Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, September 26, 2010

Zainspirowana przez Spt ;-)

Od czasu wizyty Spt ciagle o tym myslalam i wiedzialam, ze musze to zrobic. Latem bylo za goraco, ba jeszcze wczoraj mielismy temperature 32C i bylo wilgotno, co sie juz rzadko zdarza o tej porze roku, ale dzis bylo juz tylko 22C. Jak tylko wczoraj zobaczylam prognoze pogody na dzien dzisiejszy to natychmiast uznalam, ze jest to doskonaly dzien na przejscie przez Brooklyn Bridge!!!


Wstyd mnie zzeral przez te kilka miesiecy, ze Spt to zrobila, a ja mieszkajac tutaj tyle lat jeszcze nigdy sie nie zebralam w sobie na taki marsz. A ze jutro jest akurat dokladnie 26 lat jak przylecialam do USA wiec okazja wydawala mi sie tym bardziej wyjatkowa.
Spt przeszla most w kierunku z Brooklyna na Manhattan. My wybralismy sie w odwrotnym kierunku z Manhattanu na Brooklyn z zamiarem, ze byc moze przejdziemy w obie strony, biorac pod uwage fakt, ze most ma dlugosci nie cale 2 km. wydawalo nam sie to zupelnie wykonalne.


Tak zaczelismy nasza wedrowke:)



Pogoda do spaceru byla idealna, cieplo ale na szczescie nie bylo slonca. Obawiam sie, ze przy pelnym sloncu mogloby byc za goraco na tak otwartej przestrzeni. Promenada mostu jest podzielona na dwie czesci po prawej dla pieszych i po lewej dla rowerzystow. Ruch samochodowy jest po obu stronach promenady, usytuowany troche nizej co bedzie widac na kolejnych zdjeciach.




Jak widac most ma dokladnie 135 lat.



                                                
                                                 Widok na pozostawiony w tyle Manhattan.



Widok na Manhattan Bridge.



Widok na Governors Island gdzie spedzilismy weekend tydzien temu.



Ruch samochodowy w kierunku Brooklyna.



Piesi i rowerzysci nie wchodza sobie w droge.


W dwoch miejscach w mniej wiecej polowie drogi sa lawki, na ktorych mozna odpoczac.



                                                          Widok na Statue Wolnosci.



Jak widac pod koniec wedrowki trafilismy na roboty renowacyjne. I bardzo dobrze, bo most wymaga odswiezenia przed zima, co bylo widac na poprzednich zdjeciach.


Musze przyznac, ze dla mnie cala ta wyprawa przez most byla bardzo spirytualnym przezyciem i sama sobie sie dziwie, ze nigdy wczesniej tego nie zrobilam.





                                                              A to juz Brooklyn.




I w ten sposob Brooklyn Bridge zostal zdobyty!!!
Zejscie z mostu prowadzi na Downtown Brooklyn i na mialam wrazenie znany mi z przeszlosci Fulton Mall. Pisze "mialam wrazenie" bo jak tam doszlismy to sie okazalo, ze jest to juz zupelnie cos innego niz lata temu, kiedy tam przyjezdzalam z Potomkiem po zakupy. No coz to bylo jakby nie patrzec jakies 20 lat temu, wszystko sie zmienia to trudno sie spodziewac, zeby Fulton Mall stal w miejscu.
W sumie nachodzilismy sie tyle po okolicy w poszukiwaniu miejsca zeby gdzies zjesc poczciwy lunch, ale jakos nie mielismy szczescia, tak to jest jak sie jedzie w ciemno, bez przygotowania. Jak tak krecilismy sie w kolko nie majac pojecia gdzie isc i co poczac, Wspanialy przypomnial sobie, ze w tym rejonie ma restauracje Juniors Cheesecake. Udalo nam sie znalezc, a ze oprocz najslynniejszych sernikow jest to normalna restauracja zjedlismy tam lunch i doszli do wniosku, ze przez to lazenie po okolicy nadrobilismy drugie tyle co dlugosc mostu i nie mamy juz sily na spacer z powrotem.
No i zdecydowalismy sie na powrot subway'em, ale obiecalam sobie, ze nastepnym razem wybierzemy sie do Brooklyna i przejdziemy most w kierunku Manhattanu, bo to jest zupelnie inne wrazenie.
Wieczorem jak narzekalam ze mnie wszystko boli to Wspanialy zapytal:
-- To ktory most nastepny?
Wredny malpiszon:) Ale bardzo mi sie podoba to chodzenie po mostach. W sumie jakies 8 lat temu zaliczylam spacer (przymusowy tym razem) przez Queensboro Bridge, a teraz Brooklyn. Bardzo chetnie wybralabym sie na spacer przez Verrazano Bridge, ale tam nie ma promenady dla pieszych, pewnie ze wzgledu na bezpieczenstwo, bo most jest wiszacy i nawet jak sie jedzie samochodem to sie trzesie.
Tak czy inaczej bardzo sie ciesze, ze pokonalam Brooklyn Bridge w dzien przed 26 rocznica mojego przyjazdu do NYC.
Spt, jeszcze raz dziekuje za inspiracje:))
Byc moze nigdy bym na to nie wpadla gdyby nie Ty.

