Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, November 7, 2011

Mi

Laze po blogach i czytam, to tu to tam, zagladam, podpatruje, podczytuje, zachwycam sie mniej lub bardziej, czesto sie czegos nowego ucze, a czesto mysle, ze juz mi sie zupelnie rozum lasuje i chyba powinnam przestac, bo jeszcze moment i zglupiec przyjdzie. A ja nie znam zadnego zglupcia:))
Jak widze slowo mi, to mi sie cos robi.. wiem, to poprawna forma, ale chyba rowniez poprawna forma i rownorzedna jest slowo mnie tyle, ze jedno i drugie powinno byc stosowane w nieco innych przypadkach.
Jak widze, ze ktos zaczyna zdanie od mi to mnie krew zalewa, wlos sie na dupie jezy, watroba gnije, sledziona zamiera i robi mi sie lupiez na zoladku.
A tymczasem mi kroluje wszedzie.
"Mi sie podoba... "
"Mi smakuje... "
"Mi sie wydaje... "
"Mi sie zrobilo... " itd. itp.
I dziwie sie, ze w dalszej czesci zdania nie ma "... a Ci tez?"
No bo jak mi to i ci, a jak mnie to tobie, albo ciebie.
I znow zarowno tobie jak i ciebie sa formami prawidlowymi, ale tez powinny byc uzywane w roznych przypadkach. Chyba nikt nie mowi "tobie boli noga" a moze to ja jestem glupia i nie wiem...
Wiem natomiast, ze mnie sie to nie podoba, a ciebie?
Zaprawde powiadam Wam, jezyk polski to trudna jezyka, nawet jako jezyka ojczysta.

95 comments:

  1. oj tam ojtam:)) grunt ,że MI się tu podobuje:)))

    przeczytałam poprzednią noteckę, Wspaniały wymiata!!!!!!!

    o świecach nic nie powiem:)rozumiem:)

    ReplyDelete
  2. Mijka--> Mi sie tez podoba, tylko MNIOWI jakos nie lezy:)))
    Ze swiecami, rozumiem, masz te sama przypadlosc:))

    ReplyDelete
  3. Formy dłuższe np. 'tobie', 'mnie' 'ciebie' są stosowana na początku zdania, natomiast formy krótsze 'ci', 'mi' 'cię' stosuje się w środku zdania. Te zasadę łatwo można zapamiętać, przynajmniej tak się wydaje;)
    Mnie dużo więcej błędów językowych irytuje np. 'te palto' zamiast 'to palto', 'półtorej kilograma', zamiast 'półtora kilograma'. I wiele, wiele więcej. W tych ostatnich logiczne myślenie szwankuje.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  4. Star, mnie to tak samo wścieka. Do tego wszystkiego tak samo mówią w TV i wszelkich stacjach radiowych. Gdy słyszę "Mi pomaga" i wszelkie "Mi się", które najczęściej brzmi jak wyraz "misie", dostaję wścieklizny. Bo prawidłowa dykcja też nie jest ostatnio modna.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  5. Ja sie sama ostatnio zlapalam na "otwarlam" zamiast "otworzylam" i pewnie wiele innych beldow robie. nie zdawalm sobie sprawe ze jezyk ojczysty mozna zapomniec, a zapomina sie do tego stopnia ze kiedys zastanawialm sie czy napisac czymac czy trzymac :)

    Jak byka u mnie znajdziesz to poprawiaj bezlitosnie, bo ja chce poprawic moj pisany jezyk polski.

    ReplyDelete
  6. Czy jezyka ojczystego :):):):)?
    Pewno jezyka ojczystego :):):):)
    mam nadzieje ze jak zaczne wiecej czytac po polsku jak kiedys juz do PL wroce, to mi sie ten jezyk ojczysty poprawi:)

    ReplyDelete
  7. Mi się wydaję, że się czepiasz ;)

    ReplyDelete
  8. Mnie dla odmiany drazni "Tobie" w wielu tekstach, zwlaszcza reklamowych:
    "Powiemy Tobie..."
    "Ubezpieczymy Tobie..."
    "Doradzimy Tobie..."

    Tudziez uzywanie "tą" zamiast "tę", "ilosc" nawet do policzalnych (zamiast "liczba"), mowienie "w kazdym mąćrazie" (a moze to jest "mońćrazie"?) zamiast "bądź razie", "najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu"...

    Wspolprowadze polska szkole - od 3 lat ZADEN jeszcze tekst pisany przez nauczycieli niedawno przybylych z Polski oraz jedna dziennikarke, nie nadawal sie do bezposredniej publikacji, wszystkie musimy poprawiac stylistycznie, gramatycznie, a zdarza sie ze i ortograficznie.
    Najlepiej jeszcze pisze pani z 30-letnim emigracyjnym stazem, moze dlatego, ze skonczyla KUL - ale i ona nie bez bledow.

    To doprawdy zenada, ze panie magister po uniwersytetach (i to niejednokrotnie wiecej niz 1. kierunku) musza byc poprawiane przez lekarza i informatyka.
    No ale dbanie o czystosc jezyka ojczystego podobno jest juz od kilku lat passe, zwlaszcza w internecie.
    Podobno to niekulturalne.

