Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, July 14, 2010

Ja to mam szczescie!!

To w tytule to wcale nie jest zart, ja naprawde jestem cholernie szczesliwa osoba.
Od jakiegos czasu jojczylam, ze przydal by mi sie notebook, no od przybytku glowa nie boli, wiec jeden sprzet wiecej czemu nie. Tak naprawde to chcialam wymienic pracowego lapka na notusia, bo w pracy ciagle mialam Dell, a od roku jak sie w domu przesiadlam na HP tak zapalalam ogromna miloscia do nowego modela, a juz szczegolnie do Windows Vista.
Wiem, wiem, w Europie Visty nie lubia, trudno, ja nie w Europie, wiec ja kocham, kocham miloscia goraca. Zreszta moje zamilowanie do Visty podziela reszta rodziny, ktora to reszta zdecydowanie uzywa komputerow do bardziej powaznych zadan niz moje pisanie bloga;)))
Jest taki jeden w rodzinie (syn Wspanialego) co to nawet stworzyl program sportowy z kumplami, tak sobie jako hobby a program tak szybko poszedl w gore, ze sprzedali go za 2 miliony, na czterech swiezo upieczonych abslowentow uniwerkow to calkiem niezla suma.
No to jojczylam o tym notebooku i jojczylam, forsy na to nie mialam, to tak sobie tylko od czasu do czasu wzdychalam gleboko, jak to byloby dobrze wymienic sprzet w pracy.
I w ubieglym tygodniu Wspanialy sprezentowal mi nowego notebooka, moje wymarzone HP!!!!
Notus jest wyposazony oprocz oczywiscie Visty w erybery i insze cholery, slowem caculek:))
Jak sobie na to zalsuzylam? Nie wiem i nie pytam, bo i po co budzic watpliwosci?
Tak naprawde to ja tego notusia dostalam psim swedem i dzieki Tatkowi.
Bo Tatek zmienil miejsce zamieszkania. Od czasu kiedy E. przeprowadzila sie do corki, juz go nic nie trzymalo na starym osiedlu, wiec zaczal sam przebakiwac o zmianie. Faktem jest, ze zarzad kompleksu od kilku lat jakos przestal sie starac i dbac o wyglad osiedla, remonty mieszkan, ale za to czynsz szedl w gore, wiec Tatek sie zawzial i powiedzial:
-- Jak oni tak, to ja teraz bede z nimi rozmawial jezykiem migowym - i pokazal srodkowy palec na dowod, ze jezyk migowy ma opanowany do perfekcji. Po czym zlozyl papiery w 3 innych miejscach.
Nawet nie czekal dlugo i jakies 6 tygodni temu pochwalil sie:
-- Dostalem mieszkanie i teraz bede mieszkal w penthouse!! Na najwyzszym pietrze, z okien mam widok nie tylko na Niagare, ale i spory kawalek Kanady.
I sie przeprowadzil miesiac temu, ale w czasie decydowania co zabrac, a czego sie pozbyc, zameldowal, ze jego komputer jest juz taki stary, ze naprawde nie ma sensu go nawet przewozic.
W zwiazku z czym Wspanialy postanowil, ze najlepiej bedzie kupic ukochanej zonie tego notebooka, o ktorym ukochana zona jojczy juz od kilku miesiecy, a Tatkowi na jego potrzeby wystarczy pracowy laptus zony.
I czy to sie nie nazywa szczescie?
Normalnie czuje sie jak w czepku urodzona i to nie w byle jakim czepku, ale takim z falbankami i korunkami:)) W weekend Potomek poprzestawial mi wszystko na nowego Hepcia, Tatkowi ustawil mojego starego Lapka i wszyscy zadowoleni.
No jeszcze nie calkiem, bo Tatek musi poczekac do konca miesiaca, jak pojedziemy z wizyta to zawieziemy mu "nowy" stary komputer. Bedzie akurat prezent na 83 urodziny. Dla niego wystarczy, Tatek i tak nic wiecej nie robi tylko pisze czasem jakies maile, troche pogada na IM, poczyta sport i wiadomosci, no i oczywiscie gra w jakies tam swoje ulubione gry. Narazie Tatek korzysta z komputera, ktory znajduje sie w swietlicy budynku, bo budynek jest zamieszkaly przez ludzi powyzej 65 lat i maja tam na dole klub i nawet sale gimnastyczna do cwiczen, jest tez garkuchnia na wypadek gdyby komus nie chcialo sie gotowac, to  moze zjechac na dol i zjesc za niewielkie pieniadze obiad.
Po dwoch tygodniach mieszkania na nowym miejscu Tatek sie pochwalil, ze 80% lokatorow to kobiety.
-- I wiekszosc juz zna moje imie - dodal.
-- Szybko dzialasz!! Jak tak dalej pojdzie to sie jeszcze ozenisz - zazartowalam.
-- Eeee na co mi sie zenic, jak sie do tej pory nie ozenilem, to juz tak zostanie. Ja lubie moja wolnosc.
-- Ja moja tez i dlatego w moim interesie jest zebys sie jednak ozenil. Tylko moze narazie nic nie mowmy E. o naszych planach - zaproponowalam.
Wyrazil zgode, tylko juz nie pamietam czy na milczenie, czy tez na ozenek?
Jak pojade to uzgodnie szczegoly:)

