Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, May 9, 2012

Thank you Mr. President

Dzis Prezydent Obama oficjalnie jako pierwszy prezydent sprawujacy wladze poparl prawo do zawierania zwiazkow malzenskich przez osoby tej samej plci.
Jest mi tak dobrze na duszy przez caly dzien, od momentu kiedy sie o tym dowiedzialam.
Zawsze bylam przeciwna wszelkiej dyskryminacji i zawsze popieralam rowne prawa dla wszystkich ludzi, a w tym prawo do milosci i co za tym idzie prawo do zawierania malzenstwa z wybrana osoba.
Tak bardzo sie cieszylam (pisalam tez o tym) jak w Stanie Nowy York zatwierdzono prawo do zwiazkow malzenskich osob tej samej plci i teraz jestem tak dumna, ze poparl te zwiazki oficjalnie prezydent.

Thank you so much Mr. President

Oczywiscie juz zdazylam wyslac podziekowanie do Bialego Domu:)

113 comments:

  1. Replies
    1. Moim zdaniem uznanie rownosci praw czlowieka to duzo wiecej niz "mila wiadomosc".

      Delete
  2. Wlasnie przed chwila, w drodze do pracy w radiu puscili jego wypowiedz :)
    Ale powiem Ci Star, ze moja pierwsza mysl byla taka, ze mu sie zmienilo, bo wybory sie zblizaja...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kamyk, naprawde? I co, uwazasz, ze dzieki temu wygra np. w homofobistycznej North Carolinie?
      Nie wiem czy mu sie "zmienilo", moim zdaniem to jest dojrzala decyzja. Wystarczy popatrzec ile juz wczesniej zrobil dla par homoseksualnych, chocby tylko zniesienie DADT. Jesli chodzi o wybory, to akurat jest to bardzo ryzykowny moment z jego strony na takie oficjalne poparcie.

      Delete
    2. W NC moze nie wygra, ale te srodowiska same z siebie beda agitowaly za nim, bez wiekszych nakladow.
      Z jednej strony masz racje, ze to odwazna decyzja, z drugiej natomiast strony, z tego co czytalam, to ma srednie szanse. Wiec a i owszem, jest odwazny, bo jest to swoista gra va bank.
      Dla mnie madry polityk, to nie taki, ktory jest za czy przeciw i otym informuje czy go pytaja czy nie, tylko taki, ktory w odpowiednim momencie ujawnia swoje poglady, gdy wie, ze moze sprawe przepchnac, albo wie, ze jest to ostatni moment na dzialanie.

      Niezaleznie od tego, o jakiej opcji politycznej mowimy, polityk to taki czlek, w ktorego uczciwosc po prostu nie wierze.

      I zeby nie bylo, jestem jak najbardziej "za", a szczegolnei w Polsce, ale to moje niedoczekanie.

      Delete
    3. Kamyku, ja na polityce znam sie tak srednio, poswiecam jej ok. 40 godzin tygodniowo, tyle samo poswiecam na spanie, wiec chocbym sie zesrala to i tak na polityke wiecej czasu nie wyskrobie:)))
      Nie wiem z jakich zrodel masz wiadomosc, ze Obama ma "srednie" szanse, ostatnia mapa wyborcza wskazuje, ze Obama ma na dzien dzisiejszy 294 przewidywalnych glosow elektoralnych a Romney 170. Jesli to sa srednie szanse, to moze nie dla Obamy a tego drugiego:) No ale moze moja mapa jest lewicowa, tak jak ja sama:))
      Mam natomiast troche inne wyobrazenie o "madrym" polityku, czyli moim zdaniem to jest polityk, ktory daje sie pozanc i wiem czego moge sie po nim spodziewac, a nie np. taki co to wywolal dwie bezpodstawne wojny, bo wlasnie ujawnil w odpowiednim momencie swoje poglady.
      Ale wiem, kazdy ma prawo oczekiwac czegos innego.
      Co do agitacji srodowisk homoseksualnych to mysle, ze mozna to spokojnie miedzy bajki wlozyc. Homoseksualizm nie jest tak popularny w srodowiskach amerykanskich jak np. wiara ewangelicka, a to oni zajmuja sie agitacja i jak zawsze i wszedzie religia pcha sie do polityki.
      Oczywiscie, ze gdybym miala dziecko o orientacji homoseksualnej to na 100% glosowalabym na polityka, ktory daje mojemu dziecku szanse normalnej egzystencji w spoleczenstwie. To nie ulega watpliwosci.
      Ale mnie agitowac i przekonywac nie trzeba nawet jak nie mam homoseksualistow w otoczeniu rodziny.

      Delete
    4. 40h tygodniowo spisz? :D:D Umarlabym :) Dla mnie 60 to takie minimum :) Jak nie ma, to morduje :)
      Mapa mapa, ja czytalam wypociny analitykow.
      I nie chcialam sie wdawac w dyskusje polityczne, tym bardziej, ze obie trzymamy kurs na lewo - po prostu napisalam o swojej pierwszej mysli :)
      :)

      Delete
    5. Tak spie 40 tygodniowo, bo tylko ze snu moge urwac wiecej na polityke;))
      Wiesz przewidywania analitykow sa w znakomitej wiekszosci zgodne z pogladami tychze:))) Oczywiscie, ze moja mapa jest tez ruchoma i bedzie sie zmieniac z dnia na dzien az do 6 listopada, ale tak wyglada na dzis.

      Delete
  3. Milo, bo jakby nie bylo na Hameryke wiele osob ma oczy zwrocone!!!
    Usciski dla Ciebie..... a jak spotkasz Prezydenta, to i dla Niego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj nawet nie masz pojecia jak bardzo chcialabym go usciskac:))) Nie mam na to szansy, ale sama mysl jest juz cudowna:)))

      Delete
  4. A ja sobie myślę, że jak nie Obama, to kto by poparł takie prawo? Właściwie tego się spodziewałam od dłuższego czasu.
    Uważam, że małżeństwo to pewien układ, a jako taki powinien być zawierany między dowolnymi osobami. I nawet nie chodzi o miłość, a raczej właśnie tę przyziemną resztę typu materialnego. Miłość nie potrzebuje żadnych papierów, a otoczenie - niestety tak.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzj, ja tez na to czekalam i wierzylam, ze nadejdzie ten dzien. Masz racje co do przyziemnej strony takich zwiazkow. Ludzie nie zdaja sobie sprawy co to znaczy, dopoki ich to nie dotyczy.

      Delete
  5. Ta informacja pojawiła się wczoraj w polskiej TV i przyznam, że polowałam na filmik odtwarzający ten moment, gdy Obama wypowiada deklarację. Dziś rano widziałam. Przyznam, że to jest naprawdę COŚ.
    A jakie jest Twoje zdanie o adopcji dzieci przez pary homoseksualne? Mam na myśli adopcje dzieci niespokrewnionych.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, ja tez uwazam, ze to jest COS, cos wielkiego.
      Co do adopcji, nie mam z tym zadnych problemow. Dziecko potrzebuje milosci i tak samo moze (lub nie) byc kochane przez osoby tej samej plci jak i przez osoby roznej plci. Jak patrze co niektorzy tatusiowie czy mamusie robia ze swoimi dziecmi, to jestem wrecz przekonana, ze to dziecko byloby szczesliwsze majac dwoch tatusiow, lub dwie mamusie.

