Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, June 29, 2012

53.3 C

Nie, to nie jest pomylka.
Na moim patio w tej chwili termometr wskazuje 53.3C w sloncu.
Jest godzina 14:20

52 comments:

  1. Replies
    1. Auroro, na szczescie nie musze, mam klimatyzacje, ale nie wychodze z chalupy za zadne skarby swiata:)))

      Delete
  2. Tez chcialam zmierzyc jak jest u mnie w sloncu i huj termometr strzelil.Z tego wniosek ze u nas w sloncu wiecej:)))
    Juz od samego patrzenia na termometr mozna udaru dostac:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, hahaha byc moze, ze masz wiecej, bo jestes troche bardziej w glab ladu. Ja mam blisko zatoke, wiec nawet lekka bryza tu zawsze wieje.
      Ja nie mam takiego klasycznego termometra, wiesz z serii porzadnych, wiec wylozylam pizdryka na stole na patio. No i pokazal 128F, wrzucilam na przelicznik i daje to dokladnie 53.3C.
      Ocipiec przyjdzie, dobrze, ze mam juz to AC naprawione, bo bym sie zagotowala:))

      Delete
  3. u nas w NC 112F, siedze w domu i nawet nie mam zamiaru wystawic nosa na taras :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ardeco, ja tez na szczescie nie musze wychodzic. Wspanialy tez siedzi w domu, bo przy takiej pogodzie to wiadomo, ze moga byc problemy z dojazdem. A na taras wyszlam tylko zeby sprawdzic temp. na pizdryku:))
      Klimatyzacja to jest jednak dobro nad dobrami!!!

      Delete
  4. No weź wyłącz ogrzewanie ;-)))))))))))))))))) Powinno trochę pomóc.
    Ja pierdzielę! Przy 70 stopniach białko się ścina!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, a przy ilu sie rozum lasuje?:))))
      Serio wspolczuje wszystkim, ktorzy musza z jakichs powodow byc na zewnatrz chocby przez 30 minut.

      Delete
    2. Czyli jak rozumiem u Ciebie klimatyzacja działa. A jak się przemieszczasz z domu do pracy? W lodówce? ;-)))

      Delete
    3. Zante, ja pracuje tylko we wtorki, srody i czwartki, dzis jest piatek i to pierwszy dzien goraca, do poniedzialku sie ochlodzi:))) Udalo mi sie tym razem.
      A jak sie przemieszczam jak musze, no coz wychodze z domu na 2 minuty przed przyjazdem autobusu zeby nie czekac dlugo na przystanku. W autobusach (wszystkich) jest klimatyzacja. Potem musze przejsc kawalek do subwaya, zajmuje mi to ok. 4 minut (powoli, bo jak tak goraco to leze jak zolwica). Potem siadam do klimatyzownego pociagu, ktory zawsze juz na mnie czeka, bo ja zaczynam podroz ze stacji poczatkowej;) I na koniec najgorsze, bo musze dojsc do pracy a to zajmuje mi 7 minut.
      Gorzej jest wieczorem, bo musze czekac na pociag pod ziemia, a tam temperatura jest tragiczna, wiec nosze przy sobie taka butelke z pompka, ktora rozpyla zimna wode i tym sie chlodze czekajac. W srodkach komunikacji i wszystkich pomieszczeniach jest juz dobrze, bo wszedzie jest klimatyzacja.
      W sumie jak musze to i tak nie jestem na zewnatrz dluzej niz 15-20 minut dziennie.

      Delete
    4. Jejku! Jakie precyzyjne obliczenia! Choć tak naprawdę się nie dziwię, bo takie temperatury to nie tylko dyskomfort. To zwyczajnie niebezpieczne jest.
      Jest na tym świecie taki kraj, gdzie stale jest ciepło, ale nie za ciepło, nigdy nie ma mrozów, huraganów itp? Jest takie miejsce akurat dla mnie, o którym mogę sobie marzyć?????

