Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, August 3, 2010

Wesole jest zycie staruszka

Jak co roku wizyta w Buffalo u Tatka pelna wrazen:) Tym razem zupelnie nowych, bo Tatek 6 tygodni temu przeprowadzil sie do nowego mieszkania, wiec cala wyprawa miala nutke ciekawosci jak tez sobie nasz Tatek radzi na nowym gospodarstwie. Telefonicznie uprzedzil nas tylko, ze teraz mieszka w penthouse, czyli na najwyzszym pietrze budynku i ma mieszkanie z widokiem az na Kanade.
Penthouse okazal sie 11 pietrem, ktore z kolei okazalo sie najwyzszym w okolicy, bo okoliczne miasteczka to glownie plaska parterowa, lub jedno-pietrowa zabudowa. Budynek jest zamieszkaly przez ludzi starszych, dolna granica wieku to bodajze 60lat. Stwierdzilismy jednoglosnie, ze przeprowadzka zdecydowanie wyszla Tatkowi na dobre. Po pierwsze musial sie pozbyc czesci nagromadzonego badziewia, bo zmniejszyla mu sie powierzchnia mieszkalna o jedna sypialnie, ktorej to Tatek najbardziej nie chcial sie pozbyc, argumentujac, ze jest potrzebna jak my przyjezdzamy.
Na szczescie zwyciezyl argument, ze my przyjezdzamy raz do roku na 4-5 dni a on placi za te pusta sypialnie pozostale 360 dni zupelnie niepotrzebnie. Roznica ceny dala mu za to zdecydowanie duzo lepsze warunki mieszkaniowe. Budynek jest przystosowany dla ludzi nie tylko starszych, ale i na wozkach, ma duzo lepsze zabezpieczenia bezpieczenstwa mieszkancow, alarmy w kazdym pomieszczeniu na wypadek gdyby komus zrobilo sie slabo, to wystarczy pociagnac znajdujaca sie w kazdym pokoju linke alarmowa. Taki alarm powoduje, ze odzwya sie dzwiek syreny na korytarzu i rownoczesnie zapala swiatlo nad drzwiami mieszkania, w ktorym lokator potrzebuje pomocy.
Lokatorom nie wolno zmieniac zadnych zarowek, wchodzic na taborety, schodki, drabinki itp. co oboje ze Wspanialym uznalismy za bardzo madre rozwiazanie. Tatek oczywiscie sie stawia i twierdzi, ze jest to ograniczanie jego swobod obywatelskich, bo nawet nie pozwolono mu zawiesic jego wlasnych firanek i zaslon, mogl tylko siedziec i pokazywac palcem gdzie co ma wisiec:)
Pocieszylam go, ze dopoki wolno mu zmienic rolke papieru toaletowego w lazience, to nie jest tak zle, jeszcze mu pare swobod zostalo. Na pietrze jest 10 mieszkan i 3 windy, oprocz tego na dole sa wozki do wozenia zakupow na gore, co oczywiscie rowniez jest bardzo praktycznym rozwiazaniem, bo noszenie zakupow szczegolnie w przypadku osob poslugujacych sie laska czy balkonikiem jest wrecz niemozliwe. Kazdy mieszkaniec ma swoje wlasne miejsce do parkowania samochodu, ci z najwiekszymi ograniczeniami fizycznymi parkuja blizej wejscia do budynku.
No w sumie malina:)))
Jak przychodzi jakis gosc, to musi dzwonic domofonem i w tv maja specjalny kanal poswiecony na obraz z kamery na dole w holu budynku, wiec mozna spokojnie sprawdzic nie tylko telefonicznie, ale i wzrokowo, czy dana osoba jest pozadanym gosciem.
Mnie to sie nawet ten kanal podobal i im ciagle przelaczalam, ale Wspanialy narzekal, ze ma dosc ogladania babc i dziadkow z laskami. Na dole maja pralnie, gdzie naprawde za symboliczna cene mozna zrobic pranie i suszenie, takich niskich cen nie widzialam jak daleko siegne pamiecia.
Oprocz tego maja duza sale gdzie moga sie spotykac przy kawie, herbacie, mozna tam tez urzadzac rozne imprezy, jest kuchnia, mozna gotowac lub zamowic kogos kto bedzie gotowal. Wlasnie w czasie naszej obecnosci Tatek dostal zaproszenie na piknik 12 sierpnia, na 3 pietrze maja biblioteke, w ktorej rowniez jest komputer dostepny dla mieszkancow. Nawet maja 3 traedmills i 2 rowerki stacjonarne do ciwczen.
