Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, March 28, 2012

Zgaduj zgadula

Kilka zagadek zwiazanych z poprzednia notka:

1. Ktory z osobnikow z wydarzenia na Florydzie ma kryminalny rekord?
    a) Trayvon Martin - ofiara?
    b) George Zimmerman - mezczyzna, ktory zastrzelil Trayvona?

2. Kogo policja poddala testowi na narkotyki?
    a) cialo zmarlego Trayvona?
    b) zyjacego George Zimmermana?

3. Zastrzelony Trayvon mial przy sobie telefon komorkowy, jak dlugo policji zajelo zawiadomienie ojca?
    a) 4 godziny?
    b) 3 dni?
    c) 20 minut?

4. Do ktorej z dwoch najbardziej znaczacych w Stanach partii politycznych naleza w wiekszosci wladze i policja stanu Floryda?
    a) partia demokratyczna?
    b) partia republikanska?

W dalszym ciagu nie wykluczam, ze obaj mezczyzni odbyli bojke, mimo, ze taki scenariusz ma naprawde bardzo slabe podstawy. Po pierwsze jesli George Zimmerman zabil Trayvona w obronie wlasnej i ponoc odniosl jakies obrazenia, to gdzie jest obdukcja lekarska?
Jakbym jako ochotniczy straznik zabila kogos w obronie wlasnej to pierwsze co bym zrobila to poddala sie testom na narkotyki i obdukcji lekarskiej, po to aby obydwa wyniki byly swiadectwem na moja obrone.
George Zimmerman nie zrobil ani jednego, ani drugiego, nie wiem dlaczego? Moze mial obiecane, ze sprawa nigdy nie trafi na zadne wokandy? Policja rowniez puscila go wolno, nawet NIE zabezpieczajac broni, z ktorej zastrzelil Trayvona.

Tyle zagadek prawno politycznych i jeszcze jedna wyjatkowo polityczna.
Dzis rano dostalam mailem petycje do podpisania. Petycja wzywa do rezygnacji ze stanowiska jakiegos sedziego ze stanu Montana.
Pan sedzia rozeslal mailem dowcip.
Dowcip jest obrazkiem przedstawiajacym cien kobiety prowadzacej za reke malego chlopca.
Napisy na obrazku przedstawiaja rozmowe matki z synem.
Syn: Mamo dlaczego ja jestem czarny a Ty jestes biala?
Matka: Cicho badz Barack, gdybym wiecej pamietala z tamtej zabawy to pewnie bys szczekal.

To jest poczucie humoru na poziomie sedziego w stanie Montana.
Pytanie zagadki.

Do ktorej z dwoch partii politycznych nalezy sedzia?
a) partia demokratyczna?
b) partia republikanska?

Zagadka zupelnie osobista dotyczaca mojej osoby:
Co jest ze mna nie tak, ze wszelkie zlo tego kraju przypisuje partii republikanskiej?
a) Star jest chora umyslowo?
b) Star jest rasistka?
c) Star jest normalna, tylko przyszlo jej zyc w kurewskim swiecie?

Odpowiedzi na zagadki prawno-polityczne:
1. prawidlowa odpowiedzia jest punkt b
2. prawidlowa odpowiedzia jest punkt a
3. prawidlowa odpowiedzia jest punkt b
4. prawidlowa odpowiedzia jest punkt b

Prawidlowa odpowiedzia zagadki politycznej jest punkt b.

A na koniec prosze Was o typowanie prawidlowej odpowiedzi na zagadke osobista:))

68 comments:

  1. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  2. Zagadka osobista: odpowiedź C
    :DDD

    ReplyDelete
  3. Pozwolisz, że w odpowiedzi na zagadkę osobista zadam inną:

    Co jest ze mna nie tak, że wszelkie zło mego kraju przypisuję partii PiS?
    a) Iva Pas jest chora umyslowo?
    b) Iva Pas jest rasistka?
    c) Iva Pas jest normalna, tylko przyszlo jej żyć w kurewskim świecie?

    Nie rozumiemy tych, którzy rozumieją inaczej;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iva, z jednym trafilas, jesli mozna do jakiejs innej partii w jakims innym kraju porownac naszych republikanow, to na pewno jest to polski PiS.
      Czy my nie rozumiemy tych co rozumieja inaczej?
      Pewnie nie rozumiemy, ale ich nie zabijamy, tylko dlatego, ze mysla inaczej.

      Delete
    2. Nigdy nad tym się nie zastanawiałam, ale na pewno nie.
      Ja chyba nie rozumiem tych co myslą 'inaczej' politycznie, nie chcę ich zrozumieć i nie próbuję;)

      Delete
    3. Iva, teraz mi zadalas myslowke:) Nie potrafie tak prosto odpowiedziec, czy rozumiem, czy nie. Chyba dlatego wlasnie siedze w tej polityce, na forach, zeby zrozumiec chociaz troche. I wiesz to jest jakas paranoja, przynajmniej tutaj, bo nie wiem czy podobne zjawisko mozna zaobserwowac w Polsce z PiSem. Ale tuaj to jakos tak dziala, ze ludzie w sumie glosuja przeciwko swoim wlasnym interesom. Jak pomysle, ze 46% Amerykanow zyje albo w biedocie, albo na granicy biedoty, to mam wrazenie, ze przynajmniej te 46% powinno zawsze glosowac na partie demokratyczna, te ktora jest bardziej ludzka. A jak zobacze statystyki to sie okazuje, ze prawie 80% z tych 46 glosuje na partie republikanska. Mam wrazenie, ze glownie bierze sie to z braku wyksztalcenia, braku umiejetnosci samodzielnego myslenia oraz z religii. Czy masz pojecie, ze w 2004 roku ludzie glosowali na Busha tylko dlatego, ze republikanie im powiedzieli, ze Kerry jest za malzenstwami homoseksualnymi. Pamietam rozmawialam z kobieta, ktora mi to powiedziala i zapytalam ja "ale co tobie to przeszkadza?, przeciez nawet jak jest, to nie kaze ci sie rozwiesc z mezem i wyjsc za maz za mnie?" Nie potrafila na to odpowiedziec, a ja nie potrafilam jej przekonac, ze malzenstwa homoseksulane nie zagrazaja w zaden sposob jej rodzinie. To jest takie waskie myslenie, ze ja tego nie potrafie pojac.
      Czy probuje, czasem tak, jest mi ciezko ale probuje zrozumiec, ze wiekszosc z nich nie ma pojecia co to znaczy socjalizm, czy komunizm, ale sa tym straszeni od 100 lat wiec sie boja. Nie wiedza co to znaczy, ale sie boja. Dokladnie tak samo jak ludzie nie maja pojecia co to jest pieklo i czy w ogole istnieje, ale sie boja piekla.
      Pewnie jeszcze wroce tutaj, bo to nie jest pelny obraz moich przemyslen, a sama sprawa jest bardzo ciekawa i warto o tym rozmawiac.

