Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, June 25, 2011

Brawo New York!!!

Jestem bardzo zadowolona, ze wreszcie stan NY zalegalizowal zwiazki homoseksualne. Moim zdaniem jest to naprawde duzy krok w drodze do rownosci wszystkich obywateli bez wzgledu na orientacje seksualna.
Nie, nie mam osobnikow homoseksualnych w rodzinie, co nie znaczy, ze nie moge popierac ich prawa do legalizacji prawnej zwiazku z osobami, ktore kochaja.
Zupelnie nie pojmuje ludzi, ktorzy probuja mi wmowic, ze to zagraza rodzinom.
W jaki niby sposob?
Przeciez nikt nikomu nie kaze na sile poslubic osobnika tej samej plci, ja przynajmniej nie spotkalam sie z takim nakazem:)
Wychodze z zalozenia, ze skoro ja mialam wolnosc zawierania zwiazku malzenskiego z kim chcialam to takie samo prawo nalezy sie innym.
Najwyzszy czas uznac, ze malzenstwo to glownie prawo do milosci.
Brawo New York!!!!!!!!!

86 comments:

  1. Brawo brawo NY!!! U nas to jeszcze dłuuuuuuuuga droga ;-/

    ReplyDelete
  2. Podpisuje sie pod tym postem obiema recyma.

    ReplyDelete
  3. Malgoska czarna--> Wiem, ze u Was to jeszcze dluga droga, ale nawet dluga droga kiedys osiaga sie cel i tego sie trzymajmy:)

    ReplyDelete
  4. Beata--> Nie jestem zaskoczona:)) Ale mi milo, ze to napisalas:))

    ReplyDelete
  5. Ciesze sie, u nas to old news:)Teraz tylko nalezy sie spodziewac, ze reszta stanow a takze innych panstw pojdzie w tym samym kierunku:)Co do Polski to przyjdzie nam chyba troche na to poczekac, czy dozyjemy?

    ReplyDelete
  6. Ja, moi drodzy, jakoś mniejjj....

    konserwa jestem.

    ReplyDelete
  7. Moniko--> Wiem:) I zawsze mowie, ze jak Ameryka szuka przyjaciol i wzorcow to powinna tylko patrzec na polnoc:))

    ReplyDelete
  8. Bosy Antku--> Wolno Ci sie cieszyc mniej:)) Na tym wlasnie polega wolnosc:)

    ReplyDelete
  9. Kazdy czlowiek powinien miec prawo do wyrazania swoich uczuc, przeciez tym w koncu roznimy sie od zwierzat.
    Ponoc jestesmy osobami myslacymi - brawo dla NYC!!!!!!

    ReplyDelete
  10. Brawo!
    Ostatnio Szymon Holownia popelnil felieton, w ktorym pisal, ze wszystkie przywileje i formalnosci wynikajace z zawarcia zwiazku malzenskiego da sie uregulowac u notariusza, wiec darujmy juz sobie te gadki bo to przeciez nie po bozemu. Tylko wlasnie chodzi o to, zeby nie trzeba bylo z kazda bzdura do notariusza biegac, a zwiazki malzenskie zawiera sie nie tylko dlatego, zeby moc bez problemu, dajmy na to, odwiedzac sie w szpitalu. No.

    ReplyDelete
  11. Tylko nie nazywajmy tego małżeństwem...

    ReplyDelete
  12. Ataner--> Tez tak uwazam, kazdy ma prawo kochac.

    ReplyDelete
  13. LillaMy--> Tez nie rozumiem mieszania do tego religii, no w zaden sposob mi sie to nie miesci. Homoseksualizm nie jest wymyslem ludzkim, ale boskim. Skoro Bog stworzyl czlowieka heteroseksualnego, to kto stworzyl homoseksualnego? Tez Bog. Czyli ludzie wyznajacy wiare powinni akceptowac wole boza? Prawda? No jakos mi tak wychodzi:))

    ReplyDelete
  14. Bosy Antku--> Przepraszam, ze zapytam. A jak nazwiemy taki zwiazek malzenstwem, to czy Twoje malzenstwo na tym ucierpi? Bo moje nie. Ja np. nie lubie zwrotow "maz", "zona" i oboje staramy sie ich unikac, co nie znaczy, ze nie jestesmy malzenstwem. Czy teraz jeszcze wprowadzimy selekcje malzenstw na wazne, wazniejsze i najwazniejsze? Boskie, Bozsze i Najbozsze? Panstwowe, religijne, umowne?
    No nie wiem ale mnie jest tam bosko obojetne jak sobie ktos swoj zwiazek nazywa, de facto moim zdaniem bylismy ze Wspanialym malzenstwem na dlugo przed slubem. Slub byl formalnoscia, ktora pozwala nam na rozne przywileje prawne. Tak samo w wypadku osob o tej samej plci, slub jest formalnoscia legalizujaca istnienie zwiazku i dajaca prawo do spadku, opieki i jeszcze innych praw. Czy Tobie to naprawde przeszkadza, ze osoba o tej samej plci bedzie miala prawo odwiedzic w szpitalu umierajaca inna osobe (tej samej plci) bo bedzie nareszcie uznawana za RODZINE chorego?