Tatek kwitnie!!! a jaki byl radosny jak sie okazalo ze dostal kartke z zyczeniami urodzinowymi od "dziewczyn" :))) Narazie Tatek jest najnowszym lokatorem, wiec taki piknik to swietna okazja do poznania innych mieszkancow i zawarcia nowych znajomosci, ale jak widac Tatek nie ma z tym problemu.
W sobote byly Tatka 83 urodziny wiec zabralismy towarzystwo na piknik w jednym z okolicznych parkow. Towarzystwo w liczbie 6 chlopakow i 8 dziewczyn zjechalo w wyznaczonym miejscu, bo jak sie okazuje w tamtejszym parku nalezy zarezerwowac tzw. shelter czyli zadaszone miejsce z dwoma stolami i lawkami. Bosze mielismy ubaw z nimi niesamowity. Zwlaszcza jak dziewczyny zaczely sie hustac na hustawkach a chlopaki cwiczyc na drabinkach na placu zabaw dla dzieci.
Troche sie w pierwszej chwili wystraszylam, bo to jedno niedowidzi, drugie gluche jak pien, trzeciemu zawiasy skrzypia, ale mnie Tatek uspokoil, ze nic im sie nie stanie, bo nawet jak ktos spadnie, to przeciez to jest plac zabaw dla dzieci a oni sa troche wieksi niz 4 latki:))
Najmlodsza z towarzystwa miala 78 lat a najstarszy 86 wszyscy oprocz E. jeszcze prowadza samochody i sa w stanie mieszkac bez opieki z zewnatrz. Tylko E. musi mieszkac z kims, bo traci wzrok, wiec w ubieglym roku przeprowadzila sie do corki, a teraz robia zmiane i przeprowadzi sie do syna, w ten sposob nie jest stalym ciezarem dla jednego z dzieci. A ze oboje mieszkaja stosunkowo blisko to takie przeprowadzki nie sa uciazliwe. E. 22 sierpnia konczy 80 lat ale prezent od nas dostala juz teraz, bo jest to prezent z serii praktycznych, czyli mowiacy zegarek. Jest bardzo zadowolona, bo juz nie musi ciagle pytac o godzine, dzien tygodnia itp., raz ustawiony zegarek nawet przypomina o wymianie baterii.
Zadziwiajace jest, ze wraz z powolna utrata wzroku wyostrzaja sie inne zmysly, co E powoli zaczyna dostrzegac. Ale przy tym wszystkim nie traci humoru i w ogole to mialam tyle okazji wybuchania smiechem, ze kilkakrotnie z trudem dopadalam lazienki:)
Tatek jest niesamowity!!! Ten facet ma taki ostry humor i jest tak szybki, ze czesto trzeba sie naprawde trzymac na bacznosci, zeby czlowieka nie zapedzil w kozi rog;)
W sobote przed piknikiem Wspanialy pojechal po drobne zakupy, jak wracal to oczywiscie musial zadzwonic domofonem a Tatek zamiast go wpuscic to wzial sie za przepytanie:
-- Kto Ty jestes?
-- Twoj syn.
-- SYN??? ja nigdy nie mialem syna.
-- Ojciec nie wyglupiaj sie, otworz drzwi..
-- A co kupiles dobrego?
W tym momencie na ekranie ukazala sie glupawa mina Wspanialego, no niedowierzal, ze zostal poddany takiemu przesluchaniu.
-- Mam piwo, 12 butelek.
-- Pokaz!
Musial pokazac:) A Tatek mial ubaw po pachy.
Wieczorem oczywiscie jezdzilismy do kasyna i musze sie przyznac, ze o 23 to ja juz mialam dosc, a Tatek jak skowronek, on moglby jeszcze siedziec. Owszem pospalby nastepnego dnia do 8ej, bo normalnie to wstaje ok. 7ej. Troche im wjechalam na ambicje, bo oni maja napukane z tym kasynem, wiec gdyby nie ten park i pare wycieczek z koniecznosci, to mogliby tam siedziec wiecznie.
Zrobilam wyklad i powiedzilam, ze teraz jak przyjedziemy go odwiedzic to zawsze bedziemy musieli zaliczyc jakas impreze w terenie. Nawet zaproponowalam, ze nastepnym razem mozemy sie wybrac na rejs statkiem.
Jak juz nagadalam im pelny beret to Tatek na to:
-- OOo a co Cie tak na turystyke wzielo?
-- Kurde przyjezdzam tu co rok od 7 lat i zawsze widze tylko Ciebie i kasyno.
-- I co Ci sie bardziej podoba? albo co Ci sie juz znudzilo?
No nie pogada z takim;)
A za chwile Tatek znow zaczyna:
-- Masz racje, jak tak lubisz zwiedzac, to nastepnym razem jak przyjedziecie to ja proponuje jeszcze wycieczke do Santa Monica.
-- A co jest w Santa Monica? - zapytalam z zaciekawieniem i zadowoleniem, ze moje wyklady odniosly pozytywny skutek.
-- Kasyno! - odpowiedzial rzeczowo i radosnie Tatek.

