Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, January 28, 2010

Dzin dobry

Jedna z moich klientek przyslala mi nowa klientke. Domyslilam sie, ze Nowa jest czarnoskora, bo Stara tez jest czarnoskora. Powiem wiecej, z gory wiedzialam, ze polubie Nowa, bo Stara bardzo lubie juz od wielu wielu lat i zawsze wszystkie klientki jakie mi Stara do tej pory przyslala okazaly sie super dziewczynami.
No to pogadalam z Nowa telefonicznie, umowilysmy wizyte i spoko.
Umowionego dnia punktualnie o wyznaczonej porze zadzwieczal dzwonek do drzwi. Wiedzialam, ze to Nowa, wiec z usmiechem otworzylam drzwi i zanim zapraszajacym gestem zdazylam wskazac zeby weszla to z czekoladowej buzi wydobylo sie:
-- Dzin dobry mila pani
Oczy mi wyskoczyly przed okulary ze zdziwienia i jakajac sie odpowiedzialam:
-- Dzien dobry
Po wypelnieniu odpowiednich papierkow, tak, tak tu u mnie tez jest biurokracja, nie wytrzymalam i zapytalam:
-- A skad Ty znasz to "dzin dobry mila pani"
W odpowiedzi Nowa poczestowala mnie krotka historia, jak to kiedys jako poczatkujaca pielegniarka pracowala w domu starcow i tam jedna z pacjentek byla starsza pani, Polka o imieniu "Theresa" z czego latwo bylo sie domyslec, ze chodzi o Terese. Nowa wyznala, ze bardzo lubila starsza Polke i stad jej chec nauczenia sie kilku zwrotow po polsku. Niestety pani Teresa byla osoba nieodpowiedzialna na umysle i miala "odjazdy".
-- I wtedy mowila do mnie "kurwo" albo "czarna krowo" - kontynuowala opowiesc Nowa.
Troche mnie to zaskoczylo, bo przeciez przed chwila wspomniala, ze bardzo lubila pania Terese, pewnie nie miala pojecia co to znaczy, pomyslalam sobie. Ale Nowa szybko mnie wyprowadzila z bledu:
-- Ja wiem co to jest "kurwo", to po angielsku whore, a "czarna krowo" to black cow.
Zbaranialam.
-- Wybacz, ale nie bardzo rozumiem, ona nazywala Cie takimi wyrazami a Ty ja lubilas??
-- Tak bo ona to robila tylko wtedy, gdy nie zdawala sobie sprawy z tego co mowi, glownie jak miala okres przystosowania do nowych lekow. A normalnie to mowila do mnie "mila pani". A bardzo ja lubilam, bo to byla jedyna pacjentka, ktorej nikt nie odwiedzal. Na poczatku nawet myslalam, ze nie ma rodziny w Nowym Yorku, ale potem sie okazalo, ze ma tutaj dwoje doroslych dzieci i piecioro wnuczat w takim wieku, ze moglyby same juz odwiedzic babcie. Ale nikt nigdy nie przyszedl.
Zatakalo mnie po raz kolejny.
Juz polubilam Nowa.

33 comments:

  1. Nowa jest o wielkim sercu. Pod wpływem leków czy nie, przecież zwykły rasizm z pani Teresy wyszedł, a tamta potrafiła nie wziać tego do serca i nadal darzyć ją sympatią. Kapelusza uchylam.

    ReplyDelete
  2. AnetaCuse-->Dokladnie to samo pomyslalam, ze leki pani Teresie pozwolily tylko kontrolowac prawdziwe oblicze. Zycie bywa czasem przewrotne dla rasistow. Znalam osobiscie faceta, ktory cale zycie wyznawal zasade, ze "czarne ma lezec plasko na ziemi i sie nie ruszac" i wcale sie z tym nie kryl, oczywiscie pozwalal mu na to jezyk polski, ale jak umieral, to najlepsza opiekunka okazala sie czarna pielegniarka.
    Tak to czasem poglady daja czlowiekowi kopa, na ktorego sobie zasluzyl walsnym zyciem.
    Podobnie z gejami, znam przypadek nasmiewania sie, obrzucania najgorszymi wyzwiskami, dopoki to nie dotyczy wlasnego podworka.

    ReplyDelete
  3. Lubie Twoją Nową klientkę. Pomimo przykrości jaka ją spotkała że strony tej starszej pani, umiała to racjonalnie wytłumaczyć i dostrzec w niej dobrego człowieka. Nie każdy tak potrafi. Najczęściej skreślamy ludzi od razu.
    Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  4. To przykład nieco inny, ale tłumaczący, jak dziwnie zachowuje się ludzki mózg. Otóż mój tata doznał udaru mózgu i jako jeden ze skutków miał afazję. Nie pamiętał i nie mógł wymówić nawet naszych imion, nazw podstawowych przedmiotów, ale "kurwa" i "chuj" wychodził melodyjnie i w dowolnej ilości. Z czasem zaczął wymawiać pojedyncze słowa, ale i tak było to zaskakujące. Np. nie mógł sobie przypomnieć jak nazwać zamszowe buty i z wielkim wysiłkiem powiedział "meszty"...dziwne było to, że to ukraińskie słowo (ojciec urodził się przy ukraińskiej granicy) i było to słowo znane Mu z głębokiego dzieciństwa. Czyli pamiętał przekleństwa i słowa zakodowane w głębokich pokładach pamięci. U starszej pani pewnie też słowa były głęboko schowane i leki je wyjmowały na powierzchnię

