Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, April 30, 2010

Ksiezniczka na ziarnku

Ksiezniczka ponoc byla na ziarnku grochu, o ile mnie pamiec nie myli, a mylic wszak moze. Ziarnko grochu to w moim przypadku gora, ktora wyczulabym z sasiedniego pokoju.
Zawsze mialam i do tej pory mam bardzo delikatna skore.
Od przyniesienia do domu zakupow o wadze 4-5kg dostawalam odciskow na dloniach. Obieranie ziemniakow nozem bylo katorga, bo mialam wiecznie ponacinany kciuk, dlatego ukazanie sie obieraka do warzyw na polskim rynku uznalam za wydarzenie stulecia.
Tak samo mam ze stopami, przy okazji zakupu butow kupuje od razu paczke plastrow, bo wiadomo, ze bede musiala okleic pokancerowane stopy. Ba, nawet stare buty, nie noszone przez sezon przy pierwszym zalozeniu odparzaja mi skore.
Mocniejsze dotkniecie powoduje since przechodzace w rozne kolory teczy przez caly tydzien.
Wspanialy pamieta do dzis jak wydarlam morde, bo mnie w zartach zlapal za udo, tak konkretnie, po chlopsku, cala lapa. Nawet sie nieco obrazil na to moje wydarcie, ale nastepnego dnia pokazlam mu to samo udo z piecioma siniakami w miejscu, gdzie poprzedniego wieczora spoczely jego palce.
Nie mogl uwierzyc, ale fakty mowily za siebie.
Pamietam jak jeszcze w okresie narzeczenstwa wybralismy sie na spacer w gory.
Oczywiscie musialam miec odpowiednie obuwie, grube skarpety i to wszystko tak dopasowane, zeby nic nie ocieralo. Jak juz bylam odpowiednio uzbrojona, wymaszerowalismy w trase.
W polowie drogi nagle poczulam, ze mnie cos uwiera.
-- Ja musze gdzies usiasc, bo cos mi wpadlo do buta - stwierdzilam.
-- Nie moglo Ci nic wpasc, masz tak dopasowane buty, wysoko zasznurowane, w jaki sposob cos mialoby Ci wpasc.
-- Nie wiem w jaki sposob, wiem, ze wpadlo i musze to wyjac.
Rozejrzalam sie dookola, przysiadlam na jakims pniu i zaczelam rozsznurowywac but. Patrzyl na mnie z glupawa mina, ale cierpliwie czekal. Po chwili wysuplalam z czelusci buta kawalek kamyka wielkosci glowki od szpilki. Wspanialy o malo nie stoczyl sie ze smiechu do samego podnoza gory.
-- Ty to poczulas??? przez grube skarpety?? przeciez to jak ziarenko piasku.
-- Oczywiscie, ze poczulam, gdbym nie poczula, to po cholere robilabym przedstawienie ze zdejmowaniem buta? - oburzylam sie.
I tak jest ze wszystkim, jak jest mi niewygodnie to wstaje w srodku nocy i poprawiam przescieradlo, bo jesli tego nie zrobie, to pewnie mialabym na dupie odciski do rana. Z tego rowniez powodu preferuje spanie w stroju Ewy, bo nie wyobrazam sobie, zeby mi jakies szmaty ograniczaly swobode i uwieraly.
Dlaczego o tym pisze?
Bo czulam, wiedzialam, gdzies mi 17 zmysl podpowiadal, ze ta biopsja tez sie dla mnie zle skonczy.
I to wcale nie rakiem skory, tylko jakimis komplikacjami na skutek przyklejania plastrow.
No i mam!!! Znow mnie moje zmysly nie zawiodly.
Juz w srode Wspanialy stwierdzil, ze mam miejscowe zaczerwienienia tam gdzie klej plastra styka sie ze skora. Ale co bylo robic, dziury maja byc zaklejone do czasu kiedy sa otwarta rana, a ciagle sa.
Kleil te plastry, przesuwajac lekko w lewo, lub prawo, tak zeby klej nie byl zawsze w tym samym miejscu.
Wczoraj wieczorem zakomunikowal, ze na plecach zaczerwienienia zaczynaja wygladac na tyle powaznie, ze wymagaja masci i osobnych plastrow.
Dzis rano jak bralam prysznic, to odkleil sie plaster zakrywajacy dziure na brzuchu, wiec postanowilam go odkleic, bo i tak nalewala sie tam woda. Odkleilam z mysla, ze po kapieli nakleje nowy plaster, ale okazalo sie, ze tu tez mam zaczerwienienia, ktore juz przeszly w otwarte krwawiace ranki.
I gdyby nie to, ze na wlasne oczy widzialam czerwien krwi, to pomyslalabym, ze plynie we mnie blekitna krew. Szlag mnie trafia, jak nie urok, to przemarsz wojsk napoleonskich!!!
Dzis na noc zdejme to wszystko i bede spala bez zaklejania. Ale nie mam zadnego pomyslu co zrobic w dzien? Jedna dziura jest ocierana gaciami, druga biustonoszem, wiec obie sa narazone na infekcje.
Tak wlasnie zainfekowalam te pierwsza, bo zostawilam bez plastra. Fakt nie mialam uczulenia, ale za to mialam infekcje.
Czyli jakby nie stanal, to zawsze dupa z tylu!!!
Ot ksiezniczka..

