Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, February 26, 2009

Do bialosci a moze czerwonosci

Wkurwiona jestem i nie pamietam czy wkurwia sie do bialosci czy tez czerwonosci?
Tak czy inaczej nie ulega watpliwosci, ze mam wkurwa giganta.
Caly wczorajszy dzien zaczal sie pechowo i juz tak bylo do konca. Rano ledwie doszlam do kompa przywitala mnie wiadomosc od Szeherezady, ze nie moze wejsc na mojego bloga, sprobowalam sama i tez nie moglam. Wszystkie inne blogi dzialaly bez zarzutu tylko moj nie, no i jak sie tu nie wkurwic? Ale pomyslalam sobie, ze jak samo przyszlo to niech sobie i samo pojdzie w cholere.
Przygotowalam sie do pracy caly czas od czasu do czasu probujac sie tutaj dostac, ni cholery nie dalo rady. W drodze do pracy, kolejny wkurw!!!
Wlasnie obiecalam klientce, ze przyjade pol godziny wczesniej i wszystko szlo wedlug planu, nawet zdarzylam na autobus. Potem zadowolona z zycia rozsiadlam sie w metrze, wyjelam ksiazke, bo ja zawsze musze miec cos do czytania, coby mnie wspolpasazerowie nie wkurwiali.
Zaczelam czytac, ale co chwile mi sie raz jedno, raz drugie oko przymykalo. Nic dziwnego, bo lekture mam wyjatkowo ciezka mimo ze interesujaca, a mianowicie czytam historie CIA.
No i nawet nie zauwazylam kiedy oko mi sie przymknelo, a jak sie otworzylo to sie wlasnie zamykaly drzwi pociagu na stacji, na ktorej powinnam wysiasc.
I dostalam malpiego mozgu, zamiast jechac 3 stacje dalej i przesiasc sie na express w kierunku powrotnym, to ja wysiadlam na pierwszym przystanku.
Kurwa!!! Co teraz robic? akurat na tej stacji nie ma mozliwosci przejscia na druga strone, placic dodatkowo i czekac mi sie nie chcialo, postanowilam isc. Niby to nie jest daleko, bo tylko 5 ulic na polnoc i 3 na zachod, ale w klebiacym sie tlumie ludzkich cial, makabra!!!!
Na domiar zlego, musze wygladac jak chodzaca informacja turystyczna, bo na tym krotkim odcinku az 4 osoby pytaly mnie o droge. Naprawde nie mam pojecia dlaczego nie warczalam, nie plulam i nawet tej ostatniej czwartej osobie nie przegryzlam tetnicy szyjnej.
Jak wpadlam wreszcie zziajana na moje pietro, klientka juz stala pod drzwiami.
Zaden problem, w koncu wiedziala, ze robie Jej przysluge.
Mialam nadzieje, ze teraz jak juz odpale kompa w pracy to bedzie mozna wejsc na bloga, ale gdzie tam, byloby za latwo.
Szlag, skontaktowalam sie z innymi blogowiczkami i to jedyny blog, ktory nie dziala, ale przy okazji dowiedzialam sie, ze nie maja problemu z wejsciem osoby uzywajace Mozille.
Pamietam, ze raz w zyciu juz mnie los zmusil do uzywania Mozilli i jakos nie zapalalam do niej miloscia. W miedzyczasie Athina poradzila, zebym moze wypierdolila troche tego badziewia co to go nagromadzilam po prawej stronie, bo moze to powoduje ze nie da sie wejsc.
Sensowne, ale zeby wypierdolic, to trzeba sie tam najpierw dostac, a ja nie moge wejsc.
Na szczescie nie mialam czasu w pracy myslec o tym za wiele i tylko z doskoku sprawdzalam czy cos sie zmienilo. Ale przyszlam do domu i postanowilam, ze nie ma innego wyjscia cos musze zrobic, wiec naladowalam mozille i udalo sie!!!!
Okazuje sie, ze zgubilo mnie zamilowanie do gadzetow, a dopiero co w komentarzach do ostatniej notki pisalam, ze jestem krolowa przydasiow i podobamisiow. To sie na mnie zemscily, wredne podobamisie, bo z przydasiami jakos dalo sie zyc.
Wypizglam tylko dwa i juz daje sie wejsc na strone przez IE czyli moze bedzie dobrze, a mozilli nie lubie. No querwa czuje sie jak slon w skaldzie porcelany, nie potrafie sie w tym poruszac, niby to prawie takie samo, ale widocznie to prawie mi daje w dupe.
Czy ktos madry, moze mi wyjasnic, czy mozna miec dwie przegladarki zaladowane jednoczesnie i korzystac z nich rownorzednie w zaleznosci od potrzeby??
Bo ja wlasnie tak teraz mam, a nie bardzo chcialabym rozpierdolic kompa, no byloby mi to wyjatkowo nie na reke, a wrecz w brew.

