Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, February 10, 2012

Przepadlam...

... w zakamarkach i czelusciach.
Jak sie ogarne, to napisze wiecej.
Poki co, nie widac dna, ale za to ile rzeczy sie znalazlo;)
A wszystko przez glupia nitke dentystyczna.

33 comments:

  1. zastanawiam się, co ja mogłabym znaleźć w swoich zakamarkach wszelakich, gdybym zaczęła od nitki dentystycznej. strach pomyśleć. :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sophie, okazuje sie, ze szafki i szuflady nie maja dna:))

      Delete
  2. Potrafisz zaintrygować. Jau u Hitchcocka: na początku nitka dentystyczna, a potem już tylko gorzej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Elu, bo tyle balaganu moze sie narobic jak sie skonczy glupia nitka dentystyczna...

      Delete
  3. Czyzbys przez przypadek sama sobie wyrwala zeba??? i to jeszcze tuz przed wielka i oczekiwana impreza...
    Tak czy inaczej trzymam kciuki...za pomyslnosc!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ina, nie wyrwalam zeba, tylko niechcacy ale z koniecznosci otworzylam Puszke Pandory;))

      Delete
  4. o Jesse Star, kosiło tam macać ??? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Diesel, nic nie kusilo, paszczeke se chcialam umyc:)

      Delete
    2. Gleboko w szufladke ,-szafke spojzalas ???

      Delete
  5. znaczy, wiosna idzie! bo wyglada mi na to, ze sie za porzadki przed wielkanoca bierzesz ;-) na szczescie - masz jeszcze troche czasu... a u mnie wciaz zimowo. rodzina z dc mowi, ze u nich cieplo i zielono. no ,kto to slyszal! to w north am. juz nie bedzie zimy w tym roku ( kolezanka z kanady tez donosi, ze sniegu u nich ni ma :-( )??? czekaj, niech no sie tylko cyrkulacja nad polnocnym atlatykiem odmieni i pusci ten wyz znad syberii , to wam jeszcze sniegiem moze sypnac!!! ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Demon, zadne porzadki swiateczne, ja juz z takich rzeczy wyroslam wiele lat temu. Albo jest czysto, albo nie i swieta nie maja z tym nic wspolnego:)) Sprzata sie kiedy sie ma ochote i to robi Wspanialy, wiec ja mam z czapki:) Ja tylko jak czegos poszukuje to robie sajgon, ktory niestety musze uprzatanac.
      Snieg ma padac jutro.
      Nie liczac tego, ktory mielismy w pazdzierniku, bo w koncu lezal mniej niz 24 godziny, to bedzie pierwszy snieg tej zimy. Ale ja wiem, ze wszystko sie jeszcze moze zdarzyc;) Pamietam jednego roku pierwszy snieg spadl w marcu:)) Wazne, ze jest cieplo, snieg zniose, zwlaszcza teraz jak juz od jutra nie musze nosic buta.

      Delete
  6. I az boje sie zaptac, co jeszcze znalazlas w tych szafkach bez dna. U mnie to samo, sama z siebie czasami smieje sie tlumaczac sobie, ze w Ameryce to nawet komody maja barrrrrdzo glebokie szuflady:)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, najgorsze, ze ja tych odkryc dokonalam w szufladach lazienkowych, a przeciez te sa z reguly male:))

      Delete
  7. no wiadomo sprawa po nitce do kłębka ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, dokladnie tak;) Jak pociagnelam za nitke tak juz musialam isc na calosc:)

      Delete
  8. Fajnie tak znalezc rozne roznosci:)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, nie zawsze fajnie:( Znalazlam szampon, ktory byl robiony na zamowienie konkretnie dla moich wlosow jakies 7 lat temu i jest niestety przeterminowany. Querwa wydalam na to gowno tyle forsy i zapomnialam:)) A teraz sie boje, ze jak bede chciala uzyc to moge wylysiec;)

      Delete
  9. Replies
    1. El, ogarnac to sie wzglednie ogarnelam, ale dzis mam pracowity dzien w pracy, jutro impreza. Chyba dopiero w niedziele cos skrobne, no chyba, zeby mi sie wyjatkowo nudzilo przed impreza;))

      Delete
  10. Replies
    1. Kachna, swieczki maja swoja wlasna szafke i jakos jeszcze nic do nich nie upchnelam:) Az sie sama sobie dziwie;))

      Delete
  11. Replies
    1. Pieprzu, echo sie niesie, czy mnie zatyka?

      Delete
  12. albo robisz remont albo sięgając po nić znalazłaś szminki ślad ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, dobre szminki nie zostawiaja sladow:) I madre kobiety szukaja powazniejszych powodow do awantury;))

      Delete
  13. A wiesz, że jak się czasem pociągnie za koniec nitki, to można coś popruć przypadkiem? Trzeba uważać z tym pociąganiem, żeby nie zostać z niczym... Mam nadzieję, że szybko zrobiłaś supełek. ;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, tak supelek wazna rzecz:) Inaczej moglabym sie zarobic na smierc;)

      Delete
  14. Skończy się na generalnym remoncie? :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Obejdzie sie bez remontu, ja sie nawet tego slowa boje:) Skonczylo sie na odzyskaniu troche luzu w szufladach;)

      Delete
  15. hihihi, przepraszam, ale nie mogę przestać chichotać :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...