Dla zainteresowanych postanowilam dolaczyc fotke przekroju jak wyglada rozmieszczenie ruchu samochodowego i pieszych wraz z rowerzystami na Brooklyn Bridge.


Znalazlam to w Wiki, wiec ten zielony kolor to gorny poziom mostu, wlasnie tylko dla pieszych i rowerow. Tutaj ruch odbywa sie w obu kierunkach. Te czerwone to dolny poziom mostu, po lewej 3 pasma z Brooklyna do Manhattanu i po prawej 3 pasma z Manhattanu do Brooklyna (albo odwrotnie zalezy z ktorej strony sie chce patrzec na przekroj).


54 comments:

  1. dzieki za kolejna fajna wycieczke:) most prezentuje sie na zdjeciach pieknie - masz niezle oko Stardust. Ja rowniez przeszlam sie przez ten most, ale po replice w Las Vegas haha.
    Nie wiedzialam, ze tam sa osobne rampy dla pieszych powyzej jezdni samochodwej. Ja ostatnio mialam przyjemnosc przejsc sie po Golden Gate w San Francisco. Wspaniala sprawa - widoki, wysokosc, jedyne co mnie denerwowalo to ruch samochodow tzn halas z tym zwiazany.
    U nas w Portland Oregon raz do roku organizowany jest rajd rowerowy po 9 mostach w downtown - zamykane one sa wtedy dla ruchu samochodowego (rajd jest w niedziele w b.wczesnych godzinach) i wtedy tlumy rowerzystow - rodziny, dzieci wyruszaja na fajna wycieczke. Bardzo fajna sprawa.

    ReplyDelete
  2. Mosty to wspaniala zecz a przewarznie jeszcze te strasze.Np w Lisbonie portugal ten most przez Rio Tejo taki se dwupiertrowy i dziwny bo juz jakies 25 lat temu.Nawet nie wiem czy jeszcze istnieje ???
    Albo z szwecji-Dunia tesz taki sie kolyszacy .....
    Ale co tam ameryka my tukej tysz momy mosty asz 3 przez Neckar i 2 przez Rhein. Pfff
    :)))

    ReplyDelete
  3. nie ma wybacz i jak ja się zjawię kieryś wreszcie w Nju jorku to idziesz ze mną - obojętnie w którą stronę!!! :O)

    a wycieczka ekstra. no i zdjęcia.... nie mogę się napatrzeć!!!

    no i happy 26-th anniversary! ;O) tylko "ciut" więcej niż mi stuknęło ci w JuEsEju! :D

    ReplyDelete
  4. Gratuluje! W moich oczach jestes bohaterka - i to nie lada!!! Jak mam dziwna manie i nie lubie mostow - a wlasciwie nie lubie wysokosci.
    Musze miec "ziemie" pod stopami. W czasie ostatniego urlopu w Norwegii jezdzac pod gore i w gorach zartowalam, ze w samochodzie wstawie szkrzyneczke z ziemia - to moze mi to pomoze. Pod gorke - jakos sie da .... ale w dol! - to dopiero problem. Czesto zdarza sie,jak tylko sa mozliwosci, ze chlopisko jedzie samochodem.... a ja zapycham w dol na nozkach. Kiedy musze gdzies jechac sama - sprawdzam czy po drodze sa wysokie mosty - i szukam drog alternatywnych, nawet dluzszych o kilka kilometrow - byle bez albo z niskim mostami. Ot taki to ze mnie dziwak.
    Dzieki za relacje. Pozdrowionka

    ReplyDelete
  5. Dzięki za umożliwienie mi poznania ciut bliżej uroków Twojego miasta.Przypomniało mi to, jak w czasach "słusznie minionych" oddali do użytku Trasę Łazienkowską i nim ruszył nią ruch kołowy przez Wisłę, tłumy ludzi wędrowały mostem w obie strony.A my, jako znana para głupoli, wpierw pognaliśmy piechotą do mostu, potem przez most i jeszcze wróciliśmy, z tym,że ja to już w charakterze pół-nieboszczki, bo zrobiliśmy z 15 km.
    Miłego;)

    ReplyDelete
  6. No, a ja sobie odbyłam wycieczkę razem z Tobą:) Wiało?Zawsze mam wrażenie, że na mostach duje wicher.

