Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, October 12, 2010

Pchla dietetyczka:)

Pisalam juz, ze od czasu kiedy rzucilam palenie zaczelam szybko rosnac, glownie wszerz i nie bardzo mi sie to podoba. Kombinowalam i kombinowalam co by tu zrobic, zeby zatrzymac proces, a moze i powoli zaczac go odwracac. W tej sytuacji wszelkie diety polegajace na eliminacji konkretnej grupy zywnosci nie wchodza w rachube. Dopiero co wyeliminowalam palenie, teraz mialabym eliminowac kolejna przyjemnosc?
Nie to zdecydowanie odpada.
Siadlam i zaczelam szukac w sieci czegos co moze mi odpowiadac w mojej nowej sytuacji zyciowej.
No i znalazlam!!! Pchla!!!
Nazywa sie to BodyBugg, takie male ustrojstwo z czujnikami, ktore nosi sie wysoko na ramieniu i ono ma za zadanie mierzyc ilosc spalonych kalorii.
W koncu gubienie wagi to nic wiecej jak prosta matematyka, trzeba spalic wiecej niz sie zjada i wtedy waga idzie w dol, jak sie zjada wiecej niz sie spala to oczywiscie ze sie tyje.
Zaczelam sie do tego solidnie przygotowywac, przejrzalam caly program, popatrzylam na stopien trudnosci i okazuje sie, ze nie taki diabel straszny jak go maluja.
Kilka lat temu korzystalam z takiej strony nazywalo sie to FitDay i bylo bardzo podobne, z tym, ze tam nalezalo samemu wrzucac do komputera wykonywane cwiczenia czy tez inne zajecia i komputer sam okreslal ilosc spalonych kalorii. Nie bylo to zle, ale tez nie mozna uznac, ze dokladne, bo przeciez wiadomo, ze wykonujac te sama czynnosc ja spale inna ilosc kalorii niz np.ktos kto ma 2 metry wzrostu i wazy  150kg., a jeszcze inna 17 latka duzo ode mnie szczuplejsza. No niestety spalanie kalorii jest uzaleznione od indywidualnych czynnikow. Tak samo ocenianie, ze zrobilam 30 min marszu nie jest adekwatne, bo nie wiadomo z jaka szybkoscia, obciazeniem itp. a to tez wplywa na roznice w spalaniu kalorii. W wypadku BodyBugg to wlasnie to usrojstwo ma caly czas kontakt z nasza skora i mierzy wysilek, ilosc krokow, na podstawie temp. ciala okresla stopien wysilku.
No slowem jest duzo dokladniejsze.
Jak poczytalam, tak postanowilam zakupic moja Pchle:)
Po czym ja zarejestrowalam na odpowiednim programie i zaczelam kombinowac jak to moze dzialac. Kalorie spalane nie sa problemem, bo jak tylko mamy Pchle na ramieniu to ona juz swoje robi, potem nalezy ja tylko podlaczyc do kompa i przeladowac dane.
Gorzej z kaloriami zjadanymi, bo tutaj owszem jest lista produktow i nawet gotowych posilkow, z ktorych mozna wrzucac na konto kalorii zjedzonych, ale ja nie jadam gotowcow, wiec moje dania sa zupelnie inne od tych na liscie. Co prawda jak juz sobie czlowiek opracuje i wrzuci dane jaki program mu najbardziej odpowiada, to dostaje gotowy jadlospis i moze z niego korzystac, wtedy sprawa jest bardzo prosta.
Ale w moim przypadku wszelkie gotowe jadlospisy do malpowania jeszcze nigdy nie zdaly egzaminu, wiec obawiam sie, ze i tym razem nic by z tego nie wyszlo.