    ReplyDelete
  9. Mnie juz nic nie dziwi!!! Zajrzyj na komentarze pod artykulami w znanych polskich portalach ...."wlosy deba staja".
    Usciski

    ReplyDelete
  10. Iva--> Tak, "te palto" i "ta kordla":)) zamiast koldra, tez mam na to uczulenie. Poltora i poltorej... hmm mam nadzieje, ze tutaj pisze poprawnie.

    ReplyDelete
  11. anabell--> Jak w TV i radio tak mowia, to ja juz wysiadam:(((

    ReplyDelete
  12. Mi, zupełnie jak Ci, nie podoba się takie traktowanie języka ojczystego! To zwykłe niechlujstwo językowe i do tego denerwujące nad wyraz.

    ReplyDelete
  13. robin--> Jak czlowiek przez lata nie ma kontaktu z jezykiem ani w postaci pisanego ani mowionego, to oczywiscie, ze sie zapomina. Moj jezyk naprawde sie duzo poprawil jak zaczelam pisac i czytac wiecej po polsku. No ale... jak widac jeszcze wszystko zalezy od tego gdzie i co sie czyta;) Oczywisicie jezyka ojczystego, ale ja juz sobie robilam zupelne jaja pod koniec notki, wiec napisalam jak napisalam:)
    Jak wrocisz do PL to na pewno Ci sie jezyk poprawi, ja nie wroce, wiec jestem spalona:))

    ReplyDelete
  14. chwilko--> A mi sie wydaWA, ze sobie zartujesz:))

    ReplyDelete
  15. czarownico--> Tak "tobie" w tym kontekscie az kluje w oczy:)) Z liczba i iloscia, bije sie w piers (obfita, nie wychudla), bo wiem, ze sama jestem pewnie winna. A juz zdecydowanie jestem winna "najmniejszej linii oporu"
    Ojwej, musze sobie to zapamietac:))
    Widzisz ja wlasnie z tego powodu nigdy nie wyslalam Potomka do "niedzielnej" polskiej szkoly, bo tam nauczyciele uzywali slow, ktorych sama nie rozumialam:)))
    Skoro poprawianie w internecie jest niekulturalne, to moze jednak powinni lepiej uczyc w szkolach. W koncu ludzie, ktorzy pisza w internecie chodzili do szkol.
    Ja sie ciesze jak mnie ktos poprawi, bo tym sposobem moge ten jezyk zachowac w najbardziej prawidlowej formie.

    ReplyDelete
  16. Ina--> W dyskusje na portalach i pod roznymi artykulami to sie boje wchodzic;) Bylam kilka razy i tam nie tylko jezyk mnie denerwuje, ale i poglady, wiec staram sie unikac;))

    ReplyDelete
  17. Akular--> Nie wiem jak dlugo Ty mieszkasz poza granicami PL ale Twoj jezyk jest naprawde wzorowy!! Ja wiem, ze jak pisze cos wesolego, to zartobliwie pozwalam sobie na znieksztalcenia jezykowe. Masz racje nie powinnam, bo to tez forma lekcewazenia. Skoro bola i kluja mnie w oczy spolszczone angielskie slowa, to tak samo powinnam uzywac poprawnie jezyka polskiego.

    ReplyDelete
  18. Ja w tym siedzę zawodowo i codziennie mam ochotę zabijać słownikiem za te wszystkie "nie możliwe", "mimo, że", "grafitti" - i mogę tak bez końca, więc idę sobie.

    ReplyDelete
  19. Star, jak na osobe przebywajaca od tylu lat poza krajem, Twoja polszczyna jest bardzo dobra - i nie lizusuje tu.

    Mnie zalamuje jak ci od niesienia oswiaty kaganca ;) sami "nie umią".
    Ale jak sie chce, to i pomimo mozna - jestem zywym przykladem.
    Moja polonistka (i wychowawczyni zarazem w 2 ostatnich klasach podst.) walila ortografy na tablicy. Ale przynajmniej byla sympatyczna :)

    Polprodukt - mgr polonistyki po Wyzszej Szkole Najwyzszej (o ktorej moj rodziciel zwykl byl mawiac "tez mi uczelnia, gdzie magister ksztalci magistrow"), obecnie przerobionej na Uniwersytet Warminsko-Mazurski, he, he.

    ReplyDelete
  20. Off topic - fajne bardzo to nowe zdjecie :):):)
    Ja sie powaznie zastanawialam nad tym jezykiem :):):):)

    ReplyDelete
  21. i jeszcze dodam, że ten Twój post jest bardzo ważny, zwłaszcza dla tych, którzy za grzeczne zwrócenie uwagi w stylu niemal przepraszania, że się żyje - śmiertelnie się obrażają, zamiast przyjąć z pokorą uwagę i czegoś nauczyć się. Ja nauczona doświadczenie nie zwracam uwagi, czasem pokazuję rodzinie to co jest napisane - ku jej uciesze.

    ReplyDelete
  22. Star, co innego żartobliwie zniekształcać słowa, bawić się szykiem słów w zdaniu, oraz stosować inne zabiegi na słowach. Ale tylko wtedy, jeżeli rzecz się dzieje w konwencji żartu.
    Nie dalej jak dzisiaj, przeczytałam to, co Ciebie i mnie kłuje w oczy ...czyli osławione "mi się podoba". Aż mi coś zgrzytnęło w środku, bo reszta tekstu wskazywała na to, że dla piszącego to normalne, oraz prawidłowe.
    A za granicą mieszkam dwadzieścia lat z małym kawałkiem, ale na punkcie języka ojczystego mam chyba lekkiego bzika ;-)

    ReplyDelete
  23. Rozumiem Cię doskonale.
    Nie jest to zresztą jedyna rzecz, która zaburza mi (a nie mnie) tok czytania różnorakich tekstów...

