Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, March 8, 2011

Dzien Dnia

Tak mnie naszlo refleksyjnie, po Dniu Kobiet, ktorego akurat w Ameryce sie nie obchodzi mimo, ze to wlasnie Ameryka jest jego kolebka. Troche pogadalam, troche popytalam, bo ja ciekawa jestem DLACZEGO?
Dlaczego, skoro tutaj sie zaczelo, to dlaczego to swieto zostalo zapomniane?
Ano, wyjasniono mi, ze Dzien Kobiet sie, ze tak powiem zuzyl juz w Ameryce i jest niepotrzebny.
???
Byl potrzebny kiedy kobiety walczyly o rowne prawa, o prawo do glosu, o prawo do pracy, o prawo do rownouprawnienia, o prawo do... bycia czlowiekiem. A ze ponoc, bo ja tam w to nie bardzo wierze, juz staly sie czlowiekiem, uzyskaly te prawa, o ktore walczyly to teraz nie ma sensu obchodzenia Dnia Kobiet. Kobieta jest rowna mezczyznie pod wzgledem politycznym, spolecznym i obchodzenie swieta kobiet stracilo racje bytu.
No z tymi prawami to troche bym sie sprzeczala, bo dopiero co niedawno prezydent Obama podpisal uchwale, ktora gwarantuje kobiecie taka sama wysokosc wynagrodzenia jak otrzymuje mezczyzna jesli oboje pracuja na rownorzednym stanowisku. A wiec z tym rownouprawnieniem, to jak ze zniesieniem niewolnictwa, przypisuje sie to Lincolnowi, a co mowia fakty, to zupelnie inna sprawa.
Ale co tam, nie bede sie spierac o szczegoly, wystarczy, ze swoje wiem;)
I w tym moim "wiedzeniu" wiem rowniez, ze jak zarazy nienawidze wszelakich swiat, ktore sa Dniem.
Nie lubie Dni kobiet, mezczyzn, dziecka, funkcjonarjusza policji, gornika, hutnika, listonosza, babci, dziadka, wujka, ciotki, bibliotekarki, sprzedawczyni masla i produktow nabialowych, zmarlych, zakochanych, nienarodzonych, poczetych a niedokonczonych, lekarza, prawnika, grabarza, smieciarza itp itd.
No nie lubie, bo one moim zdaniem ublizaja ludzkiej inteligencji.
Jesli przyjme kwiaty w Dniu Kobiet to tym samym przyznaje, ze w pozostale dni roku nie jestem kobieta. A kim w takim razie jestem? sloniem? koniem? pomiotlem?
W Dniu Kobiet mam obowiazek, albo przynajmniej do dobrego tonu nalezy pozwalac sie obcalowywac i obsciskiwac panom, ktorzy na codzien sa gburami. Jesli ktos nie wierzy to odsylam do bloga Kielbasa Stories tam wlasnie Chris opisala jak zostala potrojnie cmoknieta przez pana, ktory w Tlusty Czwartek oskarzyl ja o pozarcie 3 paczkow, ktore sam byl zezarl. Dzentelmen cala geba!!! Ale w Dniu Kobiet, poniewaz Chamowi towarzyszyl gozdzik Chris musiala zagryzc zeby i przezyc cmokanie w policzek, w koncu Chris jest kobieta.
No szlag mnie zaraz trafi.
Podobnie jest z innymi dniami. Dzien Sekretarki, kurwa to jedyny dzien, w ktorym niejeden szef docenia swoja sekretarke!! W pozostale dni traktuje ja jak pomiotlo, ale w dniu sekretarki przychodzi z kwiatami, tudziez z czekulada. A wsadz se glupi chuju w dupe te kfiotki i popchnij czekulada!!
Dzien Gornika, owszem hucznie obchodzony, swiecony Barborka, balem i fanfarami, a moze by tak zamiast tego przeznaczyc pieniadze na podniesienie bezpieczenstwa pracy gornika.
Nie braboze, to by za duzo kosztowalo, wystarczy gornikom raz do roku zamydlic oczy jak to ich kochamy i doceniamy. Noz sie w kieszeni otwiera.
Dzien Dziecka, ten doprowadza mnie do czarnej rozpaczy, bo w tym dniu dziecku wolno to wszystko za co innego dnia dostaje lanie, albo przynajmniej zostaje wyzwane przez kochajacych rodzicow od glupkow i tlumokow. Jaka to krzywde robi malemu czlowiekowi? Nikt sie nad tym nie zastanawia. Wazne zeby swietowac, bo to tak ladnie wyglada.
Na szczescie dnia dziecka nie ma w Stanach, wiec bylam zmuszona traktowac moje dziecko tak samo przez 365 dni w roku. Jestem strasznym rodzicem.