Postanowilam wiec skorzystac z rozmowy telefonicznej z coach, ktory pomaga rozwiazac tego typu dylematy. Ustalilam termin rozmowy i okazalo sie, ze na wszystko jest metoda!!!
Super, moge sobie wprowadzic do komputera moje wlasne jadlospisy, moge gotowac moje wlasne zupy, dania i cokolwiek tylko dusza zapragnie, potem tylko wrzucic przepis do komputera i on juz opracuje ile kalorii dane danie posiada. Halleluja!!!!
Ba moge nawet isc do restauracji i wrzucic sobie danie z jadlospisu danej restauracji i znow komputerowo dostane wyliczenie kalorii. Nawet moge sobie zrobic wydruk z jadlospisow z ostatnich 30 dni i jak chce cos w przyszlosci powtorzyc to tylko wrzucam date i nazwe posilku i komputer sam odnajduje, co ja w danym dniu jadlam i co zostaje powtorzone konkretnego dnia.
No tak moge zyc, nie ma ograniczen, a jesli, to sa one podyktowane wlasnym zdrowym rozsadkiem, a nie wymaganiami konkretnej diety.
Dwa tygodnie temu zaczelam uzywac moja Pchle!!!
Od razu pierwszego dnia zauwazylam, ze siedzenie przed kompem jest rownie skuteczne w spalaniu kalorii jak spanie.
Ja pierdole!!!!!!!!!!! Koniec siedzenia na dupie i bezmyslnego klikania:)
Jak czlowiek wie, ze aby stracic funt wagi nalezy spalic 3500 kalorii wiecej niz sie zjadlo, to oczywiscie zaczyna mierzyc i szukac balansu. A jak czlowiek, jak ja lubi zjesc, to oczywiscie sobie nie odmowi zarelka, ale za to musi to zarelko spalic. I tym sposobem zaczelam wprowadzac drobne zmiany w moim zyciu.
I tak, zamiast jechac do stacji subway'a autobusem wole isc, jesli nie cala droge to chociaz polowe. Warto tez wysiasc jeden przystanek wczesniej na Manhattanie i dojsc do pracy ekstra 7 ulic, niby nic, a jednak.
Kurde!! Jak sie przyznam, ze na ochotnika odkurzylam cale mieszkanie, to juz wiadomo, ze koniec swiata jest bliski:))) Ba oplaca sie nawet wyjmowac naczynia ze zmywarki po jednym talerzu, a nie 4-6 za jednym razem!!! Oplaca sie ogladajac tv skaczac na stepperze!!!
Zwariowalam!!!!!!!!!! Tak mozecie to obwiescic calemu swiatu, ze Stardust dostala kuku na muniu :)))
I te weekendowe spacery do wypeku tez maja swoje uzasadnienie, jak rowniez fakt, ze nie jezdzi sie tam samochodem, tylko autobusami i subway'em.
Bardzo mi sie ta moja Pchla podoba:)) A jak mobilizuje!!!!!!!
Nawet trener mi tak nie dawal w dupe jak ten maly duperelek na ramieniu, bo z trenerem to owszem czulam obolale miesnie, ale na widoczny efekt trzeba bylo poczekac, a tutaj siadam przed kompem i widze.
O kazdej porze dnia, moge zerknac jak wyglada moj balans na dzis i wiem, czy moge sobie pozwolic na cos ekstra czy moze raczej nie.
I tak pewnego dnia zanim sprawdzilam na co mnie stac, wypilam pol piwa, ot mala szklanka piwa, takie niby nic. A potem wieczorem siadam do kompa i... Kryste!!!!
Musialam to piwo odskakac na stepperze!!!!
Zdecydowanie sie nie oplaca:(( Piwo warto wypic w dniu kiedy ma sie zapasy spalonych kalorii, ale to trzeba najpierw sprawdzic.
Teraz wiecie dlaczego zaniedbuje bloga i wcale nie jest tutaj winne babciowanie, jak niektorzy podejrzewali:))