      Delete
    4. Marlo, bardzo ważną rzecz powiedziałaś - 'są tym straszeni od 100 lat wiec sie boja' otóż to - strach ma nie tylko wielkie oczy, ale ma moc sprawczą. Boję się wiec głosuję nie za, a przeciwko, nawet gdy jeśli jestem za. Niektórzy nazywają taki wybór mniejszym złem. Premier Tusk dogadał się z Pawlakiem co do emerytur, a co na to Prezes? Ano natychmiast stanął przed kamerą i rzekł 'gdy PiS wygra wybory obniżymy ten wiek' i na tym będzie teraz bazować, aż do wyborów. Będzie tak kłamać, by elektorat bał się i widział wybawienie w PiS-ie. Nie ma zamiaru tłumaczyć swoim wyborcom dlaczego trzeba wydłużyć wiek i skąd się wziął w ogóle ten problem, bo to nie leży w interesie PiSu, by edukować ludzi. Im człowiek głupszy tym bardziej pożądany, bo łatwo nim manipulować i osiągać dzięki niemu swoje cele. Swoje, nie człowieka. A prawda jest taka, że Prezes też dołożył się do tego, że nie ma kto pracować na emerytury innych, wszak nie ma ani jednego potomka i na jego emeryturę będzie musiało pracować 4 osoby! Hipokryzja!
      U nas też głosują przeciwko własnym interesom i obawiam się, że tak naprawdę w większości nie potrafią sprecyzować swoich interesów. Nie znają wyborców, często przypadkowo oddają głos, jak to miało miejsce np. z Ruchem Palikota. Dzięki temu do sejmu dostali się ludzie, którzy nawet złotówki nie wydali na kampanie wyborcza, bo uważali, że nie mają szans, a stało się inaczej. Z mojego miasta posłanką jest np. osoba, która mieszka niedaleko Palikota, a której syn zmarł z przedawkowania i ona poświeciła się walce przeciwko temu co popiera Palikot albo 21-letni student, który przeżył szok, gdy mu oznajmiono, że stał się... posłem. Jeśli wybieramy swojego przedstawiciela, który powinien zadbać o nasz interes (dlatego go wybieramy) i powinniśmy darzyć go zaufaniem, a kompletnie nie wiemy kim on jest, to o czym tu rozmawiać? Nie jesteśmy zainteresowani wyborami, często nie idziemy, bo uważamy, że nasz głos nic nie zmieni. Pamiętam wybory w US, gdy liczono głosy na Florydzie podczas wyborów na drugą kadencję Busha. Wtedy do mnie dotarło jak ważny jest jeden (każdy) głos.

      Delete
    5. Ivo, chce tylko zasygnalizowac, ze przeczytalam, bede myslec i pozniej odpowiem. Teraz lece do pracy:)

      Delete
    6. Mnie się nie chce zagłębiać w polityczne wywody, tylko zdanie o popieraniu lub nie kandydata zależnie od jego stosunku do małżeństw homoseksualnych przypomniało mi coś sprzed lat. Rok 1997, znajomi moich rodziców, oczywiście głosujący obecnie na PIS: "Idziecie na referendum w sprawie konstytucji? Oczywiście, że katolik powinien głosować na NIE bo ten podręcznik do wychowania seksualnego co wprowadzają jest okropny, radzi dziewczynkom żeby sobie wkładały palce do pochwy i sprawdzały jak są zbudowane!" Pytanie o piernik i wiatrak ugrzęzło mi w gardle, wolałam udawać że nie słyszę, moi rodzice też tylko coś wymijającego odbąknęli ale zapamiętam to do końca życia ;)

      Delete
    7. Olu, to wkladanie palcow do pochwy grozi pewnie niemoznoscia ich wyjecia:))) I jak tu potem mezowi obiad ugotowac. Nie dziwie sie, ze pytanie o piernik i wiatrak ugrzezlo Ci w gardle:)

      Delete
    8. Ivo, nareszcie jestem i mam czas cos napisac. Mialam dzis dosc intensywny dzien w pracy.
      Wlasnie te systemy dwupartyjne mniej wiecej na tym polegaja, ze co jedna partia uchwali, to druga juz obiecuje odebrac i tym sposobem kraj stoi w miejscu.
      Nie powinnam sie wypowiadac na temat polskich emerytur, ale co mi tam:)) Smieszy mnie to, bo z tego co slysze to bardzo wysoki procent emerytow narzeka, ze nie ma za co zyc, bo emerytury to stawki glodowe. Wydluza sie zycie a na emeryture ciagle chcialoby sie odejsc w wieku lat piecdziesieciu. I zastanawiam sie po co? Tylko chyba, zeby przez nastepne 40 lat zycia narzekac;)
      Ja wiem, ze bede pracowac prawdopodobnie do smierci i wcale mnie to nie martwi;) Bo i co mialabym robic na emeryturze? Jak bardzo kocham Wspanialego, tak sie obawiam, ze patrzenie na niego przez 24 godziny dziennie przez siedem dni w tygodniu, szybko by mi sie znudzilo:))
      I tym sposobem dochodzimy do glosowania przeciw wlasnym interesom, bo przeciez godziwe zycie na emeryturze powinno lezec w interesie kazdego.
      Ludzie nie znaja kandydatow, nie znaja programu konkretnego kandydata czy partii, a jak przychodzi dzien glosowania to sie idzie i oddaje glos zgodny z tym co mowil sasiad. Albo jeszcze lepiej, bo "ten przystojniejszy". Jak pragne zdrowia taki wlasnie argument kiedys slyszalam.
      Rece opadaja do wod gruntowych.
      W kwestii waznosci glosow i ich liczenia, to w Ameryce nie jest taka prosta sprawa. Tamte glosy w roku 2000 liczono tylko do pewnego czasu, jak sie okazalo, ze liczenie wychodzi na niekorzysc Busha to Sad Najwyzszy zamknal proces liczenia i oglosil prezydentem Busha.
      Tym sposobem Bush byl prezydentem z nakazu a nie z wyboru. Amerykanski system wyborczy jest calkowicie pofikany, bo nie liczy sie ilosc glosow jako taka, ale ilosc zdobytych glosow delegatow. Ten system ponoc powstal w czasach kiedy nie bylo srodkow masowego przekazu i bylo rzecza niemozliwa zeby np. kandydat na prezydenta mogl przedstawic sie szerokiemu gronu wyborcow we wszystkich stanach. Na dzien dzisiejszy jeszcze nie spotkalam osoby, ktora w sposob logiczny potrafilaby mi wyjasnic dlaczego do tej pory system nie zostal zmieniony.
      A pytam bardzo czesto i rozne osoby.
      Przy czym obawiam sie, ze 70% elektoratu nie ma pojecia na czym ten system polega i jak dokladnie dziala:))
      Zalamka absolutna.

