Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, September 22, 2009

Byc kobieta

Nowojorski subway jest najlepszym miejscem do darmowego ogladania zycia i poznawania kultur wszelakich, nawet tych wykazujacych sie szczegolnym brakiem kultury.
Moje "kobiece" obserwacje poczynilam w ciagu ostatnich dwoch dni (niedziela, poniedzialek)
Oj, tak, tak narobilo sie i musialam w poniedzialek pojechac do samego Manhattana, czego normalnie nie czynie, bo poniedzialek jest w moim kalendarzu przypisany lenistwu slodkiemu, a wiec nie opuszczaniu pieleszy domowych. Cos mi jednak ostatnio kalendarz wyraznie szwankuje i coraz czesciej wyrzuca mnie z domu wlasnie w poniedzialki.
W niedziele jak jechalismy do tego teatru to przy wejsciu do metra zauwazylam taka scene.
Kobieta w wieku trudnym do okreslenia, bo okutana przerazliwie w bardzo duzo materialow roznych wlacznie ze swetrem welnianym (temp. na zewnatrz byla cus wedle 26C) stala u podnoza schodow z wozkiem takim dwudzieciowym, w jednej czesci wozka lezalo mniej wiecej roczne dziecko, a druga czesc byla wypelniona zakupami do wypierdu. Az dziw bral, ze te wszystkie torby trzymaly sie siebie i zadna nie spadla. Na podstawie obecnosci wozka, okreslilam wiek kobiety jako rozrodczy.
W tym momencie musze zaznaczyc, ze w "mojej" czesci Queensu, "moje" metro zaiwania w gorze nad miastem a nie pod ziemia, co ustawilo kobiete z wozkiem przed podejsciem do schodow w gore. I jak sobie ta kobieta w wieku rozrodczym stala i czekala na jakas pomoc, to ja poszlam wzrokiem w gore schodow i zobaczylam druga kobiete, ktora niewatpliwie stanowila pare od pierwszej kobiety. Niewatpliwie, bo ta rowniez byla okutana w 4 belki materialow roznych, z ta tylko roznica ze wszystkie materialy zawieszone na niej byly w kolorze czarnym, z wyjatkiem polowy belki w kolorze bialym, ktora okrecona byla wokol kobiecej glowy czterokrotnie a i tak jej sporo zwisalo po obu stronach kobiecej glowy.
Ta druga (czarna) kobieta byla wyraznie w wieku poprodukcyjnym i taszczyla z widocznym wysilkiem ogromna skorzana torbe, jak sie domyslam ciezka, bo po brzegi wypchana dobrem roznym. Jak juz czarna, poprodukcyjna kobieta wtaszczyla sie razem z dobrami zawartymi w ogromnej skorzanej torbie na sama gore, to stanela tuz obok mezczyzny w wieku wskazujacym wyraznie bardziej zblizony do wieku kobiety rozrodczej. Mezczyzna stal spokojnie patrzac z gory na obie kobiety i jedyne czym byly obciazone jego rece to dlon, prawdopodobnie 5-letniego synka. W miedzyczasie jakis inny mezczyzna zaproponowal pomoc kobiecie rozrodczej i oboje wniesli wozek z zawartoscia mlodszego dziecka i zakupow na gore.
Zanim nadjechal pociag moja uwage na moment zwrocila para gejow. Stali na peronie i rozmawiali zwawo gestykulujac, a w zasadzie to jeden gestykulowal a drugi patrzyl w niego jak w obrazek caly zamieniony w sluch. Podeszla do nich kolejna para gejow i zaczeli sie witac.
I tu mnie zatkalo z zazdrosci, bo ten sluchajacy nagle przy powitaniu wykonywal tak bardzo kobiece gesty, ze poczulam sie zazdrosna.
No ja kurwa, w zyciu nie bylam i juz nie bede tak bardzo kobieca!!!!
Nadjechal pociag i czworka gejow wsiadla do innego wagonu, cale szczescie bo gdybym dluzej na nich patrzyla to nabawialabym sie kompleksow.