    ReplyDelete
  24. hmm..mnie się wydaje, że nadużywam 'mi' podobnie jak re, sol i i do;)
    Będę więc zwracać baczniejsza uwagę.

    ReplyDelete
  25. Baronowo--> Przyznaje, ze mam problem z pisaniem wyrazen zawierajacych nie. I kuzwa siedze i patrze, razem i czy osobno i ani tak ani tak mi nie pasuje, nie jestem pewna i w koncu puszczam jak leci. Z tym mam naprawde problem.

    ReplyDelete
  26. Mi mi mi mi... to taka wprawka dla śpiewaków;)

    ReplyDelete
  27. Baronowo--> Jeszcze raz, mam tez problem z jakkolwiek, w miedzyczasie, cokolwiek (?) nigdy nie wiem czy razem czy osobno. A slownikiem moglby mnie ktos w leb walnac, bo ja slownika nie posiadam:) Znaczy posiadam, ale takie male gowno, ze niewiele tam jest madrosci;//

    ReplyDelete
  28. czarownico--> Ja wiem, ze jak na tyle lat poza krajem, to moj jezyk jest dobry. Ale tez wiem, ze wale bledy, jak napisalam powyzej dla Baronowej mam problem z wyrazeniami z nie- i nigdy nie wiem, razem czy osobno. No nie wiem, nie pamietam i chocbym jajo wysiedziala to nie pamietam i wysylam jak leci. Ortografow raczej wielkich nie wale, ale mimo wszystko robie bledy, mam tego swiadomosc. Tylko, ze ja wlasnie chcialabym wejsc gdzies poczytac i zapamietac, albo sie opatrzec, bo pamiec tez juz nie ta:)) A tu sie opatrzec nawet nie ma gdzie:)))

    ReplyDelete
  29. robin--> Dziekuje za off topic:))) Kiedy wreszcie bedziesz w NYC??

    ReplyDelete
  30. Ci, którzy piszą "mi" zamiast "mnie" i "tobie" zamiast "ci", pisą wielką literą, czego nie powinni pisać wielką (powiedzilam Mu, że jest idiotą), też pewnie nie mają słownika.
    Tu są słowniki on-line:
    http://so.pwn.pl/lista.php?co=niemo%BFliwe

    ReplyDelete
  31. Iva--> To ja bardzo prosze, jak widzisz tutaj blad to mnie poprawiaj. Nie obraze sie, bo ja sie nie obrazam. Moge sie wkurwic;)) ale to tylko w przypadku jesli ktos nigdy nie komentuje, ale poswieca sie tylko w momencie kiedy ma okazje wytknac mi blad;)) To uwazam za zlosliwosc, ale jak ktos komentuje na biezaco i mnie poprawi to naprawde bede wdzieczna:)

    ReplyDelete
  32. Mi to nie przeszkadza :-)))) To mi na początku zdania. Ale w życiu nie spytałabym: "A Ci?" :-)))

    ReplyDelete
  33. Alular--> To mamy mniej wiecej tak samo dlugi staz emigrancki, bo mnie niedawno minelo 27lat. Tez mam bzika, bo kiedys bylam naprawde bardzo dobra z polskiego i chcialabym zeby tak zostalo;)

    ReplyDelete
  34. Elu--> Dlatego sie wlasnie ciesze, ze mam w linkowni takie perelki jak Twoj blog, czy Baronowej, albo czarownicy:)) Jeszcze zeby ta pamiec byla tak sprawna jak 30 lat temu;)))

    ReplyDelete
  35. Magda--> Ty muzyczna dusza jestes;))

    ReplyDelete
  36. Nivejko--> Ty spiewaczka operetkowa, to sie znasz, a ja prosta baba to mysle, ze tak trzeba:))

    ReplyDelete
  37. Baronowo--> A czy Baronowa pamieta, ze jak zaczelam pisac bloga, to wlasnie tak pisalam:)) Mu, Jego, Jemu z duzej litery:))) Teraz sie smieje, ale tak robilam. Jednak pisanie bloga na cos sie przydalo.
    Za link dziekuje, juz go zaoszczedzilam w Favorites, wiec bede miala do czego zagladac:))

    ReplyDelete
  38. Brytusiu--> Mnie by tez moze nie przeszkadzalo gdybym mieszkala w Polsce, bo bylabym z jezykiem na biezaco i odroznialabym forme prawidlowa od blednej. Jednak mieszkajac przez tyle lat poza krajem ta granica sie zaciera i czlowiek chcialby wchodzac na polskie strony miec swiadomosc, ze to co czyta jest napisane prawidlowo. A tak nie jest. I to jest przykre. Ja czesto widze jakies slowo napisane przez ch a pozniej to samo przez h i po chwili zupelnie sie gubie bo juz nie wiem, ktora forma jest prawidlowa. Wiem, ze tego nie odczuwasz Ty i inni zyjacy caly czas w Polsce. To moze byc dla Was nawet zupelnie niezrozumiale uczucie, ale wierz mi tak jest:)

    ReplyDelete
  39. Baronowa pamięta :-) Do błędów to Baronowa ma pamięć, że ho-ho :-D

    ReplyDelete
  40. Baronowo--> Wlasnie widze:)))) Ale nie bede poprawiac, niech mi to przypomina jaki postep zrobilam:))

    ReplyDelete
  41. Ech, cierpię z tego powodu i z setek innych, ale cóż, życie :) Ktoś napisze, że się czepiasz, a inny, że masz rację. Miłego!