      Delete
    9. Kiedyś nawet interesowałam się prezydenckimi wyborami amerykańskimi, kolegium elektorów, reprezentanci etc. to bardzo skomplikowane jest:)
      Nikogo w Polsce nie interesuje dlaczego np. wiek emerytalny trzeba wydłużyć, to jakby w całej sprawie jest nic nie znaczący szczegół, nikogo nie interesuje to, że dłużej żyjemy, że kobieta przeżywa o 9 lat mężczyznę, że jest ujemny przyrost naturalny i nie zdziwiłabym się gdyby większość nie potrafiła powiedzieć co to oznacza. Nie zgadzają się na wydłużenie wieku koniec kropka, a prezes zaciera ręce i podjudza, że damy radę i jak wrócimy do wszystko zmienimy i ludzie to kupują. Ręce opadają.

      Delete
    10. Ivo, zeby nie pisac za wiele to podam Ci link do 25-minutowego filmu. Domyslam sie, a raczej jestem pewna, ze znasz angielski, wiec nie bedzie to dla Ciebie zadna trudnosc.

      http://www.aljazeera.com/programmes/peopleandpower/2011/10/2011102683719370179.html

      W tym filmie masz dokladnie wyjasnione do jakiego punktu doszla amerykanska "demokracja" i na czym polega polityka w Stanach.
      Wiem, ze przed Polska jeszcze daleka droga do tego punktu, chociaz jak czytam, ze ludzie sie nie interesuja i nie znaja, to ta droga wcale nie jest tak dluga.
      To co napisalas o elektoracie PiSu moglabym slowo w slowo napisac o elektoracie republikanskim. Bardzo czesto sa to ludzie, ktorzy ledwie potrafia sie podpisac, zyja z zasilku socjalnego i niestety oni sa latwym targetem na niewolnikow. A republikanie daza do tego, zeby z Ameryki zrobic Chiny. Przynajmniej pod wzgledem taniej sily roboczej. Dlatego wlasnie skora na dupie mi cierpnie jak mysle o kolejnych wyborach.

      Delete
    11. Chyba przeceniasz moje umiejętności w angielskomowne, ale to miłe;))
      To tacy narodowcy. Mam wrażenie, że Prezes PiS jakby wzoruje się na Tea Party, bo obserwuję od dłuższego czasu, że protesty uliczne jak najbardziej aprobuje, do nich inspiruje, w nich upatruje swoją siłę, na nich chce być niesiony do władzy. Pewne elementy z tego ruchu są mu bliskie, ale polska demokracja do amerykańskiej ma się jednak jak pięść do nosa i to akurat uważam za rzecz dobrą.
      Nie dziwię się, iż Obama jest solą w oku, że część ludzi w imię pojętego interesu narodowego robią co tylko możliwe, by przestał być prezydentem. Bracia Koch (mam nadzieję, że nie od tych Kochów pochodzi moja mama;) zrobią co tylko w ich mocy przeznaczając miliony dolarów, które nam się nie śnią - na kampanię wyborczą. 'The Kochs contributed to 62 of the 87 new members of the US House of Representatives in 2010.' to są dopiero prawdziwe interesy w polityce z imponującymi efektami.
      Może za kilka pokoleń i polski kapitalizm będzie tak działał? Kto wie?

      Delete
    12. Ivo, chapeau bas!!! Normalnie tak mnie zaskoczylas swoja wiedza, ze mi szczeka opadla na kolana:) Szczescie, ze nie jest sztuczna, bo by pewnie wypadla i sie potlukla.
      Bardzo bym sobie zyczyla, zeby Twoja wiedze mialo chociaz 30% republikanskiego motlochu, wtedy moglabym spac spokojnie.
      Widzisz panowie Koch, to sobie te Tea Party sami zorganizowali, zafundowali, a durni niewolnicy mysla, ze to oni sie skrzykneli od podstaw.
      No ale glupich nie sieja, sami sie rodza.
      Obama jest sola w oku nie dlatego, ze jest czarny, ale dlatego, ze jest demokrata. Czarna skora przeszkadza tylko motlochowi z poludnia, natomiast braciom K. przeszkadza kazdy demokrata.
      Na szczescie dzieki Occupy Wall Street co raz wiecej ludzi zaczyna otwierac oczy. Wlasnie przygotowuje sie odwolanie ze stanowiska jednego z przedstawicieli TP (Scott Walker), ktory za pieniadze braci dostal sie na stanowisko Gubernatora w Stanie Wisconsin. Odwolanie czyli powtorne wybory, poza konkursem:)) Oczywiscie braciszkowie beda pewnie pompowali w niego znow pieniadze, ale mieszkancy Wisconsin maja raczej juz dosc.
      Takich, jak sama wiesz, osobnikow dostalo sie w 2010 roku wielu glownie do US House of REpresentatives.
      Stalo sie tak glownie dlatego, ze ludzie po wyborze Obamy na prezydenta sobie odpuscili i olali wybory do Senatu i teraz jest jak jest.
      Zawsze mowie i teraz tez powtorze, polityki nie wolno spuscic z oka na jeden dzien, bo cena jest za wysoka.
      Na szczescie te kwiatki zasadzone przez braci szybko wykazaly co potrafia i mysle, wierze, mam nadzieje, ze to ich pierwsza i ostatnia kadencja.

      Delete
    13. wiesz, ja jestem w takiej sytuacji, iż niczego nie muszę robię z przymusu. Interesuję się polityką bo chcę, jak Ty. Mogę zdenerwować się, mogę przełączyć na inny program, mogę użyć niecenzuralnych słów, ale polityka jest mi potrzebna do życia. Także polityka światowa, która ma wielki wpływ na moja rodzimą. Nie wyobrażam sobie bym nie interesowała się polityką, rzecz jasna w bardzo okrojonym wydaniu, mocarstwa światowego jakimi są US czy Rosja, Chiny, ale także co się dzieje w Syrii, Egipcie czy Korei Północnej. Nie cierpię PiS-u 'nie, bo nie', ale dlatego, że uważnie słucham co politycy tej partii i nowych jej jakby odłamów, mówią do obywateli, czyli potencjalnie i do mnie. Na szczęście mam umiejętność rozumowania, obserwacji i wiem gdzie dziś jestem, a gdzie byłam kiedyś. Ubolewam, że jest wiele niestety często niedouczonych ludzi, którzy są perfidnie oszukiwani.
      To prawda polityka powinna być pod stałym nadzorem obywateli.
      Zdaję sobie sprawę, że może przyjść taki moment, iż politykę zarzucę, ale to będzie znaczyło, że przyszedł czas odejścia. To będzie dla mnie bardzo trudny moment.
      Pozdrawiam niedzielnie Ciebie i jak zawsze Męża:))

