Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, February 26, 2010

Witaj zimo!!

Przyznam, ze czasem z zazdroscia zerkalam na zdjecia zimy w Polsce, tak ladnie, tak bialo, a u mnie nic:(
Ciagle liczylam na to, ze jednak mnie nie zawiedzie, ze jeszcze przyjdzie, chocby na chwile.
No i JEST!!!
Od wczoraj, zima w pelnej krasie.
Zaczelo sie wczoraj rano, od opadow czegos, co trudno bylo nazwac sniegiem, bo mokre to bylo siarczyscie i tracilo piekna biel zaraz  po zetknieciu sie z ziemia, ale padalo i padalo, wiec byla nadzieja.
Okolo poludnia nawet zaczelo sie przyczepiac do ziemi na tyle, ze miejscami bylo widac biel.
Pojechalam do pracy. Manhattan ze wzgledu na wiekszy ruch, jest zawsze bardziej mokry niz sniezny, ale tez padalo. Wracajac z pracy pozno, bo tuz przed 20ta na Manhattanie bylo ciagle mokro i tylko mokrej brei bylo jakby wiecej. Natomiast jak pociag wjechal do Queensu zobaczylam, ze na peronach lezy snieg.
Dojazd taksowka do domu byl miejscami troche utrudniony i ciagle padalo.
Po obiedzie (gotowanym przez Wspanialego) odpalilam kompa, wskoczylam do mojej biznesowej skrzynki pocztowej i zobaczylam, ze 5 moich klientek juz odwolalo swoje jutrzejsze wizyty.
Super, bede miala 4 dniowy weekend - pomyslalam piszac do pozostalych dwoch, zeby sie nie fatygowaly, bo mnie nie bedzie.
Jak szlismy spac, ciagle padalo..
A dzis rano polecialam do wyjscia na taras i powital mnie taki widok:
Jesli ktos jest bardzo ciekawy ile mamy sniegu, to przedstawia to zdjecie ponizej:
To ja lece ubierac choinke i pakowac prezenty gwiazdkowe:))

PeeS.
Zdjecie sniegowych stop dostalismy poczta od szefowej Wspanialego wiec nie wiem kto jest autorem.

54 comments:

  1. Nas zasypało, że hej! Wczoraj po pracy odśnieżyliśmy, we dwójkę, bo było dużo roboty. Dziś rano patrzymy, a tam pół metra śniegu, jakbyśmy wcale nie odśnieżali. Mąż poszedł odkopać samochody. Po pół godzinie już prawie skończył, kiedy przejechał pług ulicą i zawalił nam wjazd na metr wysokości. Cóż, odstawiłam kawę, ubrałam się i poszłam pomagać. W końcu z trudem udało się wyjechać. Tymczasem mąż dostał telefon, że biuro zamknięte i nigdzie iść nie musi, a ja - cóż - mocno spóźniona, ale jakoś dotarłam. Chodniki nie były odśnieżone, więc nawet spacer z parkingu do pracy, a mam spory kawałek, był jak tor z przeszkodatmi. Zanim dotarłam, byłam spocona jak mysz. Witaj zimo.

    ReplyDelete
  2. To rzeczywiście kataklizm macie ;) To ja wredna matka przy temperaturze -25 dziecko o 6,30 rano ciągałam do przedszkola a tu trochę śniegu i Hameryka stoi :)

    Czytam sobie właśnie wpisy od początku prowadzenia bloga i mimo podłego nastroju śmieję się i humor mi się poprawił.
    Masz (ma Pani ??? ) wspaniały talent do przelewania myśli na papier (a raczej klawiaturę :D )

    ReplyDelete
  3. Ech... a u nas nareszcie świta goła zeszłoroczna trawa! Topnieje powoli (na szczęście!)