81 comments:

  1. Czy to jest to samo urzadzenie co uzywaja na Biggest Looser?
    Btw - ogladasz moze? Ja czasami ogladam zakonczenie, i musze powiedziec, ze za kazdym razem jestem w szoku jak bardzo grubosc ludzi znieksztalca - no ale oczywiscie to sa ekstremalne przypadki. A tobie, sadzac po zdjeciach - nic specjalnie tam nie potrzeba:) Co nie zmienia faktu oczywiscie, ze exercise pod jakakolwiek postacia jest niezbedna kazdemu:)
    Trzymam kciuki!:)

    ReplyDelete
  2. Ja też chcę takiego "cusia", taką pchłę... Matko jedyna, jak ja nienawidzę diet, a coś ze sobą czas już zrobić, bo mnie przyjście jesieni "poszerza".

    ReplyDelete
  3. Ty, cholera, sprytne toto! Musze pcozytac jak zlapie wiecej czasu i jeszcze cie pewnie wypytam jak juz bede po tej innej stronie oceanu :)

    ReplyDelete
  4. Zerwałam romans z wszelkiego rodzaju dietami, po prostu jem tylko do chwili gdy poczuję,że już mnie z głodu nie ssie.A tak nawiasem najlepiej mi gdy jem co 3 lub 4 godziny i bardzo mało. Za to mogę nawet czekolada się wtedy odżywiać.A najskuteczniej działa na mnie stres-z trudem mogę coś zjeść, w ogóle nie czuję głodu a moja tarczyca dostaje wtedy kopa i świetnie działa.Generalnie to mam problem, bo choruję na Hashimoto, i mimo brania tyroksyny ciągle mam niedoczynność tarczycy, bo to syntetyczny hormon, a nie naturalny.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  5. :) Ale masz fajny motywator! Trzymam za Ciebie kciuki - solidarnie, bom też wkroczyła na "wojenną ścieżkę". Na przekór przedzimowym tendencjom zwyżkowym. :)
    Wieczorami doskwiera mi chłód, ale mam nadzieję, że to minie.
    Pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  6. fajna taka pchła :)
    dla mężu bym chciała chyba
    :)

    ReplyDelete
  7. trzymam kciuki za Ciebie i za pchłę - co oby dobrze zagrzewała cie do walki ;)

    ReplyDelete
  8. ale jaja! to jest niezłe ustrojstwo!

    ReplyDelete
  9. Podoba mi się ta pchła! Ja też chcę! :)))

    ReplyDelete
  10. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  11. nieustająco trzymam kciuki!!!:)
    Najprostszy zarys koncepcji powodującej chudnięcie:
    Doprowadzić do straty 9000 kcal i w tym czasie nie ważyć się, bo to nie czas chudnięcia, następnie jeść na dobę w granicach 1300-1500 i dopiero stawać na wagę. Zapewniam, iż uśmiechem:)
    Szczegóły zarysu każdy ustala sobie indywidualnie:)

    ReplyDelete
  12. Ania_2000--> Nigdy nie ogladalam Biggest Looser ale to jest wlasnie to ursrojstwo:)

    ReplyDelete
  13. Malutka--> Pchla mobilizuje do ruchu i dodatkowo pobudza myslenie nad tym co sie wklada do otworu gebowego:))) Niczego nie zabrania, niczego nie eliminuje, a jednak powoduje, ze czlowiek zaczyna sie sam kontrolowac:)))

    ReplyDelete
  14. Rinonka--> A bedziesz juz niedlugo!!!! PO tej stronie!!!!! WOW:))))))))))))

    ReplyDelete
  15. Anabell--> Nie jestem pewna czy dobrze pojelam, bo ja dopiero otworzylam oczy, ale wyglada na to, ze Twoj organizm sie sam kontroluje. No mojemu nie bardzo moge zaufac:))))

    ReplyDelete
  16. Akwarelio--> To walczymy razem mimo, ze osobno:)) Chlod wieczorami? nie zauwazylam, ale ja pokrecona termicznie jestem:)))

    ReplyDelete
  17. Miauka--> Podsylam link, mozesz sobie poczytac.

    http://my.apexfitness.com/vip/bb_enrollment_info_public.php

    ReplyDelete
  18. Malinconia--> Takie male a takie spryciulne:))

    ReplyDelete
  19. Iva--> Ten sam "zarys" tyle tylko, ze trzeba wiedziec ile to jest te 1300-1500 kalorii ktore nalezy zjesc, no i trzeba wiedziec ile sie spala.

