Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, January 17, 2012

Ktos jeszcze? Czy tylko ja?

Szlag mnie trafia, bo od czasu kiedy blogger dal mozliwosc bezposrednich odpowiedzi na komentarze, to nie moge komentowac na niektorych blogach;//
Wrrrrrrrrrrrrrrr
I dzieje sie to jakos dziwnie, bo czasem od razu nie moge wejsc w komentarze, a czasem moge, a pozniej znow nie moge, mimo, ze wczesniej zostawilam komentarz na danym blogu.
Tak jest na przyklad z blogiem Magi (Day by Day) i wlasnie sprawdzilam, ze owszem weszlam w komentarze pod nowa notka Magi, napisalam komentarz, a teraz juz nie moge... czyli wyglada na to, ze owszem moge zostawic komentarz, pod warunkiem, ze moj komentarz bedzie pierwszy;))
Ale jak juz ktos inny dopisze nastepny komentarz, albo mnie uprzedzi, to ja dostaje szlaban.
Do Kobiety Jaskiniowej w ogole nie moglam wejsc w komentarze dzisiaj...
Podobnie do Iny (Inas Paradise) i jeszcze kilka blogow, ktorych nie zapamietalam....
Wiec bardzo prosze, jesli ktos normalnie dostaje ode mnie komentarze, a ostatnio jestem milczaca, to nie jest moja wina. Nie lubie byc milczaca czytelniczka i w 90% zostawiam slad moich odwiedzin, w przeciwnym razie czuje sie jak zboczeniec co to sie podnieca samym podgladaniem;)
Jak dlugo to potrwa?
Nie wiem, ale wiem juz z doswiadczenia, ze blogger tak ma, ze jak wprowadzi jakas nowosc to przez jakis czas kosztem innej wygody, wiec ciagle licze na to, ze to sie naprawi.
A swoja droga, jestem ciekawa, czy ktos z Was ma podobne problemy??

I z innej beczki.
Wczoraj dostalam poczta te wkladke do torby. Przyznam, ze troche sobie to inaczej wyobrazalam, albo moze troche inaczej "widzialam" to w tv, ale jest i moze nawet zadziala.
Pisze moze, bo wczoraj natychmiast wlozylam ja do torby i narazie jest OK, ale ja tez nie nosze duzo drobiazgow, ktore wymagaja osobnych kieszonek.
Dla mnie jest wazne zebym miala pod reka, albo chociaz w wiadomym miejscu okulary i znalazlam swietny schowek na nie. Poza tym potrzebuje osobne kieszonki na krem do rak, chusteczki higieniczne, telefon komorkowy, nauszniki (na wszelki wypadek;)), mini portfelik na drobne, tajemnicze pudeleczko, z ktorym sie nigdy nie rozstaje i blyszczek do warg.
Jak narazie udalo mi sie te drobiazgi ulozyc w jakis logiczny dla mnie sposob w odzielnych kieszonkach, wiec wyglada na to, ze wkladka zadziala.
Mam o tyle dobrze, ze nie nosze przy sobie poza blyszczkiem zadnych drobiazgow do makijazu, bo to wszystko mam w pracy, wiec nie musze nosic przy sobie.
Oczywiscie wypizgnelam z tej wkladki nastepna wkladke, ktora byla po srodku i tylko zajmowala mi miejsce potrzebne na zeszyt do appointmentow, portfel i ewentualnie cos do czytania.
Do czytania chwilowo tez nic nie zabieram ze soba, bo np. w subwayu musze sie raczej skupic nad tym, zeby nikt za blisko mnie nie stanal, a przynajmniej na bezpieczna odleglosc od mojej stopy.
A tak wkladka wyglada w mojej torbie:



Narazie jest OK, a jak mnie zacznie wkurwiac, to oczywiscie napisze;))
Jutro bede miala dlugi dzien, bo na 10:30 jade do doktora i zaraz po wizycie do pracy, a w pracy bede az do 19tej, bo tak sobie rozplanowalam, zeby miec czas na polegiwanie miedzy klientkami, no i bedzie mi latwiej, a moze tylko razniej wracac w towarzystwie Wspanialego niz wczesniej ale samej.

