Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, January 22, 2010

Ocipiec przyjdzie

Tylko problem w tym, ze ja nie znam zadnego Ocipcia, ale jak przyjdzie to sie pewnie poznamy;)
Dzien mialam zwariowany, nie zwariowany przez nadmiar klientek braboze, ale zwariowany, bo przez caly dzien w pracy nie mialam netu.
Bo to jest tak, ze ja dostep do netu w pracy kradne. Mowta se co kceta, alem zlodziej i tyle.
Jak sie przeprowadzilam z tym majdanem, szumnie zwanym biznesem, to oczywiscie wzrosly moje rachunki, bo querwa wszystko naraz drozsze, wiec zaczelam obcinac co mozna i zrezygnowalam z internetu, ktory i tak byl choojowy. W budynku jest kupa roznych biur i maja dostep do bezprzewodowego, wiec jakos mi sie udaje, ze trafiam na jakies niezabezpieczone lacza i jest OK, a przynajmniej wystarcza na moje potrzeby.
Czasem jest to internet "zanikajacy" wiec jest fala, albo ni ma fali, ale w koncu nie place sobie za siedzenie na necie, wiec nie narzekam. W sumie powinnam na tym kompie pracowym pracowac, a nie latac po blogach.
Ale przychodzi taki dzien jak byl dzis i chcialoby sie poszalec, a tu dupa.
Dostepu nie bylo, a jak byl to akurat w tym czasie co ja mialam klientki.
Ja wiem, ze te moje kobitki przyzwyczajone do mojego swira, ale jakos tak nie wypada powiedziec "ty sobie sama te wagry powyciskaj, bo ja musze zobaczyc co sie na moim blogu dzieje".
Tym sposobem mialam koszmarny dzien, a jak juz bylam gotowa do wyjscia to oczywiscie wtedy byl net w ilosciach skolko ugodno.
Zadzwonil dzis Potomek i tak miedzy wierszami chcialam sie pochwalic tym 8 miejscem, ale to glab sie okazuje, bo musialam mu tlumaczyc po angielsku, bo nie pojmuje co to konkurs, o co biega itp.
Jak juz sie nagadalam pol po polsku, pol po angielsku, jak wreszcie zalapal o co chodzi to zapytal:
-- Eee to Ty mowisz, ze zajelas 8 miejsce na 1300 blogow?
-- Ano wlasnie tak mowie.
-- Kurde!! Mamo, to Ty jestes slawna kobita w internecie i nawet sie nie musialas do tego rozbierac!!!
Mowie Wam nieodrodny syn swojej matki!!!
Jak mial 3 lata i bawili sie z moim bratankiem, widocznie cos sie posprzeczali, bo bratanek wszedl nadety do duzego pokoju, siadl na kanapie z mina tak obrazona, ze musialam zapytac co sie stalo:
-- Czoczu, bo ja nie wiem, kto jego takiego urodzil?
"Czoczu" to oczywiscie bylo "ciociu" tylko moj bratanek tak mowil, ze wszystkie s i c to byly sz i cz.
Troche sie balam przyznac ale cichutko wyznalam, ze to ja.
Teraz to juz by chyba nikt nie zapytal, jak tylko oboje otworzymy geby to juz nie ma zadnych watpliwosci.
Szybko skonczylam rozmowe, bo i coz mialam powiedziec?
Prawde? ze jakbym sie rozebrala to by mnie nikt w interniecie nie chcial widziec?
Sama mam se psuc moj wlasny image?;)))

33 comments:

  1. Syn zakręcony i wygadany jak mama.
    Fajnie - ja przyjęłabym to za komplement.
    A z tym rozbieraniem - to niestety masz racje. Pewnie część żeńska nie wchodziłaby tu tak często. Nie wiem jak reszta czytelniczek, ale ja osobiście wolę panów.

    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  2. lubie bratanka :))

    no i z mojej perspektywy, to Ty lepiej pisz, niz sie rozbieraj :)

    ReplyDelete
  3. Gosia--> A wiesz, ze ja tez mam to zboczenie, no cale zycie wole panow:))) Moze to sie da leczyc?

    ReplyDelete
  4. b.--> I Ty masz swieta racje:) Powiem wiecej, Ty mnie WIDZIALAS, fakt, ze ubrana, ale masz pojecie:)))

    ReplyDelete
  5. se myśle - rozebrana?? E tam, to ja wole w kulki polecieć:)) Ale by co to uprzedź, se odpuszcze wchodzenie na Twoja stronkę przed 22:))

    ReplyDelete
  6. Ja to bym chciała takiego syna(no córcia oprócz Ciebie,wiem,że odkąd zagłosowałaś na ten blog ,to czytasz na bieżąco i do tyłu-M. mi powiedział),bo o mojej córce mówią,że skóra zdjęta z ojca i jak gębę otworzy,to też ojciec.A taki syn to skarb!

