Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, May 1, 2011

W sama pore

Dzis Wspanialy sprzatal ten krawat ziemi, ktory dumnie nazywamy ogrodkiem i odkryl, ze wlasnie zaczely kwitnac pierwsze konwalie.



Te konwalie to sa w zasadzie nie nasze, ot przyszly sobie od sasiadow i nie mozna sie ich pozbyc, wiec sa.
W sumie nie przeszkadzaja, bo nie jest ich az tak duzo, a z wiosna zanim cokolwiek zrobimy na tym skrawku ziemi to jest ladnie bo ten jeden kawalek sie zieleni i ladnie kwitnie.
Tak wiec w tym roku zjawily sie w sama pore, przeciez konwalie to majowe kwiatki.

47 comments:

  1. W moich stronach(Krainie wiecznych lodow)....konwalie to kwiatki na Dzien Matki. W tym roku niestety nie dotrzymaja bo tez juz zaczynaja kwitnac.
    Taki dziwny ten rok!

    ReplyDelete
  2. Ineczko--> U nas Dzien Matki jest za tydzien.
    A ten rok jest faktycznie jakis bogaty w anormalie pogodowe:)

    ReplyDelete
  3. Czy zwrocilas uwage, ze Kate Middleton miala bukiecik z konwalii??? Slicznie wygladaly, taki maly, bezpretensjonalny bukiecik:)

    ReplyDelete
  4. Wczoraj spędziłam czas na działce mojej Mamy. Niestety konwalie jeszcze tam nie zakwitły ale i tak było pięknie. Dzisiaj miałam zamiar wziąć sztalugę, farby i znowu spędzić czas pośród zieleni. Jednak pogoda spłatała figla i byłam zmuszona malowanie w plenerze odłożyć na inny termin. Może jak zakwitną konwalie skuszę się by je uwiecznić na płótnie.

    ReplyDelete
  5. Moniko--> Tak oczywiscie ze zwrocilam uwage, bardzo mi sie ten bukiecik podobal i nawet wyczytalam, ze oprocz konwalii byl tam tez Sweet William i jeszcze jakies inne biale kwiatki.

    ReplyDelete
  6. Ilona--> Witam serdecznie:) Nie mam talentu do malowania, wiec musze sie zadowolic zdjeciami. Tylko pozazdroscic (pozytywnie) ze potrafisz uwiecznic piekno natury na plotnie:)

    ReplyDelete
  7. konwalie są bardzo dziewczęce. i chyba krótkotrwałe.

    ReplyDelete
  8. U nas też już kwitną. Uwielbiam i za wygląd i za zapach. Marzyłam o konwaliach do własnego ślubu, ale pierwszy raz ślub brałam za wcześnie, drugi raz za późno. Następnego nie będzie.

    ReplyDelete
  9. Z perspektywy przeżytych dni, talent rachunkowy lub handlowy w naszych czasach bardziej potrzebny. Jednak człowiek, rozumiem nie zawsze się kieruje lecz miłością, sentymentem i pasją. Ja wybrałam pasję.
    PS. A konwalie krótkotrwałe dopiero po zerwaniu.

    ReplyDelete
  10. konwalie - wiosenne inspiracje, miły zapach i radość dla oka,

    ReplyDelete
  11. Pomylone gary--> Konwalie sa moim zdaniem takie "dziewicze" moze dlatego sa tak popularne w bukietach slubnych, najczesciej to jedyne dziewictwo jakie panna mloda niesie do oltarza:))))

    ReplyDelete
  12. toznowuja--> Haha pierwszy za wczesnie, drugi za pozno, trzeciego nie bedzie:)))) Moje pierwsze dwa zimowe, trzeci majowy, ale bez konwalii:))) I wiesz tez mysle, ze czwartego juz nie bedzie, chociaz... licho wie;) Ja juz trzy razy wychodzilam za maz i za kazdym razem "na zawsze", to lepiej nic nie mowic:))

    ReplyDelete
  13. Ilona--> Uwazam, ze czlowiek zawsze powinien sie kierowac pasja i sercem przy wyborze zawodu. Wyobraz sobie, ze sa tacy co kochaja cyferki:))) Kwestia preferencji, a jak sie kocha to co sie robi, to praca nigdy nie jest praca, a zawsze przyjemnoscia.
    Ja czesto nie rozumiem ludzi, ktorzy mowia "na szczescie dzis piatek" a co to w sumie za roznica? Po kazdym piatku kiedys przychodzi poniedzialek:)))

    ReplyDelete
  14. Elfi--> To prawda, jest cos w konwaliach, co pobudza pozytywne spojrzenie na otoczenie i zycie.