    ReplyDelete
  20. Wow, odmiana Stardust co to specjalnie nie lubi ćwiczyć jest drastyczna. Po jednym talerzu ze zmywarki, powiadasz? Hm... Gdzie diabeł nie może, tam Stardust pośle, a ta znajdzie rozwiązanie ;). Idę guglować tę pchłę.

    ReplyDelete
  21. Lepsza pchła niż tasiemiec! Stardust, słyszałam, że do Polski przywędrowała nowa moda: połykasz tabletkę z główką tasiemca w środku, a on Ci się zagnieżdża w brzuchu i pomaga schudnąć... Nie wyobrażam sobie, jak trzeba być zdesperowanym, żeby zdecydować się na coś tak niebezpiecznego...

    ReplyDelete
  22. Aneta--> Wlasnie dlatego, ze nie lubie cwiczyc, to wole te talerze pojedynczo ze zmywarki wyciagac:)) Moja ciotka dawno temu rozsypywala 100 guzikow po pokoju i zbierala po jednym:))) Metoda wiec nie jest nowa;)

    ReplyDelete
  23. Didzejko--> Bardzo Cie prosze napisz, ze to zart, bo mi sie niedobrze zrobilo;/

    ReplyDelete
  24. Dziękuje za nauki może i ja takiej pchły poszukam, mam tylko nadzieję że ona nie gryzie. ;)Ja ostatnio zauważyłem że mam podłą i złośliwą wagę w domu, i co na niej stanę to ta głupia małpa pokazuje że nowy kilogram mi przybył. I tak kombinuje co tu zrobić żeby się nie narobić a kilka kilo pożegnać. :)

    ReplyDelete
  25. Dla mnie najlepszy bylby plaster naklejany na dziub, zebym nic nie jadla:)))
    Mam w domu cuda do cwiczen,i co?regularnie scieram z nich kurz:))

    ReplyDelete
  26. jestem pełna podziwu! jednak zamiast wpisywac co zjadłam (wole nie pamiętać) zdecydowałabym się na diete:)
    trzymam kciuki, bądź laska tylko pamietaj , w naszym wieku (naszym!) trzeba miec już diete do końca życia:)

    ReplyDelete
  27. Star - z tym tasiemcem to nei żart;/.
    WYmyśliły jeszcze cos - biorą kobitki ZDROWE tak ?
    tabletki np na astmę,lub na inną jakąś cięzką przewlekła chorobę i tym sięodchudzają.
    Wiem ,( bo sama choruję) że pastylki potrafią naprawdę zmniejszyć łaknienie,odwodnić itepe.
    Hyhyhy,ja ostatnio (niestety wkurw mega usadowił moje ciśnienie w stanach wysokich) jedząc tabletki na nadciśnienie "schudłam" w ciągu tygodnai 3 kilo...Więc i zdrowe ,bez znaczenia że kopią sobie zdrowie też tak robią...

    ReplyDelete
  28. Sebastian--> Ja nie potrafie byc na diecie:) Nie potrafie przestrzegac zadnych regul, a to mi sie podoba. Moge wszystko, tylko z umiarem. I tak moge zyc:)

    ReplyDelete
  29. MAGA--> Byl czas ze mialam w domu caly GYM:)) i tez nie korzystalam. Pozniej nalezalam do GYM tylko ze nie chodzilam:) Teraz mam w domu tylko stepper i kilka CDs i jak tylko bede uzywac to z pewnoscia wystarczy:)))