Dzien Matki zlikwidowalam jak Potomek mial 13 lat, po prostu wyjasnilam, ze jestem matka codziennie od momentu jego narodzin i nie sa mi potrzebne takie dni.
Dzien zakochanych czyli Walentynki, przez pierwszy rok czy tez dwa Wspanialy dwoil sie i troil co by tu? jak by tu? Wreszcie widzac, ze chlop cierpi, powiedzialam, zeby sobie odpuscil, bo ja nie potrzebuje, wrecz nie chce. Jesli kocha, to mam nadzieje, ze kocha rowniez kazdego innego dnia i ten jeden dzien nie jest mu potrzebny, zeby o tym kochaniu pamietac.
Zreszta ja kwiatow dostawac nie lubie, takich cietych nie lubie, bo to kurwa tylko roboty potem z tym. Trzeba dbac, zmieniac wode, myc flakon, bo inaczej smierdza, a jak smierdza, albo zaschna to znaczy, ze nie doceniam. A kto by sie dobrowolnie wynajmowal do takiej roboty?
Ja nie chce, za leniwa jestem. Potomek mi raz odstawil taki cyrk i przyszedl z tuzinem roz, bez okazji, ale mimo wszystko, robota ta sama.
Podziekowalam, owszem, ale zaraz potem wyjasnilam, ze bardzo prosze - nigdy wiecej.
Tak samo zadnego sensu nie ma Swieto Zmarlych. Po pierwsze zmarlym i tak ganc pomada, a wiec jest to jedno z najbardziej komercyjnych swiat dla poprawienia wizerunku zywym, a niewiele ma wspolnego z pamiecia o zmarlych. W styczniu minela 20 rocznica smierci mojej Tesciowej, przez te 20 lat Tatek (tesc) odwiedza grob z czestotliwoscia raz w tygodniu, nie bywa na grobie tylko wtedy kiedy wyjezdza gdzies na dluzej niz tydzien, lub jak byl przez 3 tygodnie w szpitalu. Teraz wlasnie pojechal na 3 tygodnie na Floryde, odwiedzic brata tesciowej, przed wyjazdem pojechal na cmentarz "zameldowac Helen" ze wyjezdza i rowniez pierwszego dnia po powrocie pojedzie na cmentarz opowiedziec o wizycie u jej rodziny.
Czy Tatkowi jest potrzebne Swieto Zmarlych?
Raczej nie, bo dla niego takie swieto jest i tak raz w tygodniu.
Rozumiem idee swiat religijnych i mimo, ze nie jestem religijna to traktuje je jako tradycje.
Lubie rocznice slubow, urodziny, bo to sa dni konkretne, przypisane do jednej osoby, a nie jakiejs grupy spolecznej, lub wybrancow. I bardzo mi milo jesli ktos pamieta o moich urodzinach, nie wyobrazam sobie, zeby Wspanialy zapomnial o rocznicy slubu, ale pamietac o Walentynkach, to przeciez zadna sztuka, jak wszystkie media trabia o nich przez miesiac przed czasem.
A w ogole to czy nie lepiej byloby, gdybysmy na codzien cenili w drugim czlowieku czlowieka?
Gdyby dziecko bylo kochane zawsze i rodzice mieli dla niego czas i cierpliwosc nie tylko w jeden dzien do roku. Gdyby kobieta byla zawsze kobieta i byla otaczana szacunkiem, takim codziennym drobnym jak ustapienie miejsca w autobusie, tramwaju czy pociagu, jak potrzymanie otwartych drzwi gdy wychodzi obladowana zakupami ze sklepu.
Czy nie lepiej byloby gdybysmy zawsze cenili prace hutnika i policjanta, prace listonosza i sprzataczki, gdyby odnosic sie do nich z szacunkiem i usmiechem, jak do ludzi, bo przeciez sa LUDZMI.
Czy nie lepiej byloby na swiecie gdyby pamietac o starych dziadkach nie tylko w dzien babci. Domy starcow na calym swiecie sa pelne starych ludzi wyczekujacych na wizyte najblizszych, wielu z nich nigdy sie nie doczeka... a czasem wystarczy tylko telefon.
Czy nie lepiej by sie zylo jakby usmiech i zrozumienie panowaly po obu stronach lady nie tylko sklepow markowych ale rowniez zwyklego stoiska z pietruszka.
Dopoki nie potrafimy w drugim czlowieku zobaczyc czlowieka, to nic nam nie pomoga te wszystkie dni, za pomoca ktorych tylko staramy sie poprawic swoje wlasne samopoczucie, podkolorowac swoj wlasny wizerunek.
Badzmy ludzmi na codzien, juz od teraz, od tej chwili...
Oglaszam kazdy dzien w roku Dniem Czlowieka.