46 comments:

  1. mhm... chyba tylko dlatego kochasz Viste, bo nigdy nie mialas okazji korzystac na codzien z Mac OS X :)

    Ja Visty nie znosze za poziom zabugowienia. Czcigodny ma Viste na swoim laptopie i zwykle 2 razy dziennie kurwami rzuca albowiem cudna Vista ma w zwyczaju spieprzac Wi-Fi w konsekwencji czego traci polaczenie z Internetem...
    Ja siedze przy makówce i sie smieje - bo mnie sie nic nie pierdzieli, a przeciez oba komputery uzywaja tego samego routera wireless...

    ReplyDelete
  2. szczerze mówiac, to ja Visty nie jarze. ja jestem starej daty i mam XP ;O)
    Mac OSX też mam i specjalnie wrażenia na mnie nie robi.

    ale Twój Stardust nowy HP jak najbardziej!!! no gratuluje!!!! jak patrze co wytrzymał i wytrzymuje mój stary już HP to jestem pełna podziwu dla tej firmy! :O)

    niech ci się tam dobrze stuka w klawiaturkę Stardust! ;O)

    ReplyDelete
  3. jak ja lubię jak ktoś jest szczęśliwy:))) a ty rzeczywiście promieniejesz, a Twojego posta dziś czytam z kolejnym bananem na buzi:) pozdrawiam ciepło (ps.wróciłam) ;)

    ReplyDelete
  4. jak kupowałam rok temu laptopa to miałam oryginalnie wgrana Vistę i dodatkowo płytę z XP-kiem... Przeinstalowałam;D

    ReplyDelete
  5. hehe i bardzo dobrze Starduscie :)
    Ja tam do Visty nic nie mam, glownie dlatego, ze nie uzywalam :) Na swoim lapku mam windows 7 i sobie chwale. Jest Ladny i w uzytku glownie do netu jest calkiem wystarczajacy :)
    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  6. My, na Starym Kontynencie, WSZYSCY przeinstalowujemy. W wyjątkiem informatyków :D
    Ale Wy, w tej Ameryce, wiadomo gadżeciarze, hahaha :))
    Mąj komp ma jeszcze XP a nowego z Vistą obowiązkową się jeszcze nie dorobiłam ;) Aż się zastanawiam, może to zwykła przekora? Jak każą, to nie chcemy.