      Delete
    14. Ivo, czytam i usmiech nie schodzi mi z twarzy:) Jestesmy pod tym wzgledem bardzo podobne, ja tez nie wyobrazam sobie zycia bez polityki. Oczywiscie najbardziej interesuje mnie moje wlasne podworko, a pozniej reszta swiata. Niestety czy ktos chce czy nie, to polityka wszystkich poszczegolnych krajow jest od siebie zalezna i laczy sie w globalna. Podobnie zreszta jak ekonomia. Jeszcze kilka lat temu czytalam czesto na polskich blogach jak to dobrze, ze kryzys dotyka wredna Ameryke, a u nas prosze bardzo rozkwit i prosperity:) Nie odzywalam sie, bo i po co? Ale dzis juz czesciej w polskich blogach pojawia sie slowo kryzys. No tak to niestety jest, ze jak kryzys dopada to dopada nas wszystkich. Owszem moze sie pojawic kryzys gdzies w malym panstwie i nie rozprzestrzeni sie na inne, ale jak pojawi sie w jakims mocarstwie to wiadomo, ze wczesniej czy pozniej dosiegnie wszystkich.
      Tez mam podobne podejscie do republikanow jak Ty do PiSowcow, NIE bo NIE. Ale wlasnie wynika to z obsrwacji i przemyslen a nie z glupiego slepego uporu.
      Natomiast mam wrazenie, ze "wyznawcy" drugiej strony czesto nie maja argumentow tylko slepo wierza.
      Czy kiedys przyjdzie moment, ze Ty i ja przestaniemy interesowac sie polityka?
      Obawiam sie, ze nie:))
      Patrze na moja E. ktora juz wiele w zyciu musiala odpuscic i czasem mam wrazenie, ze calkiem swiadomie odpuszcza zycie jako takie, a mimo to jest ciagle zaintereswoana polityka. Malo juz widzi, to zainwestowala w telewizor na cala sciane i siedzi przed nim. Co oglada?
      TYLKO polityke:))
      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoich bliskich:)

      Delete
  4. No co, na kogoś trzeba zwalić i dobrze jak jest kozioł ofiarny :D
    A do tego możesz się nazywać patriotką, bo jesteś aktywna, interesujesz się tym co w trawie (krajowej) piszczy.
    Ja nie mogę, jestem raczej...nacjonalistką? Sama nie wiem. Ważna jest dla mnie przynależność narodowa, tradycja i to wszystko... Bierna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo nacjonalistko:)) Ja raczej nie lubie i unikam slowa nacjonalizm, kojarzy mi sie ze slepym przypisaniem;) Chociaz pewnie jest we mnie jakis nacjonalizm, bo chyba nikt nie jest zupelnie od niego wolny. Tylko moj nacjonalizm to oczywiscie po tylu latach dotyczy Ameryki, co roku rycze jak wol 4 lipca, a o 11 listopada pamietam tylko jak ktos o tym napisze na blogu. Ale jakby mi kiedys przyszlo do glowy zamieszkac w Peru, to bede ryczec jak uslysze tamtejszy hymn. Ja po prostu jestem chyba bardziej globalna w tym wzgledzie i zawsze jestem i bede w stanie przywiazac sie emocjonalnie do kawalka ziemi, na ktorej mieszkam. Tradycje, owszem sa takie, ktore sobie przeszczepialm na moja amerykanska terazniejszosc, ale tez pokochalam tradycje tutejsze. Najpiekniejszym dla mnie swietem jest Thanksgiving. Poza tym uwazam, ze czlowiek ma prawo zaczynac i tworzyc sobie wlasne tradycje, moje tradycyjne katolickie swieta, ktore obchodze, obchodze nie dlatego, ze jestem katoliczka. De facto jestem, bo sie nigdy nie wypisalam (ponoc i tak nie mozna, podobnie jak z polskim obywatelstwem, to sa raczej dwie rzeczy, ktorych sie ciezko pozbyc) ale obchodze, bo jest okazja do dobrego zarcia:)) Czy to znaczy, ze na Wielkanoc bede miala swieconke? Nie, bo swieconki nie mialam juz od czasu kiedy wyjechalam z Polski. Czy upieke mazurek? Tez nie, ale upieke babke! Czy w wigilie jemy mieso? Nie, ale moge np. przygotowac paelle z owocow morza i nigdy nie mialam karpia, ktorego szczerze nie cierpie.
      Polityka natomiast interesowalam sie zawsze i tak juz zostanie:)

      Delete
  5. Ty STar to zawsze cos wymyslisz, pewnie, ze c:)))) Jestes, wypisz wymaluj moja Mama! Ona tez tak grzeznie w tej polskiej polityce, wkurza sie, denerwuje, no po prostu sado-maso. Ma alergie na PiS. Wiec ja pytam, czemu z tym nie skonczy, czemu nie przestanie ogladac TV, ze sie wykonczy. Na to ona, ze nie potrafi, ze ja ciagnie, ze musi tych gnojkow codziennie poogladac, ze to jak narkotyk, uzaleznienie. I Ty wydajesz sie taka sama! Ja tego kobity nie rozumiem!!!!:)))) Ale i tak Cie lubie Star:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ja rozumiem Twoją mamę;)))

      Delete
    2. Moniko, juz lubie Twoja mame:)) I rozumiem, mam dokladnie tak samo. U mnie w domu sa ksiazki tylko polityczne i kucharskie, na zadne inne nie mam czasu:)) W wiekszosci przypadkow nie ogladam TV, bo to jakos bardziej "na zywo" i moglabym uszkodzic telewizor. Natomiast nie przeszkadza mi czytanie nawet republikanskich stron w necie, bo jak czytam to moge odejsc chociaz na chwile, pizgnac czyms o sciane i znow wrocic:))

      Delete
  6. Zagadka osobista: zadna z odpowiedzi nie jest prawidlowa :)

    P.S. Dowcip okropnie stary, sprzed przynajmniej 20 lat, tylko wtedy byl o jakims czarnym dziecku niekoniecznie Obamie i z troche inna puenta "Ciesz sie, ze nie szczekasz, taka impreza byla".

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarownico, bez wzgledu na to jak stary jest ten dowcip to w tym momencie i w tym kraju jest bardzo nie na miejscu. I uwazam, ze taki czlowiek nie powinien sprawowac stanowiska sedziego nawet jesli to mialby byc sad nad osiedlowymi psami.

      Delete
    2. Ja uwazam, ze ten dowcip w ogole nie jest na miejscu, nie tylko w tym momencie i w tym kraju. Obama ani nie jest lepszy, ani nie powinien byc inaczej traktowany niz zaden inny Murzyn.

