Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, December 14, 2008

Jak sie Wspanialy metroseksualnym ostal

Odkad pamietam, zawsze mialam sklonnosci do zadbanych mezczyzn. No moze nie byc przystojny, moze tchu wygladem nie zapierac, ale ma byc kurwa czysty i zadbany, jakby mnie niedaj Bog szorstka skora stopy zarysowal, to chocby on zloty byl, juz ma przesrane.
Pamietam jak spierdolilam z pierwszej w moim zyciu wizyty u ginekologa. Bo jak pan dochtor pisal se te moje dane i cale przesluchanie na swistku, to ja nagle uswiadomilam sobie, ze on ma rece kowala. I potem przyszla mi do glowy bolesna prawda, ze za chwile on tymi kowalskimi recami bedzie mnie dotykal...i to jeszcze GDZIE!!! dotykal. No i juz nie moglam sie nad niczym wiecej skupic tylko nad tym jakby tego dotykania uniknac.
Wkoncu pan dochtor skonczyl pisanie i powiedzial:
-- To teraz poprosze pania za parawanik i prosze sie przygotowac do badania.
Normalnie rozum mi sie zagotowal jak to uslyszalam!!!
Kurwa badanie!!! Kurwa parawanik!!!
Cala krew w tym momencie odplynela mi do paznokci stop i natychmiast powiedzialam:
-- Panie doktorze, ale ja jeszcze musze na chwile do lazienki.
-- Alez prosze bardzo.
I tyle mnie widzial, bo lazienka na moje szczescie byla na korytarzu i jak tylko opuscilam gabinet to slalomem miedzy oczekujacymi pacjentkami ucieklam w dluga.
I tak mi juz zostalo, ze jak tylko w moim zyciu pojawil sie jakis kawalek mezczyzny to natychmiast przypominal mi sie dochtor ginekolog i natychmiast musialam sprawdzic rece kandydata, bo wiedzialam, ze wczesniej czy pozniej to on bedzie mnie tymi recami....
No to juz wiemy na czym mniej wiecej stoimy, takie zboczenie z mlodosci.
O poznaniu Wspanialego moze kiedys bedzie wiecej, a moze i nie bedzie .. to zalezy.
Ale wstepnie powiem, ze znalezlismy sie na internecie na stronie randkujacej o wdziecznej nazwie U-date.
Prowadzilismy tam szerokie rozgowory na tematy rozniste i w koncu postanowili sie zobaczyc "na zywo" czy tez jak mawia maz Zamorskiej "z zywego oka" co mnie sie bardzo podobi.
I jak tak siedzielismy na tym pierwszym spotkaniu, przy kawie to nie moglam oderwac oczu od Jego dloni i pomyslalam sobie "takie rece moga mnie dotykac".... wiadomo rece naukowca.
Czyli mozna powiedziec, ze wyrok zapadl w trybie przyspieszonym.
Po 3 miesiacach walesania sie po parkach, knajpach i temu podobnych przybytkach, po intensywnym parowniu szyb w oknach samochodu, przegadaniu setek godzin na stojaco, siedzaco, jedzac i spacerujac, albo jezdzac w kolko bez sensu,Wspanialy juz nie wytrzymal i zaprosil mnie na weekend.
I tym sposobem, zaczelam co drugi weekend spedzac jako gosc i bardzo mi to odpowiadalo, bo wiadomo ja leniwa jestem wiec do bycia gospodynia i sprowadzenia Wspanialego do roli goscia jakos sie nie rwalam.
W tym samym czasie poszukiwalam kosmetykow do mojego mini zakladu, a wiec mialam chalupe pelna roznych probek kremow, maseczek, mleczek i tonikow. No jakos trzeba bylo to wszystko wyprobowac i wykorzystac, jako ze nie lubie jak cos sie marnuje.
Tak wiec na te wyjazdy zabieralam torbe badziewia i codziennie rano i wieczorem ustawialam Wspanialego obok przy tym samym lustrze w lazience. Kladlam przed nim kilka probek sobie odkladalam tez kupke i razem odczynialismy zabiegi kosmetyczne.
Pewnego dnia Wspanialy spojrzal na moja potem na swoja kupke i jeszcze raz na moja i zapytal:
-- A dlaczego te Twoje probki sa inne?
-- Bo moje sa lepsze - odpowiedzialam zgodnie z prawda.
Wiecej pytan na ten temat nie zadawal, no i dobrze, bo po co komu zbedna dyskusja.
I w ten sposob Wspanialy zrobil powazny krok w strone metroseksualizmu. Nie pierwszy, bo jakies tam podstawowe kremy uzywal wczesniej i juz zdarzylam namierzyc, ze krem do rak jest na stale w samochodzie, ale to co teraz odczynial bylo powaznym krokiem do przodu.
