Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, October 8, 2010

Prosba

W komentarzach pod wczorajsza notka wypowiedziala sie Kwoka i mysle, ze sa wsrod nas tacy, co maja doswiadczenie z e-papierosem i moga pomoc.
Poniewaz obawiam sie, ze pytanie Kwoki moze zostac przeoczone tam w komentarzach, no i Ci z Was co sie juz wypowiedzieli moga tam nie wrocic, postanowilam wkleic tutaj komentarz Kwoki.
Oto on:

Skąd wiedziałaś, że notka o tej tematyce była mi właśnie bardzo potrzebna w obecnym momencie mego życia - TELEPATIA - ???!!

Komentując pod poprzednim postem i życząc Ci powodzenia w JAKIEJŚ sprawie, nie sądziłam jeszcze wtedy,że dotyczyć to będzie nałogu palenia, z którym aktualnie, po raz któryś w życiu,próbuję się pożegnać. Nawet myślałam, aby o tym napisać, ale nie mogę, bo: 1. moja choroba obturacyjna ( POCHP ) się właśnie nasiliła( być może jakaś infekcja lub uczulenie na coś ), więc się duszę i męczę, pomimo stosowania stałych leków wziewnych i antybiotyku(doraźnie)oraz 2.przy pisaniu potrzebuję właśnie PAPIEROSA, a teraz nie powinnam palić ,absolutnie :-((( Nie muszę palić przy winie , kawie, piwie... ani towarzysko, a właśnie przy pisaniu i w samotności !!!
Czytam wnikliwie wszystkie tu komentarze i porównuję z własnymi doznaniami oraz poglądami, aby stwierdzić, nie pierwszy raz, jak ludzie się różnią między sobą , choć czasami bywają podobni...
Miałam też nadzieję, że może znajdę tu czyjąś opinię na temat ZASTOSOWANIA E-PAPIEROSA jako metody zwalczania nałogu palenia, o czym bardzo myślę ostatnio, czytam w necie i mam zamiar wypróbować na sobie. Zresztą, bez względu na cudze doświadczenia, trzeba jednak samemu doświadczyć, aby się przekonać, czy mnie ten sposób pomoże?
Jasne, że wolałabym WODĘ I OGÓRKI, ale mój układ pokarmowy też jest trudny i by tego nie zniósł!! ;))
Mogę swoją osobą stanowić odstraszający przykład skutków długoletniego palenia ( choć chyba i inne czynniki też miały wpływ na mój obecny stan...)i silnego uzależnienia od nałogu. Ten nałóg też kiedyś lubiłam tak jak Stardust, bo jeszcze nie wiedziałam, jaką ma władzę nade mną i że sama sobie z nim nie poradzę... :((
I tak oto mogę występować jako żywa ilustracja morału: "Miłe złego początki, lecz koniec żałosny" ://
Czy e-papieros mi pomoże ???

Tyle Kwoka od siebie.
A teraz moja prosba do wszystkich, ktorzy maja doswiadczenie z e-papierosem, pomozcie odpowiedziec na jej pytanie, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami, obserwacjami. Wiem, ze E-palacze sa wsrod nas:)
Dziekuje wszystkim za pomoc :-)

23 comments:

  1. Nie wiem czy się do czegoś przydam.
    Nigdy bowiem nie paliłam papierosów, nie mniej jednak moi rodzice regularnie i dość obficie podtruwali mnie przez 24 lata.
    Mama do tej pory pali i to ogromne ilości - przestałam z tym walczyć. A Ona? No cóż - nie ma dość silnej woli. I w geście desperacji, a może i nadziei, ostatnio kupiła sobie E-papierosa.
    No i ... pali go wtedy, gdy ZABRAKNIE jej tych normalnych trujących i śmierdzących.
    W przypadku mojej mamy na nic się to nie zdało. Jednak chętnie poczytam tu osoby, którym pomógł i się im udało.
    Powodzenia:)

    ReplyDelete
  2. Z tego co czytałam po necie, ludzie używający e-papierosa często w rezultacie całkowicie rzucają palenie. Inna rzecz, że dzięki niemu nie trują swojego otoczenia gdy jeszcze palą :). Tyle wiem, ale to dość teoretyczna "wiedza" ;)

    ReplyDelete
  3. Dobrze, że powtórzyłaś. Ja mam ogromne problemy z przebijaniem się przez komentarze u Ciebie i pewnie bym nie dotarła.
    Otóż.
    Po dwudziestu kilku latach palenia śmierdzieli analogowych przeszłam na skręta czyli na e-papierosa. Już prawie 7 miesięcy z jednym załamaniem (zginął mi papieros a była niedziela, nie wpadłam na pomysł gum ani plastrów, tylko złapałam smierdziela)
    Może ważne sprawy ujmę w punktach - będzie przejrzyściej.