53 comments:

  1. haha, ale zes pojechala:)))
    etam - ja patrze na to inaczej - nie to, ze kobiety swietuje sie w dzien kobiet, a w inne dni to sa podludzie i pomiotla - tylko tak: codziennie sa cudowne swietne i sliczne - a dodatkowo jest dzien, w ktorym sa super cudowne, swietne i sliczne.
    A kazda okazja zeby dostac prezent jest dobra;)
    Ja tam lubie rozno-swiateczne kwiatki, czekoladki, laurki i karteczki. Jakby je dostawac codziennie, toby sie przejadly;)

    ReplyDelete
  2. Ja tam na Dzień Kobiet dostałam pasztet, ogórki kiszone i porządny chleb, więc nie narzekam ;)
    Z resztą zgadzam się z Anią, tylko niestety niektórzy traktują to na odwrót - TYLKO w ten dzień są prezenty i kwiatki. Ogólnie wszelakie Dni mi nie przeszkadzają o ile są traktowane z dystansem, a nie z musem.

    A na ucho Ci powiem, że Moja Rodzicielka Cię podczytuje :)

    ReplyDelete
  3. własnie chciałam napisać: AMEN ale mnie Aneta uprzedziła! ;)))

    dobrze napisane Stardust!!!

    ReplyDelete
  4. Ogólnie i szczególnie masz w 100% rację,ale ludzie są tylko ludzmi i potrzebują "wsparcia duchowego" jako osobniki stadne. I takim potrzebne są takie wspólnie obchodzone Dni. Mnie akurat wszelkiej maści "Dni" są na plaster, ja ich nie obchodzę, co gorsze, mam zwyczaj robienia prezentów ot tak, bez okazji a z okazji często ograniczam się tylko do złożenia życzeń. I Imienin też nie uważam za okazję, ale urodziny- tak.
    Star, 75% polskiego społeczeństwa nie rozumie tekstu, który czyta, więc skąd mogą wpaść na to, by cały rok z atencją odnosić się do kobiet?A gdy jest ten oficjalny "Dzień Kobiet" to widzi ciołek,że inni kupują kwiatki i on też nagle sobie przypomina,ze w jego otoczeniu są kobiety. Po wielu latach utrwali to sobie i może nawet zrozumie, że ta istota, będąca jego zoną jest KOBIETĄ. I to jest pożytek z Dnia Kobiet.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  5. Słusznie!
    Dzień Człowieka to brzmi dumnie!

    ReplyDelete
  6. strasznie mi się podoba ten post, zgadzam się w 100%!

    ReplyDelete
  7. Ogólnie zgadzam się z Tobą w 100%. Każdego dnia Dzień Człowieka. Ale niestety nie żyjemy w idealnym świecie i jak napisała Anabell te dni są taką okazją do nauczenia tych , którym daleko do bycia "człowiekiem" na codzień, że być może trzeba być milszym dla wszystkich dookoła, bo każdy jest "kimś". A szczególnie te dni babci i dziadka są ważne, bo jak sama napisałaś są tacy, co bez tego święta wogóle nie pamiętają , że mają takie osoby w rodzinie.

    Osobiście tak jak ty "wyrosłam" z tego typu świąt i w rodzinie obchodzimy je symbolicznie, o tyle , o ile "wypada", czyli dla tych , którym to święto się nie "znudziło".