      BTW: jesli karac sedziego to powinno sie rowniez przesledzic cala droge maila i solidarnie ukarac wszystkich, ktorzy uczestniczyli w jego rozsylaniu, pozbawiajac ich stanowisk publicznych - jak sprawiedliwie, to sprawiedliwie.

      Delete
    3. Czarownico, jestem uczulona na slowo M i to tak strasznie, ze az mi jest niedobrze jak na to patrze.
      Natomiast jesli chodzi o to czy Obama jest lepszy czy gorszy, to ja osobiscie uwazam, ze ZADEN czlowiek nie jest lepszy ani gorszy od drugiego czlowieka i nie ma tu nic do rzeczy ani bogactwo, ani wyksztalcenie, ani zajmowane stanowisko, ani wiara, ani narodowosc, ani kolor skory.
      Nie moja sprawa i zadaniem jest szukac korzeni, czy tez okolicznosci w jakich powstal ten dowcip.
      Natomiast jesli trzeba bedzie to podpisze jeszcze 1000 petycji w sprawie usuniecia tego typa ze stanowiska. Mam nadzieje, ze to pomoze, w 90% przypadkow takie petycje pomagaja. Pisze w 90% bo nie sledze calych 100% jakie podpisuje.

      Delete
    4. Mam prosbe Czarownico, jesli nie potrafisz sobie darowac M-words tak samo jak N-words to raczej nie pisz.
      Ciekawa jestem czy podoba Ci sie jak o Polakach mowia Polocks.
      Jak ja nie znosze dyskryminacji i rasizmu!!!
      Gdyby to byl pamietnik w formie zeszytu, to juz wyrwalabym kartke.

      Delete
    5. Co jest złego w słowie Murzyn? Od lat jest używane na określenie ludzi o ciemnym kolorze skory i NIE JEST obraźliwe, tak samo jak nie jest odpowiednikiem polack czy polocks.
      Słowo na N tłumaczy się jako "czarnuch", nie Murzyn.
      Na blogu jeszcze łatwiej niż w zeszycie - komentarz można skasować, jeśli razi.

      Delete
    6. Zle jest to, ze jeszcze nigdy nie slyszalam o rasie "murzynskiej", natomiast jest rasa czarna. Wiem, ze w Polsce ludzie uzywaja okreslenia "Murzyn", ale tlumacze sobie to faktem, ze to sa ludzie, ktorzy nigdy nie mieszkali na zachodzie, lub w srodowiskach mieszanych ras, chociaz oczy i tak bola.
      A na Azjatow tez uwazasz ze powinno sie mowic "zoltki", czy "skosnoocy"?
      Komentarza nie bede kasowac, bo jest mimo wszystko wartosciowa czescia dyskusji. Dziwi mnie tylko, ze piszesz, ze dowcip jest nie na miejscu a opinie przypieczetowalas takim slowem. I to wszystko.
      Ja nie uzywam takich slow i mam problem z luzmi, ktorzy je uzywaja. Zapachnialo mi rasizmem.

      Delete
    7. Star, nie wiem czy pamiętasz zajadłą dyskusję między Koalową, Alicją i mną (i Tobą chyba) u Koalowej na blogu w kwestii terminologii rasowo-narodowościowej. Wielu Polaków uważa, że słowa takie jak "skośnooki" czy "żółty" są neutralne, bo w polskim nie ma takiego wyczulenia na te sprawy jak w angielskim. To się powoli zmienia, ale ludzie w Polsce są mało wyczuleni. Dalej się "cygani", "oszwabia", robi "żyda" na ścianie i nazywa sąsiadów Ruskimi i Pepikami. Samo słowo Murzyn jest ciekawe o tyle, że rzeczywiście do niedawna było o wiele bardziej neutralne niż "czarny", ale to się też zmienia i osobiście uważam, że już przestało być, podobnie jak Negro w angielskim, które w starszych tekstach jest zupełnie na miejsu i neutralne. Mnie się z kolei krew gotuje jak słyszę "Kanadole", niestety to często używany zwrot przez Polaków.

      Delete
    8. Res, pamietam tamta dyskusje:) Moze jestem przeczulona na temat poprawnosci politycznej, ale raczej wole to niz obrazanie. Jesli obrazliwym jest Polock czy Polack to tak samo jest obrazliwym Murzyn.
      Jesli ja nie chce zeby mnie obrazano, to przede wszystkim nie powinnam obrazac innych. Szlag mnie trafia jak slysze czy widze takie okreslenia pod adresem innych.

      Delete
    9. Z pospiechu nie skonczylam mysli:)
      Wszyscy jestesmy inni. Rowniez szlag mnie trafia na Hameryke i Hamerykanow. Jest w tych okresleniach zawsze cien zlosliwosci. Dlaczego?
      Chyba jednynie z proby dowartosciowania samego siebie. Jak juz nie ma sie czym dowartosciowac, to trzeba chociaz komus innemu przylozyc.

      Delete
    10. Ja nie wiem czy to zawsze złośliwość. Czasem to ignorancja, czasem zabawa słowem (Hameryka) czasem próba bycia zabawnym. Niestety humor to też sprawa bardzo kulturowa. Na przykład ktoś mi ostatnio się zwierzał, że chce, żeby jego dzieci czytały po polsku i kupuje im polskie czasopisma dla młodzieży. Artykuły naukowe są w porządku, ale krzyżówki i humor są często nie na miejscu właśnie ze względu na polską ignorancję multikulturową. Swoją drogą podsunęło mi to chyba pomysł na kolejny wpis u siebie.

      Delete
    11. Pozwole sobie zacytowac Slownik Jezyka Polskiego, dosc wyraznie pokazuje roznice miedzy Murzynem, a polaczkiem:

      "murzyn
      1. Murzyn «człowiek należący do rasy czarnej»
      2. pot. «człowiek opalony na ciemnobrązowy kolor»
      3. pot. «ktoś, kto wykonuje pracę za kogoś bez ujawniania swego nazwiska»
      4. pot. «ktoś, kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany»

      polaczek
      ironicznie o mieszkańcu Polski lub osobie o rodowodzie polskim; Polaczek"

      I to by bylo na tyle, bo z opiniami typu "jeszcze nigdy nie slyszalam", "osobisice uwazam", itp. dyskutowac sie nie da.

