Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, April 25, 2012

Cwiczenia cierpliwosci

Blogowanie to przygoda i jak sie okazuje czesto rowniez cwiczenia charaktru. Blogspot od pewnego czasu pogrywal sobie ze mna w chujki i nie pozwalal mi na skorygowanie linkowni, czekalam cierpliwie co kilka dni sprawdzajac, niestety nic z tego. Nie moglam ani dodac nowych, ani skasowac starych juz nieczynnych linkow. W koncu dostalam nerwa i wypizgnelam cala linkownie w powietrze, a potem odtworzylam na nowo. Zadzialalo!!
Do nowosci juz sie przyzwyczailam, bo w koncu czy sie przyzwyczaje czy nie, to i tak bloger mi zafunduje jakies zmiany, to co mi tam, niech sie dzieje wola czyjakolwiek.
Od kilku dni jest nowy szablon, poruszam sie po nim troche na slepo, ale da sie zyc, a za tydzien dwa pewnie zupelnie zapomne jak wygladal stary.
Ale nie tylko bloger miesza, bo jak widze cos sie tez dzieje na bloxie, gdzie juz widzialam, ze blogujacy pisza listy otwarte do wladz tejze strony. Nie wiem o co chodzi, ale zycze powodzenia.
Natomiast to co wyczynia onet juz przechodzi ludzkie pojecie i graniczy z sabotazem.
Mam kilka blogow na onecie, ktore z przyjemnoscia odwiedzalam i odwiedzam.
Zgago, Twoj blog odwiedzam i czytam mimo, ze komentowac nie moge juz od niepamietnych czasow. Zawsze probuje i zawsze konczy sie tak samo, czyli brakiem komentarza.
Podobnie jest u Eumeni...
Podobnie bylo u Akular, ale ona w miare szybko przeniosla bloga w inne miejsce i teraz jest jak powinno byc.
Najlepsza przygode mialam z Zante, bo akurat tutaj sie poswicilam i chcialam koniecznie dodac komentarz.
Nie pytajcie dlaczego akurat na blog Zante padlo, ale tak bylo.
W tamtej notce wlasnie Zante napisala cos na temat problemow blogowych onetu i napisala cos w rodzaju, ze wcale nie bylaby zdziwiona gdyby ktoregos dnia okazalo sie, ze blog znikl sobie byl i przepadl w czelusciach internetu.
No i chcialam napisac komentarz, chcialam to malo powiedziane, wrecz sie uparlam.
Oto moje proby:

"No przeciez juz jest komunikat "blog o takim adresie nie istnieje" wlasnie go dostalam przed chwila dwa razy i trzy razy ten, ze "blogowi nic nie jest".
Jestem nawet przekonana, ze Twojemu blogowi nic nie jest, natomiast mam powazne zastrzezenie co do samopoczucia Onetu.
Wrrrrrrrrrrrrrr
Ciekawe ile razy teraz bede musiala odswiezac strone, zeby ten komentarz sie ukazal.
Onet chyba powinien przejsc na (nie)zasluzona emeryture:))
Drugie podejscie do publikacji.
Trzecie podejscie.
Czwarte podejscie.
Piate podejscie.
"Twojemu blogowi nic nie jest"
Szoste podejscie.
"Blog o podanym adresie nie istnieje"
Siodme podejscie.
"przepisz wlasciwy kod z obrazka" wiemy, ze kodu nie ma i nigdy nie bylo.
Osme podejscie.
nastepne "przepisz kod"
Dziewiate podejscie.
"blog nie istnieje" oraz przepisz kod z obrazka(?).
Dziesiate podejscie.
"lista postow jest pusta"
Podejscie # 11
"blogowi nic nie jest"
Podejscie # 12 i ostatnie, bo trace cierpliwosc.
"blogowi nic nie jest"
poddaje sie i licze na szczesliwa trzynastke, a wiec
Podejscie # 13
"lista postow jest pusta"

Pierdole mam dosc - pomyslalam i poszlam sprawdzic poczte. A tam wiadomosc od Zante, ze wlasnie sie rowniez wkurwila i przeniosla bloga w inne miejsce.
Slowem nie tylko mnie sie cierpliwosc skonczyla...
A moze nie, moze ja naprawde mam dosc duzo cierpliwosci tylko czasu nie styka?

