Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, January 13, 2009

Nic mi sie nie chce

Jakies wyjatkowe lenistwo mnie ogarnelo, wiadomo, ze leniwa to ja jestem z natury, ale to co przyszlo teraz to juz przekracza wszelkie granice. Normalnie gdybym mogla to poddalabym sie jakiejs hibernacji do czasu az mi przyjdzie ochota na cokolwiek. Zimno jest, a bedzie jeszcze zimniej bo od jutra zaczna sie temperatury minusowe i nawet do -6C ma dojsc. I trzeba sie bedzie cieplo ubierac, lubie zime, ale nie lubie nosic na sobie tyle ciuchow. Zeby jeszcze do tego byl jakis snieg, a tu nic, co troche napada, to zaraz znika.
Niech mi ktos da jakiegos kopa energetycznego, bo zapadam chyba w sen zimowy....
Wspanialy wczoraj wrocil 2 godziny pozniej niz normalnie, bo ktos popelnil samobojstwo rzucajac sie pod pociag. Straszne. Jakos nie moge przestac o tym myslec, ze czlowiek moze dojsc do takiego stanu depresji, zeby odebrac sobie zycie. Slaba odpornosc psychiczna, a do tego ten kryzys dookola, wszystko sie wali. Ludziska traca prace i dach nad glowa, no jakos nie ma za wiele powodow do radosci ostatnio. Chyba czlowiek musi sobie sam cos wymyslac i starac sie widziec jakies dobro w tym popapranym swiecie, a to nie jest latwe.
Dolujace to wszystko i tyle, ale trzeba jakos przezyc.

Stardust zniechecona

24 comments:

  1. Stardusciku kochany,
    depresja to cholernie ciezka do wyleczenia choroba, a nieleczona konczy sie jednym
    Spytaj Wspanialego ile lekow ma w skutkach ubocznych - mozliwosc wystapienia depresji, np, same leki ktore ja maja leczyc, np. Vytorin, np. niektore srodki przecibolowe jak np. vycodin.
    Grunt to cieszyc sie zyciem, jakie by ono nie bylo.
    A lenia tez mam okropnego.
    Cholera, faktycznie zimno ma byc.
    Herbatka z pradem - bo nic tak dobrze nei rozgrzewa jak dobra herbatka z rumem.
    Cieplutko pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. A swoja droga trzeba byc naprawde odwaznym zeby sie rzucic pod pociag, kurcze, od razu mi sie Anns Karenina przypomniala.

    ReplyDelete
  3. nie moge Cie kopnac bo sama potrzebuje...chociaz dobra kopne Cie i pojde sie pospac :)

    Tez mam lenia maksymalusa, i jakos tak dodatkowo od kilku dni rzyg mam na pewna strone kulinarna. Zniechecona jestem bleeee


    U nas 8 milionerow zailo sie w ciagu jednego miesiaca. NIkt o tym nigdzie nie powiedzial w mediach, dowiedzialam sie od znajomego tych gosci. Oni w zwiazku z upadkiem bankow islandzkich stracili ponoc grube miliony i nie mogli z tym zyc. No szlag mnie trafil. Media jakos informacja albo utaily albo podaly w jakims ciescie z malinami coby paniki nie bylo w itak znerwowanym juz narodzie.

    ReplyDelete
  4. Stardust! Ty? Nasz zaoceaniczny wulkan energii? Kokietujesz nas chyba...
    Nozki mam krociutkie, to nie kopne, bo nie dosiegne, ale ku przestrodze zacytuje Ci mistrza Boya:

    ,,Gdy sie czlowiek robi starszy,
    wszystko w nim po trochu parszy-
    wieje!
    Siada sobie w kacik mily
    i czeka, az calkiem wyly-
    sieje!''

    Chyba nie chcesz tak? No, to rusz siedzonko i lets go! Do dzieła!