    ReplyDelete
  15. Mi nie przeszkadza to, co usiłuje mi się wmowić, że mi przeszkadza.

    Ja tylko (i AŻ pewnie) staram się bronić tradycyjnego podziału na MĘŻA i ŻONĘ. Własnie w takiej a nie innej nomenklaturze.

    I nadal twierdzę, że małżeństwo zawarte przed Bogiem, z całą świadomością odpowiedzialności PRZYSIĘGI (a nie obiecanki-cacanki), jest najwartościowszym i najtrwalszym związkiem dwójki osób.

    Cóż. Jestem wierzący i twierdzę tak nie dlatego, że "góra" tak wymaga, ale sam przeszedłem długą drogę, by to pojąć.

    To się sprawdzało tysiące lat i nie ma powodu, by demolować ten system tworząc wyjątki od reguły.

    ReplyDelete
  16. Moje dzieci tez nie ucierpią, gdy para homoseksualistów zaadoptuje jakieś biedne dziecko, co nie znaczy, że mam nie oburzać się na tego typu "nowinki."

    ReplyDelete
  17. moim zdaniem kazdy ma prawo nazywac taki zwiazek jak chce, tak samo jak i ma prawo kochac tak jak chce.
    nie wiem tylko czy jest sie o co oburzac - dla mnie to taki sam problem jak nazywanie sojowego placka kotletem.

    ReplyDelete
  18. Bosy Antku--> Szanuje Twoje poglady i wcale nie mam zamiaru przekonywac:)) ale podyskutuje (nie za wiele, bo za pol godziny musze wyjsc, ale wroce wieczorem). Widzisz tradycja i to co sie sprawdzalo przez tysiace lat tez sie zmienialo, sa kraje, w ktorych do dzis sprawdza sie wielozenstwo i sprawdza sie rowniez od tysiecy lat. Kiedys sprawdzalo sie wiele rzeczy, ktore sie dzis juz nie sprawdzaja, bo zostaly udoskonalone i to nowe sprawdza sie lepiej. Homoseksualizm ponoc istnieje juz w Biblii (pisze ponoc, bo ja osobiscie Biblii nie czytalam) wiec to tez nie jest nic nowego, tez mozna powiedziec, ze skoro jest wspomniane w Biblii to sie sprawdza od tysiecy lat. Popatrz Tobie i mnie jeszcze nie tak dawno sprawdzalo sie czytanie tradycyjnych papierowych ksiazek, a juz dzis czytamy elektroniczne:)) Tradycyjny podzial na MEZA i ZONE, a czy ta tradycja rowniez dotyczy podzialu prac? MAZ poluje na zwierzyne, a ZONA siedzi boso w domu i rodzi dzieci? :))) Wiesz tak bylo od tysiecy lat;) Malzenstwo zawarte przed BOGIEM jest dla Ciebie wazniejsze niz np. moje zawarte tylko przed urzednikiem. Masz prawo tak uwazac, ale czy w takim razie ja z moim urzedniczym slubem mam prawo do spadku po moim mezu? czy moze takie prawo maja tylko ci co staneli przed BOGIEM? Jak to jest Twoim zdaniem?
    Wiem, ze jestes wierzacy i mimo, ze ja jestem niewierzaca, szanuje Twoja wiare, ale tez zapewniam Cie, ze znam wielu wierzacych homoseksualistow. Czy myslisz, ze oni nie maja prawa wierzyc?
    Co do dzieci?
    Wiesz znam pare bogatych lesbijek, ktore zaadoptowaly lata temu biedne dziecko i dzieki nim to dziecko zyje i sie rozwija. A wiesz dlaczego lata temu zezwolono na taka adopcje? Bo zadna rodzina heteroseksualna NIE CHCIALA malej niesprawnej dziewczynki na wozku inwalidzkim. One chcialy.
    Oburzac sie mozesz :))) Ja tez sie czesto oburzam, ale w troche bardziej odwrotnym kierunku, wiec doskonle rozumiem;))

    ReplyDelete
  19. Ja też uważam,że homoseksualiści mają takie same prawa do zakładania rodziny jak i ci o orientacji hetero.Nie bardzo mogę zrozumieć ludzi, których najbardziej obchodzi strona seksualna każdego takiego związku, a nie emocjonalna.Homoseksualizm był "od zawsze" i nie zawsze był potępiany.Przykro mi, ale nie potrafię darzyć szacunkiem ludzi, którzy nie potrafią uszanować odmienności innych członków społeczeństwa. A brak tolerancji dotyczy tak naprawdę wszystkich dziedzin życia- niektórym nie tylko homoseksualiści przeszkadzają- przeszkadzają też ateiści, mahometanie, żydzi, rudzi, garbaci, chudzi lub b.otyli, single lub wielodzietni. I to jest smutne.
    Miłego;)

    ReplyDelete
  20. Anabell, ależ to homoseksualiści własnie drapieżnie chwalą się własną seksualnością. Co się dzieje w Polsce na tzw. "paradach"?