    ReplyDelete
  7. Lubie mosty, a ten mi Stachurę przypomniał. I sobie teraz słucham:)

    ReplyDelete
  8. świetny spacer w Twoim towarzystwie:) Wybieram się do US i do NYC co rok od kilku lat. Choć byliśmy inspiratorami wspólnego wyjazdu ze znajomymi do naszych przyjaciół, to znajomi byli przez kolejne dwa lat w US, a ja choć chcę bardzo, to nie mogę a skoro ja nie mogę to mój mąż nie chce sam...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    ReplyDelete
  9. strasznie mi sie nostalgicznie zrobilo, jak tak sie z Wami przespacerowalam.tesknie za NY, chociaz nie bywalam tam zbyt czesto, ale chyba to miasto ma w sobie to "cos", ze jak byles tam chociaz raz, to chcesz wrocic.kiedys zabiore tam moje dziewczyny.czuje, ze musze

    i wiesz co najbardziej mi utkwilo w pamieci po tych kilku latach spedzonych w US? zapach. dla mnie US pachnie tak inaczej, tak hmmm, nie wiem. cieplo?

    ReplyDelete
  10. jeszcze bardziej chciałabym odwiedzić NY;) no ogromną ochotę we mnie obudziłaś:P ;)

    ReplyDelete
  11. cieszę się ogromnie Star, ze mogłam Cię zainspirować - tym bardziej, że Ty jesteś moją jedną wielką inspiracją na podejście do życia :) (w ogóle tp fantastyczne, że możemy czerpać z siebie pozytywy i się w ten sposób rozwijac ;)

    przejąście przez most brooklyński było dla mnie i mistyczne i symboliczne. pisałam. i dodatkowo jedna z tych spraw co uważam, ze warto mieć w katalogu wspomnień podróżniczych.

    NY wiadomo - ciepły i swojski.

    a odnośnie poprzedniej notki. oj niestety zdarza mi się odebrać telefon z miną - z czego ty kurwa chcesz ;) ale będę teraz pamiętać że TO SŁYCHAĆ ;)

    buziole ze znowu dżdżystej jesieni :*

    ReplyDelete
  12. kolejna fajna relacja :)

    mam dużą chętkę na NYC :)


    i jeszcze dodam do Spt, ja też czasem warczę jak odbieram telefon. A moja koleżnka zawsze odbiera chorym głosem a jak tylko usłyszy że to ja to od razu zdrowieje. Jestem lekiem :)

    Matko kochana do pracy muszę lecieć!

    ReplyDelete
  13. Aniu_2000--> Znalazlam schemat przekroju mostu i dodalam do notki, to moze wyjasni bardziej obrazowo jak to wyglada. Golden Bridge chcialabym przejsc, bardzo, moze sie kiedys uda. A to swieto w Portland to fantastyczny pomysl na rowerowa frajde dla calych rodzin:)

    ReplyDelete
  14. Diesel--> Europejskie mosty sa starsze, wiec zdecydowanie piekniejsze. Ale mnie sie i tak podoba "moj" brooklynski:)))

    ReplyDelete
  15. Ina--> Wcale nie dziwak, a przynajmniej nie jestes jedna:) Wspanialy ma lek na malych (waskich) mostach, takich co to widac wode z obu stron i tez ich unika jak moze. Dla niego most musi byc na tyle szeroki lub miec jakis solidnie obudowany brzeg, zeby nie widzial wody. A ja niewiedziac o tym skierowalam go kiedys na waska, taka jakby przybudowke na moscie, taki rekaw zewnetrzny. Cudem przejechalismy i wtedy mi powiedzial o tym leku. Teraz wiem i oboje uwazamy:)

    ReplyDelete
  16. Stardust, piekne te Twoje okolice, kazda wycieczka coraz bardziej mnie przekonuje ze musze sie tam wybrac! Juz niedlugo, cooraaaz bliiizeeeej. :)
    co do poprzedniej notki, to dzis sobie dywagowalam na ten temat. W norge norwegowie sie z reguly nie usmiechaja, ale kurcze, jakbym miala noc przez pol roku to tez bym sie nie bardzo usmiechala. Za to dzis slonko swieci i od razu sie micha cieszy czlowiekowi! Wiec sobie szlam i sie smiechalam do ludzi. Szkoda, ze w wiekszosci wzbudzalam zdziwienie, odwzajemnionych usmiechow niewiele..

