Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, January 9, 2012

Samosia

Wspanialy mial straszny stres jak mnie zostawic sama w domu, ale tlumaczylam mu, ze to niepotrzebnie, bo przeciez chodze na tyle na ile potrzebuje i dam sobie rade.
Wczoraj cwiczebnie odbylam pierwsza kapiel, bo jednak ten pierwszy raz chcialam to zrobic jak byl w domu, na wypadek gdybym czegos zapomniala, to moglby podac.
Teraz mam juz krzeslo do kapieli w kabinie prysznica i wszystkie niezbedne mi rzeczy w zasiegu reki. Wystarczy zostawic but tuz przed drzwiami kabiny, tak aby mozna bylo po kapieli spokojnie po niego siegnac i sprawa zalatwiona.
Teraz dopiero naprawde przydaja nam sie te dwie lazienki, bo nie trzeba wszystkiego przestawiac i przekladac z miejsca na miejsce w zaleznosci od tego kto korzysta.
Ale przyznam, ze jednak przy poprzednich operacjach bylo latwiej, tak na codzien to czlowiek sobie nie zdaje sprawy, ze sprawnosc fizyczna idzie w dol, ale wczoraj to dostrzeglam;))
No coz poniewaz nie znam nikogo kto by odwrocil proces starzenia, to dam sobie spokoj i zaakceptuje co jest. A nie jest jeszcze zle i tego sie trzeba trzymac.
Rozmawialismy wczoraj z Tatkiem pytal jak sie czuje, czy bardzo boli a poniewaz zapewnilam go, ze czuje sie dobrze i w sumie nie mam zadnego bolu to zapytal jak sie moj pielegniarz sprawuje.
-- Pielegniarz daje rade, pomaga, podaje, przynosi, odnosi, spelnia wszystkie zachcianki i dopytuje sie ciagle czy czegos mi nie trzeba. Ale ja staram sie tego nie wykorzystywac - wyjasnilam w odpowiedzi.
-- Alez wykorzystuj!! Nigdy nie wiadomo kiedy bedziesz miala nastepna okazje - powiedzial Tatek.
-- Chyba nie potrafie wykorzystywac tak bez potrzeby.
-- Ja bym potrafil! - zawolal.
-- Oj jak Ty klamiesz - zasmialam sie, bo oboje wiemy, ze Tatek akurat z tych co to zawsze sobie radza sami i nigdy im nic nie potrzeba. Wspanialy ma podobnie, takie geny:) Nic wiec dziwnego, ze Tatek wrocil juz do normy ze zdrowiem po tej ostatniej przygodzie, dostal na nowo pozwolenie na prowadzenie samochodu i jak mowi razem z tym odzyskal wolnosc.
A ja ostatnia noc przespalam jak niemowle, nareszcie nic mi nie dokuczalo, owszem musialam wstawac do lazienki, bo to juz rutyna, ale poza tym nic mnie nie budzilo.
Nawet nie slyszalam kiedy Wspanialy wstal i tylko pozniej przyszedl zapytac czy mi nic nie potrzeba zanim wyjdzie, ale nic nie chcialam bo i co moge chciec, jak wszystko w sumie moge sobie zrobic sama. Przyniosl mi tylko pierwszy kubek kawy, bo wiadomo, ze ja zycie zaczynam od kawy.
A cala reszte staram sie tak zorganizowac, zeby nie miec "pustych przelotow" tylko zawsze zaladowac taczke:)) Wiec jak wstaje do lazienki, to od razu pamietam zeby zmienic oklad lodowy, uzupelnic wode do picia, lub przyniesc cos do jedzenia.
Nawet mi to niezle idzie pod warunkiem, ze poswiece moment na rozejrzenie sie dookola, co odniesc co przyniesc.
Ale dupsko boli od lezenia, nie da sie ukryc;)
Wczoraj po kapieli Wspanialy mi zrobil masaz posladkow i troche jest lepiej, niestety za dlugo w jednej pozycji sie nie da wylezec.
W srode mam pierwsza wizyte na zmiane opatrunku i Wspanialy juz zadzwonil, ze wzial sobie dzien wolny zeby mnie zawiezc i przywiezc. Moim zdaniem to nie jest konieczne, bo w sumie kilka dni pozniej wracam do pracy i przeciez nikt mnie nie bedzie wozil, no ale jak on sie tak lepiej czuje, to niech tak bedzie;)
Osobiscie ciesze sie, ze juz w przyszlym tygodniu wracam do pracy, takie wyjscie z domu co drugi dzien na pewno spowoduje, ze poczuje sie lepiej.
Skoro juz o pracy mowa ciagle dostaje maile i telefony od klientek dopytuja jak sie czuje i czy na pewno bede mogla wrocic zgodnie z przewidywanym terminem.
Kochane sa te moje dziewczyny:))

