Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, March 20, 2011

Skonczylam!!

Nareszcie wczoraj skonczylam blankiet dla wnuczki. Z tego wszystkiego zrobilam wiekszy, wiec w sumie trwalo to 3 tygodnie, ale jest:) Ma wymiary 135 x 120 cm i o malo mnie nie wykonczyl.
Szydelkowanie zwlaszcza w dwie nitki jest upierdliwe i dzis boli mnie dlon:(
Ale to minie, mam nadzieje. I teraz wiem, ze lepiej robic takie cudenka dla noworodkow, bo mniejsze.

Tak wyglada w calosci.

Tak wyglada prawa strona sciegu.


A tak wyglada lewa, czyli w sumie jest to blanket dwustronny, bo ta strona tez mi sie podoba:)


A calosc jest zrobiona na takim urzadzeniu "loom plaski".
A teraz czekam na pochwaly, bo tyle sie przy tym narobilam, ze mi sie naleza;))
W sumie to sie bardzo szybko robi, ale ma jedna wade, nie da sie tego zabrac do pracy, wiec zostaly mi tylko ranki i wieczory po 2 godziny, a to troche malo. Na szczescie sa jeszcze weekendy.

Dla zainteresowanych robotkami na loomie wstawiam link do instrukcji:
http://www.youtube.com/results?search_query=loom+knitting+instructions&aq=1
Mozna tez wpisac w google "knitting on loom" i tez wyskakuje duzo informacji.

77 comments:

  1. Utalentowanaś! Takim narzędziem to bym sobie najwyżej plecy mogła podrapać, a nie kocyki dziergać...

    ReplyDelete
  2. Piekne i slodziutkie.... a TY niesamowicie wytrwala i przezdolna!
    Chyle czola

    ReplyDelete
  3. Stardust, po polsku to sie nazywa koc/kocyk albo pled.
    Blankiet to taki kawalek papieru, ktory wypelniasz, np. przelew pocztowy albo bankowy.

    Przypomnialo mi sie, jak sie usmiechalismy (niezlosliwie) nad listami wujka, ktory wyjechal do USA w 1939, kiedy pisal np. "mamy samochod, ale nie jezdzimy duzo, bo gasolina droga" :)

    ReplyDelete
  4. No to zdałaś egzamin na babcię! Wyszło to bardzo ładne i faktycznie obie strony wyglądają ładnie.I ten rozmiar na dłużej wystarczy.Bardzo sprytne te urządzonka do dziergania.No to niedługo zrobisz dla malutkiej sukienusię i kapelutek.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  5. Bardzo ładny kocyk! Mnie strasznie męczą takie wielkie robótki, więc mój podziw jest naprawdę szczery!
    Mam nadzieję, że rodzice docenią, a maluch będzie pod tym należycie dogrzany :)
    No i Czarownica ma rację a propos "blankietu" :)))

    ReplyDelete
  6. Aneta--> Masz racje, do drapania plecow tez sie to nadaje:))

    ReplyDelete
  7. Ina--> Dzieki:) I wiesz, to takie bardzo puszyste jest i dosc grube chociaz przewiewne, bo scieg jest luzny.

    ReplyDelete
  8. Czarownico--> :))))) Juz mnie raz poprawialas z tym blankietem, ale mi sie zapomnialo. Wiesz, ja taka wlasnie ciotka z Ameryki jestem. Zobaczysz kiedys, ze po 26 latach to nie jest tak latwo i nie zawsze odpowiednie slowo przychodzi do glowy. Niestety, jak sie jezyka nie uzywa na codzien, albo uzywa jak ja "blogowo" to slowa uciekaja z pamieci;)))

    ReplyDelete
  9. Anabell--> Wlasnie siedze i mysle co by tu jeszcze udziergac, bo mi zostalo sporo wloczki z tego KOCYKA:)))) Musze cos wydumac, albo poszukac jakichs wzorow:)) Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  10. Iw--> Cieple to jest, bo jak robilam brzeg i musialam trzymac KOCYK :))) na kolanach, to owszem grzeje.