    1. Nie chcialam rzucać palenia, twierdziłam, że lubię, choć bardzo przeszkadzał mi smród i niewola.

    2. E-papierosa kupiłam z ciekawości i zazdrości (byłam na imprezie, na której wszyscy e-palili, tylko ja biedny żuczek stałam na balkonie, gdzie wichry i burze) ;-)

    3. Z tej złości i zazdrości kazałam sobie opowiadać o skręcie, pokazywać, wskazywać plusy, minusy - no wszystko.
    Wszyscy - jak jeden mąż, niezależnie od modelu skręta - wskazywali na jeden model (ze względu na moc baterii, jakość sprzętu w ogóle).

    4. Poszłam do sklepu (stacjonarnego, bo akurat mamy go w Mieście), tam jeszcze raz wszystko obejrzałam i sobie popaliłam. Kupiłam.

    5. Wróciwszy do domu zasiadłam przez kompem (tylko tam w domu paliłam, nie katowałam sie nigdy balkonami - nie znoszę palić na zewnątrz) połozyłam skręta przed sobą i chwyciłam śmierdziela.
    Fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj.
    (po jednej sesji e ;-)
    Ohydny smak, ohydny smród.
    Załadowalam skręta i zaczęłam przygodę. 4 paczki analogów leżą na półce obok.

    6.Skupiłam się na e-paleniu, analogi przestały istnieć. Z czasem "zespół niespokojnej ręki" zmalał, albo wręcz znikł. Paliłam coraz mniej i pewnie to był moment na całkowite (NIECHCĄCE) rzucenie, ale akurat troche świat mi popękał (przetrwalam na skręcie).

    7. Pozarażałam e-paleniem naprawdę wiele osób. Wszystkie zadowolone. Większość radzi sobie zupełnie bez analogów. Kto nie kupił polecanego modelu - albo póxniej go kupił albo został przy analogach.

    8. Ja naprawdę tym nie handluję i nie mam żadnego interesu, żeby reklamować konkretny model, ale. On działa na pewno. Daje dobry dym, dobry efekt.

    Jest to papieros firmy janty (www.janty.pl), model eGo. Do tego używam płynów janty (próbowałam innych, ale wolę janty). Prawie całe zycia paliłam miętusy, w e-paleniu mieta mi nie odpowiada, wybrałam wiśnię. Smaków jest dużo, można sobie dobrac. Moi znajomi najchetniej palą właśnie wiśnię i camel.

    9. Koszt imprezy (dzisiaj) to sprzęt ok. 260 zł (są tam dwa pełne skręty) plus ok. 30 zł płyn, czyli mniej niż normalnie wydawałam na fajki (to też zaleta).

    10. I tyle :-)

    11. Jeśli będą jakieś pytania, to proszę dać znać widocznie, bo ja naparwdę mogę przegapić.

    ReplyDelete
  4. Podpisuję się pod Szeh. Tylko Janty E-go. Mówię to ja, która od kilku miesięcy już bez analoga się obywa.

    ReplyDelete
  5. I jeszcze: można dobrać moc płynu (zawartość nikotyny) i można stopniowo schodzić (ja cały czas na wysokim poziomie nikotyny jestem).
    Można się tym napalić i człowiek wie, że to już chociaż fajka się nie "skończyła".
    :-)

    ReplyDelete
  6. O właśnie. Daisy najpierw kupiła innego skręta.
    :-)

    ReplyDelete
  7. Trzeba się też przygotowac na to, że sprzęt bywa zawodny. Siadają z czasem baterie, atomizery, mnie nawet siadła ładowarka, ale to wszystko jest do wymiany (gwarancja) lub do kupienia w rozsądnej cenie.