      Delete
    5. Zante, ja jestem raczej milosniczka 4-por roku, ale lubie zimno, byle nie za zimno i cieplo byle nie za goraco:)) Najfajniesze tutaj sa wiosna i jesien, choc na zime nie narzekam:)) Tylko zima potrafi byc pochmurna i to meczy, ja potrzebuje slonca.

      Delete
  5. u nas całe 22 stopnie ,jak na Irlandię to szaleństwo!, ale 53.3 ??? to jakaś pomyłka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kachno, nie pomylka niestety:( W cieniu jest nizej, podaja jako srednia temperature 38C ale niebo nie ma ani jednej chmurki. Ja polozylam termometr w sloncu, bo bylam ciekawa;) No to sobie zaspokoilam ciekawosc:)))
      22C to u Was jest zimno... brrrrrrrrrrrrrr :P:P

      Delete
  6. brrrrrrrrrrrrrr, aż mnie zmroziło ;)...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Abigail, zmorozilo? powinnas sie spocic:))

      Delete
  7. A u mnie 21.47 i 25 stopni.Nie mam klimy, więc chłodny prysznic i we własnej skórze spać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Misiu, ja zawsze spie tylko we wlasnej skorze;)) Inaczej nie potrafie:)))

      Delete
  8. ło matko z ojcem !!!
    ale słyszałam w radio że linie energetyczne macie przeciążone i macie oszczędzać ale ja pierdziu 53 !!!! u nas nawet 35 nie ma

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, na pewno sa przeciazone, bo ludzie wala w klimatyzacje bez opamietania, my regulujemy i wylaczamy zeby wlasnie zaoszczedzic, ale nie wszyscy tak robia. Jak pierdolnie to znow bedzie rozpierducha, tak jak w 2006 kiedy w lipcu musielismy przezyc 17 dni bez elektrycznosci. To byla zabawa:)))

      Delete
  9. A u na owszem jest ponad 30C. Wracałam z pracy busem, kierowca włączył klimę i tak wyła, że po godzinie, kiedy wysiadłam byłam oszołomiona. Fakt, że można było przynajmniej oddychać :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale dlaczego ta klima wyla? Nic nie powinno wyc;/ Klimatyzatory owszem sa glosne, ale na zewnatrz, wewnatrz nic nie slychac. My mamy centralny klimatyzator na cale mieszkanie, to jest ogromna skrzynia i stoi z tylu domu, obok jest drugi dla mieszkania na gorze. Jak siedze na patio to owszem ciezko czasem rozmawiac jak sie obydwa wlacza rownoczesnie, tak warcza, ale w mieszkaniu nic nie slychac. Podobnie w autobusach i pociagach klimatyzatory sa ciche.

      Delete
    2. No bo one jeszcze powinny być sprawne, a w tej coś szwankowało. I tak dobrze, bo kiedyś kierowca włączył klimę i zaczęło wiać jakąś stęchlizną i spalinami. Po prostu nie konserwują jej jak należy albo w ogóle. W domu nie mam klimatyzacji, ale mam świetnie izolowane ściany i jest chłodno :)

      Delete
    3. Moze filtrow nie zmieniaja, cholera ich wie. My zmieniamy filtry na poczatku kazdego sezonu. W pracy mam klimatyzator w oknie i filter trzeba myc, wiec daje chlopakom i mi myja, bo ja nie bardzo mam gdzie.

      Delete
  10. U nas na wskaźniku przed domem było dzisiaj tylko 32 stopnie...Ale wieczorem się miło wychłodziło, więc wsiedliśmy na rowery z chłopcami. Teraz jest już całkiem chłodno - w porównaniu do tego, co było...