45 comments:

  1. Uhaha Uhaha. Dowcipny ten Tatuś.Jeśli dobrze rozumie to ten budynek to...dom starców? Nie mogę sie połapać.Proszę o wyjaśnienia jak to działa.

    ReplyDelete
  2. ja się chcę wprowadzić do twojego taty? myślisz, że mnie przyjmie?:)

    ReplyDelete
  3. Świetna sprawa z takim mieszkaniem! Wówczas starsza osoba żyje wśród swoich równolatków i dzięki temu kwitnie :). Myślę dla każdego nie ma nic gorszego niż być pozbawionym towarzystwa rówieśników - a w przypadku osób starszych - dodatkowo tylko patrzeć na zagonione i wiecznie podenerwowane dzieci. Sama chciałabym na starość w takim fajnym miejscu się zadokować :D

    ReplyDelete
  4. I to jest dowód na to, że kasyna tak łatwo nie upadną.:))

    ReplyDelete
  5. o kurcze żeby mój tatko tak się starzał. Pozdrowienia dla tatka z Polski, a Tobie uściski :)

    ReplyDelete
  6. Genialna miejscowka, u nas sa takie same, choc moze nie tak wysokie, bo zabudowa raczej parterowa.
    Cale osady dla osob starszych. Nie jakies obrzydliwe 'domy starcow' jak w Polsce tylko normalne osiedla, gdzie mieszkaja starzy ludzie, dyskretnie wyposazone w udogodnienia dla nich.
    Bardzo fajnie, ze Wasz Tatko sie tam pozytywnie zainstalowal i ze ma te swoje kasyna ;-) czyli cos, co lubi. A co wazniejsze - towarzystwo w swoim wieku. Super.

    ReplyDelete
  7. Milo ze juz wrocilas ... bo juz mi Ciebie brakowalo. Pozdrowionka.

    ReplyDelete
  8. Kasiu--> To nie sa domy starcow. Domy starcow maja lekarzy, pielegniarki, cala kuchnie z kucharzami, ktorzy zajmuja sie gotowaniem wszystkich posilkow. I mieszkancy domow starcow nie moga sie w sumie samodzielnie poruszac poza terenem domu i terenem przylegajacym do domu, jak ogrod, czy park.
    Natomiast tutaj to jest dom dla ludzi starszych, glownie samotnych, ktorzy maja pelna niezaleznosc, ale korzystaja z udogodnien, czyli wlasnie ta wymiana zarowek, zeby nie lazili po drabinkach i nie spadali. Te wozki na zakupy, zeby starszy czlowiek mogl bezpiecznie dowiezc do domu 15 toreb z zakupami opierajac sie na wozku a nie balansujac z torbami i laska. Na miejscu nie ma lekarza, ale jest na dole biuro, ktore w razie potrzeby zajmie sie pierwsza pomoca, czy tez sprowadzeniem lekarza do chorego. Mieszkancy takich domow ciagle maja swoja wlasna prywatnosc i prawo poruszania sie dowolnie po calym miescie, prawo przyjmowania gosci z noclegiem (my spalismy u Tatka, co w domu starcow jest niedozwolone). E nie moze mieszkac w takim domu, bo ona ze wzgledu na juz zaawansowana utrate wzroku nie moze mieszkac sama, dlatego ona musialaby mieszkac albo w domu starcow, albo z kims. Wiec mieszka z corka, lub synem na zmiane.