Stardust z ulga

23 comments:

  1. Mozna miec dwie przegladaeki ja mam i Mozille i IE. kocham Mozille wydaje mi sie o wiele prostsza w obsludze:-) choc na poczatku tez patrzylam na nia jak pies na jeza...No i mniej badziewia lata mi po niej.
    Tabathea

    ReplyDelete
  2. A wiesz jeszcze jedno: nie moge Cie znalezc "goglujac". Z komputera w pracy wlaze przez link w jedzeniowym portalu. Kiedys (bo tak mam juz dwa badz trzy tygodnie) bylo Cie latwo znalezc na google wpisujac haslo :bez odwrotu. Rowniez nie mam na prawo od tekstu liku do innych blogow i do Twojego o gotowaniu. Przegladam Mozilla. Nie wiej jednak czy Ty cos zmienilas (bo to z linkami jest od kilku dni) czy to moja Mozilla czegos nie wyswietla. Przedtem bylo wszystko ok.
    Tabathea

    ReplyDelete
  3. mam Safari, czasem równoczesnie Firefoxa
    Notki pisane w IE od razu w oknie bloga potrafia zniknąć po poprawnym wpisaniu jednego jedynego "ż" (zet z kropką)

    ReplyDelete
  4. ja mam trzy przegladarki i używam zamiennie. Mozillę lubię bo ma dobre filtry antyreklamowe , a ja nie lubię jak mi sie coś rzuca na uszy , bo w słuchawkach pracuję.

    ReplyDelete
  5. No to się wyjaśniło.
    Ja mam Mozillę i IE ale Mozilli nie lubię jakoś.
    W tej chwili podobnie jak Tabathea nie widzę linku do innych blogów i podobnie jak Lorenza wywala wszystko w kosmoś po wpisaniu "ż"...

    ReplyDelete
  6. I ja też sie do Mozilli nie przekonałam. Może filtruje reklamy dźwiekowe (tego nie wiem), ale na pewno wzmacnia reklamy graficzne. Bywa tak, że przez reklamy nie można się przedrzeć (na blog.pl na przykład).

    ReplyDelete
  7. dwie przeglądarki można mieć, a wręcz każdy rozsądny człowiek ma, bo każda ma jakieś wady, a właściwie strony są pisane tylko pod jedną. pod firefoksem nie mogę np oglądać orange.fr.

    ludzie Cię pytali o drogę, bo szłaś szybko, nie rozglądałaś się i wyglądałaś na osobę, która WIE dokąd iść, a oni tego potrzebowali ;)

    ReplyDelete
  8. ja mam Operę i IE.
    Kiedyś próbowałam firefoksa ale ni huhu nie mogłam się odnaleźc.
    c mi nie chodzi (ci) ś też się czasem znarowi a ł bezposrednio w blogu gdzie notke wpisujesz za chinskiego boga nie łapie się.
    Zaraz zacznę pisac bez znaków polskich i tak sie skonczy.
    I tak o.

    ReplyDelete
  9. a myślałem,że tylko ja nie mam wstępu na Twego bloga Stardust..myslałem że dostałem kopa, albo...
    no porostu dostałem lekkiego skurczu jelit jak mi pojawiał się napis przy otwieraniu bloga, że moja przeglądarka ...brak dostępu na Twoje Królestwo...wyjasniło sie...jak n długo no zobaczymy
    RRR z pozdrowieniami
    i skurczm jeli ze złości wrrrrrrrr

    ReplyDelete
  10. skurczem jelit ze złości winno być

    ReplyDelete
  11. To ja pewno mam Mozille, bo nie mialam wczoraj problemu z pukaniem do Ciebie.
    Nie znam sie, nie wiem nawet, co to przegladarka. Co mi Malz albo dziecka ustawia, to mam.

    ReplyDelete
  12. Oooo, to już wiem dlaczego mnie wszędzie pytaja o drogę, jakby innych ludzi dookoła nie było, czy Warszawa, czy wiocha, czy Wenecja. Ergo: musze zacząć chodzic wolniej.

    ReplyDelete
  13. No, nareszcie. Możesz mieć spokojnie dwie. Ja mam Opere i IE. Ale jaka jesteś wkurwiona, aż mi się gęba cieszyła, jak to czytałam, heheheh!

    ReplyDelete
  14. Thabathea-> Linki do innych blogow sama wyrzucilam niechcacy kilka dni temu i musze je na nowo wstawic, ale teraz to pewnie troche potrwa. Chyba jednak blogspot i google cos ulepszaly, bo widze ze nie pokazuje sie okienko z odwiedzajacymi. Badziewie nie lata mi na IE tez, bo mi Potomek zainstalowal jakis program i sie tego pozbyl. Zobaczymy co bedzie dalej.