    ReplyDelete
  11. A jeszcze a propos blanketu-kocyka, to czy Was nie razi jak Polacy, ktorzy nigdy nie wyjechali z Polski uzywaja angielskich slow?? Tak z ciekawosci pytam, bo mnie razi:)) Ja to przynajmniej mam dobry powod do tego zeby zapomniec;)

    ReplyDelete
  12. Piękne to... cokolwiek to jest ten blankiet;)

    ReplyDelete
  13. Star, poprawiam, bo prosilas wszystkich, zeby poprawiali.

    Nie wiem czy za 20 lat nadal bede mieszkala w UK, jest jeszcze wiele innych opcji, ktore mi sie podobaja. A ze slownikiem (nie tylko polskim, rosyjckim i niemieckim rowniez) juz mam problem w pewnych sytuacjach, np. jak mi przyjdzie polskojezyczny pacjent do pracy.
    Angielski jest tak scisle zwiazany z praca, ze kazdy inny jezyk w tymm miejscu brzmi dziwnie.

    ReplyDelete
  14. Muszę przyznać, że pięknie Ci to wyszło. To jest chyba, jeżeli pamiętam, ścieg rakowy. W każdym razie tak wygląda, ale na takim urządzeniu nie potrafiła bym zrobić. Zresztą nie widziałam u nas w sklepach czegoś takiego. Gratuluję! Zdolności i cierpliwości:))

    ReplyDelete
  15. Jesli moge w ten sposob wyrazic swoje uznanie ,nie obrazajac nikogo,no to jest:
    ZAJEBISTE PO H...U FEST.
    ZDOLNIACHA:)))))
    TRUTTUU,TRUUTTUUTUUU....a to sa fanfary na czesc:))
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  16. Nivejko--> Wazne, ze Ci sie podoba i chwalisz, tak jak sobie zyczylam:))

    ReplyDelete
  17. Mijka--> A pewnie, ze blankiet, a co? :)))

    ReplyDelete
  18. Czarownico--> Ja sie bron buk nie obrazam, ale w tej prosbie to glownie chodzilo mi o ortografy, zebym nie pisala gura, oploc, czy rurzowy itp., bo to tez sie moze po latach zdarzyc:)) Natomiast slownictowo, jak sie go nie uzywa, to wiadomo, ze ubozeje. Dlatego dziwi mnie niezmiernie fakt, ze ubozeje slownictwo Polakow mieszkajacych nad Wisla. I tylko tyle:))

    ReplyDelete
  19. Madame--> Ja nie wiem jak nazwac ten scieg, bo tez nie pamietam, czy taki scieg da sie zrobic na normalnych drutach. Na tym loom to jest podstawowy scieg dwustronny. Ale bardzo mi sie podoba, bo taki tkany wychodzi:))

    ReplyDelete
  20. MAGA--> Dzieki:))) Mam nadzieje, ze to TRUTUTUTU odspiewalas tanczac z odpowiednim przytupem:)))

    ReplyDelete
  21. Przez te cholupce zjadlam Z:))))
    MA SIE ROZUMIEC:)))

    ReplyDelete
  22. MAGA--> Prosze jaka z Ciebie zdolna dziewczynka:)))

    ReplyDelete
  23. Zawsze słowo BLANKIET będzie kojarzone w mojej głowie ze słodkim synkiem M.Jacksona. I tak też kojarzę Twoje białe, czuję, myślę, że miękkie cudnie pachnące cudo. Ja sama uwielbiam otaczać się takimi cudownościami. Jestem pełna podziwu i już sobie wyobrażam szczęście, radość i zachwyt odbiorców. Fajnie być taką CUDOWNĄ babcią! "gekon"

    ReplyDelete
  24. Taaa Noworodków, za długo się pani czekało i jakoś się zgarnąć nie mogła :))))
    Fajne ;)

    ReplyDelete
  25. Ciekawa jestem czy w Polsce dostanę takie ustrojstwo :) Jesteś niesamowicie utalentowana!!!Wow!!!

    ReplyDelete
  26. Śliczne toto :)))
    Zabrakłoby mi cierpliwości - tym bardziej chwalę!