    ReplyDelete
  42. Tata Ktoś ci się kłania .
    Nie mówi się ci tylko tobie.
    Mi?
    Nie mówi się mi tylko mnie.
    A mówiłem , że ci ! :D

    Pozdrawiam
    Pola

    ReplyDelete
  43. Baronowo, bo chciała Mu powiedzieć, że jest Wielkim Idiotą :D

    ReplyDelete
  44. Margo--> Ludzie, ktorzy mieszkaja caly czas na miejscu nie zdaja sobie sprawy z faktu, ze po latach czlowiek zaczyna sie gubic.

    ReplyDelete
  45. To ja już, jako polonistka, zmilczę...

    ReplyDelete
  46. Witaj
    Ale się uśmiałam.Dzięki za rozbawienie mnie z samego rana.
    Pędzę zobaczyć jak tam u mnie z tym" mi i ci..."
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
  47. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  48. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  49. Stardus, nigdy w życiu!;)


    A słownik masz tutaj TUTAJ i jest w nim wszystko:)

    ReplyDelete
  50. Slownik to jedno wyjscie, "spell check" (jak to jest po polsku - autokorekta?) w edytorze tekstu to drugie - proste i wygodne.
    Kiedy pisze tekst, na ktorym mi szczegolnie zalezy, wlaczam te autokorekte na koniec - chocby dla wylapania literowek.

    Aaaaa, jeszcze cos mi sie przypomnialo - urocze:
    "Dla mnie sie to podoba...". Aaaa...

    ReplyDelete
  51. a ja mam inne pytanie choć z zakresu edukacji - prawda to że w niektórych okręgach ograniczono naukę do 4 dni w tygodniu ?
    Bo kryzys i nie ma pieniędzy na szkoły ?
    Czyli nauka trwa od wtorku do piątku?

    ReplyDelete
  52. Teniu--> Nie sadze, zebys miala problem z mimaniem, i cibaniem:))) Nareszcie Cie zalinkowalam wiec bede odwiedzac na biezaco:))

    ReplyDelete
  53. Iva--> Dziekuje, ten sam link przyslala wczesniej Baronowa wiec na pewno mi nie zginie:) Tylko jeszcze musze sie troche nauczyc z tego slownika korzystac, bo wczoraj cos mi opornie szlo. Ale sie nie zalamuje:))

    ReplyDelete
  54. czarownico--> Ja mam korektor ustawiony na jezyk angielski, bo jednak pisze czesciej do klientek i tu blad bylby wiekszym wstydem:)) Zreszta poniewaz nie korzystam z polskiej czcionki, to korektor podkresla mi kazde slowo na czerwono. Trzecia rzecz, to chodzi o to, zeby sie nauczyc a nie zwalic robote na korektor;))

    ReplyDelete
  55. tuv--> Nie wiem skad masz taka informacje, ja nic na ten temat nie slyszalam ani nie czytalam. Sama nie mam nikogo w najblizszym otoczeniu, kto chodzi do szkoly. Wiem natomiast, ze niejednokrotnie zakonczenie roku szkolnego jest przesuwane, bo na skutek duzej ilosci dni wolnych uczniowie (i nauczyciele) nie zdazyli zrobic materialu przydzielonego na dany rok, wiec takie posuniecie wydaje mi sie absurdem. Podwojnym absurdem, bo i co zrobic z dzieckiem, ktore nie idzie do szkoly w piatek a rodzice musza pracowac, wiec tak czy inaczej to gdzies uderzyloby rykoszetem. Bardzo jestem ciekawa skad masz taka informacje?

    ReplyDelete
  56. mnie denerwuje przekształcanie słowa mąż ( stardust, wyświetla sie to u Ciebie?)na różne małże, menze itp..jakby sie kobitka wstydziła tego slubnego co go ma.

    ReplyDelete
  57. Sam często popełniam ten błąd. Oj, wkorzeniło się to mocno.

    pzdr

    ReplyDelete
  58. el--> To prawda, ze malo jest na blogach normalnych mezow:)) Moj tez robi za Wspanialego, ale on sobie na te ksywke naprawde solidnie zapracowal:))

    ReplyDelete
  59. Bosy Antku--> Tylko Wy tam w Polsce macie swiadomosc, ze to jest blad. W moim przypadku ta swiadomosc sie juz gdzies zagubila i to mnie najbardziej denerwuje, bo ja juz mam prawo nie pamietac pewnych zasad pisowni:)) I czasem mysle, ze im wiecej czytam, tym mniej wiem:)))

    ReplyDelete
  60. Kocham Cię za tę notkę!!! A już tym bardziej ,że jako osoba od lat mieszkająca poza granicami tak bardzo starasz się o poprawność pisowni.