    ReplyDelete
  30. Beata--> NIe tylko w naszym, w kazdym wieku czlowiek powinien zachowac balans miedzy tym co je a tym co spala i wtedy nie byloby problemu i potrzeby diet:))) Ja nie potrafie byc na dietach, ktore czegos konkretnie ode mnie wymagaja, czegos mi zabraniaja. Np. taki Dunkan, bardzo popularny, a ja osobicie uwazam, ze to jest bardzo niezdrowe nie jesc warzyw i owocow. Ja uwazam (to moje opinie) ze czlowiek potrzebuje wszystkiego w odopowiednich proporcjach, z umiarem. Tylko ze jak czlowiek nie ma pojecia ile zjada, a ile spala to trudno sie dziwic, ze czlowiek ma problem:))) No takim wlasnie czlowiekiem jestem:)) Dlatego chce znac te liczby i chce miec je na oku. W koncu to kupilam te Pchle zeby miec i zawsze bede mogla ja zalozyc i zaczac znow kontrolowac, jesli bedzie taka potrzeba. Mam wrazenie, ze w ten sposob szybciej mi sie uda i bez skutkow ubocznych. Tym bardziej ze ja ustawilam sobie parametry na gubienie nie wiecej niz jeden funt (niecale 0.5 kg) tygodniowo. Wiec to nie jest jakies straszne wyrzeczenie, to tylko 500 kalori wiecej spalonych niz zjedzonych dziennie.
    Oj tam zobaczymy jak to bedzie dzialac, albo moze nie tak:) Bo ze dziala to wiem, tylko jak ja sobie bede z tym radzic:))))

    ReplyDelete
  31. Odchudzanie to szalenie męczące zajęcie:(

    ReplyDelete
  32. Tuv--> No to juz jest szczyt glupoty. Ja nawet jakbym musiala brac jakies tabletki, to najpierw szukalabym czegos alternatywnego, zeby tylko nie rujnowac sobie organizmu. A lykac piguly na astme tylko po to zeby schudnac, to chyba gorsza choroba niz anoreksja z bulimia razem wziete.

    ReplyDelete
  33. Nivejko--> To prawda, trzeba sie albo namachac albo nachodzic:))

    ReplyDelete
  34. hej, kazdy sposob dobry, byleby efekt koncowy byl zadowalajacy. powodzenia.

    ReplyDelete
  35. Ja przy obliczaniu zjadanych kalorii korzystam z amerykanskiej stronki sparkpeople.com
    Jest zupelnie bezplatna (trzeba sie jedynie zarejestrowac), a sadzac z opisu daje te same mozliwosci co Pchla: zawiera gotowe jadlospisy, ktore mozna modyfikowac poprzez wprowadzanie substytutow, albo ustalac wlasne menu - kalorie sa dokladnie liczone przez wpisywanie skladnikow i wagi (lub pojemnosci) zjadanej porcji, mozna tez prowadzic Recipe Box z wlasnymi przepisami.
    Co wiecej - oprocz informacji nt spozytych kalorii uzyskuje sie rowniez szczegolowe dane o wartosciach odzywczych zjadanych posilkow...
    Ma Forum, obszerne ksiegi kulinarne uzytkownikow a takze wiele artykulow dotyczacych zdrowego trybu zycia.
    Ma tez obszerny dzial Fitness.
    Mnie bardzo pomaga :)
    I moze komus sie przyda?

    G.

    ReplyDelete
  36. Niestety, to nie żart... http://www.zeberka.pl/art.php?id=10179

    ReplyDelete
  37. U mnie tak samo:gotowe diety są do dupy. Tzn . jadłospisy.Staram sie zjadać 1000 kal ale różnie mi idzie.Podobno najlepsza to BMŻ (bardzo mało żreć). A pchła mi się podoba. Z tasiemcami to prawda. Słyszałam o tym.Ohyda.

    ReplyDelete
  38. Star ale to faktycznie jest koniec świata, poddałaś się pchle ło matko :))) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  39. b.--> Najwazniejsze, ze czuje, ze odzyskalam kontrole:) bo przez to niepalenie, to sie narobilo troche balaganu:)))

    ReplyDelete
  40. G--> Znam Sparkpeople i nawet mam tam konto:)) i teraz tez jest pomocne, bo jak mam problem z naliczeniem kalorii to moge poszukac danych na sparkpeople albo

    http://www.thedailyplate.com/

    tez doskonala strona:))

    ReplyDelete
  41. Dizejko--> Straszne:(( to smutne, ze ludzie tak sobie nie radza z akceptacja swojego ciala.