P.S.
Skoro juz o blogach i komentowaniu mowa, to mam jeszcze jedna prosbe. Kochani blogowicze, prosze sprawdzcie czy nie macie weryfikacji obrazkowej w komentarzach. Trzeba sobie troche pogmerac w ustawieniach i tam jest napisane czy taka weryfikacja na Waszym blogu jest czynna. Jesli tak to mam prosbe, zlikwidujcie ja, bo sadze ze to nie tylko mnie dziala na nerwy i skutecznie odstrasza od komentowania.
Oczywiscie to jest prosba a nie nakaz:)
Ale jesli widzicie, ze pod Waszymi ntkami nie ma komentarzy to prawdopodobnie (95%) jest to wina weryfikacji obrazkowej. Moze warto?

41 comments:

  1. u Zgagi zmienia się się czcionka, u mnie nie wszędzie wchodzi spacja i czasem publikuje się zlepek wyrazów, publikuje się za to jeden post kilka razy albo znika bezpowrotnie, ale za to milion reklam zawsze jest!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, te zmieniajaca sie czcionke u Zgagi tez widze;) Ale oprocz tego nie moge tam komentowac...;/ Udaje sie raz na kilkadziesiat razy, zupelnie jak loteria;)))
      Tak reklamy sa zawsze i o to onet dba nad wyraz.

      Delete
  2. aaaah, wlasnie wlazlam na swoje podworko i nie wiem co to sie podzialo. nie lubie jak mi zmieniaja, blog.pl zamknelam bo mi pomieszali. zas sie musze przyzwyczajac do blogspot.. zolzy normalnie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ps. ja nie wiem jak to sie stalo ze u ciebie jest 2 godziny wczesniej niz u mnie? ;) myslalam ze NYC i TX maja godzine roznicy!;)

      Delete
    2. Rinonko, czas jest popierdolowany od jeszcze wczesniejszych poprawek na blogerze:))) Ustawili po prostu czas Pacyfiku, bo tam ma Google swoja glowna siedzibe. I nie sposob tego zmienic;/ Jak dlugo tak bedzie?
      Niebiosa racza wiedziec:)))

      Delete
  3. Jeszcze nie tak dawno mowilam ze to wszystko piardnie,no i zaczyna juz popierdywac.Ale co tam my jestesmy odporni,my blogowicze:)
    Weryfikacje obrazkowe tez mnie wkurwiaja,nie wiem czemu to mialoby sluzyc,ale masz Stardust racje,odstraszaniu w dodawaniu komentarzy.Mnie tez sie niechce wybaluszac galow na te ramki w ktorych sa niby litery.
    Nowosc zaakceptowalam odrazu jak tylko proponowali zeby nie przezyc szoku jak go sami zmienia juz na stale:)
    Onet to mnie wkurwia po calosci jako portal wiec zadko tam zagladam:)
    Coz,nie tylko kobieta zmienna jest:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, zgadzam sie, ze onet jest chyba najbardziej wkurwiajacym portalem, ale mam tam te kilka blogow, ktore odwiedzam od lat i nie chcialabym stracic.
      Ale za kazdym razem jak wchodze na onet to mnie bola zeby:))

      Delete
  4. Ja szczerze mówiąc w nowej wersji blogspota nie mogłam usunąć tych anyspamowych obrazków. Dopiero po przejściu na stara wersję się udało...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mario, cenna informacja, byc moze ze sie komus przyda. Najgorsze, ze ludzie ktorzy maja te paralityczne literki to w wiekszosci nie zdaja sobie z tego sprawy, bo jako autorzy bloga ich nie widza. Wrrrrrrrrrrrrr;))

      Delete
  5. dzisiaj napisałam >>> posta o wyłączeniu weryfikacji:) Moze ktoś skorzysta.
    Swoje blogowanie zaczęłam na bloxie i przez wiele lat byłam zadowolona, ale z czasem coś mnie wkurzało coraz bardzie i bardziej, aż odeszłam. Zostawiłam co prawda jeden, ale też już zamknęłam. Zewsząd słychać, że blogowisko bloxowe jest kula u nogi dla Gazety i myślę, że coś w tym jest. Komentowanie na Onecie w moim przekonaniu jest nie do przyjęcia.
    Natomiast co do bloggera. Bez wątpienia i nie jest to moje subiektywne odczucie, bez względu na pewne awarie, jest platformą nowoczesna, stad wciąż ulepszenia, np. nowy interfejs, które nie wszystkim się podoba, zwłaszcza tym, którzy nie lubią zmian, jakkolwiek one świadczą o tym, iż właścicielom googla zależy nie tylko na G+, PWA, ale i blogowisku. Google zadbał o wszystkie swoje elementy składowe i ja tutaj absolutnie czuje się najlepiej, ale i tez zachwyca mnie G+ i PWA, bez których blogowanie było mniej przyjemne dla mnie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, ja co prawda blogowanie zaczelam od blogspotu, wiec nie mam doswiadczenia z innych poratli jako wlascicielka bloga a tylko jako odwiedzajaca, ale tez mi sie wydaje, ze blogspot jest z tego wszystkiego najlepszy.
      Ja tam nowosci generalnie lubie, chociaz czasem zajmuje mi troche czasu, zeby sie oswoic, no i pod warunkiem, ze nie lacza sie z roznymi bledami jak to czasem na blogspocie bywalo. I bywa, tak jak obecnie brak mozliwosci ustalenia czasu. Ech... jak nie urok, to przemarsz wojsk napoleonskich:))