    ReplyDelete
  61. Beata500--> Dziekuje:) Staram sie i to nie z zadnych gornolotnych powodow ale glownie z szacunku dla wlasnej przeszlosci;)) Tak samo jak nie mowie zle o bylych mezach, tak samo chce zachowac poprawnosc ojczystego jezyka. Ot i cala filozofia:))

    ReplyDelete
  62. ukazuje się u nas tygodnik "Angora" - przedruki ciekawych artykułów z innych tygodników,czasopism itp.(oczywiście subiektywny dobór redakcji ale mama kupuje,a potem nam daje do poczytania;)))
    I tam było to info - podali je za onetem.

    ReplyDelete
  63. ogolnie robie bledy - zwrocilam uwage ze coraz czesciej nie uzywam polskich znakow jak pisze -nawet jak moge ;) a ostatnio lapie sie i na gramatycznych bledach... no coz ... nigdy jezykowa nie bylam ...
    Ale powiem ci ze faktycznie czasem rece opadaja, jak sie czyta kogos, kto ma polski na codzien i odstwia takie bledy jezykowe, ze nawet ja nie dam rady takich popelnic ;):D :D

    ReplyDelete
  64. Beata500--> Przeciez jakbym napisala, ze to objaw wyjatkowego patriotyzmy, to ani by w to nikt nie uwierzyl a i moglabym sobie zlamac palec stukajac w klawiature:))

    ReplyDelete
  65. tuv--> Nic nie slyszalam o czyms takim i sam pomysl wydaje mi sie absurdalny, co nie znaczy, ze nikt na niego nie mogl wpasc:))
    Nie mam wiele zaufania do gazet (onetu nie znam), ktore nie podaja linku do oryginalnego zrodla wiadomosci. Wiem, ze czasem czytam na polskich stronach rozne kwiatki, ktore nijak nie maja sie do rzeczywistosci. Nic innego nie przychodzi mi teraz do glowy, ale juz kilka miesiecy temu polska prasa pisala o kandydacie na prezydenta US o nazwisku Tim Pawlenty. Wiadomosc ta byla totalna bzdura z jednej powaznej przyczyny, Tim Pawlenty nie mogl byc KANDYDATEM na prezydenta, bo byl zaledwie kandydatem na kandydata z ramienia partii republikanskiej i jak sie "w praniu" okazalo bardzo szybko odpadl z wyscigu. No ale wiadomosc poszla i ucieszyla rzesze nieswiadomych, tym bardziej, ze oczywiscie polska prasa dumnie podala, ze Pawlenty jest polskiego pochodzenia. Zupelnie przy tym nie ma znaczenia, ze sam Pawlenty prawdopodobnie nie zna slowa po polsku. Ale taka wiadomosc BRZMI;)) Co chciano "ugrac" czy tez jaki image sobie polepszyc to juz zostanie slodka tajemnica piszacego artykul.
    Tak samo i tutaj, nikt nic nie wie, ale jest informacja:))) Co, jak zaznaczylamn na poczatku nie wyklucza faktu, ze ktos mogl wpasc na taki pomysl, ale od pomyslu do realizacji jak widac po przykladzie kandydata Pawlenty, droga daleka:))

    ReplyDelete
  66. Maugosha--> Ja nie uzywam polskich znakow i nie bede uzywac, bo nie mam ochoty na przestawianie klawiatry po kilka razy dziennie. Za duzo pisze po angielsku, zeby mi sie chcialo. Jak ktos chce, to przeczyta, jak nie chce, to jego decyzja, niech nie czyta:)) Ja tez nie czytam wszystkiego i zyje.

    ReplyDelete
  67. Chcialam sie powymadrzac , ale po przeczytaniu komentarza "Beata500", podpisuje sie rekami i nogami pod jej komentarzem - nic dodac, nic ujac!
    Buziaki:)

    ReplyDelete
  68. podali tylko ze mnie fujara:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-szkoly-skracaja-nauke-do-4-dni-w-tygodniu,1,4895559,wiadomosc.html

    ReplyDelete
  69. MI się podoba ten wpis! :D

    Język polski trudnym jest. Zaiste! Ostatnio brałam udział w szkoleniu przewodnickim i do podstawowych wymagań należała biegła znajomość, no właśnie, polskiego. ;)

    ReplyDelete
  70. Ataner--> Ale moj tez widzialas, ten w odpowiedzi dla Beaty500:)))

