Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, February 29, 2012

Gleboki oddech

Nareszcie dzisiejszy deszcz sie na cos przydal, bo nie mialam duzego ruchu, ot kilka klientek tu i owdzie, z duzymi przerwami, wiec przysiadlam faldow i wprowadzilam wszystko co trzeba na Quick Books.
Mam wiec z glowy znienawidzona robote papierkowa:))
Fakt, ze nie mialam nawet czasu na polatanie po blogach, czy tez innych stronach, na ktorych regularnie bywam, ale dzieki temu jutro nie musze jechac do pracy specjalnie po to zeby skonczyc.
Czy to znaczy, ze od teraz moge juz zaczac prowadzic to wszystko systematycznie?
Chocby raz w miesiacu, ze nie wspomne o raz w tygodniu?
Oczywiscie, ze nie, bo jak znam zycie to nawet nie powinnam sobie nic obiecywac.
I tak nic z tego nie bedzie, znajde tysiace wymowek, wezme sie za kazda inna robote aby tylko uniknac papierow, bede miala regularne mdlosci, zawroty glowy i sraczke z padaczka, aby tylko nic nie robic.
A przy okazji to sie pochwale, ze wymyslilam sobie bardzo wygodna i szybka fryzure do pracy, bo niestety nie bardzo moge tam siedziec z dlugimi rozpuszczonymi wlosami, ktore fruwaja gdzie popadnie i przeszkadzaja. No to sobie robie cos takiego:




Alez sie nawyginalam przed lustrem w lazience, zeby tego koka sfocic:))
Az sie dziwie, ze mi zadna zylka nie pekla, chociaz jak widac na drugim zdjeciu niewiele brakowalo:))
Fryzura latwa, bo wystarczy troche podkrecic konce wlosow i calosc zalatwia sie jedna gumka, czasem jest potrzeba uzyc malych wsuwek, ale to bardzo rzadko.
Jak sie uda odpowiednio skrecic wlosy przy przeplataniu gumka, to nic nie potrzeba.
W sumie mozna to zrobic i z calkiem prostych wlosow, ale wtedy ciezko ukryc gumke.
Przy tym taki kok nigdy nie wyglada tak samo i nawet jak sie rozleci, to latwo go na nowo ogarnac.
Czuje, ze bede miala wygode na lato kiedy przyjda upaly i wszystko co lezy na szyi niepotrzebnie grzeje.

55 comments:

  1. juz ci wczesniej chcialam powiedziec, bo dopiero niedawno zauwazylam twoje nowe profilowe zdjecie - ze zajebiste masz wlosy! piekne. i szybko rosna i wogole takie moje wymarzone, co zawsze chcialam miec. baaaardzo zazdroszcze:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, dziekuje:) Ale Ty tez masz dlugie, oczywiscie zakladam, ze na zdjeciu jestes Ty:) I moje wlosy sa z natury tez proste jak druty i dodatkowo cienkie jak pajeczyna:)) Urosly szybko, to fakt:)

      Delete
    2. jakie tam dlugie- do ramion ledwo ledwo a i cienkie jak tragedia i proste do tego - twoich jest tak duzo, ze wystarczyloby spokojnie na obdzielenie 3 glow:)!

      Delete
    3. Aniu, moje w takim razie troche dluzsze:) I fakt, ze jest ich duzo, ale jakbys mnie zobaczyla tak prosto spod prysznica, jak nic z nimi nie zrobie, to bys zmienila zdanie:)) Ja uzywam masowo rozne produkty, poczawszy do szamponu i odzywki na body, potem jakies inne preparaty, zeby tylko powiekszyc volume. Inaczej zapewniam ze nic by z tego nie bylo. No i nakrecanie na lokowce tez pomaga.
      Mam z tymi kudlami roboty od cholery i troche, ale narazie jeszcze mi sie nie znudzilo;))
      A produkty uzywam glownie Nick Chavez, kupuje najczesciej na QVC bo nawet nie wiem w ktorych salonach czy sklepach mozna dostac jego produkty w NYC. A sa naprawde godne polecenia.