    ReplyDelete
  15. Lorenzo-> A ja zawsze pisze notki "na zywo" w oknie bloga i jeszcze nigdy mi sie zadana nie zgubila. Wiem ze ludzie pisza w wordzie i potem przenosza, ale ja za leniwa na to jestem. Albo moze nawet nigdy o tym nie pomyslalam, bo wiadomo, ze moj word by zglupial bez polskich znakow i mialabym wszystko na czerowono. Wlasnie teraz mam na czerwono komentarz w czasie jak go pisze. Pewnie cos pomieszali, sprobuje zmienic jezyk na polski i zobacze co bedzie.

    ReplyDelete
  16. Nie wiem, ale wyglada mi na to, ze blogspot z guglami sie nastukali w pracy, bo weszlam przed chwila na kilka zaprzyjaznionych blogow i tak samo jak u mnie nie widac awitarow na liscie odwiedzajacych. Mam nadzieje, ze to sie uspokoi. A teraz pisze koment korzystajac z IE i nie mam nic podkreslone na czerwono. Ocipiec przyjdzie zanim sie rozeznam o co chodzi.

    ReplyDelete
  17. A ta mozilla mi strasznie powoli chodzi!!!! Boziu jak ja sie naucze tak chodzic wolno jak mozilla, to mnie napewno nikt w zyciu o droge nie zapyta:))) ale tez nigdy nigdzie nie dojde:P

    ReplyDelete
  18. Ja mam 3 przeglądarki i laptoK żyje ;) Czasami nawet jednocześnie odpalone.
    Ja do Ciebie mogłam wejść, za to u mnie szablon się rozpieprzył i widżety się wyświetlają od dupy strony. Znaczy się - to ONY coś spieprzyli, bo nie my. A że kasować mi się nie chce (mam raptem 3!!), to będzie tak dupawo.
    Do FireFoxa przyzwyczajałam się tydzień, ale za Chiny Ludowe nie wróciłabym na stałe na IE. Za to Safari leciutkie, ładne i stabilne.
    A wkurw chyba światowy był, bo i ja chętna byłam do mordobicia, ale na chęciach zakończyłam ;)

    ReplyDelete
  19. Ja mam podobnie jak Kamyk - tez trzy przegladarki - najczesciej korzystam z firefoxa, potem Opery, a z rzadka z IE. Czesc serwisow niestety nadal jest na tyle do d zrobiona, ze mozna tylko z IE korzystac. Ale IE moim zdaniem muli i jest przegladarka z tych wolniejszych.

    ReplyDelete
  20. Korzystam na biezaco z tego co potomstwo mi przygotowalo, potomstwo skorzysta z tego co my im na zas. Innym slowem : my Pulaskich i Kosciuszkow, nam pol laski i kosz ciuszkow.
    Prawda stara i wyswiechtana, znacie inna, mnie np. nie dziala IE, a synowie daleko, pojecia nie mam jak poczac dalej, ale co tej schedy, to wiem wszystko i sumiennie. W tym duchu odezwalam sie do Starszego, a On mi w tym samym duchu odpowiedzial, ze wlasnie wychodzi na kolacje bardzo wazna, i ze mam dzwonic pod XXXXXXXX..... Mlodszy na weekend w Lizbonie, wiec od poniedzialku bede sprawniejsza?
    Dlaczego mialam starocerkiewny, a nie informatyke? I jeszcze dwa razy w tygodniu fortepian zamiast angielskiego!
    Nasze dzieci wychodza chyba taniej, fortepianu nie chca, urodzily sie z raczka na komputerze, angielski sie przylagl na tyle, ze i pisza i czytaja.
    A mnie kurcze (Marynik powie , ze czkawka intelektualna, z czym sie niestety nie zgadzam), powala ta nieobecnosc i moja nieporadnosc.

    ReplyDelete
  21. RRR
    pozdrawiam...
    a co tu tak pusto cisza
    " do białości a może czerwoności" się jeżę
    Stardust poprosimy o mięsistą notkę
    "to dobroci dzień dla ludzi"

    ReplyDelete
  22. Nie jestem za dobrze zorientowana w obsłudze kompa, ale od jakiegoś czasu odróżniam już przeglądarkę od wyszukiwarki( czyli Google,tak?)
    Przeglądarki mam 2: Opera i Maxton Browser i takiej nikt tu nie wymienił, a właśnie jej najczęściej używam, bo jest szybsza od Opery. Nie jestem pewna czy dobrze kojarzę, co to IE, a widzę,że większość tej używa. Chyba się domyślam, co ten skrót znaczy...Nie piszę notek w Word, ale na WordPad -znacznie prostszy w obsłudze.
    Wnerwienie autorki widoczne gołym okiem - w doborze słownictwa adekwatnego do stopnia wkurzenia.;))

    ReplyDelete
  23. Mam dwie, a własciwie trzy Browsera, FireFoxa i IE (ale z tej ostatniej prawie nie korzystam :)
    Co do pisania w edytorach tekstu - raczej polecam - bo jak pare razy wysmarowałam galantą notke, a potem ta notka poszła sie bujac to się raz na zawsze oduczyłam pisać "na zywca". Wkurw jest znacznie większy niz ból pisania w edytorze a potem przenoszenia do netu.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...