      Delete
    12. Czarownica, ja bym się SJP nie zasłaniał. Mowa potoczna zmienia się o wiele szybciej niż słowniki a wszelkie odnośniki kulturowe w mowie potocznej ujawniają sie najpierw. Nie trzeba daleko patrzeć, wystarczy jak sobie sprawdzisz w SJP definicję słowa "moher". Ucinanie dyskusji cytując sztywne reguły słownika to dosyć dziwna sprawa. Poza tym jak już się podpierasz słownikiem to szukaj źródeł uważnie:
      http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9470

      Delete
    13. Czarownico, no coz mam zwyczaj kierowac sie swoim wlasnym rozumem i polegac na tym co ja "osobiscie uwazam" za stosowne w oparciu o doswiadczenie wielu lat zycia w srodowisku mieszanym. Zycie w/g przepisow Slownika Jezyka Polskiego wydaje mi sie duzo mniej interesujace.
      Ale nie bede plakac, ze sie ze mna dyskutowac nie da. W koncu Czarownico nie Ty pierwsza i nie ostatnia. A prawdopodobnie wyjdzie nam to obu na zdrowie.

      Delete
    14. Res, dzieki za link, potwierdzajacy, ze sa jednak w Polsce ludzie, ktorzy mysla glowa a nie tylko slownikami.
      Czekam na wpis u Ciebie:))

      Delete
  7. Co tu dużo gadać: najwygodniej byłoby na zagadkę osobistą odpowiedzieć a) i b) bo to by był Twój osobisty problem. Niestety to tylko żarcik (mało śmieszny), bo konkluzja jest rozwalająca: wszędzie są jacyś republikanie, PiS-owcy i inne oszołomy. Niektórzy pewnie nawet nie wierzą w to, co pierd....w TV, ale będą to robić tak długo, jak długo wśród widzów, czytaczy, wyborców będą tak wielkie grupy tych, którzy słuchaj i klaszczą. I tych najbardziej zrozumieć nie umiem. Polityk kłapie dziobem dla bardzo konkretnego celu, ale co jest z ludźmi, w których takie poglądy wywołują aplauz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, badzmy szczerzy, obie wiemy, ze ja mam nie jedno za uszami i potrafie byc swirem:) Ale nie ma we mnie za grosz ani nitki rasizmu, jestem wrecz uczulona na tym punkcie. Brzydze sie rasistami, a to niestety cecha przynajmniej 70% republikanow.
      Politycy pierdola od rzeczy, bo robia to we wlasnym interesie, z tego maja forse i wlasnie dlatego trzeba sie interesowac polityka, zeby wyniuchac, kto i gdzie ma interes. Wtedy jest zupelnie jasno i latwo zrozumiec dlaczego konkretny polityk mowi co mowi.
      Ludzie, ktorzy klaszcza i sluchaja nie maja pojecia, ze klaszcza wbrew swoim wlasnym interesom. Przykre, ale prawdziwe.

      Delete
    2. No nie przyszłoby mi do głowy, że się zaliczasz do a) i b) ;-)))
      A co do sedna: no tego właśnie nie jestem w stanie pojąć dlaczego ludzie mają takie klapy na oczach? Może póki na własnej dupie nie poczują co znaczy realizacja poglądów republikańsko-pisowskich to klapy im nie spadną? No i, z całym szacunkiem dla wiary, ale weź mi wytłumacz jak to jest, że i republikanie i prawicowcy typu PiS Pana Boga przywołują nawet przy herbacie?

      Delete
    3. Zante, nie wiem skad sie bierze to przywolywanie Boga? Moze problem w tym, ze swiat od wiekow jest zdominowany przez religie i jakiegos Boga? Jest to chyba tez jednym z powodow, ze ludzie maja te klapki na oczach.
      Wiesz jak jestes straszona od malego ogniem piekielnym, to troche ciezko sie z tego wyrwac:)
      Mimo, ze sie urwalam to czasem jak mi w dupe cieplo, to sie ogladam, czy to aby nie pieklo:))

      Delete
    4. Mnie czasami stopy palą, ale wolę myśleć, że to zwyczajnie krążenie mi nawala

      Delete
    5. Zante, o takie tlumaczenie mi calkiem pasuje:) A mnie moze cieplo, bo za dlugo siedze;))

      Delete
    6. Albo bielizna za ciepła albo krzesełko zbyt ciepło wyściełane....;-)))) no można mnożyć. Przecież najważniejsze, że piekła nie ma, prawda?;-)))))

      Delete
    7. Zante, a jesli jest, to przeciez nie dla nas, bo my NIE wierzymy w nie:)))

      Delete
    8. Taaa, zgodnie ze słynnym powiedzeniem, nie mniej słynnego noblisty: "masz pan gorączkę - stłucz pan termometr"

      Delete
  8. Ani PiS w Polsce nie jest winien calemu zlu, ani tez republikanie w USA.

    Od nie wiem ilu lat w Stanach rzadzi ta sama oligarchia, podsuwajac tylko zidiocialym wyborcom dwie partie, zeby mieli zludzenie, ze jakas tam jest demokracja i ze cos tam wybieraja. Obie partie w sprawach zasadniczych specjalnie sie nie roznia, zadna z nich palcem nie tknela sedna problemu czyli nie wlazla do ogrodka rzadacej oligarchii, nie rozwalila mafii banksterskiej ani militarnej.
    Dla niepoznaki obie sie nieco "roznia" w kwestiach religijno-spoleczno-obyczajowych, ale to na sprawy najwazniejsze nie ma zupelnie zadnego przelozenia.

    Bodajze jedynym kandydatem na prezydenta, ktory sie naprawde rozni i jest uczciwy, to Ron Paul. Tylko, ze nawet gdyby jakims nieziemskim cudem zostal nominowany a nastepnie wybrany prezydentem, to najpewniej niedalej po miesiacu by go zastrzelono (wszak morderstwa prezydentow w USA sie juz zdazaly).

