Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, April 23, 2010

Al Pacino

Od srody kreca jakis film w mojej okolicy, dokladnie przy stacji subway'a i nie dosc, ze nigdy nie wiadomo ktory odcinek ulicy, czy tez wejscie bedzie zablokowane, to jeszcze cala ulica jest oblepiona tlumem gapiow.
Panienki przebieraja gesto nozkami, pokrzykuja z zachwytu i wypatruja kiedy ukaze sie Al Pacino.
Bo to wlasnie jego osoba przyciaga te tlumy gapiow.
Dzis znow musialam obejsc wezykiem do stacji, bo kierowano ruchem raz w te raz wewte i tak sobie myslalam, ze to jest wlasnie urok mlodosci.
Sama pamietam dawno temu kiedy jeszcze bylam piekna i mloda lecialam z wywieszonym jezorem po koncercie pod hotel, zeby sie zalapac na autograf.
Czeska Niemena upolowalam jeszcze zanim wyjechal do hotelu, razem z kolezankami wparowalysmy do autokaru, nie bylo mowy, zeby nas zatrzymac;)
Boze jakaz ja bylam wtedy szczesliwa!!!
Teraz juz nie pamietam, ale zdecydowanie bylo polowanie na Niebiesko-Czarnych, Czerwone Gitary.
A teraz Al Pacino w okolicy a ja klne, ze mi to dojazd do pracy utrudnia:))
Zmieniaja sie czasy, zmieniaja sie priorytety.
Skoro juz o filmowaniu mowa, to w sklepie gdzie Wspanialy zanabyl pierscionek zareczynowy dla mnie jakies 10 lat temu nagrywali epizod odcinka serialu "Sopranos"
Tez moja okolica, a wlascicielami sklepu sa dwaj bracia, ktorzy lata temu wyemigrowali z dawnej Rosji. Znamy sie dosc dobrze, bo nie tylko piersionek byl tam kupiony, ale na moje 50 urodziny kupilam sobie tam wlasnie diametnowe kolczyki. Tym razem to byl prezent "from me, to me with love". Wpadam do nich jak potrzebuje nowa baterie do zegarka, wszelkie naprawy bizuterii tez tam zalatwiam, Wspanialy czasem idzie sobie pogadac z nimi.
No musze przyznac, ze mieszkam w wyjatkowo filmowej okolicy;))

15 comments:

  1. Czasy i priorytety mogą się zmieniać, ale uważam że zdjęcie Ala by tu na blogu całkiem pasowało, nie sądzisz Stardust? ;-)

    ReplyDelete
  2. Co tam utrudnienia.
    Ech te gwiazdy:)

    ReplyDelete
  3. Mnie też się ostatnio zdarzyły utrudnienia komunikacyjne, w obu ościennych miastach odbywały się pogrzeby związane z wiadomym wydarzeniem. Muszę przyznać, że było bardziej niż ciężko.
    Kiedy byłam dzieckiem w moim mieście kręcono film, który nigdy nie wszedł na ekrany polskie -The Wall, produkcja amerykańsko - polska. Co zagrało moje miasto?? Warszawskie getto! Film dotyczył powstania w tamtejszym gettcie. Tak...przedziwna sprawa z tym filmem, nie ma żadnej polskiej kopii językowej i film nigdy nie był w polskiej dystrybucji - chociaż na zachodzie zebrał nawet jakieś nagrody. Główną role zagrał Tom Conti. Pamiętam kręcących się po mieście żydów, żydowskie wychudzone dzieci i mnóstwo niemieckich żołnierzy, a nawet wysadzanie budynków w burzonej właśnie dzielnicy. :) Ach, a w necie trafiłam właśnie na teorię spiskową związaną z tym filmem:))

    ReplyDelete
  4. Sami gangsterzy latają po Twojej okolicy :D

    ReplyDelete
  5. eeeeetam marudzisz;)
    A tak nawiasem Al Pacino i Czesław Niemen to rówieśnicy, dzieli ich tylko rok.
    :)
    Swoją drogą Zapach kobiety i to tango w wykonaniu Al Pacino to majstersztyk, no sama powiedz hm?
    Zresztą cała rola jest poprostu boska!