50 comments:

  1. Pomysłowa ta wkładka, ale na dłuższą metę - chyba niet.

    Co do komentarzy, przeoczyłam coś, że u mnie zostało po staremu?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Granato, u Ciebie sie nic nie zmienilo, chyba dlatego, ze Ty masz komentarze na osobnej stronie, a ja np. pod notka i to jest chyba ta roznica.
      A wkladka jest mi potrzebna tylko do tej jednej torby, wlasnie zimowej, bo ta akurat nie ma za wiele kieszonek;)) I tak sobie mam cicha nadzieje, ze poniewaz to tylko ta jedna torba, to moze zadziala;)

      Delete
  2. Stardust,ja narazie nie mialam jeszcze problemu ,o ktorym piszesz,ale pewnie znajac blogera wszystko przedemna:)))
    Mam nadzieje ze wszystko jakos wroci do normy.
    Tak na marginesie,jestem mimo wszystko pelna podziwu ze to jescze dziala na taka skale,mam na mysli cale to ustrojstwo jakim jest internet:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, no niby tak, mozna podziwiac, ze to dziala, ale jednoczesnie jak sie cos zatnie w tym dzialaniu to jest to mocno wkurwiajace;)))

      Delete
    2. też mam ten problem, nie zawsze można dodać komentarz :(( trochę to irytujące, może poprawią, a może trzeba się przyzwyczaić

      Delete
    3. Paulino (elfii), tez mam nadzieje, ze poprawia, bo przeciez skoro jest juz nas dwie, to na pewno sa jeszcze inni. Moze nawet uda mi sie dzis wejsc na strone techniczna bloggera i poszukac czy sa w tej sprawie reklamacje. Szkoda, ze nie wpadlam na to wczoraj, bo dzis mam zwariowany dzien, ale moze znajde chwile;)

      Delete
  3. W kwestii technicznej - do Kobiety jaskiniowej nie mogłam wejść ani dzisiaj, ani parę dni temu. A jednak 24 osoby zostawiły komentarz pod przedostatnią notką! Z innymi blogami, które czytam, nie miałam problemu.
    A tak przede wszystkim witam i pozdrawiam, bo jestem tu nowa!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Floska, witaj:) Juz zerknelam do Ciebie i bede czytac:)) No wlasnie widze, te komentarze u Jaskiniowej i mnie trafia, ze ja nie moge;((

      Delete
  4. Ja na szczęście mam bardzo zmodyfikowany szablon scenek, a takich blogger nie tknął. Musiałabym odpowiadanie na komentarze wprowadzić sobie ręcznie, ale z tym poczekam aż rozwiążą kwestię dat i możliwości przystosowania wyglądu tej nowej opcji.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elu, mieszaja i mieszaja, czasem im cos z tego wychodzi, a czasem... jak zawsze... ;))

      Delete
    2. Aaaa i z data i czasem to ja tez mam pomerdane, bo notki pisze zgodnie z czasem nowojorskim, a komentarze sa ustawione na czas kalifornijski i tego nie moge sobie sama zmienic:)) I wychodza takie kwiatki, ze pierwsze komentarze ukazuja sie przed napisaniem notki:))

      Delete
    3. Dobrze wyglada. Jak podszewka w wypasionej disjnerskiej torebce:) Mnie tam by sie wszystko po kieszonkach pogubiloby, wiec dla mnie nie ma inner rady tylko raz na dwa tygodnie z torebki wywalic wszystko, i posprzatac wyrzucajac mase jakis papierzysk, ktore chowam loiczac ze kiedys przeczyta,. Juz sie jednak oduczam tego i staram sie wakczym z marnotrastwem, i zbieranie papierow :)
      Dzielna jestes z ta noga.