    ReplyDelete
  5. Lukrecja z lekami to masz 100% racji te koraliki szczescia co to niby maja czlowieka wycignac z depresji powoduja tylko uzaleznienie. Herbatka z rumem odpada, bo musze do pracy, a tak mi sie chce jak psu orac.
    Ten wczorajszy dzien mi sie czkawka odbija, bo najpierw Kazimiera, ktora w/g mnie powinna miec wiecej rozumu, bo te rzeczy jak kolwiek robi sie dupa to trzeba jednak przy nich troche pomyslec. Prawde powiedziawszy wzielabym babe przez kolano, ale to nie znaczy, ze nie jest mi Jej szkoda. No i wieczorem ten wypadek samobojczy, gdzies pod Linden. Jak bylam dzieckiem to babcia mojej kolezanki wpadla pod pociag i to bylo niedaleko naszego domu i pamietam, takie zmory wracaja.
    Musze z tego wyjsc, nie ma grzyba.

    ReplyDelete
  6. Miauka, kryyyyste jak ja lubie pisac "miauka"!!!!! Az sie usmiechnelam w tym momencie:))Tam na "stronie" to juz mam naprawde solidny odrzut, moze im przejdzie.
    Z tymi milionerami to jest tak, ze jeden traci po to zeby inny zostal milionerem. Chociaz mieli co stracic. U nas tu taki jednen grasowal pt. Madoff to sobie niezle nagrabil, tylko letko przesadzil i wyglada na to, ze bedzie przez reszte zycia ogladal swiat podzielony od linijki. Im milionerom to tam nic nie zaszkodzi, gorzej z nami, co to pracuja zeby zyc. A media to zawsze kazde gowno musza w czekuladce podac ludziom. Kurwa co za swiat!! Se ulzylam troche.

    ReplyDelete
  7. Zgago, no wyglada na to, ze wulkan energii zamienil sie w wulkan wkurwa. Miejmy nadzieje, ze to minie jak odra w dziecinstwie.
    Dziekuje za wierszyk, podobuje mi sie, no wylysiec bym nie bardzo chciala, to moze sie zmobilizuje do jakiegos dzialania. Na poczatek jednak pojde do roboty, bo juz tak kombinowalam, ze moze by jednak nie isc i przestawic te pare klientek na inszy termin.

    ReplyDelete
  8. Też tak mam. Najchętniej to bym spała... Ale to może też być skutek wstawania do pracy o 5 rano...

    ReplyDelete
  9. stardustm wiem jak sie czujesz
    bo kurna w sobote 20 grudnia jedziemy z husbakiem do domu, i nagle normalnie mowie do niego
    - sluchaj tu w tym miejscu bedzie jakis straszny wypadek. spojrzal na mnie jka na wariatke, ale sie nie odezwal,
    24 grudnia wypadek, po skosie jakies 100 metrow od mojego domu,
    29 letni chlopak zginal na miejscu, ktos tam nawet postwil krzyz, ale kurna swieta mialam jakby takie niefajne, tym bardziej,ze chlopak mial
    2 tygodniowe dziecko.
    jakby mi kto nie wierzyl to tu jest link:http://www.wfmz.com/view/?id=595469

    ReplyDelete
  10. Sniegiem moge sie podzielic: napadalo w nocy tyle, ze balam sie wyjsc z domu, bo nie bylo widac stopni schodkow.
    A moj biedny pies wpada w ogrodowe zaspy po uszy.
    Kryzys rzeczywiscie nie nastraja zbyt optymistycznie (choc u mnie, dzieki Bogu narazie jeszcze we znaki sie nie daje i mam nadzieje, ze zanim do tej zasniezonej prowincji dotrze, to juz bedzie wlasciwie po nim - tak sie pocieszam :D). Ale, zeby sie zabijac, bo nie jest sie milionerem? A najdziwniejsze wydalo mi sie samobojstwo tego 75-letniego milionera (miliardera?) z Niemiec. Kurcze, w tym wieku tak sie przejac?
    Mnie najbardziej doluje wlasciwie nie kryzys a to, ze czlowiek czlowiekowi wilkiem jest.
    I dobrze, ze sa tacy ludzie jak ty, Startdust, ktorzy rzeczowo potrafia prawde powiedziec :)

    A niechcijstwo wszechogarniajace tez odczuwam. Dobrze, ze w pracy moge robic to co mam do zrobienia we wlasnym tempie i ze nikt mi nad glowa nie stoi.