Mialam jeszcze w domu duzy pojemnik peelingu do ciala i kolejny duzy maski ujedrniajacej rowniez do ciala. Przy nastepnej wizycie przywiozlam te sloje i zakomunikowalam, ze musimy kupic duza cerate taka jak sie kladzie na stol, albo taka co to sie wiesza przy wannie. Troche byl zdziwiony, ale jak trzeba to trzeba, pojechalismy do sklepu i kupilismy. Na tej wlasnie ceracie odstawilismy zabieg peelingu i maski na naszych cialach. Ubaw mielismy po pachy, troche bylo balaganu, ale Wspanialy nie narzekal, takie zabawy coraz bardziej Mu sie podobaly i za kazdym razem odbierajac mnie z pociagu wital slowami:
-- Czy mamy jakies nowosci na ten weekend?
Ale niestety nadchodzil czas kiedy juz nie moglam dluzej byc tylko osoba wizytujaca, nalezalo Go tez wreszcie zaprosic do siebie. W koncu po 9 miesiacach znajomosci zdecydowalam, ze mozemy kolejny weekend spedzic u mnie, znajomosc kwitla i bylo nam naprawde dobrze razem. I od tamtej pory spedzalismy czas raz u Niego raz u mnie w zaleznosci od zajec. Kiedys przyjechal do mnie a ja musialam akurat isc zrobic sobie paznokcie, ktorych to nie zdarzylam zrobic w ciagu tygodnia. Wiec na pytanie co robimy odpowiedzialam:
-- Nic szczegolnego nie zaplanowalam, ale ja musze sobie isc zrobic pedicure i manicure.
-- Oooo a co ja bede w tym czasie robil??
-- Jak to co? pojdziesz ze mna i tez sobie zrobisz pedicure i manicure.
Chyba nie byl przygotowany na taki obrot sprawy i jakos nie bardzo podobala Mu sie perspektywa siedzenia w rzedzie z kobitkami jak kogut na grzedzie miedzy kwokami... Nie bardzo wiedzac jak wybrnac z niewygodnej sytuacji powiedzial:
-- OK moge isc, ale ja chce niebieskie paznokcie u nog!
Spodziewal sie pewnie, ze ja bede oponowac i daruje Mu ten zabieg, ale ze mna nie tak latwo.
-- Nie ma sprawy mozesz miec niebieskie paznokcie u nog.
Wielkie hallo, przeciez to nie moje nogi... no i na dobra sprawe to kto to bedzie widzial?
Poszlismy i pojechalismy na calosc, jak wybral ten niebieski kolor to manikurzystka spojrzala na mnie i zapytala:
-- Czy ja naprawde mam malowac te paznokcie na niebiesko??
-- Oczywiscie, przeciez skoro klient sobie tak zyczy, to coz ja moge miec przeciwko temu.
W ten sposob przez kolejny miesiac Wspanialy mial niebieskie paznokcie, a ze nie lubi nosic skarpet to musial zawsze uwazac, zeby gdzies w miejscu publicznym nagle nie przyszlo Mu do glowy zdjac buty. Ale samym zabiegiem pedicuru byl bardzo zachwycony, nie powiem, zeby do dzis korzystal systematycznie z takich uslug, bo paznokcie u rak robi sobie sam zdecydowanie lepiej, ale na pedicure nie trzeba Go szczegolnie namawiac.
Niedlugo potem mialam nowy zabieg kosmetyczny, ktory koniecznie chcialam na kims wyprobowac. No to na kim?? Wiadomo Wspanialy pod reka, to czemu nie.
Zanim zdarzylam przygotowac wszystkie potrzebne produkty to moje Szczescie juz lezalo na lezance z usmiechem od ucha do ucha na mordzie.
Po tym pierwszym zabiegu, powiedzialam, ze w zasadzie to moze zrobie Mu cala serie (5 zabiegow) to bede wiedziala jak to naprawde wyglada efekt koncowy po intensywnej terapii. I tak co tydzien wpadal do mnie po pracy, a ja zajmowalam sie upiekszaniem Jego twarzy. Po trzecim zabiegu pojechalismy do restauracji na obiad. I jak tak siedzialam naprzeciwko Niego to zauwazylam, ze to naprawde dziala (!!!) wiec szybko powiedzialam:
-- Wiesz ja mysle, ze na tym skonczymy... te 3 zabiegi Ci w zupelnosci wystarcza.
Mine mial zdziwiona, ale nie kwestionowal ani sie nie dopytywal dlaczego.
Dwa tygodnie pozniej poszlismy z dziecmi na obiad z okazji Dnia Ojca i Y. stwierdzila:
-- Wiesz Tato, Ty jakos tak lepiej wygladasz, widac, ze sluzy Ci ten zwiazek ze Stardustem.
-- Zwiazek zwiazkiem, owszem sluzy, ale wlasnie Stardust zrobila mi 3 zabiegi kolagenowe.
-- Nie wiem tylko czemu 3, bo mialem miec 5 ?? - dodal zawiedzionym glosem
Y. spojrzala na mnie pytajaco.
-- No 3 zamiast 5ciu, bo dzialaja - wyjasnilam.
-- Rozumiem. - odpowiedziala z porozumiewawczym usmiechem Y.
No rasowa kobieta z tej corki Wspanialego, rozumiemy sie prawie bez slow.

