Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, March 13, 2010

Nowa ksywka

Od miesiaca mysle, a w zasadzie to jestem przekonana, ze zapracowalam sobie na nowa ksywke. Tylko sie jeszcze waham miedzy Cudowna, a Idealna, w domysle, Zona, oczywiscie.
Wspanialy, wiadomo jest wspanialy i nawet wiadomo dlaczego, glownie ze wzgledu na latwosc uzywania i brak jakichklowiek oczekiwan i wymagan.
A ja to co? patyk od kaszanki?
Zdecydowanie, NIE!
Bo ja jestem Zona Idealna, lub Cudowna.
Zreszta sami osadzcie;)
Wspanialy udumal sobie, ze w tym roku zamiast kupowac sadzonki warzyw i kwiatow, bedzie kupowal nasiona i zaczynal wszystko od zera. Odezwala sie w czlowieku zylka rolnika, pomyslalam i dalam sobie spokoj. Ale niestety cale przedsiewziecie nie polegalo na spokoju, a tym bardziej na MOIM spokoju, bo jak tylko sobie to udumal, to zaraz sie zaczelo.
-- Jakie chcesz pomidory?
-- Prawdziwe.
-- Ale chodz zobacz, moze te zolte? moze te niebieskie? moze te podlozne? moze te duze? a moze te male?
-- Mnie jest obojetne.
-- Ale ja chce, zebys mi pomogla zadecydowac..
-- Chuj! niech beda niebieskie - powiedzialam.
Niebieskich jeszcze nie mielismy, a one naprawde nie sa niebieskie tylko fioletowe, ale grzyb, nie bede sie upierac.
Za chwile znow mnie wola:
-- Ale te niebieskie to sa pozne, a dobrze byloby, zeby miec pomidory przez caly sezon, wiec jakie chcesz z tych wczesnych?
-- Ja sie nie znam jakie sa wczesne, sam zadecyduj.
-- To chodz, ja Ci pokaze.
Kurwa, zacisnelam zeby, wstalam, poszlam, nawet udalam zainteresowanie.
Potem byly ogorki.
-- Moze kupimy te w paski, albo zolte? - zapytal.
-- Moga byc w paski, moga tez byc zolte, wazne zeby smakowaly jak ogorki, a nie bezsmakowa woda.
-- A skad ja mam wiedziec, jak one smakuja?
-- To kup takie jak zawsze kupujemy, przynajmniej wiadomo, ze sa dobre.
Juz myslalam, ze to sie skonczylo, ale za kilka dni robilismy przeglad warzyw. Moze eggplant, a moze cukinie, a moze chcialabys... Juz dalej nie sluchalam, tylko zawolalam:
-- Niech Cie reka boska broni przed zakupem cukinii!! Juz dwa razy mielismy. Zielska na pol podworka i 3 owoce, nie chce cukinii.
-- A jakie ziola chcesz?
-- Bazylie, tymianek i oregano.
-- A nie chcesz rozmarynu i szalwii.
-- Nie, nie chce, bo mamy od cholery i ciut ciut suszonej wlasnej. Przeciez my tu nie prowadzimy restauracji tylko gotujemy sporadycznie na dwie osoby.
-- O, mozesz mi jeszcze trawe cytrynowa kupic - dodalam.
Tydzien pozniej wybieralismy kwiaty.
Kurwa mac, kwiaty maja byc kolorowe i kwitnac, rosnac zielonym do gory, tyle informacji o kwiatach mnie w zupelnosci zadowala. Ale nie Wspanialego.
-- Chodz zobacz, czy chcesz biale petunie, czy moze czerwone, albo jakis mix?
-- Mix, mix zawsze dziala - zawolalalm z mojego biura.
-- Ale chodz i zobacz.. - zajeczal - bo tu sa jeszcze takie dwukolorowe i jeszcze takie strzepiaste..
Poszlam, stoje nad tym kompem i patrze i jest mi bosko obojetne, ale grzecznie i spokojnie mowie:
