Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, February 2, 2011

Zima stulecia:)

No to nam dalo popalic:)
Nie dosc, ze snieg lezy od ubieglego roku, to wczoraj juz bylo slisko. Wspanialy zostal w domu, ale ja musialam jechac do pracy. Zalozylam na buty kolczatki i zapitalalam jak 16tka:))
Wspanialy sie smieje, ze stukam tymi kolczatkami jak diabel po czelusciach piekielnych, ale ja mam gdzies stukanie, wazne, ze czuje sie bezpieczna i nie musze sie trzymac plotu jak ide.
Zreszta ja wyszlam z domu o 10:30 wiec nie bylo zle, co prawda juz bylo troche slisko, ale dalam rade.
Natomiast wiadomo bylo, ze pod koniec dnia zacznie sie gehenna, wiec wyszlam z pracy o 14tej i pojechalam do domu. Przy takiej pogodzie i tak nie ma ruchu, bo jak ktos nie musi to nie wychodzi z domu, a trudno zebym musem byla depilacja brwi, czy nawet wycisniecie wagra:)
Juz na stacji subway'a wiedzialam, ze nie ja jedna zdecydowalam sie na krotszy dzien pracy, bo w pociagu bylo bardziej tloczno niz normalnie o tej porze. Wiekszosc logicznie myslacych chciala wiec wrocic do domow zanim zaczna sie powazne problemu z dojazdem. Po drodze jeszcze wskoczylam do sklepu po swieza mozzarelle i przyjechalam do domu. Bylo slisko, czego ja w kolczatkach nie odczuwalam, ale widzialam jak ludzie posuwaja stopami w obawie przed poslizgiem.
W nocy slyszalam, ze cos pada, a jesli slyszalam to znaczy, ze to co padalo zamarzalo juz w powietrzu zanim spadlo i robilo halas uderzajac o szyby w oknach.
Nie jest dobrze, pomyslalam i spalam dalej:)
Rano byl problem z pociagami w NJ gdzie pracuje Wspanialy. Niby jezdzily, ale nie stawaly na wszystkich stacjach, to znow przez jakis czas w ogole nie jezdzily. Wspanialy zostal w domu.
Ja poniewaz nie mam na dzis zadnych klientek, jak tylko zapowiadaja takie problemy atmosferyczne, to jest absolutny zastoj w biznesie, tez jestem w domu.
Ale za to mam ubaw z aparatem, bo widoki za oknem cudne. Czegos takiego nie widzialam od lat.




Tak wygladaja osniezone drzewka u sasiada za moim tarasem.
A ponizej widoki z frontu domu:



To jest kawalek chodnika i jezdni tuz przed naszym domem.



Na pierwszym zdjeciu oblodzone schody prowadzace do naszego domu i na drugim kawalek balustrady z soplami.


Widok w glab ulicy. Jest dosc cieplo, bo rano jak wstalam o 6:30 to juz bylo 0C a teraz (dochodzi 11ta) jest bodajze +3 albo i +4 ale ciagle pada deszcz i jest slisko.



Udalo mi sie sfotografowac idaca sasiadke:) To jest mloda kobieta 30+ lat i ona nie stoi, ona idzie. Wiec mozecie sobie wyobrazic jak jest slisko.




Najbardziej podobaja mi sie jednak galezie drzew:))


I krzewy otulone zamarznietym sniegiem:)



I sople zdobiace przewody elektryczne.
A temperatura ma dzis dojsc do +7 wiec bedzie mokro i paskudnie, ale wieczorem i przez noc znow wszystko zamarznie i bedzie jazda bez trzymanki z rana.
Ale jutro musze isc do pracy, chocby tylko na kilka godzin, zobaczymy jak to bedzie.

32 comments:

  1. U mnie wczoraj też takie piękne drzewa były:) Ale nie jest ślisko, bo chodniki są zwykle posypane solą lub piaskiem. Takiego lodowiska jak na Twoich schodach to ja dawno nie widziałam :))

    ReplyDelete
  2. Zdjecia slicznosci:)U nas tez w nocy spadlo "troszke" sniegu w zwiazku z czym mam dzis snow day. Trabili o tym od poniedzialku wiec nadrobilam z robota wczoraj co by dzis sie nie martwic i nie gnac do roboty mimo wszystko aby skonczyc payroll wiec ludziska musza miec zaplacone na czas. Jest tego sniegu, nie powiem, deczko ale chyba mniej niz zapowiadali. U Ciebie jest cieplej i odwilz stad ta slizgawica i lod. Tu kiedys (w latach 90-tych) w Quebecu ogloszono kleske zywiolowa przez ten lod, bo tak oblodzilo linie wysokiego napiecia, ze sie zawalily i prowincja byla bez pradu bodajze przez tydzien. Mam nadzieje, ze takie cos Was nie nawiedzi, bo juz nie byloby tak wesolo:)