Stardust dyplomatycznie

29 comments:

  1. U mnie by nie wyszło. Takie masaże są niebezpieczne w naszym wykonaniu.... Za bardzo podniecajace no ....

    ReplyDelete
  2. hi hi dobre niezły ten Twoj wspaniały mi jakos nie leza mezczyzni metrosexualni lubie takich zdrowych facetów upapranych smarami itd hi hi a takie delikatne wymuskane rączki sa dla mnie niemeskie, wynika to wszystko niewatpliwie z faktu ze ja jesli chodzi o kosmetyki ograniczam sie do minimum wiec nie chcialabym miec faceta który tyvch kosmetyków miał wiecej ode mnie i na szczescie nie mam hi hi hi

    ReplyDelete
  3. Neskavka, alez wlasnie chodzi o podniecenie!! Czy moze chcesz mi powiedziec, ze podniecac mozna sie tylko w sytuacjach przewidywalnych i najlepiej odrazu w lozku???

    ReplyDelete
  4. Stardust, czy Wspaniały czasem tupie nogą i się czemuś sprzeciwia?
    Nie wierzę, że on taki zawsze posłuszny i o nic nie pyta;) I że Ci odpuścił bez słowa te dwie kuracje :P

    ReplyDelete
  5. Az mi ciarki po grzbiecie przelecialy pare razy - w gore i w dol, i z dolu do gory, i znow na dol.
    No i nie byly to ciarki podniecenia he he.
    BRRRRRRRRRRR - ja bym sie tak nie dal --- ratuuuunkuuuuu- stardust sadystkaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!

    ReplyDelete
  6. Athina, On jest z tych ugodowych i z poprzedniego malzenstwa wie, ze nawet jak bedzie tupal to i tak musi odpuscic;)wiec nie tupie. Zreszta takie zabiegi to przeciez przyjemnosc, no nie?? On lubi zeby go glaskac, miziac, no lasy na te sprawy to sie chetnie podstawia.

