Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, January 16, 2011

Pil czy nie pil? Oto jest pytanie...

Od dluzszego czasu fascynuja mnie zony politykow. W zasadzie to moglabym napisac, ze fascynuja mnie zony nie tylko politykow, bo wiele zon tak ma, ze jak slyszy cos na temat meza, to albo puchnie z dumy, zakladajac, ze zaslyszna wiadomosc jest pozytywna, albo sie nadyma i przez zasznurowane usteczka cedzi "Moj MAZ?? to niemozliwe!!! MOJ maz nigdy by czegos podobnego nie zrobil!!"
Dokladnie tak samo reaguja matki krnabrnych i rozwydrzonych bachorow "MOJ syn?? Niemozliwe, moj Tomeczek nie napisalby dupa, bo jest dysleksykiem i napisalby dopa"
Najciekawsze, ze te wszystkie mowy obronne sa wyglaszane w ciemno, bo zwykle maz/synek jest oskarzony o cos co zrobil w czasie kiedy zony/matki przy nim nie bylo.
Ale, ale dobra zona/matka wie lepiej, bo ona zna SWOJEGO meza lub syna.
Ja tam nigdy nie znalam sie ani na mezach, ani na dzieciach. Z tego tez powodu mezow mialam kilku, a dziecko tylko jedno. Tak lepiej, bo i tak nigdy nie wiedzialam co ktory zmaluje w czasie kiedy spuszcze z niego oko. Ogolnie rzecz biorac uwazam, ze moj maz jest tylko moj w momencie kiedy lezy obok, siedzi po drugiej stronie stolu, albo genralnie przebywa w zasiegu mojego wzroku.
Jak juz sie poza ten zasieg wymiksuje, to kto naprawde wie co on robi, gdzie jest i co jeszcze wazniejsze czyj on jest w danym momencie.
A wspolmalzonkowie maja to do siebie, ze potrafia wywijac rozne numery i to niezleznie od plci.
Szczegolnie aktywni pod tym wzgledem sa politycy, a juz nasi amerykanscy przoduja w tej dziedzinie i wykazuja sie niebywala kreatywnoscia.
Pamietam takiego jednego agenta z Poludniowej Karoliny co to poszedl na hiking w gorach i po kilku dniach intensywnych poszukiwan przez rozne agencje rzadowe i media, znalazl sie w Brazyli, w ramionach jakiejs goracej Brazylijki.
Tego akurat zona stanela na wysokosci zadania i zmienila zamki w drzwiach domu uprzednio wystawiajac jego rzeczy za drzwi. Ale byli tez inni, ktorych zony stawaly ramie w ramie z niewiernym, zwykle w ciemnych okularach i stwierdzaly stanowczo, ze one swojemu mezowi wierza i stoja za nim murem.
Jedna taka historia, ktora juz do smierci bede wspominac dotyczyla kongresmena, ktory poszukiwal homoseksualnych przygod w ubikacji publicznej na lotnisku w Minnesota.
Wlasnie lezelismy ze Wspanialym w lozku jak przeskakujac z kanalu na kanal trafilismy na konferencje prasowa tegoz kongresmena. Obok w ciemnych okularach (zawsze mnie zastanawiaja te okulary) stala zona, ktora glosila wszem i wobec, ze "to jest niemozliwe" i ze ona jedyna moze stwierdzic, bo jest zona i zna swojego meza.
Spojrzalam katem oka na Wspanialego i zapytalam:
-- Kochanie, czy Ty wiesz, dlaczego w tym miejscu, tu nad komoda nic nie wisi?
-- Nie, nie wiem, a dlaczego nic nie wisi?
-- Bo jak Tobie przyjdzie do lba zrobic cos glupiego, to tuaj zawisnie oprawiony w ramki Twoj penis.
-- Oj!!! - zawolal Wspanialy zaciskajac odruchowo nogi - ale to by bolalo!!!
-- Domyslam sie ze tak. I wlasnie o to chodzi, zeby bolalo, zawislo na scianie, a po Tobie zeby nawet w tym domu smrod nie zostal.
Miejsce nad komoda jest ciagle puste.
A ja od czasu do czasu z fascynacja ogladam zony kolejnych politykow zaklinajace, ze ich maz co to, to nie.
I tak wczoraj obejrzalam wdowe po generale Blasiku.
Przykre to wystapienie, bo wdowa i nalezy jej sie szacunek i wpolczucie.
Ale przeciez to nie ma zadnego znaczenia czy general wypil czy nie wypil.
Przyczyna tragedii smolenskiej nie bylo 0.6 promila zawartosci alkoholu we krwi generala, najprawdopodobniej, byl na pokladzie tacy, ktorzy mieli wiecej i nie ma w tym nic zlego.
Zadziwia mnie, ze z calego raportu najbardziej ludzie czepiaja sie lampki wina, piwa lub moze lampki koniaku. A przeciez pasazerowie pija w czasie lotow na calym swiecie i jest to normalne.
Co jest dziwne, to fakt, ze miejsce pasazerow jest na pokladzie a nie w kabinie pilota, ze jak jest ladowanie, to wszyscy pasazerowie siedza na swoich miejscach i maja zapiete pasy.
I to jest dziwne. I to nalezaloby wyjasnic, a nie zawracac sobie dupe minimalna (zreszta) zawartoscia alkoholu w krwi ofiary katastrofy. Nie wystawiac na posmiewisko kobiete, ktora i tak juz swoje przecierpiala, bo stracila meza i prawdopodobnie ojca swoich dzieci.
Moze nalezaloby zaczac od samego faktu z jakiej przyczyny samolot wystartowal z Warszawy juz z 27 minutowym opoznieniem, a to sa akurat fakty proste i niezaprzeczalne. Na niewiele dluzszy niz godzinny lot 27 minut jest bardzo powaznym opoznieniem powodujacym, ze potem nie ma czasu na zadne manewry jak na przyklad ladowanie na lotnisku zapasowym.
Ja ciagle cierpliwie czekam na zapis rozmowy telefonicznej miedzy bracmi, ktora odbyla sie w czasie lotu.
A w miedzyczasie obserwuje zony, zony ktore narazaja sie na posmiewisko, bo waga ciala zmarlego meza nie odpowiada wadze zywego.
Nie rozumiem w czym problem? Przeciez mozna sobie zrobic prywatna ekshumacje, skoro juz pogrzeb odbyl sie na koszt podatnikow i nie bylo watpliwosci przed pogrzebem, to teraz nie wypada nic innego tylko potrzasnac kasa i poniesc koszt ekshumacji. Albo dociekaja, czy cialo zostalo pochowane w odpowiednim garniturze? Az sie na usta rwie wyjasnic takiej zonie jak wyglada cialo czlowieka, ktory zginal w katastrofie lotniczej i w dodatku nie byl przypiety pasami.
Chyba pojde zobaczyc gdzie jest moj maz, bo go stracilam z pola widzenia na czas pisania tej notki:))