    ReplyDelete
  7. Kupiłam sobie wypasionego z Vistą, najpierw mu stłukłam matrycę ekranu, a później zalałam kawą. Umarł. Jego następca jest świetnie trzymającą się prowizorką dyszącą i huczącą. Przydałby się nowy lapek...może zacznę narzekać...:)

    ReplyDelete
  8. Jesssuuu, ja nie wiem o czy mówicie, ale na moim ekranie jest napisane XP to ja mam chyba XP:)

    ReplyDelete
  9. Mnie zas zachwycił 83 letni tatek siedzący przy komputerze. Mój tat jest sporo młodszy, ale tylko obsługuje kulki i klikacza, reszta to czarna magia ekranu. No, ale tu jest taki second world, komputery osiadły były i zagościły(przynajmniej w moim domu) w niedalekiej przeszłosci. Z drugiej strony, mój tat też ma awers do nowego, taki juz się wychował.

    ReplyDelete
  10. No to Ty masz faktycznie szczęście :))), moja opinię o laptokach znasz :))) więc się nie wypowiem :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. :-))gratulacje nowego HP! Viste miałam chyba z tydzień, bardzo sie starałam z nia dogadać, ale nie szło. Teraz na laptoczku Win7, na kompie Xp i jest ok. Win 7 pododbny do Visty,ale bez tych wszystkich wkurzających rzeczy. pozdrowienia:)i jeszcze sie ciesze ze nie masz tych chorych literek do wpisywania. Moj laptok jakoś ma problemy z tymi kodami, bo wpisuje te pieprzone kody po 5 razy, zanim mi ktorys zaakceptuje. Buzka z miasta smoka!

    ReplyDelete
  12. Futrzak--> To dziwne, bo w domu oboje mamy Viste juz od ponad roku i jeszcze sie nigdy nie zdarzylo utracic polaczenie, a polaczenie mamy z kablowki. W pracy natomiast, jak juz kiedys pisalam chwilowo (do konca roku) mam polaczenie podkradane i XP najczesciej nie mialo polaczenia, albo 2godziny dziennie, glownie jak bylam zajeta i akurat nie moglam skorzystac;))) A Viste ledwie podlaczylam i caly dzien jest polaczenie, czyli wylapuje lepiej polaczenie z budynku no i przy tym smiga jak strzala w porownaniu z XP.
    MACa nie mialam i uwazam, ze na moje potrzeby netowe i biznesowe nie mam potrzeby placic za gadzety, z ktorych nie musze korzystac.
    Ale tez Wspanialego syn, ktory tworzy jakies tam strony internetowe, nawet jedna taka stworzona z kumplami sprzedali za 2miliony 4 lata temu, tez woli Viste od XP.
    Ja sie nie znam, wiem tylko, ze na moje skromne potrzeby, to Vista pracuje mi o niebo lepiej. Np. jak chce wkleic zdjecie do posta na blogu to nie musze klac przez pol godziny ciagnac zdjecie browserem po ekranie a ono i tak laduje nie tam gdzie chcialam. Vista wstawia mi zdjecia dolkadnie gdzie ja chce bez mozolnego ciagniecia nim po monitorze:)))

    ReplyDelete
  13. Evek--> A klawiaturki to w tych modelach kocham najbardziej, takie seksowne jak aksamit:)))

    ReplyDelete
  14. Kas--> Jak dobrze wiedziec, ze juz jestes!!!

    ReplyDelete
  15. Nivejko--> Przez lata cale, pewnie ok. 10 mialam XP i tez jak dosalam ten, to sie osluchalam, ze wszyscy wymieniaja na Viste. Mnie szczeka na kolana, oczy wylupiaste sie zrobily, uszy nastroszyly, mysle sobie "no to bedzie klopot". A tu po tygodniu jakby mi sie ktos zaproponowal przesiasc na XP to zdecydowanie bym nie chciala. Ale tak jak mowie, ja sie nie znam i na moje potrzeby wystarcza spoko, albo i jeszcze wiecej.