    ReplyDelete
  71. tuv--> I to jest wlasnie to, co ja nazywam biciem piany, a nie rzetelna informacja, bo rzetelna informacja to ma byc informacja ze zrodla, czyli w tym wypadku powinna pochodzic z USA. Onet natomiast pisze:
    "Jak okazało się z badań przeprowadzonych przez "Washington Post", szkoły już co najmniej w 292 okręgach szkolnych prowadzą zajęcia tylko przez cztery dni, zwykle od wtorku do piątku włącznie." I tu wlasnie powinien byc link do tych badan Washington Post, ale go nie ma.
    Za to Onet owszem podaje, ze w US jest okolo 15000 okregow szkolnych, czyli 292 to jest ciutke mniej niz 2%. Dwa procent to moga byc okregi w ktorych liczba uczniow w calej szkole wynosi np. 30 do 50 dzieci. A w takim przypadku klasa to nie wiecej niz 15 uczniow a wiec skorcony tydzien nauki wcale nie musi sie odbic na wiedzy. Chyba latwiej nauczyc 15 dzieci niz 25 albo 30? Tak mi sie wydaje, chociaz jak wiemy nauczycielka nie jestem.
    Nastepna rzecz, nie wiem jak jest w polskich szkolach teraz, ale jeszcze za moich czasow bywaly dni, ze szlam do szkoly np. na 12:30 i wychodzilam z niej o 15:30, czyli tego konkretnego dnia zaliczalam 3 godziny lekcyjne. Tutaj dzieci ida do szkoly na 9ta i wychodza o 15tej czyli odwalaja kazdego dnia nauki 6 godzin w szkole. Widzisz sa tez w Stanach dzieci, ktore w ogole nie chodza do szkoly, bo rodzice ucza je w domu. Takie maja prawo i z niego korzystaja. Nie pytaj dlaczego to robia, bo nie wiem, wiem ze robia.
    Wracajac do Angory i Onetu, dopoki nie mam linka do zrodla to nie jest to dla mnie informacja, ktora nalezy brac serio. A czy Onet przy okazji wie, ze mimo tak niskiego poziomu nauczania w Stanach to na liscie rankingow Uniwersytetow Swiatowych, najwiecej jest Uniwersytetow amerykanskich? Moglby Onet zamiescic rowniez taka informacje w tym artykule, bo jest adekwatna, w koncu chodzi o poziom edukacji. Oto link do rankingow:
    http://www.usnews.com/education/worlds-best-universities-rankings/top-400-universities-in-the-world
    Jak widac na 400 najlepszych uczelni na swiecie US plasuje sie na (nie liczylam) ale pewnie polowie listy. Najlepsza polska uczelnia Uniwersytet Jagiellonski zajmuje na tej liscie 393 miejsce. To moze niech sobie Onet odpusci te troske o edukacje w US.

    ReplyDelete
  72. Rebeka--> Naprawde nie wiem ile obcokrajowcow moze nauczyc sie polskiego w stopniu bieglym. Mysle, ze jest to znikomy procent i jesli ktos taka wiedze osiaga to ja mu robie chapeau bas.

    ReplyDelete
  73. Gdy byłam mała , to często słyszałam taką opowiastkę...
    Tata, ktoś CI się kłaniał,
    nie CI a TOBIE...
    no przecież mówiłam, że CI !!!

    ReplyDelete
  74. Haneczko--> Juz wyzej Pola wpisala ten wierszyk, bardzo mi sie podoba:)) Nie znalam tego.

    ReplyDelete
  75. Stardust ja nawet nie pisze o przestawianiu klawiatury _;) :D -ja nawet nie mam takiej mozliwosci ;) a placic nie bede za posiadane takowej bo mi sie i niechce i mysle jak ty- jak ktos che to przeczyta a jak nie to nie - laski mi nie robi ;) :) ... ale ja nawet jak cos recznie pisze to czasam nie wiem gdzie i jaki ogonek postwic :/ lata pisania bez polskich znakow i brak tekstow ( ksiazek, prasy) poprawnie napisanych po polsku robi swoje - a ja coraz bardzieje leniwa ... ehhh licze na to ze jednak mi i ci nie uzywam za czesto ;) :)))

    ReplyDelete
  76. Maugosha--> Sama nie wiem jak to dokladnie wyglada:)) Ale prawdopodobnie mozna sobie zrobic download z polska czcionka i to zalatwia sprawe. Dla mnie pisanie po tylu latach z wciskaniem Alt i cos tam jeszcze, byloby katorga, a ja mam miec zycie "latwe, lekkie i przyjemne":))) W zwiazku z czym nie mam ochoty sie katowac na wlasne zyczenie. Ktos wyzej pisal o korzystaniu z polskiego edytora, owszem to jest mozliwe nawet bez posiadania polskiej czcionki, zwlaszcza na Blogspocie, bo mozna sobie ustawic jezyk na polski i wtedy jak piszesz notke, to edytor bedzie wylapywal bledy. Z tym, ze skoro nie mam polskiej czcionki to edytor podkresli mi kazde slowo, w ktorym brakuje ogonka, kreseczki, przecinka itd. No to na licho mi taki edytor?:)))) Z drugiej strony, jak edytor bedzie to robil za mnie, to ja w dalszym ciagu nie sie nie ucze. To tak samo jak dziecko w szkole uzywajace kalkulatora do nauki tabliczki mnozenia. Cos sie tu mija z celem moim zdaniem. W sumie uwazam, ze jest jak jest i tak jest dobrze, a juz w porownaniu z tym co czasem czytam na polskich stronach, to smiem twierdzic, ze jeszcze nie jednemu moglabym posluzyc za przyklad;)))) No i sie pochwalilam, a co;)

    ReplyDelete
  77. no i ok:0
    MI się TWOJA odpowiedź podoba;)
    thx:)

    ReplyDelete
  78. Na te niepoprawnie zbudowane zdania z zaimkiem "mi" na początku( sprzeczne z zasadami gramatyki! )jest chyba teraz jakaś moda - " trynd takowy, czy CÓŚ" ? Też pisałam o tym u siebie na swym drugim blogu, powołując się tam także na pisarkę Joannę Chmielewską - wkurzoną wielce tym zjawiskiem językowym. Ale wielu komentującym TUTAJ także to NIE PRZESZKADZA i kto wie czy ta forma się nie upowszechni ?
    A już te formy - " półtora i półtorej " niepoprawnie stosowane, często w mediach, od dawna mnie WKURZAJĄ( JAKEM KWOKA )!