43 comments:

  1. Taaak...no normalnie nie wiem co powiedzieć. Chyba skupię się na mężach - trzeba pamiętać, że są tacy na stałe i tacy na przychodne. Jeśli pomylimy jednego z drugim to będziemy straszliwe nieszczęśliwe, przez chwilę lub całe życie. :)Znałam takiego męża, którego żona w kuchni placek piekła, a on tymczasem w łazience objaśniał sąsiadce działanie nowej pralki. Dogłębnie objaśniał. I byłoby mu uszło na sucho, gdyby nie to, że sąsiadka z tych "jękliwych" była, no i w ekstazie się zapomniała. A żona kuchenne sprzęta w ręce miała, i zrobiła z nich uzytek...oj, polała się krew czysta, rzęsista...tłukła oboje, a następnie goniła pod blokiem dookoła trzepaka i całą historie wykrzykiwała głośno, ku uciesze sąsiadów i mniejszej uciesze męża sąsiadki, który wkrótce do gonitwy się przyłączył. Niestety, był nieco skonsternowany i nie wiedział kogo lać, raz więc łapał żonę, raz męża, a raz żonę sąsiada.:)

    ReplyDelete
  2. Brawo Stardust - podpisuje sie obiema recami i nogami za wyjatkiem jednej kwestii. Alkoholu!!!
    Lubie sobie chlapnac troszeczke i nawet robie to w miare czesto - raz na tydzien! - latem czesciej - bo wiecej okazji. Zawsze kiedy lece samolotem dla animuszu..... ale ja nie lece na wielkie panstwowe uroczystosci.... i absolutnie nie pije, ani grama, kiedy "jestem na sluzbie"!!! To zasady ktore powinny obowiazywac wszystkich - zawsze i wszedzie. Albo??????????????
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  3. informacji i wyjaśnienia dlaczego odlot opóźnił się o 27/30 minut też jestem ciekawa ( znaczy podano iż Kaczyński się spóźnił ale tylko raz kiedyś).
    A co do reszty - ciemne okulary pozwalają lepiej kłamać,nie widać rozpaczy/łez/strachu,żenady w oczach.Mniej się boisz tłumu.
    Żona broni męża bo chce,bo go kocha bezapelacyjnie,bo usiłuje obronić dzieci które będą szykanowane potem za takie czy inne wieści,odpowiedzi jest naprawdę wiele.
    Nie wyśmiewam sie z nich,bo sama nie wiem co bym na ich/jej miejscu zrobiła....