    Ci ludzie non stop afiszują własną odmienność, są w stanie każdemu zaprezentować jak i co komu robią (vide ulotki o technikach "miłości gejowskiej" rozdawane w szkołach, bodajże w Krakowie), by tylko "heterycy" w końcu zrozumieli, jaki to fajny i WESOŁY świat.

    Tu ie chodzi o tolerancję - tu chodzi o agresywną i opresywną grę środowisk gejowskich.

    Co powiecie na sytuację, gdy odbiera się CHRZEŚCIJAŃSKIEMU ośrodkowi adopcyjnemu prawa istnienia, gdyż odmówiono w nim parze homoseksualistów prawa do adopcji?

    Czy to też przypadkiem nie jest przejaw nietolerancji?

    A moim zdaniem adopcja przez pary homo jest (lub może być w najlepszym razie) krzywdząca dla dziecka.

    dziecko potrzebuje wzorów zachowań. Nie wyobrażam sobie, jak wzór męskości pozna chłopiec wychowywany w męsko-męskiej rodzinie lub damsko-damskiej.

    ReplyDelete
  21. Star, łapiesz się skrajności, by jakoś podważyć mój punkt widzenia małżeństwa.

    Ale powiedz - czy dla wierzącego nie będzie ważniejszy i bardziej wiążący ślub zawiązywany przed Bóstwem niż przez urzędnikiem?

    W przypadku urzędu mamy TYLKO umowę, którą zrywamy jak traktaty pokojowe. Nic więcej.

    ReplyDelete
  22. Star cieszę się razem z Tobą:) A co do dyskusji z bosym Antkiem to wtrącę tylko swoje trzy grosze. Dla tych , którzy uznają, że zarodek od chwili zainstnienia jest istotą ludzką, każda aborcja to morderstwo, dla tych , którzy wierzą w Boga tylko małżeństwo przed kapłanem jest małżeństwem i żadna dyskusja nie jest brana pod uwagę i nie jest możliwa, bo oni mają swoją wiarę, a wiara z definicji nie opiera się na logice czy dowodach, ale właśnie na niezdefiniowalnym odczuciu wiary.

    ReplyDelete
  23. Antku Bosy - w takim razie jak mąz lub zona umrą to dzieci powinno się im odebrać, bo niepełna rodzina nie daje wzorca? ;) Nie mówiąc o dzieciach z przypadku w ogóle bez ojców?

    Nie należy przesadzać w żadną stronę, a dziecku potrzebna jest miłość i opieka, wzorce może czerpać nie tylko z domu, ale i z domów przyjaciół lub telewizji. Zresztą pełna rodzina nie gwarantuje DOBRYCH wzorców.

    A środowisko gejowskie się moze afiszuje, ale według mnie nie bardziej niż feministki, niż politycy, niż kościół wreszcie. Kto cichy ten nie ma praw, by je zdobyć trzeba krzyczeć. A gdy często krzyczą to się opatrzą i nie będzie już się zwracać uwagi tak jak na polityków i na reklamy. Problem wciąż w "swieżosci".

    A ważność więzów? Myślę, że nie istotne przed kim, ale co znaczy dla mnie samej moje własne słowo/przysięga. I tyle.

    ReplyDelete
  24. Zyjmy i POZWOLMY ZYC INNYM.

    Jestem osoba tolerancyjna,znam tez pare homoseksualna,ktora jest juz po zalegalizowaniu zwiazku w urzedzie , swiat sie nie zawalil ani moje zycie z tego powodu nie ucierpialo.

    To tak jak z dyskryminacja chorych na HIV,(no,moze teraz mniej)
    Moim zdaniem jesli rozsadek wyprze zasciankowosc,to ani nam ,ani naszym dzieciom nic nie grozi.

    A co do parad milosci...gdyby nie robiono tyle szumu wokol w/w,nie byloby pewnie tego zamieszania.
    Ludzie sami leja wode na mlyn i dziwia sie ze kolo sie kreci.