    ReplyDelete
  4. Pięknie u Was, jeszcze trochę słoneczka i będzie jak w Narnii :-).
    Nie wiem gdzie mieszka Nivejka ale ma szczęście, że wystaje trawa bo u nas to na tej trawie jest taki syf, że trawy nie widać a to co widać to bleee...
    Pozdrawiam cieplutko Berni

    ReplyDelete
  5. ale wypasione kulaski ;-) ktos miał fantazję, my już zimą baaaardzo zmęczeni a że śnieg się topi z zawrotną szybkością to już czuć wiosnę i tak jakoś powiało optymistycznie ;-) pozdrawiam wiosennie

    ReplyDelete
  6. Stardust, u mnie tez, u mnie tez!!! Pierwszy opad sniegu w poniedzialek, no i drugi dzisiaj w nocy...
    nie tak zle jak na mrozna polnoc, nie?

    ReplyDelete
  7. AnetaCuse--> Odsniezania nie zazdroszcze, ponoc to ciezka robota jest. Wyjrzalam rano przez okno, schody i chodnik przed domem odsniezone. Nie wiem nawet kto to robi, bo gospodarze mieszkaja w NJ, ale widocznie komus placa. Nie bede dociekac, wazne, ze my tego nie musimy robic. Wspanialy odgarnal troche sniegu od drzwi na patio, zeby mozna bylo otworzyc i zajarac:)) Nie musze wychodzic z domu, ale pieknie to wyglada.

    ReplyDelete
  8. Aeljot--> Jest tego sniegu ok. 20-25cm, trudno ocenic, bo byl wiatr i sa wydmy:)) A szkoly i niektore zaklady pracy zamykaja, bo to zmniejsza ruch i mozliwosc wypadkow. Wiekszosc ludzi w takie dni pracuje "z domu" wiec w sumie to zadna strata dla firm.
    Aaa i nie "pani" braboze:)) bardzo nie lubie tego paniowania, wiec jestem cala szczesliwa, ze chociaz internet jest od tego wolny:)))

    ReplyDelete
  9. Nivejko--> U nas w poniedzialek juz pewnie nie bedzie po tym sladu, wiec sie ciesze widokiem. Moze nawet udam sie na jakis spacer, kto wie, moze dam sie namowic;)))

    ReplyDelete
  10. Berni--> Jest naprawde ladnie, co prawda sloneczka niet, ale ciagle pada, wiec jeszcze moze dopadac nastepna stope:)))

    ReplyDelete
  11. Malgoska--> Wiem, Wy macie juz dosc i wcale Wam sie nie dziwie. Ja sie ciesze, bo nie musze nosa wysciubiac;)) Ale juz uzgodnilismy ze Wspanialym, ze jutro przejdziemy sie na maly spacer:)) W sumie potrzebuje kupic kilka rzeczy na niedziele, wiec bedzie okazja:))

    ReplyDelete
  12. b.--> No wlasnie u Was tez dziwna zima w tym roku;)) Klimat sie przemieszcza chyba;))

    ReplyDelete
  13. Zlituj się! Pisanki maluj, to wiosna przyjdzie. U nas, na środę 3 marca, zapowiedziano powrót siarczystych mrozów :(:(:(

    ReplyDelete
  14. Lubię taki świeży, puchaty śnieg :). Mnie śnieg nie przeraża bo pracownię mam w domu to dojazdy odpadają. Za to fajnie się wówczas łazi z kijami po lesie. Teraz śnieg stopniał i pole z lasem przypominają raczej mało zachęcające pole minowe. Nie lubię przedwiośnia :/

    ReplyDelete
  15. tutaj sniegi potopialy i pomalu sie Misie znowu obudza z zimowej spiaczki ;)
    ale zima nawet w enerefie byla :)

    ReplyDelete
  16. Zante--> Pisanki mowisz:)) Nie wiem czy Wspanialy pozwoli:)))))

    ReplyDelete
  17. Athena--> Tez lubie taki bielutenki i puchaty, slicznie to wyglada. Tylko potem sie robi ciapa, no ale trudno. Trzeba jakos zrobic miejsce dla wiosny.