    ReplyDelete
  3. Madame--> Bo moja sasiadka niepotrzebnie odsniezyla schody:))) Jak wiadomo, ze bedzie padal marznacy deszcz, to nie nalezy odsniezac:)) tylko posypac piaskiem z sola. No ale zrobila co zrobila. Teraz Wspanialy posypal sola z piaskiem i to sie roztopi.
    W sumie wszystkie glowne ulice sa posypane, ale moja to jest boczna uliczka, wiec tutaj sami wlasciciele domow sa zobowiazani o to dbac, jak widac nie kazdy to robi;))

    A drzewa wygladaja slicznie:)))

    ReplyDelete
  4. Moniko--> Wiec wlasnie te oblodzone przewody sa najwiekszym problemem:) Ja sie smialam dzis ze Wspanialego, bo chcial kawy narobic "na zapas". Dla niego brak kawy to najwieksza tragedia:))) Ale mu przypomnialam, ze w razie czego mamy french press i kuchenka jest gazowa, wiec kawy na pewno nam nie braknie. Opamietal sie chlop w pore:))

    ReplyDelete
  5. Najważniejsze, że w Polsce nie ma śniegu :P :D
    Pozdrawiam Marcin.

    ReplyDelete
  6. Sopelkom się lubię przygladać, ale lodowisk unikam bo nie lubię.
    Od strony obiektywu straszsznie piękna ta zima:)

    ReplyDelete
  7. Zdjęcia niczym z filmu "Kewin sam w domu" :)
    Aż mi zimno brrr

    ReplyDelete
  8. Marcin--> OCZYWISCIE ze najwaznjejsze. Niech na calym swiecie wojna, byle polska wies zaciszna, byle polska wies spokojna:))

    ReplyDelete
  9. Sceneria bajkowa,pieknie to wyglada(przez okno:))))Nie zazdroszcze ludziom,ktorzy musza wychodzic z domu na ta slizgawice.U nas mgla i deszczyk.
    Coraz czesciej mysle o tym czy nie zapytac staryego indianina co trzeba odtanczyc zeby wiosna przyszla szybciej:))
    Dobrze ze masz te kolce,mimo wszystko uwazaj na siebie.

    ReplyDelete
  10. Magda--> Sopelki sa fajne, zwlaszcza w sloncu:)) Lodowiska tez nie lubie, dlatego sobie zamiast lyzew sprawilam kolczatki:)

    ReplyDelete
  11. Gosiu--> Nie jest zmino, temperatura dodatnia, to tylko wyglada tak mroznie. Gorzej z poruszaniem sie w pozycji pionowej:))))

    ReplyDelete
  12. MAGA--> Dzisiaj siedze na dupie i ani mysle wychodzic:)) Jutro bede musiala ruszyc na podboj swiata, ale to dopiero JUTRO:)))

    ReplyDelete
  13. Widziałam dziś tę waszą zimę w wiadomościach. nasza wydaje się pikusiem;)

    ReplyDelete
  14. Nivejko--> Wasza tegoroczna to faktycznie pikus w porownaniu z nasza:)) A ja widzialam dzis zdjecia z Bostonu i mam wrazenie, ze w porownaniu to moja nowojorska zima tez pikus:)))

    ReplyDelete
  15. straszne ,naprawde straszne,u mnie bylo juz cieplej i znowu sie ochlodzilo ale drzewa pomalu zaczynaja kwitnac :)miejmy nadzieje ze lato przynajmniej ladne bedzie ale Tobie chyba lato bez slonca nie grozi ;)

    ReplyDelete
  16. BN--> Lato bez slonca mi nie grozi:)) Nawet zima jest tutaj wyjatkowo sloneczna. Kiedys, gdzies wyczytalam, ze NYC ma blisko 60% slonecznych dni w ciagu roku. Oczywiscie "slonecznych" to takich kiedy nawet przy zachmurzeniu swieci slonce.

    ReplyDelete
  17. Star my to świetnie znamy, generalnie mam wrażenie, ze zamiast oceanu dzieli nas jakieś 10 kilometrów :) Pogoda identyczna :)

    ReplyDelete
  18. Zawsze mówię,że zima jest fajna, gdy ją pooglądać przez okno,no albo gdy się jest w górach - dużo śniegu i słonka.Ale zdjęcia wyszły świetne, dekoracja niesamowita. Gorzej tę dekorację mogą znieść przewody elektryczne.
    Miłego, ')

    ReplyDelete
  19. Aga_xy--> A moze nam po prostu blizej do siebie... tak mentalnie:)))

    ReplyDelete
  20. Anabell--> No fajnie jest jak czlowiek nie musi wychodzic z domu, chociaz mojego Wspanialego korci i oczywiscie musial isc polazikowac po okolicy:)) Ten chlop ma chyba owsiki:))) Ja tam siedze na dupsku i drutuje sweter.
    Mam nadzieje, ze juz najgorsze minelo i jak przewody wytrzymaly to juz nam nie grozi awaria elektryczna. Teraz juz te sople odtajaly, ale sa mokre, wiec znow wieczorem i w nocy przymarznie.