    ReplyDelete
  25. Witaj Star.
    Oczywiście przyklaskuję decyzji NY. Ludzie o orientacji homo to absolutnie tacy sami ludzie jak hetero czy ci, którzy seksu nie używają, bo nie potrzebują. Wszyscy za to potrzebują bliskości drugie człowieka. Nie wydaje mi się, by chcieli mieć śluby kościelne, a w każdym razie zdecydowana większość nie, skoro nauka Kościoła ich odrzuca. Chce mieć związki poprzedzone formalnym i uroczystym wzajemnym „tak” to mają do tego prawo. Jak do wesela na cztery fajery później i rzucania dwóch wianków czy dwóch muszek. Tak dla Antka informacja, że w małżeństwie homo nie ma żony i męża tylko są dwie żony lub dwóch mężów. Z prostej przyczyny: homoseksualni ludzie nie przeistaczają się w płeć przeciwną, nie mają, jak transwestyci potrzeby utożsamiania się z płcią przeciwną – pozostają w głowach przy swojej, z którą się urodzili.
    Adopcja dzieci jest, jak dla mnie troszkę bardziej skomplikowana. Jak wiadomo (nie wiem czy Antkowi) homoseksualizm nie jest zaraźliwy, nie jest chorobą, nie można kogoś przyuczyć do bycia homo. Tak samo jak nikt nikogo nie przyucza do bycia hetero. Nie przeraża mnie, że dziecko wychowuje się w rodzinie, w której są dwie ciocie lub dwóch wujków. Bywa, że dziecko wychowują matka i babcia, bywa, że los tak składa, że wychowywane jest przez ojca i dziadka, bo matki zabrakło. W takiej rodzinie wychowane może być zarówno homo co hetero – zależy z jaką orientacją przyszło na świat. Niektórzy mówią, że dziecko w rodzinie uczy się społecznych ról bycia kobietą lub mężczyzną. Może i tak, ale jakoś nikt nie zabrania złodziejom i alkoholikom mieć dzieci, nawet adoptowanych z niepokoju, że dziecko nauczy się leżeć pod budką z piwem, a tym samym takiej roli społecznej się nauczy. A moja wątpliwość co do adopcji dotyczy środowiska, w którym dziecku adoptowanemu przyjdzie chodzić do szkoły czy przedszkola. Takie dziecko, z założenia, w zdecydowanej większości społeczeństw, jest od początku napiętnowane. I moim zdaniem to przemawia za zastanowieniem się czy adopcja dzieci przez pary homo jest dla dobra dziecka. Nie zapominajmy jednak, że jest na świecie mnóstwo dzieci w rodzinach homo, ale nigdzie nie natknęłam się na wypowiedzi takich dzieci czy już dorosłych. Sorry Star, że mi wyszło tak dużo komentarza.

    ReplyDelete
  26. Również przyklasnę NY i mam nadzieję, że poleci lawionowo;)))
    ...Czasami sobie myślę, że moje dziecko mogłoby być homoseksualne, nie chciałabym by ktokolwiek odebrał mu prawo do kochania i spełniania się... to mi wystarcza;))
    Pozdrawiam ciepło

    ReplyDelete
  27. Ja tez wyrazam swoje poparcie....
    Znam wiele "dzieci" wychowanych w homo-zwiazkach i jak narazie nie zauwazylam aby ktore z nich "cierpialo" z tego powodu.
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  28. Antku, a Ty naprawdę myślisz, że tyle jest gejów i lesbijek ile ich jest na paradach? Jest ich duuuuużo więcej. W zdecydowanej większości ludzie o orientacji homo nie chodzą na parady, odcinają się się od organizacji gejowskich. Chcą normalnie, spokojnie żyć, pracować, budować domy... Oceniać wszystkich ludzi homo po tych co w paradach chodzą to jak oceniać, że wszyscy o poglądach prawicowych mają widoczny bądź ukryty obłęd w oczach jak Kaczyński czy Brudziński, a wszyscy lewicowcy lubią bańki puszczać jak dziś Napieralski. No proszę Cię!

    ReplyDelete
  29. Tyle osób za ???!!! Nie myślałem .... czyli idzie ku lepszemu :)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  30. Wiwat!
    A co do afiszowania: na paradach maszeruje zaledwie pewien odsetek par homo! Pewnie taki sam, jak procent obściskujących się publicznie heteryków...

    ReplyDelete
  31. Do wszystkich--> Dopiero wrocilam i jestem padnieta, ale przeczytalam wszystkie komentarze i jestem tak szczesliwa, ze zaraz odpowiem na kazdy osobno:)))

    ReplyDelete
  32. Anabell--> Masz racje, to smutne, ze ludziom zupelnie bez osobistego powodu przeszkadza wszystko co inne od nich samych. Niestety skoro jestesmy tolerancyjne musimy ten przykry fakt zaakceptowac. Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  33. Bosy Antku--> Odniose sie do tej czesci Twojej wypowiedzi, cytuje:
    "ależ to homoseksualiści własnie drapieżnie chwalą się własną seksualnością. Co się dzieje w Polsce na tzw. "paradach"?"
    Drapiezne chwalenie sie wlasna seksualnoscia, no coz jesli walczy sie w sumie o prawo do bycia czlowiekiem, to niestety trzeba WALCZYC, a walka tylko wtedy jest efektywna kiedy ja WIDAC. Tak samo walczyly kiedys kobiety o prawo do glosu, do prawo do bycia traktowanym na rowni z mezczyznami, tak samo walczyli kiedys robotnicy, o prawo do zniesienia wyzysku, tak samo walczyli kiedys czarnoskorzy o prawo do czlowieczenstwa. Wszystkie przeze mnie wyliczone grupy organizowaly marsze, demonstracje, pochody, w ktorych padaly ofiary smiertelne. Wszystkie te grupy wywalczyly wolnosc, emancypacje, prawo do glosu, prawo do czlowieczenstwa tym samym sposobem. Nie bardzo wiec rozumiem dlaczego homoseksualistom mialoby nie byc wolno manifestowac swojej odmiennosci i jednoczesnie swojego czlowieczenstwa. Oni tylko pojeli historycznie sprawdzona bron i tyle.