    I tylko czekam na fajrant ;) i na spokojny wieczor w domciu z kieliszeczkiem wisnioweczki :)

    Grazyna

    ReplyDelete
  11. Lukrecja, to Ty straszna jestes, ja sie tak nie bawie. Ledwie na co rzuci okiem i juz jakies czarne wydarzenia przepowiada...ja piedrykam, to Ty se moze siedz tam na tej wsi rzedem wedle Amishow i bedziesz uroki odczyniac. Sie boje bo jak tu przyjedziesz spojrzysz na mnie i powiesz "to juz koniec stardust wystarczy ci tego zycia" a za chwile stardust pierdyk kopytami w kalendarz...Byle jak bo byle jak, ale jeszcze bym troche pozyla;)

    ReplyDelete
  12. Grazynko, no wlasnie z tymi samobojczymi milionerami to tez nie kapuje, przeciez taki nie stracil wszystkiego, a jak stracil to przynajmniej mial z czego. No i w tym wieku odbierac sobie zycie z powodu pieniedzy to troche groteskowe wrecz. Ale powiedz mi lepiej skad Ty bierzesz wisniowczke, albo lepiej wisnie na te wisnioweczke?? Bo wisni to ja tu jeszcze nie widzialam :( I jeszcze jaka firma robi te polskie ogorki o ktorych pisalas u mnie na gotuje bo musze? poszukam pewnie sa, tylko wiesz jak czlowiek nie sprobuje to nie wie, ze dobre.
    Dzieki ze sie odzywasz :))

    ReplyDelete
  13. My pleasure :)

    Te ogoreczki sa robione przez rozne firmy (Bick's np.) i wszystkie nadaja im polska nazwe (to troche tak jak kelbasa) - popatrz na polke z marynowanymi warzywami w sloiczkach.
    http://www.bicks.ca/en/products_sub.aspx?pid=34

    Wisnie dostarczyla mi przyjaciolka, ktora je kupila w zaprzyjaznionym sadzie wisniowym - tak powszechnie, niestety, one dostepne nie sa :(
    Tyle, ze ja mam dojscia a z czasem moge ich miec wiecej, bo i moj szef zalozyl wisniowy sad i moja przyjaciolka buduje dom za miastem z zamiarem zalozenia takowego sadu.
    Wiem, ze bezczelnie sie chwale (przepraszam), ale cieszy mnie to, ze moge miec nadzieje na kontynuowanie wisniowej produkcji.
    Nota bene ten klimat nie nadaje sie do hodowania "normalnych" wisni - dopiero od niedawna tutejszy uniwersytet wyhodowal odmiane, ktora jest w stanie przetrwac nasze mrozne zimy

    A swoja droga to wiem, ze znajoma z Chicago tez gdzies jezdzi na wies kupowac wisnie, wiec pewnie i u was ta forma zakupu jest dostepna :D.
    Moze rozejrzyj sie po internecie , gdzie w poblizu NY takie sady sie mieszcza.
    Tyle, ze z twojej metropoli moze byc troche na wies daleko :(
    A moze Farmer's Market latem?

    Grazyna

    ReplyDelete
  14. Zabić się to jedno a egoistycznie spierniczyć komuś kawałek życia rzucając się pod pociąg to drugie... Dlaczego ludzie to robią? Naprawdę nie mogą skończyć z sobą tak aby nikomu nie robić problemów?

    ReplyDelete
  15. Olu, samobojstwo jest zawsze tchorzostwem i egoistycznym podejsciem do swiata. Tez nie rozumiem jak mozna.

    ReplyDelete
  16. Wiecie co, a mnie sie tak nie chce, ze nawet nie mialabym sily na za zabijanie sie, po prostu jakis brak sily i zainteresowania:
    "z powodu braku zainteresowania jutro nie odbedzie sie" - graffitti na scianie wc-etu na Uniwersytecie w LA (cytat z Widzen nad Zatoka ST.Francisco Milosza).
    Taki brak sily, ze nawet deficyt paromiliardowy, a co dopiero parotysieczny!!! tez by mnie nie przysposobil.
    Jednym slowem glut ze mnie calkowity.
    Ale widze, ze tutaj jakas glutowa miedzynarodowka, jednakoz milej wsrod swoich.

    ReplyDelete
  17. Kokliko, na to wyglada, ze to jakis miedzynarodowy pomor. Lorenza kiedys napisala chujnia z patatajnia i bardzo mi sie to okreslenie spodobalo. Siedze w pracy i co baba wyjdzie to ja hop na wyrko i kimam.