31 comments:

  1. Star a jakich ty plastrow do cholery uzywasz,takich tradycyjnych? na dokladke co z plastikiem jakims czy z folia jak wodooporne?nic dziwnego ze sie poobcieralas.Ja tam nie wiem jak w Hameryce ale u nas ci maja takie plasterki bialuskie prawie jak mgielka.nic se nie poobcierasz no ino ze nie wodooporne. moj stary po operacji po prostu se folje wieksze3go kalibra na czas kompieli naklejal na ten plasterek zeby nie zamoczyc.u ciebie gorsza sprawa ze to na plecach,wiec jak masz znowu cyckami o zlew walic jak kilka wpisow wczesniej to klapa.kuzwa pomysla nie mam co ci podpowiedziec...ide z tym sie przespac to moze cos ciekawego mi sie przysni w tym temacie
    mamuska73

    ReplyDelete
  2. Księżniczko, jak ja uwielbiam tu zaglądać. Już od rana przy kawusi taki nastrój mi się poprawia:):):).

    Spanie w stroju Ewy... hmmm....super sprawa:).

    ReplyDelete
  3. Cos mi sie wydaje,ze powinnas byla miec te ranki sciagniete takimi specjalnymi plastrami chirurgicznymi, których używa sie przy operacjach plastycznych, zamiast szwów..Przepytaj może w Waszym odpowiedniku polskiej apteki, czy sa plastry dla niemowląt, służące do plastrowania przepukliny pępkowej. One z pewnościa nie odparzają.I nie używaj plastrów wodoodpornych. Do kapieli zakryj ranę sporym kawałkiem folii, i oklej dookoła plastrem brzegi, takim zwyklym plastrem z rolki.Po prysznicu bez trudu go ściągniesz. Podzielam Twoje dolegliwości z butami- wszystko, nawet kapcie potrafią mnie poobcierac i mam gigant pecherze na stopach. Wiec gdy dorwe buty, ktore mnie minimalnie tylko zmasakruja stopy i po ulozeniu sie do nogi wszystko jest OK, to chodze w nich "na okraglo", bez wzgledu na to, czy pasuja do stroju czy nie za bardzo.
    Milego, ;)

    ReplyDelete
  4. oj biedna...
    a co do butów to też tak mam, nawet już sławetne to, że jak buty nie napoję krwią mych stóp to do ulubionych należeć nie będą:)

    ReplyDelete
  5. Moja mama tak ma, ja jestem mutantem i nic mnie nie bierze. Zapytaj w aptece, na pewno sł plastrze na wyjątkowo wrażliwą skórę. Albo naklejaj gazę - większe kawałki, żeby potem jak przykleisz plaster, to on nie był w tym samym miejscu co zaczerwienienie. No groza jakaś.

    ReplyDelete
  6. No star... ale sa jeszcze inne pflastry... tz. jesli chce ten sam kupic to juz go niema bo nowy model go zastapil.. Powiadam Apteka i niech pomagaja .... ;)

    ReplyDelete
  7. poszukaj opatrunków z warstwą silikonową - są bardzo delikatne. np. Allevyn gentle firmy Smith and Nephew lub Mepitel ? nie jestem pewna nazwy- Mölnlycke Health Care.

    ReplyDelete
  8. To wygląda trochę jak jakieś uczulenie na plastry...
    Nie lubię się plastrować, niestety ostatni nordic walking w nowych adikach mi wyszedł piętami - otarcia są na tyle rozległe i głębokie, że rana nie chce się goić. Nie mam wyjścia - plastrowanie okazuje się niezbędne.
    Niestety moje biedne stópki zawsze odchorują nowe buty bądź buty, które nie były noszone pół roku ze względu na porę roku. Okropność...