      Delete
    2. This comment has been removed by the author.

      Delete
    3. nie zauważyłam, by u mnie czas był niewłaściwy. Mam ustawioną strefę środkowowschodnią czas dla Wrszawa (GMT+1) i jest ok. Chyba, ze czegoś nie widzę?

      Delete
    4. Ivo, chodzi o czas w komentarzach, bo notka ukazuje sie w takim czasie jak mam ustawiony, czyli wschodnio-amerykanski czy jak go tam zwa;) Ale komentarze sie ukazuja w czasie zachodnim.

      Delete
  6. Ja wciąż siedzę na starej wersji bloggera i mi dobrze :p
    Czy ma się weryfikację, to najłatwiej sprawdzić przez wylogowanie się i samodzielną próbę dodania komentarza anonimowego czy jako nazwa/url :)
    I to prawda - te kody są tak upierdliwe w odczytaniu, że muszę naprawdę kogoś lubić, by przez cholerstwo się przebijać...
    Na onecie już chyba tylko 3 blogi czytuję, acz tylko na jednym komentuję(jak się uda) - Klarki, Zgagi i Tatula.

    Skoro tak wszystkie blogownie coś pod górkę robią, to może to też celowe działanie? :d Tylko jeszcze nie wiemy o co chodzi?
    My-opera jeszcze mi się nie krzaczy, ale rzadko tam bywam teraz.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo, (zawsze jak pisze BABO to mam banana na pysku!!!) swiat sie niechybnie chyli ku upadkowi od blogow zaczynajac:))

      Delete
  7. Wspolczuje! Dobrze, ze ja bloga nie pisze, bo znajac moja cierpliwosc a raczej jej brak, to bym chyba monitorem o sciane rzucila;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, ale ja w zasadzie nie mam problemow jako autor bloga:) Ja mam najwieksze problemy z czytaniem i komentowaniem innych blogow:))

      Delete
  8. Onet mnie powalił, bo nawet jeśli udawało mi się napisać jakiś komentarz, to i tak go nie było. Gdy "dojrzałam" do blogowania usiłowałam założyć blog na Onecie i coś mnie tam wymiotło przy zakładaniu, więc założyłam na Bloggerze. Do nowego interfejsu się już przyzwyczaiłam, nawet mi wygodniej, bo uruchomiłam z powrotem poprzedni blog.Można wejść na niego klikając w reprodukcję Klimta (prawy margines, pierwsza pozycja)lub, wstukać
    www.procontra-anabell.blogspot.com
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No prosze, nastepny blog, a ja juz zupelnie nie ogarniam:)))

      Delete
  9. A ja wreszcie po ponad tygodniu mam dostęp do sieci i mogę poczytać ulubione blogi. Z blogiem źle, a bez bloga też niedobrze :-) Też zmieniałam szablon na Blogger, ale z własnej woli. Chciałam być nowoczesna i zmieniłam na widoki dynamiczne, ale myślałam, że to nie będzie od razu widoczne i że zapisze mi się też ten stary szablon. Nic z tego, od razu zrobiły mi się dynamiczne i musiałam na nowo dostosowywać szablon "stacjonarny" - tym razem wybrałam podobny do Twojego, z zielonym tłem i zielonymi czcionkami. Wiosną powiało - ot, co! Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, ja mam jeden blog "probny" wiec jak jest cos nowego to najpierw tam kombinuje, zebym nie musiala odkrecac:))

      Delete
  10. Witaj Star.
    Ja od kilku dni nie mogę wejść na mój pulpit nawigacyjny.
    Nadal mam kłopot ze znalezieniem go.Weszła do Ciebie przez link.
    Jak wejdę do innych tego jeszcze nie wiem.Mam nadzieję ,że sobie poradzę:))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, to niedobrze. Ja nie bardzo kumam polska terminologie komputerowa, wiec raczej nie pomoge:(( Mam nadzieje, ze uda Ci sie to jakos zrobic.

