Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, November 28, 2008

Kurwa, kurwa, kurwa !!!

Czlowiek jest najgorszym ze wszystkich zwierzat swiata!!! Najwiekszym potworem!!!!

Wlasnie po calym dniu lenistwa i slodkiego przekladania sie z boku na bok po to tylko, aby od czasu do czasu zwlec sie z wygodnego wyra i wpisac kolejny przepis na "gotuje bo musze" zaczelam ogladac dzisiejsze wiadomosci i oto co uslyszalm.

W sklepie na Long Island (jakies 30min samochodem od miejsca gdzie mieszkamy) tlum kupujacych stratowal na smierc pracownika sklepu!!!! Czarny Piatek tak sie nazywa dzisiejszy dzien, dzien po pieknym swiecie Thanksgiving, po wieczerzy dziekczynnienia zwyrodnialy narod wstaje o 3 rano zeby zaatakowac sklepy, bo te wlasnie dzis rozpoczynaja okres przedswiatecznych zakupow duzymi obnizkami.
I ja sie pytam co jest takiego w czlowieku, ze jest zdolny zabic dla zaoszczedzenia pieniedzy????

Jeszcze nigdy jak tu mieszkam od 24 lat nie przyszlo mi do glowy wychodzic wogole na ulice w ten dzien, bo i po co?? Ze moge kupic cos taniej?? Jak mnie normalnie nie stac na te rzecz za normalna cene to znaczy, ze tego nie potrzebuje. Na jasna cholere jest komus Ipod?? telewizor wielkosci sciany duzego pokoju??
A nawet jesli jakis pusty leb uwaza, ze to mu jest potrzebne, to czy za cene niewinnego zycia???!!!!
Jestesmy bydlem, ktore jest zdolne zabic za $50.00 czy $5oo.oo !!!!!!!!!!!!!!!
Ja nie jestem w stanie tego zrozumiec!!!!! I to jest narod, ktory ciagle, chociaz juz bezpodstawnie uzurpuje sobie opinie najbogateszego w swiecie!!!!!!!!!

Narod, ktory z namaszczeniem opowiadal o kolejkach "za chlebem" w Rosji i bloku panstw Ukladu Warszawskiego, tylko my stalismy za chlebem !!!!!!!!!!!!!!
Oni sie kurwa zabijaja za biletem do kina i urzadzeniem, ktore sklep chce wypchnac, bo od nowego roku beda nowe modele !!!!!!!!!!!!!!!

Jestem w normalnym szoku i nie chce byc czlowiekiem !!!!!!!!!!!!!! A napewno nie chce byc TAKIM czlowiekiem!!!! A za miesiac beda mieli wesole swieta!!!!!!!!!!!!!

Stardust niepojmujac

21 comments:

  1. Ale człowiek to brzmi dumnie. A te zakupy robią nie ludzie tylko chołota.Niestety mam taki sam przykład na własnym podwórku.Każdy większy sklep ma swoje gazetki reklamowe. Ja je dostaję do domu.Przeglądam i czekam, aż się skończy promocja.
    A wiesz co się dzieje, jak jest przecena! Dzicz! Nie ma gdzie samochodu zaparkować!Bój o koszyki, wyrywanie sobie towaru z rąk.
    Byłam świadkiem raz i więcej nie mam zamiaru!
    W Polsce jescze nikogo nie stratowali (a może tylko nie pamiętam) ale to tylko kwestia czasu......

    ReplyDelete
  2. Dzicz.szkoda słow.omijam takie 'promocje' nie dla idiotow.

    ReplyDelete
  3. okropne. to ktoś (rodzina tego pracownika) miał koszmarne otrzeźwienie po tym miłym święcie.
    nie rozumiem ludzi.

    ReplyDelete
  4. Nie wiem, co tu jeszcze można powiedzieć. Mnie wkurwia jak ten sma naród co się rzuca na przedmioty, których w sumie nie potrzebuje do życia, że Polacy to antysemici, bo za mało Żydów w czasie wijny ratowali.