    ReplyDelete
  15. Znajoma zapytała mnie: Jak zabijesz te kilka wolnych chwil w długi weekend? Na to pytanie jej odpowiedziałam: Zapewne jak co dzień, z pędzlem i ołówkiem w ręku.

    ReplyDelete
  16. Szkoda że moi sąsiedzi nie mają. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby przyszły;)

    ReplyDelete
  17. Do konwalii wypada dorzucić Fancy - "Flames Of Love"

    Czester :)

    ReplyDelete
  18. Co roku przesadzam z lasu kilka konwalii, które uwielbiam za skojarzenia z dzieciństwem, ale za kazdym razem nie chcą u mnie rosnąć, szkoda!

    ReplyDelete
  19. Ilona--> Jak pasja to pasja i wolne jest zalezne od weny, a nie kalendarza:))

    ReplyDelete
  20. Nivejko--> Jakby to sasiedztwo przez ocean moglo zadzialac to bardzo chetnie bym Ci je przeslala:))

    ReplyDelete
  21. Iva--> Maja zapach, ale nie taki intensywny jak te co pamietam z dziecinstwa, a moze to wspomnienia wyolbrzymiaja wrazenia? Tez mozliwe:)) Chociaz nie, bo tutejsze hodowlane kwiaty jakos mniej pachna:(

    ReplyDelete
  22. Joter--> To jest niesprawiedliwe, bo my naszych chcielismy sie pozbyc, bo mamy naprawde taki malenki skrawek ziemi, ze chetnie wykorzystalabym na cos innego. Nawet w ubieglym roku Wspanialy czesc wykopal i dal sasiadowi, ktory chcial je miec w ogrodku kwiatowym. I co? W tym roku jest jeszcze wiecej, niz bylo poprzednio:)) One sie rozrastaja jak chwasty gdzies od korzeni, wiec postanowilismy nie ruszac ich wiecej, bo sie rozmnoza na cale nasze "poletko":))) A nasz ogrodeczek to tylko takie paski w ksztalcie litery L, waskie niezbyt dlugie i jeszcze do tego na tym rosna dwa drzewka figowe.

    ReplyDelete
  23. Od roku posiadam pięć ,,kępek'' konwalii. Jeszcze nie kwitna, ale już je widać między liśćmi.Zapach uwielbiam...

    ReplyDelete
  24. bardzo bym chciała żeby i do mnie przyszły od sąsiadów i sąsiadek.... ale nie mają, a poza tym wczoraj śnieg padał

    :)

    ReplyDelete
  25. Zgago--> Nasze sa juz stare, byly tutaj juz 7 lat temu jak sie wprowadzilismy.

    ReplyDelete
  26. Miauko--> To moze trzeba zbudowac jakis konwaliowy rurociag przez ocean:))

    ReplyDelete
  27. Historia się właśnie dzieje! A Ty pewnie śpisz ;)

    ReplyDelete
  28. aż zaraz sprawdzę, czy moje przydomowe poletko konwalii kwitnie.

    ReplyDelete
  29. A moje jeszcze śpią. Na pierwszy rzut z cebulkowych poszły żonkile. I kwitną cholerne brzozy, od których mamy zapalenie spojówek po byku.

