Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, October 3, 2010

Prospect Park

Zakrecilo mnie na aktywne weekendy, a szczegolnie na weekendy w miescie. Siedze wiec i wyszukuje co mozna robic w tym miescie zupelnie za darmo i jak wiele miec z tego frajdy. No i sie okazuje, ze nie da rady isc z jedna dupa na cztery wesela:))
Trzeba z czegos zrezygnowac, a by zrobic cos innego. W ubieglym tygodniu byl most brooklynski, a tym razem padlo na brooklynski Prospect Park. Decyzja zostala podjeta spontanicznie, wiec nie bylo czasu na przygotowanie materialu, ot pojechalismy, bo byla piekna pogoda i bo nigdy tam nie bylismy.
Wstyd przyznac, ale nawet jak mieszkalam w Brooklynie, a przez pierwsze 9 lat pobytu w Stanach wlasnie tam mieszkalam, to jakos nigdy nie wybralam sie do PP. Owszem bylam w Brooklyn Museum, w Ogrodzie Botanicznym, ktore przylegaja do parku, bylam w okolicy, ale nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby po prostu polazic po parku.
A jest po czym polazic, bo to 237 hektarow ziemi.
Jedyny plan jaki mialam to przejsc przez park wzdluz od Parkside Ave do Grand Army Plaza, a co sie uda po drodze zobaczyc to juz zupelny przypadek.



To jest wejscie do parku od strony wlasnie Parkside.
Wlasnie od tej strony parku jest duze jezioro, gdzie pewnie latem jest wiecej amatorow do wynajmowania lodek, ale i tak znalezli sie ochotnicy:)



Ku mojej radosci znalazlo sie duzo ciekawych okazow drzew:)







Lubie takie dziwaczne ksztalty konarow, zawsze gapie sie zafascynowana artyzmem natury.


Na zdjeciu powyzej w glebi tak na srodku zdjecia widac taki podluzny dach w ksztalcie kopuly, to jest scena koncertowa, gdzie latem odbywaja sie koncerty muzyczne. A w srodku pod kopula znalazlam cos takiego:




Wokol tego "muzycznego" skwerka sa pomniki znanych kompozytorow, wiec zamieszczam dwoch, moich ulubionych:)




A tutaj przysiedlismy na kawe:) To ten palac na wodzie, ktory wypatrzyla tuv:) tylko z bliska:



To jest tzw. Boathouse, czyli przystan. Tak, tak mozna tam zalapac sie na rejs po jeziorze taka lajba.



Normalnie w Boathouse miesci sie osrodek przyrodniczy (nie moge znalezc bardziej odpowiedniej nazwy) glownie dla dzieci i jak widac na ponizszych zdjeciach jest bardzo popularny.







Nie wszystkim dzieciom da sie jednak wytlumaczyc, ze juz nieco wyrosly z ptasich skrzydel, trzeba im wiec pozwolic sprobowac sie w nie wcisnac. Zawsze to mniejsza szkoda, niz gdyby taki "chlopczyk" chcial posiedziec w ptasim gniazdku:)



Kaczki bardzo chetnie wbiegaja na taras do wyrzuconego jedzenia a i okoliczne ptactwo maszeruje odwaznie w poszukiwaniu okruszkow nic sobie nie robiac z klienteli popijajacej kawe na tarasie.
Potem przeszlismy na druga strone jeziora i tak wyglada Boathouse z daleka:



Prezentuje sie to tak uroczo, ze wcale mnie nie dziwi fakt, ze Boathouse jest jednym z najpopularniejszych miejsc na ceremonie slubne i wesela. Szczegolne powodzenie ma ponoc wiosna i jesienia, z lekka przewaga jesieni.
W tej czesci parku jezioro rozgalezia sie na mniejsze stawy i strumyki tworzac takie urocze widoki:








A skoro sa takie widoczki, to sa i mosty, i mosteczki, ktore w tutejszych parkach zawsze urzekaja mnie swoja uroda i roznorodnoscia:






W tak duzym parku nie moze zabraknac duzej polany, jest ich kilka.





Jest tez miejsce piknikowe gdzie mozna robic grilla. Na pierwszym zdjeciu jest widoczny Picnic House, w ktorym rowniez odbywaja sie wesela. Jak powiekszycie zdjecie, to nawet widac, ze sa ustawiane krzesla na zewnatrz, swiadczy to o przygotowaniach do ceremonii slubnej. Przy tak pieknej pogodzie na pewno wygladalo to slicznie.





Jak widac na zdjeciu ponizej kazdy w parku znajdzie miejsce dla siebie i chwili przyjemnosci, a nawet ciszy.


