Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, October 17, 2010

Skrzypek na dachu czyli botoks w glownej nawie cz.I

Najgorzej zaczac, potem powinno jakos pojsc za ciosem i tak nie wiem o czym mam pisac, ale wiem, ze nalezaloby spisac te doswiadczenia i obserwacje.
Od tygodnia przygotowywalismy sie do uczestnictwa w uroczystosci nadania naszej malej imienia.
W religii katolickiej jest sakrament chrztu, w religii zydowskiej jest nadanie imienia, bo bez wzgledu na to jakie imie dziecko bedzie mialo zapisane w dokumentach przez reszte zycia i jakie bedzie uzywalo na codzien to musi miec rowniez imie hebrajskie, nadane na uroczystosci w synagodze.
W synagodze bylam juz raz wczesniej z okazji blogoslawienstwa przedmalzenskiego syna Wspanialego i jego wybranki. Byla to wtedy jakas synagoga gdzies w NJ, bo to ciotka wpadla na pomysl, ze skoro mlodzi biora slub poza synagoga to jednak blogoslawienstwo powinno odbyc sie rowniez w synagodze.
Teraz wiem, ze wiekszosc par tak robi, bo zwykle ceremonie zaslubin sa w roznych miejscach, glownie tam gdzie odbywa sie wesele, a wiec nie w synagodze i nie w kosciele. Chociaz pary katolickie najczesciej biora jednak slub w kosciele a potem jada do miejsca gdzie odbywa sie przyjecie weselne.
Widocznie zydowscy rabini sa bardziej mobilni i sklonni do udzielania slubow w miejscach innych niz synagoga.
Ja, poniewaz sie nie znam w sumie na zadnej religii tak naprawde doglebnie, bo jakos bez religii i jej obrzedow latwiej mi sie zyje, to co chwile pytam Wspanialego o rzeczy, o ktorych on tez nie ma pojecia, bo z niego taki mniej wiecej Zyd jak ze mnie Katoliczka.
I tak w ostatnim tygodniu przyszlo mi do glowy, ze przeciez nie w kazdej synagodze kobiety sa razem z mezczyznami, ale tego raczej nie podejrzewalam, najgorsze, ze nie do kazdej synagogi wpuszczaja kobiety w spodniach. Ortodoksyjne Zydowki w ogole nie nosza spodni, a w synagogach roznie moze byc.
A ja w portkach urodzona!!!! wiec spanikowalam i zaczelam truc Wspanialemu.
-- Nie mam pojecia, bo ja tam tez nigdy nie bylem. We wszystkich synagogach w jakich kiedykolwiek bylem, nie bylo problemu, ale tutaj nie wiem.
-- To sie lepiej dowiedz, bo jak ja mam wstac o 5 rano tylko po to zeby sie tam pojawic o 9:30 i mnie nie wpuszcza, to raczej bedzie wydarzenie, o ktorym bedzie glosno w miescie.
W srode przyszla odpowiedz "moga byc spodnie byle nie jeansy". Dobra, przynajmniej juz cos wiadomo.
Jeszcze sie oczywiscie czepialam czemu to tak wczesnie rano, jak to mozliwe, zeby w weekend o tej porze wstawac i zapitalac do swiatyni.
-- Czy synagogi nie maja innych godzin urzedowania?
-- Nie, bo jest jeden serwis wieczorem w piatek i jeden w sobote rano. Nic wiecej.
Przewrocilam tylko oczami i zaczelam dopytywac dalej:
-- A jak dlugo trwa ten serwis?
-- Roznie.
-- Jak to kurwa "roznie"? nie ma poczatku ani konca, to jak mecz baseballowy? Wiadomo kiedy sie zaczyna ale nigdy nie wiadomo kiedy sie skonczy?
-- No mniej wiecej tak, bo to zalezy od tego co sie akurat dzieje w danym dniu, od tego jakie gadane ma rabin i wielu innych rzeczy.
-- To jednak pod tym wzgledem KK jest lepsze. Ma msze niedzielne o roznych porach no i wiadomo, ze msza trwa godzine i czlowiek jest wolny - zawyrokowalam.
Na szczescie te uroczystosci religijne nie trafiaja mi sie za czesto, wiec moge przezyc, ale co sobie przy okazji pomarudze to moje:)
Potomek stwierdzil, ze na wszelki wypadek woli przyjsc do nas w piatek wieczorem, zeby nie zaspac i razem pojedziemy. Tak tez uczynilismy.
Ja przy takich okazjach staram sie isc po linii najmniejszego oporu, ale oczywiscie nigdy mi sie to nie udaje, bo zawsze cos wyskoczy, no nie moze sie obyc bez niespodzianek. Tak tez bylo tym razem, nagle bylam zmuszona z przyczyn niezaleznych i nieprzewidzianych zmienic jednak spodnie na spodnice.
Zrobilo sie po prostu cholernie zimno i do tego w sobote byl ogromny wiatr, a wiec trzeba bylo przystosowac ubranie nie do synagogi ale do pogody.
A ja oczywiscie jeszcze nie zmienilam zawartosci szaf, wiec ciagle mam dostepne tylko ubranie letnie.
Mozecie sobie wyobrazic ten Sajgon jak o 5 rano oznajmilam, ze nie mam sie w co ubrac, bo wszystko jest spakowane w workach powietrznych.