      Delete
    2. Ja nie wiem, czy dzieci byłby szczęśliwsze z rodzicami tej samej czy przeciwnej płci. To zależy od tego czy dziecko kochają, jakimi są ludźmi, gdzie są ich punkty wrażliwości i otwarcia dla potrzeb drugiego człowieka (bez względu na wiek). Moje wątpliwości budzi więc nie tyle płeć rodziców ile akceptacja tego małego, a później coraz starszego dziecka w społeczności, w której żyje. Wiadomo już, że nie można dziecka wychować na homoseksualistę. Nie jestem też zwolenniczką teorii, bardzo często przywoływanej, że na wychowanie dziecka wielki wpływ mają wzorce zachowań matki i ojca i np dziecko wychowywane bez ojca nie będzie się umiało odnaleźć w swojej roli w dorosłości. Gdyby tak było każdego dziecko wychowywane w domu taty bijącego alkoholika byłoby bijącym alkoholikiem.
      Natomiast to, co mnie wstrzymuje przed moją osobistą zgodą na adopcję dzieci przez małżeństwa homoseksualne to środowisko. Ale biorę pod uwagę, że na moje wątpliwości wypływa mentalność moich rodaków

      Delete
    3. Zante, w polskiej spolecznosci tak samo jak w amerykanskim Kansas czy Utah takie dziecko mialoby naprawde ciezkie zycie. Natomiast musze Ci powiedziec, ze znam wielu homoseksualistow (obu plci) osobiscie i generalnie sa to ludzie o duzo wyzszej wrazliwosci niz heteroseksualni, przecietnie oczywiscie.
      W Ameryce jest juz calkiem duzo dzieci wychowywanych przez rodzicow tej samej plci, czesc z nich doroslych i doskonale znajdujacych sie w zyciu i rzeczywistosci.
      Jeden nawet z takich doroslych mezczyzn wychowanych (nie pamietam ale chyba przez dwie kobiety) wystepowal kiedys przed Kongresem, az milo bylo popatrzec i posluchac. Chcialabym miec takiego syna, chociaz na mojego nie narzekam:)) I to byl bodajze mlody mezczyzna wychowany w Iowa czyli tez tam gdzie slonce grabiami sciagaja, a jednak.

      Delete
    4. Nie neguję, że u Ciebie tak może być. Jest jednak pewna różnica... może taka, że jak na razie minister sprawiedliwości uważa za grzech metodę in vitro, a poseł na Sejm głośno i do kamer mówi, że do kadry w piłkę kopaną należy powoływać prawdziwych Polaków oraz, że wstydzi się, że kiedyś reprezentował swój kraj z orłem na piersi... a to przecież tylko dwa przykłady z setek... daleko nam do tolerancyjnego, otwartego społeczeństwa, w którym powszechnie uznaje się homoseksualizm za zboczenie

      Delete
    5. U nas tez oszolomow nie brakuje, dlatego nigdy nie moglabym mieszkac gdzies poza North-East, w takiej Alabamie to by mnie pewnie ukamienowali:)))
      Ale wiesz to i tak ze jeszcze nie wpadli na pomysl, ze z in vitro rodza sie homoseksualisci:))
      Wiesz czasem tak mi sie marzy, zeby kazde "uratowane" na sile dzieki kosciolowi i glupim politykom zycie okazalo sie zyciem homoseksualnym. A juz na pewno marzy mi sie, zeby w kazdej rodzinie przeciwnkow byl chociaz jeden gej. Ciekawa jestem czy to nie zmiekczyloby pogladow.

      Delete
    6. ;-)))))))) Tylko Ty mogłaś wpaść na takie życzenia....do P.Boga ;-))))))))))))))) Boże daj w każdej rodzinie geja....
      ;-))))))))))Ożesz Ty!

      Delete
    7. No wiesz, ja sie tylko zachowuje jak na porzadnego radykala przystalo:) Chyba Cie nie zaskoczylam:))

      Delete
    8. No właśnie zaskoczona, że Ty wpadłaś na ten pomysł to nie jestem, ale sam pomysł szatański nieco jest ;-)))))))))))))))

      Delete
    9. Hey, niektore lekcje czlowieczenstwa bywaja kosztowne:)))

      Delete
  6. Prawo do sformalizowania związku powinny mieć osoby dowolnej płci, ale podkoszulek mi się marszczy, jak słyszę o małżeństwie gejów albo lesbijek. To nie jest małżeństwo,po prostu, to jest związek partnerski, życiowy, majątkowy, czy jakiś tam inny.

    Ale osobiście nie skorzystasz? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, a czy malzenstwo miedzy kobieta i mezczyzna nie jest aby zwiazkiem partnerskim, majatkowym, zyciowym, czy jak piszesz "jakims tam innym"?
      Czy na skutek zawarcia malzenstwa przez dwie osoby roznych plci cos sie zmienia w ich wygladzie, pogladach, gospodarce chemicznej organizmu?
      Moim zdaniem nie, ot ludzie podpisali papier i maja teraz prawo do wspolposiadania, wspolodpowiedzialnosci, wspoldecydowania. Dlaczego takiego prawa nie mieliby miec ludzie tej samej plci? Przeciez im tez nie wyrosna przez to rogi.

      Na pytanie czy skorzystam nie odpowiem, bo niestety uwazam, ze to akurat glupie pytanie:)))

      Delete
    2. Ależ niech oni mają prawo do wspólnego życia w związku formalnym, tylko nie nazywajmy tego małżeństwem.

      Delete
    3. Ove, wlasnie, ze NIE, zwiazki formalne nie daja tych samych praw co malzenskie i o to caly czas chodzi.
      A co jest takiego swietego w slowie malzenstwo, ze tak bardzo Cie to boli?
      Bo ja widze tylko roznice prawne charakteryzujace sie glownie prawami spadkowymi, prawem do opieki nad chorym wspolmalzonkiem itp. A tych praw zwiazki partnerskie nie daja.

      Delete
    4. Star, to (prawa) akurat zależy od jurysdykcji. W Kanadzie, tak jak u Was mamy common law (poza Quebec) i kiedy jest się w niezalegalizowanym związku partnerskim (płeć nie ma znaczenia), zwanym common law marriage, ma się praktycznie takie same prawa i obowiązki jak małżeństwo. Łącznie ze sponsorownaiem partnera z zagranicy kiedy nie jest Kanadyjczykiem, prawem do spadków (są pewne różnice w tym jak się dzieli majątek) i tak dalej. Jednym słowem - wychodzi na prawie to samo. To tak w kwestii prawnej.
      A dla Ove mam komentarz jaki się pojawił pod artykułem w konserwatywnym kanadyjskim National Post:

      "Rush Limbaugh said on wednesday;

      "We've arrived at a point where the President of the United States is going to lead a war on traditional marriage"

      His first, second, third and fourth wives were not available for comment.
      Schmuck

      Delete
    5. Res, wlasnie w ostatnich dwoch dniach podpisalam 3 petycje w sprawie repeal DOMA (Defense of Marriage Act), ktore weszlo w zycie 21 wrzesnia 1996 roku. Jest to akt, ktory wlasnie daje zupelnie inne przywileje malzenstwom, czyli pozbawia tych samych praw zwiazki partnerskie.
      Nie znam prawa kanadyjskiego, bo po prostu nie mam wystarczajaco czasu na polityke tutaj, a bardzo bym chciala moc wiecej jeszcze wiedziec:)
      Jesli chcesz to sobie mozesz odnalezc w Google caly akt prawny i poczytac.

      Delete
    6. Jak poczytasz o DOMA to mozesz jeszcze poczytac o common-law marriage i sie dowiesz, ze DOMA wyklucza mozliwosc common-law marriage w przypadku osob tej samej plci.
      Jak to wyglada w Kanadzie nie wiem, wiem jak jest tutaj.

      Delete
  7. Replies
    1. Ivo, tez mi banan z geby nie schodzi:)))

      Delete
  8. Replies
    1. Granato, popieram:) Chociaz obie wiemy, ze jeszcze wiele wody uplynie w rzekach i oceanach zanim twardoglowi dostrzega, ze czlowiek czlowiekowi jest rowny. Ale kazda zmiana na tym polu cieszy, chocby byla najdrobniejsza.