    ReplyDelete
  42. Kasiu--> Nie wiem jaki prowadzisz tryb zycia, ale 1000 kalorii to strasznie malo. Przeciez spalamy nawet jak spimy, no i jak jemy:) tez:)))) Ja teraz dzieki Pchle wiem, ze spalam spokojnie 2000+ kalorii dziennie, wiec powinnam jesc ok. 1500. Boje sie takich drastycznych ograniczen, bo i owszem one moze i prowadza do szybkiej utraty wagi, ale tez powoduja efekt YoYo no i nie wiem czy przy tak malej ilosci kalorii czlowiek jest w stanie dostarczyc organizmowi potrzebne zdrowe paliwo:))

    ReplyDelete
  43. Czarny Ptaku--> Masz racje, baba jak Grzmot a Pchla ja zawojowala:)))))))))))

    ReplyDelete
  44. Ja w sparkpeople jestem niemalze zakochana :)
    Zeby jeszcze tylko wytrwalosci i systematycznosci starczylo!
    W kazdym badz razie trzymam kciuki i zycze powodzenia!
    I zgadzam sie z opinia co do tych bardzo niskokalorycznych diet - lepiej zrzucac wage dluzej, ale bez nadzwyczajnych wyrzeczen prowadzacych pozniej do efektu jojo.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich zrzucajacych :)

    G.

    ReplyDelete
  45. Nivejko, odchudzanie to szalenie męczące, nudne i drogie zajęcie:)

    ReplyDelete
  46. Stardust Dukan tylko przez tydzień jest restrykcyjny, potem sie włącza warzywa, ja stosuję własnego Dukana:) czyli proteiny i warzywa plus owoce w weekendy bez węglowodanów (węglowodany tylko w weekendy - pod postacia ciasta:) )

    ReplyDelete
  47. G--> To wytrwalosci wszystkim!!! Swieta sie zblizaja;)) a to pokusa duza:))

    ReplyDelete
  48. Beata--> Ja rozumiem i wiem i cieszy mnie, ze Dukan dziala dla innych:) JA sie nie nadaje, bo przez ten pierwszy tydzien przez sen wyzarlabym pierze z poduszki:))) Nie potrafilabym myslec o niczym innym tylko o jedzeniu tego co zabronione. Nie potrafie tak, mam za slaba silna wole:))))))))))

    ReplyDelete
  49. A propos 1000 kalorii- stosowałam tę zasadę przez miesiąc i rzeczywiście schudłam sporo. Później jadłam więcej, bo tak mało nie da rady jeść dłużej niż miesiąć bez skutków ubocznych. Dopóki kontrolowałam i zapisywałam co jadlam to się kontrolowałam i byłam sama z siebie aktywna, a jak przestałam to mi wszystko wróciło :(

    ReplyDelete
  50. oooeessooo... Star dalas mi do myslenia... mam troche ciala a lubie jesc.. diet nawet nie zaczynam bo na sama mysl chce mi sie jesc... no nic.. poczekam na twoje efekty w sensie kiedy ci sie pchla znudzi i kto wie... pozdrawiam Kati

    ReplyDelete
  51. Gratuluję niepalenia i życzę z pchłą odchudzenia.!! :))
    To dwa trudne zadania, stąd tyle różnych metod i niektórym się udaje. Ale żeby przy pomocy tasiemca... brrrr!

    ReplyDelete
  52. Evita--> No wlasnie ja mysle, ze duzo zdrowiej i skuteczniej mozna schudnac powoli. Wiem, ze czlowiek jest z natury niecierpliwy, ale przeciez tycie zajelo nam troche czasu:) To dlaczego oczekujemy ze uda sie w ciagu 3 miesiecy zrzucic to czego dorabialismy sie niejednokrotnie latami:))
    Ja tylam przez ostatnie 5 lat, jesli sie to uda stracic w ciagu roku, bede cala szczesliwa:)

    ReplyDelete
  53. Kati--> Pchla sie moze znudzic, bo przede wszystkim nie moge jej nosic do konca zycia, ale zawsze moge do niej wrocic:) No i majac juz kilkumiesieczne doswiadczenie mozna sobie wydrukowac te poprzednie miesiace i tygodnie i sukcesywnie od czasu do czasu powtarzac. Zobaczymy jak to dalej pojdzie, narazie mam zapal i mi sie podoba:)

    ReplyDelete
  54. Kwoko--> No ten tasiemiec tez wywolal u mnie szok. Przykre to ze ludzie sie posuwaja do takich metod.