I na koniec jeden bajkowy widok, ktory mnie zachwycil...


... i nastepny, ktory mnie zupelnie oczarowal...


... bo wypatrzylam...



I juz, juz mialam biec ta drozka....




... juz ust korale w dziubek zlozylam... jak nagle ktos mnie pociagnal za rekaw i przywolal do rzeczywistosci.
Wspanialy, moj realny jak zywy Wspanialy:)))

37 comments:

  1. Już po kawie? :)
    Rok w rok się tam wybieram, ale ciągle coś mi przeszkadza. Ale wiza 10-letnia, to ciągle jest nadzieja na kawe w NYC ;)

    ReplyDelete
  2. Alldevourer--> Jak Tobie tak idzie rok w rok i jakies niespodzianki wyskakuja, to my jeszcze zdarzymy niezly kufer kawy wypic :)))

    ReplyDelete
  3. Hmmm, Zaba na cmoka czekala a wspanialy ...ehhh szkoda.
    Fajnie tam miec musisz ;)

    ReplyDelete
  4. Dzięki Stardust za piękny jesienny spacer:)))

    ReplyDelete
  5. Zazdraszczam powiem szczerze, no ale cóż, u nas to każdy wiekszy placyk zaraz zabudują jakimś gooownianym blokiem albo biurowcem i tyle tej przyrody w mieście. pozdrawiam

    ReplyDelete
  6. Swietny spacer, az sie wierzyc nie chce, ze to NYC ciagle.

    Wspanialy byl po prostu zazdrosny, bo jakbys nie daj boze te zabe cmoknela? I jaki ksiaze na bialym rumaku by sie zmaterializowal i Cie porwal?
    Wspanialy wie co robi, ma leb na karku i swojego pilnuje - z szaconkiem dla wielmoznego pana!
    :)

    ReplyDelete
  7. Diesel--> Zazdrosny Ropuch:) tez tak pomyslalam:)))

    ReplyDelete
  8. Ida--> Z przyjemnoscia i zapraszam na nastepne, bo ja sie postanowilam rozspacerowac na serio:)

    ReplyDelete
  9. Czarny Ptaku--> Ja zawsze podziwiam jak to miasto bylo budowane "z glowa". Owszem pamietam, ze nie ma tysiacletniej historii, ale mimo to, jak tutaj zostalo madrze wykorzystane doswiadcznie z roznych zakatkow swiata w kwestii przystosowania dla kolejnych pokolen. Ameryka jest w sumie krajem gdzie 95% ludnosci nie moze zyc bez samochodu, a jednak jest gdzie chodzic, jezdzic na rowerach, ba nawet konno. Zupelnie mi sie zapomnialo i nie dodalam zdjecia dwoch lasek na koniach. Ale ja zrobilam wczoraj 150 zdjec, wiec jakos musialam je przebrac zeby zamiescic tutaj. Czy Ty masz pojecie, ze wiekszosc ulic w NYC ma sciezki rowerowe? A przeciez "moda" rowerowa jest jeszcze calkiem nowa.

    ReplyDelete
  10. Czarownico--> NYC wbrew powszechnym wyobrazeniom ma bardzo duzo zieleni. Fakt,ze glownie w postaci ogromnych parkow, ale oprocz nich jest cala masa skwerkow gdzie w srodku miasta mozna przysiasc z ksiazka, kawa i zatrzymac sie w czasie.

    ReplyDelete
  11. ameryka jest ogromna,wiec dobrze ze nie wszystko jeszcze widzialas nawet jesli to miasto w ktorym mieszkasz,nie mozna byc wszedzie dobrze ze ludzie sa porozsiewani po swiecie bo dzieki nim (Tobie )mozna zwiedzic swiat :) :) :)

    ReplyDelete
  12. Inesowa--> Jak tylko mam okazje, to wyszukuje drzewa o takich dziwnych ksztaltach:)

    ReplyDelete
  13. Niedzielna--> Faktycznie wielki to kraj i zycia za malo:) I masz racje, ze to jest bardzo interesujace w blogowisku, ze czlowiek moze sobie zwiedzac swiat siedzac przed monitorem;)

    ReplyDelete
  14. Bardzo ładny spacer. Ale przecież mogliby te skrzydła robić w większych rozmiarach...

