Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, October 13, 2009

Jedzie pociag z daleka..

Pomysl podrozy pociagiem byl najlepszym pomyslem jaki mialam od lat:))
Fakt, ze jedzie sie 11 godzin, ale warunki siedzenia w pociagu w porownaniu z siedzeniem w samolocie, to niebo a ziemia. W dodatku w pociagu mozna chodzic, co w samolocie jest prawie niemozliwe ze wzgledu na mala przestrzen. Pociag ma tez wagon restauracyjny i w drodze powrotnej wykorzystalismy ten wagon w 100% bo zanabylismy butelke wina, sery, owoce, oliwki i spedzilismy wiekszosc podrozy siedzac przy stoliku w restauracyjnym popijajac wino.
No i w samolocie nie ma mozliwosci zobaczenia nic poza chmurami:))
Co prawda, samolot to oszczednosc czasu, ale jak policzyc godziny lotu i dodac do tego ekstra czas jaki potrzeba spedzic na lotnisku przed lotem, to wcale ta oszczednosc nie jest tak wielka przy malych odleglosciach.
Tak czy inaczej, bardzo mi sie podrozowanie pociagiem podoba i musze przyznac, ze w drodze do Montrealu jak przylgnelam do szyby tak ciezko mnie bylo oderwac.
Nawet szkoda mi bylo pojsc do ubikacji, tak piekne byly widoki.
Zdjecia niestety nie oddaja tego piekna z wielu powodow.
Najwazniejszy to, ja jestem fotograf amator poslugujacy sie aparatem dla idiotow:) bo tylko tyle wiem o fotografi, ze nalezy kliknac:)))
Po drugie, pociag na calej trasie jedzie jednym torem, to jest tor tylko i wylacznie dla tej trasy i tego pociagu, wiec odleglosc obiektow od szyby jest momentami przerazajaco minimalna.
Mialam chwilami wrazenie, ze skaly i galezie drzew ocieraja mi sie o twarz.
Przy sredniej szybkosci pociagu 60km/godz. latwiej jest fotografowac obiekty znajdujace sie w dalszej odleglosci od okna pociagu, te blisko sie zamazuja. No i nawet jak czlowiekowi trafi sie ta dziura miedzy drzewami, to zanim nacisnie na spust aparatu to juz sie w klatce pojawilo drzewo i dupa mokra:))
Ale i tak mam kilka zdjec calkiem udanych i wybralam z nich te ktorymi chce sie z Wami podzielic.


Przez ten most (Tappan Zee Bridge) na rzece Hudson jezdzimy do mojego ulubionego letniego zakatka, o ktorym kiedys pisalam (z fotkami) juz tutaj na blogu.

Wlasnie gdzies wsrod tych skal i drzew znajduje sie moja ulubiona polana:)



Na zdjeciu powyzej fragment jeziora Champlain. Pociag jedzie przez dlugi czas wzdluz brzegu jeziora, ktore ma ok. 200km dlugosci. Sa to przepiekne widoki, bo z jednej strony tafla wody, a z drugiej skaliste pobocze porosniete kolorowym lasem.

Zdjecie powyzej i ponizej wlasnie pokazuje jak to wyglada.







Powyzsze zdjecie zrobilam specjalnie kierujac obiektyw w dol, zeby pokazac jak blisko brzegu jeziora sa tory kolejowe.



Na trasie mija sie tez kilka rzek.

Oraz skaliste pobocza.



Zdjecie powyzej i ponizej zostalo zrobione z okna ostatniego wagonu i tu wlasnie widac dokladnie ze jest to jeden tor. Ta trasa zostala wybudowana specjalnie ze wzgledu na piekne widoki i jezdzi nia tylko ten jeden pociag miedzy Nowym Yorkiem i Montrealem. Jeden wyjezdza rano z NY a drugi tez rano z Montrealu i tylko gdzies posrodku trasy, gdzie oba pociagi mijaja sie codziennie jest rozgalezienie torow na dwa obok siebie.



Mijalismy tez stara stacje kolejowa wybudowana w 1868 roku, jak na warunki USA to bardzo powazny zabytek.

Kolejna rzeka na zdjeciu powyzej. Przez wiekszosc trasy, bo az z Albany do granicy Canady jest czynny jeden wagon obserwacyjny, jest to wagon podwyzszony wchodzi sie na gore po schodkach i tam sa wieksze okna i wyzej umieszczone z zaokragleniem na dach pociagu. W ten sposob mozna wiecej zobaczyc. Sa tam rowniez stoliki wiec mozna sobie spokojnie przyniesc cos do jedzenia i prawie cala podroz spedzic w tym wagonie.