    ReplyDelete
  27. Jak dla mnie rewelka - tym bardziej, że zmarźluch jestem straszny ! :)

    ReplyDelete
  28. Gekon--> Fakt, ze najmlodsze dziecko Jacksona to Blanket:)))

    ReplyDelete
  29. Diesel--> 6 miesiecy mi zajelo, zeby dotarlo, ze biologiczna, czy nie, ale jestem babcia:)))

    ReplyDelete
  30. Aga_xy--> Jak sa te okragle to i taki pewnie jest. Fajnie sie na tym robi, bo bardzo szybko przybywa, zrobisz kilka rzadkow i juz widac roznice.

    ReplyDelete
  31. Granato--> To sie w sumie szybko i latwo robi, ale przyznaje, ze najbardziej to mnie wkurzyl ten brzeg. Juz mialam dosc wczoraj:))

    ReplyDelete
  32. Creativea_sik--> To polecam:)) bo to bardzo puszyste i takie "przytulasne" jest:))

    ReplyDelete
  33. To ja też chcę takiego blankieta, szczególnie jeśli puszysty i miękki. Rozmiar może być taki sam, zwinę się w sobie:)
    No brawo, brawo - zdolne rączki masz Stardust, i wiele cierpliwości.

    ReplyDelete
  34. Pochwała należy Ci się jak najbardziej :)
    Brawo, zwłaszcza za cierpliwość. Ale sprawdza się to co mówię od zawsze: dla wnuków zrobi się wszystko :)))

    ReplyDelete
  35. Ehhh tam z ta Biologia to nie jest konieczne...

    ReplyDelete
  36. Jak ja bym chciała umieć takie cudeńka robić! Pochwał moc bo piękny koc! :D

    ReplyDelete
  37. Super.Ja też robiłam kiedyś dla moich córek.Na szydełku robi się dość szybko / o wiele niż na drutach / .A tego urządzenia do dziergania nie znam-szkoda.Pozdrawiam.Mama Koali /Kingi /

    ReplyDelete
  38. Pieprzniczko--> To zadne zdolnosci:) Na tym sie dzieci ucza robotek zanim zaczna operowac sprawnie drutami:)))

    ReplyDelete
  39. Aeljot--> Jeszcze nie bardzo wiem jak to jest z tym babciowaniem:)) Bo jak narazie na 6.5 miesiaca widzialam wnuczke 4 razy;))

    ReplyDelete
  40. Pochwały się należą! Kocyk, nie dość, że sam w sobie ładny, to jeszcze wygląda na mięciutki i ciepły. Dziecię powinno być zadowolone.

    Nie wiem, czy tym loomidłem można sobie plecy podrapać, bo końcówki wyglądają na zaokrągone, ale do masażu to by się chyba nadawało? Lubię urządzenia wielofunkcyjne :-)

    ReplyDelete
  41. Stardust, gratuluje! Zrobilas kawal dobrej roboty, prezentuje sie swietnie i z tego co czytam w komentarzach to nie jedna osoba chcialaby wtulic sie w to cudenko. Mysle, ze rodzice wnuczki to docenia a kiedys w przyszlosci sama ona.

    ReplyDelete
  42. I kompleksu mnie nabawiłaś! Bo ja, jako babcia dubeltowa, takiego cuda nie popełniłam...

    ReplyDelete
  43. Star, sliczniutki ten kocyk, mulusi musi byc i bardzo ladny ten scieg:) Malutkiej beda sie pod nim snily kolorowe sny:) Ja Cie swietnie rozumiem z tym "blankietem", bo sama tez strzelam takie gafy, nie ma sie czym przejmowac. Osoby tutaj komentujace a mieszkajace nad Wisla zwracaja na takie kwiatki uwage, bo ja bym nawet nie zauwazyla:))))

    ReplyDelete
  44. Bee--> Masz racje, do masazu zdecydowanie lepiej sie to nadaje niz do drapania:))

    ReplyDelete
  45. Ataner--> Dzieki, no wiesz staram sie jak moge, zeby nie zostac w tyle :))

    ReplyDelete
  46. Zgago--> Ale Ty jestes biologiczna babcia, to sie nie musisz wkupic:)))

    ReplyDelete
  47. Moniko--> Dzieki za zrozumienie:) Czarownica mieszka w UK, ale wiesz to jednak troche inaczej. Oni tam w Europie to sa i tak ciagle w Polsce, prawie jakby nigdy nie wyjechali:))

    ReplyDelete
  48. Świetne. Ciekawa jestem jak się na tym "grzebyczku" robi kocyki :)
    Jak coś nowego zaczniesz to cyknij fotki w trakcie dziergania.

