Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, October 18, 2008

Tak sie zlozylo...

Nadecie mnie opuscilo, albo ja wyszlam juz z nadecia...nie wiem, wiem, ze nie po drodze bylo nam dalej. No i ogolnie to nadecie jest wyjatkowo nietwarzowe. Tak naprawde to nigdy nie bylo mi dobrze z nadeciem...
Krotko mowiac nadecie zostalo pozegnane w taki czy inny sposob, ale za to prosto z nadecia wdepnelam w doskonalenie charakteru ... I ten stan moze potrwac dluzej....

Stardust bliska doskonalosci

14 comments:

  1. Czyżby to mój post tak na Ciebie wpłynął ?

    ReplyDelete
  2. -> Anonymous !!!!!!!!!!!!
    -> Eeee tam zaraz Twoj post...po prostu z sumieniem wlasnym sie dawno nie widzialam.

    ReplyDelete
  3. oj oj oj przeczuwam jesienny splin.

    ReplyDelete
  4. ciekawe:):):):)
    wiesz ze przez ten wpis sie zalogowalem :):):):):) hehehe
    pozdr... i czekam na dalsze...... :)

    ReplyDelete
  5. a może prysło jak bańka mydlana, albo zeszło powietrze i jesteś chwilowo jak wypompowana dętka, czyba to jesień tak wpływa, nos do góry, buzia rogalik do góry nogami
    powodzenia kapitan nemo odwiedzajacy czasami jak przypływam do portu gratuluje blogu,,,tak trzymaj

    ReplyDelete
  6. stardust - Oj coś miętka jesteś. A kto to mi ostatnio sugerował "sprowadzić Onego do pozycji klęczącej " .....

    A swoją drogą ciekawe jak będzie wygladać udoskonalona Stardust ...

    ReplyDelete
  7. Stardust... i jak sie masz w trybie doskalszym ?

    :):):)

    ReplyDelete
  8. E, tam! Doskonałość nudna jest nadzwyczaj, bo to już najwyższe piętro i nic dalej.... Ostrożnie więc z doskonaleniem! Nasze babskie mankamanenciki potrafia przecież być urocze...

    ReplyDelete
  9. ja pierdziu, chyba będę musiała porzucić inne blogi, jak będziesz tyle pisała...

    ReplyDelete
  10. Dobre nadęcie nie jest złe! ;)

    ReplyDelete
  11. Chyba z sumieniem popijasz, coś zaniemówiłaś.

    ReplyDelete
  12. Jestem jestem, wlasne sumienie sprowadzilo mnie na manowce:))
    --> Lajanie jest duzo racji w tym co mowisz :))
    --> Bodek jesli tylko dzieki temu sie zalogowales to juz warto bylo :)) Misja spelniona.
    A ogolnie to wyjasniam, ze w przeszlosci czesto zdarzalo mi sie takie sam na sam z wlasnym sumieniem i zwykle trwalo to od 3 dni do 6 tygodni. Sama dzis nie moge uwierzyc, ze udalo mi sie na okres 6 tygodni wylaczyc z zycia i nie reagowac na nic z zewnatrz poza praca.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...