-- To naprawde nie ma znaczenia jakie kupimy, ja osobiscie stawialabym na mix, ale jak Tobie sie podobaja inne, to tez fajnie. W koncu bedziemy tez mieli inne kwiaty, nie tylko petunie.
-- Ale ja chce zeby sie Tobie podobaly.
Juz mialam odejsc, jak powiedzial:
-- A begonie? czy chcesz begonie?
-- Chce.
-- Ktore?
I zaczal otwierac zdjecia jedno za drugim, przy 4 zdjeciu zawolalam:
-- Zolte.
-- Naprawde chcesz zolte? a moze te morelowe, albo biale?
-- Moga byc morelowe, albo biale, ale ja chce zolte.
Tydzien temu zaczela sie zabawa z wysiewaniem. Mamy jedno sloneczne miejsce, gdzie mozna robic jakies tego typu eksperymenty, wiec moj wspanialy Maz przytaszczyl skads duza podstawe plastikowa ustawil na tym kubeczki papierowe z ziemia (wierze mu na slowo, ze w ziemi sa nasiona) jakies jeszcze pojemniczki i mam hodowle roslinek.
Co wieczor Wspanialy kleka na podlodze i wypatruje czy juz cos wyroslo. Wczoraj cos wypatrzyl, bo zawolal radosnym glosem:
-- Chodz zobacz, mam pierwsze roslinki!!
Podeszlam, pochylilam sie nad ta wylegarnia i nic nie widze.
-- Gdzie? ja tu nic nie widze.
-- Oo tu, tu i tutaj - pokrzykiwal radosnie wskazujac palcem na ziemie w pojemnikach.
-- Kochanie, ja nie wiem co z Toba, ale ja tu nic nie widze i tutaj tez nic.
Ale ze Wspanialym nie ma tak latwo, wyciagnal malutka latarke z szuflady, poswiecil i udowodnil, ze cos tam jest. Nie jestem pewna, czy to naprawde roslinka, ale dla swietego spokoju przytaknelam, w duchu dziekujac Bogu, ze nie jest wedkarzem, albo nie oglada zawodow sportowych w telewizornii, a tych drugich jest tutaj od pyty w kazdy weekend.
Dzis po sniadaniu, kiedy zabralam sie za czytanie ksiazki, nagle ze swiata wyobrazni wyrwal mnie glos Wspanialego:
-- Chodz musimy zadecydowac jakie kwiaty kupic.
-- Przeciez juz kupowalismy kwiaty w ubieglym tygodniu.
-- Nie, tylko ogladalismy, ale jeszcze nic nie zamowilem.
-- To najpierw wybierz co sie Tobie podoba, a ja potem zobacze - staralam sie zyskac na czasie.
-- Ale ja chce zeby Tobie sie podobaly.
-- Beda mi sie podobaly, na 100%. Zreszta ja juz w ubieglym tygodniu powiedzialam co mi sie podoba.
-- Ale chodzzzzz - zajeczal blagalnym glosem.
Odlozylam ksiazke i poszlam.
Zaczal mi wyjasniac, tlumaczyc, ktore, jakie, gdzie, w ktorych skrzynkach, kiedy jakie beda kwitly...
A ja tylko stalam i powtarzalam "tak".
-- Ty wcale nie sluchasz tego - zorientowal sie w pewnym momencie.
-- No nie slucham - przyznalam sie bez bicia - bo wiesz Skarbie, Ty jestes od myslenia, a ja tylko przypieczetowuje Twoje myslenie moim "tak". No tak to dziala.
I wrocilam do mojej ksiazki.
Godzine pozniej zameldowal, ze juz wszystko zamowil.
-- To teraz mozesz mi pokazac, co zamowiles - powiedzialam podchodzac do kompa.
-- Ale teraz to juz za pozno.
-- Wcale nie za pozno, ja chce tylko wiedziec co zamowiles, przeciez wiesz, ze mnie i tak sie beda te kwiaty podobaly, bo wazne, ze beda. Ja tylko tych wszystkich dyskusji nie lubie.
-- Ale ja tak lubie jak my robimy wszystko razem..
I niech mi ktos powie, ze nie jestem Cudowna, albo chociaz Idealna?
A moze Aniol nie Kobieta?

