Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, August 28, 2009

Krotki bilans

Co sie zmienilo w zwiazku z przeprowadzka?
Niewiele. W dalszym ciagu jade do pracy najpierw autobusem a potem metrem, moglabym jechac tylko metrem i te 10 minut ktore jade autobusem przejsc pieszo, ale mi sie nie chce.
To sie nie zmuszam, o!!
Pokonuje w obie strony 234 schodow, w poprzednim miejscu bylo ich 192 czyli mam wiecej gimnastyki dziennie;)
Wysiadam z metra jeden przystanek wczesniej, czyli jazda metrem skrocila sie ok 2.5 minuty. A szkoda bo to jest moj czas na czytanie ksiazek.
Droge z metra do budynku w ktorym pracuje pokonuje w ciagu 4 minut, a przedtem trwalo to 7 minut...
I teraz nie wiem czy to aby nie niweluje tych schodow?
Okolica, mimo ze to tylko kilka ulic dalej, lub blizej (jak kto woli) jest duzo przyjemniejsza. Przy sasiedniej rownoleglej ulicy jest maly park, ot taki skwerek ale bardzo przyjemny. Musze sie tam wybrac, ale narazie nie bardzo mam czas, pewnie przyjemne miejsce do zjedzenia lunchu na swiezym powietrzu.
Sam budynek ma prawie 100 lat, a to bardzo duzo na warunki nowojorskie, jeszcze kilka lat i pewnie postaraja sie o miano zabytku, tym bardziej ze zachowane sa oryginalne podlogi z recznie ukladanej mozaiki marmurowej i kilka ciekawych urzadzen. Na przyklad na dole w lobby jest skrzynka pocztowa, ale przez cala wysokosc budynku na wszystkich pietrach jest taki komin, do kotrego mozna wrzucic poczte i wpada to na sam dol do skrzynki.
Skrzynka jest sliczna, musze ja sfotografowac...
Obsluga budynku bardzo przyjemna, uczynna, nawet moje klientki juz to zauwazyly.
W sumie bilans wychodzi mi na duzy plus.

Stardust wybierajac sie do pracy

25 comments:

  1. Czyli jak zwykle potwierdza się, że "nie ma tego złego...". No to niech już tak zostanie :-)
    Czekam na zdjęcia bom ciekawa tej skrzynki.
    Ps. A ten Twój nowy salon baaardzo mi się podobuje o czym zresztą napisałam we własciwym miejscu :-)

    ReplyDelete
  2. no to milej pracy z milymi klientkami w milym budynku :)))

    ReplyDelete
  3. No to siem cieszam , gratulujem, i sciskam serdecznie. Gdyby bylo blizej to bys mnie kijem z Twej lezanki nie odgonila. Wszystko sliczne teraz . Bardzo mi sie podobywuje!..
    Tabathea

    ReplyDelete
  4. a czy klientci nie znikneli po przeprowadzce - cze daleko stre miejsce od nowego?

    w.

    ReplyDelete
  5. Skrzynki takie widzialam w NYC w jakims budynku. Nie ma to jak mechanizacja :)

    chodzenie o 3 minuty krocej nie niweluje wchodzenia po schodach.
    Chodzenie po schodach tak w ogole jest bardzo kaloriozerne i dobry wysilek bo wyrabia miesnie nog i tylka.

    Ja zaluje bardzo ze nie mam nigdzie schodow. W Wawie mieszkajac na 12 pietrze codziennie zasuwalam przynajmniej ze trzy razy po schodach na gore. Ladne miesnie mi sie wyrobily :)

    ReplyDelete
  6. Fascynują mnie te wielkie miasta i ich cala "otoczka" - funkcjonowanie. Londyn jest największym miastem jakie widziałem i spodobało mi się tam (jako turyście). Aczkolwiek nie wiem, czy chciałbym mieszkać w takim mieście. Lubię po prostu obserwować ludzi, a takie miasta są ich skupiskami - to jest moje zboczenie zawodowe :)

    ReplyDelete
  7. Jakiś czas mnie tu nie było, więc miałam sporo do poczytania, co komentuję za jednym zamachem. Ogólnie jestem pod wrażeniem ogromu spraw pomyślnie załatwionych i skutecznej regeneracji zmęczonego ciała.Taka robota przy takim upale - współczuję!!!Żałuję, że nie mogę byc Twoją klientką, bo ten gabinet mi pasuje, a coż dopiero taaka OBSŁUGA! ;))
    Niech Ci się jak najlepiej wiedzie w tym nowym, fajnym miejscu, które tak obrazowo nam przedstawiłaś - pomyślnośąci wszelakiej!!!:-)

    ReplyDelete
  8. chodzeie po schodach jest akurat bardzo nedobrym obciążeniem stawów

    ReplyDelete
  9. dwie i pół minuty mniej na czytanie? hm...