    ReplyDelete
  4. Mnie też ciut zdziwiła wdowa po generale opowiadająca wstawiająca się za mężem, skoro powszechnie wiadomo że takie wycieczki to niekończąca się zakrapiana biba. Przypuszczam, że promile znalezione u Błasika to mały pikuś. W ogóle dziwi mnie podobnie jak Ciebie, gdy kobita się upiera jak bardzo zna swojego męża. Tak naprawdę to guzik wie - każdy może robić różne rzeczy gdy tylko poczuje że "stracił ogon", czyli na ogół gdy tylko zniknie za rogiem :).

    A w ogóle to jestem zniesmaczona tym świętym oburzeniem wokół raportu, w którym niestety napisano prawdę. A że ta prawda nie w smak PiSowi...
    Szkoda mi tylko pilotów, stewardes i pracowników BORu :( młodzi ludzie, którzy niestety pracowali dla oszołoma z kabiny pasażerskiej, któremu się spieszyło i który w swoim małym ciele miał zbyt wielkie ego by znieść odmowę lądowania :/

    ReplyDelete
  5. Pieprzniczko--> On objasnial to dzialanie pralki stosunkowo doglebnie:)))
    Wlasnie jak sie takie rzeczy zdarzaja na forum blokowym, moze nawet dzielnicowym, tez nie bylabym w stanie swiecic oczami. Ale juz na forum calego kraju czy tez swiata? No nie wiem, nie wiem co tymi kobietami kieruje.

    ReplyDelete
  6. Ina--> Ja Ciebie rozumiem i zgadzam sie z pryncypiami:) Ale nie jest tajemnica, ze dowodcy roznych krajow pija. Tak bylo z wiecznie nachlanym Jelcynem, tak bylo ze slawna wizyta Kwasniewskiego, ba rowniez w Rosji i tak bylo tutaj. Jestem w stanie to przelknac, chociaz moge miec zastrzezenia, ale tlumaczyc na konferencji prasowej, ze maz nie pil, bo mial za zadanie przyjac komunie na czesc dziadka bratowej? No ludzie kochani, toz dzieciom w przedszkolu wymysla sie bardziej wiartygodne alibi. W dodatku po co?
    Te 0.6 promila NIE spowodowalo wypadku.
    Co nie znaczy, ze general moze byc odpowiedzialny, bo jak wiemy byl w kabinie pilotow i mogl wydac rozkaz. Wtedy sprawa wyglada z gola inaczej. Ale tutaj nikt nie robi szumu o jego obecnosc w kabinie pilotow, czy ewentualne wydanie (lub przekazanie) rozkazu, bo wiadomo, ze Prezydent jest zwierzchnikiem sil zbrojnych. Ale wszyscy (czyt. media) sa oburzeni o ten alkohol.

    ReplyDelete
  7. Witaj Star, to naprawdę nie jest ważne, czy gen. Błasik pił rano, czy był może na gigant kacu, pozostaje pytanie po jaką nagłą niespodziewaną był w kabinie pilotów i tylko ta kwestia powinna ludzi obchodzić. A te wszystkie wdowy to mnie przyprawiają o śmiech, zamiast o współczucie. Co tydzień na polskich szosach ginie więcej osób niż w tej katastrofie i nikt rodzinom odszkodowań nie wypłaca, pogrzebów darmowych nie funduje, mało tego, nikt tych wdów i sierot nie pokazuje i nikt się nimi nie przejmuje. A po-smoleńskie wdowy jeżeli chcą, niech sobie prywatnie fundują ekshumacje, wznoszą pomniki i również prywatnie występują do prokuratury i sądu o znalezienie winnych.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  8. Tuv--> Ja sie domyslam jakimi pobudkami kieruja sie te zony. Ale czy tlumaczenie meza w imie ochrony dzieci jest naprawde tlumaczeniem? Jesli ktos pije, to dzieci widza go pijanego, jesli mieszkaja pod tym samym dachem, a zakladam, ze tak. Wiesz, dzieciom mozna wiele wmowic, ale dzieci dorastaja i pamietaja. Czy warto narazac swoj wlasny honor jako matki, skoro dzieci i tak juz stracily ojca?
    Moze jestem zwariowana (raczej na pewno jestem) ale dla mnie prawda jest w tym momencie wazniejsza. Moglabym dziecku, ze wzgledu na wiek nie udzielic w ogole odpowiedzi, ale nie moglabym klamac.
    Ja tez czytalam kiedys, ze start sie opoznil, bo czekano na Prezydenta, teraz nikt nie chce o tym pamietac.
    Ja uwazam, ze PIS jawnie i swiadomie wykorzystuje te wdowy do zagrywek politycznych. A skoro tak bardzo chca prawdy, to moze JK powinien sam ujawnic te rozmowe telefoniczna. Natomiast on wysyla Macierewicza i Fotyge po swiecie z prosba o co? Czy naprawde jakis powazny kraj bedzie sobie dupe tym zawracal tylko na prosbe Jarka? No nie sadze. Zreszta Macierewicz i Fotyga odbyli spotkania w piwnicach polskich kosciolow w NYC i Chicago, spotkali sie ponoc z jakims republikanskim kongresmenem (swoj do swego ciagnie) i co? Nic. Przeciez kongresmen nie odmowi spotkania, bo to spotkanie go i tak nic nie kosztuje. Gdyby rzad polski wystapil z prosba o utworzenie miedzynarodowej komisji. To zupelnie inna sprawa, ale rzad polski nie ma podstaw do podwazania raportu, bo ten raport jest i tak delikatny. Omija przynajmniej sprawy bardziej kompromitujace, bo jakos mam wrazenie, ze takie tez sa.

