Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, July 28, 2009

Bilans dnia

Jest 18:20 i nic nie dostalam czyli gowno z tego bedzie dzisiaj. Gowno w sensie stricto, bo z nerwow dostalam sraczki i boli mnie brzuch, ktory nie bolal juz od tak dlugiego czasu ze zapomnialam jakie to uczucie. To mam okazje sobie przypomiec. Wrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!
Nerwy mam, bo to znow kolejny dzien do tylu. Ja chce sie przeprowadzic 17 sierpnia i tu sie moge poslizgnac, czego bardzo bym nie lubila i co by mi sie bardzo nie podobilo.
Tak to jest ze w moim biznesie trzeba planowac, wiec druga polowa sierpnia jest odpowiednim czasem na przeprowadzke i zwiazana z tym przerwe, bo ludziska albo na wczasach na ostatni gwizdek, bo dziecka jeszcze maja wakacje, albo planuja powrot tychze do szkol czyli tak czy siak nie w glowie im odwlasnianie i pizdrykowanie. Natomiast weekend 5 wrzesnia jest dlugim weekendem i swietem narodowym jednoczesnie zakonczeniem lata wiec musze pracowac przed, coby te wszystkie kudly powyrywac i wagry powyciskac.
Ten jeden dzien moze nic nie zmienic, a moze zawazyc na calym moim planie, bo przeciez tam w tym pomieszczeniu nic nie robia dopoki ja nie podpisze umowy, a trzeba zainstalowac i podlaczyc te umywalke, postawic sciane, odswiezyc podloge, pomalowac i posprzatac. Niby niewiele, ale jednak jest to troche roboty zanim ja sie bede mogla wprowadzic. I wszystko zalezy od tego czy ta ichna ekipa zrobi to w ciagu 2 tygodni, teoretycznie powinni sie wyrobic z palcem w dupie.
Ale teoria nie zawsze pokrywa sie z praktyka.
Ja potem tez potrzebuje jeden tydzien zeby pozawieszac wszystko co ma wisiec poleczki, pierdolniczki, poukladac w szafach i szafkach, slowem zrobic jakis porzadek. Przeciez nie pizgne gratow na srodek i nie wpuszcze w to klientek.
Szlag, szlag, szlag...
Mam nadzieje ze te papiery dotra do mnie jutro wzglednie wczesnie, bo przeciez bede musiala jeszcze skompletowac papierzyska potrzebne na to spotkanie z menadzmentem!!!
Pasowaloby mi spotkac sie z nimi w czwartek .... mam nadzieje ze sie uda.
A i jeszcze zeby mi sie nie nudzilo to dzisiaj tu straszy(!!!) To pomieszczenie od poczatku ma jakiegos ducha:) Zaczelo sie od momentu kiedy Wspanialy zainstalowal dzwonek do drzwi i ustawil go na prosty gong czyli ding-dong. Krotko zwiezle i nie za glosno, a ten cholerny dzwonek raz na jakis czas wygrywa jakies melodie i to wtedy gdy nikt na niego nie naciska i nikogo nie ma za drzwiami. Nagle ni z gruchy ni z pietruchy daje po uszach jakas melodia. Czasem dzieje sie tak jak mam klientke i one wtedy pytaja czy to moze nastepna kientka idzie. Patrza na mnie dziwnym wzrokiem jak mowie ze "nie, to tylko dobry duch tego pomieszczenia".
No ja sie przyzwyczailam i jest OK ale dzis ten duszek naprawde jest bardzo aktywny, czyzby wyczuwal moje zdenerwowanie?

Stardust smigajac miedzy kiblem i kompem

20 comments:

  1. wszystkie dobre duchy sa z toba ....
    chopcy sie wyrobia nawet z dwoma palcami w ....

    ReplyDelete
  2. @Sturdust

    Wszystko zdazysz pootwierac ;-)
    Zawsze jest jakas niepewnosc przy takich przeprowadzkach.

    ReplyDelete
  3. w najgorszym razie bedziesz nad lbem stala tej ekipie i tak trula i marudzila ze oni beda miec cie dosc i w ciagu tygodnia skoncza

    co do twoich przeprowadzkowych porzadkow to tu stracha nie ma-ty zdazysz napewno

    bedzie ok,zobaczysz

    ReplyDelete
  4. Wszystko się poukłada. Tak to jest im bardziej pod górę, tym lepiej na końcu:)

    ReplyDelete
  5. Kryste, niech oni te papierzyska dzisiaj przytaszczą, bo jeszcze się nam odwodnisz!:)))))

    ReplyDelete
  6. Diesel--> Mowisz? to moze niech se nawet cala reke wsadza:)))

    ReplyDelete
  7. Tribudragon--> Wiem ale ja to jestem chyba w goracej wodzie kapana i jak sobie cos uloze w glowie to mi sie wydaje ze tak powinno byc. No coz to tylko moja glowa;)

    ReplyDelete
  8. Agnieszka--> Ja to akurat nie moge tej ekipie nic marudzic, bo to nie moja ekipa:( pewnie ich nawet widziec nie bede. I w sumie nie musze, byle zrobili.

    ReplyDelete
  9. Kicia--> Oby Twoje slowo stalo sie cialem:)))

    ReplyDelete
  10. Athi--> No juz przestalam:) teraz z kolei jak znam zycie bede z nerwow zrec:)))

    ReplyDelete
  11. Beata--> No juz nie milcz!! Powiedz cos:))))

    ReplyDelete
  12. Spoko wodza. Spokój w głowie, to spokój w członkach. I pójdzie gładko.

    ReplyDelete
  13. star i co ?
    teraz to juz i ja nerwa w twojej sprawie dostaje.Lukam do ciebie jak mam wolna chwile w robocie i zmian nie widze
    cholera jak ja nie lubie czekac,nawet na czyjes wazne wiesci;
    bo ja tak mam ze jak mi sie zamani to ja musze miec teraz zaraz natychmiast a jak nie to kurwica mnie bierze

    ReplyDelete
  14. Sze--> Powtarzam sobie Twoje slowa jak mantre, ale jaos mi to slabo idzie:((

    ReplyDelete
  15. Agnieszka--> Nozesz w morde nic narazie a kurwica mnie juz dawno wziela!!!!!!!!

    ReplyDelete
  16. stardust, keep tight, dobrze sie skonczy bo ma sie tak skonczyc, prawda? i nie wymyslaj nieszczesc i obsuniec dopoki sie nie wydarza...

    ReplyDelete
  17. (..................) i jeszcze (.............................)

    ReplyDelete
  18. Beata--> Chyba Ci wpiernicze tak wirtualnie:)))

    ReplyDelete
  19. b.--> No niby nie wymyslam, ale tym razem to chyba obsuwa :((

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...