    ReplyDelete
  18. Diesel--> U nas zwykle snieg pada 3 razy w ciagu zimy, tak przez 1-2 dni, gora 3 potem zaraz topnieje. Wiec sie ciesze dzisiejszym widokiem.

    ReplyDelete
  19. No wiesz, co by było sprawiedliwie, pozwól mu na ...glazurowanie szynki....myślę o wielkanocnej, rzecz jasna;-)))

    ReplyDelete
  20. A my cieszymy się że zima poszła sobie od nas. W zasadzie to jest jeszcze za rogiem, ale mam nadzieje że się nie wróci.
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  21. A u mnie haicynt kwitnie a śnieg w postaci strupieszałej zalega tylko gdzieniegdzie ;-)
    Zajebiście fajne te stopy!

    ReplyDelete
  22. Zante--> Pozwole mu udziec jagniecy podlaskac:)) bo ja szynki tez niet;))

    ReplyDelete
  23. Gosiu--> U Was goscila az do znudzenia, u mnie po poludniu wyszlo ladne slonce, duzo sniegu z drzew juz opadlo i tak jak pisalam w poniedzialek pewnie nie bedzie sladu.

    ReplyDelete
  24. Sze--> Hujacynty kwitnom i ptaszki swrgolom, wiesna znaczy sie:)))
    a stopy faktycznie zajebiste jak zobaczylam to natychmiast musialam pokazac;))

    ReplyDelete
  25. No a ja dzisiaj sobie o 16.30 pomyślałem o Satrdust jak usłyszałem w wiadomościach radiowych stojąc w korku, ile śniegu spadło w NY, jak to ten net ludzi poznaje :)))Czułaś jak uszy pieką? ;))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  26. U mnie dzisiaj dla odmiany deszcz zaczął sobie padadywać. Snieg gdzieniegdzie brudniasty pozostał. I trawka zieloniuchna spod niego spozira. Niechybnie wiosenka się do naszych drzwiczek dobija. A te stopy, to faktycznie zarąbiaste są. Lea:)))

    ReplyDelete
  27. Stopy nastrajają pesymistycznie... Dziś ze psem wyszłam jeno w sweterku, bo było 11 in plus. Ale od środy zima powraca podobno... Ja kcem w półbutach chodzić!!!

    ReplyDelete
  28. z tej foty w nagłówku Twojego bloga wynikało, że chyba czas na wiosnę!!! i co teraz?! ;O)

    ReplyDelete
  29. poszła sobie od nas do Was ! :)))

    ReplyDelete
  30. U nas pachnie wiosną, ptaki świergolą i zrobiło się szaro i "wymięcie" - wszystko jest taaaakie brudne, a trawa zmaltretowana przez śnieg. U mnie w ogrodzie dzikie koty zrobiły sobie WC - okropność:(

    ReplyDelete
  31. No popatrz, dopiero Cię pytałam o wiosnę :D Jednak to białe to był śnieg. Coś tam dziwnego wyczyniacie na tej drugiej półkuli... i woda w zlewie w drugą stronę się kręci... :D

    ReplyDelete
  32. Czarny Ptaku--> Dzieki za myslenie, czy uszy piekly, to trudno powiedziec, bo ja gruboskorna jestem i nie zwracam uwagi na takie "drobne" dolegliwosci:))) Jakby ucho odpadlo, to moze bym zauwazyla;)

    ReplyDelete
  33. Lea--> Wiosna ani chybi sie gdzies przyczaila i na nosie gra;))

    ReplyDelete
  34. Zgago--> Sopy wygladaja jakby je ktos z kostnicy przytachal i sniegiem dla niepoznaki oblepil:)) ale mimo to ja uwazam, ze sa swietne:))

    ReplyDelete
  35. Tribudragon--> Jakie prezenty? przeca kryzys jest:))

    ReplyDelete
  36. Evek--> Bo tak bylo, tydzien temu, teraz jest jak jest, a za tydzien znow bedzie wiosna, a moze nawet i lato:)) Nikt nic nie wie.