Ja stalam i patrzylam niewidzacym wzrokiem jak w powietrzu fruwaly wyrzucane przez Wspanialego czesci mojej odziezy zimowej. Spodnie!!! Sa, ale kurwa trzeba je uprasowac, a to nie jest latwe, jak lezaly przez 6 miesiecy w worku z ktorego zostalo odessane powietrze.
I co robi Wspanialy?
Nie, nie wkurwia sie, nie sadzi mi fiolkow pod oczami i nawet milczy jak ja glupawym glosem proponuje, ze moze ja zostane w domu a on powie, ze mam lekkie przeziebienie i sie obawiamy o dziecko...
Nic z tego.
Wspanialy jak na Wspanialego przystalo bierze porki pod pache i zapitala 4 ulice dalej zobaczyc czy aby pralnia chemiczna nie jest juz otwarta, a moze otwieraja o 7 to tez dobrze, bo jeszcze zdazyliby te moje portki wyprasowac.
No i w momencie kiedy on juz poszedl z tymi portkami to do mnie dociera, ze ja jednak pizda jestem i ze ten chlop ma swieta cierpliwosc i ze tak naprawde to mialby racje gdyby mnie raz w zyciu opierdolil.
I ponaglana tymi myslami postanawiam, ze moge zalozyc spodnice, ktora nie wymaga zadnego prasowania ani zabiegow, do tego cienki sweterek i peleryne.
Wspanialy wraca, pralnia jeszcze zamknieta i jest za ciemno zeby zobaczyc o ktorej otwieraja, ale moja wiadomosc o zmnianie odzienia przyjmuje z wyrazna ulga.
No ja jednak nie jestem taka zla;))
Problem teraz nastepuje innego rodzaju, wraz ze zmiana spodni na spodnice, musze zmienic buty i okazuje sie, ze jedyne buty jakie pasuja to nowe, ktorych jeszcze nigdy nie nosilam.
I tutaj zaczyna sie historia brazowej cizemki;)
Wiadomo z moimi stopami kazdy nowy a nawet stary nie noszony przez sezon but to tragedia!!!
Wspanialy patrzy ze zgroza w oczach i pyta:
-- Dasz rade wytrzymac w tych butach caly dzien?
-- A mam to inne wyjscie? Pewnie, ze dam rade, jak nie ja, to kto? - zapewniam z usmiechem i wychodze juz w pelnym wystroju i krasie z sypialni.
Potomek rzuca mi spojrzenie i mowi:
-- Mamo, no co Ty???
-- Co ja? co ja? o co Ci chodzi?
-- No co Ty z tymi butami?
-- A co Ci sie nie podoba w tych butach?
-- No to takie dla starszej pani buty sa.. - stwierdza niesmialo Potomek.
-- Zesz w morde jeza, odpernicz sie, ja jestem starsza pani. Co mam w spikach chodzic?
W tym momencie parskneli smiechem obydwaj. Chuj im w detal, pomyslalam, nie znaja sie i tyle.
Cizemki im sie nie podobaja kurwazjegozajebanamac!!
Rzucilam focha machnelam peleryna i poszlam.
Siedzielismy juz w drugim pociagu po przesiadce, kiedy wreszcie sie rozbudzilam na dobre i pytam Wspanialego gdzie dokladnie ta synagoga. Ten wyciaga z kieszeni zaproszenie, ja pacze a tam brazowo na rozowym pisze jak wol "kosciol Swietego Piotra... "
Ja pierdole!!! To w kosciele. Teraz sobie zaczynam dokladnie przypominac i to ten sam kosciol do ktorego jeszcze kilka lat temu latalam na zebrania polityczne. No ladnie!!!
I tu sie zaczyna watek o wspolistnieniu Metodystow, Ewangelistow i Zydow.
Z jednej strony gmachu wchodzi sie do kosciola ewangelickiego, z drugiej strony ten sam gmach miesci kosciol metodystow, ktory z kolei wynajmuje swoj lokal dla synagogi zydowskiej.
I nikomu nie przeszkadza ze w tej samej lawce w soboty siedzi zydowska dupa, a w niedziele dupa metodysty. Nie wzbudza to zadnego protestu, nikt sie nie sprzeciwia, nikt nie pluje, nie wyzywa nikogo od pejsatych czy tez krzyzowcow. Obie religie korzystaja z tego samego lokalu i dzieki temu nie potrzeba na kazdym rogu innej swiatyni i dzieki temu budynek jest wykorzystany, zadbany i oplacany datkami wplywajacymi z obu zrodel.
Wiele lat temu mialam juz okazje byc na Pasterce celebrowanej przez Ewangelistow, Protestantow i bodajze Luteranow jednoczesnie i tez nikt nikogo nie pobil. Nie wiem od czego to zalezy, ale mozna, jak sie chce to mozna wspolistniec obok i miec szacunek do innosci drugiego wyznania.
Kosciol metodystow zdecydowanie nadaje sie do takiej wymiany religijnej, bo nie jest przeladowany symbolami religijnymi. Ma bardzo skromny wystroj, nawet witraze w oknach nie maja symboliki czysto religijnej, akurat w tym konkretnym kosciele sa to witraze w dwoch odcieniach niebieskiego o bardzo prostych ksztaltach. Wiec "przerobienie" wnetrza na potrzeby jednej czy drugiej wiary jest szybkie i proste.
cdn.

