Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, October 9, 2011

Historia jednej milosci

George Boldt przybyl do Ameryki z Prus w latach 1860. Byl wyjatkowo utalentowanym dzieckiem biednych rodzicow mial niesamowity talent do biznesu, organizacji i ciezkiej pracy, co szybko zaowocowalo kolejnymi sukcesami. I tak ambitny emigrant wkrotce zostal wlascicielem kilku dobrze prosperujacych biznesow, jak i wspolwascicielem hotelu Waldorf-Astoria w NYC i hotelu Bellevue-Stratford w Philadelphii.
George Boldt podobnie jak Frederick Bourne (opisany w poprzedniej notce na temat Singer Castle) ulegl urokowi okolicy Thousand Islands.
Postanowil wiec zakupic jedna z wysp Heart Island i postawic na niej palac na wzor XVI wiecznych palacow nad Renem w Prusach, z ktorych pochodzil. Palac mial byc symbolem milosci do zony Louise i prezentem z okazji Valentine's Day.
Zatrudnil nabardziej utalentowanych mistrzow budowlanych z calej Europy i robota ruszyla. Nie szczedzono na niczym, palac mial ogromne, podgrzewane tarasy widokowe, kryty basen wewnatrz palacu, 6-cio pietrowa budowle obslugiwala winda, a sam palac liczyl 127 pokoi oraz 365 okien z widokiem na rozne strony wyspy i otaczajacej St.Lawrence River.
Oprocz palacu byl tez Play House w ksztalcie wiezy, Power House, ktory mial zasilac cala wyspe w elektrycznosc. A sam palac stanal na wzgorzu w otoczeniu licznych drzew i ogrodow.
W sumie z zabudowaniami gospodarczymi budowano 11 roznych budynkow i laczacych je tuneli podziemnych. Boldt zainwestowal w calosc 2.5 miliona dolarow. Prace posuwaly sie zadowalajacym tempie kiedy nagle i niespodziewanie w styczniu 1904 roku ukochana zona Louise zmarla.
Zrozpaczony Geroge wyslal telegram na wyspe, gdzie trwaly roboty z rozkazem natychmiastowego wstrzymania wszelkich robot.
300 robotnikow tak jak stalo, tak porzucilo narzedzia i opuscilo wyspe.
Sam George Boldt, ktory zmarl 5 grudnia 1916 roku, nigdy juz na wyspe nie powrocil, uznal, ze skoro Louise nie dozyla prezentu to nikt inny nie bedzie go widzial.
Przez kolejne 73 lata nie umeblowany monument milosci stal wystawiony na laske i nielaske losu, pogody i zniszczen.
Sam Wspanialy przyznaje, ze jako dorastajacy mlodzieniec jezdzil tam z kolegami i kolezankami na balangi.
W 1977 roku Thousand Island Bridge Authority zakupilo palac za symbolicznego dolara i zaczeto prace nad rekonstrukcja. Kilka milionow dolarow pozniej otworzono Heart Island dla turystow.
Wyspa jest obecnie w pelni wyposazona i dostepna nawet dla inwalidow na wozkach, ma pole piknikowe, sklep z pamiatkami i mala restauracje.
Odnowiono tez i umeblowano dwa pietra, prace nad pozostalymi jak i innymi budynkami ciagle trwaja.
Widok na palac z Alexandria Bay (zblizenie przez rzeke)


Power House budowany na wzor zamkow sredniowiecznych.



Alster Tower czyli Play House budowany na wzor wiezy obronnych nad rzeka Alster w Niemczech.



I wreszcie Yacht House, zdjecie zrobione w drodze powrotnej z wyspy kiedy juz sie sciemnialo:



A teraz zapraszam na wyspe:






Krotki spacer dookola:






Dolny taras, z kamiennymi lawami (zwroccie uwage na symbol serca na oparciu lawy) i ogrzewanie.






Glowny holl.




W holu glownym sa wydzielone takie kaciki wypoczynkowe, niektore pewnie mialy sluzyc do czytania, inne do sluchania muzyki, lub po prostu wypoczynku:





Sala do gry w billarda, na stojakach sa wystawione zdjecia przedstawiajace dane pomieszczenie w stanie surowym przed rekonstrukcja.