    ReplyDelete
  55. Ooo, sprytne urządzenie! I pożyteczne :D

    Ja zaś zakupiłam sobie jakiś czas temu urządzonko pod wdzięczną nazwą "pedometr" i staram się realizować program 10 000 kroków dziennie. Dużo chodzę, tylko wielka szkoda, że ciągle zapominam go brać ze sobą......

    ReplyDelete
  56. Anulla--> BodyBugg ma tez pedometr wiec liczy kroki. 10 000 krokow a nawet troche wiecej osiagam raz w tygodniu. Wlasnie na takich spacerach po parkach. Trzeba sie naprawde niezle nachodzic zeby te 10 000 osiagnac. W pozostale dni mieszcze sie 6 do 7 tysiecy. Ale zaczynam chodzic coraz wiecej, wydluzam powoli trase:)))

    ReplyDelete
  57. Ja to się nie dziwię tym, co nawet i tasiemca łykną, bo przecież korci mnie strasznie, żeby sobie zwiększyć dawkę codziennej tyroksyny, tym samym wywołując chudnięcie. Po okresie dojrzewania szczupła byłam tylko raz w życiu - jak miałam chwilową nadczynność tarczycy. Niektórzy chudną łatwiej, inni jakoś nie mogą. Mam nadzieję, że się ta Pchła sprawdzi.

    ReplyDelete
  58. Nielot--> Walka z waga to historia mojego zycia:) Z tym, ze dawniej moglam przytyc i znow schudnac bardzo szybko, teraz tylko tycie idzie szybko:)))) Nigdy nie bylam chuda, bo jestem grubej kosci, ale owszem bywalo sie szczupla. Narazie ta Pchla motywuje do kontroli, a to wazne.

    ReplyDelete
  59. Ja mam ostatnio dietę plaż południowych i sobie chwalę :) jem same dobre rzeczy, czuję się idealnie i wyglądam coraz lepiej :D

    ReplyDelete
  60. Ile kosztuje taki BodyBugg?? gdzie to mozna kupic??

    ReplyDelete
  61. A tak z innej beczki: nowy cudny jesienny widoczek - czy z Polski może?
    Owocnego w wycieczki tego weekendu!! :))

    ReplyDelete
  62. dzielna jestes jak Hanka Wasilewska. Brawo!

    ReplyDelete
  63. Każdy sposób, który przynosi efekty jest dobry :)
    Kurczę, ale piękne zdjęcie. Jesień jest cudowna!

    ReplyDelete
  64. Stardust- brzmi bardzo zachęcająco i chyba przychodzi i bez trudu. Odnalazłaś w tym radość-a to jest gwarancja osiągniecia celu.
    p.s. klikanie nawet troch nie spala kalorii?troszeczkę?troszeniunię ? ;)
    zrodzonaz

    ReplyDelete
  65. Moim motywatorem jest nokia sports tracker :). Monitorowanie aktywności fizycznej daje kopa do ruszenia czterech liter, a dzięki historii zapisanej w kalendarzu się widzi, że jednak się coś robiło. Kalorii liczyć nie lubię i to chyba jakaś cecha wrodzona ;). Powodzenia z pchłą życzę! :))

    ReplyDelete
  66. Kontrola--> Diete plaz poludniowych przerabialam lata temu, chyba zaraz jak powstala i owszem bardzo mi sie ona podoba, ale do niej potrzeba jednak kopa, ktorego daje mi BodyBuggs:))) Sama dieta czlowiek dlugo nie pociagnie:)) a przynajmniej taki czlowiek jak ja;)