    ReplyDelete
  9. Antares--> Dokladnie tak. Nic juz wiecej nie moge dodac do Twojego komentarza:)
    Prasa amerykanska i pewnie inna tez zaraz po wypadku pisala o epizodzie w Estonii, czyli swiat wie, tylko swiat nie ma powodu tej wiedzy oglaszac. Natomiast PIS sie domaga.

    ReplyDelete
  10. Anabell--> Wlasnie, pani Gosiewska co jakis czas wystepuje z kolejnymi watpliwosciami i straszy ekshumacja. A przeciez mogla jechac do Rosji i sama sobie zidentyfikowac, ubrac w odpowiedni garnitur i zwazyc zwloki meza. Nie zrobila tego, czyli podjela decyzje, a teraz powinna sie dostosowac do konsekwencji tejze decyzji. A jak nie, to owszem ekshumacja za wlasne pieniadze. Ile razy moga podatnicy placic za pogrzeb tego samego czlowieka?

    ReplyDelete
  11. Pana Gosiewskiego nie trawiłam regularnie i nie będę tu udawać, że go za coś ceniłam. W kwestii ekshumacji mam zdanie dokładnie pokrywające się z Twoim. Czytałam za to, że Rosjanie do tej pory nie przekazali nam oryginalnych czarnych skrzynek, tylko kilka kopii, ponoć różniły się długością nagrań, ocenę pozostawiam zainteresowanym tematem. Nie wszystko jest tutaj tak oczywiste jak przekazują nam w wiadomościach. Mi ten cały Smoleńsk podpada i uważam, że za naszego życia nie będzie rozwiązania tej zagadki. Weźcie pod uwagę, ze raport MAK zaczyna się od słów- Oceniamy tylko techniczną stronę katastrofy, a cały opiera się na pseudopsychologicznym bełkocie o naciskach.
    P.S. Boję się jednego, Pis-ory oraz ich zwolennicy mają bardzo radykalne poglądy na świat, rządzenie ludźmi i podejście do obywatela jako takiego, śledzę różne blogi, w tym te komentujące rzeczywistość polityczną, widzę, że coś się szykuje.
    P.S2. Matko ja nie mam na kogo głosować. PO jest do dupy, pis to oszołomy!

    ReplyDelete
  12. Ja czasem nawet mam wrazenie, ze niektore z Pan wykorzystuja swoje 5 minut. Dotychczas w cieniu mezow az tu nagle "Jestem slawna, jestem znana, jestem w telewizji!" Moze to nie tak? W kazdym razie niesmak :(