    ReplyDelete
  30. uwielbiam bez, konwalie i tulipany. dopiero potem róże :)

    (u nas wróciła zimnica. i uświadomiłam sobie, że nie wychodziłam za maż "na zawsze". wręcz cholera przeciwnie. na wszelki wypadek ślubu kościelnego nie wzięłam ;)))

    ReplyDelete
  31. Konwalie to mi przypominają zapachy z dzieciństwa :*

    ReplyDelete
  32. U nas powolutku w lesie zaczynają się tworzyć dywany z konwalii - jeszcze nie kwitną, ale niebawem będzie trzeba się wybrać z aparatem :D Kocham konwalie i bzy - kojarzą mi się z moimi i mojej siostry urodzinami, bo kwitną w tym czasie :D

    ReplyDelete
  33. Koalo--> A pewnie, ze spalam:) Ale co mi tam taki news:)))

    ReplyDelete
  34. Mijko--> Sprawdz, sprawdz:) Ja bym tez nie wiedziala gdyby sie Wspanialy nie zabral do sprzatania po zimie:))

    ReplyDelete
  35. Laki--> Zonkile i tulipany juz sa w ostatnim stadium dogorywania:)) W piatek przechodzac obok parku widzialam, ze sa juz mocno przekwitniete. Zaraz pewnie bedzie wymiana kwiatow. Alergie to paskudna rzecz, Wspanialy ma wiec kicha i prycha przez cala wiosne:))

    ReplyDelete
  36. Spt--> Na mojej liscie roze znajduja sie gdzies na samym dole, jakos nigdy nie lubilam roz. A z tym "na zawsze" to ja nie wiem, ale ja tez nigdy nie bralam slubu koscielnego:)))) Czy to znaczy, ze.... ? Nie, no nie moze byc:)))

    ReplyDelete
  37. Margo--> Mnie sie tez konwalie kojarza z dziecinstwem i mlodoscia:)) Ten niezapomniany bukiecik konwalii... ale tamte pachnialy inaczej, mocniej, intensywniej... a moze wszystko wtedy bylo bardziej intesywne? ;)

    ReplyDelete
  38. Antares--> Lesnie dywany konwalii... to musi byc piekne. A bzy sa tutaj bardzo rzadko spotykane, w zasadzie to prawie ich nie ma;(

    ReplyDelete
  39. Też ze mnie wielbicielka konwalii od dzieciństwa, zaś w młodości, kiedy zamiast dezodorantów panowały głównie tanie wody kwiatowe, moja ulubiona, oczywiście o zapachu konwalii. Taki mały, niepozorny kwiatek z zacienionych zakątków ( w naturze - na dziko ), a tylu ma sympatyków...choćby wszyscy w wypowiedziach powyżej i ... nawet przyszła KSIĘŻNA w ślubnym bukieciku. A'propos ŚLUBU obejrzałam JEDYNIE w Necie kilka zdjęć. I nie dość, że urodziwa i szykowna Kate, to również jej siostra wzbudziła wielkie zainteresowanie i słusznie... :))

    ReplyDelete
  40. u mnie konwalie za dwa tygodnie będą:( napatrze się na Wasze:)

    ReplyDelete
  41. Kwoko--> No trzeba przyznac, ze ladne te dziewczyny:))

    ReplyDelete
  42. Beata--> Ale Ty masz za to kury biurwy, ktorych ja nie mam i nie bede miala:)))

    ReplyDelete
  43. Star, konwalie to tak jak perz, rozprzestrzeniaja sie i sa nie do ogarniecia i wyplenienia.
    Moja znajoma, nie ogrodniczka- posadzila je do gory nogami tz. korzeniami do gory. Nie uwierzysz, przyjely sie i rosna:)))
    My je tepimy bo wszystko nam zarastaja i jest to walka z wiatrakami.

    ReplyDelete
  44. A to ciekawostka,że konwalie aż tak się potrafią panoszyć !! To jednak niezbyt pozytywna cecha, ale też może tylko taka ich jedyna wada ? ;))))

    ReplyDelete
  45. Ataner--> Ja to juz wiem:)) Siedem lat temu bylo ich kilka sztuk i moze nawet sie tak strasznie nie rozprzestrzenialy dopoki ich Wspanialy nie ruszyl:)) Mysle, ze naruszenie korzeni spowodowalo wzrost nowych roslinek.

    ReplyDelete
  46. Kwoko--> Wada moze i jedyna, ale uciazliwa zwlaszcza jak sie ma taki malenki kawalek ziemi jak ja. Ktos mi kiedys powiedzial, ze jak sie sadzi konwalie to trzeba od razu wbudowac metalowa blache w glab ziemi jako zapore, zeby sie korzenie nie przedostawaly na pozostaly teren ogrodka. No ale jest jak jest:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...