Jeszcze troche kolorow jesieni, cala trasa mieni sie cala gama kolorow od ciemnej zieleni poprzez zloto i czerwien az do mocnego brazu. Az trudno czasem uwierzyc, ze te wszystkie kolory moga byc na jednym drzewie.

I jak widac powyzej dojechalismy do Canady, ponizej posterunek strazy granicznej. Odprawa trwa prawie 2 godziny, a wiec juz zaczyna sie powaznie sciemniac.

No prosze, ziemia w Canadzie jest plaska:)))






Powyzej zabudowania farmy.

A na zdjeciach ponizej przepiekny zachod slonca.

I to juz koniec wycieczki:))

31 comments:

  1. fantastyczne widoki i fantastyczne foty! :)

    a ja jeszcze dodam, że pociąg jest bardziej ekologiczny niż samolot :)

    ReplyDelete
  2. cudo fotki :)))) dzieki za wycieczke :))))

    ReplyDelete
  3. Naprawdę nie dziwię się przylgnięcia do szyby :)))
    Niesamowite :)

    ReplyDelete
  4. Sama bym się przejechała taką trasą. Nie wiedziałam, że w ogóle jakaś odprawa jest, człek szybko przywyka do dobrego (Schengen) i łatwo zapomina o niedogodnościach.
    Stacyjka piękna, szkoda że zaniedbana.
    Widoki powalające :-)

    ReplyDelete
  5. a czemu odprawa trwa 2 godziny? chcecie pobic rekord Dorohuska?

    ReplyDelete
  6. Kanada zaprawde zywica pachnaca. Dzieki za wycieczke:)

    ReplyDelete
  7. kurcze, aż mnie zatchlo! co by to bylo gdybys potrafila odpowiednim aparatem robic zdjecia?:))))
    Przeraza mnie jednak 11 godzinna podroz pociagiem.

    ReplyDelete
  8. Spt--> Masz racje, ekologia to dodatkowy plus. Tyle, ze przy wiekszych odleglosciach, to niestety upierdliwe:)) Ja przejechalam tylko jeden Stan, a podroz przez cale Stany ze wschodu na zachod trwa 4 dni:(( Pewnie tez pieknie, ale traci sie noce, w czasie ktorych nic nie widac:))

    ReplyDelete
  9. Gullviva--> Ciesze sie, ze Ci sie podobalo:)

    ReplyDelete
  10. Ikar--> Dzieki:))) Jeszcze pilnowalam zeby w drodze powrotnej siedziec po tej samej stronie pociagu, zeby widziec druga strone widokow:)))

    ReplyDelete
  11. Sze--> No jest odprawa, bo przekracza sie granice z Canada.
    A stacja to mysle, ze jest celowo pozostawiona taka jak byla zbudowana i tylko "latana" zeby sie nie rozpadla.

    ReplyDelete
  12. Beata--> Odprawa trwa do 2 godzin, bo w tym czasie 2 straznikow przeprowadza odprawe wszystkich pasazerow pociagu.
    O samej odprawie napisze wiecej bo chyba warto:)))

    ReplyDelete
  13. Czarownico--> Te wszystkie zdjecia od gory az do flagi kanadyjskiej to zdjecia zrobione w Stanie Nowy York. Od granicy kanadyjskiej do samego Montrealu jest blisko i juz bylo ciemno, wiec niewiele moglam sfotografowac. I zreszta na tym odcinku co jeszcze mi sie udalo jest akurat plasko. Ogromne farmy, farmy i jeszcze raz farmy. To wlasnie dlatego napisalam wczesniej ze "ziemia w Canadzie jest plaska";) bo po tych wszystkich widokach amerykanskich nagle zrobilo mi sie bardzo plasko i kukurydziano:)
    Ale Canada ma piekne lasy i gory tez, tyle ze nie w tej czesci. Moze kiedys sie jeszcze wybiore zobaczyc wiecej kraju sasiadow.