      Delete
    4. to ja tera chybcikiem ide zapisac Nick Chavez, bo ja mam nic a nie wlosy na glowie, plus bardzo szybko sie przetluszczajace, wiec musze uzywac jakis cudow niewidow. :)
      fajny kok, czasem mi sie zdarzy zwlaszcza jak mam robote gdzie trza cos widziec :))

      Delete
    5. Rinonko, sprobuj, ja jestem naprawde bardzo zadowolona z jego produktow.

      Delete
  2. Star, mysle, ze Wspanialy oszalal na punkcie tych wlosow - wlosy sa przepiekne!
    Ja chyba jutro pojde do fryzjera i ogole sie na lyso:(
    Zazdraszczam, ale bez podtekstow:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, nie wiem czy Wspanialy tak bardzo oszalal, bo wiesz, ze jest moim prywatnym kolorysta:)) Ale sam przyznaje, ze malowanie dlugich wlosow jest latwiejsze.

      Delete
  3. Wlosy masz piekne bardzo podoba mi sie ich kolor:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, kolor to ja praktycznie mam za kazdym razem troche inny, bo jakos tak kupuje rozne farby i mieszam. Ten wyszedl wyjatkowo deep, ale wiesz on sie troche zmyje;)

      Delete
  4. jak Ci tak dobrze poszło zapraszam do mnie, pełne biurko papierków ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eulalio, poszlo;)) Ale najpierw to ja walczylam przez tydzien z ujarzmieniem tych papierow:)) Samo wprowadzanie do Quick Books to juz pestka, jak sie ma wszystko przygotowane i ulozone odpowiednio miesiacami.
      Segregacja tego byla najgorsza... ale na szczescie juz mam za soba;)

      Delete
  5. Pozazdrościć takich pięknych włosów.
    Pozazdrościć:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ida, dzieki, ale one wymagaja troche roboty, bez codziennego pitolenia sie z nimi to naprawde jest bylejak;))

      Delete
  6. Pięknie po prostu pięknie:-)

    Pozdrawiam:-)

    ReplyDelete
  7. masz tak samo ładne włosy jak ja ;-) napisała skromna zmorka :D
    ja robię podobną fryzurę tyle ze bardziej na górze głowy i robię go chwytając kitka bez gumki i zakręcam w górę tak długo aż zostaje pomponek odpowiadający moim wymaganiom
    obfocę się i też pokaże ale nie dziś

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, dawaj foty:)) Ale z tego co piszesz, to chyba masz dluzsze wlosy od moich, bo ja nie bardzo mam sobie tak czym krecic:))

      Delete
    2. pokazałam obrazkowo u się :-)

      Delete
    3. Bylam, widzialam, zostawilam slad:) Kobieto, ale TY to MASZ wlosy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

      Delete
  8. Ja poproszę narysowane, ze strzałkami i instrukcją dla blondynek ;) chociem nie blondynka.


    humorystycznie - przy drugim zdjęciu z przerażeniem zobaczyłam, ze Ci broda wyrosła! A to tylko dekor. na szczęście :D

    //Baba

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iimajko, obsmialam sie z tej brody:))) Faktycznie, nawet nie zauwazylam, a ja sama sobie robie zdjecia przewaznie w lazience, jakos tam mi najbardziej oswietlenie pasuje. A w lazience na niektorych kafelkach sa wlasnie takie ozdupki:))
      Kochana instrukcji podac nie potrafie, bo ja sama nie bardzo wiem jak to robie;)) Po prostu lapie wszystkie wlosy w gumke i jak mam je przewlec drugi raz, to nimi krece i motam i przewlekam taka skrecona pytke, ale do polowy. A potem juz wyciagam rozne kosmyki gdzie popadnie, albo te dluzsze co niepotrzebnie wystaja chowam.
      No jakos tak to robie i tak za kazdym razem inaczej to wyglada.

