Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, November 22, 2011

Jestem zjechana jak kon po westernie

Padam na siekacze.
W pracy mam zajob, jeszcze jutro bedzie tak samo, a potem juz 5 dni wolnego, z ktorymi na dobra sprawe nie mam co zrobic, ale planuje wylezec sie do woli.
Tatek zostal przeniesiony z ICU na normalny oddzial, jest zmeczony i glownie spi, ale to ponoc dobrze.
Wspanialy stwierdzil, ze w tym ukladzie wysprzata mu mieszkanie.
Sprzatanie jak widac lubi Wspanialego i wlecze sie za nim jak smrod za dupa.
Tyle na dzis, bo padam.
Wybaczcie, ze nie odpowiadam na komentarze, ale mam klientke za klientka i nie ma sie czasu po dupie podrapac. Dobrze, ze mnie nie swedzi:))

33 comments:

  1. To moze dobrze ze jestes teraz zajeta:)
    A ja jutro ide do mojej kosmetyczki, pewno bedzie ledwo dychac :)

    ReplyDelete
  2. A może to nie sprzątanie lubi Wspaniałego, tylko Wspaniały lubi sprzątanie? Naprawdę, są ludzie, którzy tak mają, np. ja :-)

    ReplyDelete
  3. Strasznie dużo dupy w tym krótkim tekście. Fetyszyzm jakowyś, czy co?
    Ja się będę mogła po mojej podrapać w czwartek - mam 4 dni prawie wolnego, chyba pęknę od nadmiaru szczęścia:)) czego i Tobie życzę (nadmiaru szczęścia, nie pęknięcia of course)

    ReplyDelete
  4. Każde "wolne" jest cudowne. A "wolne" długo wyczekiwane to już w ogóle. ;)

    ReplyDelete
  5. klientki są najważniejsze:) Ale... zdarza Ci się czasem klient? Zupełnie serio pytam.

    ReplyDelete
  6. Star, mam pewnosc, ze spedzisz swoje wolne dni ciekawie :)

    ReplyDelete
  7. robin--> Z moich doswiadczen wynika, ze wtorek przed Thanksgiving jest najbardziej zajetym dniem w roku. Zadne inne swieta sie nie umywaja. Thanksgiving ma zdecydowanie pierwsze miejsce. Dzis bedzie ruch, ale do 16tej, pozniej juz luz, albo i nic.
    Moj wtorkowy rekord w latach 90tych ubieglego stulecia to bylo 27 klientek wlasnie w ten wtorek. Do dzis nie wiem jak dalam rade, ale dalam:)

    ReplyDelete
  8. Bee--> Nie, no tak dobrze to nie ma:)) Ale przyznaje, ze Wspanialy lubi sprzatac, tylko bron buk nie codziennie;)) Natomiast wiesz w przypadku Tatka, ktory opuscil mieszkanie w bolach, a i sam nie sprzata tak dokladnie to ja juz wiem, ze Wspanialy tak dopiesci to mieszkanie, ze Tatek sie bedzie bal ruszyc:)))
    Dokladnosc Wspanialego bije na glowe moje wszystkie kobiety sprzatajace sprzed lat, to jest pewne.

    ReplyDelete
  9. Pieprzu--> Ja mam duza dupe:))) Nie wiem co bede robic, ale jakos sie tym nie martwie. Narazie nie moge sie przyzwyczaic, ze musze sobie sama zrobic kawe i odebrac poczte:))) No szok jakis po tylu latach.

    ReplyDelete
  10. Rebeko--> Ja mam 3dniowe weekendy co tydzien, wiec nie powinnam byc az tak spragniona tego wolnego. Z tym, ze tak duzo dni na raz zupelnie sama nie mialam od wiekow:))) Czuje sie jak pies spuszczony ze smyczy;)))

    ReplyDelete
  11. Iva--> Tak, mam tez klientow. Glownie to mezowie lub znajomi moich klientek. Poniewaz jestem tutaj zupelnie sama w tym moim zakladzie to nie przyjmuje mezczyzn, ktorych nie znam. Tak dla unikniecia problemow. Wiec przyjmuje tylko mezczyzn, ktorzy zostali poleceni przez kogos z moich znajomych lub moje klientki. Ale tutaj jest zjawiskiem zupelnie normalnym, ze mezczyzni dbaja o swoje cery podobnie jak kobiety, moze nie az tak czesto, ale dbaja. No i panowie lubia przychodzic do mnie, bo nie musza wysiadywac w poczekalni pelnej pan w szlafrokach czy turbanach. U mnie wszystko sie odbywa na umowiona godzine i zaden klient nie widzi innego klienta. Nikt nie czeka, nie wysiaduje i nie plotkuje w poczekalni. Przychodzisz, zalatwiasz po co przyszlas i wychodzisz;) Ale to kosmetyka, natomiast w salonach manikuru i pedicuru mezczyzni sie juz przyzwyczaili, ze siedza wsrod kobiet.

