Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, February 18, 2009

Nie nadazam

Normalnie nie nadazam za pogoda w tym roku. W ciagu ostatnich dwoch tygodni mialam 3 wiosny, 2 jesienie i 5 powrotow zimy. Jak czlowiek ma egzystowac w tym kotle? Szczegolnie czlowiek, ktory nie oglada prognozy pogody, nie ma zwyczaju wygladac przez okno, nie sprawdza w internecie i generalnie wychodzi na czuja. A jak sie wychodzi na czuju to chyba kazdy wie, bo kazdy kiedys przerabial czuja w jakiejs dziedzinie zycia.
Wygladanie przez okno mi nie pomoze, bo na mojej ulicy przechodzi 1 czlowiek na godzine, reszta jezdzi samochodami, przez okno mozna sobie tylko zobaczyc czy pada i czy duje. Chwilowe wyjscie na taras tez nie zalatwia sprawy, bo przez chwile to i tak niewiele da sie wyczuc. Prognozy pogody nie lubie ogladac, bo to jest caly jeden kanal pogodowy i niby napierdalaja o tej pogodzie 24 na dobe 7 dni w tygodniu, tylko ja nie mam pojecia kiedy napierdalaja o tej pogodzie lokalnej, bo nie pamietam. Wspanialy mowil mi o tym setki tysiecy razy, ale ja nie pamietam, bo pewnie nigdy nie staralam sie zapamietac. Wiec konczy sie tym, ze nawet jak wlacze ten pogodowy kanal to akurat trafiam na pogode w Montanie, czy tez inszej Californii i znow gowno z tego wiem. Czasem Wspanialy zostawia mi wiadomosc na komorce "wez parasol, bo bedzie padac" ale tez nie robi tego zawsze...ot wtedy kiedy pamieta, ze ma niedorozwinieta zone.
I tak jestem zupelnie nieprzystosowana do zycia w klimacie gdzie pogoda zmienia sie jak w kalejdoskopie. Tak jak napisalam w ciagu ostatnich 2 tygodni mialam wiosne (18C) a ja zapierdalalam w kozuchu i pot ciekl mi rowniutko po dupie, wiec nastepnego dnia odpierdykalam sie w wiosenny kubraczek i szczekalam zebami mimo, ze wieczorem pod kubraczek zalozylam sluzobwy sweterek. Wygladalam w tym jak 18te dziecko stroza, bo francowaty sweterek jest dluzszy od kubraczka i w dodatku w ogole nie pasuja do siebie ani kolorystycznie ani fasonem. Na szczescie mieszkam w Nowym Yorku i tu sie nikt takimi pierdolami nie przejmuje, zadne regulaminy nie wchodza w rachube, nikt sie za nikim nie oglada, nikt nie pokazuje palcami i nikt potem nie pierdoli nikomu za uszami przez pol dnia jak to dziwacznie ubrana osobe spotkal na ulicy. W ubieglym tygodniu przez 3 dni mielismy straszne wiatry, no dulo jak Kielcach na dworcu (ja z Kielc, to wiem) a ja oczywiscie wybralam sie bez czapki, bo rano bylo ladnie, fakt mam kaptur przy tym kozuchu, ale on taki wielki, ze za cholere nie trzyma sie na glowie tylko albo spada na oczy i widze tylko 6cm ziemi przed czubkami wlasnych stop, albo wiatr wpada do srodka kaptura i wtedy dopiero jest wesolo, przez kilka sekund zanim kaptur spadnie na ramiona czlowiek ma wrazenie, ze wsadzil glowe do pralki w momencie wirowania.
I takie jazdy mam co kilka dni, bo wiosna utrzymuje sie nie dluzej niz 3 dni, zaraz potem jest powrot zimy i spadek temp. o 15C z dnia na dzien, po zimie nastepuje cos w rodzaju jesieni, bo chumrno i ponuro i wiatry urywajace leb, znow wiosna itd.
Tylko deszczu jakos dawno nie bylo, a tak naprawde to by sie przydal, zeby zmyc te brudy pozimowe. Przez kilka dni nawet ponoc zapowiadali jakis deszcz, ale nic z tego nie wyszlo, ja natomiast nosilam parasol w torbiszczu przez caly ubiegly tydzien, bo zapomnialam wyjac, a ze torbiszcze jest przepastne to nawet nie zauwazylam, ze sie troche ciezsze zrobilo.
Najgorsze jest to, ze taka hustawka pogodowa moze utrzymywac sie do kwietnia a potem nie wiadomo skad nagle walnie 25C i zacznie sie lato. Jakos dziwnie nie ma tu wiosny i jesieni te dwa sezony sa jakies mieszane i nikt nie wie o co chodzi natomiast jest lato i zima, zwlaszcza tegoroczna byla dosc solidna. O ilez latwiej byloby zyc gdyby czlowiek wiedzial co go czeka.
Jednego dnia bylo goraco, wiec otworzylam okno w pracy i zapomnialam go zamknac, zasloniete zaluzja i tak zostawilam. Nastepnego dnia przyszlam i sie okazalo, ze byl tak silny wiatr, ze pospadaly mi obrazki ze scian, na szczescie nic sie nie potluklo.
Juz chyba nic mnie nie zaskoczy jesli chodzi o pogode. No moze tylko burza sniezna w czerwcu.
Dopisane wieczorem:
Chyba wywolalam ten deszcz, ale strasznie byle jaki, no takie niewiadomo co, a tu potrzebny konkretny deszcz, a nie takie ciupcianie byle tylko mokro bylo.

Stardust pogodowo czy tez pogodnie;)

7 comments:

  1. o matko..zabiło by mnie,bo zmiany ciśnienia mnie dobijają zawsze.
    ale u mnie w sumie podobnie..chociaż nie aż tak zmiennie.

    ReplyDelete
  2. Jako meteopatka ( czy meteoropatka?) jestem bardzo wraźliwa na skoki pogodowe. Bywało już tak,że w ciągu jednego dnia zdychałam(z gorąca),spałam (niskie cisnienie) lub gryzłam i warczałam (wysokie cisnienie). Pogoda zmienna jest a ja jak najczulczy aparat pomiarowy.

    ReplyDelete
  3. ja wiem kiedy będzie wiało...jestem rozdrażniona i płaczliwa.a na mróz-piję.dużo.przechlapane.upału nie lubię.

    ReplyDelete
  4. Tak... U Ciebie zmienna pogoda, a ja dzieki komputrowi co dzien gdzie indziej mieszkam. Dzis mnie wyswietla jako obywatelke Zabrza. Dobrze, ze mi chociaz stref klimatycznych nie zmienia zbyt radykalnie...

    Pozdrawiam z Zabrza, gdzie piekna zima w pelni. Sniegu ze 30 cm, lekki mrozik. Taka zima moze byc!

    ReplyDelete
  5. Ja nie przywiazuje wagi do tego co mi sie dzieje przy jakiejs konkretnej pogodzie, no szkoda mi na to czasu. Jak pada to wiem, ze mi potrzebny parasol, a jak jeszcze dodatkowo boli glowa to spokoj tez by sie przydal. Z tym spokojem roznie bywa, wiec czasem nawet nie zauwazam kiedy bol glowy sobie juz poszedl w nieznane. Zycie jest mimo wszystko za piekne, zeby sie rozdrabniac na bole glowy i strzykanie w kosciach:))

    ReplyDelete
  6. A w PA - wczoraj burza sniezna, a dzisiaj wszystko sie roztapia.

    ReplyDelete
  7. Ja już na widok padającego śniegu dostaję niemal histerii. Mam dość i odliczam dni do wiosny. Do nowego życia.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...