    ReplyDelete
  79. Stardust, zobaczyłam potem, bo nie czytałam komentarzy, ale również zobaczyłam, że pominęłam część wierszyka...:-)
    moje córy również na tym wierszyku się uczyły, kiedy mówić MNIE, a kiedy MI...:-)
    buziaczki :-)))

    ReplyDelete
  80. tuv-->;))) Milo mi:)) Widzisz ja uwazam, ze dziennikarstwo powinno byc odpowiedzialne i rzetelne. Nie sztuka napisac, ze "cos tam w Ameryce" trzeba to jeszcze poprzec faktami no i trzeba podac jakies tlo. Ameryka to kraj wielkosci calej Europy, jest tutaj wiele miejsc, gdzie chalupe od chalupy dzieli nascie kilometrow i prawdopodobnie ludzie mieszkajacy w takich miejscach wybieraja domowe nauczanie. Szkola oczywiscie musi byc i jest, ale uczen musi do tej szkoly dojechac. Owszem sa autobusy, ale czy warto pieciolatka zrywac o 6 rano tylko po to zeby dojechal do szkoly? W takich prawdopodobnie przypadkach rodzice wybieraja nauczanie w domu. Tyle, ze polski czytelnik o tym nie mysli czytajac, tylko wali na oslep. Ja widzialam te komentarze pod artykulem w Onecie. Rece opadaja:))) I to pisza ludzie, ktorzy chca uzasadnic wyzszosc edukacji polskiej nad amerykanska:))))) Ja nie bronie amerykanskiego systemu edukacji, bo wile rzeczy mi sie w nim nie podoba i wiele uwazam powinno sie zmienic, ale to juz raczej nie ode mnie zalezy. Chociaz jak tylko mam okazje, to zawsze podpisuje wszystkie petycje i w kazdej ankiecie podkreslam edukacje jako pierwsza sprawe ktora nalezy tu reformowac. System polski jest zupelnie inny od amerykankiego. W Polsce uczy sie wiedzy i wymaga sie od ucznia zeby te wiedze wykul na pamiec. Mimo, ze 90% uczniow z niej nigdy w przyszlosci nie skorzysta, a juz na pewno zapomni. Czy pamietasz jak wygladala mapa Europy za moich szkolnych czasow? I to jest ta mapa ktora ja pamietam:)) Niedokladnie, ale pamietam jako tako:))) Jak dzis potrzebuje wiedziec gdzie lezy Serbia to sobie zobacze w internecie, a po cholere mi to miec w szufladce mozgowej na zawsze, jak i tak cos sie zmieni zanim umre:))) W systemie amerykanskim wiedzy uczy sie tylko do pewnego stopnia, a wieksza wage przyklada sie do przystosowania do zycia. Czyli uczy sie tego co uczniowi bedzie potrzebne jak dorosnie, tego co bedzie mu potrzebne w wykonywaniu konktetnego zawodu. Moj maz ma doktorat w mikrobiologii i genetyce, w jego drodze edukacyjnej byl tylko zarys historii i geografii. A jednak on doskonale zna historie swiata i geografie, bo to go interesuje. Jak sie chce to sie nauczy, jak sie nie chce, to i najlepszy system nie pomoze. Zauwaz, ze jesli chodzi o geografie to amerykanskie dzieci maja niezly zapierdol przy nauce geografii swojego wlasnego kraju. Polska to jak jeden z wiekszych stanow USA. A wiec polskie dziecko ma latwiej.
    Nasze dzieci zaczynaja szkole od 6 roku zycia i juz potrafia pisac i czytac, bo od 4 roku juz sa w kindegraden, ktore tego uczy. W Polsce jest ciagle awantura o to zeby dzieci zaczynaly szkole od 7 roku tak jak to zawsze bylo.
    Czasem jak czytam wiadomosci ze swiata na polskich portalach, to sie zastanawiam, czy polscy dziennikarze odrozniaja stan Nowy York od miasta Nowy York, bo juz wiadomosci pogodowe sa tak popieprzone, ze sie chce plakac. "Sniezyca stulecia w Nowym Yorku" - a u mnie ani grama sniegu, ale wiadomosc poparta zdjeciami z Syracuse:))))

    ReplyDelete
  81. Kwoko--> Wlasnie o to chodzi, ze jezyk zyje, a wiec sie zmienia i ciagle przeksztalca. I teraz tacy jak ja, zaczynaja sie gubic, bo juz nie wiadomo, czy to zart, czy tez nowa forma, ktora zostala oficjalnie przyjeta do uzytku.
    Pamietam kiedys dawniej mowilo sie "mielic" w sensie mielic mieso, tak bylo za moich czasow, tak mnie nauczono i tak mowilam. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy kiedys kupilam jakis magazyn kucharski a tam pisalo MLEC. Zupelnie zglupialam:))) Najpierw oczywiscie myslalam, ze to pomylka w druku, albo autora piszacego przepis, a pozniej sie okazalo, ze to jest prawidlowa forma. Do dzis nie wiem, czy to nowa forma, ktora powstala za czasow mojej nieobecnosci w kraju, czy to ja nigdy nie znalam prawidlowej formy.
    Dlatego mowie, ze przyjdzie mi niedlugo zglupiec:)))

    ReplyDelete
  82. Haneczko--> Czyli ja mam luki w wyksztalceniu, bo nigdy tego wierszyka nie znalam:)) A naprawde mi sie podoba:)

    ReplyDelete
  83. Polska - to jesli dobrze pamietam - nie jest nawet pol Teksasu, a to 2. co do wielkosci stan...
    UJ ponizej 400 miejsca? W zeszlym roku byl ponizej 450, ale moze nie ta sama klasyfikacja.

