Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, February 9, 2009

Pelnia ksiezyca

Pamietam jak kiedys dawno temu spiewalysmy z kuzynka "Ksiezyca misa lsni, swiat caly zwisa mi..." Tylko, ze akurat jak ta misa lsni, to swiat mi wcale nie zwisa, a wrecz przeciwnie nachodzi mnie ochota na zbalnsowanie tego, co chyba nie da sie zbalansowac. Pewnie dlatego naszlo mnie na wstawienie tamtej notki wlasnie wczoraj, bo skoro lezala sobie spokojnie przez tyle czasu, a tu nagle zrobilo sie klik na "publish" to musi byc jakies wytlumaczenie.
No i dobrze sie stalo, bo poza tymi, ktorzy odezwali sie tutaj, dostalam kilka wiadomosci na poczte i teraz chyba bede miala jasniejsze spojrzenie. Albo i nie ....;))
Bo z ta moja jasnoscia tez moze byc roznie... czy w moim zyciu nic nie moze byc proste? No raczej nie.

Przy okazji, Odentka w komentarzach przypomniala mi historie skradzionego Pradziadka, do ktorej nie wrocilam, bo tak naprawde to nie jest ta historia wyjasniona.
Typa opierniczalam chyba zupelnie bezpodstawnie, bo jak sie okazuje w tamtych czasach, w tamtej wiosce zylo jednak dwoch Kazimierzow o tym samym nazwisku. No paranoja, ktora nie bardzo potrafie zrozumiec, ale taka jest prawda. Oboje z Typem teraz przypuszczamy, ze Ojcowie dwoch Kazimierzow musieli byc bracmi i pewnie nadali imie swoim synom po jakims znow przodku.
No w cholere, ja musialabym tam byc i miec czas na gmeranie w jakichs archiwach, ale nie mam tej mozliwosci, to musze sie zdac na to co ktos inny znajdzie, a nie jest to latwe, glownie z powodu olewactwa. Jakos nikgo to nie interesuje tak bardzo jak mnie, to ja sobie tez posanowilam odpuscic. W koncu to nie tylko moj Pradziadek i skoro nawet moi kuzynowie do dzis mieszkajacy w tej wsi nie potrafia i chyba nie chca wyjasnic sprawy, to musze polegac na tym co znalazl Typ, ktory na dobra sprawe pewnie jest tez ze mna spokrewniony. Boszeee a ja taka wydra juz Mu o malo co nie nawtykalam, ze mial Prababke lekkich obyczajow.
Tak czy inaczej przypadek zrzadzil, ze obydwum Kazkom zmarlo sie w tym samym roku, ale juz wiadomo, ze kazdy z nich mial innego ojca i moj urodzil sie rok wczesniej.
Niepotrzebnie wiec napierniczalam na Typa, bo sie okazalo, ze oboje mielismy racje, z tym tylko, ze ja Mu wmawialam, ze mi podprowadzil Pradziadka, a On nie bardzo rozumial dlaczego ja sie przypierniczam do Jego Pradziadka. Przyjdzie mi kiedys umrzec w nieswiadomosci w tej sprawie. Trudno.

A poza tym to u nas wiosna od niedzieli mamy temperatury powyzej 10C i jest jakos dziwnie, bo to mimo wszystko za wczesnie. Czlowiek nie wie jak sie ubrac, bo wieczory i ranki sa jednak duzo zimniejsze, a potem w dzien slonce przygrzewa. Pamietam, ze juz raz mi sie zdarzylo chodzic w samej bluzce 23 lutego, no ale do licha nie 8ego. Tylko patrzec jak w marcu znow zasypie sniegiem i bedzie pelny powrot zimy.
Ale poki co to juz w niedziele Wspanialy odpalil grilla i zrobilo sie wiosennie...narazie.

Tatek ciagle w szpitalu na terapii uczy sie na nowo chodzic, po uszkodzeniu tego kolana. Mam nadzieje, ze doprowadza Go do stanu samodzielnosci, bo wszystko na to wskazuje, ze cwiczenia sa tak przygotowane, zeby mogl samodzielnie dawac sobie rade w mieszkaniu. Dzis rozmawiajac z Nim niby w zartach zapytalam, czy nie latwiej byloby sie przeprowadzic do nas. O malo co zabilby mnie smiechem. Tak Go to rozbawilo i zaczal mi tlumaczyc, ze i owszem On takiej mozliwosci nie wyklucza, ale jeszcze nie w tej dziesieciolatce.
No masz, Dziadek chyba dawno sam sobie w dokumenty nie zagladal. Prawde powiedziawszy, to On wyglada zupelnie dobrze na swoje lata i gdyby nie te upierdliwe kolana, to jeszcze moglby nie jednego przeskoczyc. Umyslowo jest ciagle bardzo szybki i bystry, czasem wypuszczam Go celowo na jakies takie blyskotliwe rozmowy i zawsze jestem zaskoczona Jego szybka i trafna reakcja.