    ReplyDelete
  7. Marinik, nie pierdoli o ciarkach, bo lapki tez ma delikatne. Stardust widziala!!!!

    ReplyDelete
  8. Malgoska, to jest takie imydz tego upapranego chlopa, kiedys dawno moja babcia mowila, ze robotna kobita powinna miec popekana skore na pietach, ze to niby tak zapierdala ostro. Ja mysle, ze czasy sie troche zmienily od tamtych popekanych piet dla nas i dbamy o siebie dlaczego nie wymagac, zeby partner tez dbal. Moj Owczesny mial prace, przy ktorej od czasu do czasu musial zakasac rekawy i sie upierdolic, ale wtedy rece moczyl az do absolutnego wyczyszczenia i smarowal nawet oliwka dla niemowlat. No ja kurde nie znosze suchej ostrej skory ani u siebie ani nikogo w otoczeniu. Tym bardziej, ze to sie da zlikwidowac.

    ReplyDelete
  9. No właśnie, się lubi głaskać, miziać, a tak bez słowa odpuścił te dwa zabiegi. No przeżyć tego nie mogę! Ja w obronie Wspaniałego tutaj staję. Jesteś mu winna jeszcze dwa!
    Babcia normalnie powaliła mnie na cyce! Wszystkie panny powinny natentychmiast wypierdolić tarki, peelingi i na popękane pięty facetów wabić.
    Faceci, uczcie się, po czym poznacie dobrą, bo pracowitą żonę!
    No pojszczałam się;>

    ReplyDelete
  10. Athina, widzisz to tak jest jak sie czlowiek jeszcze nie obudzi na tyle zeby czytal ze zrozumieniem a juz siedzi przy kompie i sie madrzy:) No nie zalapalam o co Ci chodzilo w tamtym komencie:))
    Nie, no taki az skrupulatny to Wspanialy nie jest, jak Mu cokolwiek zrobie to i tak sie cieszy. Ale sie zawsze upomina jak Mu sie mazidlo mordziaste skonczy. Wiec zawsze mam sie czym wykazac.
    A babcia faktycznie mowila, ze tak bylo na wsiach, ze dziwucha miala byc robotno, a co innego mialo byc dowodem robotnosci jak nie popekane piety??? Ja to kurde w tamtych czasach nie mialabym zadnych szans i pewnie by mnie pajaki za obraz wciagnely w panienskim stanie.

    ReplyDelete
  11. hi hi - mam nadzieje, ze paznokcie mialem wtedy przyciete jak sie nalezy.
    A o ciarklach to dlatego, ze naprawde jakos sobie ie wyobrazam poddaniu sie przeze mnie takim eksperymentom - lachotki by nie pozwolily - ucieklbym

    ReplyDelete
  12. Mariniku, no lachotki to i owszem byly, zwlaszcza ze te maske nakladalismy na ciala pedzlem takim do malowania jakies 7cm szerokosci, to faktycznie laskotalo. Ale generalnie to byl jeden z niezapomnianych wieczorow!!!
    Eee tam ucieklbys...Jakby Wspanialy probowal uciekac to bym gonila z tym pedzlem:)) Wiesz On pewnie chcial jak najmniej balaganu, w koncu to bylo Jego mieszkanie.

    ReplyDelete
  13. Podoba mi sie ten Wspaniały :DDD I historia cudna :)
    ikar

    ReplyDelete
  14. Wspaniały królik doskonały:))))

    numer z maseczką co to trzeba było pińć,a wystarczyły trzy sie mnie podobuje:)

    ReplyDelete
  15. Mijka, no bo facet ma byc zadbany, ale nie pikny..bo od tego to ja tu jestem:)))

    ReplyDelete
  16. no dokładnie,jeszcze by pomyślał,że jak już jest piękny ,to teraz tylko leżeć i pachnieć":))))

