Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, June 30, 2009

Gorace dni

Gorace pod kazdym wzgledem, to znaczy pogoda jest piekna takie lato mogloby byc juz do konca, ale pewnie nie bedzie, mowi sie trudno i cieszy sie tym co jest. Ale przeciez nie o pogodzie mialam pisac, a generalnie to chyba wcale nie powinnam pisac, bo ta moja goraczka jest pewnie uciazliwa do czytania, no ale to w koncu moj blog:)) a ja jak widze napisane to mi jakos latwiej.
Pierwszy szok jakiego wczoraj doznalam to zderzenie sie z nienagannym zachowniem mojego brokera. Chopak mlody (29 lat) ciemnoskory, ubrany elegancko w garniturek i krawat i do tego te maniery!!!! Otwieranie i przepuszczanie w drzwiach, rownanie kroku do mojego, a przeciez tak sie obawialam ze ktos mnie przegoni jak lysa kobyle przez miasto, bo tak tez bylo poprzednio, ze facet latal jak nakrecony a ja ledwie za nim nadazalam. Nic podobnego!!!!
Ten grzecznie i bez komentarzy ani patrzenia na zegarek rownal krok do mozliwosci starszej pani!!!! Bylam tak zaszokowana, ze caly czas nie przestawalam myslec, ze moj rodzony Potomek nie ma tak dobrych manier, spartolilam robote, a teraz juz za pozno na poprawki.
Kolejna rzecz, ktora jest niejako zjawiskiem naturalnym, to wiecznie dzwoniaca komorka i urzednik gadajacy z kolejnym klientem w obecnosci klienta. Tez nie!!!
Komorka i owszem dala kilka razy znak zycia, nawet za drugim razem powiedzialam cos w rodzaju:
-- Bardzo prosze, odbierz jesli musisz, ja rozumiem.
Ale ku mojemu zaskoczeniu chlopak wyjasnil, ze to tylko sygnal z telefonu biurowego ze ktos zostawil wiadomosc i on to zalatwi jak wroci do biura. WOW!!! Urzednik nie pokazujacy na sile jaki jest wazny, to jest cos czego bardzo dawno nie widzialam.
A juz szczyt wszystkiego nastapil jak w jednym z budynkow trafilismy na doormana slabo mowiacego po angielsku i trzeba sie bylo z nim porozumiewac po hiszpansku.
Na poczatek moj broker zapytal mnie czy rozumiem hiszpanski, na moje "un pokito" polaczone z gestem dloni "ze inoino ciutciut" przeprosil ze niestety on bedzie musial dogadac sie z doormanem w tymze jezyku ale potrwa to tylko chwile.
O maly figiel nie rozplynelam sie po marmurowej posadzce lobby.
Wisienkom na torcie bylo odprowadzenie mnie do stacji pociagu, mimo ze po drodze minelismy juz budynek, w ktorym miesci sie biuro brokera.
Przy pozegnaniu obiecal ze natychmiast popracuje nad wstepna oferta i przysle mi probke do zaakceptowania zanim wysle do wlasciciela budynku.
Siadajac w pociagu pomyslalam "querwa swiat sie do gory dupom przewraca, jesli mlodzi ludzie nagle tak sie zachowuja" i jednoczesnie uswiadomilam sobie ze tak bylam oczarowana ostatnim lokalem, a wlasciwie potencjalem tegoz, bo sam lokal jest do odnowienia ze zupelnie zapomnialam o dosc istotnych szczegolach.
Takich np. jak ilosc gniazdek elektrycznych i ich umiejscowienie, co jest dla mnie bardzo wazne, bo przeciez kazdy sprzet musi byc podlaczony tam gdzie ja potrzebuje go uzywac a nie tam gdzie ktos inny uzywal cos innego.
Ale Broker Doskonaly przed napisaniem wstepnej oferty zadzwonil z zapytaniem czy chcialabym umiescic w niej cos dla mnie waznego, wiec mialam okazje powiedziec o tych gniazdkach i jeszcze zazyczylam sobie zeby to oni wybudowali te scianke dzielaca pomieszczenie na dwa pokoje (zabiegowy i poczekalnie) bo przeciez to logiczne jak maja oni malowac a ja potem budowac sciane to troche od dupy strony byloby. Dzisiaj musze skompletowac dokumenty jakie zyczy sobie wlasciciel do wgladu przy rozpatrywaniu oferty i wyslac je faxem a potem tylko czekac.
To czekanie jest wkurwiajace, bo ja mam tylko 2 miesiace na wszystko i to nie jest przeprowadzka tylko moja, ja musze miec wszystko zaplanowane rowniez pod katem klientek.
A to jest zupelnie inaczej niz przeprowadzenie biurka z jednego konca miasta do innego. Ja musze brac pod uwage nawet takie drobiazgi zeby moja przeprowadzka nie kolidowala np. ze slubem klientki, no tak sie w/g mnie zachowuje czlowiek odpowiedzialny zawodowo, nie wyobrazam sobie zebym mogla w takiej waznej zyciowo dla klientki chwili nawet pojechac na wakacje, ja takie rzeczy planuje i moje dziewczyny wiedza, ze jak tylko cos sie dzieje w ich zyciu to ja musze o tym wiedziec, a przede wszystkim wiedziec kiedy.
A ze jestem control freak to teraz nie bede spala, tylko gryzla paznokcie i lunatykowala po nacach az do czasu kiedy to wszystko uda sie ulozyc w jakas logiczna calosc.
Zakladajac ze dostane akceptacje wlasciciela, jesli nie to zaczyna sie znow szukanie, a to mnie przeraza jeszcze bardziej bo niestety tych malych powierzchniowo lokali nie jest na rynku tak duzo. Oj goraco mi goraco, ale jak to mowia co ma wisiec nie utonie.
Dziekuje wszystkim trzymajacym kciuki i prosze o wytrwalosc i wsparcie duchowe.