    ReplyDelete
  14. Ade--> Naprawde 100 razy bardziej wole 11 godzin w pociagu niz 4 godziny w samolocie:)))) Wcale sie ten czas nie dluzy, wrecz przeciwnie przy tych widokach, caly czas narzekalam, ze pociag jedzie za szybko, gdyby choc na chwile zwolnil w odpowiednim momencie, mialabym wiecej udanych zdjec;))

    ReplyDelete
  15. Bielmo mi jakowes na oczy musialo najsc albo polkule dzis nie stykaja, bo czytalam opisy, czytalam i mnie sie poebawszy miejsca i tak:)
    Ale cos mi przypomnialas - dostalam kiedys taki album piekny o USA, wszystkie stany, zero widokow miast, nawet z Washington DC sa lasy, rzeki, itd.
    Musze go odgrzebac, chyba jeszcze w calej kupie ksiazek w Polsce zostal.

    ReplyDelete
  16. czuje sie jakbym byla tam z Toba :)
    pieknie!!

    ReplyDelete
  17. Czarownico--> Ja dopiero po tej podrozy pociagiem zdalam sobie sprawe z faktu jak przerazajaco wielki jest ten kraj. Bo jak czlowiek wsiada do samolotu na kilka godzin, to tego nie czuje. A tutaj przejechalam tylko jeden stan (NY) i to wcale nie najwiekszy w tym samym czasie co trwala podroz pociagiem z Gdanska do Krakowa, czyli przez cala Polske.
    Ten album musi byc fajny, bo wiesz miasta to miasta, jedno ladne drugie brzydkie. Chociaz juz wiemy, ze ja sie nie znam i jestem totalna ignorantka, ktorej sie nawet nie chce poczytac:)) ba nawet mysle, ze Ruscy to Polacy:))) Wiec miasta sa jak wszedzie rozne, jedne robia wieksze inne mniejsze wrazenie, ale widoki jednak czesto powalaja. Ja mam takie cus, ze jak zobaczylam pierwszy raz Canyon czy Niagare, to stalam z otwarta geba i mi lzy plynely po policzkach. Natura powala na kolana.
    Nie mam pojecia czy inne trasy pociagow sa tez tak piekne, ale wiem, ze ta zostala naprawde zaprojektowana z glowa i dla pokazania uroku tego stanu.

    ReplyDelete
  18. Lukrecjo--> Ja mam slabosc do Tappan Zee, bo bardzo mi sie podoba widok po drugiej stronie Hudsonu, ale dopiero teraz mialam okazje go sfotografowac tak z boku:)) to sobie nie darowalam.

    ReplyDelete
  19. Ivonek--> Milo mi, bylo naprawde slicznie:)

    ReplyDelete
  20. nno..teraz jestem usatysfakcjonowana:)

    ReplyDelete
  21. No widziałam pustaki w łacie ;-)
    A u nasz, w Europie, nie ma odpraw (no jasne, że nie wszędzie), dlatego pomyślałam, że i tam nie ma.

    ReplyDelete
  22. Szeh, to co sie dziwić, że nam wiz nie znosza jak sie dogadac między soba o odprawy nie moga:) ale rozumiem zaostrzenia hyba antyterrorystyczne czy cós?

    ReplyDelete
  23. Sze i Beata--> Europa jest zjednoczona, to tak jakbym ja jechala z jednego stanu Ameryki do drugiego, natomiast Ameryka i Canada to dwa rozne kraje. Jesli Wy jedziecie do kraju poza UE to tez chyba obowiazuje odprawa?

    ReplyDelete
  24. Bardzo intrygujące miejsca! a skoro polubiłaś podróżowanie pociągiem to ciekawa czy wybrałabyś się w podróż koleją transyberyjską?

    ReplyDelete
  25. Kamenari--> Nie wiem jaki komfort oferuje kolejka transyberyjska? bo wiesz ja sie troche wygodna baba zrobilam na starosc:))

    ReplyDelete
  26. zafascynowało mnie zdjęcie z tym no.....zamkiem? pałacem? JEJ co to jest? jakis szejk na wakacjach?
    :)

    ReplyDelete
  27. Tuv--> NIe mam pojecia co to jest, wiesz wpadlo mi w oko na trasie i udalo sie kliknac zblizenie.
    Szejk to by raczej byl w namiocie:)))
    Z drugiej strony, w Stanach tez sie zdarzaja zamki, najblizej NY jest taki w Terrytown NJ, gdzie zreszta odbywalo sie wesele jednej z moich klientek. Tyle ze nasze palace i zamki nie maja po kilka setek lat i nie sa w gruzach.
    Wiem, ze sa rzadkoscia, bo wiadomo inna historia, ale sa.

    ReplyDelete
  28. Pistacjowy--> Ty wiesz, ze gdyby nie moje marudzenie, ze "nigdy nie jechalam pociagiemmmm" to tez by mi to przelecialo obok nosa:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...