    ReplyDelete
  5. Och... jakaś smutna ta historia... ale też polubiłam Nową :)

    ReplyDelete
  6. i ja Ją polubiłam :)
    jeszcze chwila i założymy tu fan club tej Twojej Nowej :)

    ReplyDelete
  7. Ma klasę i wielkie serce ta nowa klientka widać że nie da się jej nie lubić. :)

    ReplyDelete
  8. Witaj Star, mądra dziewczyna z tej Twojej nowej klientki, a ja bardzo lubię mądre dziewczyny. Mało tego, wolę mądrą i niezbyt miłą od głupiej a miłej.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  9. historie starszej kobiety to ja mam w domu.... mieszka z nami babcia , ma 85 lat i trojke dzieci , 7 wnuczat i odkad z nami mieszka czyli jakies 6 lat moge policzyc na palcach ile razy byli ja odwiedzic... jedna z jej corek ( bogata corka ) odebrala jej podstepem mieszkanie, chociaz mieszka 100 km od mieszkania i jeszcze zrobila babci wojne ze ma placic czynsz za nie... a babcia ma 900 zl emerytury, jej leki kosztuja miesiecznie 300 zl a czynsz jakies 500 zl... a u nas w domu ma wszystko co chce a najwazniejsze ze ma opieke jednego z lepszych profesorow - kardiologow w polsce.... a o kardiologu taka historia m.in. ze jak sie nam zdazylo jechac z babcia na ostry dyzur to przez godzine babcie olewali a jak uslyszeli nazwisko profesora to skakali kolo niej... zreszta profesor to super czlowiek - mi pomogl kiedy to wszyscy lekarze olewali mnie on jeden wykryl ze nie mam chorego serca tylko woreczek zolciowy w rozkladzie, w ostatniej chwili zalatwil mi operacje bo nikt nie chcial mnie sluchac i tylko odsylali do domu.... temat naszej sluzby zdrowia to temat rzeka... pozdrawiam
    Hannah

    ReplyDelete
  10. a ja naprawdę bardzo lubię jak ktoś się stara coś powiedzieć w moim języku :)

    ReplyDelete
  11. Gosiu--> Mysle, ze to jest wlasnie pielegniarka z powolania, ktora potrafi przymknac oko i spelniac swoj obowiazek. Malo takich ludzi niestety:(

    ReplyDelete
  12. Zante--> Pisalam kiedys juz o mojej kolezance, ktora byla sparalizowana. Na poczatku choroby byla w komie przez dosc dlugi czas. I ona rowniez jak odzyskala przytomnosc to pamietala rzeczy z dziecinstwa lepiej niz np. swoj wlasny slub. Widocznie cos w tym jest.

    ReplyDelete
  13. Mala Mi i Zielone Buty--> Tak na to wyglada, ze Nowa ma juz maly fan club:)) Ale juz mi Stara "nadala", ze Nowa tez mnie lubi, wiec mozemy liczyc na wzajemnosc:))

    ReplyDelete
  14. Sebastian--> Serce, wlasnie niby niewiele a jednak tak duzo.

    ReplyDelete
  15. Lorenhannah--> Ta Twoja babcia ma wyjatkowe szczescie, ze trafila na Was. To piekne, ze sie nia opiekujecie, a corka? No coz chyba nawet szkoda slow.

    ReplyDelete
  16. Spt--> Ja tez lubie:) ale najczesciej sa to: kurwa i dziekuje:)) Moj wlasny, osobisty tesc kiedys z radoscia sobie przypomnial, ze umie cos powiedziec po polsku i powiedzial: psia krew, cholera:)))
    Niestety swiadczy to o nauczycielach;) Wspanialy tez zna kilka takich slowek, ktore spokojnie moga sluzyc za dowod mojego slownictwa;)

    ReplyDelete
  17. ja chyba juz gdzies pisalam, ale mamy w pracy konsultanta Japonczyka, ktory za kazdym razem gdy mnie widzi, wykrzykuje "jak sie masz" i oczekuje w odpowiedzi "dobrze, dobrze".

    w tej sytuacji chcialabym zeby dostal naglej amnezji albo nauczyc sie jak jest to samo po japonsku i zameczac go zwrotnie za kazdym razem. facet jest duzo starszy i tak naprawde b. mily, i nie mam sumienia mu powiedziec, ze zrobilo sie to deczko nudne, po osmiu latach...

    ReplyDelete
  18. dziń dobry Stardust, ja Cie prosze, Ty w koncu spisz te historie i wydaj!