      Delete
    2. Pisząc pierwszy komentarz już się prawie rozpisałam o durnych przyzwyczajeniach do stereotypów i klasyfikowania, ale nie chciałam przesadzić.
      Kiedyś kobieta nie mogła założyć spodni, głosować, facet nie niańczył dzieci, bo... nie wypadało, bo jakże to tak. Ograniczanie par homoseksualnych wpasowuje się właśnie w ten nurt.
      Ale... skoro z powyższymi się udało, to może i w tej kwestii ogół wreszcie nabierze zdrowego rozsądku.
      Mam przynajmniej taką nadzieję ;)

      ;)

      Delete
    3. Granato, zgadzam sie:) Dla niektorych do dzis mydlo i woda sa obce, a co dopiero homoseksualizm:))
      No ale powoli, jak sie mozna przyzwyczaic do codziennej kapieli (zamiast raz na tydzien) bez uszczerbku dla zdrowia to moze i kiedys nie bedzie problemem homoseksualna para w sasiedztwie;)

      Delete
  9. Wiadomość krzepiąca, że tak powiem;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem jak Ciebie Nivejko, ale mnie krzepi i to bardzo:)

      Delete
  10. Super, ze to sie w koncu stalo:)))) Uscisnelabym Obame od Ciebie, bo 22-go bede w Waszyngtonie ale niestety Bialy Dom tymczasowo stal sie niedostepny do zwiedzania dla Kanadyjczykow:) Moge tylko z bardzo daleka puscic mu oczko? Chcesz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, oczka to ja mu juz puszczalam tak w Washingtonie jak i w Nowym Yorku, jak przejezdzal (dwa razy mialam okazje) tylko nie wiem czy widzial;) A moze widzial, bo przysyla mi kartki swiateczne:)))

      Delete
    2. Ooooo to super, to ja tez sie postaram aby z daleka zobaczyl, ze mu puszczm, tez chce kartke:))))))) Ale nie wiem, moze tylko do Rodakow wysyla?;)

      Delete
    3. Moniko, mrugaj mrugaj oczkami:))

      Delete
  11. Ojej, to pan Obama podpadł niewątpliwie polskiej prawicy, oj podpadł.
    Straszne, nie dość ,że wg PiSu otaczają nas sami wrogowie, to do tego wszystkiego Twój pan Prezydent stanął po stronie gejów i lesbijek.I kogo oni teraz będą wielbić???
    A tak naprawdę - i dobrze, wszyscy mają prawo do miłości i do bycia razem bez względu na płeć.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, okrutna jestes:)) Serce mi teraz peknie na pol, bo przeciez Jarus i Antos... ech ze nie wspomne o Ojcu Dyrektorze...
      Przyjdzie mi stac w szerokim rozkroku, a moze sie nawet rozerwe:)))

      Delete
  12. Biorąc pod uwagę to, że na naszej kanadyjskiej północy małżeństwa homoseksualne są prawnie usankcjonowane od ośmiu lat i sam temat nie wywołuje wśród społeczeństwa żadnych większych emocji poza ziewnięciem i popierają status quo WSZYSTKIE nasze partie z lewa na prawo mogę tylko powiedzieć - w końcu jakieś pozytywne wiadomości z południa. Tyle, że prezydent sobie może mówić co chce, zanim się to stanie prawem nie jest pewne w jaką stronę sprawa się potoczy. A wiele wskazuje na to, że gospodarka nadal kuleje i Obama może rzeczywiście mieć problemy z reelekcją. Wiem Star, że wierzysz w jego szanse, ale patrzać i czytając opinie z zewnątrz wcale nie wygląda to na pewnik... Zwłaszcza że, odrzucając spin i demagogię, Romney nie jest tak ekstremalny jak inni w GOP, więc jest "wybieralny".

    Ciekawe czy nad Wisłą temat kiedykolwiek się wykrystalizuje na tyle, żeby powstały jakieś zmiany w prawie... Rozmarzyłem się, wiem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Res, wez pod uwage fakt, ze Kanada ma 34 miliony ludnosci, Ameryka 300 milionow, a wiec i oszolomow macie mniej. U mnie w NYC nic nie wywoluje zdziwienia, ale NYC to nie Kansas, niestety i jednoczesnie dobrze:))
      Prawo amerykanskie jest oczywiscie inne, bo jest prawo stanowe i kwestia malzenstw homoseksualnych bedzie na pewno jeszcze przez dlugi czas w gestii prawa stanowego.
      Co wcale nie umniejsza tego co zrobil Obama, bo jest to pierwszy sprawujacy wladze prezydent, ktory oficjalnie poparl. Od tego sie zaczyna, nawet gory przenosi sie krok po kroku.
      Oczywiscie, ze wierze w Obame, bo nie moglabym popierac kogos/czegos w kogo/cos nie wierze. Dla mnie to jest tak oczywiste i niepodlegajace dyskusji, ze az smieszne byloby gdybym popierala kogos w kogo nie wierze, lub tak sobie.
      Tak wlasnie wierzy wiekszosc popierajacych Romneya repubikanow.
      Nie wiem czy widziales te endorsments... "ech, no oczywiscie, ze popieram, pewno, no tak, no w koncu, to przeciez, no i tak dostanie nominacje, no, popieram, no"
      Bardzo duzo w tym entuzjazmu:)))
      Romney jest tak samo wybieralny jak kazdy kandydat, ktory startuje w wyborach. Szkoda tylko, ze jak na kandydata, ktory zaczal startowac juz w 2006 roku nie ma zadnych konkretow.
      Czy zastanawiales sie dlaczego w 2008 roku jak McCain dostal nominacje nie wybral Romneya na stanowisko VP? A przeciez bral go pod uwage. Ciekawe co tam znalazl w jego papierach?
      Wiem, ze nie mam co liczyc, ze stary Mac powie, ale to i tak wyjdzie. Interesujace jest juz ze RoboMitt nie podal do wiadomosci publicznej zeznan podatkowych...
      Mam wrazenie, ze Ty sie mnie starasz tak "delikatnie" przygotowac na ewentualnosc porazki Obamy:)))
      Res, ja jestem duza dziewczynka, przezylam 8 lat prezydentury absolutnego kretyna, potrafie wiele wizac na klate. Chociaz wierze, ze nie bede musiala:)))

      Reszta pozniej, jestem w pracy:)

      Delete
    2. Jeszcze tylko dodam tutaj, ze gospodarka kuleje glownie dzieki obstuktyzmowi republikanow, ktorzy jak wiemy w dniu kiedy Obama wygral wybory zapowiedzieli, ze ich priorytetem jest zrobic wszystko, zeby to byla prezydentura jednej kadencji. No i tak robia, czyli od poczatku do konca sa na NIE.
      Gdyby Obama dzis wynalzazl lekarstwo na raka, to republikanie pozwoliliby umrzec wlasnym dzieciom i matkom, ale tez nie zgodziliby sie na leczenie tymze lekarstwem.
      Jesli ktos chce powrotu nie tylko do czasow Busha, ale do czasow wojny miedzy poludniem i polnoca to oczywiscie niech glosuje na republikanow.
      Ja osobiscie raczej odgryzlabym sobie prawa reke niz oddala glos na kogos przy czyim nazwisku widnieje litreka R.

      Delete
    3. Star, Ty jesteś "partisan voter", więc wiadomo, że zdanie masz takie a nie inne. Większość wyborców to swing voters, którzy głosują nie dla ideologii tylko dla własnej korzyści w danym momencie historii. Wiem, że nie lubisz Busha, ale obiektywnie rzecz ujmując to nie jest tak, że jakiś prezydent ma tylko złe albo tylko dobre osiągnięcia. Do tego partia to nie monolit. Obama i Romney wbrew pozorom wydają się do siebie dosyć podobni...

      Delete
    4. Res, swing voters tez dziela sie na takich co mysla i na takich co glosuja tak jak sasiadka zaglosowala, czyli swing voters moga byc swiadomi albo nie. Swiadomy swing voter, ktory kieruje sie swoim interesem nie zaglosuje na Romneya. No chyba, ze mowimy o takich co to zarabiaja 1 000 000.00 rocznie, to jest jedyna grupa, ktorej sie oplaca glosowac na Romneya.
      Reszta jesli na niego zaglosuje, to albo dlatego, ze jest rasista, homofobem lub niedorozwojem umyslowym.
      Romney jest przeciwko koibetom, bo jest against choice, przeciwko health care, przeciwko studentom bo uwaza,z e pownni pozyczac pieniadze na studia od rodzicow, jest przeciwko wlasciclom domow, bo uwaza, ze powinno sie odebrac wszystkie domy tym co maja problem z platnosciami i dodac je w rece gogaczy, ktorzy zaniemnia je w muliti family housing do wynajecia, jest przeciwko starym ludziom juz nawet w moim pokoleniu bo chce zlikwidowac system emerytalny w obecnej formie, podobnie chce obciac fundusze Medicare, oraz obciac fundusze edukacji.
      To tak w wielkim skrocie.
      Powiedz mi kto przy zdrowych zmyslach moze na niego glosowac?
      No i jakos nie widze tu za grosz podobienstwa do Obamy, moze ja slepa jestem?