    Dalej, cytat:
    "Co powiecie na sytuację, gdy odbiera się CHRZEŚCIJAŃSKIEMU ośrodkowi adopcyjnemu prawa istnienia, gdyż odmówiono w nim parze homoseksualistów prawa do adopcji?

    Czy to też przypadkiem nie jest przejaw nietolerancji?"
    Mam nadzieje, ze masz na mysli przejaw nietolerancji tego CHRZESCIJANSKIEGO osrodka adopcyjnego w stosunku do homoseksualistow.
    Nie? No coz w takim razie nigdy sie w tej kwestii nie zrozumiemy:(

    I dalej, juz w odpowiedzi do Twojej kolejnej wypowiedzi. Ja sie nie lapie zadnych skrajnosci, bo nie mam takiej potrzeby. JA Ciebie do niczego nie chce przekonac i od pierwszej mojej odpowiedzi na Twoja pierwsza wypowiedz potwierdzam, ze SZANUJE Twoje opinie i Twoje stanowisko, akceptuje fakt, ze masz PRAWO myslec inaczej. To chyba raczej Ty chcesz mnie na sile do czegos przekonac. Przykro mi, ze nie potrafisz odpowiedziec odrobina szacunku na moj szacunek w stosunku do Ciebie i Twoich pogladow:(

    ReplyDelete
  34. Sorry, mialo byc "Oni tylko PODJELI historycznie sprawdzona bron"

    ReplyDelete
  35. Kiciu--> Ja nawet nie oczekuje od nich zmiany zdania, czy pogladow, ale przeciez wiara CHRZESCIJANSKA ponoc uczy milosci i tolerancji. To juz zupelnie nie wiem jak to jest z ta wiara? Na szczescie to nie moj problem:))

    ReplyDelete
  36. Iimajko--> Tak, tak dzieci wdowcow i wdow nalezy odbierac:))) A co powiedziec na fakt, ze w katolickiej rodzinie ojciec gwalcil corke przez lata cale i ta nawet urodzila mu dwoje dzieci??? Matka owszem wiedziala, ze maz idzie do pokoju corki co noc i wiedziala w jakim celu, ale sie BALA odezwac(!!!)
    No ja pierdole, ale takim rodzicom to nie tylko bym odebrala dzieci ale obciela wszystko co wystaje na pniu!!!
    A takie przypadki sa na swiecie i rowniez w Polsce. A co z ta bogobojna rodzina co kisila noworodki w kapuscie???
    No coz, pewnie Bog milosierny odpusci.

    ReplyDelete
  37. Maga--> Tez uwazam, ze im mniej na swiecie koltunstwa i zaklamania, tym lepiej dla naszych dzieci i wnukow.

    ReplyDelete
  38. Zante--> Ty nie przepraszaj, ze Ci tak duzo wyszlo, bo ja sie bardzo ciesze, ze Cie widze i podpisuje sie pod kazdym slowem jakie napisalas. Pozdrawiam:))

    ReplyDelete
  39. Sydonia--> Wiesz, tez czesto sie nad tym zastanawiam co taki homofob by zrobil gdyby sie okazlo, ze jego dziecko jest homoseksualista? Do pieca na 3 zdrowaski? Wyrzucic z domu? Zabic? No nie wiem, ale skoro to przeciw wierze, Bogu i naturze to pewnie by zabil. Straszne to jest.
    Tez mam nadzieje, ze dalej to juz pojdzie jak domino i oby nam sie ta nadzieja spelnila jak najszybciej:)

    ReplyDelete
  40. Ina--> Zgadzam sie, bo jedyne czego dziecko potrzebuje to milosc i poczucie bezpieczenstwa, a tego nie kazda pelna rodzina potrafi zapewnic i wszyscy o tym wiemy.

    ReplyDelete
  41. Rotos--> Ja tez sie ciesze!!! Wrocilam i troche drzaca reka wlaczylam komputer:) Przyznaje, ze obawialam sie nalotu dywanowego;)) A tu taka szalenie mila niespodzianka!!!!
    Az sie zyc chce, bo takie momenty przywracaja wiare w czlowieka. Bedzie dobrze:)))

    ReplyDelete
  42. Zgago--> Ja nie wiem jak sie zachowuja geje w Polsce, ale mnie tutaj ani nie dziwi, ani mi nie przeszkadza, ze sobie panowie patrza w oczka, czy trzymaja sie za rece w pociagu. Przeciez my zakochani zachowujemy sie dokladnie tak samo!!! Pozdrawiam:))

    ReplyDelete
  43. święte słowa Stardust - te we wpisie, bo komentarze przyznam się doczytałam ino do połowy! ale dla NY brawa jak najbardziej. bo każdy człowiek ma prawo być szczęśliwym :)

    ReplyDelete
  44. Sukcesywnie - 1 pytanie. Od kiedy prawo do szczęścia jest podstawowym ludzkim prawem (czytaj - obowiązkiem).