33 comments:

  1. U mnie tez w tym roku rolnicza dusza sie odezwala i bede siala pomidory z ziaren (przemyconych z Polski:)). Dzis zreszta zamierzam to zrobic, bo ponoc juz ostatni dzwonek!

    Fajnie macie z tym ogrodkiem. Ja okropnie zaluje, ze nie mam i nie moge sie w pelni zrealizowac ;) A na tarasie niewiele mi sie miesci...

    ReplyDelete
  2. Aga--> My tez nie mamy ogrodka:) Nasze cale podworko jest wylane betonem(!!) kretynizm gospodarzy:)) Ale na dwoch bokach betonu sa paski ziemi takie, mniej niz metr szerokosci i ja to nazywam naszym ogrodkiem;) Na jednym z tych paskow rosna dwa drzewa figowe, ktore co roku przycinamy, zeby nie zaslanialy slonca naszym warzywom. Pomidory mamy glownie w skrzynkach te wiszace, lub w duzych donicach. W donicach tez fantastycznie rosnie papryka. Te paski ziemi wykorzystujemy na ogorki, salate, eggplant, lub nieszczesna cukinie, ktora nam nigdy nie owocuje:)))

    ReplyDelete
  3. jedyne czego nie lubię bardziej od prasowania pościeli to chyba praca na działce. Nie umiem, nie lubię, i nie mam na to ochoty...

    ReplyDelete
  4. Nivejko--> Prasowanie poscieli? to jest dopiero katorga:)))
    A my nie pracujemy w naszym ogrodku, bo tylko podlewamy, a podlewanie to zadna praca. Bierzesz waz i lejesz wode:) Nie ma zandego pielenia chwastow!!! Nie, nie, nie bo do tego trzeba sie schylac;) Dlatego nie mamy takich rzeczy jak marchew czy insze pietruszki, bo to trzeba by plewic. Pnacza ogorkow rosna zdecydowanie dluzsze niz chwast, wiec chwasty wcale nie przeszkadzaja, to samo z papryka, czy pomidorami.
    A w ogole, to ja nigdy w zyciu nie myslalam, ze kiedys bedzie ze mnie taka ogrodniczka. Dopiero 5 lat temu Wspanialy namowil mnie na zrobienie cos z tymi skrawkami ziemi i odkrylam ze zdziwieniem, ze to ogromna radosc, jak sie cos samemu wyhoduje. Nie mowiac o smaku takich warzyw.

    ReplyDelete
  5. Aniol, koniecznie. Ja juz bym chyba będąc tak mordowana wylądowała w kiciu za zabicie wlasnego meza.
    Milego,;)

    ReplyDelete
  6. Beata500 i Aeljot--> Tez mi ten Aniol pasuje;)

    ReplyDelete
  7. Anabell--> Nie moge zabic, wtedy musialabym sama sprzatac i zajmowac sie praniem, chodzic po zakupy. Wiesz to jest ges, ktora znosi jednak zlote jaja:))

    ReplyDelete
  8. Stardust, zrób ankietę, trzeba zagłosować między: Anioł a Cudowna oraz Idealna ;-)
    Fajnie z tym ogródkiem. Ja niby też mam, ale Komendant nie dopuszcza.

