Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, October 12, 2009

Obiecane zdjecia

Zgodnie z obietnica, zamieszczam troche zdjec. Nie bylo latwo dokonac wyboru, bo zdjec zrobilam naprawde bardzo duzo, ale chce pokazac tak wszystkiego po trochu.
Te sloneczne zdjecia mimo, ze umiescilam je na poczatku byly robione w sobote, kiedy juz mialam utrudnione poruszanie sie.
Piatkowe, deszczowe zdjecia robione rowniez w glupawych warunkach bo z parasolka w jednej lapie i aparatem w drugiej.


Na zdjeciu powyzej budynek muzeum sztuki.
Ponizej budynek, w ktorym jak sie domyslam znajduja sie jakies urzedy, podobal mi sie wiec zostal sfotografowany;)


Powyzej nowoczesna czesc miasta, typowa zabudowa duzych metropolii.
Ponizej zblizenie hotelu Mariott.


Powyzej brama glowna Uniwersytetu.


Powyzej jedna z typowych ulic dzielnicy angielskojezycznej. Bardzo mi sie podobaja takie budynki z przedprozami i ogrodami.
Ponizej dalszy ciag zdjec z dzielnicy dawniej szkockiej i brytyjskiej.








Wypozyczalnia rowerow, takie wypozyczalnie widzielismy w kilku punktach miasta.


Restauracje z balkonami, to wlasnie mi przypomina Nowy Orlean, gdzie jest bardzo duzo takich restauracji i mozna siedzac w gorze ogladac ruch uliczny miasta.
Jak widac w sobote pogoda byla naprawde piekna i ciepla:)))



Zdjecie powyzej pokazuje wlasnie jedno z takich bezsensownych rozwiazan, o ktorych pisalam w notce, czyli polaczenie starego budynku jakims nienaturalnym szkieletem rurek i szkla z nowym. Moim osobistym zdaniem ani jedna ani druga zabudowa przez to nie zyskuje, a wrecz traci, ale moze ja sie nie znam. W koncu nie jestem architektem.
Na zdjeciu powyzej podziemne centrum handlowe.


Witryna sklepu z bizuteria bursztynowa, pytalam :) Glownym dostawca jest Polska!!!!

Kolejne poziomy podzemnego miasteczka, wszystko polaczone siecia schodow ruchomych, wiec nawet z moja uszkodzona stopa moglam sie tam poruszac swobodnie.


Powyzej jeszcze jedna fotka z podziemnego swiata handlu.



Pomnik jednego z krolow Anglii, jak wiadomo Canada ciagle uznaje rodzine krolewska WB.
Ponizej zblizenie ukazujace jak okoliczne golebie upodobaly sobie krolewska glowe. Przechodzilismy obok tego pomnika 3 razy o roznych porach i zawsze na krolewskiej glowie siedzial golab. A moze ptactwo ma cos przeciwko panowaniu brytyjskiemu?


Skwerek z fontanna w centrum miasta. Niestety to bylo w piatek kiedy ciagle cos siapilo i dlatego chyba skwerek jest wyjatkowo wyludniony. No ten "szkaradek" musi byc pozostaloscia lat 60tych albo 70tych. Nawet nie wiem co sie tam miesci, ale brzydkie toto;))



Powyzej fragment ulicy w okolicach North Dame.



Sama bazylika North Dame. Niestety padalo wtedy tak mocno, ze ciezko bylo utrzymac parasol i aparat:( A zdjec z wewnatrz nie pokaze, bo ze mnie fotograf jak z koziej dupy karoca i niestety takie zdjecia we wnetrzach wychdza mi fatalnie. Dobrze ze zakupialm sobie ksiazeczke z historia bazyliki i zdjeciami na pamiatke.




Fragment Rue North Dame.


Brama otwierajaca, lub zamykajaca (jest ich dwie) wjazd/wejscie do dzielnicy Chinatown.




Katedra, bodajze pod wezwaniem Chrystusa Krola przy Rue Saint Catherine.

A zdjecie powyzej pokazuje znow to, o czym pisalam w notce ponizej. Jak bardzo blisko sa te ogromne szklane wierzowce (baby pink) i rowniez wejscie do metra i podziemnego miasteczka przylega dokladnie do murow kosciola.
Kilka metrow odleglosci zrobiloby kolosalna roznice.



Wzgorze parkowe, na ktore nie zdolalam sie doczlapac:((( a wyglada zachecajaco....



I to juz koniec mojej wedrowki z aparatem po Montrealu:)

18 comments:

  1. Faktycznie: piekno z kiczem oblesnym pomieszane!

    ReplyDelete
  2. Zgago--> Ty widze tez sie nie znasz na pieknie laczenia architektur:)))))) To witam w klubie, we dwie zawsze przyjemniej.

    ReplyDelete
  3. Te niby nowoczesne koszmarki szklano-stalowe są plagą wszędzie. Bardzo rzadko się zdarza, żeby naprawdę się wpasowały w okoliczną zabudowę. Z reguły bez ładu i składu wykwita taki wytrysk pomysłowości i nowoczesności a projektant ma głęboko w dupie czy zeszpecił miasto czy nie. Ważny jest jego mentalny pindolek i realna portmonetka. Ja nie wiem czy urząd głównego urbanisty miasta zanikł?
    Widziałam już wiele. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie bajkowa cerkiew, kolorowa, strojna (jak to cerkiew), ze złotymi kopułami pośrodku blokowiska dwudziestopiętrowców. A także najbliższe otoczenie Domu czyli katedry w Kolonii. O pomstę do nieba woła.
    Pomniejszych wytrysków nie wspomnę.
    Nie ruszając się chociażby z Dzielni (w całości jako układ urbanistyczny wpisanej do rejestru zabytków, jest także pomnikiem historii) pisałabym ze dwa kilometry.