      Delete
    4. Robin, podszewke specjalnie wybralam taka, bo torba jest zrobiona z imitacji futra, wiec pasuje idealnie. Ja lubie kieszonki, bo szybko zapamietuje co w ktorej mam i dzieki temu moge nie otwierajac calej torby siegnac reka po odpowiednia rzecz. Wlasnie dlatego mam nadzieje, ze to zadziala;))

      Delete
  5. Zmieniaja te ustrojstwa caly czas, pewnie usiluja udoskonalic! Ja uwazam, ze opcja ktora teraz zaproponowali z odpowiedziami pod komentarzem bezposrednio do osoby piszacej jest swietna.
    Usterki zdarzaja sie wszystkim, wiec staram sie byc wyrozumiala - pewnie musza wszystko dopracowac, nie mamy wyjscia trzeba poczekac.

    Wkladka torebkowa swietna, ale Boze! jak polpac sie gdzie co jest, baby jednak maja przerabane! Mam bardzo duzo terebek jak chyba kazda z nas i "przeprwadzka" do innej wiaze sie z tygodniwom szukaniem wszystkiego, tak przynajmniej jest w moim przypadku:))))
    Pozdrowienia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, mnie sie tez podoba ta opcja i tez staram sie byc wyrozumiala, tylko mnie szlag trafia jak nie moge skomentowac, a akurat bardzo bym chciala;))

      Odnosnie torebek, to ja sie rzadko przeprowadzam, jakos tak chyba sezonowo i lubie wiedziec gdzie co jest. Zdecydowanie idzie mi to szybciej jak mam wszystko w osobnych kieszonkach, a nie pizgniete razem. A kieszonki rowniez latwo odrozniam, bo biorac pod uwage fakt, ze jestem praworeczna jak otwieram torbe to zaczynam otwierac od lewej do prawej i tym sposobem kieszonki dziele na zewnetrzne i wewnetrzne, a potem lewe i prawe i juz wiem, jak siegnac po telefon czy okulary bez otwierania calego zamka torby;))) No na balaganiare, to pod tym wzgledem jestem wyjatkowo pierdolenieta;)))

      Delete
  6. Z komentarzami nie mam problemu, choć trochę się trzeba przyzwyczaić do tego wyglądu kreskowego, ale za to z wejsciem na bloggera owszem - na iimajce mam stary wygląd i od razu jest usługa bloggera, a na babie jest jakies google+ i za ruskie bóstwa nie potrafię tego znaleźć (zwłaszcza że przełącza mi się na angielski). Jest link do starego wyglądu, ale nie można tego ustawić na stałe. Z datą też mam cuda, myślałam, ze to ja oporna, ale miło czytać, iż to ich problem :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, ale wybacz Tobie to sie nie dziwie, bos "baba ze wsi";)):D:D:D Ale ja z Nowego Yorcka i tyz se poradzic nie potrafie:D:D:D:D
      Z data, to faktycznie walneli bobola, bo kazdy do tej pory mial sobie prawo i mozliwosc ustalic date i czas w/g miejsca zamieszkania. Ja mam caly czas ustwiony na strefe wschodnia Ameryki, a teraz jak zmienili ten szablon komentarzy to mam notki pisane o czasie wschodnim ale komentarze ukazuja sie w/g czasu pacyfiku, ktory jest o 3 godziny opozniony w stosunku do wschodniego no i wychodzi groch z kapusta:)) Ale to to mi juz zwisa, mnie glownie trafia, ze czytam notke, w czasie czytania juz mam w glowie komentarz, a jak chce napisac, to dostaje srodkowy palec;)

      Delete
  7. Póki co z komentarzami problemu nie miałem, choć wkurza mnie przestawienie zegara w komentarzach na jakiś marsjańsko-wniebowzięty czas.
    A na torbach i wkładkach się nie znam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Volus, zabiles mnie tym czasem "marsjansko-wniebowzietym":)))) Ale Wy jestescie przyzwyczajeni, ze w calym kraju jest jeden cza, mnie to akurat nie dziwi, bo zyje w kraju gdzie sa rozne czasy;) Ja sie tylko zawsze smieje jak 98% Polakow i 90% Europejczykow zaczyna ze mna rozmowy telefoniczne lub skypowe od niesmiertelnego pytania "ktora jest u ciebie godzina?":)))

