Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, June 23, 2009

Komu janiola komu?

Jak juz pisalam moje Makarony sie wyprowadzaja doszczetnie, wczoraj byl dopiero glowny cyrk. Przybyli cala armia i halasu robili tyle ze kilkakrotnie myslalam ze mi sie sufit zawali i sie radosnie spierdola wszyscy do mojego mieszkania. Nie mam pojecia co mozna robic zeby tak halasowac, ale mam nadzieje ze nie zrywali tych plytek marmurowych z podlogi.
Przywodca stada zostal oddelegowany do garazu i tam staral sie jakos skladowac to wszystko czego malzonka nie chce sie pozbyc a na co nie ma miejsca w nowym domu/mieszkaniu w NJ. Nie powiem nawet mu to dosc ladnie szlo, badziewie poukladane w plastykowych pojemnikach i ladnie w rzadkach poustawiane w garazu. W pewnym momencie zauwazylam ze babka kleptomanka snuje sie po podworku za domem zagladajac mi w kazdy zakatek, wiec jak sie tylko oddalila to bylam zmuszona zerwac te dwa czerwone pomidory, bo jakos ciagle mam wrazenie ze ja to hoduje dla siebie a nie babki. Z drugiej strony zawsze dawalismy im i pomidory i ogorki, ale to juz pozniej jak jest tego wiecej. Nie dwa pierwsze!!!!
Jak juz pomidory byly bezpieczne to zabralam sie do porzadkowania mojego biurka, bo nie powiem zaroslam tam niezle, wstyd ale niektore koperty mialy stempel 2008 roku.
No mowilam ze jestem leniwa balaganiara, wiec prosze sie nie spodziewac ze sie nagle bede czerwienic. Jak juz odgruzowalam i zeszredowalam moje krolestwo to wyszlam na papierosa na taras. A tam patrze!!! oczy przecieram!!! ja pierdole!!! Janiol zwany rowniez w tubylczym narzeczu angelem stoi se na srodku mojego podworka!!!! Ki diabel?!?!?!


Ooooo wlasnie tak se stal jak widac na zalaczonym obrazku. Pacze a Makaron zamyka garaz, no to durnia zagralam i sie pytam:
-- Ki diabel, co ten aniol robi na srodku podworka?
-- No stoi se grzecznie, bo sie nie zmiescil do garazu, to niech se narazie stoi.
Ciekawam ile to 'narazie' bedzie trwalo - pomyslalam, ale juz nic nie powiedzialam bo w koncu to podworko to tak naprawde nie jest moje, nie? Chooj z janiolem!!!
Wspanialy wrocil z pracy a wiedzac ze ja jestem w domu to wraca od tylu domu przez patio i juz od drzwi slysze jak wola:
-- WTF skad ten angel?
-- Jak to skad kochanie? z gory. Nie z niebiesiech, ale z pietra wyzej.
-- Tyle to sie domyslam, ale co ten skurwysyn tu robi.
-- Stoi se grzecznie narazie, a jak przyjdzie pora spac, to Ci bedzie "Lulajze Jezuniu" na tej fujarce wygrywal.
W niedziele przychodza dziecka na grilla i jakos nie bardzo nam sie ten janiol bedzie komponowal z wodkami i zakaskami, ale Wspanialy juz wymyslil ze jakby do tej pory nie zniknal to sie go wsadzi pod drzewko figowe. No niech i tak bedzie:)

A tu obiecane zdjecia nowej trawy przed domem. Powyzej lekko z boku przy skrzynce na listy, normalnie chwasty siegaly tutaj do pierwszej plaszczyzny schodow.
I ponizej front domu, to otwarte okno to nasza sypialnia. No ladnie teraz sie zaczyna robic, az sie nadziwic nie moge. Chociaz nie powiem troche obciachowo sie czulam wyskakujac z aparatem na ulice. No ale coz slowo sie rzeklo, obietnica musi byc spelniona.