    ReplyDelete
  5. oj....
    Nie tylko przez światło nienawidzę marketó w weekendowe lub świateczne wyprzedaże.
    Właśnie tłumy mnie przerażają.
    W ubiegłym tygodniu poszłam do Dominika(lokalny pryw. mięsny i wędliniarski) niewielka kolejka - 3/4 osoby przede mną. Wlazło babsko tłuste coś na oko 120 kg - jak czołg prawie stratowała 5 letnie dziecko, które siedziało przy stoliczku od ścianą.
    Wszystkieśmy razem z ekspedientkami wyjechały z dziobami na tego babona.
    Na odgłosy szumu i krzyków wyszła współwłaścicielka i ...wyprosiła babę ogłaszając, że "ta pani nie będzie u nas obłsugiwana".
    Jak mi ktoś proponuje sobotnio-niedzielny "chodź skoczymy do auchana lub na Matarnię(to już kombinat sklepowy w Gdańsku - ikea, ze 4 inne meblowe, elektro-world, tryumph,sephora, walizki chusteczki perfumy ogromna apteka 55 obuwniczych i 3 kawiarenki i restauracje) to dostaję białej gorączki!
    Całymi rodzinami idą - chyba w ramach rozrywki?
    Z dzieciakami spoconymi latającymi z szalenczym błyskiem w oku, tłukące coś, zjadające coś, otwierające złośliwie karony z towarem....

    ReplyDelete
  6. no,mnie zawsze wkurzalo,jak bedac u Brata,co we Gdyni mieszka wpadalam po np.kubki i tanie szklanki do ikei,po drodze nie????a tam dziki tlum snujacy sie po sklepie wedle strzalek...a ja pod prund,bo po konkrety a nie zwiedzac!!!!! Uhhhh

    ReplyDelete
  7. Kiedys moglam chodzic przed swietami po sklepach. Najbardziej lubilam klimat - swiateczne ozdoby, muzyka... Nawet tlumy ludzi mi nie przeszkadzaly. A teraz - wchodze do zwyklego sklepu typu Tesco i normalnie mnie krew zalewa jak musze sie przeciskac miedzy regalami. Juz od kilku lat chodze do sklepu tylko z kartka z potrzebnymi rzeczami i nie 'zwiedzam'. A przedswiateczne zakupy robie przez internet - szybciej, latwiej, przy kawce, nie musze niczego tachac do domu bo zamawiam z dostawa i w dodatku - co najwazniejsze - omijam te taranujace sie nawzajem tlumy ludzi, ktorzy snuja sie po sklepach jak mary po piekle i szukaja sami pewnie nie wiedza czego.

    ReplyDelete
  8. Ja wogole nienawidze sklepow!!! Nie laze, nie macam, nie ogladam, nie szukam przecen - no nie interesuje mnie to wszystko. Jak cos potrzebuje to kupuje i wychdze, ale tez rzadko zdarza mi sie robic zakupy "na zywo" w sklepie. Wole siasc przed kompem i poklikac, poczekac az przysla. Jednynie idac ulica po jakims nieznanym mi miescie moge wlezc do sklepu z caculkami ale to tylko jak nie ma ludzi.

    ReplyDelete
  9. ojesooo! wróciłam z marketu - ludzie!
    Nigdy w życiu więcej. Ale musiaam bo nie miałam nic na obiad ani nic na chlebek:/
    Zapomniało mi się a zapasy właśnie wyszli. I totka musiałam wysłąć!
    Japierdziele! co się dzieje to poprostu zgroza!
    Naprawdę ludzie chodzą całymi rodzinami!

    ReplyDelete
  10. Flavvi, bo ludzie uwazaja, ze takie zakupy calym stadem to jakas rozrywka jest. Ja tego w zyciu nie pojme. Pojde sobie gdzies, bo dostane pierdolca. Spac nie moglam przez te historie i nie potrafie przestac o tym myslec. Dzis wiem, ze facet mial tylko 34 lata...

    ReplyDelete
  11. Stardust świata nie zbawisz, miałaś fajne święto, masz rodzinę, przyjaciół...

    Zwróć swój jasny wzrok w bardziej przyjazne rewiry....