    ReplyDelete
  6. no tak, wszystko z umiarem ;) co za dużo to niezdrowo
    Myślę, że po jakimś czasie też bym marudziła :)

    ReplyDelete
  7. Bee--> A pewnie, ze by pasowalo:) Mnie to by nawet taki Al nie tylko na blogu pasowal;))))

    ReplyDelete
  8. Ida--> Lecialam kiedys z kolezanka na lunch i oczywiscie jak to ja zapierdalam swinskim truchtem, nie patrze na nikogo, a na srodku chodnika stoi dwoch facetow. Jak tylko ich minelysmy to powiedzialam do Susan, ze stoja takie parasole i trzeba ich omijac. A Susan na to "dobrze ze ich nie opierdolilas, bo jeden to Tom Selleck". Obejrzalam sie no, faktycznie Tom Selleck (!!!) "i co z tego?" mowie do Susan "zawalidroga, jest zawalidroga bez wzgledu na to jak slawna"

    ReplyDelete
  9. Pieprzniczko--> Utrudnienia zwiazane z pogrzebem to przykra sprawa, na ktora sie nawet delikatnie wkurzyc nie mozna.
    A tutaj to balagan, bo zamkneli polowe jednej strony ulicy, ta druga tez w niektorych odcinkach. W sumie to nawet tego utrudnieniem nie mozna nazwac, tylko upierdliwoscia.
    Daj linka do tej teorii spiskowej.

    ReplyDelete
  10. Magenta--> Ja to nawet za leniwa, zeby sie dowiedziec dokladnie co kreca. Wiem tylko, ze w czwartek zamnkeli taki maly sklepik z komiksami, czyli cos tam sie musi dzialo.

    ReplyDelete
  11. Ade--> Al Pacino, to mi paci w kazdym filmie, bardzo go lubie. To facet, ktory ma w sobie to "cus"
    A Niemen, jak byl lata temu w Stanach to mieszkal 2 ulice ode mnie, u mojej kolezanki, ktorej maz lata temu gral w Czeskowym zespole. Ja pracowalam z Malgoska i stad sie znamy. Malgoska mieszka w tym mieszkaniu juz ok. 20 lat, ja sie przeprowadzilam jakies 5 lat pozniej i dzielilo nas 10 ulic, a teraz po mojej ostatniej przeprowadzce, mieszkamy 2 ulice od siebie. O mezu Malgoski to mozna ksiazki pisac:)))) Rzadko w sumie wpadamy na siebie tak na ulicy, ale Maciek przyprawia mnie o salwy smiechu juz na odleglosc;)))

    ReplyDelete
  12. Euforko--> Mam nadzieje, ze to juz koniec:) Niby zadne utrudnienie, bo tylko trzeba wiedziec ktora strona ulicy czynna dla przechodniow danego dnia i ktore wejscie. Ale ja lece do pracy zawsze na ostatnia minute, wiec z autobusu do subway'a posuwam bez rozgladania sie wokol. Wczoraj to nie dosc, ze policjant 3 razy za mna wolal to musial mnie po ramieniu popukac, bo nie wiedzialam, ze to do mnie:)) A lazlam ambitnie akurat tam gdzie nie bylo wolno:))

    ReplyDelete
  13. Al Pacino to juz raczej dziadek.Czytalam,ze dzisiaj skonczyl 70 lat.Prawda jest,ze to wielki aktor,ale zeby przebierac nuzkami do siedemdziesieciolatka,to raczej nie.Ty to masz klawe zycie Stardust.Nawet na ulicy mozesz spotkac sztuke przez duze S.Ogladalam dzisiaj w TV Kultura dokument o "Caffe Tuci"w NY.Wiesz gdzie to jest?Wystepuja tam spiewacy operowi.Bylam pod duzym wrazeniem,ile pasji w tym co robia.Pozdrowienia z goracej ostatnio Holy.

    ReplyDelete
  14. a może znajdziesz się w dodatku do dvd z tym kręconym właśnie filmem w "scenach, które nie ukazały się w filmie", kiedy zemścisz na utrudnienia? :D

    ReplyDelete
  15. Nonono takiego twarzystwa to zazdroszccze ;-)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...