    Fajnie tak zwiedzić miasto czyimiś oczami nie ruszając się z fotela ;-)

    ReplyDelete
  4. W Manchesterze jest duzo takiego pomieszania, jedne mi sie podobaja, inne nie. Oprowadzam turistas, pokazuje, ale do glowy by mi nie przyszlo krytykowac ich wybory albo przymuszac do swoich.
    Taki co mi sie podoba - liceum (college znaczy) mojego dziecka, zdjecie troche nie ten, bo pod slonce. Ze starego budynku zostala brama tylko, naokolo zbudowali nowy:
    http://www.osfc.ac.uk/jobs/images/building.jpg

    A w Manchester moim faworytem jest to:
    http://www.webbaviation.co.uk/manchester/urbis-m9244.jpg
    http://www.aerial-manchester.co.uk/urbis-aerial.jpg

    Dla mnie wyglada jak wielki dinozaur (nawet ma cos w rodzaju grzebienia na "grzbiecie") co przysiadl na skwerku:)

    ReplyDelete
  5. Łączenie starego z nowym jest dozwolone,ale może nie tak. W Krakowie np. na każdym kroku widzę takie koszmarki. Woła to o pomstę do nieba.
    Dzięki za wycieczkę.

    ReplyDelete
  6. Sze--> No sa plaga wszedzie i nie pierwszy raz je widze, ale mozna je jakos inaczej wkomponowac. Ten baby pink na zdjeciu przy kosciele gdyby mial to szklo w kolorze stalowym razilby troche mniej, bo dachy kosciola sa zielone. Na zdjeciu tego tak nie widac, ale z ulicy na zywo ten roz wali po oczach az razi.
    Ja rozumiem ze miasto musi sie rozbudowywac, ale to powinno byc robione z glowa. Chyba mozna zostawic jakas czesc miasta zabytkowa. Popatrz ktos o tym pomyslal zeby Twoja dzielnia zostala zabytkiem a koszmarki niech wykwitaja gdzies indziej.
    Przykre to zjawisko i tyle.

    ReplyDelete
  7. Czarownico--> Masz racje to faktycznie wyglada jak dinozaur:))) Ale wiesz on przynajmniej jest w jakiejs przyzwoitej odleglosci od tych zabytkowych budynkow. I mozna te zabytki sfotografowac z pominieciem dinozaura. A ten kosciol w Montrealu, niestety z ktorej strony bys nie chciala zrobic zdjecie to baby pink nie dasz rady ominac.

    ReplyDelete
  8. świetnie, dzięki za wycieczkę "wzrokową":)

    ReplyDelete
  9. no dobra..fajnie..a dzie liście hę?

    ReplyDelete
  10. a mi się podoba! no nic nie poradzę. chciałabym zobaczyć na własne oczy !:)

    ReplyDelete
  11. Mijka--> Bendom widoki, bendom, ale wiesz ja naklikalam ponad 200 zdjec z czego tylko jakies 50 nadaje sie do tego zeby cos zobaczyc. Wbrew temu co mowi Diesel nie da sie robic zdjec z pociagu jadacego ze srednia szybkoscia 60km/godz. i do tego jak Ci liscie ocieraja sie o szyby okien, a z drugiej strony skala:((( Ale wybiore, przebiore i dam.

    ReplyDelete
  12. Spt--> Ja zawsze chcialam zobaczyc Montreal i zobaczylam, ale nie jestem zachwycona. Co nie znaczy, ze zaluje. Ja lubie miasta z wyraznie odzielona czescia starego miasta. Lubie wloczyc sie po wlasnie starych uliczkach wybrukowanych kocimi lbami. Monteral tego nie ma, a to co jest, jest przeplatane gesto nowoczesnymi sklepami z wyzszej polki i McDonaldem:)))
    To co widac na zdjeciach tez mi sie podobalo, w koncu nie robilam zdjec zlosliwie tylko na pamiatke, a pamiatki lubie miec mile, wbrew temu co niektorzy mysla:))))

    ReplyDelete
  13. @Sturdust

    Wrescie post z obrazkami. dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    O Kanadzie mam ugruntowana opinie, wiec nie bede komentowac "boskich ulic" Montrealu.

    ReplyDelete
  14. to ja grzecznie poczekam:)))
    z pociągu się da..ale trzeba mieć możliwość odpowiedniego ustawienia migawki:)czasu no...
    znam taką,co robi"w locie":)

    ReplyDelete
  15. Mijka--> Wszystko sie da tylko odpowiednim sprzetem:))) ale ja jestem amator chalupnik:)))

    ReplyDelete
  16. Wow, jestem pod wrażeniem tego miasta. Wygląda pięknie - nowoczesne ale zachowane w stylu staroświeckim. Oby więcej takich rozwiązań :)

    ReplyDelete
  17. Grzegorzu--> Milo, ze Ci sie podoba:) Na mnie nie robi wielkiego wrazenia, wolalabym zeby te starocie nie byly przeplatane nowoczesnoscia, a gdzies zachowaly swoja odrebnosc. No ale to kwestia gustu, a jak wiadomo, o gustach sie nie dyskutuje:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...