    ReplyDelete
  16. Rinonka--> No to jak ja, glownie do netu, quickbooks, office, excel i na tym sie konczy moja lista oczekiwan:))

    ReplyDelete
  17. Magenta--> Nie wiem co to? Moze i przekora, albo przyzwyczajenie? Ja kocham nowosci, wiec mnie na to jak na lato:))))

    ReplyDelete
  18. Pieprzniczko--> To Ty zdolna jestes;)) Zabic tak zupelnie to malo kto potrafi:) A narzekanie pomaga w moim przypadku, tak samo wyjojczylam nowy aparat fotograficzny, na urodziny. Jojczylam, az wyjojczylam:))

    ReplyDelete
  19. Beata--> No to masz jak przykazania europejskie mowia XP, ale oj co tam nie przejmuj sie, ze nie wiesz o socho. Ja tez uwazam, ze im mniej wiem, tym mi sie lepiej zyje, a juz na pewno przyjemniej;))

    ReplyDelete
  20. Magda--> Nasz Tatek dostal komputer na 70 urodziny i przez pierwsze 2 dni nie chcial ponoc przy nim usiasc;) Ale mu Wspanialy wyjasnil, ze to latwiejszy kontakt ze swiatem, ze latwiej rowniez bedzie mu zyc i zalatwiac pewne rzeczy. Zrozumial, a po tygodniu to powiedzial, ze spal 2 godziny na dobe, bo sie nie mogl oderwac. Teraz nie potrafi zyc bez kompa, te poltora miesiaca co mu przyszlo czekac az dowieziemi sprzet to siedzi i przebiera nogami. I przy kazdej rozmowie jest temat komputera, jak to bez niego nie potrafi zyc, bo problem z placeniem rachunkow, bo zeby umowic wizyte lekarska, to tylko nastukal, teraz musi dzwonic i kalendarz miec pod reka, a tak wszystko bylo na jednym ekranie... Ale Tatek jest bardzo zywotny umyslowo, taka bystrzacha, ze czasem to nawet ja musze sie pilnowac:))

    ReplyDelete
  21. Czarny Ptaku--> Nigdy nie mialam normalnego desktop, owszem byl w domu, bo Potomek mial, ale to nie dla mnie. Ja musze wiedziec, ze mam mozliwosc wyjsc z kompem na taras, na kanape, do lozka moge go zabrac.. Jakbym miala siedziec zawsze w tym samym miejscu to nie wiem czy zdobylabym sie na 1 notke na miesiac na blogu:))))

    ReplyDelete
  22. Elfko--> Nie mam zadnych problemow, nawet nie wiem o jakich kodach mowisz:))) Windows 7 to chyba mial moj pierwszy laptop, potem bylo XP i teraz Vista. Tak naprawde to juz nie pamietam Windows 7 tylko XP.. SKS? :))

    ReplyDelete
  23. Hp zazdroszcze, musiałabyś zobaczyć na jakim antycznym sprzęcie ja siedzę :)

    ReplyDelete
  24. hej, gratuluję nowego sprzętu :) [a dwie kaczki jednym kamieniem to jeszcze lepiej!]
    Vista nie jest zła, mój mąż na tym jedzie i działa, ale ja się tam jakoś nie odnalazłam i przesiadłam na Windows7 [siódemka to ich najnowszy produkt, bardzo dobry zresztą, fajniejszy niż vista!]

    ReplyDelete
  25. Evita--> Ech pewnie nie jest tak zle, tylko juz przydaloby sie cos nowego. Czasem trzeba jednak cierpliwosci:))

    ReplyDelete
  26. thea--> Nareszcie ktos mnie zmusil do podszkolenia sie w temacie:))) bo ja mowilam, ze jestem tlumok komputerowy. Dopiero teraz zerknelam do zrodel i faktycznie pitole od rzeczy Windows7 to zdobycz pazdziernika 2009 wiec teraz juz zupelnie nie mam pojecia jakie ja mialam Windows przed XP. Pewnie Potomek bedzie pamietal, to kiedys zaptyam. No i doczytalam, ze siodemka zostala wyprodukowana w odpowiedzi na Viste. Zerknelam na dwie strony porownujace siodemke z vista i zdania sa podzielone, ponoc pod pewnymi wzgledami siodemka jest lepsza od Visty, ale pod innymi jest znow odwrotnie. A wiec znawcy mowia, ze to zalezy do jakich potrzeb komputer ma sluzyc uzytkownikowi, wtedy w konkretnych specyficznych sytuacjach radza Viste, lub siodemke. Co do jednego sie zgadzaja, ze Vista jest zdecydowanie lepsza od XP, a ja wlasnie mialam ostatnio XP na obu kompach.