      Delete
    5. A sprawdzałaś w spodniach? ;)

      Jak juz nie raz pisałam, mnie do polityki daleko, ale cała ta dyskusja tutaj jest interesująca.

      Co do dzieci w takich małżeństwach - ja jestem za tym, by każda sierota miała szansę na własny dom i też jestem zdania, że tacy ludzie mogą dzieciom wiele dać pod względem kształtowania tolerancji, otwarcia na człowieka. A że z drugiej strony jakieś wątpliwości zostają... to przydzielałabym im chyba jednak dzieci odmiennej płci :D
      I psychologa z urzędu, choćby po to by wspierać, gdy zaczną sie docinki rówieśników.

      Delete
    6. Babo, o spodniach zapomnialam:) Chociaz jak teraz mysle, to Obamie chetnie zajrzalabym w spodnie, temu drugiemu raczej nie;)))

      Delete
    7. Babo, jeszcze mnie taka refleksja naszla pod katem tego co napisalas, ze moze nalezaloby przydzielac tym parom dzieci odmiennej plci.
      Nie czepiam sie, bo wiem, ze Ty tez glosno myslisz w tej chwili, ale tak sobie pomyslalam o dzieciach molestowanych seksualnie w "normalnych" rodzinach, o corkach rodzacych dzieci ojcom, o molestowaniu przez matki, bo niby to sie rzadziej zdarza, ale jednak jest faktem.
      No i jakiej plci dziecko byloby bezpieczne w takim przypadku?

      Delete
    8. Oczywiście żadnej, bo i nie da się przewidzieć każdego niebezpieczeństwa. W tym problem. Ewentualnie u alkoholików można się spodziewać przemocy - też powinni mieć z urzędu nadzór.
      Natomiast w "parach nie mieszanych" jakieś już się ukierunkowuje - i tylko w tym rzecz :)
      Łatwiej je rozpoznać i łatwiej podnosić krzyk - jak widać po przeciwnikach - i niwelować przez zakazy :D

      Delete
    9. A z której strony byś zajrzała? Bo w zasadzie nie uściśliłam :D A pewna strona jest zazwyczaj mniej zróżnicowana od tej drugiej ;)

      Delete
    10. Wlasnie o to mi chodzi, ze na pary homoseksualne patrzy sie pod mikroskopem, a wynika to tylko i wylacznie z braku swiadomosci i wiedzy na czym polega homoseksualizm. Ludzie blednie mysla, ze homoseksualista mozna zostac z wyboru, lub na skutek homoseksualnego molestowania. W tym ukladzie wszyscy chlopcy ktorzy kiedys byli moelstowani seksualnie przez ksiezy powinni byc dzis homoseksualistami, a nie sa. Jakos nie moge uwierzyc ze wraz z tym molestowaniem splynela na nich laska boza i tylko to uratowalo ich przed homoseksualizmem.
      Niestety homoseksualista sie czlowiek rodzi.
      Jak sie te prosta prawde przyjmie do wiadomosci, to czlowiek zaczyna inaczej patrzec. I dlatego wlasnie molestowanie seksualne ma takie same szanse w zwiazkach dwuplciowych jak i jednoplciowych.
      I skoro nie wymaga sie do ludzi heteroseksualnych licencji na plodzenie, adoptowanie, czy w ogole przebywanie w srodowiskach z dziecmi to skad tyle zaostrzen, wymagan, przeswietlen w przypadku osob homoseksualnych?
      Na tej samej zasadzie mozna wysunac teze, ze ludzie z prostymi wlosami sa lepszymi rodzicami niz ci z kreconymi wlosami i teraz bedziemy zabierac dzieci od kedzierzawych i oddawac je w opieke tym z prostymi wlosami.
      Paranoja.

      Babo, w kwestii tego zagladania w spodnie osobnikom (wybranym) plci przeciwnej do mojej, to wiesz ja pomimo calej akceptacji dla homoseksualizmu sama jestem hetero, wiec nie zagladalabym przez nogawke od dolu tylko zerwala gacie z tylka:))))

      Delete
    11. Wiesz, ja nie dywaguję nad tymi dziećmi, że coś im skrzywi orientację, tylko nad dorosłymi - skoro poczuł pociąg do faceta, to moze poczuć do chłopca i jeszcze się źle skończy... Tak mało znane jest w rzeczywistości środowisko gejów i lesbijek, tak pod względem medycznym, jak i psychologicznym (jak to właściwie się dzieje, że obiera się taką, a nie inną orientację), że budzi w społeczeństwie niepokój, a przez swą mniejszość uznawane jest wręcz za wynaturzenie i dlatego potępiane.

      I nie przekonuje, że i wśród zwierząt zachowania są podobne - zresztą edukacja wygląda jak wygląda i mało kto po skończeniu szkoły rozróżnia sposoby życia seksualnego u różnych gatunków i wie, że jakieś półtora tysiąca tych gatunków (i to tych uspołecznionych) charakteryzuje się parami homo, łacznie z rozczulającymi delfinkami, czy łabądkami ;)

      Delete
    12. Babo, "skoro poczul pociag do faceta, to moze poczuc do chlopca i jeszcze sie zle skonczy...."

      Idac tym tropem myslenia wszyscy ojcowie powinni wspolzyc ze swoimi corkami a matki z synami bo przeciez czuja pociag do plci przeciwnej, prawda?

      Homoseksualizm nie jest wyborem!!!!
      Homoseksualizm nie jest zboczeniem!!!!
      Wbrew temu co mowi KK i zacofani ludzie, homoseksualista czlowiek sie RODZI i nikt ani nic nie moze tego zmienic.
      Nikt nie "obiera sobie" homoseksualizmu jako orientacje seksualna.
      Czy cos mogloby Ciebie sklonic, namowic, zmusic do zapalania checia wspolzycia seksualnego z inna kobieta?

      Zakladam, ze nie ma takiej mozliwosci i tak samo nie mozna "nauczyc sie" bycia gejem czy lesbijka.
      Osoby, ktore czuja pociag seksualny do obu plci sa biseksualne i to tez jest NORMALNE i z tym tez sie czlowiek RODZI.

      A wiec dzieciom wychowanym przez malzenstwa homoseksualne grozi DOKLADNIE takie samo niebezpieczenstwo jak w rodzinach z mamusia i tatusiem roznych plci.

      Gwalt jest gwaltem i gwaltu moze dokonac tak samo osobnik/czka homo jak i heteroseksualna.

      Delete
    13. No właśnie te tropy działają zwykle w jedną stronę ;)
      A wyobraź sobie podobną deklarację w Polsce... Ile procentowo kk, ile zacofania, a ile czego jeszcze?
      Tak jak ktoś wczesniej zagadnął - pewnie osłabnie miłość do Ameryki, tylko kogo teraz kochać, skoro wszędzie sami wrogowie? :D

      Delete
    14. Babo, smieje sie z tej oslabionej milosci do Ameryki:) Ja mysle, ze Polacy najpierw powinni zaczac kochac sami siebie, a wtedy bedzie latwiej kochac innych.
      Nizej CZarny Pieprz napisala o zmianach, wspominajac, ze jeszcze w latach 60tych w Ameryce linczowano czarnych, a teraz czarny Prezydent walczy znow o prawa mniejszosci seksualnych.
      To wszystko jest bardzo przykre, ale tak niestety jest, ze swiat idzie do przodu, tylko szkoda, ze ludzie za nim nie nadazaja.
      W moim osobistym swiecie nie ma roznic, ani koloru skory, ani wyznania, ani narodowosci, ani orientacji seksualnej, ja tego wszystkiego po prostu nie widze.
      Staram sie widziec w kazdym czlowieka i nic wiecej. Kocham ludzi i dopoki ktos nie okaze sie naprawde zlym czlowiekiem to u mnie ma pelny kredyt.
      Jedynie glupoty nie moge zaakceptowac;))
      Nie w dzisiejszych czasach, nie w czasach dostepu do informacji jaki mamy.
      Glupota jest w mojej nomenklaturze jedynym grzechem;)
      Wspanialy ciagle mi powtarza, ze glupote tez powinnam sie nauczyc akceptowac.
      Wiem, ze ma racje, ale bardzo opornie mi to idzie;))