    ReplyDelete
  10. Właśnie ja z prośbą fotograficzną! Mogłabyś spstrykać te ciekawe urządzenia? Zdobienia sufitów, może drzwi jeśli są oryginalne, posadzki, hol itp?
    :-)

    ReplyDelete
  11. Smakosiu--> Dziekuje, czytalam ten komentarz we wlasciwym miejscu;) Zdjecie skrzynki bedzie w najblizszym czasie, jak nie zapomne aparatu:))

    ReplyDelete
  12. b--> senkju, senkju wery wery mach:)))

    ReplyDelete
  13. Tabathea--> Ta lezanka to mnie czasem tak ciagnie ze sie sila powstrzymuje zeby nie pogonic klientki:)))Ona naprawde jest wygodna.

    ReplyDelete
  14. Anon W --> Eee tam moje klientki niektore juz od prawie 20 lat za mna lataja po calym Manhattanie. One przyzwyczajone;)) zreszta 39 ulica miedzy 5 i 6 aleja to jest centrum miasta. Gorzej byloby gdybym sie przeniosla gdzies bardzo na polnoc, zachod, wschod czy poludnie, albo do innej dzielnicy, albo w ogole gdzies...
    Wiesz w NYC wszystko jest daleko wiec to normalne.

    ReplyDelete
  15. Nina--> Tia w Twoim wieku to, to wszysko o czym piszesz jest prawda:))))

    ReplyDelete
  16. Grzegorz--> Nie wiem skad mi sie to wzielo, bo przeciez cale moje polskie zycie (30 lat) mieszkalam w Kielcach, ktore sa plus minus wielkosci moje "podzielnicy, dzielnicy" ale kocham mieszkac w NY. Zdaje sobie sprawe ze kiedys bede sie musiala gdzies stad wyniesc, bo bedzie za drogo, ale to chyba musi byc gdzies na tyle blisko zebym mogla tu byc czesto. Od momentu kiedy tu wyladowalam jestem zafascynowana tym miastem i ta fascynacja nie mija, wiec cos w tym jest;))

    ReplyDelete
  17. Kwoko--> Ciesze sie ze znow jestes:)) no i szkoda ze to tak daleko:( ale nigdy nic nie wiadomo, moze kiedys siadziesz w samolot... to tylko 8 godzin;))

    ReplyDelete
  18. Lorenzo--> Zgadzam sie, z tym tylko ze czlowiek to zaczyna czuc jak jest odpowiednio dojrzaly:))) mnie wlasnie jakos ostatnio strzyka dziwnie w kolanie, tak nie bolesnie jeszcze, ale wystarczajaco zeby pamietac ze mam kolano:))

    ReplyDelete
  19. Beata--> 2 i pol minuty czytania to jednak sporo. Ludzie narzekaja ze musza daleko dojezdzac do pracy, a ja chcialabym jeszcze dalej i dluzej, bo to faktycznie jedyny czas kiedy nie mozesz robic nic innego tylko czytac i nic nie rozprasza uwagi.

    ReplyDelete
  20. Sze--> No ta posadzka nie jest wielka rewelacja bo to malutkie kawalki ulozone w sumie bez zadnego wzoru. Ale popstrykam troche. Mam gdzies nawet zdjecie sufitu Poczty Glownej w NYC bo to jest ciekawe. No poszperam i jeszcze dorobie pare ciekawostek i obiecuje:))

    ReplyDelete
  21. Lorenza: jakikolwiek ruch bardzo zle obciaza nasze cialo :)

    Ilez ja sie nasluchalam od roznych ludzi. Ze chodzenie po schodach zle, bieganie zle, rozciaganie zle (bo mozna prawda sciegna pozrywac), snowboard zle....

    a prawda jest taka, ze jak sie powoli zaczyna krok po kroku to nic sie nie stanie.

    Jak zaczynalam biegac nie moglam przebiec nawet pol kilometra, teraz robie piec i jakos chwala bogu nic mi nie jest :)

    I wiek nie za bardzo ma tutaj do rzeczy. Sa ludzie co maja 70 lat i biegaja w maratonie, robia rozne inne rzeczy.
    Jak sie cialu pozwoli zardzewiec z nic nierobienia to potem sa skutki.

    Dodam jeszcze, ze mam chory kregoslup i wiekszosc z tego co robie lekarz powiedzial ze ABSOLUTNIE NIE. Mam to gdzies, bo jak sie NIE RUSZAM to dopiero mnie zaczyna napieprzac. A jakos jak robie cwiczenia to kregoslupik jest ok i nic nie boli.

    ReplyDelete
  22. Nina..od roku bolało mnie biodro i to bardzo.od czasu jak się ruszam(a najbardziej dał mi w kość spacer 25 km do Morskiego Oka)cudowne ozdrowienie..nie boli mnie nic!!!

    ReplyDelete
  23. Nina u ciebie jest dokladnie tak samo jak u mnie;lekarz mowi absolutnie nie,a ja i tak robie to na co aktualnie mam ochote i na dobre polki co mi to wychodzi

    Star ciesze sie niezmiernie ze jednak,pomimo wielu twoich obaw nowe miejsce jest fajniejsze od starego
    powodzenia zycze i tez czekam na jakas fotorelacje

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...