      Delete
  9. Dolaczam sie do Iimajki :D Tez sie wpatrywalam w zdjecie oczy wylupiajac :) A potem pierwsze rozwiazalo me dylematy :)
    A wlosy cienkie czy nie - piekne masz :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kamyk, a ja dopiero dzieki Wam zauwazylam te brode:)))

      Delete
  10. wygodnie, estetycznie - o to chodzi:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iva, wygodnie i glownie o to chodzi, bo ja jednak pracuje nachylajac sie nad ludzmi:))

      Delete
  11. Już w awatarze zauważyłam zmianę, jest super :D
    Tez lubię kok, robię zawsze jak się w Family Planning bawię, bo w inne dni daję klakom odetchnąć i spinam tylko górę, na szczęście kręcić nie muszę ;)
    W UK teraz moda na szampon dla koni, Man'n'Tail czy jakoś tak, podobno przyspiesza porost bardzo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarownico, ale TY to dopiero masz WLOSY do pozazdroszczenia!!!! U nas tez ciagle gdzies reklamuja szampony na szybki porost, ale jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy kupowac. Moje wlosy urosly w ciagu 18 miesiecy, bo obcielam ostatni raz na krotko tuz przed urodzeniem Avivy, wiec pamietam:)) A potem tylko podcinalam co 4-5 miesiecy konce, zeby zdrowiej rosly.

      Delete
    2. Tez nie zaryzykowalabym, mam centymetr odrostu po 3 tygodniach, po co mi jeszcze szybciej?
      Dzieki za uznanie prawde mowiac wolalabym lepsze zeby - z marnymi wlosami mozna zdecydowanie wiecej (a przede wszystkim taniej) zrobic.

      Delete
    3. Oj, to prawda, zeby to bardzo kosztowny interes.
      Ja farbuje wlosy co tak co 4 do 5 tygodni, ale ten piaty tydzien to juz jest naprawde przeciaganie na sile. Probowalam kombinowac z tymi tuszami do zamalowywania odrostow, ale kuzwa albo ja nie potrafie tego uzywac, albo to nie dziala:)) Przede wszystkim do tego trzeba cierpliwosci, a u mnie z tym krucho.
      No, ale jak zaczesane do gory i jakos ogarniete to odrosty widac tylko przy czole i te latwiej zamazac:)) Ale nie mam zamiaru malowac czesciej niz co 4 tygodnie.

      Delete
  12. Piękne włosy na pięknej właścicielce! :)
    Też sobie latem wolę włosy związać gumką, z tym że teraz mam dość długie, to raczej w kucyka, ale i w taki koczek może się nauczę.
    Pozdrowionka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iw, bardzo mi milo:) Z tego co pamietam, to Ty masz chyba wszystkie wlosy tej samej dlugosci, a to powoduje, ze sa bardzo ciezkie i taki kok-supel moze sie nie utrzymac na samej gumce. Moje sa mocno scieniowane wiec waga troche rozlozona:))

      Delete
  13. Mnie się podoba ten soczysty kolor. Fryzura wygodna i twarzowa (?)- nie widzę twarzy, ale jestem przekonana:))))))Broda też rzuciła mi się w oczy, ale szybko zamrugałam i przeszłam do tekstu poniżej. Papierów nie cierpię, u nas robi to J. i księgowa. Ja jestem ułom w tym temacie tzn- teraz, bo kiedyś "musiałam" i robiłam z niezłym skutkiem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, jak bardzo nie cierpie tych papierow, to jednak wiem z doswiadczenia, ze jak czlowiek sam wezmie w reke i pomaca, to ma lepsze pojecie jak mu sie biznes kreci:)) Moj poprzedni ksiegowy (ktorego zwolnilam za poglady polityczne;)) robil za mnie wszystko. Moglam mu pizgnac przed nos szuflade sieczki papierowej, a on sie z tym jakos potrafil uporac, oczywiscie kosztowalo mnie to prawie 4 razy tyle rocznie do obecny ksiegowy. A obecny mnie wlasnie przekonal, ze jesli sama tego nie robie i nie widze, to nie mam takiej kontroli i to jest prawda.
      Wiec walcze z tym, a jak juz jest wszystko wprowadzone na komputer to on przychodzi przenosi na swoj wlasny pendrive i robi reszte. Na koniec dostaje pieknie oprawione foldery z wydrukiem biznesowych i prywatnych podatkow;))

      Delete
    2. Niestety, ja mam swojej roboty "papierowej' aż nadto. Wierze J., a on twardo pilnuje księgowej. J. maił firmę 20 lat, to wie o co biega. Jak przestanę pracować na etacie, to wejdę w nasze papiery.Na razie pomagam konfekcjonować towar, bo sami to robimy.