    ReplyDelete
  13. Aga_xy--> Ja na lotnictwie sie nie znam, pilotem nigdy nie bylam, wiec moge sie tylko domyslac i wypowiadac na podstawie tego co podaja do wiadomosci media. Nie sadze, zeby ktos z tych "blogerow politycznych" mial dostep do wiekszej dokumentacji niz media.
    Faktem jest, ze poniewaz wypadek mial miejsce na terytorium Rosji to Rosjanie musieli ten raport przygotowac. Trudno sie spodziewac po nich, ze napisza w raporcie "to my zlikwidowalismy Prezydenta i cala generalicje, bo nam sie tak podobalo". Chociaz taki raport pewnie ucieszylby PIS. Ja czytalam raport we wtorek w wersji angielskiej, bo chyba tylko te wersje tego dnia polecal Onet. Siedzialam nad tym 6 godzin, ale przeczytalam wszystko. Jest tam wiele danych technicznych, ktorych nie moge podwazac, bo sie na nich nie znam. Oczywiscie skoro raport ma stwierdzac przyczyny wypadku, to wiadomo, ze posuwa sie dalej i nakresla obraz psychologiczny, ale tez zauwaz, ze dane do nakreslenia tego obrazu dostali Rosjanie na srebrnej tacy od Polski.
    Faktem jest, ze start samolotu byl opozniony o 27 minut, nie da sie tego zaprzeczyc ani podwazyc. Faktem jest, ze general Blasik byl w kabinie pilotow, tam znaleziono jego cialo, kolejny niepodwazalny fakt. Faktem jest, ze pasazerowie (glownie ci na wysokich stanowiskach) nie byli zapieci pasami, to mozna stwierdzic po stanie cial, wiec znow trudno podwazyc. Faktem jest, ze Pan Prezydent mial juz historie wymuszania ladowania w warunkach niebezpiecznych, tego tez nie mozna podwazyc. Faktem jest, ze tamtym estonskim przypadku prezydent opuscil samolot ze slowami "jeszcze sie policzymy" a to wystarczajaco, zeby kolejny pilot czul sie pod naciskiem. I takich faktow jest wiele, albo przynajmniej duzo wiecej. Teraz pomysl gdyby samolot wystartowal punktualnie, gdyby wszyscy pasazerowie byli na swoich miejscach przypieci pasami, jak nakazuja przepisy bezpieczenstwa przy starcie i ladowaniu, gdyby general Blasik byl na swoim miejscu, gdyby prezydent nigdy wczesniej nie odgrazal sie pilotowi, nigdy wczesniej nie uzyl "spieprzaj dziadu" gdyby nigdy nie podkreslal, ze "samolot jest jego wlasnoscia" to nie byloby tych argumentow. Glownie zawinila polska bylejakosc (jak napisal bodajze p. Kuzniar) i tu sie nie ma czego czepiac, ani o co obrazac. Faktem jest, ze caly lot byl organizowany na wariackich papierach. Czy Ty wiesz, ze jak swiat na to patrzy to sie w glowe drapie jak ten kraj zwany Polska jeszcze dziala? Przeciez to obraz kompletnego bezprawia. A my placzemy o lampke wina, czy tez wczorajszy koniak, a moze piwo. Zamiast sie zastanowic kto rzdzi tym krajem i skoro tak sie traktuje bezpieczenstwo glowy panstwa, to na ile w tym kraju jest wazne bezpieczenstwo przecietnego obywatela? To powinno byc tematem wystapienia pani Blasikowej, czy tez Gosiewskiej, a nie pierdoly. Chca niech sobie nawet wlasnymi rekami rozkopuja te groby, ale TY zanim pojdziesz glosowac upewnij sie, ze nie bedziesz za to ich kopanie placic.

    ReplyDelete
  14. Beatta--> Wcale Ci sie nie dziwie, ze odnosisz takie wraznie, bo to tak wyglada. Kobieta, ktora stracila meza przez tyle niedopatrzen i zlaman prawa powinna sie raczej skupic nad tym jak to prawo egzekwowac, zeby smierc jej meza nie poszla na marne. Tak zachowuja sie powazne wdowy po powaznych mezach stanu, ktorzy zgineli na stanowisku pelniac obowiazki wobec panstwa. A nie 9 miesiecy po pogrzebie wychodza na forum publiczne zeby kwestionowac czyje cialo pochowaly. To jakas parodia mocno graniczaca z cyrkiem.

    ReplyDelete
  15. dla mnie to wszystko jest chore a Jarus najbardziej;wdowy ktore wstydu nie maja i chyba tez za grosz rozumu i wyobrazni;trumna jej za lekka byla....a czy jedna z druga pomyslala ze jej maz to kompletny w tej trumnie pewnie nie jest?moze nalezaloby jednej z druga obrazkowo przedstawic jak wygladaja ciala ofiar katastrofy lotniczej?zamiast sie cieszyc ze chociaz kawalek jej meza na tym grzezawisku znalezli to one teraz szukaja mozgu w dupie.Jest jeszcze jedna rzecz ktora mnie wkurwia na maxa;a mianowicie obwinianie Tuska za katasrofe(choc za nim tez nie przepadam)...bo on polecial wczesniej sam...a co mial kuzwa zrobic jak go ruskie samego wczesniej zaprosili...odmowic zeby poleciec z Leszkiem,ktory pewnie by odmowil wspolnego lotu,co juz mu sie przeciez zdarzylo wczesniej;gadanie ze gdyby byl jeden lot to wszyscy by wrocili(ciekawe skad takie gwarancje)....to co niby Tusk spowodowal ta katastrofe?...no pewnie sie jeszcze z ruskimi zmowil....ja pierdole,paranoja
    ja tam juz zadnych raportow nie potrzebuje i szczerze mowiac nie potrzebowalam;dla mnie sprawa jest prosta jak drut:Lesiu opoznil odlot,warunki atmosferyczne byly takie jak byly,ruskie lotnisko i jego wyposazenie tez do dupy;gorze panstwa nie przystawalo spoznic sie na impre a ze wszem i w obec byl znany z tego jak szargal tego pilota co mu sie postawil;wiec chlopcy w kabinie byli juz pod presja,potem jeszcze generalek wlazl do kabiny i nawet jak nic nie mowil to sam fakt ze tam byl to byl nacisk na pilotow;chlopcy probowali zrobic co mogli ale sie nie udalo;to tylko skutki skakania wyzej dupy przez braci Kaczynskich...szkoda tylko ze tak wielu niewinnych ludzi musialo ucierpiec przez ich glupote....czuje cos jednak w kosciach e to jeszcze nie koniec kolomyjki smolenskiej