    Od kiedy chęć uszczęśliwienia samego siebie jest na pierwszym miejscu listy priorytetów?

    Jak ma zareagować ktoś, kto w małżeństwie nie jest już szczęśliwy? Rozwód?

    Dziecko jest chore i rodzice z jego powodu nie mogą być szczęśliwi?

    Żona się brzydko zestarzała i nie jestem już z nią szczęśliwy - szukam ładniejszej i lepszej w łózko?

    Ktoś jest nieszczęśliwy w pracy, którą wykonuje?
    Rzuca ją?

    Czy szczęście osobiste jest Waszym zdaniem kluczem, który daje prawo otwierać każde bez wyjątku drzwi wyboru?

    Czy małżeństwo (jak zwał tak zwał) jest czymś co definitywnie uszczęśliwi homoseksualistów?

    ReplyDelete
  45. Star, jak powinien zareagować pierwszy lepszy proboszcz, gdyby przyszły do niego dwie PANIE i powiedziały, że chcą ślub kościelny?

    Czy jego odmowa świadczyć będzie o nietolerancji?

    ReplyDelete
  46. Mam szacunek dla Twoich poglądów, tylko nie podzielam entuzjazmu i staram się to jakoś opisać. Niezdarnie ale powoli może mi się coś wyklaruje.

    Ja po prostu mam taki a nie inny stosunek do tej kwestii.

    ReplyDelete
  47. IImajko, ważne jest też PRZED KIM.

    Powtarzam, w urzędzie można wszystko związać i rozwiązać.

    ReplyDelete
  48. Antku-> myślę, że różnimy się nie tylko w kwestii par homo. To dużo szersze. Różnimy się w ocenie po co żyjemy, że tak górnolotnie powiem.
    Dla mnie prawo do szczęścia, miłości, poczucia bezpieczeństwa i wolności (nie wspominając o pełnym brzuchu) jest jak najbardziej podstawowym prawem. Rozwód czasem jest najlepszym wyjściem, by chronić dzieci i siebie. Nawet gdy małżeństwo zawarto przed Bogiem.
    Oczywiście, że rodzice chorych dzieci bywają, pomimo to, szczęśliwi, ale wcale nie muszą. Wręcz przeciwnie często, nie dają sobie rady z tragedią i myślą, że nie są w stanie zapewnić mu opieki. Nie każdy da radę dźwigać świadomość, że skazują swoje dziecko na cierpienie i kiedyś samotność.
    Kto jest nieszczęśliwy w pracy powinien zrobić wszystko, by poszukać innej, która nie będzie dla niego torturą. Nie ma obowiązku umartwiać się.
    Pytasz czy formalny związek uszczęśliwi definitywnie homoseksualistów. A czy małżeństwo definitywnie uszczęśliwia hetero?
    Oczywiście, że w imię szczęścia osobistego nie można robić totalnie wszystkiego. Jednak tak długo, gdy nie unieszczęśliwiamy drugiego człowieka, tak długo nawet mamy obowiązek otwierać każde drzwi.
    Każdy człowiek ma prawo do wolności, a wolność sięga tak daleko, jak nie wchodzi na terytorium wolności drugiego człowieka.

    ReplyDelete
  49. Bosy Antku--> Zante odpowiedziala juz niejako za mnie:) I dzieki jej za to, bo napisala dokladnie to co napisalabym sama. Dodam tylko dwa linki z wyszukiwarki Google, pierwszy to artykuly o ojcach gwalcacych wlasne corki: \

    http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=ojciec+gwa%C5%82ci%C5%82+c%C3%B3rk%C4%99&oq=ojciec+gwa&aq=0&aqi=g4&aql=undefined&gs_sm=c&gs_upl=1732l6740l0l16l16l3l6l9l0l203l967l1.5.1l7&rlz=1R2SKPT_enUS430&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=79953767ec2a0be4&biw=1600&bih=671

    Drugi o corkach, ktore urodzily dzieci wlasnych ojcow:

    http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=corka+rodzila+dzieci+wlasnego+ojca&btnG=Szukaj+w+Google&rlz=1R2SKPT_enUS430&oq=corka+rodzila+dzieci+wlasnego+ojca&aq=f&aqi=&aql=undefined&gs_sm=s&gs_upl=1841l13900l0l42l41l0l33l0l0l156l684l4.4l8&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=79953767ec2a0be4&biw=1600&bih=671

    Wiekszosc z tych artykulow (przeczytalam wszystkie) to wydarzenia z Polski, ktora jest jednym z najbardziej katolickich krajow.
    Co Ty i Twoja wiara na to?