    ReplyDelete
  17. Anabell--> W czasach oddania Trasy Lazienkowskiej to jeszcze moglysmy GNAC jak skowronki te nascie km:))) Wczoraj w sumie zrobilam jakies 4km i ledwie zywa bylam:))

    ReplyDelete
  18. Stardust! Gratuluję Ci tych spędzonych tam lat i tego wspaniałego spaceru!!! :)
    Gdyby tak się zdarzyło, że kiedyś ja się wybiorę do NY, to też bym chciała przejść się przez ten most! :)
    Pozdrowienia!

    ReplyDelete
  19. Pieprzniczko--> Nie wialo:) Zreszta widac to nawet na zdjeciach, nikt nie ma rozwianych wlosow czy tez fragmentow odziezy. Bylo naprawde fantastycznie:)) Co nie znaczy, ze mialabym te sama frajde w czasie deszczu, sniegu czy wlasnie szalejacego wiatru:)

    ReplyDelete
  20. Wizę już mam od roku, ale coś się nie mogę wybrać ... Podbiłaś trochę do góry szanse :)

    ReplyDelete
  21. Nivejko--> Tez lubie mosty, glownie chyba dlatego ze lacza, a nie dziela:))

    ReplyDelete
  22. Iva--> To jak sie kiedys wreszcie wybierzesz, bo mam nadzieje, ze to zrobisz to koniecznie daj znac:)))

    ReplyDelete
  23. Fantastyczne miejsce! i niezły spacer ;D

    I od razu przypomniał mi się film "Smoke", choć nie pamiętam, czy most też tam się pojawił, ale pamiętam klimacik.... I muzykę.

    ReplyDelete
  24. Ivonek--> Zaskoczylas mnie tym zapachem:)) Nigdy o tym nie pomyslalam, widocznie tego akurat nie czuje:) Nie dziwie Ci sie ze tesknisz, bo wszyscy mowia, ze NYC ma cos takiego w sobie, ze jak sie raz bylo i polubilo to sie juz zawsze teskni. Oczywiscie zakladajac ze sie polubilo, bo tutaj nie moze byc nic posredniego NYC sie albo kocha, albo nienawidzi:))

    ReplyDelete
  25. Spt--> Ja juz czekam na nastepny raz:)) i na kolejne inspiracje:)

    ReplyDelete
  26. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  27. ZDJECIE GLOWNE ZAJEBISTE.

    WSZYSTKIEGO NALEPSZEGO Z OKAZJI JUBILEUSZU!!
       o  °  o  ° o o  ° o
        o  °  o °o°   o  °  o
        o°  o   o  °   o  °  
          o  °  o    o  °  o
          o..  °..    .o  °
      ██████████████████
      █ o  °  o  o  ° . █
      █ o °  o o  °o  █
      █░░o░░°░o░°░o░ ░██
      ██o░░°░░o░o░°░o░██
    ░░░██░░░o░°░░o.░██
    ░░░▒░██░o░°░o░██
    ░░░░░░░██████▌
    ░░▒░░░░░░██
    ░░░░░░░░░██
    ░░▒░░░▒░░██
    ░░░░░░░░░██
    ░░░░░░░██████
    ▒▒░██████████████
    Sory,poprzedni komentarz musialam skasowc,literowka mi sie wkradla:)

    ReplyDelete
  28. Miuako--> Masz chetke? Ja mam chetke na Islandie, to robimy zamiane i tyle:)) Zreszta Ty wiesz, ze ja sie juz przymierzam:))) A Wy tez mozecie tutaj w kazdej chwili przyjechac:)

    ReplyDelete
  29. Rinonko--> Czyli jednak pogoda wplywa na samopoczucie, tez tak mysle. U mnie dzis deszcz i od razu sie czuje jak kupa:)))) Chociaz morda mi sie smieje, ale to z powodu jubileuszu:)
    Czekam, na spotkanie po tej stronie kaluzy:))))

    ReplyDelete
  30. Iw--> Niech sie wiec zdarzy!!!!!!!!!:)))))

    ReplyDelete
  31. Alldevourer--> To co czekasz az ta wiza pajeczyna zarosnie? :)) Wsadzaj 4 litery w samolot i przylataj:))

    ReplyDelete
  32. MAGA--> Jaki cudny kielich szampana!!!! Dziekuje:))))))))))

    ReplyDelete
  33. Super wyprawa i zdjecia!

