Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, December 3, 2008

Pani, ale ja to kurwa klne...

Jak bylam jeszcze calkiem mloda, a bylam, mam na to dowody w postaci kilku zdjec i dokumentow, to moi rodzice mieli sasiadke imieniem Zenobia. Ja Zenobii nie znalam, tylko czasem slyszalam o Niej. Pewnego dnia bylam sama w domu rodzicow i wlasnie wpadla Zenobia, bo doslownie wpadla. Szybkie energiczne pukanie do drzwi i jak tylko otworzylam, to zanim sie zorientowalam o co chodzi Zenobia byla juz w duzym pokoju. Rozejrzala sie i mowi:
-- Oooo pani to musi byc corka..
-- No tak, Stardust jestem..
-- Kurwa pani, ja to mieszkam pietro wyzej i wlasnie wpadlam zapytac...no tak ale czy jest pani Xsinska w domu??
-- Niestety Mamy nie ma - odpowiedzialam grzecznie - wogole to chwilowo jestem sama..
-- Ale Mama powinna byc za jakies 10 min, prosze bardzo moze pani usiadzie i poczeka - dodalam wskazujac krzeslo.
Zenobia rozsiadla sie, ale nie na dlugo. Za chwile podbiegla do sciany, na ktorej wisiala paprotka w doniczce, pomacala liscie, pomacala ziemie i stwierdzila:
-- Kurwa, pani, ja kurwa nie wiem jak to sie dzieje?? Taka sama paprotke mam, kurwa tak samo dbam, kurwa ta piekna ... a u mnie kurwa taka byle pizda wisi...No kurwa dlaczego??
-- Wie pani ja to sie na kwiatkach naprawde nie znam... -
powiedzialam niepewnie.
W oczekiwaniu na Mame, Zenobia wpadla jeszcze do lazienki za potrzeba i nagle wola:
-- Pani, no patrz pani, jaka to kurwa robota jest - tu wskazala na kawalek rury kanalizacyjnej wystajacej ze sciany - u mnie tez zostawili takiego chuja.. a mowilam, ze tak nie powinno byc.
Poniewaz nie odpowiadalam przez chwile, to nagle dodala:
-- Pani, ale ja to kurwa klne...
Pozostawilam to bez komentarza, bo tez caly czas nie moglam uwierzyc jak to sie dzieje, ze ta kobita moze byc sasiadka i to czesto tu wpadajaca, przeciez moi rodzice wogole nie kleli.
W koncu przyszla Mama, Zenobia dowiedziala sie czego sie miala dowiedziec, ale zanim poszla to posadzila po drodze jeszcze pare pizd, kurew i chujow...
-- Mamuska, ja nie rozumiem Ciebie to nie drazni jak Ona tak mowi??
-- No wiesz, drazni, ale taka juz Zenobii uroda... odpowiedziala Mama.
Pozniej ja tez sie przyzwyczailam i w mysl przyslowia, ze "kto z kim przestaje..." sama od czasu do czasu, ot tak dla fasonu w rozmowie z Zenobia pozwolilam sobie na jakies przeklenstwo.
No bo taka byla Zenobii uroda i tak sie latwiej rozmawialo.
Tutaj w Stanach najlepiej szly mi angielskie przeklenstwa, bo to jakos nie mialo tego ciezaru, wiec i szlo latwiej fuck to, fuck tamto, fuck wszystko po kolei. Lekko szlo, bo przeciez angielski byl i jest moim drugim jezykiem i te fucki nie mialy takiego wyrazu jak kurwa na przyklad.
Z czasem jednak jezyk angielski stal sie w jakis sposob moim pierwszym jezykiem, bo polski jest uzywany sporadycznie, wiec od czasu do czasu zaczelam pozwalac sobie na polskie przeklenstwa, bo nikt ich nie rozumial.
A teraz widze, ze i te polskie i te angielskie jakos mi sie zdewaluowaly i lekko ida. No tak jakos trzeba cos wyrazic z odpowiednim przyciskiem i musze przyznac, ze coraz latwiej mi to idzie.
No chyba Zenobia jestem??? Kurwa, taka moja uroda?? znaczy sie.