    ReplyDelete
  8. Star masz racje jak zwykle w tysiacu procent a nie tylko w stu.Co z tego,ze jeden z drugim,czy trzecim nagle se przypomina o jakims swiecie.TO nie jest sztuka docenic czlowieka kilka razy w roku.Na codzien trza se okazywac milosc i szacunek a to juz wielka sztuka.U mnie w domu nie ma zadnych cyrkow zwiazanych z urodzinami,bo od kad jestesmy w Belgii caly cyrk imieninowy umarl smiercia naturalna-tu sie nie obchodzi.Urodziny z calym cyrkiem czyli tortem ,swieczkami i prezentami to tylko maluchom robimy bo to jeszcze frajda dla nich;ale tez tylko w gronie rodzinnym.Starsze dzieci juz na szczescie wyrosly z tego cyrku i wola isc do kina z tej okazji.Moj osobisty Pan Maz dostal zakaz kupowania jakichkolwiek kwiatow z okazji wczorajszego i dzisiejszego dnia.Kasy kupe trzeba wydac na taki bukiet a po tygodniu i tak laduja w koszu.Dla mnie to jednoznaczne z tym jakbym wziela 50-60 euraczy i ciepla do kominka.Mozna ta kase spozytkowac w bardziej rozsadny sposob.Bzdurnych prezentow tez nie uznaje,bo co z tym potem robic?Zyczenia i owszem sa mile bo to oznacza ze ktos o tobie Wracajac do zyczen ,to wszystkiego naj dla ciebie Star i Wspanialego z okazji dzisiejszej rocznicy.

    ReplyDelete
  9. Nareszcie ktoś to napisał. Wszelkiego rodzaju dni czegośtam to totalna bzdura, której głównym zadaniem jest czyszczenie własnych sumień nabijając kasę handlowcom.

    ReplyDelete
  10. Jak zwykle trafiłas w sedno. Co z tego, że chłop się otrząśnie parę razy w roku i przyniesie wiecheć i bombonierkę, skoro przez cały rok na własną żonę/konkubinę/partnerkę czy narzeczoną nie zwraca uwagi, a jak zwraca to po to żeby burknąć że wolałby schabowego zamiast niedogotowanego wg niego makaronu:).

    ReplyDelete
  11. ale to jest jakaś bzdura że dzień kobiet, dziecka, matki i strazaka powowoduje że tylko w te dni się docenia kobiete, matkę i strażaka. kwiaty dostaję bardzo często. w dzień kobiet także. bo lubię. z facetem który by mnie przez rok poniewierał a w dzień kobiet przyniósł kwiatka bym po prostu nie byla. ale to nie jest problem święta. tylko tego z kim jesteśmy :)

    ReplyDelete
  12. Amen. Git. I inne temu przynależne wyrazy uznania!
    Owijanie w bawełnę, jak to jednego dnia jesteśmy do dupy, a już następnego odświętnie idealni... udowadnia, że głupota ludzka granic nie ma i wcale nie zapowiada się, żeby mogło być inaczej.
    Święta są fajne, kiedy są dodatkiem, takim bonusikiem, ale już w momencie robienia z nich stricte JEDYNEJ OKAZJI do uśmiechu, wyrazów sympatii, podarków jest jakimś obłędem.
    I jeszcze tylko na koniec - za Twoją charakterystykę Święta Zmarłych powinnaś jakąś statuetkę dostać, bo szlag trafia, gdy spogląda się na kwiaty i znicze wielkości i ilości ogromnych, ustawianych pokornie jednego dnia, gdy tymczasem przez cały rok nikt przy grobie nie stanął. O.
    Pozdrawiam ciepło

    ReplyDelete
  13. Dołączam do grona "AMEN" :))
    Mnie nawet niekoniecznie są potrzebne huczne obchody moich osobistych rocznic.
    Ale powiem szczerze, że jest coś w tych świętach ogólnonarodowych czy międzynarodowych, że tego kwiatka to ja jednak lubię otrzymać, chociaż mogę bez tego żyć :).

    ReplyDelete
  14. pięknie to ujęłaś :) popieram w 100%

    ReplyDelete
  15. Ania_2000--> Jak lubisz to fajnie, ja tez lubie od najblizszych, ktorzy i tak wiem, ze kochaja i cenia na codzien a nie tylko przy okazji kalendarzowej:))) No mam uraz do tych wszelakich dni i tyle:)))

    ReplyDelete
  16. Koala--> Pasztet i ogory kiszone brzmi pieknie!!!
    Ja tak na ucho podpytam, czy jak Rodzicielka podczytuje, to znaczy, ze ja sie jednak powinnam zachowywac? Bo wiesz, ja juz nie bardzo umiem:)))))))))))

    ReplyDelete
  17. Evek--> Nie przejmuj sie, tu sie mozna powtarzac:))