      Delete
  14. Fajna fryzurka. Niestety moje włosy krótkie i czesze się głównie...ręką.Przez to cholerne Hashimoto zgubiłam już więcej niż połowę włosów i niestety nic im nie pomoże, o czym mnie dermatolog uprzejmie uprzedził. Do tego dodatkowa radocha, bo mi się skróciły wybitnie zewnętrzne łuki brwi i też nie ma na to rady.Przestałam się już tym przejmować, bo bratowa mi uświadomiła,że to przecież i tak najmniejsza z naszych dolegliwości przy tej chorobie( ona też na to choruje). W lecie możesz ten "koczek" robić jeszcze nieco wyżej,to będzie chłodniej.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, zewnetrzne luki brwi zanikaja tez z wiekiem, a jak masz do tego Hashimoto to pewnie przyspiesza proces. Niestety pozostaje uzupelnianie kredka, chyba, ze masz kogos komu mozesz zaufac, zeby wypelnil braki tatuazem. Dobrze zrobiony tatuaz wyglada bardzo naturalnie, zwlaszcza jesli klient ma jeszcze sporo wlasnych wlosow na brwiach.
      A koczek, to czasem jest wyzej, czasem nizej, wiesz jak sie uda:)) Na pewno latem bede sie go starala umiescic wyzej, ale wiesz jak to jest, kiedys mi sie zrobil bardziej na prawo innym razem bardziej na lewo. Oj tam, nie przejmuje sie;)))
      buziaki:***

      Delete
  15. Oh jak bardzo lubie takie koczki jak u baletnicy! sliczne. Mam pytanie odnosnie farbowania, bo piszesz, ze kolor ciagle inny, bo zmieniasz za kazdym razem. Czy farbujac tak co kilka tygodni kladziesz ten kolor na cala glowe i trzymasz ok 30 min? Bo wiesz, niszczysz tym samym wlosy jak cholera. Madrze sie, bo kiedys tez tak robilam i fryzjerka mnie opitolila. Teraz 30 min tylko na odrosty a reszta to tylko 5-10 min dla odswiezenia. A i tak jak poszlam w sobote aby troche rozjasnic, bo mi sie juz te ciemne znudzily (cos a'la Twoj kolor) to mi powiedziala, ze tylko pasemka, bo sa tak zniszczone od farbowania, ze hej. Musialaby jakies cuda niewidy robic, wlacznie ze stripping starego koloru itd No to znowu, od nowa pani Janowa mam pasemka i bede ich dodawac po trochu az mi sie leb rozjasni:)))Stardust, a czy slyszalas o kladzeniu coconut oil na wlosy, przed myciem na ok pol godziny w celu wzmocnienia i polysku?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, bedziemy sie madrzyc, bo ja pracowalam przez kilka lat z fryzjerami, wiec troche mialam okazje zaobserwowac i nauczyc sie pewnych trickow:)
      Kolor mam inny, ale w tej samej tonacji, bo mieszam zwykle 3 rozne odcienie, a ze nie mierze tej mieszanki i nie powtarzam tej samej formuly, to wlasnie wychodza rozne odcienie, raz ciemniejszy, raz jasniejszy, to znow z wieksza domieszka kasztanu, no roznie to bywa.
      Odrosty trzymam tylko 15 minut, a potem nakladam farbe na reszte i trzymam calosc wlasnie 5-10 minut, zeby tylko wyrownac kolor, bo inaczej to mialabym w paski:))
      Nie wiem czy zdecydowalabym sie na stripping, bo to cholernie mocne chemikalia, raczej juz wolalabym pozwolic wlosom odrosnac.
      A coconut oil jest bardzo dobry na wlosy, robie takie kompresy, ale nie czesciej niz raz w tygodniu, a nawet raz na dwa tygodnie. To zalezy w jakim stanie mam wlosy:)

      Delete
    2. Aaa, no to wszystko jasne:)Nie trzymasz dlugo. Ja wlasnie tez sie nie zdecydowalam. Zastanawia mnie tylko jedno, jak te wszystkie celebrytki zmieniaja kolory wlosow jak rekawiczki, z jasnych na ciemne i za chwile z ciemnych na jasne??? Czy one stosuja wlasnie ten stripping?