    ReplyDelete
  16. Mamuska--> Jak zwykle, prawidlowo i rzeczowo:)) Jak Ty myslisz, ze Lech mogl leciec z Tuskiem??!! Mowy nie ma:)) Lech musial miec swoja wlasna wizyte, to nie wazne, ze nie byl zaproszony, wazne ze chcial i polecial... no zgoda, nie dolecial. Ludzi szkoda, bo zawsze szkoda, ale tego sie juz nie da cofnac.
    A zeby miec mozliwosc wyobazni jak moga wygladac zwloki po takiej katastrofie, to trzeba chociaz raz w zyciu leciec samolotem. Nie jestem pewna czy pani Gosiewska widziala samolot z bliska, na pewno zachowuje sie jakby nie miala pojecia.
    A ze to nie koniec, to wiadomo. O tym sie bedzie mowilo przez nastepne 100 lat i dopoki Jarek nie spocznie na Wawelu to beda co miesiac marsze zalobne. To nie moze tak normalnie z szacunkiem dla niewinnych ofiar przycichnac.

    ReplyDelete
  17. W kwestii mężowskiej samodyscypliny - wychodzę z takiego samego założenia jak Ty, że jak chłop się sam nie upilnuje to jest jego problem, a za to co potencjalnie narobi na osobności nie spowiadam się ja! Ma chłop rozum to niech zeń korzysta!

    Natomiast abstrahując od win poniesionych lub nie za tragedię 10.04.10 - to cokolwiek by nie napisali i na kogokolwiek winy właśnie by nie zrzucili to i tak życia tamtym ofiarom nie zwrócą!
    A całe te przepychanki, kto ile miał alkoholu we krwi, czyja śmierć była mniej ważna a czyja ważniejsza są dla mnie jakąś tragifarsą!
    Fakt jest jeden zginęli ludzie - już ich nie ma, nie spojrzą na ten świat swoimi oczami, a kłótnie o raporty chwały im nie doda!
    Natomiast lansowanie się i podjudzanie całej sytuacji przez polityków, szczególnie tych ze "sprawiedliwej" frakcji i jest wg. mnie karygodne!!

    ReplyDelete
  18. Żyję tu sobie wokół tych wydarzeń, no słucham czasem tych rewelacji, oglądam żony. I wiesz co? Mam już biegunkę połączoną z rzyganiem! A jeszcze wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica! Nie wytrzymam! Kocham moje małżeństwo w związku z tym całym samolotem. Marcin pracuje na wieży, poza tym dla prywatnych lotów trzepie w domu po kilkadziesiąt planów lotów dziennie, "przygotowuje te maszynki do lotów". Ja przez 10 lat pracowałam "przy samolotach". W moim domu nie ocenia się. Nie krytykuje. Nie wymądrza.Nie mówi się po prostu o tym. Z całej siły staramy się mieć do tego wielki dystans. I z otwartymi ustami słuchamy raz po raz, wypowiedzi milionów rodaków którzy stają się ekspertami od lotnictwa! Ja pierdolę! "gekon".

    ReplyDelete
  19. Zastanawiałam się właśnie czy te kobiety są przy zdrowych zmysłach. Ktoś im oszczędził oglądania , ze się tak wyrażę resztek, a one robią szum, że przyleciało troch mniej obywatela niż wyleciało. To po prostu wiercenie dziury tam gdzie nie trzeba:(

    ReplyDelete
  20. O własnie - to, czy pan B. procenty w krwi mial czy nie mial swiadczy tylko o tym, ze TANKOWAL W PRACY, a to, jak wiadomo, czynnosc zakazana, acz przy takiej ilosci nie majaca zbytniego wplywu na kumatosc i zdolnosc myslenia chlopa cokolwiek nie malutkiego.
    Czepili sie tej informacji i miela, miela, miela. A to nie ma zadnego znaczenia i moglaby sie pani wdowa po B. nie osmieszac, bo w tym narodzie (ani u tego zza Buga) akurat drink w pracy nie jest niczym szczegolnym, praktykowal nie jeden i pana gen. z pewnoscia nie potepi.

    ReplyDelete
  21. Ja już mam tego dość, wczoraj rozwaliłem sobie ryja, bo się potknąłem o katastrofę smoleńską. Leżała na bruku...