Jak juz usiedlismy w wagonie to zauwazylam ze obie kobiety (rozrodcza i czarna) usiadly prawie naprzeciwko nas, wozek zatarasowal cale przejscie, chlopak przysiadl miedzy matka i babka, a mezczyzna (najwyrazniej maz rozrodczej) siedzial naprzeciwko nich o dwie osoby dalej od nas.
Obie kobiety byly do siebie tak uderzajaco podobne, ze w sumie trudno bylo oderwac wzrok, jak patrzylam na starsza, to sobie wyobrazalam ze ta rozrodcza bedzie dokladnie tak wygladac za xx lat i odwrotnie patrzac na rozrodcza mozna soibe bylo wyobrazic czarna w odpowiednim wieku. Jechali z nami przez dobre 15 minut i w tym czasie mezczyzna tylko wydawal kolejne polecenia i na kazdym przystanku strofowal rozrodcza ze tarasuje wozkiem przejscie. Na co rozrodcza milczaco probowala przesunac wozek co i raz o 5 cm w odwrotnym kierunku do poprzedniego razu w zaleznosci od polecenia wydanego po arabsku przez mezczyzne. Tak sie oczywiscie domyslam, bo przecie arabskiego nie znam.
Musialo mi niezle z oczu blyskac, bo w pewnym momencie Wspanialy powiedzial:
-- Ty lepiej nic nie mow, bo los bywa zlosliwy i w nastepnym zyciu mozesz sie urodzic muzulmanka.
"Bodaj by sie Twoje slowo w gowno zamienilo" pomyslalam, ale na wszelki wypadek wolalam milczec.
Oczywiscie jak wychodzili z pociagu to mezczyzna znow wzial za reke syna, a kobiety mialy za zadanie uporac sie z calym pozostalym majdanem.
To ja wyraznie nie pasuje do takiego obrazu kobiety!
Wczoraj natomiast mialam przyjemnosc zobaczyc kobiete w nieco innym wydaniu.
Subway przystanal na przystanku, otworzyly sie drzwi i weszla kobieta w towarzystwie mezczyzny. Kobieta w wieku ok 30+ bardzo wydatny biust uwieziony w mocno obcislej rozowej T-shirt, dlugie blond wlosy, dzinsy. Mezczyzna czytal gazete, albo moze tylko udawal, ze czyta.
I wiecej nie bardzo mialam okazje zobaczyc, bo ledwie siadla, jeszcze chyba dupa nie poczula dokladnie oparcia w twardosci siedzenia jak.... zasnela.
Zasnela, ot tak natychmiast jakby ktos zdmuchnal swieczke, no zgasla prawie i to snem tak glebokim, ze w ciagu kilku sekund powolnym ruchem chylila sie ku upadkowi na pozostala czesc lawki. W wagonie bylo prawie pusto, bo oprocz ich dwojga i mnie siedzialo jeszcze 4 osoby, a wiec prawie caly wagon pusty. W zwiazku z czym widok obalajacej sie kobiety wprowadzal nas widzow w nieukrywane zafascynowanie.
Mezczyzna szybkim ruchem zwinal gazete w trabke i klepnal kobiete po udach. Otworzyla powoli oczy, ale tak tylko do polowy i powolnym ruchem usilowala sprowadzic pozycje ciala do siedzenia w pionie. Ale te oczy!! Ta kobitka byla tak napierdykana jakimis narkotykami, ze w zyciu czegos podobnego nie widzialam. Ja tam znawca nie jestem, ale to nie byl alkohol.
W polowie drogi do pionu, oczy sie znow zamknely i rozpoczal sie powolny ruch opadania.
Pociag zblizal sie do kolejnej stacji. Mezczyzna znow zrobil trabke z gazety i wykonal kolejne klepniecie, tym razem podwojne z dodatkowym wskazaniem na drzwi.
Wstala i polprzytomnie dociagnela sie do drzwi i tam zaczela sie znow osuwac po poreczy. Pociag sie zatrzymal, kolejne klepniecie tym razem w tylek i poszli do nastepnego wagonu. Przez oszkolone drzwi miedzy wagonami widzialam ze sytuacja sie powtorzyla dokladnie wedlug tego samego scenariusza jak w wagonie, w ktorym ja jechalam.
W uszach zadzwieczaly mi wczorajsze slowa Wspanialego.
To sobie tylko pomyslalam, ze jakby co to ja w nastepnym zyciu poprosze o role tego pelnego kobiecego uroku geja...