    ReplyDelete
  8. Zajrzałam do nich na stronę - znowu staniały :-)

    ReplyDelete
  9. A ja proponuję wszystkim wejść na: www.odczulanie.pl, przeczytać i wziąć pod uwagę,że to naprawdę pomaga.Mój mąż, który nie chciał wcale rzucić palenia, palił 50 lat, po 15 minutach zabiegu- rzucił. Plastry, tabletki, e-papierosy zawierają niestety nikotynę, a to nikotyna uzależnia, nie dym papierosowy.Jedyny warunek to 24 godzinny ( po zabiegu) post od: palenia, picia kawy i herbaty, coca coli, a w to miejsce wypicie przez ten czas tylko i wyłącznie ok. 2 l wody mineralnej niegazowanej. Firma daje dodatkowy kupon na drugi zabieg, jeżeli ten pierwszy nie pomoże.Pierwszy zabieg w W-wie kosztuje 80 zł, drugi, z kuponem rabatowym- 50 zł. Zabieg jest bezbolesny, trwa 15 minut.Mój mąż usiłował już kilka razy rzucić palenie, ale bez rezultatów. Nie pali już 2 lata i nie ciągnie go, nawet gdy ktoś obok pali. I taki mój osobisty apel- rzućcie palenie jak najwcześniej, nim wpadniecie w Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc.Bo jeśli nie, to dojdziecie do etapu, na którym na spacer będziecie chodzić nie tylko z własną butelką tlenu ale i własnym stołeczkiem, by przysiąść po kilku krokach.Pominę już milczeniem kaszel i ciągłe infekcje oskrzeli, wymagające podawania silnych antybiotyków po uprzednim antybiogramie.
    I jeszcze jedno- dym papierosowy rujnuje oskrzela i płuca, a nikotyna powoduje zwężenie tętnic i ich stwardnienie.
    I to tyle.A jak wygląda zaawansowana POChP oglądam w domu, mąż ma już tylko 30% czynnych oskrzeli, więc moje opisy to nie teoria.
    Wszystkim palącym życzę z całego serca, by rzucili palenie.

    ReplyDelete
  10. Nie potrafię doradzić Kwoce, ale może tutaj coś znajdzie odpowiedniego dla siebie http://www.papierosyforum.pl/ i tutaj http://forum.e-palarnia.com/zdrowie-bezpieczenstwo-i-e-palenie/1431-drogi-oddechowe-pocz-tki-e-palenia-wydzielony.html .

    Mogę tylko współczuć z powodu tej strasznej choroby, na którą od lat cierpiała mama mojego męża.

    ReplyDelete
  11. W życiu nie paliłam"zawodowo" ale mój brat owszem i w ramach odzwyczajana się zakupił ustrojstwo. Pali (o ile można to tak nazwać) e-papieroska, pali... a za chwile i tak idzie na prawdziwego dymka...

    ReplyDelete
  12. no właśnie, niestety, z moich doświadczeń wynika, że po próbie zastąpienia papierosa e-papierosem, po chwilowej euforii, przychodzi taki moment, że gdzieś wytąca się to "e-" i zostaje sam papieros...

    ReplyDelete
  13. Ja ogolnie, bardzo sie ciesze, ze dyskusja sie rozwinela, a szczegolnie sie ciesze ze szczegolowej wypowiedzi Sze:-) Tak bardzo chcialam, zebys tu zajrzala jeszcze raz:))
    No i Daisy, bo wiedzialam, ze Wy obie macie doswiadczenie z e-papierosami.
    I cala reszta, bo kazdy glos i kazda porada jest cenna w tej sytuacji.
    Anabell dzieki za wszystkie informacje i powtorzenie linkow.
    I jeszcze raz wszystkim dziekuje, bardzo dziekuje:))
    Wlasnie wstalam, bo u mnie rano i napisalam do Kwoki krotka wiadomosc na Skype zeby tutaj zagladnela, wiec na pewno to zrobi.
    Tyle tylko, ze to weekend i moze troche potrwac, ale notka bedzie wisiec, bo ja i tak dzis nic nie napisze, bo mnie nie bedzie:))

    ReplyDelete
  14. Ja zaglądam, ale przyznaję bez bicia, że komentarzy nie doczytuję. No ale wiesz jak mnie złapać :-)

    Dodam, że faktycznie lepiej jest rzucić fajki w ogóle w jasną cholerę. To bezsporny punkt.