    NATOMIAST.
    Pierwsza czesc zagadki porusza bardzo wazny problem mianowicie to, ze wiecej niz 70% uzytkownikow nielegalnych substancji w USA to sa biali, natomiast 80% (jak nie wiecej, nie pamietam dokladnych liczb w tej chwili) siedzacych w pierdlach za przestepstwa narkotykowe to sa czarni.
    Policja jest kurewsko rasistowska - wystarczy sobie popatrzec jak wygladaja ich patrole w biednych dzielnicach zamieszkanych w wiekszosci przez latynosow i czarnych a jak wygladaja w dzielnicach bogatszych zamieszkanych przez WASPow.
    Policja nie ma wstepu na kampusy uniwerstyteckie, gdzie wiekszosc studentow zawsze sobie cos popala a nierzadko i wciaga.
    A jak dwoch czarnych siadzie sobie na lawce na przystanku i wyciagną papierosa to moga sie spodziewac, ze zaraz zatrzyma sie radiowoz i co najmniej zostana przeszukani, o ile nie walnieci na glebe i skuci.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Futrzak, krotko, bo nie bede sie wdawac w szczegoly. Kazda demokracja jest demokracja tylko do czasu, a zwykle tak dlugo jak Demos, czyli ludzie sie nia interesuja. A ze jak obie wiemy ludzie generalnie nie lubia sie interesowac, to jest jak jest i kazda demokracje kiedys trafia szlag.
      I tak za pewne bylo kiedys z demokracja amerykanska i tak w sumie bedzie z kazda inna demokracja. Bo i co z tego, ze na poczatek mamy kilka partii, po latach (czasem kilku, czasem kilkudziesieciu) na ringu pozostaja tylko dwie najsilniejesze i tak sie zamyka bledne kolo.
      Przeciez wiesz jak powstalo Tea Party? Republikanie wpadli na pomysl, ze nalezy glupim ludziom rzucic ochlap i spowodowac, zeby uwierzyli, ze ten ochlap sami stworzyli:)) Tym sposobem ufundowali sobie TP, ktora na szczescie powoli prowadzi do upadku wlasnej matki czyli GOP. Jest to proces powolny, ale idacy w odpowiednim kierunku.
      Ron Paul, byl czas jakies 8 lat temu, ze go lubilam i zreszta czesc z jego pogladow nadal mi sie podoba. Nie podoba mi sie jego podejscie do aborcji i to jest glowny powod dla ktorego Ron Paul jest w moich oczach przegrany. Wiem, nie grozi mi juz ani ciaza, ani tym bardziej aborcja, jednak dla zasady, jestem wierna prawu kobiety do wyboru i do decyzji. No i jak pomysle, ze jego syn jest jednym z "waznych" osobistosci w Tea Party to tez mnie odrzuca.

      Masz zdecydowanie racje co do rasizmu i to jest wlasnie to z czym nie moge sie pogodzic.

      Delete
    2. Celne slowa.
      Ze policja nie ma wstepu na kampusy, to dobrze - uczelnie tradycyjnie sa i powinny pozostac niezalezne. Do konca lat 80-tych w Polsce MO i ZOMO mialy wstep na uczelnie, niestety - zgoda rektora na interwencje byla formalnoscia tylko.

      BTW: ci republikanie (tak samo jak PiS i inne oszolomy) skads sie chyba wzieli, UFOki ich nie zrzucily na pohybel inteligentnym i rozsadnym ludziom? Trzeba spojrzec prawdzie w oczy - takie partie (i ich reprezentanci), jak spoleczenstwa, z ktorych sie wziely. Sol ziemi, normalnie.

      Delete
    3. Ale ja przeciez nie napisalam nigdzie, ze republikanie zostali zrzuceni przez bociany czy tez wyrosli na grzadce z kapusta:)))

      Delete
  9. Znam odpowiedz na zagadke osobista,to jest C.
    W reszte juz sie nie zaglebiam,juz wystarczy mi moja migrena:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, pisalam Ci co na migrene i wszelkie inne schorzenia proponuje Wspanialy:)) Moze sprobuj;))

      Delete
  10. Ko sory- tu wysiadam. Podziwiam Twoją wielką pasę, która ma na imię "polityka", ale nie jestem na bieżąco nawet z naszą to i amerykańska daleko w tyle. Siedzę w ogrodzie, piszę i staram się "uciec' od świata.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, wiem, ze wiekszosc z Was nie jest na biezaco, szczegolnie z moja tutaj polityka, no ale gdzies musze upuscic pary:)
      Od swiata nie da sie uciec, podobnie jak nie da sie uciec od siebie:))

      Delete
    2. Jaskolka:
      Ty moze na jakis czas "uciekniesz" od swiata, ale on da znac o sobie gryząc cię w tylek. Co poczujesz dobitnie przy okazji placenia podatku, karty kredytowej, kupujac jedzenie (ceny idac w gore a rzadowy miernik inflacji wyklucza z niej energie i koszty paliwa).

      Delete
    3. Dlatego piszę uciec w cudzysłowie, bo od rzeczy, o których pisze futrzak nie ucieknę. Mogę sobie minimalizować stres ograniczając informacje dot. np. polityki, wypadków i innych horrorów. Ale spoko- czytam, rozmawiam, obserwuję... tylko emocje trochę już wyluzowałam. A po d... tak dostałam, że teraz sprowadzam się własnie to takiego "uciekania". To się nazywa racjonalne gospodarowanie swoim odbiorem nawału rzeczy ciężkostrawnych z rzeczywistości:))))))

      Delete
  11. Ja trochę obok :) Te kwiaty na górze to tegoroczne?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewo, tak te kwiaty sfotografowalam dokladnie tydzien temu jak odwiedzilam moja kolezanke na Roosvelt Island (wyspa obok Manhattanu).

      Delete
  12. moja odpowiedź na zagadkę polityczną jest taka, że jeżeli kiedykolwiek zaangażujesz się w jakąs działalnosc przy której ja bedę miala czynne prawa wyborcze - to masz moje poparcie ! :)

    jesteś stuknięcie zapiekła contra prawa strona ale to ZROZUMIAŁY objaw ;))))

    (chociaż będę szczera - w tematach EKONOMICZNYCH to mi prawica (taka TEORETYCZNA)jest blizsza. bo praktyczna - nasza jest w rzeczy samej bardziej lewicowa niż lewica. jak to jest w USA?)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, juz tlumacze. Zaczne od tego moze, ze partia republkanska powstala jeszcze w czasach niewolnictwa czyli za czasow kiedy rasa biala byla superial, zalozycielem nawiasem mowiac byl Lincoln, ktorego przez ten sam fakt znielubilam:))
      Repbublikanie uwazaja wiec, ze sa partia konserwatywna i automatycznie przydomek "konserwatywny" stal sie ich tarcza, bo to tak ladnie brzmi. Konserwatywny, czyli glownie konserwatywny ekonomicznie, taki co to nie wydaje pieniedzy tam gdzie nie trzeba i potrafi trzymac kase.
      Fajnie, takie cos mnie sie tez podoba.
      Mimo, ze jak wiemy jestem liberalna ekstremistka:))
      I jestem cholernie z tego dumna, pomimo, ze jakims cudem republikanie spowodowali, ze przydomek "liberalny" stal sie "brudnym" przydomkiem demokratow.
      Moim zdaniem nie da sie oddzielic polityki od ekonomii, wiec nalezy je rozpatrywac razem.
      Co konserwuja republikanie?
      Moim zdaniem glownie ciemnote i zacofanie oraz rasizm w oparciu o szerzenie pojecia, ze biala rasa jest rasa superial. Dlaczego tak twierdze?
      Ano dlatego, ze tak wynika z obserwacji przynajmniej ostatnich 60 lat historii polityczno-ekonomicznej kraju.
      Na dzien dzisiejszy pan Santorum, ktory ciagle ubiega sie o nominacje republikanska szczyci sie faktem, ze jego 7 dzieci nie chodzi do szkoly, tylko uczy sie w domu.
      Nie wiem czego on te dzieci uczy, ale jesli tego co sam wie, to raczej przeuczone one nie sa. Ale to powoduje w wielu rozumach przekonanie, ze szkola jest niepotrzebna.
      Tak samo jak niepotrzebna jest opieka medyczna, 25% republikanow wierzy, ze najbardziej skutecznym lekiem jest modlitwa. I modlitwa jest ich zdaniem ponoc jednakowo skuteczna przy bolu glowy jak i raku.
      Oczywiscie republikanie glosza co glosza, ale niekoniecznie sami zyja w/g tego co glosza.
      Kolejny przyklad, republikanie wiecznie trabia, ze rzad jest za duzy, czyli sa za zminimalizowaniem, a tymczasem rzad (liczba pracownikow federalnych) najbardziej wzrosla za prezydentury Reagana i Busha (syna).
      Republikanie glosza, ze sa konserwatywni fiskalnie. A wiec poznosili wiekszosc regulacji na rynku dzieki czemu nastapila wlasnie ta przepasc, ze 1% obywateli posiada 40% majatku, pozostale 60% przypada na 99% obywateli. Przepasc miedzy najwyzej i najnizej zarabiajacymi idzie w tej chwili w miliony a czesto biliony dolarow rocznie.
      Powiesz, ze fajnie, bo jak ktos sie uczyl i jest wlascicielem korporacji to powinnien zarabiac wiecej niz zwykly pracownik.
      Zgadzam sie i tez tak uwazam, do pewnego stopnia, czyli do czasu kiedy nie zaczyna sie wyzysk. Natomiast prace po 12-15 godzin dziennie, bez dodatkowej zaplaty uznaje za wyzysk.
      cdn.