      Delete
  13. A swoją drogą to naprawdę nie rozumiem czego się obawiają przeciwnicy małżeństw gejów i lesbijek...? Ktoś wie? Rozumiem, że jak ktoś jest wierzący to może powiedzieć, że mu religia nie pozwala, ale przecież nikt nikogo nie zmusza, prawda? A to co robi sąsiad nie powinno nikogo obchodzić, o ile sąsiad nie robi czegoś co krzywdzi innych (stąd moje poparcie dla małżeńst homoseksualnych i kategoryczny sprzeciw wobec poligamii).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez nie rozumiem o co chodzi przeciwnikom, przeciez nikt nikogo nie zmusza do rozwodu z obecnym partnerem/partnerka i zawarcia zwiazku malzenskiego z osoba tej samej plci. No ale ludzie lubia mieszac i naprawiac cudze zycie, chociaz we wlasnym maja wiele do roboty:)
      Najsmieszniejsze, ze nasi ewangelisci sa przeciw malzenstwom homoseksualnym, a beda glosowac na kandydata (Romney), ktory popiera malzenstwo 70 letniego starca z 13 letnia dziewczynka.
      No ale nie jest czarny i o to sie wszystko rozbija.

      Delete
  14. Tu Ci odpowiem, bo w poprzednim nie zdążyłam. Nie wiem, jak inni to robią, ale kiedy wchodzę do Ciebie po niewielkim czasie po zamieszczeniu przez Ciebie nowego posta już jest około 40 komentarzy. Jessss... no nie nadążam czytać i myśleć... zapitalam w sklepie, pracy, ogrodzie, przy mamie, w domu, przy kompie.... (to tak na marginesie Twojego pytania)A westchnęłam sobie tak z lekkiego żalu a nie bez to narzekanie :))))Macie fajnego prezydenta. Może jeszcze wycofa to co gdzieś po świecie pousadzali poprzednicy i będzie very gutes

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, ja tez czasem nie nadazam:)) Wiec znam ten bol, ale jakos dajemy rade;)
      Prezydenta mojego bardzo lubie, chociaz system partyjny tego kraju jest fatalny, no ale na szczescie co raz wiecej ludzi otwiera oczy, jest nadzieja;))

      Delete
  15. Pierwszy komentarz pod tekstem na temat w dzisiejszym kanadyjskim Globe & Mail:
    "I'd rather have a married gay couple as neighbours than evangelicals. At least the gays wouldn't try to convert me."
    http://www.theglobeandmail.com/news/world/obamas-same-sex-marriage-gambit-raises-stakes-in-race-against-romney/article2428187/

    ReplyDelete
  16. I jeszcze jedna bardzo ciekawa kanadyjska analiza tematu:
    [...]
    That’s clear enough from the fact, as reported by the Daily Beast’s Howard Kurtz, that Obama changed his mind more than a year ago, but held off revealing it. He was waiting for the right political moment — i.e. the moment when it would reap him the biggest electoral rewards — and wouldn’t be announcing it even now if Vice-President Joe Biden hadn’t buggered everything up by blurting out his own support on one of the Sunday TV talk shows. The furor that followed forced Obama to address the issue rather than waiting until just before the Democratic convention. “I would have preferred to do in my own time, on my own terms,” he acknowledged on Wednesday, which is politics-speak for: “Biden, you idiot, could you not keep your freaking mouth closed just for once?”

    The obvious conclusion is that conservatives will be angry while liberals will be pleased — and that the religious right was never going to vote for Obama anyway. But it’s not as simple as that. It’s probably true that the real-believers in the pews of Republican-heavy churches will add it to free medicine as another abomination among the many sins of the socialist president, but evangelicals are not the only Republicans in the land, much as they might wish to be. George W. Bush named gay appointees to a number of important posts, and Ted Olson, Bush’s solicitor-general and a respected conservative legal scholar, fought against a ban on gay marriage in California, and hailed Obama’s announcement on Wednesday.

    “It is very sad to me that people who belong to the party of Abraham Lincoln are resisting so strenuously the equality and decency and integrity and treatment of our gay and lesbian brothers and sisters,” Olson said. “This seems to be one of the last major civil-rights battles of our country. And for people in our country to come out in numbers like this and say, ‘Well, we don’t want the persons next door—who are decent, God-fearing, taxpaying, obeying-the-law citizens who simply want to have happiness like the rest of us’—to say ‘No, I have that right and you can’t have it.’ That just seems mean to me.”

    Still, if not all Republicans are homophobes, not all Democrats are as open-minded as Obama’s aides might hope. More than 30 states have measures limiting the legal definition of marriage to a union of a man and a women, and California — generally considered one of the country’s most liberal states — has twice approved bans on gay marriage. Both were overturned by the courts, but if California can’t unite behind gay rights, it’s hardly likely Democrats in the rest of the country will do so.
    http://fullcomment.nationalpost.com/2012/05/10/kelly-mcparland-fallout-on-same-sex-declaration-is-unclear-for-obama/

    Jednym słowem, sprawa wcale nie jest jednoznaczna ani czarno biała, no pun intended.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Res, przyznam, ze wkurwiaja mnie takie analizy:)) Wszystko co prezydent robi w czasie roku wyborczego jest posunieciem politycznym. Geez a to co robi poza rokiem wyboryczym, to co, nie ma zwiazku z polityka?
      Moim zdaniem wszystko co robi polityk powinno i musi miec zwiazek z polityka, od tego jest politykiem.
      To tak samo jak wkurwiaja mnie ludzie, ktorzy interesuja sie polityka tylko na czas wyborow prezydenckich, a poza tym to zupelnie nie maja pojecia o co chodzi.
      Ja sie interesuje polityka w takim samym stopniu w roku wyborow jak i przez pozostale 4 lata. Interesuje sie nie tylko wyborem prezydenta, ale kazdego przedstawiciela wladzy poczawszy od szczebla dzielnicy, w ktorej mieszkam poprzez kongress az do prezydenta.
      Ja chodze na spotkania, ja ogaldam, ja czytam i staram sie byc na biezaco przynajmniej z wlasnym podworkiem.
      Wiec w sumie malo mnie interesuja analizy od swieta.
      Sam wybor prezydenta nie ma znaczenia jesli nie wybierze mu sie tez odpowiedniej ekipy, ktora bedzie miala moc cos robic. Co zreszta najlepiej widac przez ostatnie 2 lata.
      Wszyscy republikanie jacy dostali sie do kongresu w 2010 roku powtarzali jak papuga jedno slowo jobs, jobs, jobs. I gdzie sa te jobs?
      Nie dosc, ze nie wyszli z propozycja jednej madrej ustawy, to jeszcze neguja wszystko co inni chca zrobic.
      Sprawa malzenstw homoseksualnych oczywiscie nie jest prosta i jednoznaczna w calym kraju i tak pewnie jeszcze dlugo bedzie, co nie znaczy, ze nic nie trzeba w tej kwestii robic. Samo sie na pewno nie zrobi.

      Delete
    2. Star, ten facet zyje z komentowania i analiz na codzień, zawodowo. I zapewniam, że Wasza polityka jest u nas o pod większym mikroskopem niż u Was, bo jak u Was jest czkawka to u nas może być trzęsienie ziemi, zwłaszcza w gospodarce.