    ReplyDelete
  67. Ewidencjo--> Nie piszesz gdzie mieszkasz, wiec zamieszczam najpopularniejsze linki do miejsc gdzie mozna kupic

    http://www.24hourfitness.com/training/bodybugg/

    http://my.apexfitness.com/vip/bb_enrollment_info_public.php

    Ja kupilam ten drugi z wersja malego "czytnika", ale przyznaje, ze prawie z niego nie korzystam, wiec mozna bez niego zyc. A nie korzystam bo w sumie mam calodobowy dostep do komputera i moege Pchle zawsze podlaczyc i odczytac co sie dzieje.

    ReplyDelete
  68. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  69. Kwoko--> Ten widoczek jest z sieci i nie mam pojecia skad, ale bardzo mi sie podoba, wiec sobie wzielam. A znalazlam go w pakiecie moich tapet na komputer. Przy okazji, juz widzialam te widoki jesieni, ktore mi przyslalas, ale jeszcze nie mialam czasu nic z nimi zrobic. Serdecznie dziekuje:))

    ReplyDelete
  70. Kasiu eire--> Ja tam nie wiem czym sie Hanka Wasilewska wykazala, ale abym tylko nie byla dzielna jak Wanda:))))

    ReplyDelete
  71. no to niech Ci ta Twoja placha "zrzera" jak najwiecej kalorii a po Tobie zeby bylo to widac wiec dbaj o nia hahahah ;)

    ReplyDelete
  72. Magenta--> Skutki sa, glownie bolesne:))) Ale to taki przyjemny bol jak czlowiek wie, ze odpracowal solidnie to co pozarl:)))

    ReplyDelete
  73. Zrodzonaz--> Owszem przychodzi bez wiekszego trudu, zwlaszcza teraz jak juz mam troche historii w kompie i moge zerknac i zobaczyc, jak zaczynalam i kazde 15 minut marszu bylo wymuszone, a teraz przestalam korzystac z windy w pracy i na 3 pietro wchodze i schodze. Jak wrecz z radoscia odkrywam, ze jest okazja do przejscia kilku krokow wiecej:))) No paradoks, ale tak jest:)
    A klikanie naprawde spala minimalnie wiecej niz sen:(( Pchla zalicza za przespane godziny 1kal/1min a w czasie kilikania wykres drga moze na wysokosci 1.3 do 1.5 kalorii.
    Fatalne!!! Ale taka jest prawda. No moznaby jeszcze kilkajac miec pod biurkiem pedaly i zapierdalac na nich jak na rowerku, ale to chyba musialoby wymagac troche samozaparcia, zeby zgrac klikanie z kreceniem:)))
    Hmmmm moze to jest nieglupi pomysl:)

    ReplyDelete
  74. Antares--> Ja tez nie licze kalorii, robi to komputer. Ja tylko wrzucam liste produktow, ktore w siebie wrzucilam z okresleniem ilosci w przyblizeniu i reszte robi komputer. Najdluzej mi w tej chwili schodzi nad budowaniem moich przepisow, ale to tez nie jest bardzo skomplikowane. Bo znow piszesz np. Zupa grzybowa, po czym spisujesz liste artykulow i ilosc, oraz ilosc porcji jaka uzyskalas w czasie gotowania i dostajesz konkretne wyliczenie kalorii i wartosci takich jak potas, cholesterol, tluszcz, bialka itp. w ilosciach na kazda porcje.

    ReplyDelete
  75. Blogniedzielny--> Mowisz, ze trzeba karmic pchle:))) Tak robie:)

    ReplyDelete
  76. kiedy chce zaoszczedzic pieniadze to zapisuje wszystkie wydatki i dziala, to chyba na podobnej zasadzie :)

    ReplyDelete
  77. Tykwa--> Mysle, ze wlasnie tak:) Jakos do czlowieka inaczej przemawiaja dane w postaci cyferek na kartce czy monitorze niz niby te same cyferki w glowie. Te pisane sa chyba bardziej namacalne:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...