    Star, poziom dziennikarstwa poszedl sie... juz dawno.
    Redakcje - i to wszystkie - oszczedzaja, wiec pracuja tam jakies polprodukty. Jeszcze kilka lat temu bylo wiadomo, ze zajrzysz tu i tam, i jest szansa na porzadna polszczyzne. A teraz nawet i tam nie.
    Ze w sieci nie, to jeszcze rozumiem, bo za darmo, wiec wiadomo, ze nie mozna sie spodziewac jakosci.
    Ale ze w tradycyjnych mediach?

    BTW: mnie sie nie podoba rowniez zalew radia przez sepleniacych i szepleniacych oraz rerajacych lektorow.
    No ale teraz nie mozna zatrudnic ludzi bez wad wymowy, bo to dyskryminacja by byla. Niedlugo przyjdzie czas na jakajacych sie aktorow.
    Ciekawe, ze domy mody nie maja obowiazku pokazywania choc 10% normalnie zbudowanych ludzi na wybiegach...

    ReplyDelete
  84. Nie ma idealow,sama lapie sie na tym ze robie bledy.Jesli ktos mnie poprawia to przyjmuje z pokora i staram sie nie popelniac juz tego samego bledu,choc bywa ze pamiec zawodzi:))
    Wkurza mnie jak slucham wiadomosci czy jakichkolwiek relacji z Polski,zwlaszcza politykow.

    ReplyDelete
  85. Im dłużej przebywam w społeczności internetowej, tym gorzej piszę...

    ReplyDelete
  86. czarownico--> Dobrze pamietasz, Polska to troche mniej niz polowa Texasu.
    Link do klasyfikacji uczelni podalam i nawet sprawdzilam, ze polskie google podaja to samo zrodlo, wiec mysle, ze mnie tu nikt nie okrzyczy.
    Kryzys jest obecnie wszedzie i czy chcemy sobie zdawac z tego sprawe, czy tez wolimy zyc w nieswiadomosci i wypierac, to jednak prawda jest taka, ze obcina sie wszedzie i co sie tylko da:))
    Pomysl z moda i pokazywaniem normalnych smiertelnikow bardzo mi sie podoba, tylko jakby go tu wcielic w zycie? ;))

    ReplyDelete
  87. Maga--> Pewnie, ze nie ma swietych, ale jednak sa jeszcze ludzie, ktorzy pisza poprawnie;))
    Sluchac to ja nie slucham, bo mam alergie;)) Jak bylam w Polsce to gdziekolwiek nie poszlam, pierwsza rzecz, ktora mi sie rzucala w oczy to wlaczony telewizor. Glupio mi bylo, ale prosilam czy mozna wylaczyc, bo mnie tv meczy generalnie, a juz polskie wiadomosci podawane w taka sztywna polszczyzna powoduja, ze zaczynam sie pocic:)) Ile razy weszlam do mieszkania mojej Mamy to zawsze lecial Janosik:))) Mama znala Janosika na wyrywki w sroku nocy z kazdego punktu serialu wiedziala co dalej i czesto podpowiadala aktorom co bedzie dalej i co maja powiedziec. Nawet wygladalo na to, ze jej sluchali:)))

    ReplyDelete
  88. iimajko--> No tos mnie pocieszyla;//

    ReplyDelete
  89. Stardust ja juz zadnego download robic nie bede ( jesli juz to kupie kompa z polska klawiatura ) bo pare lat temu, dwa razy probowalam i sobie bardzo ladnie raz sciagnelam wirusa a drugi raz mi komputer padl:/ nie wiem czy to tego co sciagalam byla wina czy wogole sobie "zdechl ze staroscii" ;) nie wazne -wazne ze doswiatczenie mam okropne a edytora tez probowalam a niech to szlag.. podkreslal wszystko co polskie i inno-jezyczne i wkoncu sie zezloscilam i olalam ...
    Dalej trzymam sie tego co napisalas wczesniej - ze jak ktos che to przeczyta a jak nie to i juz - ja tez nie wszystko czytam :D :D :D

    ReplyDelete
  90. Maugosha--> A Ty nie masz na co pieniedzy wydawac, zeby kupowac polski komputer?
    No przestan, kobieto kochana, jeszcze jakbys miala 20 lat to powiedzialabym kup od razu nastepny z chinska klawiatura, bo to jezyk przyszlosci:))) Ale w naszym wieku???
    Ja tez nigdy nie robilam zadnego download w sprawie polskiej czcionki. Mnie jest dobrze jak jest, jesli ktos ma problem z brakiem ogonkow w moich postach, to przykro mi, ale to nie jest moj problem. Mnie nikt nie placi za pisanie i ja nikomu nie place za czytanie. Tu sie wszystko obraca na zasadzie dobrych checi, tylko i wylacznie. Ja pisze bo lubie, a ktos kto czyta domyslam sie ze tez lubi, no chyba, ze czytaja jacys masochisci, ale w takim wypadku mysle, ze robi im to dobrze:)))

    ReplyDelete
  91. Taaa... do tego dorzucę mówienie i pisanie "włanczać" zamiast "włączać" wrrrrrr...

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...