    ReplyDelete
  9. Wspaniale :) Ten Twój Wspaniały jest serio wspaniały... u mnie jest odwrotnie... to ja szukam, wybieram, myślę, i ciągle wołam Bardzo Mądrego, żeby osądził... tylko, że jemu się w większości nie podoba.. a Tobie tak :)

    A nie może być WSPANIAŁA? Pasowalibyście do siebie ;D

    I mam jeszcze jedno pytanie :) jeśli można. Masz pokaz slajdów pod tytułem Dzień Św. Patryka... O co chodzi z tą półnagą panią i jej tyłkiem? Jaki jest związek? :)

    ReplyDelete
  10. Stardust! Ty to żywcem do nieba pójdziesz!!
    Mnie by kurwica strzeliła już po trzecim pytaniu o pomidorska!!

    Aha! ten pokaz slajdów mnie zdumiał... Znaczy ta seksowna pani z gołym dupskiem.

    ReplyDelete
  11. Malinconia--> Ale Twoj Komendant to jest kobieta nie do podrobienia:)) I ja z kolei podziwiam Ciebie jak sobie z nia radzisz:))

    ReplyDelete
  12. MalaMi--> Ja naprawde jestem len patentowany, wiec jak ktos cos robi i ja nie musze, to juz jestem cala szczesliwa i sie ze wszystkim zgadzam:))
    A slajdow to ja biore z wyszukiwarki, wpisuje haslo i wyszukiwarka sama ustawia pasujace (w/g wyszukiwarki) zdjecia. Ja nie mam wplywu na dobor. Ta pani polnaga pani na nastepnym zdjeciu jest przyozdobiona zielenia. A zielen to kolor Sw.Patryka. Szkoda, ze jej galazki w dupe nie wlozyli, byloby przynajmniej wiadomo o co chodzi:))

    ReplyDelete
  13. Ata--> Wierz mi, kazdego innego bym juz dawno zabila:)) Ale Wspanialy jest zupelnie inny, nie potrafie tego wyjasnic w komentarzach, byc moze kiedys napisze, jak bardzo Wspanialy zmienil nie tylko moje zycie, ale przede wszystkim zmienil MNIE. Zdecydowanie na lepsze;)

    ReplyDelete
  14. Anielico, to w końcu jakie te kwiatki będą? ;-))))))))))))

    ReplyDelete
  15. Ja też trafiłam na tę gołą babę na slajdach .... coś powodzenie ma ;)

    ReplyDelete
  16. Zante--> Naprawde nie wiem, ale zainteresowanie wykazalam, a to daje punkty:))

    ReplyDelete
  17. Aeljot--> Bo tam jest niewiele zdjec, wiec sie ciagle powtarzaja. A dupka nie powiem, niczego sobie:)))

    ReplyDelete
  18. czwórkami do nieba pójdziesz , ale rozumiem:)

    ReplyDelete
  19. Odwodnik--> Myslisz, ze sie przy nim ROZCZWORZE:)))

    ReplyDelete
  20. No to ja cierpliwie poczekam i z zazdrością poczytam :-)

    ReplyDelete
  21. ah to o to chodzi z tymi zdjeciami! a ja sie zawsze zastanawialam czemu to jakies dziecko, a potem jakies inne zdjecia, i nigdy nie opisane ;) a to z googla. ok. No ta pani ostatecznie mnie zdziwila ze o ile pozstale zdjecia pasowaly zazwyczaj tak ona nie za bardzo :))

    nie no ja tez obstawiam ze po prostu Wspaniała - coby było tka do pary ;))

    ReplyDelete
  22. Ata--> Kiedys pewnie bedzie okazja;)

    ReplyDelete
  23. Ucieczko--> Wiec tak to dziala :))

    ReplyDelete
  24. Aaaa.... no chyba, że tak.. bo właśnie w tym zdjęciu związku nie widać... :)

    ReplyDelete
  25. Stardust, oprócz oczywiście ANIOŁA może być jeszcze ŚWIETNA, IDEALNA, MOROWA, ZNAKOMITA lub WZOROWA. Wybór należy do Ciebie. Według mnie i tak jesteś SUPEROWA. :)))Lea

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...