Stardust urokliwie;)

34 comments:

  1. mi tez jakos poszło choc zenobii na swej drodze nie spotkałam, ale spotkałam za to cała mase zulikow ktorych obsługiwac musiałam w monopolowym i w duchu (jako ze mila pani sklepowa byłam) nieraz im wiazaneczke zdrowa puscilam a jak zulik wyszedł to i na glos mi sie zdarzało, w monopolowym nie pracuje juz bedzie z 4 lata a bluzgi jak byly tak sa, teraz pracuje w szkole i ucze tzw. trudna młodziez a oni w słowach raczej nie przebieraja wiec jak ja mam przestac bluzgac skoro ciagle sie z tym stykam... a wiadomo kto z kim przystaje bla bla bla i tym sie bede pocieszac bo to nie moja wina ze spotykam na swej drodze tych wszystkich "złych" ludzi hi hi hi
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. A ja tam lubię kląć, i lubię kobiety, które klną, zwłaszcza takie co na pierwszy rzut oka w ogóle na to nie wyglądają.
    Czasem mam takie postanowienie, żeby nie kląć, ale zaraz mi kurwa przechodzi.

    ReplyDelete
  3. Pani, ja to też klnę. każden jeden poświadczy. I kurwa bardzo to lubię.

    ReplyDelete
  4. Mnie forum literackie, forum literackie spaczyło, i coraz częściej w realu komuś mówię, żeby mnie pocałował w metaforyczną rzyć, tudzież że ktoś jest w rzyć chędożony, i o kur... tyzana. ale nie ma to jak czasami rzucić porządną kurwą. Tego się nie da zastąpić! :D
    A co do obcojęzycznych przekleństw, i alternatywnej młodzieży, to wiecie, jaka jest różnica między punkiem a emo? Przesłaniem punku jest "fuck the system", każdy wie. Wg Nonsensopedii przesłaniem punku jest "Fuck the world because it doesn't understand me. Now I will go and kill myself. So see you later.", ale z jedną znaomą sprowadziłyśmy to do treściwego "The system fucked me". Rozważałyśmy, czy nie powinno być "raped", ale emo chyba to lubią xD

    ReplyDelete
  5. No niestety ja też. A najbardziej mnie wkurwia jak ktoś robi buzię w ciup i mówi, że to nie wypada ;-)

    ReplyDelete
  6. Sa osoby plci zenskiej, ktore bluzgaja z takim wdziekiem, ze ho, ho! Mam taka przyjaciolke. BYla nawet moja szefowa w szkole pare lat. Kto robi buzie w ciup i sie gorszy, ten jest mocno podejrzany i tyle!
    A propos: moja ulubiona scenka z offowego filmu ,,Wozonko'':
    Para dresow na lawce. On do niej:
    - Zajebalem sie w tobie po chuj!
    Ona czule:
    - Pierdolisz!...

    Pozdrowionka qurwujacym!

    ReplyDelete
  7. O Kurwa jak tu swojsko!!!!
    Nawet Dzie(g)c przyszedl a to mnie bardzo cieszy. A wiesz Dzieciu, ze to raped tu akurat nie pasuje. Gdzies juz widzialam taka website cos wlasnie o being fucked ale oczywiscie teraz jak trzeba to sobie nie przypomne...

    ReplyDelete
  8. Tfu, pomyliłam się. Znaczy, punk oczywiście "fuck the system", a imoł "the system fucked me".
    A przyszłam, Cot się zaśmiewał do łez z tej notki, to nie mogłam nie przyjść xD I postanowiłam, że będę odwiedzać cię częściej :) I dalej będę przeklinać. Trzeba wybierać możliwe do zrealizowania postanowienia.

    ReplyDelete
  9. A propos postanowienia. Ja ślubowalam z dziesięć lat temu, że nie będę więcej smarkać w ścierkę kuchenna i naprawde sie tego trzymam.