      A z tymi wlkadkami to tez Ci nie wierze, bo jak do tej pory to jeszcze nie poznalam faceta, ktory nie bylby chetny do wkladania;))

      Delete
  8. ta wkładka to jakby torba w torbie ?
    ja zazwyczaj już jak kupuję torbę to musi ona spełniać jeden warunek !
    musi mieć tryliard kieszonek :D:D:D
    kiedyś jak nie było takiego wyboru to szyłam sobie sama ba nawet znajomym szyłam ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, dokladnie tak. Wkladka to torba w torbie;)) Ja tez kupuje torby, ktore maja tryliard kieszonek, bo bardzo je lubie. Ale te wyjatkowo kupilam z mysla o zimie, bo jest zrobiona z imitacji futra i tak mi sie spodobala, ze nawet brak kieszonek mnie nie powstrzymal. Ubiegla zime przezylam bez wkladki, ale mnie szlag trafial za kazdym razem jak cos mialam wyjac z torby, wiec teraz sie poddalam i kupilam wkladke. Zobaczymy jak to bedzie dzialac po kilku tygodniach, bo jeden dzien to za malo;)

      Delete
  9. Dziwne. Ja nie mam żadnych problemów.
    Co do torby to ... ja nawet z najlepszą, najlepiej zaplanowaną wygrywam. I tak mam w niej bałagan;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, ja jestem balaganiara pierwszej wody, ale w torbie lubie wiedziec gdzie co jest. Taka skaza na charakterze;))

      Delete
  10. Życie z bloggerem nauczyło mnie,że większość unowocześnień w ustawieniach i projekcie bloga niesie za sobą kłopoty. Wszystko jest mało dopracowane i ze stosowaniem "nowinek" najlepiej się chwilowo wstrzymać, aż wszystko dopracują.
    Lubię, gdy torebka ma sporo przegródek. Preferuję torby nieduże, ale pojemne. Moja ma trzy, niezależne części zamykane na suwaki, do tego jedna z nich ma w środku dodatkową kieszeń, też zapinaną na suwak i do tego posiada dwie zewnętrzne kieszenie zapinane na suwaki i rzepy- jedna jest na komórkę, druga na "niewiemco", zależnie od potrzeby. Do tego wszystkiego jest leciutka bo uszyta z jakiegoś lekkiego materiału i czarna, więc niemal na cały rok pasuje.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, z tymi udoskonaleniami masz racje i na szczescie jeszcze moge wejsc do wlasnego bloga, a to duzy plus;)) Pamietam jak kiedys mialam problemy z odpowiedziami na komentarze, wlasnie na wlasnym blogu.
      Torby lubie w sumie duze, ale nie wielkie. Mam tez kilka takich, ktore maja dwie lub trzy odzielnie zamykane czesci, ale nie moge jej nosic caly czas, bo mnie to nudzi;) Ja zmieniam torby sezonowo. Choroba jakas taka;))

      Delete
    2. Nie choroba, tylko tak powinno być. Ale ja leniwa jakaś jestem, poza tym zdarzyło mi się kilka niemiłych historii , bo zapomniałam np. przełożyć prawa jazdy lub dowodu rejestracyjnego do drugiej torebki, nie mówiąc już o portfelu.
      Miłego, ;)

      Delete
    3. Anabell, prawo jazdy i karty kredytowe mam w portfelu, a ze portfel dosc duzy, to jakos nigdy nie zapomnialam go przelozyc;) Ale i tak zmiany torebek to przekladanie tego co najwazniejsze, a caly smietnik zostaje w starej. Dopiero jak wracam do tej samej torby po ktoryms sezonie, to sprzatam zawartosc.