      Delete
    3. Dopiero jak juz opublikowalam ten moj komentarz to sobie uswiadomilam, ze przeciez moje doswiadczenia z pracy z fryzjerami to sa sprzed 20 lat:)) Od tamtej pory na pewno sie wiele zmienilo i byc moze srodki odbarwiajace sa mniej inwazyjne, ale na pewno wlosom nie pomagaja.
      Celebrytki na pewno robia stripping, zwlaszcza jesli chcesz wlosy natychmiastowo rozjasnic, no ale to sa celebrytki:)) Ile z nich ma tez przedluzane wlosy, lub sztuczne dopiete do wlasnych to pewnie tylko buk jeden wie;))

      Delete
  16. Bardzo gustownie! Ale i tak najbardziej rozbrajają mnie Twoje loki ze zdjęcia profilowego!:-))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zolwico, te loki to byly tak zaraz po kreceniu na lokowce, ja wole jak sie juz troche rozpadna, jakos bardziej naturalnie wygladaja. Ale tak se cyknelam, tak mam:))

      Delete
  17. Star, ja przeciwnie, robię wszystko, żeby się nie puszyły, a nawet o zgrozo przerzedzam przy każdej wizycie u fryzjera :))) Twoje bardzo mi się podobają, a kolor! Pamiętasz co wymieszałas?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aga_xy, niestety moje wlosy wymagaja i zawsze wymagaly pracy. Jak nic nie zrobie to wygladam jak zmokla kura:))
      Teoretycznie pamietam co wymieszalam tym razem i chyba nawet bede powtarzac, tym bardziej, ze jak przyjdzie lato, to jest to doskonaly kolor dla delikatnych highlights.
      Podobnie mialam wlasnie latem ubieglego roku.

      Delete
  18. No, dla mnie łatwa fryzura to na pewno nie taka, którą trzeba trochę podkręcić na lokówce i podpinać wsuwkami :-) Ale ja też ostatnio eksperymentowałam z przeczesywaniem przedziałka i wymyśliłam sobie taki kucyk z boku - mała zmiana, ale twarz zupełnie inaczej wygląda. A włosy na Twoim zdjęciu profilowym też mi się podobają.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, szczesliwi i blogoslawieni ci, co moga wstac z lozka potrzesc glowa i wygladaja ladnie:)) Ja niestety urodzilam sie z bylejakimi wlosami i cale zycie musze cos z tym robic. Moze dlatego uwazam, ze to akurat jest latwe:))

      Delete
  19. Podoba mi się ten koczek również, loki także - a jeszcze Cię pamiętam z tą jasną krótką czuprynką, w której byłaś w Polsce( trochę czasu upłynęło jednak!)i nie mogłam jej odżałować. Szybko Ci włosy urosły, bo mnie prawie wcale nie rosną, więc nawet nie próbuję zapuszczać - z krótkimi mi łatwiej ( zresztą... w MOIM WIEKU, o czym ja gadam ? )
    Ten koczek odsłania Twą ładną szyję ( to jest ważne przy takiej fryzurze) oraz uszy - też ŁADNE - czyli warto było się powyginać przy zdjęciach... ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, dobrze pamietasz:) Jak zaczynalam pisac bloga (prawie 4 lata temu) to wlasnie mialam krotkie i siwe wlosy. Wygodne to bylo, za rowno siwizna jak i krotko obcieta czupryna nie wymagaly zadnej pracy. Ale mi sie znudzily:)) Bo mnie sie jednak czesto cos znudzi i wtedy potrzebuje natychmiastowej zmiany.
      Tak ze nigdy nic nie wiadomo;))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...