    ReplyDelete
  10. prunella, zabiłaś mnie :)))

    lorenza, pamiętam to postanowienie!

    ja przeklinam. i zauważyłam że w damskim towarzystwie łatwiej mi to idzie. a czasem bym chciała być taką wiecie "ą" i "ę", ale kurwa, nie umiem :)

    ReplyDelete
  11. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  12. Karrot, ja to nawet na necie nie moge byc "a","e" bo nie mam polskich ogonkow. No kurwa nawet sobie czlowiek nie moze postanowienia zrobic!!!

    ReplyDelete
  13. ->Dzieciu, chedozyc to piekne slowo jest, o ktorym juz mi sie nawet zapomnialo przez te lata. Ciesze sie ze bedziesz wpadac czesciej:)))

    ReplyDelete
  14. No to ja cnotliwa byłam i mordka w ciup. W domu się nie przeklinało. Poszłam do pierwszej pracy. A tam boska pani K. Słuchałam jak najpiękniejszej muzyki bo i repertuar miała bogaty.
    Np: "Za chuja Pana nie rozumiem co szef chce"..
    Boskie nie ?
    Dzisiaj wiem, że nawet jak zakręcam słoik to bez qrwy nie chwyci !

    ReplyDelete
  15. A jeszcze mi się przypomniało. Moja siostra nie przeklina. Jak już musi to mówi: Kurczę pieczone w pysk" takim tonem jak ja warczę "kurwa mać"!

    ReplyDelete
  16. lorenza, a przyjaciele nic nie wiedza. Ani o Twoim nosku co nie dotknie sciereczki, murowane, bo to Twoja sciereczka, a wyobrazasz sobie, ze Twoja najstarsza przyjaciolka komunikuje, ze w tym sezonie tylko przez dwa tygodnie sikala w rondelek, w ktory, kiedy? czy juz nagotowala w nim zup wystarczajaco? Mieszkanko dwupoziomowe (sraczyk jeden na poziomie pierwszym, kuchnia pod poziomem, a przyjaciolka ponad poziomy cyniczna, ale realistyczna). Wiec jak, rondelek obsikany, czy nie? Zaznaczam, ze na przyjazdach przyjaciolki mi zalezy, bo choc paryskie, to jednak kto z psina zostanie kiedy my sie wloczymy po baltach, czy innych texmexach. Ale po wedrowkach nie wiadomo czy rondelki zmieniac, czy sie usmiewac.

    ReplyDelete
  17. o kurde balans, wcale nie jestem anonimusem

    ReplyDelete
  18. hurraaaa - przeczytalem wlasnie od samego rana ten cudny watek i te cudne komentarze.
    Jak pieknie dzien sie zaczal - o swoistej sklonnosci Stardust do uzywania bluzgow wiemy wszyscy czytajacy, ale to w moim odczuciu tylko sklonnosc, urokliwa wielce sklonnosc do uzywania a nie do naduzywania. I jak pieknie przeczytac, ze jest wiecej osob, ktore nie uwazaja ze bluzgi sa niestosowne, sam sie do tego grona zaliczam. Draznia mnie wypowiedzi, w ktorych "KURWA" jest wtracona w absoloutnie kazdym wypowiedzianym zdaniu a czesto stanowi co drugie/trzecie slowo tegoz zdania.
    Jednak sa w zyciu sytuacje, kiedy wrecz nie sposob bluzgow uniknac (kazda niemal wypowiedz pokurcza nie godzi sie kurwa nie zaopatrzyc w to uniwersalne slowko, a co innego niby powiedziec jak sie oparzysz, skaleczysz, albo walniesz mlotkiem w palucha? No tak mozna by wymieniac i wymieniac....)
    A tacy z "ą" i "ę" to dla mnie "wyzsza pierldelamencja".
    wole tych urokliwie swoiskich, a co KURWA !!!!!!

    ReplyDelete
  19. Mariniku ta "pierdelamencje" to sobie chyba od Ciebie podprowadze na uzytek wlasny:))

    ReplyDelete
  20. Kokliko, rondelek moze byc calkiem uzyteczny, pamietam, ze gdzies kiedys czytalam, ze mocz ma wlasciwosci lecznicze;))

    ReplyDelete
  21. Kiedys po internecie fruwał niby wykład profesora Miodka na temat "kurwy" i napisane w nim było m.in:
    "...Człowiek potykając się na ulicy nie powie przecież - te nierówności w chodniku narażają mnie na upadek, tylko krzyknie - O, kurwa!" Sens był taki, że ta kurwa jest nam tak w ogóle potrzebna...no!

