Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, April 1, 2011

Poczta zdala egzamin

Pisalam, ze wyslalam do Polski przesylke z drobnym prezentem dla wirtualnej wnuczki. Jakby ktos byl ciekawy, to sama sie okrzyknelam wirtualna babcia, a co?
Szczesliwa mama zostanie juz niedlugo Eumenida, ktora bardzo ale to bardzo lubie, kocham wrecz, wiec z tym samozwanczym babciowaniem poszlo mi latwo:) No i wlasnie sie dowiedzialam, ze paczka doszla wiec moge sie pochwalic co tez wydziergalam dla Malej.

To jest spiworek truskawka (gdyby sie ktos nie domyslal:)) ktory w/g zamierzenia ma rosnac razem z dzieckiem, bo na pocztek mozna w to wlozyc calego dzieciaka (uwaga bez glowy) co moze byc raczej niemozliwe, bo jednak worek jest spory. Ale juz na pewno bedzie mozna w to wlozyc dziecko tak zeby worek zaczynal sie pod pachami, a pozniej kiedys w pasie, dlatego tez dorobilam pasek, ktorym ewentualnie mozna podtrzymac spiwor.
Robione jest to takim sciegiem specjalnie zeby przypominalo nierowna powierzchnie truskawki.

Oprocz truskawy zrobilam maly kocyk do wozka, dokladnie taki sam jak robilam dla mojej tutejszej wnusi.

I zeby bylo smiesznie (oraz praktycznie) to dorzucilam do paczki kaczuszki (nie mam zdjecia kaczek) ale to takie male, gumowe, piszczace kaczuchy, ktore sa jednoczesnie termometrem. Przydatne to dla mlodych matek, bo sprawdza temperature wody do kapieli dziecka, jak kaczka zmienia kolor, to znaczy, ze woda za goraca. Bardzo sie ciesze, ze paczka zdazyla dojsc na czas, teraz juz tylko czekamy na Mala.

PS.
Bylam w banku, sa dlugopisy:))))

41 comments:

  1. Właśnie się zastanawiałam, jak wygląda ten śpiworek, dzięki za ilustracje - pięknie się spisałaś! :)))

    ReplyDelete
  2. Fajna truskawa i kocyk też.Poczta czasami całkiem niezle funkcjonuje.Już sobie wyobrażam, co się będzie działo, gdy Potomek obdaruje Cię swoim potomstwem.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  3. A wersję XL zrobisz? Ja bym prosiła w kształcie wiśni:)

    ReplyDelete
  4. Iw--> Pomysl sciagnelam z netu i przyznam, ze gdybym miala taka truskawe robic jeszcze raz, to troche bym zmienila. No ale jest jak jest:)

    ReplyDelete
  5. Anabell--> Potomek to juz dawno powiedzial, ze jakby co to mnie trzeba trzymac z daleka od dzieci:))) Chyba nawet wie co mowi;)

    ReplyDelete
  6. Pieprzniczko--> A Ty co? Pilke plazowa bedziesz rodzic? ;))

    ReplyDelete
  7. Nic nie mam zamiaru rodzić, sama życzę sobie używać. :)Hihi...włóczki to byś duuuużooooo musiała zużyć. Jakieś 500 motków jak strzelił.

    ReplyDelete
  8. Pieprzniczko--> Ty naprawde sama siebie lzesz w zywe oczy:))))))

    ReplyDelete
  9. "To jest spiworek truskawka (gdyby sie ktos nie domyslal:))"

    ja się nie domyśliłam ;)))) ale jak już napisałaś to uznałam, że nie widziałam znamienitszego śpiworka truskawki ! :)))))))

    ReplyDelete
  10. Spt--> Ty jestes nie do pokonania:))))))

    ReplyDelete
  11. hmmm, abys wiedziala ze mi by sie tysz cos takiego przydalo??? ale z szelkami bo ruchliwy jestem ;) :))) fajne :)

    ReplyDelete
  12. Diesel--> Z szelkami i z odpinana klapa na dupie? Tak dla wygody:)))

    ReplyDelete
  13. Diesel--> Jak sie rozpedze, to Ci jeszcze kieszonke dorobie:)))

    ReplyDelete
  14. Babcia Stardust wymiata!

