Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, October 10, 2009

Zeby kozka nie skakala..

No wlasnie, spierdolilam sobie na nowo, ledwie co wyleczone sciegno.
Taki pech, bo ja chyba jednak pechowa jestem. Wczoraj wieczorem jakis uprzejmy kierowca (Kanadyjczycy sa bardzo uprzejmi) zatrzymal sie zebysmy zdarzyli przejsc, wiec naturalnie chcialam sie pospieszyc i pierdut(!!!)
Bylam juz zmeczona, w koncu byla godzina tuz przed polnoca, a caly dzien spedzilismy na lazeniu.
Nie upadlam, ale jakos tak niefortunnie krzywo stanelam, ze dzis napierdala i jest lekko spuchniete.
Ale da sie zyc... a nawet jak sie nie da...
To przeciez zyc trzeba:)))))
O Montrealu wiecej po powrocie;))

9 comments:

  1. kurde!!to nie dobrze,,,wspólczuję...mam nadzieję,że jakoś pomimo tego będzie dobrze.

    izza

    ReplyDelete
  2. jasne, nogą nie piszesz...ale upierdliwe to pewnie jest...i w łóżku niewygodnie...
    trzym sie kobito, trzym

    ReplyDelete
  3. O cholera, lodu se poloz moze na te opuchlizne?

    ReplyDelete
  4. Przykładaj lód, ale nie dłużej niż 10 minut jednorazowo i coś co u nas nazywa się altacet lub płyn Burowa.
    I trzymaj nóżkę w górze, gdy spoczywasz.
    I zdrowiej!
    Miłego, :)

    ReplyDelete
  5. koniecznie oklady z czegokolwiek i noga w gore!
    Nie wzielas "buciczka"?

    Mtl Ci zazdroszcze, podobno cudne miasto katedr:)

    ReplyDelete
  6. mam nadzieje ze nozka sie szybko zaleczy. no a z drugiej strony to dobrze ze grzeczni, nie wstyd mi przynajmniej :)

    a teraz ide sie przygotowywac do obiadu indykowego - na szczescie w gosciach. happy thanksgiving :)

    ReplyDelete
  7. kurna, tak źle? nie odpisujesz? help! czy jest w sieci lekarz?

    ReplyDelete
  8. Noga, jeszcze jest i bedzie sie nadawac do uzytku:)) W nocy Wspanialy zrobil mi kilka okladow lodem i spalam z noga wysoko na poduszkach. Troche przeforsowalam za duzo, po tym skreceniu, ale dojde do normy:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...