      Delete
  11. Mnie się najbardziej podoba, że nosisz nauszniki na wszelki wypadek :)). Nie wiem, ale jakoś to tak miło nastroiło. Jakoś miałam kilka par nauszników w życiu, ale nie umiem ich nosić! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dominiko, to sa jedyne nauszniki jakie uwielbiam i nosze, bo lubie chodzic z gola glowa. A uwielbiam je dlatego, ze nie sa ze soba polaczone a wiec nie psuja fryzury. Na kazde ucho zakladasz taka kieszonke, po czym lekko przyciskasz i kieszonka natychmiast przylega idelanie do glowy. Ani wiatr, ani trzesienie glowa podczas np. skakania nie powoduje spadania ani przesuwania sie nausznikow. I musze sie nawet rozejrzec za nowa para tych nausznikow, bo czasem mi skora cierpnie co to bedzie jak jeden gdzies zawierusze;))

      Delete
    2. Takiego cuda nie znam, trzeba się rozejrzeć. Możliwe jednak, że to tylko Amerykanie mają taki zmysł praktyczny :)

      Delete
    3. Dominiko, rozejrzyj sie, bo to naprawde fantastyczne nauszniki, a juz przy troche dluzszych wlosach to nawet nie widac, ze je masz.

      Delete
  12. hej, a ja cie "podgladam" ;-) od dwoch dni i ze "aluzju poniala" wiec sie przedstawiam ( tzn. mozna mnie poznac na moim blogu). wczoraj przeczytalam wiekszosc archiwalnych postow i ubaw mialam po pachy. a najbardziej podoba mi sie to, ze piszesz jezykiem osoby mlodej. bardzo lubie takich wiecznie mlodych duchem ludzi. to rzadka cecha ( szczegolnie wsrod polakow). pozdrawiam, marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witaj serdecznie Marto:)) Podgladanie nie jest zle, w koncu, ja tez podgladam, zeby sie rozejrzec, czy chce sie zatrzymac na dluzej;)) Ale to nie zmienia faktu, ze czuje sie wtedy jak zboczek:))) Co z kolei nie znaczy, ze kazdy sie ma tak czuc. Ot taka moja natura. Bardzo mi milo, ze sie troche juz u mnie rozejrzalas, a teraz ja bede "podgladac" Ciebie, bo narazie to tylko zdarzylam zerknac;) Ale dzis wyjatkowo nie mam czasu nawet na takie zboczone aktywnosci, zostawie to sobie na jutro;))

      Delete
  13. do blogera jakos serca nie mam i mimo narzekan bede siedziec na bloxie :)))

    alez Ty porzadnicka jestes fiu, fiu ! :)))ja kocham duuuze torby i wszystko tam mozna znalezc, nawet paleczki do chinskiego zarelka, a czasami i bywa, ze sie moich toreb boje :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marga, bloxa nie znam kompletnie i dopiero chyba od roku moge na nim komentowac:))) Bo nigdy nie pamietalam hasla do mojego niby konta na jakims tam portalu, ktory jest z bloxem spokrewniony. Po doswiadczeniach poczty z WP nie chce miec juz nigdy konta na zadnym polskim portalu.
      Bloggera za to znam i bardzo lubie, mimo, ze jak cos im przyjdzie do glowy ulepszyc to najpierw spieprza;)) Ale w sumie ulepszaja:)
      Z torbami jestem wyjatkowo porzadnicka:)) w przeciwienstwie do wszystkiego innego;)

      Delete
  14. a coooo maszzz w magicznym pudełeczku ? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, w magicznym pudeleczku mam nieograniczona ilosc pocalunkow od Wspanialego:))

      Delete
  15. Ja to znam, w logiczny sposób, to te rzeczy są ułożone 2-3 dni, później dostają nóg i samodzielnie się przemieszczają i znowu nie można nic namierzyć :)))
    Rzeczywiście widzę nowość w komentarzach, u mnie jest ustawione oddzielne okno i nie zauważyłam zmiany.
    Pozdrowienia Star!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aga, wiec tak to mniej wiecej wyglada, ze nigdy nie wiem na jaki blog padnie danego dnia:)) Na szczescie sama ze swoim blogiem nie mam problemu.