    ReplyDelete
  9. Kas--> Przyjmie, przyjmie i nawet by Wam bylo wesolo:)) Tatek ma poczucie humoru i na szczescie nie jest upierdliwym narzekajacym starcem:)

    ReplyDelete
  10. Rewelacja. Ciekawe kiedy w Polsce wpadną na takie przyjazne dla starszych ludzi rozwiązanie.
    Uściski dla Tatka :)

    ReplyDelete
  11. Antares--> To fakt, ze przychodzi taki wiek kiedy czlowiek powinien mieszkac z rowiesnikami. Pamietam jak w poprzednim miejscu, a to bylo slychac glosna muzyke, a to dzieci bawiace sie na placu przed domem. To wszystko niby fajne, ale jak czlowiek potrzebuje spokoju to potrzebuje przede wszystkim ciszy. Tutaj jest cicho jak makiem zasial.
    I przez te 5 dni zauwazylam, ze ludzie sa bardzo mili dla siebie, poniewaz Tatek jest ciagle najnowszym lokatorem, to inni mieszkancy sami sie przedstawiaja bo wiedza, ze to ktos nowy. Tatek z duma przedstawial nas w biurze, wiesz to mile, menadzerka biura pomogla Wspanialemu z wyborem internetu, bo oni tam maja kontrakt dla mieszkancow i jest taniej. Drobiazgi, ale takie pozytywne.

    ReplyDelete
  12. Akemi--> Kasyna nie powinny upadac;) Ja sama lubie kasyna, lubie te atmosfere i poza tym uwazam, ze jest to sprawiedliwa droga odegrania sie na bialym czlowieku przez Indian. Teraz tez zostawilam dotacje, nigdy nie uwazam, ze to strata, bo im sie nalezy:) Tatek tez mowi, ze zaplacil czynsz za zamieszkiwanie na ich ziemi. Taka jest prawda, wiec niech kwitna!!

    ReplyDelete
  13. Madziula--> Roznie sie ludzie starzeja i nie ma na to rozwiazania, trzeba zaakceptowac. Mamy naprawde szczescie, ze Tatek jest jaki jest. Ty sobie wyobraz, ze nawet nikt z nas nie musial jechac i pomoc mu sie przeprowadzic. Tatek ma wiecej przyjaciol niz ja mialam przez cale moje zycie:)))) To wlasnie oni zaangazowali swoje dzieci mieszkajace w Buffalo i okolicach do pomocy. To grupe tych przyjaciol zabralismy na urodzinowy piknik do parku, jedyny akt wdziecznosci jaki przyjma. Gdyby nie ci ludzie, to Tatek pewnie przeprowadzilby sie do nas, lub chociaz blizej nas, ale on nie chce o tym slyszec. I wcale mu sie nie dziwie, tam ma znajomych, przyjaciol a tutaj bylby sam jak my idziemy do pracy. Zreszta ja widzialam w czasie tego pikniku, jak oni sie zachowuja, rozumieja, jak sie razem wyglupiaja, robia sobie rozne drobne kawaly.. ja i Wspanialy jestesmy na innym etapie. Ja zawsze zerkam na tatkowy kalendarz zajec, ktory wisi na scianie w kuchni i wyobraz sobie, ze w tym miesiacu jedyne wolne dni to bylo od 1 do 3 czyli dni naszego pobytu:)) Ale juz 3ciego jak my wyjechalismy to Tatek byl umowiony na brydza:)) On jest bardzo aktywny i towarzyski.