    ReplyDelete
    Replies
    1. KO, ja wstalam dzis o 5tej, bo dwa dni nie jezdzilam, wiec sie zwleklam:)) A tu co? Burza z pIEROnami i temperatura juz 24C:)) ale trwalo to tylko jakies 40 minut i nawet schlodzilo troche, bo wiaterek tez byl przyjemny. Wsiadlam wiec na rower i tuz po 6tej pojechalam. Jak wrocilam po 1.5 godz. to juz sie ze mnie pot lal ciurkiem i temperatura juz dochodzila do 30C. Jutro rano bedzie jeszcze gorzej pewnie, bo w nocy ma byc 28C to mowy nie ma zebym sie wybierala na rower. Helga bedzie odpoczywac:))

      Delete
  11. Run Stardust run!!!!!!Najlepiej w strone lodówki! Ja się boje weekendu ma być stopni tysiącpińcsetstodzieińcset i już mi słabo, tym bardziej, że kończa mi się Grycanki w zamrażarce:o
    Bardzo podobał mi się Twój cichy wielbiciel, ale nie do końca był cichy:))))
    Uściski!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, a zebys wiedziala, ze tylko wpierniczamy wszystko z lodem. Mimo, ze siedzimy w schlodzonym mieszkaniu to jednak na nic wiecej czlowiek nie ma ochoty. Wlasnie pozarlam miseczke zimnego serka ricotta z truskawkami i jagodami i to chyba bedzie moj obiad;))
      A ten cichy wielbiciel to cwok, bo po cholere sie ujawnial. Powinien jakies kukardki na drzewach wiazac, lisciki pisac, serca na korze strugac... za grosz romantyzmu ;))
      Buziam:***

      Delete
  12. Kocham upały , to coś dla mnie, ja się wyprowadzam stąd :-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jasna, ja nie kocham upalow, przyzwyczailam sie z koniecznosci, bo kocham ogromnie kocham NYC:))) No i w sumie to latem powinno byc przynajmniej cieplo i slonecznie.

      Delete
  13. U nas tez upior nie do wytrzymania a do tego od rana burza gonila burze, tropik!
    Chlodzimy sie zimnymi drinkami i siedzimy w chalupie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, slowem na obiad mojito czy margarita? U mnie tak samo:)) A burza byla rano przez jakies 40 minut i potem juz piekielko:))

      Delete
  14. To chyba trzeba wystawić patelnię,żeby się nagrzała i wtedy wrzucić na nią jajko.Będzie "obrobione" beztłuszczowo. U nas też idą upały a do tego zapowiadają burze, trąby powietrzne i gradobicie. Tylko nie wiem w jakiej kolejności nadejdą.Wpierw upał, to pewne, a co potem? aż trudno wybrać, tyle tego ma być.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Burze, gradobicie i traby powietrzne!!!
      No to Was czekaja nie zle atrakcje.
      Trzymam kciuki, zeby sie obylo bez wiekszych problemow:**

      Delete
  15. chciałam napisać - przelicz to na celcjusze - jak zobaczyłam, że TO CELCJUSZE :)))

    ojessssu :)

    dużo pij Kochana :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spt, staram sie zawsze podawac wszystkie miary w europejskim systemie, bo wiem, ze nikt nie pamieta o przeliczaniu. Wstalam dzis o 4:30 bo wczoraj z nudow przespalam pol dnia i juz bylo 30C. Chyba kicha z jazdy dzisiaj:((
      Pijemy, czuje sie jakbym miala w brzuchu akwarium:)))

      Delete
  16. oddaj nam trochę tego upału... już bym poszedł na spacer wzdłuż Bałtyku... w seksrecie powiem, że jako mieszkaniec nadmorskiego miasta jestem blady jak ściana...

    miłego dnia, Szefowo! pamiętaj o kremach, osłonie głowy i wodzie... ale, ale... znów moja nauczycielska natura się odzywa - czas to przystopować, bo są wakacje! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Vermis, w takie dni w ogole nie wychodze z domu;)) Tez jestem blada jak sciana, bo ja sie nie opalam.
      Od poniedzialku ma sie ochlodzic, wiec idzie ku lepszemu:)))