      Delete
    3. Res, owszem zgadzam sie, ze nasza polityka jest u Was pod mikroskopem, ale tylko mikorskopem obsrwacji. Natomiast ja obserwuje bo chce miec wplyw. Co prawda ktos mi juz kiedys powiedzial, ze jestem naiwna jesli uwazam, ze wybory to jest wplyw, no ale ja sie tez nie wdawalam wtedy w dyskusje, bo szkoda mi bylo czasu, a po kosciach czulam, ze ten ktos uwaza, ze jestem slodka idiotka, ktora w ogole powinna siedziec w kuchni i przewracac nalesniki. Szkoda mojego cennego czasu dla takich ludzi;))

      Delete
    4. Res, no ale przyznasz, ze w tym momencie:

      "That’s clear enough from the fact, as reported by the Daily Beast’s Howard Kurtz, that Obama changed his mind more than a year ago, but held off revealing it. He was waiting for the right political moment — i.e. the moment when it would reap him the biggest electoral rewards"

      To facet daje dupy.
      Po pierwsze madry polityk wszystko co robi stara sie robic w odpowiednim politycznie momencie, w przeciwnym przypadku to pizda nie polityk.
      Po drugie stwierdzenie, ze odpowiedni moment do takiego poparcia "would reap him the biggest electoral rewards" jest najwieksza totalna bzdura, bo na poparciu dla malzenstw homseksualnych Obama moze tylko stracic glosy elektoralne ale na pewno nie zyskac.
      Chyba, ze ten pan wierzy, ze swing states nagle zrobily sie takie progressive w kwestii homoseksualizmu.

      Delete
  17. Dużo komentarzy i aż się boję dorzucić kamyczek...
    Małżeństwo to dla mnie związek kobiety i mężczyzny tak jak matura to egzamin dojrzałości.Żaden inny egzamin nim nie będzie choćbyśmy próbowali to zmienić.Więc dlaczego związek osób tej samej płci chcemy nazywać małżeństwem?
    Mam wśród znajomych homoseksualistów,nie jestem uprzedzona, uważam, że każdemu człowiekowi należy się szacunek bez względu na wyznanie, kolor skóry, poglądy, decyzje, sposób życia itd.Może wystarczyłoby zmienić prawo dotyczące dziedziczenia,otrzymywania informacji o stanie zdrowia itd , co teraz sprawia kłopot?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, :))) Czyli co, glownie chodzi o slowo "malzenstwo", zadalam juz wyzej pytanie dla Ove, co jest takiego w tym slowie, ze ma dla Was taka swieta wartosc?
      Matura moim zdaniem wcale nie jest egzaminem dojrzalosci, bo widzialam wielu niedojrzalych po maturze i wielu dojrzalych, ktorzy nigdy tego egzaminu nie zdali. Wiec jak to z ta dojrzaloscia? Sa ludzie, ktorzy robia doktoraty i tez bywaja w roznych dziedzinach zycia niedojrzali?
      A sa tacy, co ledwie potrafia sie podpisac, w szkole nigdy nie byli a jednak postepuja w zyciu dojrzale i z odpowiedzialnoscia.
      Tak samo i tutaj, to moze zmienic prawo, ale nie daj buk zeby to sie tak nazywalo... Misiu kochana, bo co?
      Bo jak sie bedzie nazywalo malzenstwo, to Soltys od ciebie odejdzie i ozeni sie z sasiadem, albo jeszcze lepiej koniem? Nic sie takiego nie stanie.
      Zapewniam Cie, ze nawet slonce bedzie ciagle wschodzic na wschodzie i zachodzic na zachodzie i nawet rzeki beda ciagle plynac w strone morz i oceanow a nie odwrotnie.

      Delete
    2. Tak już ze mną jest,że pewne rzeczy są niezmienne.I chyba masz rację - to słowo ma dla mnie wielką wartość.I może niezgrabie to tłumaczę, może nawet nie umiem tego wytłumaczyć.Ale czy tylko to słowo takie ważne?Mam tez inne matka , ojczyzna..:))
      Ściskam;)

      Delete
    3. Misiu, ja w brew pozorom bardzo Ciebie rozumiem:) Slowa sa wazne, ale tylko wtedy gdy maja pokrycie swojej wartosci w czynach, lub wlasnie przedstawiaja odzwiercidlaja konkretna wartosc.
      Ja sie juz dawno przekonalam, ze wiele slow w wielu przypadkach nie ma zadnej wartosci. Czy kazda matka jest warta tego, zeby ja nazwac matka?
      Nawet ta co zabija wlasne dziecko? I mam tu oczywiscie na mysli nie tylko aborcje, ale juz dziecko urodzone.
      Ojczyzna, dom to dla mnie wartosci zmienne, sa tam gdzie ja i moje serce. Malzenstwo moze miec wielka wartosc a moze nie miec zadnej, to zalezy od ludzi ktorzy to malzenstwo zawarli. Znam dwie kobiety, ktore zyja ze soba w zgodnym zwiazku dluzej niz moje wszystkie malzenstwa do kupy wziete.
      Wszystko jest wzgledne Misiu:))) Buziaki:***

      Delete
  18. jak dzisiaj puścili to w wiadomościach to aż wyszczerzyłam zęby w uśmiechu i tak jakoś poczułam jeszcze większą sympatię do Obamy, kurcze może to się rozprzestrzeni i u nas też znormalnieją Ci politycy... i tak uważam, że mamy postęp bo to jest pierwsza kadencja w PL gdy mamy posła zdeklarowanego geja, wcześniej było cicho sza, więc może i u nas... kiedyś...
    pozdrawiam Star!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olu, to sa zmiany, ktore ida opornie, ale wiesz nawet beton da sie rozkruszyc:)) Jest szansa, jest nadzieja i tego trzeba sie trzymac:) Mnie tez ucieszyla wiadomosc o geju w polskim Parlamencie. Tak wlasnie trzeba do tego podchodzic, to jest czlowiek.
      Ja nie wiem skad sie to bierze, ale ja nie widze koloru skory, wyznania, orientacji seksualnej, a widzie czlowieka i tylko czlowieka, ktory ma lub powinien miec takie same prawa jak ja.
      No moze troche nie tak z ta moja tolerancja, bo glupote widze i jestem na nia uczylona:))))

      Delete
  19. Bardzo to lubię..... i pozdrawiam gorąco!.gekon.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gekon, bardzo sie ciesze i jeszcze bardziej sie ciesze, ze jestes, bo juz Cie dawno nie widzialam:)))

      Delete
  20. Muszę przyznać, że mnie też Obama tym gestem zaimponował! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwus, milo mi, ze podzielasz moja radosc:)

      Delete
  21. W kwestii formalnej: jaka jest u Was nomenklatura?
    W UK roznoplciowe związki formalne to MARRIAGE, a jednoplciowe to CIVIL PARTNERSHIPS.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarownico, mamy dokladnie tak samo. Problem w tym, ze Civil Partnership nie daje tych samych przywilejow co Marriage. Pisalam wyzej o akcie DOMA, ktory ogranicza pewne przywileje tylko dla malzenstw i dlatego Marriage jest taki wazny dla par tej samej plci.

      Delete
  22. :)Zmiany, zmiany, zmiany...zwłaszcza kiedy sie pomyśli jak jeszcze w latach 60 traktowani byli czarni w USA. A teraz czarny prezydent robi gest w stronę mniejszości seksualnych. Zmiany:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, najbardziej bolesne i wkurwiajace jest, ze te wszystkie zmiany ida tak wolno i wymagaja czesto wiele ofiar tylko dlatego, ze ludzie sa tak twardoglowi.
      Ale dobrze, ze chociaz w slimaczym tempie ale idzie to we wlasciwym kierunku:)