    Nie moge sie oprzec, zeby znowu przy okazji TEGO mostu nie zacytowac poety:

    http://www.youtube.com/watch?v=BnvshceQLPY&feature=related

    I nie zebym uwazala, ze to byle co, takie przejscie mostu - musi co jemu bylo nielekko przejsc a jeszcze trudniej te inne.
    A Tobie, Star, wyglada ze odwrotnie - nogi moze i troche oporne czasami, ale usmiech na tylu ludzkich twarzach przywolac, to dla Ciebie pestka!

    Ty ten most juz dawno przeszlas, nawet o tym nie wiedzac:)

    ReplyDelete
  34. Stardus, chętnie, ale czarno to widzę... Wciąż nie mogę latać samolotem:( Szybciej Ty wybierzesz się do pięknej Polski:)

    ReplyDelete
  35. Czarownico--> Wzruszylas mnie:) Wiem, ze kiedys pisalas, ze planujesz wybrac sie do NYC. Mam nadzieje, ze to bedzie niedlugo, ale bez wzgledu na to kiedy, to obiecuje, ze nawet na wozku, ale robimy ten spacer razem:)))

    ReplyDelete
  36. "Nie brookliński most, ale przemienić
    W jasny, nowy dzień
    Najsmutniejszą noc
    To jest dopiero coś"

    Brookliński most znam tylko z tego utworu. Pierwszy raz przeszłam nim dzięki Twoim pięknym fotkom już wiem, że chciałabym realu Może kiedyś??? Natka

    ReplyDelete
  37. STARDUST,
    spełniłaś moje marzenie,w zeszłym roku jak byłam w NYC planowałam przejść przez ten most,ale jakoś zabrakło czasu.Teraz wybieram się do NYC za miesiąc i to będzie moim punktem 1 tej wyprawy.Po powrocie z NYC odkryłam Twojego bloga ,teraz z nieciaepliwością czekam na Twoje wpisy codziennie,masz cudowny dar optymistycznego spojrzenia na świat.
    Pozdrawiam beatac5@vp.pl

    ReplyDelete
  38. Heh, ja calkiem niedawno zrobilam to samo: po 12 latach mieszkania w Silly Valley wreszcie zabralam sie za przejscie przez Golden Gate na piechote :)))

    ReplyDelete
  39. to ja sobie przejde rocznicowo przez bulwar w Gdyni, tam i nazad:)

    ReplyDelete
  40. piękna wycieczka.Aż żal że mnie tam nie było;)

    ReplyDelete
  41. No nieźle, ja się trochę boję łazić po mostach i mosteczkach, bo świadomość wody poniżej robi na mnie niespecjalne wrażenie. Ale Stany to jedno z moich marzeń, więc przysięgam wszem i wobec, że jeśli kiedyś się tam znajdę, to przejdę ten most w jedną i drugą stronę!!:-)

    ReplyDelete
  42. Ładnie tam :)) Coś ten tłok i ten całokształt w sobie mają, choć są zupełnie inne od tego, co widzę na codzień. Naprawdę klimatyczne miejsce. Czuję się zachęcona do przejścia, jeśli kiedyś wpadnę zwiedzać NY.

    ReplyDelete
  43. Natko nie znalam tej piosenki, ale juz posluchalam, dziekuje:)

    ReplyDelete
  44. Anon(Beata?)--> Dziekuje, to jak juz bedziesz w NYC to daj znac, moj email jest w profilu i moze sie spotkamy:)

    ReplyDelete
  45. Ftrzak--> Golden Gate moze tez kiedys zalicze;)

    ReplyDelete
  46. Beata--> No popatrz i Tobie sie udalo w te i nazad, a ja tylko w jedna strone dalam rade:))

    ReplyDelete
  47. Zolwico--> Tutaj akurat na tym moscie nie ma sie tego uczucia zawieszenia, most solidny, nie wiszacy, no i ten poszerzony nizszy poziom powoduje, ze zupenie nie ma sie wrazenia bycia na moscie:)

    ReplyDelete
  48. Laki--> Mam nadzieje, ze sie kiedys wybierzesz zwiedzic, bo warto:))

    ReplyDelete
  49. eh,marzenie - mam nadzieje, ze kiedys sie spelni i bedzie mi dane pojechac do USA, do NY i przespacerowac sie Brooklyn Bridge, ktorego spore zdjecie wisi w moim pokoju w biurze
    pozdrawiam i zazdroszcze w tym pozytywnym sensie :-))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...