    ReplyDelete
  18. Stardust,

    Sluchaj zas sie usmialam jak norka, ale wierz mi pirewszy raz w zyciu mnie sie to przydarzylo, sama jestem w strachu.

    Wrozka nie trza byc zeby przepowiedziec ze Ty ze swoim zajebistym, radosnym podejsciem do zycia dluuuuuuugo pociagniesz,
    Przyjade kurna i bedziemy odczyniac te uroki, tylko alkohol trza jakis dobry wybrac.

    ReplyDelete
  19. Lukrecja, alk to nie problem, bo ja mam w domu nalewki, ktore lezakuja, bo nie ma ich kto pic;)tylko wtedy musisz przyjechac na caly weekend, coby nie bylo problemu z powrotami w stanie wskazujacym na spozycie.

    ReplyDelete
  20. A od czego yellow cabs ?.
    na pewno na brooklyn juz sie nie wyprowadze, no way, tylko Queens.

    ReplyDelete
  21. stardust,chyba tylko ta chujnia z patejnia jakos do mnie dochodzi, innym slowem totalnie nic.
    Jamc zmeczona, koniec i trzy kropki.

    ReplyDelete
  22. stardust,chyba tylko ta chujnia z patejnia jakos do mnie dochodzi, innym slowem totalnie nic.
    Jamc zmeczona, koniec i trzy kropki.

    ReplyDelete
  23. "samobojstwo jest zawsze tchorzostwem i egoistycznym podejsciem do swiata. Tez nie rozumiem jak mozna." - kurde Stardust - to wrecz nieprawdopodobne jak czeto nasze poglady sa zbiezne.

    A nie mowilem ze zima to kicha?

    ReplyDelete
  24. hejka a propo samobojstw milionerow. To nie calkiem tak bo pamietajcie o tym, ze oni maja co tracic ale przewaznie traca nie tylko te miliony posiadane ale i (zanim wyjdzie szydlo z worka) maja miliony albo i wiecej na minusie.Te miliony dlugu zostawiaja rodzinie w spadku....Dobry kolega mego polowka tak ma: Ojciec byl baardzo znanym i baardzo bogatym architektem. Syn odwiedzal najlepsze szkoly i internaty miwszkali w palacach ze sluzba itp. itd. Syn aby pogadac z ojcem musial robic termin u sekretarki - czego akurat nie zazdroszcze. Ojciec przez falszywe inwestycje i spekulacje doprowadzil firme do ruiny, Z dnia na dzien skonczyla sie sielanka a zaczelo zycie na krawedzi nedzy. Syn majac wtedy troche ponad 18 lat odziedziczyl caly ten burdel bo...doslownie miesiac temu nie zdajac sobie z tego sprawy, ze dziedziczy dlugi, przejal od ojca firme. Banki polozyly na wszystkim lape bez to tamto, rodzina znalazla sie na bruku a wszystko co mialo jakakolwiek wartosc zostalo zajete przez wierzycíeli, Krotko mowiac syn ma dzis 47 lat i nadal splaca dlugi ojca - konca nie widac.Tak samo jego siostra choc w mniejszym stopniu...

    Bankructwa takich firm zawsze wychodza duuzo za pozno...

    A propos szukania smierci pod kolami pociagu. Kiedys niedoszly samobojca trzymal w Niemczech caly dworzec przez godzine w kropce. Bylo tak rzucil sie pod nadjezdzajacy pociag ktory 10 cm od niego sie zatrzymal. Ok desperat uznal, ze nie zwrocil uwagi na swiatla lokomotywy (oznakowanie) wiec rzucil sie pod nastepna ale ta odjechala w przeciwnym kierunku. Wreszcie zdesperowany rzucil sie pomiedzy dwa ruszajace pociagi ktore za chwile odjechaly w przeciwnym kierunku zostawiajac go nienaruszonego na torach. A skubany tak szybko sie przemieszczal od pociagu do pociagu, ze kolejowa policja nie mogla go zlapac. Dopiero przy trzecim razie po zatrzymaniu ruchu ze wzgledu na bezpieczenstwo. Dlatego ocalal bo te dwa ostatnie wbrew zapowiedzi zamiast ruszyc w trase wycofaly sie do depotu...Fakt autentyczny.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...