      Delete
  23. Też uważam, że to dobra wiadomość, chociaż moja tolerancja wobec gejów zmniejsza się systematycznie odkąd związałam się z moim mężem, a to za sprawą kilku nam znanych facetów o homoseksualnej orientacji, którzy się do mojego meża dość namolnie przystawiali, za nic mając fakt, że jest hetero i żonaty. Jeśli związki jednopłciowe będą równe z małżeństwem i tak samo nazwane jak związek kobiety i mężczyzny to może dla części gejów i lesbijek fakt, że osoba którą są zainetersowani jest w sformalizowanym związku hetero nareszcie zacznie stanowić to jakiś hamulec. Ech, kiedyś byłam bardziej tolerancyjna....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kamenari, namolne przystawianie sie jest chamskie w kazdym przypadku. Pamietam wiele sytuacji z mlodosci kiedy musialam facetowi dac w morde, a nawet jednego kopnelam tam gdzie najbardziej boli:) Bylo to na przystanku TAXI w Polsce, bardzo poznym wieczorem, czekalam z moja mama na taksowke i facet tez nie rozumial, ze nie jestem zainteresowana zawieraniem znajomosci na ulicy. Byl podpity i namolny, dostal kopa w jaja i mu przeszlo, ale wydarl morde na cala ulice.
      Wiec nie sadze zeby to byla cecha konkretnej orientacji seksualnej. Wrecz przeciwnie przez prawie 30 lat kontaktow z gejami i lesbijkami nie mialam zadnych tego typu sytuacji.
      Bywalam i bywam z nimi w towarzystwach mieszanych i zachowuja sie normalnie, nikt nigdy nie przystawia sie do kogos kto sobie tego nie zyczy.
      Bylam kilka razy w klubach dla homoseksualistow, bylam tez kilkakrotnie w klubach samych lesbijek, owszem w tym drugim przypadku nalezy sie liczyc z faktem, ze wbzbudza sie zaniteresowanie, w koncu to taki specyficzny klub.
      Poniewaz za kazdym razem bylam tam w towarszystwie mojej kolezanki Sabiny, nawet jak ktoras z kobiet zaczynala sie za bardzo mna interesowac, Sabina mowila "ona jest ze mna" i natychmiast padalo "przepraszam" i kobieta odchodzila.
      Ale tam bylam przygotowana na takie "zaloty", bo wiedzialam gdzie ide, sama chcialam doswiadczyc, zobaczyc jak to jest. Podobnie jak w kosciele spodziewam sie ludzi pograzonych w modlitwie tak w takim klubie spodziewalam sie, ze jako nowa twarz moge wzbudzac zainteresowanie.
      To tylko zalezy od kultury i niczego wiecej.
      A ja kiedys bylam bardzo nietolerancyjna:)) Tolerancji nauczylam sie w Ameryce:))

      Delete
  24. No i o to chodzi... :)))

    Buziak kochana :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Margarithes, :))) Buziak z przyjemnoscia odwzajemniony:**

      Delete
  25. dla mnie i wedlug Bibli Homoseksualizm to zboczenie Nie jestem i nie bede popierac takich zwiazkow to smutne ze sa dopuszczalne takie realia ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lesli, nikt nie oczekuje od Ciebie poparcia, zwlaszcza wbrew Twojej wlasnej woli. Nigdy nie czytalam Bibli wiec nie moge sie wypowiadac na 100%, ale domyslam sie, ze Biblia nie nawoluje do nienawisci, a wiec wystarczy, zeby zgodnie z Biblia nie czuc nienawisci do innych. Nie czuc nienawisci nie tylko do osob o innej orientacji seksualnej, ale tez do wyznawcow innych religii.
      Wiesz tak sobie mysle, ze gdyby wszyscy wyznawcy roznych religii tego swiata zyli zgodnie z zalozeniami tych religii to swiat bylby naprawde piekny i pelen milosci.
      Milo mi, ze zabralas glos, bo nie kazdy ma odwage napisac to co mysli w sposob kulturalny, a Ty to zrobilas.
      Dziekuje:)

      Delete
    2. ..pisane patykiem na piasku - prawo miłości bliźniego..
      ..a zboczenie to to takie obraźliwe słowo

      Delete
    3. Misiu, tez uwazam, ze zboczenie powinno odnosic sie do ekshibicjonistow, gwalcicieli, pedofilow ale nie homoseksualistow, ktorzy nikogo nie krzywdza.

      Delete
    4. Biblia mowi ze Homoseksualizm to zboczenie z aktore poniesie kazdy smierc HOMOSEKSUALIZM co do ludzi co sa nimi nie mam nienawisci Szkoda mi ich poprostu owszem nawet usiade przy kawie z HOmoseksualista napije sie jej porozmawiam ale i tez powiem ze sex pomiedzy kobieta a kobieta a mezczyzna i mezczyzna w oczach Boga jest grzechem i obrzydliwoscia..... Ja patrze na to oczami Biblii bo wierze w Boga i stosuje sie do Jej zawartosci NIEnawidze Homoseksualizmu ale nie mam w nienawici tych ludzi

      Delete
    5. This comment has been removed by the author.

      Delete
    6. Nie będę wchodził w dyskurs o tym, co uważa Bóg, bo tego nie wie nikt, tym bardziej nie wiem tego ja, ale jeśli Pani wie, to mogę tylko zazdrościć. Zwrócę tylko uprzejmie uwagę, że: (a) Biblię należy odczytywać w całości, nie wyrywając fragmentów z kontekstu; (b) nie należy mylić rozwiązłości seksualnej z prawdziwą uczuciową miłością. Zerkając na Pani bloga, podziwiam i szanuję Pani łatwiejsze życie ("łatwiejsze" w tym sensie, że Pani nie musiała zmagać się z presją otoczenia z powodu orientacji, bo całą resztę różnych problemów ma każde z nas). A szanuję pomimo NIENAWIŚCI, jaką wzbudza w Pani moja prawdziwa MIŁOŚĆ do mężczyzny. Pozdrawiam!

      Delete
  26. A ja jestem katoliczka, do tego zaangażowaną (uff, co za wyznanie) i wpiszę się tu w nutr większościowy. No nareszcie, ktoś, kogo dobrze słychać na całym świecie mówi głośno o równości wobec prawa. Bo cała sprawa do tego się sprowadza. Jak mamy być równo traktowani to równo. Dla mnie chrześcijaństwo (katolicyzm) to religia miłości. I cieszę się jak Głupia, że Obama głosno zadeklarował poparcie dla małżeństw homo. Wszyscy mają prawo do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa.
    Nie bardzo rozumiem tłumaczenia, że biblia nie pozwala - dla chrześcijanina podstawą jest NT, a tam jak byk pisze "kochaj bliźniego swego jak siebie samego ....". No więc kocham i bardzo dobrze mi się z tym żyje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agula, nie jestem katoliczka (chociaz de facto jestem, bo jestem ochrzczona) ale nie praktykuje od wielu lat. Natomiast czytajac Twoj komentarz mam wrazenie, ze zyjemy w/g bardzo podobnych zasad:)
      W "moim" swiecie nie ma religii, nie ma koloru skory, nie ma narodowosci, nie ma roznic seksualnych, w moim swiecie wszyscy jestesmy jednakowi i wszyscy tak samo zaslugujemy na szacunek i milosc.
      :***

      Delete
  27. O to to. Zasługujemy. No chyba, ze ktoś mocno zapracuje, zeby ten szacunek stracić.
    Ja mam w sobie duzy dystans do swojego widzenia wiary i czasem sie mocno z tą wiarą kopię. No, ale nie zaprzeczę wierzę (sama świadomie wybrałam) i jestem w tej konkretnej instytucji.
    Niemniej jednak bywa, że ktos usiłuje skrzywdzić moich bliskich. O to wtedy moje działania są dalekie od miłości bliźniego. Cóż, każdy bywa grzeszny:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agula, kazdy ma prawo do swoich wyborow i jesli chcemy, zeby inni szanowali nasz wybor, musimy szanowac wybor jakiego oni dokonuja. Nie ma innej drogi:)
      A to, ze nie zgadzamy sie w jakiejs czesci czy tez kwestionujemy doktryny czy to kosciola czy pewnych grup spolecznych powinno prowadzic do dyskusji i wzajemnego wzrostu swiadomosci.
      W obliczu krzywdy kazdy czlowiek ma prawo do dzialania w obronie skrzywdzonych i tu chyba nie ma innej drogi.