    ReplyDelete
  22. To napisałam ja, athina, hahhahahah! Gdzies zapomniałam się podpisać - Madafaka!

    ReplyDelete
  23. Athina, madafaka jest zupelnie na miejscu:)))

    ReplyDelete
  24. Lorenza, ja to do konca zycia nie zapomne, tego Twojego wzroku jakim obrzucilas kobitke, ktora sie chciala do Ciebie przysiasc w autobusie:)))Widok bezcenny, co prawda "kurwa", zadna nie padla w tym momencie, ale byla wypisana na Twojej twarzy.

    ReplyDelete
  25. Akuku, akuku, zajebiście piszesz jak zwykle:))

    ReplyDelete
  26. hahaha,ale się uśmiałam czytając ...Poprawiłaś mi jak zawsze humor:)
    Od razu przypomniało mi się parę fajnych tekstów z filmów:)
    "Jak tatuś zrobi dziubek, to nie ma chuja we wsi!" albo dżizus kurwa ja pierdole! z filmu dzień świra:)
    albo :
    "-kici kici, taś taś...
    - do lwa kurwa?do lwa?"
    i ostatni już:) z chłopaki nie płaczą..Jeśli dobrze pamiętam
    "Mam dosyć tego twojego Freda, kurwa jego w dupę zapierdolona mać"
    Trochę to dziwne u mnie chyba...,że takie słowa szybko zapamiętuję a jak idę na zakupy,to listę zakupów robię..hahahha
    Pozdrawiam.Miłego dnia...

    ReplyDelete
  27. ->Elo dzieki za "kuku" podoba mi sie:) bo jak sie wogole nie odzywacie to jakos tak nie wiem czy jest sens pisac;)
    ->Dorocik, bo takie slowa sie najszybciej zapamietuje:)) nawet jak sie uczysz obcego jezyka, to jakos to "praktyczne" slownictwo wchodzi szybciej:))

    ReplyDelete
  28. ja klnę okrutnie w aucie,jak prowadzę.
    dziewczyny udają,że nie słyszą i na szczęście nie powtarzają.

    ReplyDelete
  29. ale kurwując..nie mogę sobie porządnie pokurwować przy Maużonku,bo on się kurwa gorszy!
    ale za to w pracy w pokoiku...to już jadę od progu:witam kurwa w ten piękny pierdolony dzień z drugą b gimnazjum!
    i wszyscy wiedzą o co chodzi!

    ReplyDelete
  30. ->Mijka Twoj maz z tego gatunku co moj Brat musi byc. Ten tez nie klnie i jak ja sie rozpedzam (telefonicznie) to zawsze mi miedzy wierszami przypomina ze przeciez jezyk polski tak bogaty. A ja na to "no bogaty kurwa jest" Ale jak bylam w Polsce to po kilku dniach zadzwonil do mnie i sam sie zaczal wyrazac, to znaczy, ze jednak mam wplywy w rodzinie:))

    ReplyDelete
  31. Stardust, Cot miał kiedyś automatyczną sekretarkę z tak nagranym tekstem, że normalnie... "(...) proszę o nagranie wiadomości. DZIĘKUJĘ." I jak Bora Wszechszumiącego koHam, "DZIĘKUJĘ" miało w sobie coś ze "spierdalaj" :D Nawet bardzo dużo.
    Niestety moja kotka nauczyła się uruchamiać automatyczną sekretarkę łapą, i co gorsza nauczyła tego drugiego kota, i to było, powiedzmy sobie jasno, tak wkurwiające, że z sekretarką automatyczną musiałyśmy się rozstać.

    ReplyDelete
  32. ->Dzieciu, DZIEKUJE powiedziane tonem SPIERDALAJ musialo byc cudne:))

    ReplyDelete
  33. Stardust, ja tak czasem mówię "Przepraszam"

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...