    ReplyDelete
  27. :) i bardzo dobrze! Bo nic w przyrodzie nie powinno się marnować :)
    Nie znam visty, więc na ten temat się nie wypowiem :) jednak też marzy mi się HP :) (nie mylić z Harrym Potterem :P)

    ReplyDelete
  28. Nie wszyscy na Starym Kontynencie uciekaja od Visty, nie wszyscy.
    Mam wbudowana w laptoka, a bylo to wypasione scierwo w momencie zakupu. Niestety, wzial sie zbiesil w czasie lotu i nie chcial dac sie wlaczyc, to mu domowy informatyk probowal - oskarzajac Viste wlasnie - wgrac XP, a potem 7. Nic nie chcialo chodzic jak trzeba, wiec grzecznie wrocil do Visty i laptok nadal popyla jak ta lala.
    Ale wlasnie sie przesiadlam na MacOS i juz mi sie jedno podoba - wlacza sie i wylacza od razu po otwarciu/zamknieciu klapy. Choc z ta intuicyjnoscia rozwiazan to troche przesadzili - albo jestm glupsza niz przecietny Amerykanin, albo proste rzeczy sa dla mnie za proste;)

    ReplyDelete
  29. @Stardust:
    ale za mechanizm wstawiania zdjec na blogu nie jest odpowiedzialny system operacyjny, ale to, jak zostal zaprojektowany interfejs serwisu blogowego, z ktorego korzystasz. Poza tym w kazdym systemie obecnie (linux i mac OS) mozna sobie ustawic wyglad katalogow na dysku albo w formie "zdjec do ciagania" albo w formie "drabinki" czy zwyklego spisu. to rzecz konfigurowalna...

    Czarownica:
    nie jestes glupsza niz przecietny Amerykanin, po prostu masz nawyki przeniesione z windows i tyle. Po tygodniu juz nawet nie zauwazysz, bo sie przyzwyczaisz :)

    ReplyDelete
  30. MalaMi--> No ja tez nie chcialabym, zeby mylono z Harry Potterem:))))

    ReplyDelete
  31. Czarownico--> Czyli sie lapek zawzial i nie dal se mieszac w bebechach:)))

    ReplyDelete
  32. Futrzak--> Ja sie nie znam od czego to zalezy i nie znam sie co se trzeba zrobic, wiem tylko, ze wstawianie zdjec na tego samgo bloga na blogspocie przy pomocy XP bylo pieklem, a teraz z Vista to ciostko z kremem:))))

    ReplyDelete
  33. Zgago--> Dla mnie tez:)) Nie przejmuj sie;)

    ReplyDelete
  34. Hehe, ja tez mialam Viste wgrana (jak inni tu w komentarzach) i plyte z XP, w razie gdybym chciala don wrocic - natychmiast wrocilam ;)

    ReplyDelete
  35. Heh...no to teraz masz zupełnie jak moja mam - dostało jej się lapka HP z Vistą na pokładzie :). No to teraz "hejta viśta prrrr!" :D
    A ja przyznaję się do zapałania miłością wielką do windowsa 7 :)))

    ReplyDelete
  36. Uwielbiam takie rozwiązania, po których wszyscy są zadowoleni i jeszcze mają plany :))
    Pozdrowienia dla żywotnego mimo wieku Tatka!
    I miłego korzystania z nowego laptopika!

    ReplyDelete
  37. Star, po prostu urodziłaś się pod szczęśliwą Gwiazdą i dlatego stale szczęście się do Ciebie UŚMIECHA.:) Wspaniale, że masz takie nowe caculko tylko do własnego użytku. Masz superowego i nowoczesnego Tatkę. Fajnie, że takie starsze osoby interesują się nowoczesną techniką. Moi rodziciele, to wogóle nie kumają czaczy w tym temacie. My z małżem znamy się na kompie tyle o ile. Niestety mamy wspólnego kompa, co czasem stwarza problemy. Mnie marzy się taki własny lapek, ale to przynajmniej narazie nie osiągalne. Pozdrawiam tropikalnie.:))) Lea

    ReplyDelete
  38. Aga-b--> Nie wrocilabym do XP za zadne skarby swiata:))

    ReplyDelete
  39. Antares--> Ja Viste mam juz od roku w domowym, a teraz jeszcze dodatkowo w pracy i szczegolnie w pracy widze OGROMNA roznice.