16 comments:

  1. Dobrze jest mieć do kogo wracać :)!
    Zdrówka i szybkiego powrotu do formy!

    ReplyDelete
  2. Star, jakie ty masz cudowne podejscie do życia ;) zazdroszcze takiego. moje mimozowate jest ohydne, ale zmienić trudno. A Ciebie nie dość że się czyta lekko to się jeszcze człowiek uśmiecha pod nosem ;)

    ReplyDelete
  3. Dupsko boli od leżenia :) Jak ja bym tak chciała. Tak ze trzy tygodnie... Zazdrość przeze mnie przemawia, a tobie powrotu do zdrowia życzę :)

    ReplyDelete
  4. Iw--> To prawda, ze milo wracac do kogos kto czeka;)

    ReplyDelete
  5. ucieczko--> Nie mam innego wyjscia:)) W sumie to operacja nie z koniecznosci tylko z wlasnego wyboru, wiec musze stac za swoja decyzja:)

    ReplyDelete
  6. Elu--> To jednak troche inne lezenie:) Glownie doskwiera brak mozliwosci zmiany pozycji albo ich bardzo ograniczona ilosc:)) A to jednak sie daje we znaki:/

    ReplyDelete
  7. Szkoda, ze to tak daleko! - mam wlasnie dwa wolne dni .. wiec moglabym Ci dotrzymywac towarzystwa np parzac kawe...
    Trzymaj sie i zdrowiej szybko i skutecznie.
    Usciski

    ReplyDelete
  8. Jeszcze tydzień i też mnie będzie bolało dupsko. Co prawda z powodu ferii ale... Wyleżę się za wszystkie czasy. Będę w domu sama z synkiem i sobie pośpimy aż nam oczy zgniją;)

    ReplyDelete
  9. Grunt to logistyczne myślenie! I wrodzona odraza do mazgajstwa! Powinnam napisać, że jesteś wielka, ale Ty jesteś po prostu NORMALNA! A to rzadkość. Padam do zoperowanej stópki...

    ReplyDelete
  10. A mnie będzie bolało, bo ide na bezrobocie. O! :)

    ReplyDelete
  11. ale że jak do pracy ? po tygodniu od operacji ?? w tym buciku będziesz śmigała ?? nie no u nas to by nie przeszło najpierw ze 4 miesiące chorobowego potem rehabilitacja no i tak pół roku wolnego bo co kraj to obyczaj :-)
    a tak w ogóle to miałaś usuwane haluksy ?
    pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  12. Ina--> No szkoda:(( Cos bysmy pewnie wymyslily ciekawego;)

    ReplyDelete
  13. Nivejko--> Lezenie z synkiem, a lezenie z bucikiem to ciut inne lezenie, ale zycze przyjemnego nicnierobienia:))

    ReplyDelete
  14. zgago--> No tak mam, ze nie lubie sie mazgaic:)

    ReplyDelete
  15. Volus--> Bezrobocie bywa czasem mocno przydatne... mozna sie czyms ciekawym zajac;) I tego Ci zycze.

    ReplyDelete
  16. zmorko--> I dlatego tacy ludzie co sie ze soba cackaja i mazgaja, to sie szybko starzeja:)) Z czym tu siedziec miesiacami jak czlowiek chodzi od pierwszego dnia? Ja juz dzis sie wybieram na spacer zanim mnie kurwica opanuje:))) Oczywiscie ze bede smigala w buciku, teraz tez w nim smigam po mieszkaniu, wiec tylko zaczne smigac po ulicach:)) Ja naprawde nie widze potrzeby siedzenia w domu na dupie, chyba bym zwariowala. Jestem w domu piaty dzien i zaczynam miec samobojcze mysli:)))
    Nie, nie mialam usuwanych haluksow. Halusky mialam prostowane 17 i 16 lat temu i sa w porzadku. Tym razem mialam prostowany duzy palec w pierwszym stawie od paznokcia i drugi palec w srodkowym stawie.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...