    ReplyDelete
  18. Anabell--> Ubawilas mnie tym "ciolkiem" jakos mi sie zapomnialo to slowo, wiec dzieki za przypomnienie. Ja mysle, ze to nie tylko w Polsce 75% nie rozumie czytanego tekstu, ja sie mocno obawiam, ze 75% rodzaju ludzkiego zamieszkujacego Ziemie nie rozumie, nie potrafi, nie kojarzy, nie mysli, nie odroznia...no generalnie taka umyslowa wegetacja.
    Widzisz Ty masz dobrze, bo juz nie pracujesz, ja tez, bo tutaj nie ma tego zwyczaju, ze przychodzi pan Zdzicho w towarzystwie Henia i Edka i funduja wszystkim paniom cmoki osmarkanym wasem:))) Bleeeee :)))

    ReplyDelete
  19. Nivejko--> Milo mi, bo tak sobie mysle, ze jak juz wszyscy bedziemy zachowywac sie jak LUDZIE to i pies i kot na tym skorzysta, bo Czlowiekowi nie bedzie wypadalo kopac psa, czy kota, strzelac z procy do ptakow itp.

    ReplyDelete
  20. Kiciu--> Na swiecie jest tyle zla, bolu i krzywdy, ze mam wrazenie takie dni tylko podkreslaja te przepasc miedzy swietem a zwyklym dniem i dlatego nie lubie tych swiatecznych Dni, kiedy na 24 godziny zawieszamy topor, piesc, zawisc, zazdrosc i nienawisc bo "jest swieto". No hipokryzja jak sie patrzy. A najbardziej mnie wkurza jak przed Dniem Matki ludzie na ulicy zycza sobie "happy Mother's Day" no ja przepraszam, ale jesli juz to jest to swieto Matki i jej Dziecka, a nie sprzedawcy gazet i moje:))))))))))

    ReplyDelete
  21. Mamuska73--> Siostro:))) Jak my podobnie myslimy i odbieramy takie rzeczy:) Moj Potomek ostatnie urodziny z tortem i gromadka rowiesnikow mial jak konczyl 12 lat. Pozniej juz nie chcial. Urodziny obchodzimy zbierajac sie razem na obiad, zeby posiedziec, pogadac, byc razem. Prezentow tez juz nie ma, bo w sumie kazdy sobie kupuje co chce, czy tez potrzebuje sam, nie czekajac na okazje. Jest radosc spotkania i to wszystko. Owszem jak ktos dozyje jakiejs znacznej liczby, to sie robi wieksza impreze, tak jak byly 80 urodziny Tescia, ale to juz jest WIEK, ktory mozna celebrowac.

    ReplyDelete
  22. Mamuska73--> No i myslalam i myslalam, az zapomnialam:)))) Wszystkiego najlepszego dla Ciebie bo to TWOJ dzien:)) I dziekujemy oboje.

    ReplyDelete
  23. Volus--> Alez oczywiscie, ze to komercja i nic poza tym. Moge sie nawet z tym zgodzic, bo ekonomia musi sie jakos krecic, ale ilu mezow wraca do domu z kwiatami dla zony tak bez okazji? poza Dniem Kobiet? Pewnie niewielu, a w Dzien Kobiet kwiaciarnie nie wyrabiaja i co najgorsze to pracownikami kwiaciarni sa glownie kobiety, ktore tez niby powinny miec swieto:)))))

    ReplyDelete
  24. Kachna--> Dokladnie o to mi chodzi, kochaj mnie i odnos sie do mnie z szacunkiem na codzien, to moze i ten swiateczny kwiatek nie bedzie parzyl w reke. Chociaz mnie kwiatek zawsze jakos nie lezy:)))))))))

    ReplyDelete
  25. Spt--> Oczywiscie, ze to jest problem tego kim jestesmy, ja wcale nie napisalam inaczej. Ja nawet na koniec zaapelowalam, zebysmy byli dla siebie ludzcy kazdego dnia.
    A juz udowadniac, ze nie bylabym z kims, jakby mnie nie traktowal odpowiednio to ja chyba nie musze;))))))))))))))))))) Fakty w tym wypadku mowia same za siebie:D:D