    ReplyDelete
  7. Foko--> Ty lepiej przestan myslec, to bedzie z pewnoscia lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego:)))

    ReplyDelete
  8. No wiesz....może w finale trzeba będzie to rozbieranko uskutecznić...;-))))

    ReplyDelete
  9. Beata500--> Oooo to bardzo sie ciesze, ze corka czyta:))) Ale wiesz ponoc to tak jest z tymi dzieckami, ja jestem wizerunkiem mojego ojca, chociaz podobna fizycznie jestem do obojga. Syn sie znow wdal we mnie, chyba to tak jakos dziala, a moze mi sie tylko wydawa:)))

    ReplyDelete
  10. Zante--> Oj to ja sie wybitnie nie kwalifikuje :)))

    ReplyDelete
  11. Kochana w drugiej turze to ty się może jednak rozbierz:)Moim zdaniem mnóstwo osób chętnie by obejrzało.

    ReplyDelete
  12. oj nie wiadomo Star,nie wiadomo, a jakbyś miss została - mokrego podkoszulka ? ;))))

    ReplyDelete
  13. Córka czyta to mało powiedziane,M. mi powiedział,że siedziała w nocy i się zaczytywała,rechotała sie tak,że jego w drugim pokoju obudziła.A popatrz-miała się uczyć,bo ma sesję.A z drugiej strony cieszę się,bo rzeczywiście czytając niektóre Twoje notatki,sama miałam cały dzień uśmiech na pysku,a jej w czasie sesji to dawka uśmiechu się przyda.

    ReplyDelete
  14. Odwodnik i Spt--> A ja myslalam, ze Wy mnie lubicie;((

    ReplyDelete
  15. Beatko-->Jak sie przydaje na rozladowanie stresu to bardzo dobrze:))

    ReplyDelete
  16. Stardust to może my jesteśmy rodziną??
    ihihhiih
    zboczone jedne
    ihihhi
    dobrze nam tak
    buziole

    ReplyDelete
  17. Jestem w wieku cebulowym. Nie rozbieram się. A już na pewno nie publicznie;)

    ReplyDelete
  18. my Cię lubimy - tylko jesteśmy ZBOCZONE ;)))))))))))))))))

    ReplyDelete
  19. nie nie kochana, nie odwracaj kota ogonem ;)
    moj komentarz mial na celu uzmyslowienie Ci ze mnie rozebrane laski niespecjalnie rajcuja. natomiast czytanie Twojego pisania jest przyjemnoscia :))))

    ReplyDelete
  20. właśnie wysłaliśmy 3 sms z wszystkich trzech telefonów domowych:) nie damy rady więcej:)

    ReplyDelete
  21. To ten Twój Potomek to tylko gołe baby w necie ogląda? :))) To go uświadom, tak żeby zrozumiał, że można tez być sławnym w sensie literackim :))) a tak na poważnie to gratulacje tego 8 miejsca i oby było dalej jeszcze lepiej :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  22. To ten Twój Potomek to tylko gołe baby w necie ogląda? :))) To go uświadom, tak żeby zrozumiał, że można tez być sławnym w sensie literackim :))) a tak na poważnie to gratulacje tego 8 miejsca i oby było dalej jeszcze lepiej :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  23. cóż, jak wygrasz wycieczke, to sama z chęcią striptiz uskutecznisz. pod tymi palmami, na złotym piaseczku.

    ReplyDelete
  24. P.S. jako alter ego mojej ulubionej artystki Hanki Bielickiej masz u mnie głosa, tylko jutro, bo na razie bateria mi zdechła, dobrze?

    ReplyDelete
  25. Gosiu--> Ale za to jakie przyjemne to nasze zboczenie;))

    ReplyDelete
  26. Nivejko--> A ja myslalam, ze cebula sie wlasnie rozbiera? To jak to jest z tym lzawym warzywem?:)))

    ReplyDelete
  27. b.--> Za bardzo skomplikowana ta Twoja wyjasniajaca wypowiedz;) ja jestem prosta baba, nie lapie metafor:)))

    ReplyDelete
  28. Beata--> Jak to nie dasz rady wiecej? a sasiedzi? a uczniowie? a znajomi krolika?

    ReplyDelete
  29. Czarny Ptaku--> A licho wie co one, te bachory robiom jak sie wydostanom spod naszej opieki? :))

    ReplyDelete
  30. Foksal--> Na te palmy to nie licze, ale bedzie milo jak nie zostane na szarym koncu;))

    ReplyDelete
  31. kurna Stardust, 1.22 przed pierwszym? nie da rady:)

    ReplyDelete
  32. He he - jak dobrze jest być słodkim dzieckiem w dorosłości :) :) :) Gdybym miał tak "długi język" ( w pozytywnym znaczeniu tego słowa) to byłbym jak moja Babcia - ale więcej mam z dziadka chyba: opanowanie, spokój... oczywiście do czasu ;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...