      Delete
  28. Głos Agulaw jest super! Pokazujesz co to jest tolerancja oraz obalasz przeświadczenie ( niestety, w większości poparte dowodami),że katolik z założenia jest nietolerancyjny. Wszak Obama nie powiedział czym w jego odczuciach jest homoseksualizm i w jego deklaracji nie o to chodzi. Wszyscy ludzie mają równe prawa (Ci, którzy złamali prawo i są skazani prawomocnymi wyrokami, pozbawiającymi ich części praw publicznych nadal są ludźmi)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, mnie tez sie bardzo podoba postawa Aguli:) Od wielu, wielu lat mazenstwo jest rowniez aktem cywilnym a nie tylko religijnym. Jesli uznajemy prawo do zawierania zwiazkow malzenstkich w urzedach z pomijaniem swiatyn religijnych to chyba nadszedl czas zeby przyznac to prawo wszystkim.
      Wlasnie natknelam sie na artykul mowiacy o tym, ze malzenstwa jednoplciowe wcale nie sa niczym nowym. Z tego artykulu wynika, ze nawet w swiatyniach chrzescijanskich udzielano slubow parom tej samej plci. Artykul jest po angielsku oczywiscie, a ja nie mam czasu tlumaczyc, ale podam link, bo w sumie kto chce moze sobie skorzystac z tlumacza google.

      http://borderlessnewsandviews.com/2012/05/gay-marriage-a-rite-that-should-be-a-right/

      Jest tu nawet opisane jak wygladal slub par jednoplciowych, oczywiscie byli to mezczyzni, bo wiadomo kobiety musialy czekac na swoje prawa. Ba kobiety wiekszosci wyznan ciagle czekaja na uznanie ich rownym mezczyznom.
      Co sie wiec dziwic, ze religie sa przeciwko uznaniu prawa do malzenstwa bez wzgledu na partnera, skoro kobieta w swietle wielu religii ciagle nie jest czlowiekiem.

      Delete
    2. Znaczy jest człowiekiem, bo rodzi mężczyzn. Tylko ma z góry, w różnych kulturach różne, role przypisane. I to zdanie nie było odkrywcze;-))))))

      Delete
    3. Tak, tak Zante, kobieta ma rodzic, gotowac strawe i kroczyc boso i w milczeniu za osiolkiem:))))

      Delete
  29. Opiekować się zstępnymi, wstępnymi, także małżonka....zapomniałaś dodać...oraz w biegu pozamiatać

    ReplyDelete
    Replies
    1. Malzonka zastapilam osiolkiem przeciez:))

      Delete
  30. Napiszę krótko, bo po przeczytaniu posta i wszystkich(!) komentarzy brak mi słów: wow...

    ReplyDelete
  31. Jeszcze dodam jedno Milosc miloscia blizniego ale popatrz na to z innej strony Twoje dziecko czegos chce ia ty wiesz ze to dla niego jest zle i niebezpieczne czy w swej milosci pozwolisz mu na to co on chce???

    Bog dal kazdemu wolna wole i kazdy zyje jak mu sie tam zywnie podoba ale podkoniec swej wedrowki odpowie za swoje zycie przed Bogiem chcial nie chcial odpowie Kazdy znas odpowie czy wierzyl w niego czy nie Bo on istnieje ...

    Bog kocha kazdego z nas ale nie nawidzi grzechu a Homoseksualizm w Jego oczach jak pisalam to zboczenie i grzech Jesli ktos wierzy w Boga a nie stosuje sie do Jego praw to tak jak by wcale nie wierzyl... ot takie moje zdanie jest,,,,

    To ze jestem Anty Homo nie oznacza ze pluje na kazdego Homo czy wyzywam itp nie tak nie jest bojak wspomnialam wyzej napije sie z nim kawy podam reke porozmawiam a nawet pomoge sie podniesc mu... ale on wie co ja na temat tego sexu po miedzy ta sama plcia mysle i co Bog mysli.... bo mu to powiem w sposub kultralny milosny i lagodny...

    Milosc do blizniego nie oznacza akceptowania wszystkiego w bliznim ale powiedenie mu co jest zle a co dobre co robi zle itp...

    Ps ja nie katoliczka ani nie sw Jehowy po porostu wierze w Boga na podstawie Slowa Bozego Biblii

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wydaje mi się, że dyskusja nie ma sensu, ale dla równowagi kilka refleksji od siebie:

      - skąd wiesz, że akurat homoseksualizm jest w oczach Boga grzechem? Zawsze mnie intrygowało dlaczego ludzie wierzący wkładaja w usta Boga SWOJE OSOBISTE przekonania.
      - na tym świecie większośc populacji to niechrześcijanie. Doliczając populacje historyczne to jeszcze mniejsza mniejszośc. Jak się domyślam Bóg w swoim zamyśle postanowił zignorować większą częśc ludzkości...
      - abstrahując od tego w co kto wierzy, nie za bardzo rozumiem dlaczego ma to być wyznacznikiem prawa. Tak samo jak nie chciałbym żyć w miejscu w którym kobiety nie mogą prowadzić samochodu (Arabia Saudyjska) tak nie chciałbym żyć w kraju w którym państwo ustala kto (pełnoletni) z kim (pełnoletnim) ma prawo zawierać związek małżeński. Ani państwu ani wspólnotom religijnym nic do tego. Nikt ich nie zmusza.

      - chciałem dodatkowo zauważyć, że spora część kościołów protestanckich w Kanadzie i wielu innych miejscach jak najbardziej popiera związki homoseksualne. Czy oni mają inną Biblię, czy może podchodzą do życia i słów Chrystusa o miłości bliźniego z większa pokorą i refleksją...?

      - skoro uważasz, że miłość bliźniego polega na tym, żeby bliźniemu mówić co jest złe a co dobre, to wygląda na to, że oceniasz. Polecam w tym kontekście Mat. 7:1 i Luk 6:37... I więcej chrześcijańskiej pokory, bo nie jesteś Bogiem i może błądzisz a inni mają rację...

      Delete
    2. Res, dziekuje:) Napisales dokladnie to co sama chcialabym napisac, a nawet jeszcze duzo lepiej.

      Delete
  32. Jeden z tych dni kiedy lubie ten kraj bardziej niz codziennie. A lubie zawsze :)

    ReplyDelete
  33. Poczytalam komentarze i jeszcze cos dodam. Prawo do zawierania zwiazkow malzenskich daje nie "tylko" te przywileje, ktore w sposob oczywisty wynikaja z litery prawa. Chodzi tez o to, ze uznajac malzenstwa homoseksualne uznajemy, ze zwiazek Basi i Malgosi jest rownie dobry co Baracka i Michelle. W tym momencie nie obchodzi nas co robia pod kolderka ani nasi sasiedzi, ani para prezydencka. Nie potrzebna jest tutaj jakas specjalna nomenklatura dla zwiazkow homoseksualnych. Skoro to takie same zwiazki to nie rozumiem, nie ogarniam po prostu dlaczego sprzeciwiac sie nazwaniu ich malzenstwami. Ze wszystkimi zaletami i wadami malzenstwa.

    Lesli-Nazywanie czyjego zwiazku zboczeniem jest zwyklym chamstwem. Chamstwo jest w oczach Boga grzechem i mowie ci to dla wlasnego dobra zebys sie nawrocila.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evita, ja w ogole nie rozumiem ludzi, ktorzy wyobrazaja sobie seks innych, bez wzgledu na to czy to jest para homo, czy hetero seksualna jakos nigdy w zyciu nie czulam potrzeby wyobrazac sobie akt seksualny dwojga ludzi. Ja nie wiem czy to aby nie jest wlasnie ZBOCZENIEM, ze czlowiek patrzac na innego czlowieka widzi go nago i w dodatku w sytuacji aktu seksualnego.
      Moim zdaniem to jest wlasnie nienormalne.

      Delete
  34. "Miałem sen" : Prezydent Polski poparł prawo do zawierania homoseksualnych małżeństw, Sejm wprowadził ustawę i ... w końcu było normalnie.
    Wierzę, że i my się doczekamy tej normalności.

    Na marginesie - podejrzewam, że już lata temu prezydent Franklin Delano Roosevelt rozumiał potrzebę unormowania tego problemu. Kochał przecież swoją żonę - Eleanor Roosevelt, a jednocześnie widział jej miłość do jej partnerki, która była stałą mieszkanką Białego Domu.

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rotos, masz racje, wlasnie Eleanor Roosevelt byla biseksulana. Jestem pewna, ze w Polsce tez tego doczekacie, bo nie ma po prostu innej drogi. Tutaj jeszcze 30 lat temu, a nawet 20 wiekszosc ludzi byla przeciw, a teraz wiekszosc jest ZA. Tego gina nie da sie juz wepchnac z powrotem do butelki:)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...