    ReplyDelete
  9. >>>> @ll kobitki
    hmmm z tymi szczewikoma to jest tak, ze mocie ich za duzo.... i teraz pojedyncze pary butow sie robia zazdrosne ze za dlugo nie byly noszone i dlatego wam dokluczaja... ;) :D:D

    ReplyDelete
  10. znam ten ból. Też jestem uczulona na plastry. Nawet po półgodzinnym utrzymywaniu plastra na skórze (np.po pobraniu krwi) zaczerwienienie utrzymuje się dwa, trzy dni. Z powodu moich dolegliwości, które czasem mnie dopadają, muszę plastrów używać. Mam przetestowane takie plastry hipoalergiczne (ale nie na jedwabiu, a takie papierowe czy raczej na włókninie). One mnie na szczęście nie uczulają. Poza tym staram się i tak używać ich jak najmniej. Po prostu przykładam na ranę opatrunek i bandażuję. W Twoim przypadku to dość trudne, ale spróbuj może z takimi plastrami nie uczulającymi. Tak na marginesie, na różnego typu skaleczenia wręcz rewelacyjnie działa u mnie miąższ ze świeżego liścia aloesu albo świeży, pozbawiony błonki, liść żyworódki pierzastej. Warto te dwie roślinki mieć w domu - naprawdę. Szybkiego wygojenia uszkodzeń i niech Cię już więcej nie maltretują.

    ReplyDelete
  11. taaak, nie mam wiele par butow wlasnie dlatego ze kazde mnie obcieraja. i jak pomysle o tym, ze z nowymi bede musiala przechodzic to samo, to mnie trafia. potrafia mi nawet stopki odparzyc.
    jakis miesiac temu kupilam piekne ladniutkie buciki i kurna nie moge rozchodzic bo po pol godzinie mnie pieka w piety, palce, stopy... juz nauczona tym, ze nowe na pewno beda bolec, jak zamierzam sie w nowych wybrac, to biore pare sprawdzonych na zmiane.
    a w moich ukochanych i cudownie wygodnych wylazla na podeszwie dziura i teraz zonk. a jak pomysle o kupowaniu butow w norwegii, gdzie prawie wszystko dwa razy drozsze niz w uk, to uch! :)
    o skorze nie mowie, wszystko mnie drzazni :) i wystarczy sie sie pacne w mebel reka, za chwile juz mam siniaka. potem wygladam jak ofiara napastowan.
    z plastrami dziolchy dobrze radza, na pewno sa jakies delikatnoskoroodporne :)

    ReplyDelete
  12. Mamuska--> Zostawilam to bez plastrow na noc i jest w miare OK. Wspanialy stwierdzil, ze nie jest calkiem zagojone, ale wyglada sucho, wiec zostawimy tez bez plastra na dzien i zobaczymy co sie bedzie dzialo.

    ReplyDelete
  13. Ida--> Cale zycie spie w stroju Ewy:))) bo ja sie wierce w nocy, moze gdybym spala w pozycji jak zolniez na warcie to by mnie nic nie uwieralo. Ale ja spaceruje po calym lozku, spie bardzo niespokojnie, wiec moge sobie wyobrazic co by to bylo. Pewnie bym sie udusila wlasna koszula lub pizama:))

    ReplyDelete
  14. Anabell--> Problem jest z ta dziura na plecach. Ja naprawde tam nie moge dostac, wiec musze miec plaster wodoodporny;/ Jak juz pisalam wyzej, zostawiamy bez plastra, w koncu w weekend bedziemy razem i w kazdej chwili mozna to jakos zaslonic. Zobaczymy co sie bedzie dzialo. Do polskiej apteki to ja mam troche nie po drodze, ale w aptece "dzielnicowej" pracuje moja klientka, wiec tam pojde i zobacze co mi poradzi.
    Doktor kazal to zaklejac przez tydzien, czyli do poniedzialku. Wiec jakos musze wytrzymac.
    A buty? nigdy nie mam wiecej niz jednej wygodnej pary, mimo, ze w szafie pelno.

    ReplyDelete
  15. Kas--> To z butami mamy dokladnie tak samo;// Wrrrrrrrrrrr....

    ReplyDelete
  16. Magenta--> Dlatego sie opieralam tej drugiej biopsji, bo to w takim miejscu, ze naprawde jest mi ciezko kontrolowac. W dodatku Wspanialy zeznawal, ze mam te plame "od zawsze" no ale Grek sie uparl. A na Greka nie ma lekarstwa. Nic, jakos przezyje, ale wczoraj wieczorem mnie szlag trafil, bo jak zdejmowalismy te plastry, to mialam wrazenie, ze schodza razem ze skora.