    ReplyDelete
  40. Iw--> Tatek jest zywotny to fakt i chyba nie dalabys mu wiecej niz 70 lat z wygladu. A malego Netka bardzo chcialam, bo to takie wygodne, a ja nie mam za wiele miejsca w pracy. W koncu moja praca nie bardzo polega na siedzeniu przy biurku:)

    ReplyDelete
  41. Lea--> No fajnie jest;)) kompa zawsze mialam swojego, a w zasadzie dwa swoje, bo jeden osobisty w domu, drugi osobisty w pracy, bo pracuje sama. Od roku mamy w domu te same dwa modele, ale kazdy musi miec swoj, bo mnie trafia jakby ktos siadl przy moim kompie. Jestem pierdolnieta na punkcie prywatnosci, a komp to bardzo prywatny sprzet w/g mnie:))) Tatka odwiedzmy za 2 tygodnie, akurat na 83 urodziny.

    ReplyDelete
  42. Też tak uważam, że każdy powinien mieć swój własny sprzęt.:)) Moja rodzicielka w czerwcu skończyła 87 lat. Dobrze się trzyma i nie wygląda na swoje lata. To starsze pokolenie coś w sobie ma i jest znacznie twardsze od terażniejszego. Życzę Tatkowi wszystkiego dobrego i jeszcze wielu wspaniałych lat życia w zdrowiu, bo to najważniejsze. Miłego spotkania.:)))Lea

    ReplyDelete
  43. Qrna, gdzie sprzedaja dzis komputery z Vista? .... To musial byc jakis odpad albo remanent.. czy jakis przestarzaly... Teraz jest Windows 7 i to od dosyc dlugiego czasu. Ani HP ani Best Buy ani nic podobnego Visty juz nie spzredaje. Chyba ze Jimmy&Joe Computers on The Corner. Natomiast kupno komputera z Vista gdy panuje Windows 7 to dosyc poronny pomysl. Proponuje oddac i kupic jeszcze raz.

    ReplyDelete
  44. A.L.--> No szkoda, ze sie wczesniej nie odezwales, bo widzisz Wspanialy to kupuje wszystko prawie od takiego domokrazcy, co to chodzi i puka po domach. Wiesz u nas tutaj w NYC nie ma takich wypasionych sklepow, o ktorych piszesz...
    A co bedzie jak nie oddam? i nie kupie jeszcze raz?

    ReplyDelete
  45. Stardust: "NYC nie ma takich wypasionych sklepow, o ktorych piszesz... A co bedzie jak nie oddam? i nie kupie jeszcze raz? "

    U mnie tez nie ma wypasionych sklepow, bo ja mieszkam w takim stanie w ktorym poglowie krow jest dwa razy wieksze od poglowia obywateli. Kupuje od producenta; nie dalej jak pare dni temu kupilem doskonaly komputer (desktop) od HP.com (przez Internet, oczywiscie). Z darmowa dostawa do domu.

    Otoz, Vista jest OK jak ma sie sklonnosci masochistyczne i duzo cierpliwoasci. Jest to wyjatkowy gniot, do czego przyznaja sie bez bicia oficjele Microsoftu. Ma kupe bugow i nonsensow. Co nie znaczy ze nie da sie uzywac, ale przy zalozenaich jak powyzej. Proponuje od rasu sciagnac wszystkie Service Packs, ile ich tam jest i je zainstalowac.

    W odroznieniu od Visty, Windows 7 jest systemem doskonalym, w ktorym poprawiono wszystkie niedorobki Visty i ktory dziala bez problemow. Opinia across the board.

    A.L.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...