    ReplyDelete
  14. Laki--> U nas tez sa takie osiedla:)) Mozna tam juz zamieszkac w wieku 55 lat i wiecej. Mozna tam kupic domek z ogrodkiem, albo wynajac, co kto woli. A tam gdzie Tatek mieszka, to akurat jest sa dwa budynki 11 pietrowe obok siebie, kazdy z nich ma osobny zarzad, ale rozne czasem organizuja mieszkancom wspolne imprezy, tak jak ten piknik, o ktorym pisalam w notce, jest organizowany przez oba budynki. Zabieraja wszystkich chetnych do parku na piknik, kazdy ma zadeklarowac czy chce przyniesc jakies jedzenie. Tatek juz sie przymierzal do salatki owocowej:) A zarzad budynkow organizuje grill, napoje i muzyke. Tak, tak ja sie smieje z Tatka, ze jak tak dalej pojdzie to nam sie jeszcze ozeni:))

    ReplyDelete
  15. Ina--> Dziekuje:)) Ja sie z kolei troche odzwyczailam, bo przez te kilka dni to nawet nie bylo czasu na komputer.

    ReplyDelete
  16. Gosiu--> Dlatego pisze o takich rzeczach, bo uwazam, ze sa warte nasladowania:)) Dzieki za pozdrowienia dla Tatka, przekaze:)

    ReplyDelete
  17. R E W E L A C J A !!!!! po prostu czytalem z rozdziawiona geba. Warunki MIOD, a Tatek - no facet jak sie patrzy. Tez tak chce kiedys.

    ReplyDelete
  18. podoba mi się taki dom.
    I ilu przyjaciół można sobie znaleźć w swoim wieku;)
    ludzi w Polsce raczej by nie było jeszcze na takie rozwiazanie stać niestety.

    ReplyDelete
  19. Mariniku--> Warunki w takich domach sa naprawde fantastyczne. A Tatek jest nieslychanie spokojnym czlowiekiem, wiec nie bardzo wiem czy Ty i ja mamy szanse, bo wiesz my som raptusy:))) U nich to genetyczne chyba jest:)) bo zarowno Tatek jak i Wspanialy twierdza, ze 90% dyskusji jest funta klakow nie warte, a juz na pewno nie warte otwierania ich wlasnej geby:)

    ReplyDelete
  20. Tuv--> Tego typu domy sa dotowane przez panstwo, a wiec w sumie ogolny koszt mieszkania w takim domu jest duzo nizszy niz placenie czynszu gdzies indziej. Zobacz Tatek placi w tej chwili o jakies 40-50 dolarow mniej za sam czynsz niz placil w poprzednim mieszkaniu. Fakt ma mniejsze mieszkanie dokladnie o powierzchnie tej jednej sypialni, ktora stracil. Wiec wydawaloby sie, ze jest to drozej, ale nie placi elektrycznosci i gazu, bo to jest wliczone w czynsz, tak samo jest wliczone w czynsz ogrzewanie mieszkania. A to juz jest srednio w ciagu roku jakies 200 dolarow miesiecznie. Pralnia na miejscu za polowe ceny normalnej pralni w innych budynkach, czy tez takich wolnostojacych. Do tego zabezpieczenia alarmowe, ktore musialby sobie zainstalowac i oplacac sam mieszkajac gdzies indziej. Dodatkowo tutaj czynsz jest przystosowany do emerytury, czyli raz do roku mieszkaniec ma obowiazek przedstawic rozliczenie podatkowe do wgladu przez zarzad. Jesli z jakichs powodow wzrosly lub zmalaly dochody, to rownoczesnie wzrasta lub maleje czyns. Czynnikiem obnizajacym czynsz sa tez wydadki zdrowotne, a wiec jak ktos zachoruje i wzrastaja jego wydatki na zdrowie, to automatycznie obniza sie czynsz. Mysle, ze to lepsze niz emeryci starajacy sie ciagle utrzymac mieszkanie lub dom, ktorego utrzymanie wzrasta sukcesywnie bo wzrastaja ceny gazu, czy elektrycznosci, a emerytura pozostaje na tym samym poziomie. A juz wszyscy wiemy, ze z wiekiem rosna koszty zdrowotne.