    ReplyDelete
  12. czarownico--> Naprawde nie mam zadnego pomyslu co robic w te wolne dni:) Tymbardziej, ze zostalam zupelnie sama. Nuska miala wczoraj operacje stopy, wiec nie ma mozliwosci wyjscia. Potomek truje czy nie jest mi smutno, ale ja nie chce tutaj nikogo. Moze spotkam sie z nimi w weekend, pojedziemy do kina albo na jakis obiad, ale nie chce zeby przyszli tutaj, bo ja chce miec spokoj. Co prawda juz kilka osob, ktore wiedza jaka jest sytuacja zadzwonilo z zaproszeniem do nich, ale ja tego tez nie chce. Ludziom jest chyba ciezko zrozumiec, ze mnie jest dobrze samej;))

    ReplyDelete
  13. Głupio zabrzmi, z powodu okoliczności, które spowodowały, że masz 5 dni wolnych i samotnych, ale baaaardzo Ci zazdroszczę

    ReplyDelete
  14. przyjemną masz pracę:)
    U nas też mężczyźni zaczynają dbać o siebie i zaczyna to już nie dziwić;)

    ReplyDelete
  15. "Jest czas odpoczynku i czas hmmm... zapierniczania" jak mówi Mądra Księga.

    ReplyDelete
  16. zante--> Nie ma w tym nic glupiego, ja sama sobie zazdroszcze:)) Milosc miloscia, ale ja kocham byc sama:))

    ReplyDelete
  17. Iva--> Mnie sie bardzo ten trend podoba, bo niby dlaczego mezczyna mialby nie dbac o siebie? Maz mojej klientki jest szefem kuchni w duzej restauracji. Pracujac ciagle w goracej kuchni i przy roznych oparach, mialby naprawde problem z cera gdyby nie fakt, ze przychodzi regularnie raz na dwa miesiace na czyszczenie. Tak samo rece i stopy? Kto chce zeby go dotykaly rece z brudnymi paznokciami, albo kto chce spac z mezczyzna, ktory ma szorstka popekana skore na stopach:))

    ReplyDelete
  18. BosyAntku--> Madra Ksiega wie co mowi:))

    ReplyDelete
  19. Słusznie. Madra dupa. Pewnie odłożyła swędzenie na wolne dni;D

    ReplyDelete
  20. Witaj
    Bardzo podoba mi się tytuł.Zaciekawiona weszłam na Twój blog myśląc ,że opiszesz jakąś katorgę w rodzaju westernu dla konia:))
    A teraz poważnie.Cieszę się,że wygrywacie z chorobą.Choroba w rodzinie zawsze nadwyręża nasze siły,stąd Twoje ogóle zmęczenie.Będzie lepiej :))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
  21. U Ciebie dopiero 5 rano, więc pewnie jeszcze spisz, ale właśnie rozpoczyna się Twoje wolne.
    Miłego wypoczynku :)

    ReplyDelete
  22. Nie zazdroszczę Tacie leżenia w szpitalu ani Wam takich przeżyć chorobowych, ale snu to Wam zazdroszczę;-) To znaczy Tobie tego snu, który masz w planie:-)

    ReplyDelete
  23. Fajnie, że się powoli układa, a duża liczba klientek oznacza zarobek, więc Ci gratuluję!
    A napiszesz, jak będziesz miała czas i ochotę :)
    pozdrowienia!

    ReplyDelete
  24. Zdrowia dla Tatka. A na przyszłe Thanksgiving - może coś Ci wpadnie w oko, na moim ulubionym amerykańskim blogu cały zestaw okołoTG: http://smittenkitchen.com/thanksgiving/

    ReplyDelete
  25. Nivejko--> To prawda, ze jak czlowiek ma za duzo czasu to swedzi:)) A moze zabiegani nie maja czasu tego dostrzec?

    ReplyDelete
  26. Teniu--> Czasem sie tak czuje jak wlasnie kon po westernie:)) Na szczescie to mija;)

    ReplyDelete
  27. czarownico--> Dziekuje:) Milo bylo, choc dosc intensywnie, ale jutro zdam relacje:)

    ReplyDelete
  28. Elu--> Powoli, bo powoli (trudno sie w tym wieku spodziewac rewelacji) ale idzie co raz lepiej:)

    ReplyDelete
  29. zolwico--> Okazuje sie, ze jednak nie bardzo potrafie lezec do gory dupa;)) Wygnalo mnie dzis z domu;)

    ReplyDelete
  30. Zuzanko--> Smitten kitchen to rowniez moj ulubiony blog, ktory znam juz od kilku lat i czasem korzystam. W tym roku wlasnie wybralam z niego zapiekanke ze slodkich ziemniakow z swiss chard i dwa ciasta. No, ale nie wyszlo:)) Bedzie innym razem.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...