Stardust z poboznym zyczeniem

21 comments:

  1. Ciekawe czym byla uwalona, raczej nie hera, bo po tym zasypia sie na stojaco w pozie, ktora na trzezwo trudno bylowy utrzymac.

    Arabki i insze muzulmanki... coz, nie buntuja sie, nie? W domu rzadza niepodzielnie podobno, z politowaniem przygladajac sie nam, feministkom zachodnim, jak za wszelka cene probujemy dorownac mezczynom, a moze i przewyzszyc.

    ReplyDelete
  2. t-shirt jest rodzaju męskiego, i ja bym nawet zezwoliła na odmianę: "w obcisłym różowym t-shircie", choć pewnie wypadałoby to spolszczyć całkiem na "tiszert", ale słowniki tego (jeszcze) nie odnotowują. potoczna polszczyzna i owszem. w każdym razie nie rodzaj żeński, bo to dziwnie wygląda.

    ReplyDelete
  3. a życzenie bdb, bo w końcu nie od dziś wiadomo, że najfajniejsi faceci to geje ;) (ciekawe czy geje też tak uważają ;))

    ReplyDelete
  4. czy ja juz mowilam ze laaaaata temu, gdy bylam w NY, moja wowczas 6scio letnia corka po przejazdzce metrem, tego samego dnia wieczorem zaczela spiewac mnie i znajomym piosenke, po czym przyszla z czapeczka coby jej tam nawkladac pieniazkow. taki sobie pomysl podpatrzyla :))
    and - she loves NY :)

    ReplyDelete
  5. Czarownico--> Tak naprawde to nie wiem na czym polega to "rzadzenie" w domu? Maja prawo zadecydowac co ugotowac na obiad?;) bo chyba niewiele wiecej. Jeszcze nigdy nie widzialam mezczyzny niosacego zakupy do domu, kobieta robi za tragarza. Oczywiscie nie pracuja zawodowo, ale czy to warto? W ogolnym rozrachunku to przeciez jest uzaleznienie, bo sa na ciaglym utrzymaniu mezczyzn. No jakos wolalalm milczec:))
    A tamta to nie mam pojecia czym mogla byc uwalona, nie znam sie, ale alkohol bym zdecydowanie wyczula, bo osuwala sie akurat po drzwiach przy ktorych siedzialam.

    ReplyDelete
  6. DS--> A dlaczego T-shirt ma byc meski a nie zenski?:))) Meska dominacja? T-shirt jak wszystko inne po angielsku jest rodzaju nijakiego. Z drugiej strony, to dlaczego zasmiecac jezyk polski nalecialosciami z innych jezykow?
    Ja osobiscie wolalabym zastapic ten nieszczesny T-shirt jakim polskim wynalazkiem. Bardzo mi sie nie podoba to ze jak bylam w Polsce to zauwazylam ze jest juz tak malo polskosci w jezyku polskim.
    Jak bede miala czas i nie zapomne to poprawie:)

    ReplyDelete
  7. DS--> I masz racje w gejostwo poszedl kwiat plci meskiej, ciekawe czy udaloby mi sie byc przystojnym gejem?

    ReplyDelete
  8. b.--> Dzieci sa bardzo spostrzegawcze, szkoda ze nie miala kubka po kawie pod reka:))) Tak bylo i tak znow jest, przez jakis czas nie bylo tego, ale to widok ktory wraca jak bumerang z kazdym upadkiem ekonomicznym.
    A przyznam szczerze, ze czesto spotyka sie wsrod tych grajkow i spiewakow naprawde ladne glosy i talenty. Pamietam lata temu byl taki Jugoslawianin na 14 ulicy i gral na akordeonie. Ilez ja sie razy przez tego faceta spoznilam do pracy:))) Gral naprawde pieknie i nie tylko ja sie zatrzymywalam na dluzszy postoj, ludzie nawet tanczyli na peronie. To bylo jeszcze przed dyskami CD i pamietam kupilam kiedys dwie kasety nagrane przez niego, sama klasyka i to wszystko on sam na akordeonie. Nie wiem co sie z nim stalo, bo juz od lat go nie widzialam. Lubie tez Ruskow grajacych na lyzkach stolowych:)))