    ReplyDelete
  21. No popatrz, a ponoć Ameryka nie jest państwem opiekuńczym. Jest to wszystko dobrze pomyślane i "ma ręce i nogi". U nas przymierzali sie do takich domów przeznaczonych dla osób starszych, ale koszt tych mieszkań był taki,że nie było chętnych- bo u nas to miały być mieszkania własnościowe. Tym sposobem na projekcie się skończyło.Fajnego masz teścia, życzę Mu zdrowia i pogody ducha na zawsze.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  22. Wesoły starszy pan. Nie wiem, czy kiedyś uda nam się osiągnąć taki standard jesieni życia...

    ReplyDelete
  23. Anabell--> Ameryka naprawde nie jest panstwem opiekunczym, pod bardzo wieloma wzgledami w Polsce jest lepiej. Przez ostatnie 70 lat kazdy z prezydentow obiecywal reforme sluzby zdrowia, jedyny ktory tego dokonal to wlasnie Obama. Nie jest to idealna reforma, ale juz jest od czego zaczac. Takie domy tez nie sa powszechnie dostepne, kwalifikuja sie do nich ludzie w okreslonym wieku, samotni i z malym dochodem. W Ameryce oplaca sie tylko byc albo bardzo bogatym, albo biednym, tym po srodku wcale nie jest latwo. A fakt ze takie domy maja rece i nogi bierze sie rowniez z tego, ze dzieci takich Tatkow jak nasz pracuja i nie maja czasu na opiekowanie sie rodzicami. Tak to wyglada, wiec zeby taki starszy czlowiek nie siedzial sam w domu czekajac na wracajaca z pracy rodzine to ma mozliwosc mieszkac wsrod takich jak on sam.

    ReplyDelete
  24. Przyznam, że jestem w wielkim szoku. Nam tu w Polsce tak dobrze nigdy nie będzie.
    Kondycja Tatki to kolejny szok i zazdrość. Mogę sobie żyć tak długo, jeśli będę mogła być w takiej kondycji fizycznej i intelektualnej. Jestem wielką fanką Tatki.

    ReplyDelete
  25. Stardust jak ja lubię tu zaglądać :) A przepadam za notatkami z Tatkiem w roli głównej :) No co za fantastyczny człowiek :) I to jego poczucie humoru :D

    ReplyDelete
  26. Mój Tatek skończył 80 lat i po ostatniej podróży do Peru, myslałam, ze sie juz uspokoił, ale gdzie tam! Kupuje quada i wziął kredyt, matko, on mnie do grobu wpędzi! ajaki bank mu dał? Lukas

    ReplyDelete
  27. Stardust, Babcia Dochtora mieszka w takim domu, gdzie są identyczne warunki, opieka pielęgniarska i normalne mieszkania z łazienką. Na dole świetlica i stołówka, chociaż aneks kuchenny też ma. Miejsce zamieszkania - GDYNIA, Poland :-)))

    Jak widać - da się. A koszty są ściągane z emerytury, więc też nie jakieś obłędne.

    ReplyDelete
  28. No to Tatek jest git chłopak :) i tylko pozazdrościć mu energii no i oczywiście apartamentu czy jak to tam się nazywa :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  29. Zante--> Tatek jest w super kondycji psychicznej, fizycznie dokuczaja mu kolana, dlatego juz nie gra w golfa tak czesto jakby chcial. Ale w tym wieku to nie jest zle:)

    ReplyDelete
  30. Anovi--> Dziekuje, a Tatek jest naprawde fantastyczny:))

    ReplyDelete
  31. Beata--> To tylko pozazdroscic Twojemu Tacie i mam nadzieje, ze dostalas odpowiednie geny:)) nasz Tatek juz do Peru raczej nie pojedzie, bo tam za duzo chodzenia, a na to juz mu kolana nie pozwalaja. Jezdzic owszem moze, ale z chodzeniem juz jest gorzej.