    ReplyDelete
  15. Zgago--> Zanim zostalam matka, to juz marzylam o byciu babcia, wiec sie wyzywam:))) Bycie babcia moim zdaniem jest lepsze od macierzynstwa, a wiemy, ze macierzynstwo to wspaniala rzecz:)

    ReplyDelete
  16. Super, niesamowite wykonczenia prac. Jestem pod wrazeniem :)

    ReplyDelete
  17. Truskawkowe cudenko, sliczne:) W takim razie zostajesz okrzyknieta "Truskawowa Wirtualna Babcia".

    ReplyDelete
  18. Poczta zdala egzamin - a WIRTUALNA BABCIA??? to dopiero pokaz umiejetnosci. Na 6+!!!
    Usciski

    ReplyDelete
  19. Fajna truskawka i kocyk też, jestem pod dużym wrażeniem wykonanej przez Ciebie pracy :)

    ReplyDelete
  20. Nie chciałabyś jeszcze paru wnucząt? ;)

    O czasu postu z bawidełkiem szukałam tego ustrojstwa w necie, nijak nie ma w naszym pięknym kraju... a tu nowe cuda na nowym "grzebyku"...

    ReplyDelete
  21. Kurczę, no! Aż żal, że nie będę miała więcej dzieci. Takie cudne samoróbki są po prostu fantastyczne:)

    ReplyDelete
  22. Ataner--> Bycie babcia, zwlaszcza taka bez codziennego zaangazowania jest bardzo fajne:)))

    ReplyDelete
  23. Ina--> Wirtualna babcia to fajny etat:)

    ReplyDelete
  24. iimajka--> Truskawa jest robiona na normalnych drutach. A wnuczat to ja mam tak lekko liczac z 50:))))

    ReplyDelete
  25. Nivejko--> A kto wie? Jakbys sie tak naprawde uparla;)

    ReplyDelete
  26. Stardust, zostań moją babcią :-)))

    ReplyDelete
  27. El i Kachna--> Juz Was wpisuje na liste oczekujacych, jak sie tylko zwolni jakies miejsce, to jestescie pierwsze w kolejce:)))

    ReplyDelete
  28. I moja, ch... tam, ze wiekowo nie pasuje:)

    ReplyDelete
  29. Stardust,zdolniacha z Ciebie! Ciekawam co teraz wymodzisz na tym grzebieniu!

    ReplyDelete
  30. Ja co prawda nie przewiduję w moim życiorysie więcej potomstwa, ale babcią już obecnych potomków moich z chęcią cię okrzyknę :)
    A tryskawka jest czadowa.

    ReplyDelete
  31. a dla kota coś udziergać byś mogła?
    :)

    ReplyDelete
  32. Czarownico--> Wiek to przeciez sprawa umowna:))

    ReplyDelete
  33. Pola--> Ale Wy nie przypisujcie tego wszystkiego "grzebieniowi", bo spiworek jest robiony na drutach:))

    ReplyDelete
  34. Gosiu--> Od przybytku glowa nie boli, moze tylko peknac, wiec sie nie przejmuje:))) Tym bardziej, ze na Twoje wnuki to trzeba jeszcze poczekac;)

    ReplyDelete
  35. Miauka--> Kota dziergnac? No wiesz, moge, ale za skutki nie odpowiadam:)))

    ReplyDelete
  36. Truskawa wymiata!! Ja też się zastanawiałam, czytając post Eumenidy, jak taka truskawka wygląda, no i ciekawość moja jest zaspokojona! Zdolna jesteś, Star, a do tego mega cierpliwa - wcale się nie dziwię, że nie kreujesz sobie stresu;-)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...