Stardust w pelni ksiezycowo :)

23 comments:

  1. Czytam,czytam no i natchnęłaś mnie na jedną notkę

    ReplyDelete
  2. Jako ze i ja bardzo mało się odzywam to jednak teraz napiszę pare słów Czytuje Ciebie jednym tchem masz lekkie pióro a przede wszystkim bardzo ciekawie opisujesz swoje zycie.A co zas tyczy sie dziadkow i pradziadków niestety tak się zdarzało że w jednej wiosce a nawet w jednej rodzinie było i jest paru Heniów Franciszków Helen nie wspomne już o imieniu Maria przecież te imiona były bardzo popularne.Ja sama mam 2 szwagierki o imieniu Krystyna bo ktos cos pomylił w urzędzie stanu cywilnego a i daty urodzin są bardzo zbliżone.Stardust prosze nie zamykaj blooga bo jestem od niego uzależniona
    pozdrawiam bardzo serdecznie ZANTA

    ReplyDelete
  3. Widzisz Stardust nie możesz nie pisać, bo nie dość, że są uzależnieni od Ciebie to jeszcze jesteś natchnieniem dla innych "pisaczy" i krajobraz sieciowy byłby bez Ciebie b.smutny.
    Bardzo lubię straszych ludzi pokroju Tatka, są
    cudowni nie mają takiego ciśnienia, są pogodni
    i mają taką mądrość , z którą się nie obnoszą.Wiem, bo mamy taką Babcię, cudna kobietka.Pozdrawiam i Tatka szczególnie kasia72

    ReplyDelete
  4. Nie cierpie pelni! Oznacza bezsenne noce i jakies takie pobudzenie bez mozliwosci ujscia... Najgorsze mysli sie we lbie klebia. Moze w jakim poprzednim zyciu wilkolakiem bylam?

    Tatkowie w wieku naszych Tatkow slodcy sa! Tyle w nich dystansu, spokoju, a jednoczesnie radosci zycia...

    ReplyDelete
  5. Neskavka-> Nie pozostaje Ci nic innego tylko siadac i pisac:))

    ReplyDelete
  6. Zanta-> Milo, ze sie odezwalas:)) Wiem z tymi imionami to roznie bywa. Brat mojego dziadka ponoc nie mial innego pomyslu poza Maria i Janem. Dobrze ze jego zona byla bardziej kreatywna i dzieci dieki niej mialy rozne imiona:))) Tyle, ze w przypadku mojego Pradziadka to tak sie zlozylo, ze w jednej wsi (malej zreszta) w tym samym czasie bylo dwoch Kazimierzow o tym samym nazwisku i zmarli w tym samym roku. Stad powstal caly problem.

    ReplyDelete
  7. Kasiu-> Ja tez zawsze lubilam starszych ludzi. W wieku 17 lat moja najlepsza przyjaciolka byla 86 letnia babcia. Potrafilam przesiadywac z Babcia godzinami i sluchac Jej opowiesci.

    ReplyDelete
  8. Zgago-> Dobrze ze napisalas jak Ty sie czujesz w czasie pelni, bo myslalam, ze tylko mnie tak wysysa.

    ReplyDelete
  9. Nie tylko Was :-)
    Nadpobudliwość, nerwowość, nadaktywność w głwoie i bezsenność. Ta ostatnia to mnie nigdy nie opuszcza, ale w czasie pełni to już masakra jest.
    I ja też mam słabość do starszych ludzi. Tylko wybiórczą. Nakrycie głowy ma tu duże znaczenie ;-)

    ReplyDelete
  10. ojesooo! wczoraj patrzyłam na tego srebrnego idiotę i pomyślałam - całe szczęscie, że mam nowa dostawę proszków!
    Od dziecka źle znoszę pełnię Księżyca oraz gdy wieją wiatry.
    Szeherezada nazwała to po imieniu.

    ReplyDelete
  11. Star- napisałam i nawet foto dałam, no !

    Mówicie,że pełnia???? No to pierwszy raz w życiu przespałam.Bo ja raczej z wilkołaków.

    ReplyDelete
  12. a ja się zastanawiałam, dlaczego od dwóch dni spac nie mogę. Ałuuuu - to ja, wasz wilkołak.

    ReplyDelete
  13. To widze, ze mozemy zalozyc Klub Wilkolakow:)) Szeherezado, nakrycie glowy ma zdecydowanie duze znaczenie;)

    ReplyDelete
  14. Ale wiosennie się zrobiło! Śliczności widoczek.

    ReplyDelete
  15. od czasu tabletek spie.niech se ten srebrny palant swieci jak chce.

    ReplyDelete
  16. No to chyba dlatego siedziałam jak głupia jakaś przy komputerze przez pół nocy :))
    Pozdrawiam - srebrzysta

    ReplyDelete
  17. Srebrzysta-> Pewnie tak. Ja co prawda zasnelam ciut przed polnoca, ale 40 min pozniej wstalam i poszlam "dzialac" na kompie. Jak nie moge spac to wstaje i czytam az do zmeczenia, staram sie nie lezec w lozku jak nie moge spac. To ma podobno pomagac..nie wiem, bo dopiero zaczelam te metode:)

    ReplyDelete
  18. Rany, zazdroszczę Ci tego grilla i proszę, przez następne 12 dni nie pisz o żarciu, hihihi! Zaczęłam katowanie się.

    Pozdrów tatę, jest bosski:)

    ReplyDelete
  19. Athina-> Jednak:) No coz, to trzymam kciuki i powodzenia:)

    ReplyDelete
  20. Stardust przepraszam za prywatę...
    Athina, hasła zgubiłam, dasz?

    ReplyDelete
  21. Flavvi-> A za co przepraszasz? Czuj sie jak u siebie albo i lepiej. Wiesz, ja napisze u Athiny w komentach, bo Ona chyba raczej rzadko tu zaglada:)

    ReplyDelete
  22. pelnia mnie generalnie wkurza.
    a w dodatku myślałam, ze żle trafiłam, bo tu Ktoś remont zrobił :)

    ReplyDelete
  23. Bere-> No strzelilam sobie male malowanie i nowy landszafcik:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...