      Delete
  11. ja mam jakiś niedorozwój chyba, wg mnie nic się nie zmieniło ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chwilko, bo nie masz co widziec:)) Zmiany sa w pulpicie nawigacyjnym, w ustawieniach bloga, a to zeby widziec musisz byc autorem:))

      Delete
  12. Ha! HA! HA! Kiedy były na wybiegu pisałam o innowacjach na naszym portalu. A Onet osierociłam już dawno. Nie umiałam się tam poruszać i zrezygnowałam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, to musze koniecznie tam poczytac, tylko KIEDY????

      Delete
  13. No dobrze, że jeszcze jako tako zaworki mi trzymają i się nie posikałam czytając o próbach dodania u mnie komentarza;-))))))))))))))))
    A na bloxie to już nawet jest odpowiedź na list otwarty i bicie się w piersi i błagania o cierpliwość i przyrzeczenia jak w kampanii wyborczej. A kody obrazkowe to jest jakaś masakra, ale nie mam już cierpliwości grzebać w ustawieniach na tym blogu na bloxie - nigdzie nie ma możliwości usunięcia tej opcji. Portal Gazeta jest świętszy od ministra Gowina, bo mnie broni wbrew mojej woli przed jakimiś automatami. Przeryłam nawet przed chwila całe forum, szukając podpowiedzi jak to usunąć i znalazłam tylko pytania o to jak to wypierdolić w kosmos, ale żadnej sensownej odpowiedzi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kody na bloxie nie sa tragiczne, bo w sumie sa 4 literowe, lub cyfrowe i latwo rozpoznawalne. To bo blogger wprowadzil wola o pomste do nieba:))

      Delete
  14. Przez ta partyzantkę z blogami ;-)))) oczywiście wszystko mi się popierdoliwszy;-) Prostuję: na blox czyli na portalu gazeta.pl można usunąć kody obrazkowe. Nie daje się na blog.pl czyli na Interii

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, kody na blog.pl tez sa upierdliwe, bo ja o nich nie zawsze pamietam, a blog.pl jest tak wykombinowany, ze jak nie wpiszesz kodu to wypizguje komentarz, ale nie zawiadamia o tym. Tak mialam pewnosc, ze zostawilam komentarz kilka dni temu u Zmorki, a nastepnego dnia komentarza NIMA. A ja czekalam cierpliwie na odpowiedz:))

      Delete
  15. Ja tam cierpliwa jestem i wszystko przetrzymam! A za wierność buziaki ślę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, ja wiem, ze jestes cierpliwa, ale mnie zaczyna nosic z nerwow, bo wczoraj chcialam o szafce, dzis o zdrowym zyciu, a tu dupa;/

      Delete
  16. Kurna, ale co za zmiany??? Siedzę ostatnio dużo mniej na blogach, więc to pewnie dlatego nie przyuważyłam...
    Co do przepisywania TegoBógWieCzego z rameczki - szlag mnie trafia za każdym razem!

    Pozdrawiam ciepło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Granato, zmiany sa w wygladzie ustawien, wiec niewidoczne dla czytelnikow tylko dla autorow bloga. Na pewno je zobaczysz przy okazji pisania nowej notki... chociaz Ty przeciez piszesz czesto, to juz powinnas widziec;))

      Delete
  17. A to już przynajmniej wiem, dlaczego zniknęłam z Twojej listy. Jakoś to przeżyję, buziak

    ReplyDelete
    Replies
    1. Margarithes, NIE, NIE, NIE!!!! Przy kopiowaniu Twojego bloga stalo sie cos dziwnego i dlatego Cie nie ma, ale bedziesz, bo jestes zachowana w favorites:)
      Jak chcialam skopiowac Twoj adres to nie dosc, ze mi nie kopiuje to natychmiast otwiera sie nieskonczona ilosc okienek z Twoim blogiem i nie da sie ich zlikwidowac. Zostalam ostrzezona, ze tak wlasnie rozprzestrzenia sie jakas nowa forma wirusa, wiec musialam zupelnie wylaczyc komputer, zeby sie tego pozbyc. I teraz czekam, znow sprobuje za kilka dni, zeby zobaczyc co jest grane.

      Delete
    2. No i juz jestes, dzis kopiowanie nie szalalo:))

      Delete
  18. Ale się tym w ogóle nie stresuj miła, szaleństwo czasem powoduje jak widać odświeżenie kontaktów :P

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...