Kacik do czytania/pisania



Kacik do pogaduszek przy kawie.


Sala balowa.



Jadalnia.



I znow te meble:)) Wcale bym sie nie obrazila gdyby mi ktos podarowal takie antyki, moglyby nawet byc bez zastawy... chociaz z zastawa jakos tak ladniej:D:D




Schody glowne w kilku ujeciach, bo mi sie tak bardzo podobaja:)




Portret Louise nad kominkiem w holu glownym.



Sypialnia Pana Domu:





Sypialnia Louise:




Lazienka.




Pokoje goscinne.







Ozdobne sufity:





Kolejne tarasy, widoki i ogrody:






I tak zakonczylam zwiedzanie monumentu milosci.



16 comments:

  1. Nic nie powiem.....bom z zachwytu ZANIEMOWILA:)

    ReplyDelete
  2. Jak widać i pieniądze i miłość jak zwykle są bezsilne wobec śmierci. Bardzo ładne to wszystko ale z całą pewnością drogie w utrzymaniu.Nie da się ukryć,że miał człowiek niezłą wyobraznię, by tak to wszystko zaprojektować. No i dobrze,że ten obiekt nadal żyje, że można tu popatrzeć na ładne wnętrza i pełne fantazji budowle. Zawsze uważam,że nie tylko muzyka łagodzi obyczaje, ładne wnętrza, przedmioty i widoki - również.
    Dzięki za tę wycieczkę- bardzo mi sie to wszystko podoba.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  3. Taj Mahal mu niechcacy wyszedl.
    Dzieki za zdjecia - oddaja ducha miejsca :)

    ReplyDelete
  4. Piękne zdjęcia, no i ta łazienka...

    ReplyDelete
  5. anabell--> Masz racje nic nie jest w stanie pokonac smierci, a mimo to sa ludzie, ktorzy cale zycie gonia za pieniadzem i posiadaniem, aby wiecej. Potem przychodzi smierc i sie okazuje, ze nie da sie tego upchnac w trumnie.

    ReplyDelete
  6. czarownico--> Mysle, ze to nie bylo "niechcacy";)) To raczej bylo zalozeniem projektu.

    ReplyDelete
  7. Kachna--> Ta lazienka tez mnie urzekla:))) Taka przestrzenna.

    ReplyDelete
  8. O moje klimaty! :D
    Tak mogę mieszkać :))

    ReplyDelete
  9. Aurora--> Mieszkanie w takim kolosie ma swoje dobre strony, jest sie gdzie schowac jak ktos dziala na nerwy:)) Ale tez latwo sie rozminac, a to juz niezbyt przyjemne;))

    ReplyDelete
  10. Star, niechcacy w sensie, ze wyszedl pomnik dla zmarlej - jak Taj Mahal.
    A w projekcie mialo byc wspolne gniazdko.

    ReplyDelete
  11. czarownico--> :)))) No tak!!! ale teraz widzisz, ze o 8 rano to ja nawet do komentowania sie nie nadaje, bo jeszcze nie kojarze:))))

    ReplyDelete
  12. sie zastanawialam, czy tam do dotarlas :)) piekny zamek :)

    ReplyDelete
  13. cutie-pie--> Z Alexandria Bay jest shuttle boat co chyba pol godziny. My co prawda kupilismy 2.5 godzinny rejs po St.Lawrence w ktory juz bylo wliczone zwiedzanie Singer Castle, a w drodze powrotnej wysiedlismy pod Boldt Castle i tam zostalismy. Boldt Castle zwiedza sie w sumie bez przewodnika, wiec mozna sobie tam byc jak dlugo chcesz. My zrobilismy to troche po lebkach, bo nie mielismy wiele czasu przed ostatnia mozliwoscia dotarcia z powrotem do Alex Bay. Ale mozesz sobie wykupic za $7.00 bilet i spedzic w sumie caly dzien z piknikiem na Heart Island, pozwiedzac wszystkie zakamarki palacu, polezec na trawie. Cisza, spokoj, nie ma samochodow, nic nie halasuje, no bosko:)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...