      Delete
    2. Nie bede sie rozdrabniac, bo to bez sensu.
      Ale dla porownania, kto jest bardziej konserwatywny fiskalnie tylko przypomne, ze prezydentury Reagana i Busha (ojca) zostawily kraj zadluzony po uszy.
      Clinton to przejal i dzieki temu, ze byl prezydentem przez dwie kadencje wyprowadzil nie tylko na prosta, ale odchodzac z Bialego Domu zostawil surplus.
      Slowem Bush (synek) dostal pelna kase i jeszcze sie z niej wylewalo. Co sie stalo z tymi pieniedzmi, skoro kraj jest znow zadluzony po uszy? Ano sie wzielo i przepierdolilo na dwie wojny (bezprawne i bezpodstawne) ktorych koszt nigdy nie byl uwzgledniony w budzecie panstwa. Przepierdolilo sie na obnizenie podatkow najbogatszym i przepierdolilo sie dochody panstwa kreujac bezrobocie na poziomie tego z czasow Wielkiej Depresji.
      Teraz sa pretensje do Obamy.
      Za co?
      Glownie chyba za to, ze Obama uwzglednia w budzecie wszystkie wydatki, a wiekszosc z nich to jest splata dlugow poprzednika. Bezrobocie maleje, ale w bardzo minimalnym stopniu. Dlaczego, ano dlatego, ze wszystko co Obama i demokraci zaproponuja jest natychmiast stopowane przez republikanow.
      Jak popatrzysz historycznie to wszystkie reformy tego kraju, ktore daly jakies korzysci ludziom poczawszy od Bill of Rights to sa reformy DEMOKRATOW.
      Jak juz wiele razy pisalam, nie naleze do RZADNEJ partii tutaj, ale mimo wszystko jest mi blizej i bardziej po drodze z demokratami niz republikanami. Ekonomicznie i politycznie to wlasnie republikanie rozwalaja kraj.
      Jak policzysz lata prezydentur od czasu Reagana, ktory pierwszy przylozyl palec do ekonomicznej plajty, to masz prosty rachunek.
      Reagan - 8 lat
      Papa Bush - 4 lata
      Clinton - 8 lat
      Synek Bush - 8 lat
      Obama - ciagle 3 lata.
      Czyli 20 lat prezydentury republikanow przeciwko 11 lat prezydentury demokratow.
      Komu wiec przez ostatnie 30 lat zawdzieczac to co jest na dzien dzisiejszy. Jak do tego jeszcze siegniesz glebiej to masz 4 lata Cartera (D) przeciwko 8 lat Nixona i Forda (obaj R).

      Delete
    3. Oczywiscie mozna sie zaglebic w to jeszcze bardziej i rozpatrywac ktora partia rzadzila w House of Representative i Senacie przez te wszystkie lata. Ale mysle, ze to juz naprawde nie jest tutaj konieczne.

      Delete
    4. Zeby nie bylo, ze nie mam nic do zarzucenia demokratom, a wiec mam. Glownie to, ze nie maja jaj. I chetnie poradzilabym kazdemu z nich zeby wsadzil lapy w portki i poszukal. Demokraci nawet jak jest republikanski prezydent to zawsze staraja sie z nim wspolpracowac. Republikanie - NIGDY, a juz szczegolnie teraz w przypadku Obamy.
      Jeden z nich McColon powiedzial juz w dniu inaguracji Obamy, ze "od tej chwili jedynym zadaniem republikanow jest spowodowac zeby Obama byl prezydentem tylko jedna kadencje" i na tym sie skupiaja przez te cale 3 lata. Wszystko co Obama i demokraci zaproponuja jest przyjmowane na NIE. Owszem Obama przez pierwsze 2 lata mial demokratyczny Senat i HoR, ale zamiast to wykorzystac i przypierdolic z grubej rury, to staral sie zjednoczyc kraj. Nie wiem na jaki chuj? Bo ten kraj nigdy nie byl zjednoczony i nie bedzie. Jakos trudno jest zjednoczyc mnie z facetem w Montanie, ktory majac jeden zab i bron bardziej chroni broni niz tego jednego zeba.

      Delete
  13. Star, ja tak tylko z boku, bo ja na polityce amerykańskiej średnio się znam. pewne rzeczy nie powinny mieć miejsca. Nie chcę wnikać w politykę USA, ale wydaje mi się, że za te rzeczy winę ponosi po prostu polityka i żadna partia nie jest wolna od wad. Banał. Wiem, ale uprzedzałam:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ilenko, oczywiscie ze banal:))) To tak samo jak powiedzenie, ze "bron nie zabija" owszem nie zabija. Moj tesc mial bron przez 50 lat swojego zycia, lezala w szafie przez te 50 lat i nigdy nikogo nie zabila. Bron zabija tylko w rekach ludzi. Bron nuklearna tez nie zabija, a jednak zabila w Hiroszimie i Nagasaki.
      Polityka jako sama w sobie jest niewinna, winni sa ludzi, ktorzy ja tworza. A skoro to LUDZIE tworza polityke, to znaczy, ze LUDZIE rowniez maja na nia wplyw.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...