    ReplyDelete
  26. Granato--> Wierze w to, bo chce wierzyc, ze jest wiele takich rodzin gdzie swieto jest tylko milym dodatkiem, bonusikiem, jak ladnie napisalas. Ale tez ile jest domow, w ktorych do poznych godzin nocnych czeka kobieta z gromadka dzieci na wracajacego sponiewieranego czczeniem JEJ swieta meza? Moze nawet taki wyjmie z teczki rownie sponiewierany gozdzik... ech.
    No i te plonace od luny swiec cmentarze... jednego dnia w roku. Wiesz co? Moj tesc oprocz tego, ze odwiedza grob tesciowej raz w tygodniu, to ilekroc przejezdza obok cmentarza, a tak sie sklada, ze robi to dosc czesto, to zawsze mowi "Hi Helen" to juz jest naturalny odruch. Jak go odwiedzamy i razem jedziemy na grob, to on zawsze mowi "zobacz kogo ci dzis przywiozlem" To jest pamiec.

    ReplyDelete
  27. Iw--> I nie ma w tym nic zlego, ze lubisz:) Kazdy z nas jest inny i ma prawo byc inny, to wlasnie ta innosc powoduje, ze swiat jest ciekawy. Ja tylko wyrazilam moje zdanie, przemyslenia i tyle:)

    ReplyDelete
  28. Stardust,

    masz absolutnie rację. W całej rozciągłości. Mimo że strasznie lubię COŚ dostawać, nawet cięte kwiatki wprawiają mnie w zachwyt. Oooo, proszę, wczoraj wzruszył mnie tulipan od sąsiada-dzentelmena, lat 7. ;D

    ReplyDelete
  29. Wiesz co Star? Miłego dnia! I tak każdego dnia! :)

    ReplyDelete
  30. Nie to, ze zwykle sie z Toba nie zgadzam, ale dzis zgadzam sie w calej rozciaglasci, no po prostu lepiej bym tego tekstu nie napisala! Nie cierpie tych wszystkich swiat, malo tego tez nie zycze sobie zadnych kwiatow czy prezentow, Dnia Dziecka tez nie obchodzimy, moje dzieci chyba tak samo sa "swiatle" jak ich mama, bo nigdy sie nie skarzyly. Urodziny i rocznice jak najbardziej, bo tu wlasnie, jak napisalas, chodzi o pamiec. Nie potrzebuje prezentow ale lubie te dni spedzac z rodzina, np wyjsc na wspolny obiad, bo zwykle to sie wszyscy rozmijamy w tym codziennym pedzie i wspolne obiady to rzadkosc. Dzis wlasnie moja corka ma 18 urodziny, pojdziemy gdzies cos zjesc razem, przynajmniej nie trzeba gotowac;)))))A Dzien Czlowieka i Szacunku - jak najbardziej. 365 dni w roku:)

    ReplyDelete
  31. Pięknie to napisałaś. :))
    Wszystkiego najlepszego - wszystkim. Z okazji!
    :)

    ReplyDelete
  32. Tak sobie pomyslalam ze te wszystkie dni-dziecka,matki,sasiada...........itd.
    Zostaly stworzone na potrzeby marketingu,w takie dni lepiej zchodza kwiaty,zabawki i inne swiecidelka,a i w restauracjach jest wiekszy ruch.
    Masz zupelna racje ze ludzie pamietaja w takie dni bardziej o swoich bliskich,nie z potrzeby serca,tylko ,bo tak wypada.A rok ma ich 365 jak slusznie zauwazylas.
    Moj Piekny daje mi kwiaty bez okazji i nie sa to ciete,podobnie jak Ty nie lubie dostawac kwiatow cietych,moim zdaniem to marnotrawstwo,tydzien -dwa i trzeba je wypieprzyc,dostaje kwiaty w doniczce i takie,ktore moge posadzic na ogrodzie.
    Pamietam jak to bylo za komuny:klapa-ronsia-buzka-gozdzik:)
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  33. Anulla--> Kwiat od 7-letniego dzentelmena tez mnie rozczulil, nawet przez samo czytanie o tym. Jednak warto wierzyc w ludzi jesli gdzies sa rodzice, ktorzy ucza dzieci takich wlasnie gestow.