    ReplyDelete
  15. Już tu jestem i dokładnie czytam komentarze, bo ta wiedza była mi bardzo potrzebna, choć wcześniej wchodziłam też na różne str.intern. i fora tematyczne.
    Przede wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJĘ CI, DROGA STARDUST - za Twoje zaangażowanie w moją sprawę, za inwencję i pomysłowość, czego wynikiem powyższa specjalna notka !!! :))
    Jestem pod wrażeniem efektu tej notki w postaci komentarzy od tylu Blogowiczek, które już aktywnie zareagowały i podzieliły się swym doświadczeniem bądź jakąś wiedzą na ten temat.
    BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM - za zabranie głosu, porady oraz zrozumienie dla mnie... :-)

    ReplyDelete
  16. Jestem zielona w temacie E-papierosow,jak trawa na wiosne.
    Sa fora na ten temat,moze cos ciekawego kazdy mniejszy lub wiekszy palacz znajdzie:

    http://www.papierosyforum.pl/

    http://forum.pclab.pl/topic/489363-Epapierosy/

    http://www.rzucaniepalenia.net.pl/?gclid=COW_n56GxqQCFcR05QodugT9iw

    POWODZENIA,TRZYMAM KCIUKI ZA WYTRWANIE W POSTANOWIENIU.

    ReplyDelete
  17. E-papierosa dostałam w prezencie od mojego męża.
    Leżał trochę w zapomnieniu, ale pewnego dnia postanowiłam, że zaczne się z nim odzwyczajać od palenia.
    Było ok. Dopóki nie wyciekło z niego jakieś g..., po którym się pochorowałam jak cholera, bo niechcący to coś połknęłam ;-/
    Dziecko starsze wyszukało w necie info, że to płynne coś to była pochodna narkotyku. A ponieważ mój organizm nie toleruje tychże (wiem o tym , bo swego czasu byłam szprycowana morfiną na uśmierzenie bólu) to się skończyło, tak jak pisałam.
    E-papieros to oszustwo. Jak nie chcesz i nie możesz palić - to NIE PAL! Ale nie faszeruj się surogatami, tak naprawdę nie do końca przebadanymi.

    ReplyDelete
  18. ata, a ja myślałam, że płyn w e-papierosie to nikotyna i glikol propylenowy. AFAIK żadne z nich nie jest pochodną narkotyku, aczkolwiek raczej nie przyjmuje ich się doustnie. Czy można prosić o link do tych informacji, które znalazło Twoje dziecko? Natomiast gdyby po prostu wystarczyło chcieć, żeby zerwać z jakimkolwiek nałogiem, to jakże piękniejszy byłby świat.

    ReplyDelete
  19. Nielot, dobrze rozumujesz.
    Glikol propylenowy, szczątkowo alkohol,nikotyna.
    Palę od marca tego roku, nie udało mi się zatruć, chociaż liquidu się zdążyłam ochlać nie raz :-)))

    ReplyDelete
  20. Może powinna mnie wypłoszyć opinia ATY, ale za to pocieszyły Daisy i Szeherezada. Duże Dzięki Paniom za szczegóły!!!
    Zresztą wszystko jest ryzykiem, każdy krok właściwie, więc podejmę to ryzyko z e- papierosem.
    Raz kozie śmierć, że tak powiem, bo a nuż sobie pomogę, a gorzej już chyba być nie może?
    Do stracenia mam głównie pieniądze, ale te tracę od dawna na palenie ://

    ReplyDelete
  21. Kwoko--> Najbardziej ryzykowne jest w ogole zycie samo w sobie. Obojetnie jaka metode przyjmiesz, to wazne, ze cos chcesz zrobic. I z calego serca zycze Ci powodzenia:)

    ReplyDelete
  22. Nielot - nie ma sprawy. Jak mi dziecię na zad do domu z plenerów wróci, to poproszę ją o link. Tylko to może trochę potrwać, bo tę przygodę miałam półtora roku temu :-/

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...