    ReplyDelete
  37. CzarnaPieprzniczko--> Tego przedwiosennego brudu to wlasnie nie lubie. Wtedy potrzebny jest deszcz, a koty z ta ubikacja.. hmmm ja bym przeswiecila;) Ale wiemy, ze ja jestem antykotowa mocno ;-))

    ReplyDelete
  38. Margo--> 4 dni laby razem z ta zima przyszlo, to ja nie narzekam;))

    ReplyDelete
  39. Magneta--> No cuda niewidy, my to tu nawet na glowie chodzimy i stad te wszystkie anomalie;))

    ReplyDelete
  40. U mnie właśnie tj. 14.13, jest 27 st. Celsjusza - fakt, ze słońce wali prosto w termometr ale... Jest 27? Jest!

    Przez chwilę się zstanawialam się czy nie kliknelam przypadkiem w archiwum.;-P
    I jaki cudny most na zdjęciu.:-)))))
    Kocham mosty! I dźwigi, i tory i trakcje i parowozy i stare tramwaje oraz motocykle i rowery.
    Że się tak zwierzę. Jak zwierzę.;-)
    A powiedz mi czy po takim moscie mozna tylko samochodem czy na nogach też?

    ReplyDelete
  41. Na szczęście u nas coraz cieplej :) wiosennie... bo mnie się już ta zima znudziła... choć Twoją tęsknotę rozumiem :) ja na narty będę musiała już trochę dalej jechać :)

    Miłego lepienie Bałwana :)

    ReplyDelete
  42. Ruda--> No mowilam, ze lato bedzie, a tu prosze u Ciebie juz JEST!!!
    Ten most to w zasadzie ma od poltora roku zmieniona nazwe na Robert F. Kennedy Bridge, ale ja sie zapominam i ciagle uzywam starej nazwy, czesto tez mowi sie "RFK-triboro" tak sie jakos przyjelo. Jest to most laczacy 3 dzielnice Nowego Yorku, Manhattan, Queens i Bronx czyli w sumie to jest zespol mostow. Mozna chodzic, sa zewnetrzne wydzielone pasma dla pieszych, wiec wielbiciele mostow moga sobie przejsc pieszo.

    ReplyDelete
  43. MalaMi--> Wiosennie mialam w ubiegly weekend, teraz mam zimowo:)) a w poniedzialek bedzie juz pewnie po zimie i licho wie jaka pore roku zafunduje mi aura nastepna;))

    ReplyDelete
  44. U mnie wciąż "angielska pogoda". Za śniegiem tęsknie! Można.

    ReplyDelete
  45. Beata--> Angielska pogoda brzmi bardzo nudno i szaro, tak sobie wyobrazam. W tym ukladzie tez wolalabym snieg:))

    ReplyDelete
  46. O! ja się bardzo ciesze, że zima poszła do Amerykanów, bo Wy tam teraz zrobicie z nią porządek:) i juz jej nie będzie:)

    ReplyDelete
  47. Stopy są jak z "Losta" :-)
    A u nas wiosna, wiosna, wiosna i ja wcale w te mrozy od środy nie wierzę :-)

    ReplyDelete
  48. to ja juz wole zeby u Ciebie padalo ...bo mnie juz mdli od sniegu ....

    ReplyDelete
  49. Już się wpisywałam w tym temacie, jojdałam jak to u nas szaro i paskudnie, piszę ponownie ponieważ nie mogłam się powstrzymać przed wysłaniem do Ciebie zdjęć które mój kolega zrobił w miniony weekend jak widać u nas też pięknie tyle, że nie wszędzie...
    pozdrawia Berni

    ReplyDelete
  50. U mnie znowu pada, alez mnie sie juz marzy zmiana scenerii.

    ReplyDelete
  51. U nas też przez ostatnie dwa dni spadło trochę śniegu, ale nie aż tyle, i na szczęście szybko topnieje. Ja w tym roku miałam już dość odśnieżania :)
    A stopy są świetne!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...