    ReplyDelete
  50. ja tam tez nie mam nic przeciwko :)a judzie najczesciej prostetuja przeciwko czemus czego nie rozumieja albo sie boja

    ReplyDelete
  51. Zante--> Dzieki Ci serdeczne:)) Ja spalam jak Ty odwalilas za mnie kawal dobrej roboty. Po raz kolejny zgadzam sie ze wszystkim co napisalas:)))

    ReplyDelete
  52. BN--> Tez tak mysle, ze zamiast poglebic wiedze, to latwiej protestowac:))

    ReplyDelete
  53. Bosy Antku--> Zapomnialam napisac, ze kazirodztwo tez isntieje od wiekow, czy to znaczy, ze sie sprawdza?

    ReplyDelete
  54. No i fajowo :) Im mniej niezdrowej sensacji, im bardziej normalne traktowanie tego tematu, tym więcej świętego spokoju.
    http://www.youtube.com/watch?v=OLpfHNuhZbk
    Bo miłość jest jedna :)

    ReplyDelete
  55. Laki--> Tez tak mysle, ale z natury ludzie jakos lubia grzebac w zyciu innych i jak braknie materialu do grzebania, to co wtedy? Zaczac sie nareszcie interesowac wlasnym zyciem? No troche to moze byc nieciekawe dla niektorych:))

    ReplyDelete
  56. Bardzo, bardzo się cieszę! I cieszę się, że to jest prawo do "małżeństwa", a nie tzw "uni cywilnej". Gratuluję NY!

    Bosy Antku - nie wiem z jakich źródeł czerpiesz wiedzę o Krakowie i marszach tolerancji, ale na pewno nie z pierwszej ręki. Są całkiem skromne, zupełnie nieseksualne i nieagresywne w przeciwieństwie do tych na zachodzie i w przeciwieństwie do tzw. kontrdemonstracji. I wierz mi nie chciałbyś być kolegą z kontrdemonstracją krakowską.

    ReplyDelete
  57. http://www.papilot.pl/lifestyle-ciekawostki/12647/Gejowska-parka-nie-ma-wymarzonego-synka-wiec-wychowuje-LALKE-Ta-farsa-trwa-juz-21-lat.html

    wet za wet, Star.

    ReplyDelete
  58. Shemanka--> Tez sie ciesze i masz racje to jest MALZENSTWO a nie unia jak np. we Francji.
    Widzisz ludzie nie rozumieja i wydaje im sie, ze gej np. wychowa dziecko na geja:)) Tak jakby to bylo mozliwe:))))
    A przeciez geje rodza sie w rodzinach heteroseksualnych, bo chyba nie ze zwiazkow gejowskich:)))

    ReplyDelete
  59. 1) Skończmy z mitem "katolickiej" Polski. Większość, niestety, Polaków to duchowe eunuchy. Ja sam mniej lub bardziej.

    Zawsze mi się wydawało, że ci, którzy budowali swoją retorykę na bazie "u was wśród katolików takie perwersje" byliby głęboko rozczarowani, gdyby Polska w końcu straciła chrześcijańskie oblicze, bo wtedy nie mieliby na co zrzucać win za polskie "cechy charakteru."

    Przykłady perwersji, zboczeń etc. nie mają niczego wspólnego z chrześcijaństwem, nie wynikają z chrześcijaństwa (w Koranie natomiast mamy zachęty do gnębienia niewiernych, więc 1:0 dla Biblii).

    Kazirodztwo to kazirodztwo i kropka. Nie mieszajmy do tego narodowości czy krain geograficznych, bo za chwilę ktos znajdzie historię o jakimś polskim kanibalu i znajdzie bezpośredni związek z katolickim wychowaniem młodzieży czy czymś podobnym.


    Równie dobrze sportowcami można było nazwać Niemki, które szpikowano hormonami w celu śrubowania wyników. Z prawdziwym sportem nie ma to niczego wspólnego.

    Tak samo z wiarą nie ma niczego wspólnego patologia jedna lub druga. To wyjątkowo nieczysty argument.

    ReplyDelete
  60. Bosy Antku--> "Wet za wet" Naprawde????
    Nie wiem czy plakac, czy sie smiac.
    Ja ci wysylam linki do powaznych tragedii ludzkich, a Ty sie rewanzujesz artykulem z jakiegos Papilota czy Papilocika:)))
    I co boisz sie ze ci amerykanscy geje gwalca te lalke?
    Wychowaja ja na geja?
    Nie wysla do pierwszej Komunii?
    Naprawde nie rozumiem:/

    ReplyDelete
  61. 2)
    Piszesz:Zapomnialam napisac, ze kazirodztwo tez isntieje od wiekow, czy to znaczy, ze sie sprawdza?

    Cóż, homoseksualizm już jest legalny, więc poczekamy i zobaczymy, czy Twoje słowa nie będą prorocze...

    ReplyDelete
  62. Wet za wet to raczej ozdobnik stylistyczny, nic więcej.

    ReplyDelete
  63. A te poważne tragedie mają ilustrować fałszywą tezę - "katolicy (katolickie społeczeństwo?) pozwalają na gwałty".

    Dobrze pojąłem?