      Delete
  16. No moja torebka to jak jedna z Twoich przegródek. Mieści się w niej szminka, grzebień, portfel, karty kredytowe z dokumentami, długopis i nitrogliceryna w sprayu oraz pilot do domu.
    Co do komentarzy to na razie nie wiem czy mam jakieś kłopoty z nimi, bo dopiero dzisiaj pobrałam z netu komentarze tzw.drzewiaste jako, że nie posiadam szablonów podstawowych, więc blogger sam mi udostępnił.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iva, ja u siebie nie mam problemu, mam problem z komentowaniem na niektorych blogach.
      A torebek to ja naprawde nie lubie i gdybym mogla wszystko umiescic w kieszeniach spodni to nigdy w zyciu nie kupilabym torebki:)) W weekend jak jedzieny np. po zakupy, to wszystko co potrzebuje wpycham Wspanialemu do kieszeni. Ale tez wtedy nie potrzebuje wiele;))

      Delete
    2. u innych nie mam problemu z komentowaniem, oczywiście jak do tej pory:)

      Delete
  17. Star - u mnie zostawiasz komentarze bez problemu i to mnie cieszy. :-) Ja na razie nie miałam problemu, o którym piszesz i obym go nie doświadczyła, bo pewnie też by mnie to wkurzyło (czasem "lepsze wrogiem dobrego").
    Taki "organizer" do torby też mam i używam, bo był taki czas, że co 2 dni zmieniałam torbę, więc przepakowywanie wszystkiego byłoby horrorem. W środku noszę zwykle portfel, telefon, chusteczki, kalendarzyk mały, gumy do żucia i drobne kosmetyki.
    Miłego użytkowania nowego gadżetu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, tak u Ciebie poki co jest wszystko w porzadku, aby tylko nie zapeszyc;)
      Mam nadzieje, ze mi sie ten gadzet sprawdzi;)

      Delete
  18. Ja tam nie wiem, bo nie prowadze bloga. Jak na razie wszedzie gdzie chce zostawic komentarz - udaje mi sie to, oby tak dalej!

    Co do tej torebkowej wkladki, ja czegos takiego nie uzywam. Lubie torby-wory, ktore sa niestety jak czarne dziury, naprawde nic tam znalezc nie moge. Niestety nie moge takiej wkladki zastosowac, bo straci to-to ksztalt wora;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, torebke wor mialam tylko raz i przeklelam i przyrzeklam sobie ze juz nigdy wiecej. Wielokrotnie wysypywalam z tego worowatego torbiszcza wszystko bezposrednio na chodnik, zeby cos znalezc. Ilez razy siedzialam na schodach w poszukiwaniu kluczy, karty metra, husteczki..itp, to tylko buk jeden wie.
      Nigdy wiecej worow, nie dla mnie:)))

      Delete
  19. hm...wkładka to wkładka:)

    komentarze wytrzymasz, czy to pierwszy raz? :)
    pozdraiwam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Beata, wytrzymam bo ja juz tyle w zyciu wytrzymalam, ze takie tyle nie robi roznicy:)) Tylko bylam ciekawa, czy ktos jeszcze ma podobny problem. Ale widac, ze tylko ja jestem na czarnej liscie blogera;))

      Delete
  20. Miałam jakiś kłopot z odpowiadaniem na komentarze u SIEBIE i muszę aktualnie sprawdzić, jak jest teraz. Ale u mnie to mały problem, bo prawie brak czytelników...jak sama wiesz. Dalszego powodzenia Z NOGĄ !!

    ReplyDelete
  21. "Tylko bylam ciekawa, czy ktos jeszcze ma podobny problem. Ale widac, ze tylko ja jestem na czarnej liscie blogera;))"
    Nie tylko TY, ja np nie mogę komentować u Beaty i też wyskakiwał tylko pierwszy komentarz. Myślałam, że to blokada programu blokującego reklamy (ale chyba nie), tymczasowo pomagało ODŚWIEŻANIE strony (takie strzałki w w programie internetowym). Też myślałam, że to mój problem, ale objawy dokładnie takie same.....
    Życzę szybkiego "postawienia na nogi"- kuruj się spokojnie Pozdrawiam

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...