    ReplyDelete
  34. Aga_xy--> I nawzajem i z usmiechem:))

    ReplyDelete
  35. Moniko--> Najlepszego dla Corki!!!
    Ja tez lubie wlasnie takie celebracje gdzies w restauracji, gdzie mozna milo posiedziec, pogadac. Tylko urodziny Wspanialego sa zawsze w domu, bo dzieciaki przyjezdzaja wczesniej i mozemy ze soba spedzic wiecej czasu. Na luzie, bez restauracyjnego pospiechu. W tym roku za to celebracja urodzin przeniosla sie ze wzgledu na Mala wnuczke do domu syna i tez bylo fajnie. Troche za ciezko bylo by im przyjechac do nas z 5-miesieczna Mala.

    ReplyDelete
  36. Akwarelio--> Z okazji i bez okazji najlepszego dla wszystkich:)))

    ReplyDelete
  37. MAGA--> Pamietasz chyba jak Wspanialy sadzil kwiatki w doniczkach na balkonie w ubieglym roku. Takie wlasnie kwiaty lubie, ktore daja mi radosc przez cale lato i nawet jak troche pogledze, ze musze je pozniej podlewac, to jednak radosc jest wieksza. Wszelkie celebracje w gronie osob, ktore zawsze sa mile i kochaja sprawiaja mi radosc, ale te wymuszone kwiaty od kierownikow, dyrektorow, ktorzy na codzien nie doceniaja naszej pracy. To jest mi zupelnie nie potrzebne do szczescia. Niech sobie taki pan idzie najpierw do zony i ja doceni, ale najczesciej to najpierw sa kobiety w pracy, pozniej kochanka a na koncu zona:)))))))))))))

    ReplyDelete
  38. A za tymi swietami stoi potezny przemysl, ktory stara sie napedzic sprzedaz kolejnymi Dniami.... Nie ma celebracji nie ma kasy - biedne kwiaciarnie, pamiatkarnie i co tam jeszcze... Szczegolnie Walentynki w tym przoduja. A wy strajk oglosiliscie - chyba ze po kryjomu kupujecie bez Dnia. Ja tak robie.

    ReplyDelete
  39. Pila--> Ja kupuje kiedy mam ochote, kiedy mam potrzebe, ale na pewno nie wtedy kiedy mi kalendarz nakazuje:))) Ja tylko choinke mam w domu zgodnie z kalendarzem i to tez nie zawsze, bo mialam juz kilka swiat bez choinki.

    ReplyDelete
  40. Zgadzam sie ze wszystkim, i bede walczyla o zniesienie Dnia kobiet..... kiedy przekonam sie, ze my kobiety bedziemy umieszczane na listach wyborczych za to co mamy w glowie, a nie miedzy nogami- czyli bez parytetow!!! i kiedy dzieciaki w przeszkolu na zadanay temat - narysuj CZLOWIEKA - narysuja go z kobiecymi cechami.
    Usciski

    ReplyDelete
  41. ahhh dzięki Ci Star, spijałam każde słowo i każde zdanie!
    miło wiedzieć, że nie jestem na tym świecie jedynym "odszczepieńcem", który nie lubi świętować w dzień Walenty, kobiet, dzieci chomika itd. zdecydowanie drugiego człowieka powinno się cenić każdego dnia po prostu za to że jest!

    ReplyDelete
  42. Ina--> Tu nawet nie chodzi o zniesienie, niech sobie swietuje kto chce, ale niech to swieto nie bedzie dniem hipokryzji:))
    Masz swieta racje z dzieciakami rysujacymi czlowieka, jakos w 90% ten czlowiek jest w portkach i krawacie:))))

    ReplyDelete
  43. elfii--> Nie jestes "odszczepiencem" jestes tylko "pierdolnieta inaczej" :))))))))) Nie wiem na ile to pocieszajace, ale milo mi Cie widziec w tym samym obozie:))))))))

    ReplyDelete
  44. Star wzruszylas mnie prawie do lez...dziekuje za siostre(szczegolnie) i za zyczenia,spadam swietowac inaczej niz to przyjete zwyczajowo

    ReplyDelete
  45. Star - to zaszczyt bujać w obłokach w Twoim towarzystwie!!

    ReplyDelete
  46. Elfii--> Kochana, ale kto mowi o oblokach??? :))) Ze mna w oblokach? to raczej nie mozliwe;)

    ReplyDelete
  47. ja popieram ten człowieka co by to nie było :-)

    ReplyDelete
  48. Witam,Chris z Kielbasa Stories tu. Pan Prezes (ten od goździków, pocałunki i pączki)chyba jest pod wrażeniem mnie (czy ze mną) i moimi pocałunkami bo jesteśmy zaproszeni do niego w niedzielę na obiad :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...