20 comments:

  1. Star, nikomu nie przeszkadza, bo to nie Polska.Po prostu u nas nikt nie ma szacunku dla drugiego człowieka i stąd tyle zamieszania, awantur,niechęci. Ciekawa jestem dalszego ciągu.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  2. Nasza "tulerancja" jest wielka a jeszcze większa jak się przed nią NIE dopisze. No po prostu Polak bez wsadzenia drugiemu zaostrzonego kija w dupę źle się czuje i taka nasza karma. I jeszcze pytania, ciżemki się sprawdziły czy wróciłąś do domu boso ale o własnych siłach czy raczej na plecach Wspaniałego bo to też jakoś mnie nie zdziwi? ;)))) Pozdrawiam
    PS. Coś chyba zapomniałaś o mnie :(

    ReplyDelete
  3. Co miałaś na nogach, kobieto? :D

    Przyjemnie poczytać, że kościoły mogą się nie szarpać ze sobą, nie szarpać wiernych i nie targać nimi w imię miłości bliźniego swego.
    Niestety po raz kolejny jest to ewidentny dowód na to, że to KK nie potrafi współistnieć z innymi. Szkoda gadać, zawistna instytucja, żądna władzy, wpływów i kasy... wszędzie tam, gdzie im się na to pozwala.

    ReplyDelete
  4. Cudowna, mądra, dowcipna zarazem opowieść. Pozdrawiam.("Uśmiech z Birmy")

    ReplyDelete
  5. 'Nie wiem od czego to zalezy, ale mozna, jak sie chce' No własnie sama sobie odpowiedziałaś - jak się chce, ale jeśli tylko jedna ze stron strzela focha to porozumienia nie będzie. Trudno jest o pokojowe współistnienie grup, z których każda uważa siebie za mądrzejszą względem pozostałych... I niemal śmiercią gotowa jest to okupić.