    ReplyDelete
  22. Elfii--> Masz racje, wszystko co sie robi wokol tej tragedii "nie wroci zycia" tamtym ludziom, ale mozna zrobic cos, skupic sie nad zapobieganiem podobnym wypadkom. Tylko w porowniani z pierwszym, to tego drugiego jakos malo.

    ReplyDelete
  23. Gekon--> Widze, ze Ty i Twoj maz jestescie akurat zorientowani w sprawach technicznych lotow, wiecie jak wyglada to od podszewki. Ale z tego co czytalam i slyszalam to technicznie akurat nie bardzo mozna tutaj cos zarzucic.
    Mnie w ogole nie chodzi o techniczna strone lotu, bo ja sie nie znam poza byciem pasazerem. Od spraw technicznych sa eksperci i oni sie wypowiedzieli, zadziwiajace, ze nikt nie podwaza ich oceny, a wszyscy sie skupiaja na zupelnie nieistotnych sprawach.

    ReplyDelete
  24. Nivejko--> Wlasnie o to mi chodzi. Patrze na to wszystko z punktu widzenia kobiety, matki, zony i za nic na swiecie nie pojmuje jak moje gmeranie w zwlokach ojca mojego dziecka, ma temu dziecku pomoc przezyc tragedie utraty ojca? To mnie przerasta.

    ReplyDelete
  25. Laki--> Tak, masz racje. Picie w pracy nie jest wskazane, jest wrecz zakazane, ale co z tego? W tym szczegolnym przypadku to akurat nie ma ZADNEGO znaczenia, winni nie zyja. Nie ma juz kogo ukarac, za picie w pracy.
    Ja moge zrozumiec i chyba rozumiem dlaczego Rosjanie o tym napisali, bo to dziala na ich plus. Ale po co sie tego czepiac po naszej polskiej stronie to nie pojmuje. Domyslam sie, ze w raporcie jest tylko odnotowany general B. ale poza raportem najprawdopodobniej istnieje dokumentacja w kwestii zawartosci alkoholu innych pasazerow. Jakos nie sadze, zeby pan general siadl sobie i samotnie popijal w czasie tej "wycieczki".

    ReplyDelete
  26. A mnie juz mierza te spekulacje, w ogole caly temat katastrofy pod Smolenskiem, dostaje gesiej skorki. Niedlugo rocznica, strach sie bac jak sie znow beda w tym babrac:((((

    ReplyDelete
  27. Volus--> Kryste!!! Ty uwazaj, bo tak bedzie przez kolejne dziesiatki a moze i setki lat!!! Toto bedzie lezalo na bruku, ale moze sie naucz omijac, bo szkoda facjaty:)))

    ReplyDelete
  28. Moniko--> Rocznica jest rzecza naturalna, nalezy ja czcic i pamietac. Ale tam sa pochody miesieczne, a gdyby PIS doszedl do wladzy, to kto wie czy nie wprowadzilby obchodow tygodniowych. Wyobrazasz sobie, co tydzien? w kazda sobote?

    ReplyDelete
  29. Te ciemne okulary to pewnie dlatego ze glupio spojrzec rozmowcom w twarz(bo wiadomo ze zmalowal).
    Co do katastrofy,obie stronuy zawinily,teraz trwa przepychanie brudow.I bedzie jak MAKiem zasial.Po latach dowiemy sie prawdy,tak jak to mialo miejsce z Katyniem.

    ReplyDelete
  30. tragedia smoleńska to taki doskonały temat zastępczy... walczyć z kryzysem? bezrobociem, bezdomnością? po co.. kiedy pyskówki w tv i radio na temat lotu, ktory nie powinien się odbyć wypadają znacznie lepiej i rozgrzewają...

    ReplyDelete
  31. MAGA--> W tych ciemnych okularach to wystepuja glownie nasze "damy":))) A z Katyniem, to w sumie nie bylo zadnej tajemnicy, kto chcial to wiedzial. Tyle tylko ze na oficjalne bicie sie w piers rosyjska troche czekalismy:)

    ReplyDelete
  32. Eulalio--> Oczywiscie, ze ta cala debata o niczym jest wygodna:)

    ReplyDelete
  33. Stardust a wiesz że Jaro nie odwiedził jeszcze GODNEGO miejsca pochówku brata? ;)
    jakoś mu nie po drodze było.może nareszcie na pierwszą rocznicę ruszy tyłek na Wawel?
    to co teraz CZĘŚĆ rodzin z Jarkiem na czele,wyprawia to już nie jest cyrk,to żałość absolutna.
    problematyczne jest jedynie to ,że spora część naszego społeczeństwa widzi w Jarku przywódcę, bo on jest taki jak oni-mściwy,zazdrosny i głupi.
    przy każdej kolejnej szopce wzrasta moj podziw dla Bronka i Donka ,za opanowanie , cierpliwość,i celowe , po pół kroczku, porządkowanie tej naszej polskiej stajni Augiasza.
    a Jarkowi i reszcie pajaców jedyne co się należy to potężny kop w dupę ,ale taki żeby czkawki dostali.
    zula

    ReplyDelete
  34. Ja mam taką teorię,że te czarne okulary są po to,aby nikt nie widział tych błysków nienawiści ciskanych przez żonę w stronę niewiernego.

