Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, March 7, 2012

Jestem wypluta

Wiem, ze czesc z Was czeka na dalszy odcinek historii Christiny, ale jestem normalnie wypluta.
Moj ksiegowy mnie wczoraj przezul i wyplul, widocznie jestem ciezkostrawna:)) Wrocilam do domu bez zycia, dzis zrobilam sobie wolne i tak naprawde to zastanawiam sie po co w ogole wstalam z wyrka.
Moze dlatego, ze pogoda jest piekna.
Maga przed chwila napisala u siebie, ze razem z przyroda budzi sie do zycia i ma nadmiar energii, ktora wykorzystuje na wiosenne porzadki.
Nie komentowalam, bo i po co jej psuc wyglad bloga;)
Ale chyba nie ma takiej takiej pory roku, ktora zmobilizowala by mnie do porzadkow.
Jak na ironie, Wspanialy dzis pracuje w domu i ciagle dobiegaja mnie odglosy jakichs konferencji. To jeszcze moge zniesc, bo wiem, ze jak mus, to mus.
Ale moje chlopie gada samo do siebie!!!
A to juz za wiele na moje nerwy;))
Ide sie pierdyknac w piernaty, moze mi przejdzie, to wieczorem cos mi sie uda naskrobac.

20 comments:

  1. Star,nie lam sie:)))I Ciebie energia dopadnie,jesli nie porzadkowa to jakas inna:)Mnie zawsze na wiosne nosi:)))
    Wiesz ze moj tez gada do siebie,zlapalam sie na tym ze tez zaczynam:))))Ale czasem dobrze pogadac z kims inteligentnym,no nie:))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie lamie sie, przespalam sie i juz mi lepiej:) A Wspanialy to jest blubbermouth, bla, bla, bla i bla, bla, bla:)))
      To jest syndrom jedynakow;)
      Potomek ma to samo.

      Delete
    2. Ja ma troje i każde gada jak nakrecone, a najwiecej to najmłodsze, które ma dwojkę rodzenstwa i zawsze miało towarzystwo obok. Ani chwili ciszy...

      Delete
    3. Socjo, ale Twoja trojka, to chociaz gadaja jedno do drugiego, to jest jakas rozmowa. A Wspanialy siedzi sam przy kompie i brzeczy. SAM DO SIEBIE:))

      Delete
  2. konferując ze sobą, będzie miała pewność, że przed gremium wypadnie doskonale;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. haha, otóż to! :)

      Odpocznij Star, a potem dobra herbatka, może z tej konferencji coś dobrego Ci wspaniały przyniesie (zakładając, że odbywa ją w okolicach kuchni ;) )

      Delete
    2. Iva, on mowi, ze on tylko glosno mysli;) A ja przy takim glosnym mysleniu ciagle mysle, ze on cos do mnie brzeczy:))

      Delete
    3. Babo, jakbys zgadla, ze w kuchni konferuje:)) Bo z mojego biura to ja go juz dawno wyrzucilam wlasnie za to gadanie do siebie;))

      Delete
  3. Najważniejsze, że ma ciekawego rozmówcę i wdzięcznego słuchacza w jednej osobie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmijo, oj tak:)) I nawet mu sie nikt nie sprzeciwia:)))
      Odpowiedzialam Ci w tamtej notce o gotowaniu, jesli jeszcze nie bylas, to zerknij;)

      Delete
  4. Z tym pierdyknięciem w piernaty to dobra myśl, bo mnie dzisiaj też coś nie wychodzi. Twój Wspaniały jest nie do zdarcia. Jak po wykładach nie mam ochoty do nikogo dzioba otworzyć a tym bardziej do siebie:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, jakos nie moglam spac ostatniej nocy, a wstalam tuz po 5tej, tez nie wiem po co:)) Wiec te piernaty pomogly. A Wspanialy to pracuje, wiec on na szczescie do mnie nie gada, ale ciagle brzeczy z pracownikami.
      No i wiesz, to jest ten typ co musi slyszec wlasne mysli:)))

      Delete
  5. U mnie podobnie, w piernaty i jużżż :)

    ReplyDelete
  6. Star zmień księgowego, do nas własnie klient wrócił...bo jak mówi, nie wiedział jak ma dobrze ;)Autentycznie! Ale reklama :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aga, ale dlaczego mialabym zmienic ksiegowego? Dlatego, ze analizuje ze mna cala moja gospodarke biznesem? Dlatego, ze stara sie zaoszczedzic moje wlasne pieniadze?
      Ja uwazam, ze to jest najlepszy ksiegowy jakiego kiedykolwiek mialam.
      Wszyscy inni robili co mieli zrobic, a ja bulilam ciezkie pieniadze nie majac pojecia za co.

      Delete
  7. tysz mi się odechciało, do dochtorki poszedł,-podjechał i jest git do 13.... jest jeszcze coś innego niż "PRACA" ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Diesel, witaj w klubie pt. Nicnamsieniechce:)))

      Delete
  8. A u mnie jakiś nadmiarv energii... Nienormalna jestem?

    ReplyDelete
  9. Zgago, wyglada na to, ze Ty akurat normalna:) Ponoc z wiosna przychodzi nadmiar energii. U mnie nie bylo zimy, wiec moze dlatego jestem energetycznie wypluta;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...