    ReplyDelete
  64. Bosy Antku--> Nie wiem czy zauwazyles, ale to nie JA wprowadzilam do naszej dyskusji BOGA, tylko raczej TY.
    A linki wyslalam Ci z polskiego Google tylko dlatego, ze nie jestem pewna czy znasz angielski. Wcale nie zaprzeczam, ze w angielskim Google moze byc takich linkow duzo wiecej. To nie ja powiedzialam, ze wiara i slub koscielny jest gwarancja czegokolwiek, wiec nie bradzo rozumiem dlaczego piszesz do mnie "skonczmy"? Ja nie mam czego konczyc, bo nie zaczelam, ja tylko dalam sie wciagnac w dyskusje na temat gwarancji i "lepszosci" katolikow nad takimi jak ja:))

    ReplyDelete
  65. Zaden z przeslanych przeze mnie artykulow nie podaje informacji czy te tragedie wydarzyly sie w rodzinach katolickich, wiec nie napisalam tego. Napisalam tylko, ze Polska jest krajem katolickim, bo raczej jest, chyba, ze w ciagu ostatniej nocy wiekszosc przeszla na judaizm lub islam, a ja jeszcze o tym nie slyszalam.

    ReplyDelete
  66. Katolicy mają syndrom oblężonej twierdzy i niewiele się da z tym zrobić.
    Temat akurat na czasie, w Toronto jest Pride Week właśnie :) Parada jest w niedzielę za tydzień, czym jestem bardzo rozczarowana, bo nie wiem w jakich godzinach a to jest długi weekend i na pewno będziemy poza miastem, więc jest szansa, że nas ominie ;(

    ReplyDelete
  67. Bosy Antku--> Napisales to "the end" takim "tonem", ze nie wiem czy bede mile widziana na Twoim blogu? :)) A szkoda, bo lubie Twoje pisanie.

    ReplyDelete
  68. Koalo--> U nas Parada jest dzisiaj, ale ja nigdy nie chodzilam ogladac wiec i teraz nie pojade. Fakt, ze sie ciesze z ustawy wcale nie oznacza, ze nagle bede latac na Parade. Moje zycie toczy sie tak jak sie toczylo:)) Wiem, ze dla Was to bylaby okazja do porownania i rozumiem, ze czujesz sie deczko zawiedziona;))

    ReplyDelete
  69. Nie, The End było o rozmowie tej.

    Via internet cięzko parę rzeczy wyjaśnić...

    Przy dużej kawie byłoby lepiej.

    pzdr ciepło (choć ciśnienie leci i łeb mnie boli)

    ReplyDelete
  70. Bosy Antku--> Ufff :)))) Tak lubie, lubie ludzi, ktorzy potrafia sie spokojnie zgodzic, ze sie nie zgadzaja:))
    Bolacego leba wspolczuje:)

    ReplyDelete
  71. Ale sie ludzie emocjonalnie rozgrzali:))....
    Przeciez nie wazne kto z kim spi,wazne zeby sie wyspal:)))

    To tak dla rozluznienia atmosfery:))
    Milego nadchodzacego tygodnia wszystkim zycze:))

    Bosy Antku...Legalizacja malzenstw gejowskich moze nie tyle ma na celu uszczesliwienie ich samym w sobie,ale napewno ulatwi zycie w wielu innych kwestiach prawnych.

    ReplyDelete
  72. Jakże bym chciała dożyć czasów jak w PL zalegalizują związki partnerskie, kiedy to nie będzie nikogo dziwiło i wywoływało ydyskusji tylko zostanie to przyjęte bez słowa. Kiedy też dojdzie do pozwoleń na adopcję, kiedy po prostu ludzie będą mogli kierować swoim życiem, swoim ciałem bazując na własnym sumieniu a nie na obawach innych, religii większości itd.

    ReplyDelete
  73. Maga--> Wspanialy wlasnie odbywa drzemke. Sam:)) Ciekawe czy sie wyspi?:))))

    ReplyDelete
  74. Ucieczko--> Wszystkich sie nigdy nie zadowoli, u nas tez sa niezadowoleni z tego powodu, ale wazne ze liczy sie glos wiekszosci. Na tym w koncu polega demokracja:)

    ReplyDelete
  75. Racja ;) Demokracja tylko z jednej strony jest dobrym ustrojem, zalezy po ktorej stronie konfliktu sie siedzi ;))

    ReplyDelete
  76. Ale też dzieki temu ze w roznych krajach/stanach co innego wyznają i inne są przekonania to można dopasować miejsce zamieszkania do poglądów i oczekiwań. Też dobre ;)

    ReplyDelete
  77. starsznie duzo tych komentarzy! Nie dam rady wszykich przeczytać, ale również cieszę sie z tego :).

    ReplyDelete
  78. O, przegapiłam ciąg dalszy. Antku - właśnie dlatego, ze można rozwiązać - i urzędowy i kościelny ślub - ważne nie przed kim, ale jakie ja mam ZASADY i jak cenię własne SŁOWO.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...