    Co do katastrofy to pisowcy swoim zacietrzewieniem doprowadzą do tego,że społeczeństwo zacznie reagować alergicznie na samą wzmiankę o Smoleńsku.Ucierpią na tym Ci, którzy godnie pożegnali się ze swoimi bliskimi i chcą w miarę normalnie żyć dalej.
    Oglądałam ostatnio na TVN 24 program Babilon i jedna z pań wypowiadała się na temat tej rzekomej sztucznej mgły. Słusznie stwierdziła,że nawet gdyby to była sztuczna mgła to co z tego.Przy sztucznej mgle też się nie podchodzi do lądowania.
    A w ogóle to całe wyciąganie kolejnych bzdurnych argumentów przypomina mi, w dużym uproszczeniu oczywiście, zachowanie moich dzieci(i mam nadzieję,ze wybaczą mi porównanie do pisowców ;)
    Jak któreś coś zmaluje i jest winne to pierwsze przychodzi do mnie i próbuje mi udowodnić,że to wcale nie ono zaczęło,że zostało sprowokowane i kara należy się temu drugiemu.
    Klaudia

    ReplyDelete
  35. Ogólnie nie oglądam, nie czytam, nie mam na to nerwów, nie zdziwiłabym się gdyby znalazł się jakiś gość i odstrzelił kilku z nich żeby skończył się ten bełkot, pozdrowienia dla wszystkich

    ReplyDelete
  36. Kak Stalin goworit szto oficierow nie było , eto znaczit nie było nikogda , kak MAK goworit szto wodku pił , eto znaczit pił i to oczeń mnoga.

    "Po ataku Niemiec na ZSRR podczas wizyty gen. Sikorskiego w Moskwie (jesienią 1941 r.), na pytania gen. Sikorkiego i Andersa o los kilkunastu tysięcy polskich oficerów Stalin kłamał i starał się unikać jednoznacznej odpowiedzi, podobnie podczas rozmowy z płk Okulickim:


    Władysław Sikorski: „Poleciłem sprawdzić, czy nie ma ich w kraju, z którym mamy stałą łączność. Okazało się, że nie ma tam żadnego z nich, podobnie jak w obozach naszych jeńców w Niemczech. Ci ludzie znajdują się tutaj. Nikt z nich nie wrócił”. Józef Stalin: „To jest niemożliwe. Oni uciekli”. Władysław Anders: „Dokądże mogli uciec?”. Stalin: „No, choćby do Mandżurii”...
    Stalin: „Ja już wydałem wszystkie rozkazy, by ich zwolnić. (...) Nie wiem, gdzie są. Na co mnie ich trzymać? Może byli w obozach na terenach, które zajęli Niemcy, i rozbiegli się”. Szef sztabu płk Leopold Okulicki: „Niemożliwe – o tym byśmy wiedzieli”. Stalin: Myśmy zatrzymywali tych tylko Polaków, którzy są na niemieckiej służbie – odparł sucho Stalin i zmienił temat rozmowy." "
    (wiki)

    ReplyDelete
  37. Zula--> Bo to nie chodzilo o to, zeby go tam odwiedzac, ale zeby go tam pochowac. Tym sposobem cala dynastia ma juz grob rodzinny:))

    ReplyDelete
  38. Klaudio--> Wlasnie o to chodzi, ze przy tej calej aferze degraduje sie pamiec niewinnych ludzi.

    ReplyDelete
  39. EwaF--> No co Ty? Jak by ktos odstrzelil, to byloby wiecej ofiar i wiecej kolejnych powodow do teorii spiskowych.

    ReplyDelete
  40. Bezimienny--> A Stalin to jeszcze zyje???

    ReplyDelete
  41. Bezimienny pisze.
    A nie???

    Осип ;)

    ReplyDelete
  42. Na temat "tego" wydarzenia się nie wypowiem bo ma to w .....
    Pomysł z pozostawieniem miejsca nad komodą kupuje, może jak się kiedyś wkurczę na mojego byłego-obecnego to tez mu utnę, tak na pamiątke:-))

    ReplyDelete
  43. Dosadnie opisałaś ten "problem żon" :)))
    Zgadzam się z każdym słowem! :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...