    ReplyDelete
  17. babcia niezła, wiem ze w "tamtych" czasach kobita musiała miec tez odpowiednie gabaryty bo te wychudzone to wiadomo ze robotne nie były bo sił nie miały, wiec gabarytowo no coż miałabym szanse na dobre zamążpójscie co do piet to nie bo akurat stopy to uwielbiam miec "zrobione" a ze mam siostre kosmetyczke która ma takie samo zboczenie zawodowe jak ty wiec moje stópki bez zarzutu a i mojego meza sciga i pazurki mu robi ale ja i tak wole tych takich zdrowych chlopow co to sie lubia pobrudzic bo po raczkach i tak sie pozna czy facet robi cos oprocz ich pielegnowania a rączek wymuskanych po prostu nie zniese ;-)

    ReplyDelete
  18. Malgoska, gabaryty to oczywiscie, ze kandydatka musiala miec, bo przeciez oprocz robotny to jeszcze musiala byc rodno:)))

    ReplyDelete
  19. Mnie to by w życiu za mąż nie wydali. W czasie pobytu w skansenie miałam sposobność żarna sobie obejrzeć... OBEJRZEĆ, bo ruszyć ich z miejsca sił nie miałam :))) Z głodu bym zdechła jak nic.

    ReplyDelete
  20. No, to wreszcie jakas roznica istotna miedzy Wspanialym a Moim. Mizianie jak najbardziej, w kazdej ilosci, ale na wszelki upiekszacz to on bardzo oporny, co nie znaczy, ze drapiacy i zapuszczony. Ale ma swoje ulubione i nie daje sie namowic na nico nowego. Taki typ...

    ReplyDelete
  21. Zgago, ja mysle, ze generalnie w Polsce jeszcze mezczyzni patrza opornie na roznego rodzaju gabinety upiekszania, a moze tylko dbania o wyglad. Tutaj jest to normalne juz od 20 lat, chociaz te wlasnie 20 lat temu szlo z lekkim oporem, ale zwykle jest tak, ze jak facet raz sprobuje to mu sie podoba i widzi roznice. No inaczej to jest:)

    ReplyDelete
  22. Malgoska, jeszcze w kwestii formalnej mnie nie chodzi o rece jak panienki. Rece moga byc zylaste i nawet lekko owlosione, w koncu to meskie rece, ale nie brudne paznokcie z czarnymi obwodkami, nie pozadzierane skorki. O to mi chodzi reka meska ale gladka skora.

    ReplyDelete
  23. Ja tam lubię metroseksulanych facetów, ale jak poszłam do fryzjera z moim synem, i fryzjer właśnie kończył malować paznokcie n=bezbarwnym lakierem to poczułam się trochę dziwnie:)

    ReplyDelete
  24. Nieodmiennie kojarzy mi się mój ex. Ja zawsze byłam ta próżna, awantura o krem do pyska za 5 zeta. Jak on zaczął łysieć, to wszystkie chwyty dozwolone - no, w granicach wyoszczędzanych przeze mnie na życiu pieniędzy. Teraz kremy pod oczka, a nie daj bóg mu zasugerować, że przytył!
    Też chcę takiego Wspaniałego - piękna historia:-)

    ReplyDelete
  25. Prunnella u nas facetom robia buffing, ale to podraznia skorki, wiec Wspanialy nie robi nic tylko piluje paznokcie zeby byly gladkie. A ten niebieski kolor na stopach to mial na celu odstraszenie mnie od glupich pomyslow, ale jak zobaczyl na czym polega pedicure to teraz bardzo chetnie sobie robi kilka razy w roku.

    ReplyDelete
  26. Just, no niestety Wspanialy jest wydanie jednorazowe:))) Juz Lorenza pytala czy nie ma jakiegos brata.. no kuzwa nie ma.

    ReplyDelete
  27. Stardust, to nader przykra informacja jest;-(

    ReplyDelete
  28. Założyłam,że przeczytam cale archiwum, ale nijak nie da rady opuścić komentarzy,więc zejdzie mi chyba do gwiazdki -akurat poczynię postanowienia noworoczne;);)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...