    ReplyDelete
  17. Anon--> Masz racje, ze ja nie pomyslalam od poczatku o tym silikonie. Przeciez uzywam takie na rozchodzenie butow i faktycznie sa bardzo delikatne. Nic, wstapie dzis do apteki i cos musze wykombinowac. Dzieki:)

    ReplyDelete
  18. Athena--> Bo szlag wie z czym oni robia te plastry. Ja teoretycznie nie mam zadnych uczulen, a tu taka masakra z tymi plecami. Teraz faktycznie wygladam, jakby mnie ktos ponakluwal widelcem;/

    ReplyDelete
  19. Diesel--> Narazasz sie;)))) Kuzwa butow akurat nigdy nie mam duzo, albo moze mam duzo, ale takich do chodzenia to zawsze jedne na sezon:))))

    ReplyDelete
  20. Alicjo--> Tak naprawde, to jest pierwszy raz, ze musze miec plastry na sobie tak dlugo, wiec w sumie nie mialam zielonego pojecia, ze cos takiego moze sie zrobic. Zaczerwienienie, w sumie mnie niewiele przerazilo, bo to normalne przy takiej skorze, ale zeby z tego porobily sie otwarte rany, jak otarcie to juz paradoks. Teraz mam okazje przetestowac, szkoda tylko, ze tak dokuczliwie;//
    Szczerze mowiac, to nawet jak Wspanialy meldowal o tych zaczerwienieniach to sie nie przejmowalam, bo wydawalo mi sie, ze to w jakims sensie normalne przy wrazliwej skorze. Dopiero jak to swinstwo zaczelo krwawic, to podnosze larum.

    ReplyDelete
  21. Rinonka--> Mnie tez buty pieka!! straszne to jest. Zawsze jak musze gdzies wygladac "jak czlowiek" to siedze przy stole boso i buty w zasiegu, na wypadek gdyby trzeba bylo wstac. Kazda impreza z tancami, tez katroga, ale teraz to juz olewam, zostawiam buty pod stolem i lece na parkiet. Zwykle jestem pierwsza bosa tancerka, ale zaraz po mnie pojawiaja sie inne:)))

    ReplyDelete
  22. idz do pharmacy i kup plaster chirurgiczny i przyklejaj nim gaze. jakos mi sie wydaje ze ten klej jest mniej wrazliwy dla skory.

    ReplyDelete
  23. >>> star i tutaj problem , mosz ich tam iles tam ale jeno jedne nosisz, a potem inne na jakis specjalny wieczor i juz sa jaja z zazdroscia :D:D

    ReplyDelete
  24. no, księżniczka, księżniczka, daj rany psu wylizać szybciej sie zagoi:)

    a mnie tez zawsze mówili, że jak dostep powietrza to sie zagoi, a u Ciebie odwrotnie:)

    miłego dnia

    ReplyDelete
  25. Nie przyda się jako plaster, ale jak zobaczyłam, to pomyślałam, Starduście, o Tobie :-)

    http://www.etsy.com/listing/44615075/manhattan-subway-tape

    ReplyDelete
  26. b.--> Masz racje, ze tasma chirurgiczna ma lepszy klej. Tylko problem w tym, ze to nie jest wodoodporne. Ale dzis przezylam juz prawie caly dzien bez zaklejania, wiec jak sie uda przezyc weekend to juz nie musze tego kleic.

    ReplyDelete
  27. Beata--> Ja tez pamietam, ze dostep do powietrza byl wskazany, teraz niby tez, ale nie caly czas tylko kilka godzin na dobe. Wiesz to tak jak z jajkami, sa zdrowe w nieparzyste lata, a w parzyste maja za duzo cholersterolu:))))

    ReplyDelete
  28. Zuzanko--> A kto wie? jest tego troche to moze bym sie okleila:)))

    ReplyDelete
  29. Mam propozycję: zrezygnuj z gaci i stanika.
    I skóra odetchnie i Wspaniały będzie happy ;-D

    ReplyDelete
  30. Bycie księżniczką ma jak widać nie tylko plusy, ale i minusy. Mam nadzieję, że wszystko Ci się porządnie zagoi, taka delikatna skóra to faktycznie problem. Chociaż z nierównym prześcieradłem mam to samo - jak nie ułożone, to spać nie umiem. I ziarnko piasku w bucie też mi się zdarzy wyczuć, ale nie będę tu konkurować z Tobą, bo dziś przeszłam przez pół Berlina w nowych butach i to na obcasach i jeszcze nie mam żadnej ranki ani plastra! :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...