    ReplyDelete
  21. Swiat sie wywraca "do gory lapami". Takich anomalii pogodowych nie pamietaja nawet "przyslowiowi najstarsi ludzie" ......
    I kogo tu winic za te orkany, tornada, powodzie, oblodzenia....w Polsce maja ....Tuska - a my???
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  22. Stardaście, faktycznie niewesoło, ale nie tak źle jak tutaj: http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,9041821,Zima_w_USA,,ga.html.
    Widoki za to ładne, rób zdjęcia, oglądaj. W końcu zima nie będzie nas męczyła wiecznie.
    Dużo ciepła wszystkim życzę

    ReplyDelete
  23. Gdy dziś w naszej TV zobaczyłam ZADYMĘ w Chicago( ponoć tam apogeum )oraz doniesienia o ataku zimy na północne Stany, natychmiast pomyślałam, czy napiszesz o tym - no i proszę, jest nawet fotoreportaż!Ciekawe jak będzie u nas, bo już zapowiadano opady śniegu z deszczem, a było tak zacisznie, choć zimno.
    Kiedyś widziałam w TV film amerykański pt. Burza lodowa( chyba taki tytuł)i byłam wstrząśnięta grozą tego zjawiska, bo takich zimowych burz nigdy w Polsce nie było, ale obecnie, kto wie? O tym filmie przypomniały mi Twoje zdjęcia z oblodzonymi przewodami elektrycznymi - w fabule filmu bardzo dramatyczne wypadki z tym związane...
    I po co ja tu straszę? Zamiast życzyć Wam szybkiego odwrotu srogiej zimy, a Tobie jak najmniej przeszkód na drodze do pracy, a więc tego życzę :)

    ReplyDelete
  24. Ina--> Nie ulega watpliwosci, ze klimat sie zmienia, zawsze sie zmienial, a teraz dostal przyspieszenia:) Czy jest to spowodowane poczynaniami czlowieka? pewnie w duzym stopniu tak, ale skoro nie mamy na to wplywu (jako jednostki) to nie ma sie czym stresowac:) Trzeba brac jak leci:)))

    ReplyDelete
  25. Marku--> Ja bym powiedziala, ze nie jest tak zle, zeby gorzej byc nie moglo:))) Ten link, to jest w/g mnie tzw. fotografia dramatyczna, bo wlasnie nastawiona na dramatyzm obrazu. Oczywiscie, ze w czasie jak pada i zanim przyjedzie pierwszy plug to tak wyglada wszedzie, co nie znaczy, ze 3 minuty po zrobieniu zdjecia ten plug mogl przyjechac. Mogl tez nie przyjechac, ale tego nie wiemy. Ja gdybym w sobote zrobila zdjecia tylko przykucajac to te zaspy wygladalyby juz na duzo wieksze niz sa w rzeczywistosci.
    Ja tam biore poprawke na takie rzeczy;)) A prawda jest jak napisales, ze przeciez ta zima tez sie kiedys skonczy:))) Jest to niewatpliwie najciezsza zima jaka tutaj przezylam, ale chyba tez sie uda przezyc:)))

    ReplyDelete
  26. Kwoko--> Taka zadyme jak dzis w Chicago to my mielismy w drugi dzien swiat. Tak to wlasnie wygladalo, ze byl silny wiatr i do tego padal gesty snieg. Widocznosc prawie zerowa. Burze sniezna taka wlansie z blyskawicami mielismy bodajze w ubieglym tygodniu, sama nie moglam uwierzyc, ze widze co widze:))) Zamiec sniezna i blyskawice. Mam nadzieje, ze najgorsze przynajmniej chwilowo za nami i juz tym przewodom nic sie nie stanie, bo najgorsze to ogrzewanie domu by wysiadlo, a z tym bylby, nie powiem problem.

    ReplyDelete
  27. Stardust, litosci, zimno mi jak na to patrze :) Dobrze ze swistak przepowiedzial wczesna wiosne ;)

    ReplyDelete
  28. podobno zacofana wioska to taka gdzie głód smród i zabobony:( ale tego wszystkiego chyba jeszcze u was nie ma?

    ReplyDelete
  29. Anon--> Glod trzeba zwalczac jedzeniem, moze poszukaj pracy, jak bedziesz mial/a pieniadze, to kupisz cos do jedznia. Na smrod najlepsze i niezawodne jest mydlo i woda.. Z zabobonami nie pomoge, bo sie na nich nie znam, ale popytaj pewnie ktos doradzi.

    ReplyDelete
  30. to ja zdezydowanie już wolę swój snieg w chicagowie niż ten lód!!! brrrrrr.... 3m się pionu Stardust! :)

    ReplyDelete
  31. Evek--> Dzisiaj juz po lodzie na chodnikach nie ma ani sladu:)) Owszem gory sniegu na brzegach oblodzone, ale chodniki czyste. Zalozylam kolce jadac do pracy i tak stukalam, ze sie ludzie za mna ogladali:)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...