      Delete
  17. Wow!
    U mnie +30 w cieniu (i duchocie) chyba idzie na deszcz czy burzę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dora, deszcz jest dobry ale jak temperatura nie spadnie to niestety tylko zwieksza wilgotnosc powietrza i znow kicha;))

      Delete
  18. Replies
    1. Nivejko, obawiam sie, ze mialabys dosc:)) Sama temperatura jest do zniesienia, ale w polaczeniu z 96% wilgotnosci powietrza, ktore stoi bo nie ma zandego wiatru, jednak daje w dupe;)))

      Delete
  19. No i proszę, mój komentarz poszedł w kosmos, albo do spamu, hehe.A może dlatego,że napisałam,że idę spać w samej skórze??????;)Lubie ciepło, ale u nas dziś 32 stopnie! Umieram!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Juz go wyciagnelam za uszy na swiatlo dzienne:)) Tylko wyzej sie pokazal i tam napisalam odpowiedz:)

      Delete
  20. teraz u mnie jest 5 minut po 15. i termometr wskazuje 34st.C od północy, nie wiem ile jest na słońcu, ale nie odważyłam się wyjść by to naocznie sprawdzić;) Współczuje wszystkim, którzy muszą wyjść, a źle upały znoszą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, 34C w cieniu to w sloncu jest na pewno ponad 40C. Ja mialam 30C o godzinie 4:30 jak wstalam i wyobraz sobie, ze mnie Helga skusila na przejazdzke:)) Ale zrobilam tylko ok. 9km. Wiecej sie nie dalo. Wyjechalam o 6tej i wrocilam o 7ej i juz bylo 34C w cieniu.
      Siedze wiec na dupsku i sie nie ruszam:))

      Delete
  21. Podziwiam Cię że dajesz radę, a jeszcze bardziej, że jesteś w stanie wychodzić do pracy. Ja bym chyba regularnie odjezdzala w ciagu tych kilku/nastu minut pomiędzy klimatyzowanymi pomieszczeniami. Klimy tez zreszta nie lubię, wysusza sluzowki o jest niezdrowa, tyle ze czasem nie ma wyjścia.
    Kocham Anglię za angielską pogodę, po słońce zawsze mogę pojechać:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarownico, akurat tym razem mi sie udalo, bo upal zaczal sie w piatek i skonczy w niedziele, a wiec nie musialam jechac do pracy. Wspanialy tez w piatek pracowal w domu. Klimatyzacji tez nie lubilam dopoki mialam w oknie, bo to warczalo i dmuchalo z jednej strony, teraz mamy centralna i poza umiarkowana temperatura nie czuje ani nadmuchu ani halasu. Owszem halas jest na zewnatrz.
      Nigdy nie pomyslalam o tym, ze klimatyzacja jest niezdrowa, moze dlatego, ze my nie szalejemy i ustawiamy tak, zeby bylo przyjemnie a nie zimno i co najwazniejsze wyciaga wilgoc, a to najbardziej przeszkadza.
      Nie znam angielskiej pogody, bo nie bylam, a tylko ze slyszenia to nie to samo;)) Ja potrzebuje slonca, w pochmurne dni mam wisielczy humor;))

      Delete
    2. Wytrzymaj jakoś te upały, Stardust.serdeczności.

      Delete
    3. Dobrochna, dam rade, w koncu to nie pierwszy raz:))
      Dzieki i wzajemnie usciski:**

      Delete
  22. U mnie jest podobnie, teraz zaczyna spadać i o 19 oo było 31.2 C w cieniu. Pomyślałam sobie, czy to nie jest jakiś łatwy sposób na wytapianie nadmiaru tłuszczu, czasami nasłuchuję, czy nie zaczynam skwierczeć, ale słyszę tylko szum płynącego po mnie potu ...:))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A wiesz, ze ja tez czasem nasluchuje z nadzieja ze uslysze to skwierczenie:)) A tu nic z tego, nie da sie tak latwo;))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...