    ReplyDelete
  6. poprawilam sobie humor jak to przeczytalam ..czekam na dalszy ciag :)

    ReplyDelete
  7. Lata temu byliśmy w Beskidzie Niskim. I tam też cerkiew robiła raz za świątynię grekokatolicką, raz katolicką.Więc i u nas można!

    ReplyDelete
  8. Anabell--> Zastanawiam sie skad sie to bierze, bo przeciez zadna religia jako religia nie uczy nienawisci do innych.

    ReplyDelete
  9. Czarny Ptaku--> Cizemki jeszcze "zagraja" w drugiej czesci:)
    I nie, nie zapomnialam o Tobie, ja ostatnio glowie wiecej czytam niz sie odzywam. I czasu przez ten aktywny tryb zycia mam mniej, ale postaram sie poprawic:)

    ReplyDelete
  10. Magenta--> Cizemki mialam na nogach:))) czyli takie, no te polbuty jak stwierdzili moi panowie, takie "dla starszej pani":)))) Ze ja zadnego nie zagryzlam, to cud;)
    KK jest dla mnie dziwna instytucja, a przynajmniej zachowuje sie bardzo nie teges. Niby ksiadz z ambony nie wola "bij zyda" ale tez nie reaguja na to co sie dzialo np. po smierci profesora Geremka, na to co sie dzialo ostatnio pod Palacem Prezydenckim.
    A moze gdyby takie czyny i incydenty byly publicznie potepione, glosno z wszystkich ambon w kraju, tego samego dnia, to moze byloby inaczej. No wstyd, ze jest jak jest i KK nic z tym nie robi. A wplywy maja, bo tego chyba nikt nie zaprzeczy. Na szczescie coraz mniejsze.

    ReplyDelete
  11. mam zwidy, czy jednak dalas rade wszystko opisać? a nie,jeszcze skrzypka na dachu mi brakuje :-))

    ReplyDelete
  12. Smaka sobie narobiłam Twoją historyjką a tu taki nagły brak końca...
    Dlatego stanę już sobie na ambonie z wielką lornetą. :)

    ReplyDelete
  13. Iva--> Chyba tak to jest. Przykre, ze tak ciezko zobaczyc w drugim czlowieku... czlowieka.

    ReplyDelete
  14. Magan--> Postaram sie dzis dokonczyc:)

    ReplyDelete
  15. Zgago--> Tak, z tego co piszesz taki ewenement dzielenia wspolnego lokalu wystepuje miedzy religia grekoKATOLICKA i KATOLICKA. Czy zauwazylas, ten wspolny czlon? To jest wlasnie ta roznica, obie religie sa religiami chrzescijanskimi. To tak samo jak w tamtej katedrze, o ktorej pisalam byla Pasterka celebrowana przez trzy rozne a jednak wszystkie chrzescijanskie religie.
    Ale czy w Polsce jest gdzies miejsce, gdzie kosciol katolicki dzieli swiatynie z religia zydowska?
    Nie sadze, bo przeciez jak tylko Polak jest niezadowolony to wina Zyda. I to wcale nie musi byc jak ostatnio na wielka polityczna skale, ale nawet jak sie marchewka w warzywniaku nie podoba to juz o sprzedawczyni mozna powiedziec "Zydowa".

    ReplyDelete
  16. El--> Skrzypka na dachu jako takiego nie bedzie, ale bedzie o tradycji:) i to mi sie kojarzy ze Skrzypkiem.

    ReplyDelete
  17. Akemi--> Ubawilas mnie ta lorneta i ambona:)))

    ReplyDelete
  18. Linia najmniejszego oporu, nie najmniejsza linia oporu.
    Ale nie przejmuj sie, nawet polonisci robia ten blad, podobnie jak powszechne mylenie liczby z iloscia oraz ortografy - naprawde, polonistki (bo wszystkie 3, u ktorych widzialam, to kobiety akurat) robia ortografy! Zgroza, prawda?

    Co do meritum - nie bede sie wypowiadac, bo mi sie nie chce:)

    ReplyDelete
  19. Czarownico--> Niech Ci Pambuk w dzieciach wynagrodzi, juz poprawilam:))) Dzieki:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...