    ReplyDelete
  12. oj ja tez posiadam sklepowstret dlatego niech zyja sklepy internetowe ;o)
    u nas tez pamietam taka wyprzedaz w lodzi w media markt jakis maly chlopczyk poszedl sobie kupic mp3 za 1 pln i w rezultacie wyladowal z jakimis tam obrazeniami w szpitalu bo biedny nie dał rady tłumowi, masakra nie cierpie wyprzedazy

    ReplyDelete
  13. I u nas podobne historie się zdarzaly, niestety! Osobiscie omijam, jak moge, lubie Macro, bo tam nie ma dzieci. Jak dzis pamietam pierwsza wizyte w Auchan (market francuski), gdzie czesc bachorstwa pozerala, co sie dalo, jeden mlodzian, na oko 4 lata, bawil sie dziurawieniem palcem pojemnikow ze smietana, a drugi gnojek sciagnal na podloge jakas wielka wedzona rybe, taka metrowa na oko. Mamcie, rzecz jasna, w zakupowym amoku, niczego nie widzialy.
    Niestety, talony swiateczne nam z roboty daja wlasnie do Auchana, wiec raz w roku z obrzydzeniem odwiedzam ten przybytek.
    Chrzan to, Stardust! Wiekszosc ludzi naprawde jest normal!

    ReplyDelete
  14. Masz rację Stardust, te tłumy, właściwie nie wiadomo po co, są frustrujące okropnie. A tak jest na całym chyba świecie, pamiętam takie filmy w wyprzedaży w Anglii, o rany! A nikt nie poruszył problemu darmowej wyżerki, jeśli jakaś firma to daje. Ja kiedyś na własne oczy widziałam, jak duży, cięzki stół pod naporem chętnych przejechał pół sporej sali i oparł sie o ścianę. A to było parę lat temu, żadne tam octy i groszki w sklepie a kartki w ręku. A Mąż pełnił "honory domu" w instytucji bardzo kulturalnej, gdzie znanemu profesorowi wręczano księge pamiątkową, dyplomy, mowy były, długa kolejka gratulujących, to trwało, a w drugiej sali stół z żarełkiem i piciem. Jak jubilat pod opieka męża skończył przyjmować wyrazy, to w drugiej sali było juz puściutko na stole, litościwa dusza uchowała im po kieliszku wina. A przeciez nikt nie chodzi głodny, chyba na diecie. Straszny instynkt.

    ReplyDelete
  15. Ja wiem, ze sama swiata nie naprawie nawet mlotkiem, nie wiem moze przydalby sie wspolnik/czka. Wiem natomiast, ze jak slysze takie historie to dostaje wkurwa giganta i siedzi we mnie, az przetrawie. To i ten troche posiedzi a z czasem sobie pojdzie.

    ReplyDelete
  16. Ta osoba, ktora zginela, miala 34 lata!
    Mnie tez sie w glowie nie miesci, ze dla paru groszy mozna sie stac bydleciem!

    Ja jestem niemalze chora, gdy musze robic zakupy w "godzinach szczytu".
    A teraz Swieta coraz blizej i wszedzie coraz wieksze tlumy... :(

    ReplyDelete
  17. Brak słów. Nawet jakoś komentować trudno... :-(

    ReplyDelete
  18. Tłum. Po prostu. Tam juz mózgi nie działaja.
    Raz byłam na wyprzedaży w outlecie dobrej firmy (zapomnialam jakiej), krew sie polała, mimo że nie było tłoku. Nie w Polsce to było.
    Nig-dy więcej. Wszelkie sezonowe obnziki, wyprzedaże i promocje koło dupy mi latają. Brzydzę się.
    No nie moge sobie przypomniec nazwy sklepu a nie chce mi się wstawać.

    ReplyDelete
  19. Zgadzam sie z Szeherezada - dzialanie tlumu jest nieobliczalne - zapewne kazdy z uczestnikow tego tlumu by sie mocno zdziwil, ze bral udzial w tragicznym dzialaniu. Koszmarne - choc moze kazdemu z tych elementow tlumu trzeba by uswiadomic, ze i ofiara byla jednym z nich - ot przypadek, facet byc moze potknal sie, stracil rownowage i koniec. Kazdy z tego tlumu moglby byc na miejscu ofiary, ale na pewno kazdy tez jest przekonany, ze jemu sie to nie moglo przytrafic. Niestety - sadze,z e tylko pojedyncze nieliczne egzemplarze pokusily sie o jakas reflekcje.

    ReplyDelete
  20. Mariniku, ten facet byl pracownikiem sklepu ... Ten dziki tlum goniacy za "pieniazkiem" stratowal czlowieka prawdopodobnie tuz w momencie otwierania sklepu...Wyobraz sobie, ze zerwali drzwi z zawiasow, to nie sa drzwi do mieszkania to jest kolos jakis!! Nawet nie potrafie o tym myslec, bo mnie znow zalewa.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...