Jak to troche podrosnie to moze i jeszcze ladniej bedzie. Narazie ta trawa nie zdarzyla sie dobrze ulezec i widac poszczegolne kawalki, jak byla kladziona.
Ale co tam nie bede wybrzydzac, szkoda ze nie zrobili tego wczesniej.
Stardust dokumentujac

26 comments:

  1. Zrywanie pomidorów przed kleptomanką rozłożyło mnie na łopatki :))) No ale to samo bym zrobiła, nawet jakby były zielone :D
    A chwasty faktycznie mogły być ciekawe, jak takie wysokie były :/
    Odnośnie anioła, to może przecież posłużyć jako wieszak na ustrojstwa grillowe, ewentualnie psią budę można by zrobić albo karmnik :D Zastosowań co niemiara ;) Od razu poczujesz się jak na Florydzie ;)

    ReplyDelete
  2. ale trawa!!!!!!!!!!!amerykanska!!!!!!!!!

    ReplyDelete
  3. sadzac po aniele nie mieszczacym sie to jakis garage sale moglby sie im przydac. szczegolnie przed przeprowadzka.
    trawa ladnie sie przyjela, pewnie przez te wasze deszcze:)

    ReplyDelete
  4. Kamyk--> Obawiam sie ze jak tego aniola nie sprzatna w odpowiednim czasie to on moze w tajemniczy sposob "zginac":))))

    ReplyDelete
  5. Beata--> No hamerykanska nie da sie ukryc:)))

    ReplyDelete
  6. Aniu--> Oni sie juz wyprowadzili w znakomitej czesci, tak 3/4 dwa lata temu, mieszkanie stalo puste przez ten czas, teraz postanowili wynajac, wiec stad te zywiolowe dzialania. Nowi lokatorzy wprowadzaja sie juz 1 lipca.
    A Makaronowa ma zwyczaj chomikowania wszystkiego co sie da, wczoraj mi wlasnie pokazala cale pudlo rysunkow dzieciecych jak chlopcy mieli po kilka lat. Ubranka corki z Halloween, raczej nie sadze zeby sie zdobyli na garage sale:)))

    ReplyDelete
  7. Ja tak troche nie na temat, ale tak czytam tego twojego bloga i zastanawiam sie (juz od dawna), czy ty rzeczywiscie tyle WTF-ow i.t.p.(hamerykanskich i polskich :D) w codziennej mowie uzywasz, czy to tylko taka licentia poetica ?
    Intryguje mnie to niemozebnie :),

    Pozdrawiam :)
    G.

    ReplyDelete
  8. ja kce JANIŁA :))))
    a chatynka niezła:)

    ReplyDelete
  9. G.--> Tak w zyciu takim normalnym codziennym, na zywo tez uzywam WYRAZOW. Mam wrazenie ze po to one sa zeby je uzywac, smieszy mnie jak dorosla osoba mowi "cholewcia" zamiast cholera, "pitole" zamiast pierdole itp. Moze na zywo nie uzywam ich tak czesto jak piszac bloga, ale tez piszac nie udaje ze jestem kims, kim nie jestem. W obecnosci E. fuck zastepuje slowem cheney co jak wiesz jest nazwiskiem bylego vice prezydenta Stanow. Robie to tylko przez wielki szacunek dla E. ale to chyba jedyne poswiecenie na jakie mnie stac. Mam nadzieje ze zaspokoilam Twoja ciekawosc.

    ReplyDelete
  10. Tuv--> No chetnie bym tego janiola pchnela do Ciebie, ale ciut za daleko:)))

    ReplyDelete
  11. Patrze i patrze i kurde nie widze aniola jeno jakiegos pojebanca polamanca:D
    ale trawniczek ladnie si eprezentuje, ze o cfietach w doniczkos nie wspomne, a i te drzewka czy krzory (ja jednak slepam jak nic) jak podrosna to piknie bedzie:D
    Ale zes zerwala pomidoros to juz zazdroszcze, ja na swoich krzorach dzis kwiotki wykukalam, cholera jakas mala ta odmiana pomidorow u mnie:D
    A chatynka duza chyba jest- ja poprosze o zdjecie calosci :D