    ReplyDelete
  9. łaha,ha!
    ja tez chcę w następnym wcieleniu tym gejem, ewentualnie tym klepiącym gazetą po udzie być:)

    Stardust, jak to dobrze, że Ty ze Wspaniałym jechała i gębe na kłódke trzymała:) bo to różnie sie mogło skończyc po stardustowej pedagogizacji:)

    ReplyDelete
  10. Napatrzyłam się na Turczynki w DE (bo ich najwięcej). Zapewniam, że nie rządzą w domu. O ile w ogóle jakaś kobieta rządzi, to mamunia męża. Żona jest tam za pomiotło i maszynkę do rodzenia dzieci (a to kasa). Podobnie było u dwóch Arabek z Maroka. Normalne dziewczyny po przyjeździe do domu męża zostały owinięte chustami (wcześniej nie nosiły, nawet w Maroku) i zagonione do pracy.

    ReplyDelete
  11. O tym mowie - trzeba dorosnac do etapu mamuni meza, znaczy miec ponad 40 lat i doroslych synow. Wtedy sie rzadzi w domu.
    Im to odpowiada najwyrazniej, wiec nie uszczesliwiajmy swiata po naszemu na sile.
    Na zachodzie muzulmanki zakladaja chusty rowniez dobrowolnie - ich sprawa.

    ReplyDelete
  12. czarownica: wiesz, jak mozna buntowac sie w spoleczenstwie, w ktorym (kurdowie, pakistan, afganistan, egipt) jesli dziewczyna wybierze sobie narzeczonego nie uznanego przez rodzine to jest w ramach "zmycia hanby" mordowana przez czlonkow rodziny?

    jak mozna buntowac sie w spoleczenstwie, w ktorym bicie zony przez meza jest POWSZECHNIE PRZYJETE, podobnie jak jej rola polegajaca na byciu zona i matka, z okreslonymi obowiazkami jej przypisanymi?

    to, ze w "domu rzadza" to jest mit. Rzadza dopoki trzymaja sie wyznaczonych regul, a niech ktora poza nie wykroczy. Zreszta co to za rzady jesli maz i tak o wszystkim decyduje i daje kase a one moga sie tylko podporzadkowac?

    Dobra kobieta muzulmanska, jesli dom odwiedzaja goscie, obsluguje ich i nie odzywa sie nie pytana.
    W dobrym muzulmanskim malzenstwie nie istnieje pojecie gwaltu albowiem w malzenstwie obowiazkiem kobiety jest byc na kazde zyczenie mezczyzny seksualnie dostepna.

    Tak. Ciesze sie bardzo ze nie urodzilam sie w muzulmanskim spoleczenstwie.

    ReplyDelete
  13. Posiadając taki wybór przyszłych wcieleń wolę pozostać zdrowym duchem
    ;-)
    O patrzeniu przez pryzmat europejskiego białasa pisał fajnie Cejrowski, nie zacytuję, pamiętam sens. Każdemu jego raj.

    ReplyDelete
  14. Nie wszystkie, czarownico. te młode, które poznałam - zdecydowanie nie. To strach.

    ReplyDelete
  15. Ja tez sie ciesze, ze nie urodzilam sie w muzulmanskim kraju, ale skoro im tak az tam zle, to dlaczego te, co wyjechaly z tych krajow, wracaja do nich?
    Gdyby bylo az tak zle, to czy nie robilyby wszystkiego, zeby nie wrocic?
    Juz w historii tak sie cywilizowalo ludy "nizej" stojace od bialych - Indian, Aborygenow, tez biali wiedzieli lepiej.