    ReplyDelete
  19. b.--> Ja w poprzedniej lokalizacji maialam takiego starszego pana polskiego pochodzenia, ktory tez tak posuwal jednym slowem, ktore sobie akurat przypomnial i czesto zupelnie wyrwane nie wiadomo skad:)) Na szczescie Franka nie widywalam czesto, bo byl juz na emeryturze, tylko czasem wpadal do biura na tym samym pietrze co moj grajdolek. Wierze Ci ze masz ochote zamordowac Japonczyka, bo ja mialam serdecznie dosc Franka.

    ReplyDelete
  20. Beata--> Toz ja je spisuje, ale nie ma chetnych na wydanie:))))

    ReplyDelete
  21. A ja sie nie dziwie. nie wiem jak w USA, ale w Polsce ok. 80% osob ktore przebywaja w domu starcow/opieki i ktorych nikt nie odwiedza to sa osoby majace rodzine.

    Aneta, Stardust:
    jesli ktos jest schzofrenikiem, to leki pozwalaja mu na normalne funkcjonowanie. To nie tak, że ze schizofrenika bez lekow wylazi to czy tamto.
    Podczas ataku wystepuja halucynacje, urojenia, glosy i sa to rzeczy nie majace nic wspolnego z tym, jaki czlowiek jest "naprawde".

    Oczywiscie zalozylam tu, ze owa pani cierpiala na jakies zaburzenia psychiczne, bo wtedy wlasnie potrafi sie diametralnie zmienic osobowosc.

    Jesli nie cierpiala to wtedy please discard my note ;)

    ReplyDelete
  22. zawsze miło czytać takie historie, wiesz star, zastaniawiam się z tym rasizmem czy to faktycznie wyszedł z tej starszej kobiety czy jak pisze nina wynikało z niekontrolowanych zaburzeń i bardziej skłaniam się ku tej drugiej opcji

    ReplyDelete
  23. A ja napiszę trochę z innej beczki.
    Po wielu latach w swojej branży człowiek zaczyna mieć wyczucie do klienta i już od pierwszej chwili wie, z kim będzie miał do czynienia.
    Fajnie się czyta, jak się cieszysz na każdą nową klientkę. Przypomina mi to trochę moje zadowolenie z nowych klientów, kiedy już widzę, że czeka mnie ciekawa współpraca :)
    A Twoja klientka wykazała się wielkim sercem i zrozumieniem rzadko spotykanym!
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  24. Nina--> Witam, bo Ty chyba pierwszy raz, wiec zapraszam serdecznie:)) Ja naprawde nie wiem co babci bylo, bo wiesz, bylam tak zaskoczona cala sytuacja i historia, ze nie wdawalam sie w zbedne dyskusje.

    ReplyDelete
  25. Kamenari--> No nie wiem, bo moze rasizm, moze uprzedzenie, moze jeszcze cos innego. Nie znam sie na chorobach psychicznych. Z tego co powiedziala Nowa to babcia uzywala tych obrazliwych slow jak miala "odjazdy". To troche tak jak po pijanemu czlowiek sie nie kontroluje i mowi co mu nprawde na sercu lezy;) Ale w koncu nie chodzi o osadzanie babci, tylko postawe Nowej, ktora w tym wypadku naprawde stanela na wysokosci zadania.
    Wiesz ja mam kolezanke, ktora sprzata w bardzo bogatym domu i tam zatrudniaja czarnoskorego kierowce. Cala rodzina traktuje go normalnie, oprocz mojej znajomej. Ona zawsze mowiac o nim nie uzywa jego imienia tylko mowi "czarny". Wiadomo, ze nie zielony, ale przeciez ma imie. Kiedys nawet zapytalam "ale ten facet ma chyba jakies imie" i uslyszalam w odpowiedzi "a co tam imie? jak mowie czarny to i tak wszyscy wiedza o kogo chodzi". Mnie sie takie zachowanie nie podoba, bo ja jesli chodzi o kolor skory jestem absolutnie slepa.

    ReplyDelete
  26. iw--> Masz zdecydowanie racje:) po latach pracy, czlowiek otwiera drzwi nowej klientce i juz wie co go czeka od pierwszego spojrzenia:))) Dlatego ja wole klientki polecane przez moje klientki, bo tym bardziej wiem, ze bede miala mila wspolprace:))

    ReplyDelete
  27. pochłonęłaś mnie jak zwykle...

    ReplyDelete
  28. Stardust:
    jaka ja nowa, ja futrzak :)
    tyle ze na bloggerze mam konto pod wlasnym imieniem.

    ReplyDelete
  29. Ta Twoja Nowa to super babka-chyba jej jakis klubik wzajemnej adoracji zalozymy
    wpadnij do mnie na sekunke i odbiez male blogowe wyroznienie
    http://mamuska73.blox.pl/html
    buziole i mykam spac

    ReplyDelete
  30. I ciśnie mi się na usta pytanie: w jakim zawodzie pracujesz?


    :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...