    ReplyDelete
  15. Marek--> No nie? I zeby chociaz Wspanialy byl jakis wielkolud, to moglabym sobie darowac, ale mizerota;))

    ReplyDelete
  16. Fajnie. Podoba mi się urok tych miejsc. A niektóre miejsca wyglądają "filmowo".:)

    ReplyDelete
  17. Fantastyczne są takie weekendy pełne wrażeń :))
    Widać, że udało Ci się zupełnie oderwać, a właśnie o to chodzi! :)

    ReplyDelete
  18. I znów odbyłam z Tobą fantastyczną wycieczkę! :)) Na pewno wybór zdjęć był niełatwy spośród tylu "napstrykanych", ale te świetnie pokazują różnorodność i ciekawostki tego miejsca, z żabą włącznie ;)))

    ReplyDelete
  19. wofff, rzeczywiście ogromna połać ziemi, i do tego bardzo różnorodna, każdy znajdzie coś dla siebie, bardzo mi się podoba idea botanicznego domku dla dzieci, nauka przez zabawę - bardzo fajny pomysł

    ReplyDelete
  20. bozzzzkoooo! kochana i gdzieś Ty taka pogode znalazła? chybaś latem tam była a teraz dopiero sie chwalisz :)

    buz z zachlapanej dzis obczyzny :*

    ReplyDelete
  21. podziękuj Wspaniałemu - człekowi rozumu i serca. Ta żaba czeka na kogoś kto jest naprawdę w potrzebie! Zmarnowałabyś żabę ;)))

    ReplyDelete
  22. No, łażenia a łażenia, super. Pan żab piękny :D. W końcu pocałowałaś czy nie? Zamienił się czy pozostał sobą? :)

    ReplyDelete
  23. Ale sypnęłaś zdjęciami !!! :) Piękny spacer - pogoda była dla nas wszystkich łaskawa w ten weekend i podobno ma się utrzymać jeszcze przez kilka dni :) To mówiłam ja - pogodynka :) A co do żaby... Ostatnio gdzieś widziałam tekst: "Mój książę to idiota. Ma ktoś więcej żab ?" :)) Ty ich nie potrzebujesz, bo masz żywego Wspaniałego, ale żaba i tak urocza :)

    ReplyDelete
  24. I to właśnie kocham w miastach... takie parki, takie proste cuda... Nie na miejscu... bo kto by się spodziewał w takiej metropolii tyle magii?...
    ;)

    ReplyDelete
  25. Pieprzniczko--> Ja mysle, ze niektore miejsca moga byc znane z filmow i dlatego to skojarzenie:)

    ReplyDelete
  26. Iw--> Czasem sie czlowiekowi nie chce, ale ja juz wyjdzie z domu, to sie okazuje, ze jest tak wiele do zobaczenia, ze grzechem jest siedzenie na tylku:))

    ReplyDelete
  27. Kwoko--> Bardzo sie ciesze, ze znow spacerowalas ze mna:)

    ReplyDelete
  28. Elfii--> W tym domku dzieci moga sie naprawde wiele nauczyc, maja na stolach mikroskopy, ten zwierzak chipmunk (nie wiem jak sie nazywa po polsku) to dzici moga na niego siasc i jak dziecko wlozy glowe w glowe zwierzaka to widzi tak jak widzi zwierze, to co jest widoczne z boku. Nie moge fotografowac cudzych dzieci bez zezwolenia rodzicow, wiec nie zrobilam takiego zdjecia. jest tez pien drzewa a w nim rozne zyjatka, no i to ptasie gniazdo z jajami:) Takie niby niewinne zabawy, ale dla dzieci to jest poczatek wiedzy o swiecie.

    ReplyDelete
  29. Ivonek--> No masz, pozazdroscilas mi pogody i juz sie zepsulo:)) Od niedzieli jest zimno, dzis tylko 12C i pada:( Ale jutro juz bedzie troche cieplej, przeciez jeszcze indianskie lato przed nami:))

    ReplyDelete
  30. Spt--> LO matko!! masz racje, zmarnowalabym zabe:))) Ale ladne zabidlo bylo:)

    ReplyDelete
  31. Magenta--> No nie pocalowalam, bo mnie Wspanialy zatrzymal:) Ale Spt wlasnie pisala, ze zmarnowalabym zabe, bo przecie ja mam chlopa, to nie powinnam:)))

    ReplyDelete
  32. Asik--> Ta sobota mi sie udala taka piekna, bo juz od niedzieli mamy zimno i deszcz:/ Ale jeszcze bedzie indianskie lato:)) No musi byc;))

    ReplyDelete
  33. CalaJa--> Bardzo lubie te ogromne parki, bo faktycznie kazdy tutaj znajdzie cos dla siebie:)

    ReplyDelete
  34. Uwielbiam Prospect Park ijestem tam tak czesto jak moge.

    ReplyDelete
  35. ;) bardzo pozytywne zakręcenie :) i zdrowe :) życzę kolejnych udanych wypadów :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...