    ReplyDelete
  49. Wiem, Star, ze sie nie obrazasz, ja mam czasem jeszcze odruch z czasow pracy w wydawnictwie.

    Znaczy nadal widze wszystkie bledy - nie tylko ortografy, stylistyczne i gramatyczne tez, ale (zgodnie ze swieta zasada "mira nie izmienisz, wsiech nie pieriejebiosz, carom nie budiesz" oraz ze starosci) odpuszczam w wiekszosci poprawianie.
    Zwlaszcza w tak luznym miejscu jak blogi.

    Czasem jeszcze tylko mnie zdumienie chwyci, ile bykow potrafia zrobic osoby, od ktorych bysmy sie spodziewali poprawnosci jednak, np. nauczyciele, w tym polonisci - moja osobista podstawowkowa (po polonistyce, a jakze) sadzila ortografy na tablicy i mowila ul. Duboisa...
    A prezydent ostatnio - bulu, nadzieji, rety...


    A co do ad remu;)
    Kocyk jest niesamowity, zdjecie natychmiast wywoluje chec otulenia sie.
    Jak sie ma porownanie tradycyjnych drutow do tego grzebienia, na ktorym go robilas - szybciej, latwiej?

    ReplyDelete
  50. Malgoska--> Wpisz sobie w google loom knitting patterns i wyskoczy Ci tysiace instrukcji.
    Ja wiem, ze Ty znasz angielski, ale tam sa filmiki niektore tak ladnie i powoli pokazane, ze nawet dla kogos kto nie zna jezyka bedzie latwo zrozumiec. Ja tez sie tak nauczylam, bo nigdy wczesniej nie widzialam tego ustroistwa:))

    ReplyDelete
  51. Czarownico--> :)))) Ja wiem, ze Ty wiesz i jak wiem, ze Ty wiesz, ze ja wiem:)))))))))))))
    Dobra, mam nadzieje, ze mi ten kocyk utkwi w pamieci, jak nie to... trudno;)))
    A na tym loomie to sie bardzo szybko robi, jak juz czlowiek znajdzie odpowiednia dla siebie pozycje trzymania samego looma, bo to chyba jest najbardziej nie wygodne. Caly ten kocyk, ktory jest na zdjeciu ma 3 panele, robione na najdluzszym loomie. Kazdy panel ma 130cm dlugosci i na te dlugosc sklada sie tylko 160 rzedow robotki. Jak robisz na drutach to wiesz, ze 160 rzedow to raczej nie da Ci 130cm dzianiny. Wiec w sumie jest to bardzo szybka robota. Czy latwiej? To trudno powiedziec, bo mnie sie na drutach tez latwo robi, ale z tego co slysze, to loom jest czesto pierwszym "instrumentem" dziewiarskim dla dzieci, wiec chyba latwiej. Loom tez jest bardziej "przyjazny" stawom, wiec korzystaja z niego rowniez chetenie osoby starsze, ktore maja problem z reumatyzmem.
    Juz napisalam wyzej do Malgoski, ze ja sie uczylam z filmow na you tubie, jak wpiszesz w google loom knitting to jest cala masa filmow pokazujacych instrukcje.

