Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, November 9, 2009

Nudy na pudy


Nic sie nie dzieje, pewnie to lepiej niz by sie mialo dziac zle, ale ciut nudnawo jest.
Za to pogoda jest tak piekna, ze nie da sie w domu usiedziec. Dlatego tez w weekend pojechalismy do znajomych w upstate a po drodze odwiedzilismy nasz zakatek w Nyack. Tylko ja zapomnialam aparatu, a takie byly piekne kolory jesienne. Zla jestem sama na siebie, ale nic juz nie moge zrobic.
Za to kliknelam dzis kilka zdjec po drodze do znachora.

Tak pieknie wygladaja trawniki otulone liscmi, bo na chodnikach lyso, wiatr wszystko rozgania.



Bylo tak pieknie i slonecznie, ze o 9:30 rano musialam zdjac lekki sweterek i poszlam w samej bluzce z krotkim rekawem. Jak wrocilam tuz po poludniu to bylo 22C to sie wylegiwalam na lezaku na tarasie z ksiazka. Ooo i takie mialam bezchmurne niebo nad soba:


Spodobal mi sie ten kontrast z zolcia lisci. I po drodze sfotografowalam taki krzew, nie mam pojecia co to jest, ale ladnie wyglada

I tyle dzis zdzialalam:)) A mialam w planie uporzadkowac szafe, ale nie wyszlo. Trudno zrobi sie w nastepny poniedzialek.
Za to musze zameldowac, ze po tylko dwoch wizytach (sroda i piatek w ubieglym tygodniu) u mojego znachora, czuje juz bardzo duza poprawe. Ostatnie dwie noce przespalam juz bez bolu, a przeciez nie moglam sie przewrocic z boku na bok i nawet samo polozenie sie czy wstanie z lozka sprawialo mi problem. Oczywiscie nie przestane chodzic, bo moje durne ubezpieczenie przyznaje mi tylko 20 takich wizyt w roku, wiec postanowilam je wykorzystac do konca tego roku.
I niech sobie kto chce mowi co chce, ale ja za mojego znachora daje glowe!!
Juz zaczynam sie przygotowywac psychicznie do Thanksgiving, ktory w tym roku moja rodzina bedzie obchodzic w sobote po wlasciwym swiecie. Zwykle swietujemy w piatek, ale tym razem nie udalo sie zalatwic biletow na bezposredni lot dla Tatka i E, wiec przyleca w sobote rano.
Ja juz przegladam gazety, programy kucharzace i kombinuje co by tu zrobic w tym roku.
Jak zwykle kusza mnie nowosci i eksperymenty, a jest ich tak duzo, ze na cos musze sie zdecydowac, wiec zbieram materialy i bede musiala wykroic z tego jakies konkretne menu.

18 comments:

  1. Nuda jest straszna... Lubię jak się dzieje:)))

    ReplyDelete
  2. U nasz w UK tez tych org (irgow?) sporo, tez je lubie. A toto zolte, cokolwiek to jest, pieknie skontrastowalo na zdjeciu, masz oko Star:)
    Podzielisz sie przepisami na Thanksgiving, plisssss?

    ReplyDelete
  3. A u nas juz szaroburo ....po paru dniach wichury zwialo wszystkie liscie z drzew :( A ja nawet lubie jak jest nuda ....wtedy wymyslam co bede robic jak juz sie nie bede nudzic ;))))

    ReplyDelete
  4. Lukrecjo--> Mialam takie lata kiedy bylam sama z Potomkiem i nic nie robilam, tylko szlismy do restauracji. Na cholere komu caly indyk na 2 osoby:)) Ale zawsze mialam jakis niedosyt, bo mimo wszystko na swieta to ja lubie gotowac:)) No taka odchylka od normy.

    ReplyDelete
  5. Nivejko--> Wiem, tez lubie jak sie dzieje i zawsze sie dzialo duzo, czesto az za duzo. Jednak z wiekiem, to juz wiesz..nie te...oczy:)) Od czasu kiedy wyszlam za ostatni maz jakos sie ustabilizowalo:))
    Ale najstarsi ludzie mowia, ze kiedys musi sie ustabilizowac;))

    ReplyDelete
  6. Zuzanko--> Wiedzialam ze ktos sie musi na tym znac;)) ja to jestem tepa, nie mam zadnej pamieci do nazw kwiatow, drzew, krzewow, ptakow. Za to mam do cyferek i dat;)

    ReplyDelete
  7. To piękne żółte to miłorząb, chyba dwuklapowy (Ginko biloba). Często występuje w kosmetykach ;)
    A te zdjęcie to cudowny krem na mą zbolałą duszę i kwaśną minę. Miło wiedzieć, że gdzieś jeszcze pojawia się tak piękna jesień.

    ReplyDelete
  8. Czarownico--> Oczywiscie ze sie podziele przepisami, ale to bedzie dopiero po swiecie. A narazie to mozesz zerknac w ubiegloroczne tutaj http://gotujebomusze.blogspot.com/search/label/Thanksgiving

    ReplyDelete
  9. Gullviva--> Moja to chyba nawet nie nuda, ale jakos tak nic sie nie dzieje tak jakbym chciala. I to jest wkurwiajace mocno, wiec mam chandre, a o tym nie warto pisac. Musze zaczac wymyslac i zmyslac jakies pierdoly, zeby sie oderwac od tego nastroju.

    ReplyDelete
  10. Anno--> U nas tez bywaja dni, ze pada, ale listopad potrafi byc jeszcze calkiem ladnym miesiacem. Na szczescie, bo szaro i buro to mam chwilowo w glowie, wiec gdyby tak jeszcze bylo na zewnatrz, to mozna by sie faktycznie zalamac.

    ReplyDelete
  11. widzę,że kontrasty rządzą:)ja co roku nie mam dość.i co roku mam setki takich zdjęć,a jak czasami się trafi troszkę z pomarańczowym, to już w ogóle super!

    ReplyDelete
  12. Mijka--> Ja tez o zadnej innej porze roku nie robie az tylu zdjec.

    ReplyDelete
  13. bo teraz masz bogactwo kolorów.po prostu.i nigdy nie mogłam zakumać,czemu plenery robili nam w lipcu...gdzie królował ohydny zieleń chrom..taki bezpłciowy zupełnie..

    ReplyDelete
  14. jaki thanksgiving moja droga? ja juz zdazylam po swoim przytyc i schudnac :)

    ReplyDelete
  15. b.--> Wiem, Wasz Thanksgiving jest w pazdzierniku i w poniedzialek. U nas zawsze w ostatni czwartek listopada.

    ReplyDelete
  16. to zupełnie jak w polskim filmie...nuda, nuda, nic się nie dzieje...Nic, proszę pani... Dialogi niedobre... Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...