Stardust siedzac na szpilkach

19 comments:

  1. bedzie dobrze :) zobaczysz. i spij czasami, bo bedziesz za bardzo zmeczona.

    a u nas robi sie znowu zimno. ma byc 17-18 stopni, normalnie cyrk...

    ReplyDelete
  2. ten broker to Ci się nie przyśnił czasem? ;)
    no to trzymam kciuki, trudny czas masz faktycznie przed sobą...

    ReplyDelete
  3. b.--> Spie troche ale najgorzej mam z zasypianiem, bo wtedy mi wszystko lazi po glowie:)) Kurde to Wam pogoda zaczyna platac figle!!

    ReplyDelete
  4. DS--> Broker mi sie nie snil, ale on tak jakby z idealnego snu:))) Za to snia mi sie rozne koszmarki w postaci ludziow i miejsc ktorych nie widzialam od 20 lat i generalnie jakies durnowate sytuacje.

    ReplyDelete
  5. Broker mi zaimponował, jak cholera:))))
    Będzie dobrze, zobaczysz:)))

    ReplyDelete
  6. No prosze zdarzaja sie jeszcze normalni ludzie "brokerzy" az milo :)
    Zobaczysz ze wsjo bedzie po Twojej mysli :)

    ReplyDelete
  7. oooo kryzys to i broker wspiął się na wyżyny ale to bardzo miłe:).
    Pogoda.ja sie naprawdę dziwieJAKIM cudem TY potrafisz to przeżyć.
    mam niejaką namiastkę.prawie 30 stopni,chlusta z nieba deszcze,ale takie ogromne grube krople i to chlusta jakby wiadrem lał,duchota niesamowtia.przestaje padać NAGLE,słońce świeci,wszystko paruje JA SIĘ DUSZĘ !!!

    ReplyDelete
  8. aha, zapomnialam napisac, ze wczoraj mielismy grad - dwa razy. no ja mysle ze to troche przesada, 29-tego czerwca??

    ReplyDelete
  9. "heat wave" i u nas, co i raz popaduje, a potem paruje jak wsciekle, w domu mam wilgotnosc 79% w tej chwili. Na szczescie tylko 21 stopni:)
    Broker - cudo, az chcialoby sie zakrzyknac "to niemozliwe, takie zwierzeta nie istnieja!" ;)

    W zastepstwie za Lorenze;)
    liczba, nie ilosc (liczba do rzeczownikow policzalnych, ilosc do nie, np. liczba dzieci, ilosc maki)

    ReplyDelete
  10. Stardust, on taki superiaski byl, bo mu za to placisz!!!!!!! w domu cmoka miesem miedzy zebami i pcha sie przed kobita pierwszy do windy...ale on czasami nie woli panow? nie wiem czemu, tak mi do glowy...
    poza tym nie jestem pewna czy to bedzie twoje docelowe miejsce...

    ReplyDelete
  11. U nas też gorące dni ostatnio i męczące, jak to dobrze opisała tuv.
    Też mi się znienacka przytrafiło malowanie mieszkania, ale, na szczęście metraż mam nieduży i wszystko przebiegło pomyślnie, a nawet sympatycznie. Mam teraz śliczne nowe kolorki na ścianach i powolutku ( bo gorąco!)ustawiam wszystko na swoich miejscach, ale przed faktem miałam nerwy i niepokój, jak to zwykle ja...:((
    A była to przecież sytuacja znacznie prostsza od Twojej, więc doskonale Cię rozumiem i dalej trzymam kciuki, kiedy mam wolne ręce, oczywiście ;)) Powodzenia w sprawie!!

    ReplyDelete
  12. Tuv--> Po kilku latach organizm sie przyzwyczaja i jest OK, z drugiej strony nie wyobrazam sobie zyc bez klimatyzatora.

    ReplyDelete
  13. Beata--> A dlaczego tak sadzisz? bo czarnoskory? czy dlatego ze ostatnio sama nie widzialas dobrych manier?
    I nie, zdecydowanie nie jest gejem, wiesz w tej kwestii mozesz mi zaufac:))
    No i wyobraz sobie ze ja nie place mu ani grosza, bo w kwestii wynajmowania lokali dla biznesow to broker jest oplacany przez wlasciciela lokalu a nie przeze mnie. Odwrotnie jest w przypadku wynajmowania mieszkan prywatnych. Wiec ta uprzejmosc nie jest za pieniadze.
    No i nie strasz ze to moze nie byc docelowe, bo docelowa to juz tylko trumna jest:)))

    ReplyDelete
  14. Kwoko--> To tez masz zajecie z lokalem, co prawda mieszkalnym ale to na jedno wychodzi. Ja nie lubie malowania (Wrrrr) zdecydownie wole przeprowadzke, chociaz te ida mi coraz trudniej jak widac na zalaczonym obrazku:)) No nie te oczy juz i tyle:)

    ReplyDelete
  15. Trzymam kciuki, wspieram duchowo i co tam jeszcze potrzeba! :)

    ReplyDelete
  16. Bieg przez płotki czasem dobrze robi na kondycję :-)
    Trzymam kciuki.

    ReplyDelete
  17. Przepraszam Stardust, ale słówko do > Beaty.
    "w domu cmoka miesem miedzy zebami"
    Się ześmiałam ze śmiechu:D Dzięki za poprawienie wisielczego nastroju:DD

    ReplyDelete
  18. Dikejka--> To zadna prywata, ja bardzo lubie jak sobie gawedzicie miedzy soba:)) No umowmy sie ze ja pisze notki ale komentowac moga wszyscy i na dowolne tematy:)) nawet niezwiazane z notka.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...