    ReplyDelete
  16. a ja myślę, że małgośka ma rację, bardzo często patrzymy na pewne kwestie poprzez kulturę, w której się wychowaliśmy. Jakiś czas temu miałam poglady na islam podobne do tych jakie prezentuje nina, ale na studiach pracowałam jako pilot/rezydent potem jakiś czas w Albanii, więc siłą rzeczy trochę miałam styczności z muzłumanami. Przekonałam się, ze mnóstwo opini o islamie to stereotypy, z drugiej strony sporo kwestii wykracza poza moje zrozumienie. Jednak to co wiem na pewno to, że islam ma wiele twarzy, my zaś karmieni sensacjami zwykle widzimy tą najgorszą. Co do kobiet to w niektórych krajach nie buntują się nawet jeśli mają taką możlwość. Młode Jordanki po studiach za granicą wracają do swojego kraju, aby tam żyć. Po ostatnich wojnach w Bosnii husty stały się powodem do dumy i manifestacji swojej narodowości. I to wszystko bez przymusu ze strony mężczyzn. Ja nie twierdzę, że kobieta ma dobrą sytuację w islamie, daleka jednak bylabym od całkowicie negatywnego oceniania islamu, w którym mężczyzna ma też obowiązki wobec żony, np. oprócz tego, że wystarczy żeby 3 razy powiedział rozwodzę się z Tobą, żeby uzyskał rozwód to musi finansowo zabezbieczyć żonę, inaczej się nie rozwiedzie. Żona też ma prawo wnieść o rozwód jeśli mąż nie współżył z nią przez ponad 3 miesiące. Co do zachowania mężczyzn i pomocy w codziennych sytuacjach myslę, że nie jest to kwestia wyznania a raczej geograficzna. Na poludniu Europy czy to w Grecji czy we Włoszech często można zaobserwować obrazek typu, kobieta dźwiga cieżkie siaty, a obok niej idzie mężczyzna, lub facet czeka przy samochodzie, aż żona wypakuje wózek, rozłoży go i wszystko wyjmie dla dziecka. Wracając do islamu to jasne, ze mordy honorowe są obrzydliwe i odrażające, to co wyczyniają talibowie jest okrutne i nie do zakceptowania, nalezy jednak pamiętać, że to nie jest całościowy obraz. To tak jakby sądzić o pozycji kobiet w Polsce na podstawie przypadku Wioletty Woźniak, której odebrano córeczkę i wysterylizowana bez jej wiedzy tylko dlatego, ze byla biedna.

    ReplyDelete
  17. Kamenari:
    islam ma wiele twarzy i owszem, sa ludzie dobrzy i zli, jak wszedzie, nie da sie jednak zaprzeczyc, ze w tej kulturze kobieta stoi znacznie nizej od mezczyzny i ma bardzo niewiele praw, przede wszystkim nie moze decydowac sama o sobie. Nawet zreszta w krajach, gdzie teoretycznie moze - np. w Niemczech, Francji czy GB - nawet tam jest poddawana naciskom ze strony srodowiska muzulmanskiego i wlasnej rodziny. Jesli bunt ma oznaczac porzucenie rodziny, ogromna wiekszosc kobiet po prostu sie na to nie zdecyduje.

    Having said that, bynajmniej nie jestem za tym, zeby kogokolwiek uszczesliwiac na sile.
    Tylko, ze gadanie typu "jakby im tak bylo zle to by sie zbuntowaly" ma tyle samo sensu co powiedziec, ze jak psu z panem zle, to moze sobie znalezc innego pana.

    Ze kobiety z Jordanii wracaja do swojego kraju? A co to ma do rzeczy? Bunt ma swoja cene i jesli ta cena ma byc emigracja, to oczywiste, ze nie wszyscy sie na nia zdecyduja, mimo tego, ze nie beda szczesliwi zyjac w ojczyznie pod okiem rodziny, ktora dyktuje wszystko.

    Do tego dochodza tez kwestie wychowania. Dziewczyna czy kobieta, ktora od malego byla wychowywana w posluszenstwie i zaleznosci od innych najczesciej potem NIE BEDZIE UMIALA zyc samodzielnie.
    Dlaczego zreszta tyle kobiet bedacych ofiarami przemocy w zachodnich spoleczenstwach tak rzadko odchodzi od swoich partnerow/mezow agresorow? Czemu tyle kobiet trwa przy mezach alkoholikach?
    Znow, zakladanie, ze widocznie im "dobrze" skoro nie odchodza ma niewiele wspolnego z rzeczywistoscia..