    ReplyDelete
  12. Ja nie uzywam!!!!!!! ale Stardust mnie rozumie:) i ja tez:)
    czytaj dalej G :)

    ja nie chce Aniola, ja chce jelonka czy renifera z sankami:)

    ReplyDelete
  13. West--> Ha bo janiol jest poskladany, jakos tak dziwnie ze i skrzydla mu gdzies leza blizej korpusa i rece tez i fujara tez wisiala, ale ja ja do zdjecia oparlam janiolowi o klate:)) No nie chcialo mi sie calego janiola skladac, bo to za duzo roboty, a i tak bym pewnie nie umiala:))
    To zdjecie z polamanym janiolem to jest wlasnie podworko z tylu domu i tam to ja kroluje ze swoim inwentarzem roslinnym.
    Ale Ty nie mozesz byc slepa jak zes tego polamanca nie mogla rozklinic to znaczy ze jednak cos Ci wyraznie nie pasilo.
    Wszyscy inni jak widac na slowo mi uwierzyli ze to janiol:))

    ReplyDelete
  14. Beata--> G. jest zaskoczona, bo mnie poznala na forum gdzie nie moglam uzywac "wyrazow" bo by mnie moderator wykasowal. To dlatego Ona pyta, bo czytala wczesniej moje wypowiedzi w bardzo ocenzurowanym jezyku. Ale tak naprawde to nie raz piszac reka mnie swierzbila, ale nie moglam..:)) Tutaj moge, bo:
    jestem u siebie,
    no i stara jestem na tyle ze wiem co robie:))

    ReplyDelete
  15. Stard ze mna jest tak, ze jesli sama nie zobacze to nie uwierze :D Kurde nie nadawalabym sie na randke w ciemno :D
    Powiadasz ze janiol ma fujare :D weno zblizenie zrob ;P

    ReplyDelete
  16. West--> No masz babo, nie kutasa tylko fujare taka do grania:)) A zblizenie se mozesz sama zobaczyc, wystarczy podwojnie kliknac na zdjecie.
    West, a przy okazji czy ja moglabym poprosic o kluczyki do Ciebie? adres na stronie gownej:))) dygam gleboko az mi w kolanach strzyka:))

    ReplyDelete
  17. ja też cche kluczyk! Fujarka jest ale cinka.:(

    ReplyDelete
  18. juz slem :D:*
    A ja myslalam ze o fujare Ci chodzi- ooops glodna nie jestem, ale anielskiej jesio nie widzialam :D

    ReplyDelete
  19. West--> Dziekuje:)) Juz Cie zalinkowalam a jeszcze musze tylko zaleglosci nadrobic:))

    ReplyDelete
  20. Nie ma problema, ale mnie tak latwo pisanie nie idzie jak Wam :D Zycze wytrwalosci :D:*

    ReplyDelete
  21. Janioła ujrzałam oczami wyobraźni od razu, bo widać jestem podatna na sugestię. A przy okazji zobaczyłam rzeczywiste fragmenty Waszego domu ( nawet okno do sypialni - no, no, no...). No, ładnie tam macie -i papierosa jest gdzie zapalić, i hodować kwiatki z warzywami, i grillować, i co tam jeszcze...
    Ciekawe tylko, jacy będą nowi sąsiedzi?? Oby bez kleptomanii, bo takie śliczne pomidorki. ;)))

    A propos "wyrazów" , to umiejętnie wplecione ( właśnie jak u Stardust)nawet mnie śmieszą, bo sama tak nie potrafię w swej nieco nudnej poprawności. Uznaję to za specyficzną stylizację, a język Stardust to jak krwisty befsztyk, że użyję takiego porównania. Jedni lubią krwisty, a inni wysmażony - kwestia gustu, a czasami warto próbować różnych potraw i smaków...;)

    ReplyDelete
  22. Kwoko--> Ty kobieta z wyobraznia jestes to se z janiolem poradzilas:))

    ReplyDelete
  23. Beata--> Nowa notka jest krwista, bardzo. No ja tylko uprzedzam:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...