    ReplyDelete
  32. Daisy--> No prosze, to Ty w Anglii wiesz lepiej co jest w Polsce:))) To takie mieszkania z opieka pielegniarska tutaj to jest Assisted Living Facilities. To jest o jeden stopien wyzej niz Tatek ma i tam mieszkaja ludzie, ktorzy wymagaja codziennej opieki pielegniarskiej. Tatek jeszcze sie zalicza do samodzielnych i nie wymagajacych nadzoru:))))

    ReplyDelete
  33. Aaa i w przypadku Tatka to on sam jest odpowiedzialny za placenie czynszu, nic nie jest automatycznie sciagane z jego emerytury.

    ReplyDelete
  34. Czarny Ptaku--> Tak, tak Tatek jest git:)) I zawsze sobie zartuje, ze jakbym chciala sie pozbyc Wspanialego to moge wymienic na starszy model nawet imiona pozostaja te same:))))

    ReplyDelete
  35. Ekstra. Rozwiazanie kapitalne, spolecznosc sie utworzyla przyjacielska bo kazdy jest samodzielny i nie stracil kontaktu ze spoleczenstwem tylko zyje na normalnym gruncie towarzyskim, sto razy lepszym niz laweczki na osiedlach ;) I z tym alarmem ze jak cos sie dzieje to nacisnac i przybiegnie ktos z zarzadu na pomoc. Serio, zaskoczona jestem ze cos takiego funkcjonuje ale jestem szczesliwa ze ktos na takie pomysly wpada i tak jak piszesz - nie sa one znowu az tak drogie i niedostepne. Chociaz napewno nie latwo jest od razu uzyskac tam miejsce, mimo sprawnosci fizycznej i psychicznej i ukonczenia 60 lat?
    Gratuluje Tatka, nie dosc ze jest rozchwytywany w swoim nowym miejcu zamieszkania, to tez ma fanki tutaj ;) Zeby tak wszyscy nie tracili sily ducha i humoru! ;)

    ReplyDelete
  36. świetne rozwiązanie!
    a Tatek pięknie się starzeje!o!

    ReplyDelete
  37. Stardust, tam pielęgniarka jest na wszelki wypadek - babcia bardzo zadowolona. A opłaty są uzależnione od wysokości emerytury.

    Jak masz wyższą - płacisz więcej, jak mniejszą - odpowiednio mniej.

    Babcia ma piękny duży pokój z tarasem, możliwość wykupienia posiłków, generalnie super wyjście dla niej - bo nie chce mieszkać z rodzicami Dochtora - lubi być niezależna :-)

    ReplyDelete
  38. Ucieczko--> Z tego co napisala wyzej i nizej Daisy wynika, ze takie mozliwosci sa rowniez w Polsce, tylko moze jeszcze nie wszyscy wiedza:)

    ReplyDelete
  39. Mijko--> Ma chlop szczescie:) I wyobraz sobie jeszcze TAKA synowa w bonusie dostal:))))))))

    ReplyDelete
  40. Daisy--> To z niewielkimi roznicami wychodzi na to samo. Tylko Tatek nie ma mozliwosci wykupienia obiadow, bo w tej kuchni na dole to nikt na stale nie gotuje. Glownie jest ona po to, ze jak jakis mieszkaniec ma uroczystosc "z okazji" to moze wynajac kucharza, albo rodzina moze gotowac w tej kuchni no i jest miejsce na wieksze liczebnie przyjecia.

    ReplyDelete
  41. JUz wczoraj chcialam sie oswiadczyc Tatkowi, ale znow mnie nie dopuszczalo do glosu! Co sie tam u Ciebie wyprawia!

    ReplyDelete
  42. Daisy, ale podaj polska cenę, co?

    ReplyDelete
  43. Zgago--> Nie wiem co sie wyprawia:( bo wiesz ja po tej stronie nie mam problemow.

    ReplyDelete
  44. Beata--> Daisy pisala juz, ze cena jest zalezna od wysokosci emerytury, wiec domyslam sie, ze dostepna dla wszystkich emerytow.

    ReplyDelete
  45. za ten bonus to wiesz.....:)))))))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...