    ReplyDelete
  18. Dodać trzeba, ze co innego islam a co innego prawo klanowe.
    A te dziewczyny, które mieszkają na zachodzie i chciałyby uciec do zachodniego życia - są mordowane "honorowo". Niemiecki sąd użył kiedyś argumentu, że sprawa opiera się o prawa religijne i niemieckie prawo nie ma nic do tego!!!!! Pisałam kiedyś o tym.
    Te dziewczyny, które poznałam a które żyją w mocno tradycyjnych rodzinach (jeszcze specyfika emigracji) robią to ze strachu.

    ReplyDelete
  19. Gdybym miala wybor (a nikt z nas nie ma) to nie chcialabym sie urodzic w Islamie, majac moja obecna osobowosc i charakter.
    Natomiast generalnie uwazam, ze jak zwykle punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Kazdy czlowiek i rowniez kazda z nas potrafi znalezc dobre strony nawet w najgorszej sytuacji. Prosty przyklad, ilez kobiet bedac w danym zwiazku malzenskim uznaje ze sa szczesliwe, a dopiero po rozwodzie mowia "jak ja wytrzymalalm". Tak samo mysle jak ktos sie rodzi w konkretnej czy to religii, czy kraju, czy nawet rodzine to zawsze potrafi "usprawiedliwic" takie a nie inne zachowania otoczenia, czy tez przepisy religijne. Taka jest natura ludzka. Ja chwale Ameryke, ktora na dzien dzisiejszy wali sie na leb w szybkim tempie, ale gdybym nie chwalila to wymagalaoby ode mnie jakiegos dzialania. A ja nie chce dzialac, wiec dla wewnetrzenego spokoju i szczescia widze to ciagle jest w Ameryce dobre. A jeszcze troche jest, albo i nawet duzo jak sie czlowiek dobrze rozejrzy;)
    Szeherezada wspomniala o strachu, to prawda, ze strach powoduje ze wiekszosc islamskich kobiet siedzi cicho. Ale STRACH kieruje kazdym z nas, strach jest jedna z najwiekszych sil napedowych zycia. Czy nigdy nie slyszalyscie o kims kto bal sie stracic prace, a jednak ja stracil i potem znalazl inna lepsza? Kazdy z nas zna chociaz jeden taki przypadek. Ale czy ta osoba szukalaby sama? nie, bo sie bala. Czasem los podsuwa najlepsze rozwiazania i zmusza nas do zmian.
    Nie chce pisac za wiele o strachu, bo juz od pewnego czasu "chodzi mi po glowie" zeby wlasnie strachowi poswiecic cala notke i pewnie to zrobie.

    ReplyDelete
  20. To zrozumiałe,że scenka z kobietami arabskimi oglądana w USA i to oczyma niezależnej i hardej Stardust musiała się spotkać z jej niechętną reakcją i odruchem protestu. Ale ja i w polskich wioskach spotykałam kobiety - woły robocze, co to całe gospodarstwo na ich barkach, a mężowie rzadko trzeźwi.Choć chyba bardziej dotyczy to starszych pokoleń i może odchodzi w przeszłość - oby!
    Nie jestem socjologiem, badającym to zjawisko, więc nie wiem.
    Sama - jako typowa "słaba płeć"lubię być wspomagana, a nawt wyręczana( bo wygodnicka )i nie wyobrażam sobie bycia Arabką. Ale gdybym nią była - na pewno byłabym kimś innym.Taak, każdemu jego RAJ -
    święte słowa.
    A obserwacje życiowe Stardust, jak zwykle, interesujące i pobudzające do dyskusji - i o to chodzi...

    ReplyDelete
  21. Kwoko--> Ja czasem nawet mysle, ze w kwestii niezaleznosci to nam kobietom komuna wyszla na dobre. Wraz z komuna skonczyly sie czasy kiedy mezczyzna utrzymywal finansowo cala rodzine, kobiety poszly do pracy i tym samym sie dowartosciowaly. Sa takie ktore rowniez przestaly byc zalezne, a sa tez takie ktore lubia te zaleznosc bardziej niz chodzenie codziennie do pracy. Nie wiem, tez nie jestem socjologiem, ale jakos mi sie tak wydaje, ze jest to jeden z pozytywnych skutkow ubocznych komuny:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...