    ReplyDelete
  52. Wielka pochwała dla Ciebie, kochana, jestem zbyt leniwa i nie chciałoby mi się, więc podziwiam. Bardzo! Buziaki

    ReplyDelete
  53. Margo--> Ja lubie takie robotki;) Dawno temu robilam naprawde duzo, teraz mnie napadlo po 26 latach:))) Zobaczymy jak to dlugo potrwa;)

    ReplyDelete
  54. przyszlam i chwale ;) piekny ci wyszedl ten kocyk :-)))))

    ReplyDelete
  55. Dzieki za wyjasnienie, musze sie zainteresowac zatem. Mam taki kolorowy kocyk w paski z IKEI i cos kompatybilnego mi sie marzy. IKEA robi nadal, ale od 3 sezonow kolory nie te:(

    Zeby tak jeszcze sie dalo przez sen to robic, bo ostatnio w ramach rozrywki prasowanie odwalam podczas ogladania filmow.

    ReplyDelete
  56. mówiąc szczerze, zachęcasz mnie do wypróbowania sił w zabawach wełnianych! :) jak zakupie takie urządzonko, albo to okrągłe to wypróbuje sił ;) O wiele lepiej to wygląda niż druty. Brawo Stardust! :)) Teraz nie mogę się doczekać na to co w prezencie robiłaś i wysłałaś do PL. Mam nadzieje, że szybko dojdzie ;)

    ReplyDelete
  57. Na takim ustrojstwie (pozyczonym od kolezanki ktorej ojciec plywal) zrobilam sobie 5 metrowy szalik w jedna noc sylwetrowa 1980/81 roku. Nosilam go potem ze 4 lata!!!

    ReplyDelete
  58. Nie to bylo w stanie wojennym - a wiec 81/82

    ReplyDelete
  59. Rinonko--> Przyszlas i zachowujesz sie wedle zyczenia:))) Dzieki:D

    ReplyDelete
  60. Czarownico--> Przez sen sie nie da:)) No i wada tego dziergania jest to, ze trzeba ciagle na to patrzec:/ Bo jak sie pomylisz przy nawijaniu, albo przekladaniu oczek, to cala robota poszla psu w dupe;/ Nie da sie tutaj zlapac opuszczonych oczek, ani poprawic pomylki, trzeba pruc calosc, niestety.

    ReplyDelete
  61. Ucieczko--> Ja tez czekam, ze ta paczka dojdzie:) Mam nadzieje, ze moje wypociny sie spodobaja.

    ReplyDelete
  62. Pila--> No prosze!! To najlepszy dowod na to jak szybko sie na tym robi:))) Piec metrow szala, to jest kawal roboty!!!

    ReplyDelete
  63. O Matko! Chwalę! Straszliwie chwalę! Podziwiam wszystkie ręczne robótki, bo ja nie ma żadnych zdolności manualnych:)No może jedną!:) I pisać potrafię!:)
    Buziaki przesyłam z daleka....:)

    ReplyDelete
  64. Cudne !! i napewno bardzo miłe w dotyku:). Zazdroszczę Ci (ale to już pisałam przy szaliku) zdolności manualnych)

    ReplyDelete
  65. Niezła robota :) Podziwiam szczerze!

    ReplyDelete
  66. yyyyyy...aż mnie zatchnęło i siedzę z otwartym dziobem, bo Ty wciąż na nowo zadziwiasz !!!
    śliczne to jest i takie mięciutkie i takie dzidziusiowate ,że normalnie aaaaah.
    zula

    ReplyDelete
  67. blankiet? a, kocyk znaczy? ;) roztkliwiający :)

    ReplyDelete
  68. Krokodylko--> Witam i bardzo mi milo, ze sie podoba:) A z tymi Twoimi zdolnosciami, to jestem przekonana, ze jakas ukrywasz;))

    ReplyDelete
  69. Kachna--> Dobrze czaisz, w dotyku to jak puch:))

    ReplyDelete
  70. Zula--> Popatrz, prawie 57 lat i ciagle zaskakuje:)) Nie jest tak zle:D:D

    ReplyDelete
  71. Pomylone gary--> Blanket, kocyk, narzutka, kapa, okryjbida, kolderka, przykrywadlo... co by nie bylo:)) Wazne, ze zrobilam i jest fajne:)))

    ReplyDelete
  72. Cudownie - ludzie wchodzą na blog kobitki mieszkającej w Ameryce i nie wiedzą co to jest blankiet i dziwią się jak dziewice wiosną, że im brzuch rośnie. Taka dygresja, przepraszam.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...