Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, July 4, 2010

Zanim...

... zanim go zabije to musze napisac o co chodzi.
Wczoraj bylo goraco jak cholera, ale na szczescie nie bylo wilgotno, wiec postanowilismy posiedziec sobie na tarasie wieczorem. Wspanialy pozapalal lampy z olejem przeciwkomarowym, ja zapalilam jeszcze jakies insze ustrojstwo odganiajace te pazerna zgraje i bylo fajnie.
Dla dodatkowej fajnosci Wspanialy zaproponowal mojito, zgodzilam sie bo ja lubie mojito, wiec siedzielismy saczac boski plyn i cedzac miete przez zeby.
Zeszlo nam sie na tej fajnosci az do pierwszej w nocy, ale co tam weekend jest, w dodatku swiateczny, Ameryka ma urodziny, cza swietowac. A jak cza to czeba;) Mojito dobra rzecz, wiec zgodzilam sie na powtorke, przeciem Polka, a co to na Polke dwa drinki.
Rano otworzylam oko, silom oderwalam glowe od poduszki niosac ja przed soba poszlam do kuchni.
Querwa, to ani chybi kac!!!
Ja pierdole, to sie jeszcze dodatkowo starosc nazywa, bo kto to widzial miec kaca po dwoch drinkach?
Do kawy na zakaske pozarlam tabletke od bolu glowy, posiedzialam i poszlam podlewac ogrodek, bo Wspanialy jeszcze tkwil w objeciach Morfeusza.
Zszedl byl do pionu jak juz konczylam podlewanie ostatnich doniczek i pyta:
-- Jak sie czujesz?
-- Siem nawet nie pytaj, kaca mam.
-- Kaca? no chyba zartujesz, przeciez to byly tylko dwa drinki..
-- Widocznie moja cysterna juz odjechala i teraz w ogole nie moge pic, nawet dwoch drinkow.
-- Albo to rum, wiesz, ze mnie z rumem nie po drodze, ale mojito lubie - dodalam probujac znalezc uzasadnienie dla mojego samopoczucia.
-- Eee pewnie miete niechcacy polknelas - zaczal sie ze mnie nabijac.
-- Nie badz madrzejszy od madrego, za kare Ty dzis robisz sniadanie - rzucilam przez ramie i poszlam zakrecic wode, bo w miedzyczasie juz skonczylam podlewanie.
-- Nie ma sprawy, moge zrobic sniadanie - zgodzil sie i szybko dodal:
-- Ale co chcesz na to sniadanie? mojito?
To teraz ide go zabic, jak sie uda, to nastepna notka bedzie z wiezienia;))

15 comments:

  1. Mojito też lubie...popijam sobie codziennie z szefem ;)

    ReplyDelete
  2. Eee tam, nie dasz rady ;) Na kacu za mało siły człowiek ma. czekaj aż wytrzeźwiejesz ;)

    ReplyDelete
  3. Stara zasada, klin klinem "wypijaj", tzn. wybijaj:))

    ReplyDelete
  4. Jak zawsze super historyjki - lubię czytać te Twoje opowiastki:-) choć rzadziej je komentuję, ale postaram się i to nadrobić;) Pozdrawiam:-)

    ReplyDelete
  5. Wywalą Cię, Star z tego więzienia, bojąc się, że swoją energia im ten pierdel rozniesiesz

    ReplyDelete
  6. Star - zabić to mało! To trzeba drzeć pasy i solą posypywać ;).
    Ale coś w tym jest co mówią - że w życiu każdy musi wypić swoją wannę ;P

    ReplyDelete
  7. Stardust! piszesz: 2 drinki na Polke??? Otoz to -DRINKI -"my nie zwyczajne" pic jakies tam mojito czy Margarity .... a kielonka??? ten jeszcze nikomu nie zaszkodzil.
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  8. :D to to piję tak mniej więcej 4 kieliszki wina na rok, więc też pewnie bym miała kaca giganta.
    No ogóra kiszonego na śniadanie :D

    ReplyDelete
  9. To ja mojej wanny chyba jeszcze nie napoczęłam.;-/ Jak smakuje mojito?

    ReplyDelete
  10. za podejście do życia i sprawy obecnych wyborów postawiłabym Ci jeszcze kolejne 2 mojito,a może i więcej, ale boję się, ze spotkałby mnie los Wspaniałego;)
    na SKS ( Starośc Kurwa Starość) to chyba jeszcze za wcześnie:) Powiedzmy , ze to wina pogody, upałów ...

    ReplyDelete
  11. nigdy nie piłam mojito, ale wczoraj piłam piwo, karmi:)

    ReplyDelete
  12. W życiu kaca nie miałam. No chyba że moralnego;)

    ReplyDelete
  13. Mojito jeszcze nie próbowałam... Wszystko przede mną!

    ReplyDelete
  14. :) Się zdarzasię. Widać, wiatr był nie w tę stronę. ;)
    Na ten ból głowy najlepszy jest niewielki, acz pożywny posiłek. Nawet, jeśli muli. Wierzaj mi - niejednego postawił na nogi. :)

    Dedykuję Ci:

    http://www.youtube.com/watch?v=ukAzr52HBUA

    ;)))

    ReplyDelete
  15. jakby co to mogę ci do więzienia kompocik i owoce cytrusowe przysyłać ;O)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...